Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 6:19 pm

W dupie chyba!-zaprzeczyłam. Nie pozwolę się zgwałcić, nie ma nawet takiej opcji. Byłam bardzo zirytowana jego zachowaniem. Tak trudno jest pokazać choć 1% swojej inteligencji?-widząc jego zachowanie byłam tego coraz bardziej pewna. Dlaczego, niektóre osoby są takie tępe?
Nie spodziewałam się, że mnie tak okiwa. Wywróciłam się, jednak od razu wstałam, a przy tym tylne łańcuchy pękły. Ups.. coś słabo je zapiąłeś?-zaśmiałam się, i go zaatakowałam. Kopnęłam obróciłam się i walnęłam z kagańca. Zabrałam jakąś linę, i zarzuciłam na niego, z nadzieją, że tego nie ominie. I co role się odwróciły?-zapytałam.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 8:20 pm

Uśmiechnąłem się słysząc jej skrzeczenie.
- Nie w zadzie... tylko wsadzę w zad. - odpowiedziałem jej. Mógłbym jej jeszcze nagadać... powiedzieć wiele ciepłych słów, ale po co. Nie sprawiała wrażenia zbyt inteligentnej, skoro się nie poznała na mojej pięknej grzywie, więc dyskusja z nią chyba nie miała za wiele sensu.

Udało mi się wpaść w klacz a nawet ją skutecznie powalić... niestety nim ją przygniotłem, ta zerwała kajdany.
- Ale... ale jak to? - spytałem przerażony, ignorując jej pytanie i się cofając. O ile wcześniej było źle, to teraz było koszmarnie! Co robić? Co robić? Nie miałem pojęcia. Nim zdążyłem zareagować oberwałem potężnym kopniakiem i kagańcem. Słyszałem, jej słowa o odwróceniu ról... ale nie mogłem na coś takiego pozwolić! Widząc, że ta próbuje mi zarzucić linę, chwyciłem ją w żeby i spróbowałem jej wyrwać. Ta raczej mając kaganiec na sobie, nie mogła mi jej ponownie odebrać. Doskoczyłem bliżej jej, gryząc ją w szyję dla odwrócenia uwagi i stając swoim kopytem na zerwanym łańcuchu od pęta na jej przedniej nodze. Kolejny raz na nią naparłem mając nadzieję, że przydeptany łańcuch spowoduje, że ta się wywali. No ale jeśli tak się stało, to ja tym razem momentalnie się na nią rzuciłem, ponownie próbując przygnieść ją do posadzki.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 8:33 pm

Byłam zadowolona z całego potoczenia tej sytuacji. No to jest mój.-pomyślałam z zadowoleniem. Oj pożałuje tego!-pomyślałam ze złością na tego... ach..zabrakło mi słów.
Już, już prawie... był MÓJ, ale debil znów mnie przechytrzył. Był cwany- nie wygląda na takiego, to trzeba przyznac. Wyrwał moją linę, próbowałam mu na to nie pozwolic, jednak kiedy ugryzł mnie, skupiłam się na bólu a nie, na tym, że wyrywa mi moja linę, która dawała m władzy! Próbowałam się cofnąc, jednak nadepnął na pęknięty łańcuch a ja się wywaliłam. Nawet się nie zorientowałam, kiedy przygniótł mnie swoim tłustym dupskiem. Złaź grubasie!-zagroziłam.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 9:04 pm

Szarpałem się z klaczą próbując wyrwać jej linę, jednocześnie gryząc ją, przydeptując łańcuch i napierając na nią z boku. I po chwili... po chwili ta w końcu się wywaliła! Zarżałem triumfalnie i przygniotłem ją własnym ciężarem. No, teraz ją miałem. Nie dużo brakowało by mi zwiała... ale rolę się ponownie się odwróciły. Wreszcie ją miałem w garści, czy może raczej w kopycie! Wielki, wielki sukces!
- Grubasie? A może to nie ja jestem za ciężki... ale ty za słaba? - prychnąłem. Odzyskają liną próbowałem jej ciasno spętać przednie nogi. To nie powinno być trudne - w końcu przody nie są zbyt silne. W razie sukcesu spróbowałem na końcu kolejnej liny zrobić pętle, zarzucając ją na tylne nogi klaczy. To już było znacznie trudniejsze - w końcu zadnie nogi są dużo potężne a klacz udowodniła, że do słabych nie należy. Jeśli mi się udało, to oczywiście ściągnąłem pętlę, wiążąc jej i tylne nogi.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 9:45 pm

Położyłam uszy po sobie. Nie byłam z tego zadowolona, raczej zwiedzona.. Jak mogłam popęłnic taki błąd? No jak? Byłam na siebie zła.. Jednak teraz próbowałam myślec o tym, jak tu się uwolic.
Nie...-powiedziałam. Po czym dodałamRaczej ty spasłą świnią!-warknęłam. Byłam oburzona tą całą sytuacją.
Kiedy próbował związac mi przednie nogi, walnęłam go w pysk- a trzeba przyznac, że moja puszka kopytowa była bardzo twarda. Jednak udało mu się.. Kiedy próbował związac mi tylne, próbowałam mu na to nie pozwolic, jednak nie było mi tak łatwo, bo on ciągle na mnie leżał..
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 9:58 pm

Miałem już tego po dziurki w chrapach! Po prostu... po prostu jak mogła mnie tak obrażać!
- Dość... dość! To ostatnie ostrzeżenie! Obraź mnie jeszcze raz to Ci tak przyłożę, że nie wstaniesz! - zagroziłem jej i wbrew pozorom nie żartowałem. Ona... ona przesadzała!

Związałem jej przednie nogi, co nie było może łatwe i mnie kosztowało oberwanie w pysk No i skupiłem się na dużo mocniejszych zadnich. Ta nimi ruszała na wszystkie strony, próbując nie pozwolić na ich obwiązanie, więc po kilku próbach zmieniłem taktykę. Teraz dla odmiany starałem się zarzucić pętlę tylko na jedną jej nogę a dopiero później obwiązać sznurem tę drugą licząc, że teraz sobie poradzę z unieruchomieniem jej groźny, umięśnionych zadnich nóg.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 10:16 pm

Miałam gdzieś jego groźby,zresztą w ogóle próbowałam ignorowac jego słowa. Dla mnie jest nikim, zwykłym śmieciem, którego tylko zgnieśc i wywalic do kosza. Tsaa...-powiedziałam pod nosem, było to praktycznie niesłyszalne..
Mogłabym zmienic moje postępowanie, jednak ten koń doprowadza mnie do szału, i nie potrafię byc do niego miła. Zebrałam w sobie całą możliwą siłę. Najpierw zaczęłam się wiercic, a następnie spróbowałam wstac. Próbowałam go z siebe zwalic, a gdy tak sie wstało wstałam, jednak z ucieczką było ciężko, z powodu związanych przednich nóg.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 10:26 pm

Próbowałem raz za razem związać zadnie nogi klaczy... no ale się nie dało. Ona była chole*nie silna i nieprawdopodobnie zwinna! Wszystkie moje próby były nieskuteczne. Po chwili poczułem, ze ta coraz silniej się pode mną wierci. Zaczęła się rzucać niczym ryba wyrzucona na brzeg... a po chwili zaczęła wstawać! I to mimo spętanych przednich nóg, mimo mnie na sobie! Jak niepyszny zleciałem z niej po czym szybko wstałem. Bałem się, że mi zwieje... i pewnie by tak było, gdyby nie jej związane przednie nogi. By nie pozwolić na ucieczkę, chwyciłem jakiś łańcuch, który jej zarzuciłem na szyję, by szarpnięciami przyciągnąć ją po krótszej lub dłuższej walce do ściany i przywiązać łańcuch do koła wystającego że ściany. Jeśli mi się to udało, to przynajmniej nie musiałem się bać jej nagłej ucieczki.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 10:34 pm

Byłam już bardziej zmęczona, jednak kosztowało mnie to troche więcej siły.. Dyszałam głośniej, a serce biło mi jak młot. Nie było mi tak łatwo, ogier nie był wcale taki słaby na jakiego wygląda..
Cofnęłam się, jednak przychodziło mi to coraz ciężej. Kiedy nagle poczułam na sobie liny. Westchnęłam. W sumie nie miałam innego wyjścia, niż czekąc na odzyskanie sił, a wtedy ni będzie tak ciekawe.. Wypuśc mnie! Rozumiesz!-wrzasnęłam.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 10:54 pm

Zarzuciłem łańcuch na cofającą się klacz. To ją zatrzymało. Zacząłem ją ciągnąć jak najmocniej, szarpać raz za razem, zawlekając ją wreszcie pod ścianę, gdzie był pierścień wystający że skały, do którego przywiązałem łańcuch.
- Wypuścisz? Heh, żarty się Ciebie trzymają. - zakpiłem. Nie zamierzałem jej uwalniać - nie po tej długiej walce. Kiedy byłem już... tak bardzo blisko. Przednie nogi miała już związane... teraz wystarczyło poradzić sobie z dużo silniejszymi zadnimi. Rzuciłem się z liną na jej prawą tylną nogę, usiłując zawiązać na niej węzeł, by drugi koniec sznura przywiązać do jakiegoś palika na prawo od klaczy. To samo starałem się zrobić z jej lewą nogą, aby przywiązać ją do palika na lewo tak, by klacz stałą w delikatnym rozkroku. Była silna więc obawiałem się, ze kilka kopniaków dostanę w trakcie tego ale liczyłem, ze po krótszej lub dłuższej walce w końcu sobie z nią poradzę.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Gru 23, 2015 9:02 am

Byłam strasznie oburzona i zdenerwowana. Już nawet nie miałam ochoty z nim rozmawiać, jest przygłupem i na dodatek tępy jak buzdygan. Nie-odpowiedziałam krótko, nie wdając się w grzecznościową wymianę słówek, służąca niczemu innemu, niż zaspokojeniu chorej duszy słuchacza.
Nie wiem, dlaczego tak mówiłam-może z nadzieją, ze tak się stanie? Choć było to bardzo marne..
Próbowałam się zapierać, jednak nie wychodziło mi to zbyt dobrze. No dobra przywiązał mnie, i co dalej? Na pewno, nie dam mu związać tylnych nóg! Zaczęłam kopać i wierzgać-robiłam wszystko by mu sie to NIE udało.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Gru 23, 2015 11:36 am

Zignorowałem jej zaprzeczenie. Tylko na tyle ją było stać? Na krótkie "nie"? Spodziewałem się po niej raczej ostrzejszej wiązanki. No ale to dobrze - może w końcu zaczęła się opamiętywać i uspokajać? Po dłuższej walce w końcu udało mi się ją przywiązać, więc rzuciłem się na jej zadnie nogi... by po krótkiej walce w końcu się poddać. No nie szło jej ich związać! Kopała na wszystkie strony, wierzgała, a ja po dwóch trafieniach darowałem sobie dalszą walkę. No i... no i zastanawiałem się, co teraz zrobić, co teraz z nią począć. Miałem problem. W końcu... w końcu sobie przypomniałem o pewnym pomieszczeniu w lochach. To mogło być rozwiązanie mojego problemu. Zapiąłem jej na przednich nogach grube, mocne, niesamowicie wytrzymałe pęta (czyli kajdany dla koni) aby klacz nie mogła galopować czy kopać, ale spokojnie mogła iść. Nie powinienem mieć z tym większych problemów, skoro jej przednie nogi były związane.
- Chyba pora na małą wycieczkę. - oznajmiłem jej, złośliwie na nią zerkając.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Gru 23, 2015 3:41 pm

Nic tak bardzo mnie nie denerwowało niż ignorowanie mnie. Do głowy przychodziło mi tysiące pomysłów, na to jak skutecznie mogłabym go zjechać, ale uznałam, że jest on za głupi na to, by to zrozumieć.
Zastanawiałam się, co on teraz ze mną zrobi.. pewnie znów zacznie gadać te swoje banalne teksty typu''przeproś nie natychmiast'' a ja znów, będę mu się stawiać-normalka..
Jednak on chciał mnie gdzieś zabrać, a ja miałam znakomity plan-miałam tylko nadzieję, że wypali, choć chciałam się jeszcze z nim pokłócić. Chyba z tobą coś nie halo..-parsknęłam.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Gru 23, 2015 3:47 pm

Słysząc jej słowa, kolejny raz położyłem uszy po sobie, znowu wtulając je w grzywę.
- Ze mną? Chyba z Tobą wariatko! Ale... ale zaraz się zdziwisz! - zapowiedziałem jej.
Gdy już zapiąłem jej mocne pęta na przednich nogach, to rozwiązałem liny z tych nóg. Same mocne pęta powinny wytrzymać a ciasno obwiązane nogami liny za mocno by utrudniały jej chodzenie. Oczepiłem od ściany łańcuch od jej obroży i szarpnąłem za niego.
- No to teraz idziemy! - rozkazałem jej, złośliwie się uśmiechając. Zacząłem ją prowadzić w stronę lochów, mocno szarpiąc, jeśliby się zapierała.


/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Gru 23, 2015 4:34 pm

Nie histeryzuj..-powiedziałam z obojętnością w głosie. Jaki bachor...-prychnęłam, z grymasem na pysku.
Patrzyłam tylko uważnie, jak ten zawiązuje mi mocnej pętle na nogach. Próbowałam mu na to nie pozwolić, jednak nie poszło mi to zbyt ciekawie.. Nie mogłam pozwolić, na to by coś mi zrobił, na szczęście ruja mi się skończyła, więc wyjdzie na to, że źrebaka nie będzie.. Kiedy szarpnął za obrożę, podniosłam wysoko łeb, i zaczęłam się szarpać.. Nigdzie nie idę!-warknęłam. Gdyby nie te liny na moich nogach..-pomyślałam z oburzeniem. Jednak zdołał mnie stąd wyciągnąć.

z.t
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 5:23 pm

Wróciłem do swojej jaskini, prowadząc na łańcuchu mojego nowego niewolnika, którego dość szybko złamałem i przekonałem, że służenie mi to najlepsze, co mu się mogło w życiu trafić. Ogier był naprawdę ogromny, a przy tym niesamowicie silny i agresywny, więc kaganiec na pysku pęta na przednich nogach okazały się niezbędne. Po wejściu do środka, zablokował jakoś drzwi, po czym zawiązałem łańcuch do jakiegoś pierścienia, wystającego ze ściany.
- Cieszę się, że do mnie trafiłeś. Zobaczysz, że jak zmienisz stado to będziesz zadowolony. My, Czarna Krew, wiemy co w życiu jest najważniejsze. A Halni? Oni są słaby, godni pożałowania. - tłumaczyłem mu, uważnie mu się przypatrując. Zastanawiałem się, od czego zacząć... ale wypowiedziane słowa były chyba dobrze, jako wstęp.
- To moja jaskinia. Przez jakiś czas tutaj będziesz mieszkał. - wyjaśniłem mu.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 5:38 pm

Zostałem tu przyprowadzony przez karusa, muszę przyznać, że byłem poddenerwowany. Nie ja byłem po prostu agresywny z natury.
Nie próbowałem jednak się szarpać. Wiedziałem, że jest to zbędne, zwłaszcza, że miałem być w jego stadzie.

Wierzę ci na słowo. Fakt. Halni nie są zbyt potężni. Skierowałem wypowiedź w jego stronę, po czym zacząłem się rozglądać po jaskini. Była dosyć obszerna i cicha.

Słuchałem jego słów uważnie. Przez jakiś czas? To znaczy? Zdziwiłem się. Przygotujesz mnie do przejścia? Zacząłem się zastanawiać ile czasu będę tu spędzał. Było całkiem miło, gdyby nie pęta i kaganiec.

Nie było tu czuć chłodu z zewnątrz więc było mi ciepło. Rozluźniłem się trochę i zacząłem myśleć co z moim dotychczasowym życiem. Ale zostawiłem to za sobą skupiając się na tym, że będę niedługo przedstawicielem Czarnokrwistych.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 5:52 pm

Uśmiechnąłem się, gdy on potwierdził moje słowa.
- Tak, my jesteśmy potężniejsi. - przytaknąłem - Halni zbyt się wszystkim przejmując się. Trzeba być bezwzględnym, by być silnym. Kto ma skrupuły, ten jest słaby. - tłumaczyłem mu.

- W sumie nie wiem dokładnie, ile tutaj będziesz. Musimy też Ci wymyślić jakieś imię. Minstrel to mi się raczej kojarzy z poezją, niźli z imieniem. Bestia... bestia brzmi dobrze, ale nie jest trochę oklepana? - zastanawiałem się na głos.
- Może "Harpagan" będzie brzmiało lepiej? - zaproponowałem - Harpagan to ktoś silny, wytrzymały, impulsywny. Chyba do Ciebie pasuje. - stwierdziłem, podchodząc bliżej to potężnego konia i go trącając w łopatkę.
- Jesteś taki duży i silny. Gdzie ty się takich mięśni dorobiłeś. - powiedziałem tak jakby cieplejszym głosem, zerkając na niego z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 6:27 pm

Na dźwięk jego głosy nastawiłem uszy nasłuchując, czy powie coś, co mogłoby mnie zainteresować. Nie byłem pewien, czy chcę zmienić stado. Wiedziałem, że TU czułbym się jak w swoim żywiole.. Bestia.. Ale tam miałem rodzinę.. Musiałem się jezscze zastanowić. Wybrałem Czarną Krew po chwili namysłu.

Besta? Hm.. Chyba pasuje do takiego agresora.. Czyż nie?
Pokazałem się z jak najlepszej strony. Gdy klepnął mnie w łopatkę poczułem, że nasza znajomość nabiera pozytywnego znaczenia. Uśmiechnąłem się, jednak sam nie wiem jakie zabarwienie emocjonalne miał ten uśmiech.

Poczułem napływ dumy gdy tak mnie zachwalał. No wiesz.. Dużo trenuję. Czasem Często. Zdarzają się bójki.. Popatrzyłem na niego swoimi niebieskimi ognikami.

Co teraz zamierzasz zrobić?
Spytałem, bo byłem ciekaw jakie są jego zamiary wobec mnie. Musiałem się zastanowić, jakie ja mam zamiary wobec niego.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 6:40 pm

Widziałem, że Bestia rozmyśla. Ewidentnie mu się podobała nazwa, jaką mu nadałem już na początku naszego spotkania. Chyba nawet bardziej niż wyszukany "harpagan".
- Tak, Bestia idealnie pasuje do takiego impulsywnego konia, kierującego się emocjami. - przytaknąłem mu zgodnie z prawdą.
- Powiem Ci, że ta agresja w Tobie, wściekłość, żądza krwi... muszę przyznać, że robiła niesamowite wrażenie. - stwierdziłem po chwili, odwzajemniając jego uśmiech. Coraz mocniej lubiłem swojego sługę... i to chyba w wzajemnością. Podobał mi się stosunek pomiędzy nami.
- No do dobrze, że trenujesz. Jestem pewien, że tych bójek musisz mieć sporo. Walka na prawdę świetnie Ci idzie. - pochwaliłem go całkowicie szczerze. Ledwo sobie z nim poradziłem - i to pewnie tylko dlatego, że miałem masę dodatkowego sprzętu, który ułatwił schwytanie go.
- No co zamierzam? - powtórzyłem pytanie w zasadzie... w zasadzie nie wiedząc, co zamierzam.
- Mieliśmy długi i ciężki dzień, to może jakiś odpoczynek? - zaproponowałem, przejeżdżając mu chrapami po szyi.
- Masz jakieś większe rany czy wszystko w porządku? - dopytywałem, wodząc mu pyskiem po grzbiecie i boku - oczywiście wszystko w poszukiwaniu ewentualnych ran.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 7:28 pm

Zastanawiałem się czy jemu też tak bardzo to określenie przypadło do gustu. Mnie bardzo. Gdy znów usłyszałem pochwały, że robię wrażenie... Uśmiechnąłem się pod nosem.

Och, tak sądzisz? Nie sądziłem, że będziemy się tak świetnie dogadywać zwłaszcza, że jeszcze kilka godzin temu chciałem go zabić.
Nie byłem zmęczony, ale wiedziałem , że on owszem był.

Stanąłem natychmiast prostu czując jego dotyk na sobie. Wzdrygnąłem się. Co on sobie myślał?! Co ty robisz?! Zacząłem się szarpać, próbować wierzgać..
Co to ma znaczyć?! Nie chciałem, by mnie dotykał. Znów byłem jak ogień. Nieprzewidywalny i chaotyczny. Spojrzałem na niego złowieszczo i znów stanąłem w płomieniach. Położyłem uszy po sobie i uderzyłem go kagańcem w łeb.

Rzuciłem mu spojrzenie przepełnione złością, chęcią mordu. Niebieskie oczy wręcz zapłonęły. Sądziłem, że zamierzasz mnie przygotować do zmiany stada, a nie do homoseksualizmu! Syknąłem przez kaganiec.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 7:41 pm

- Tak, oczywiście - natychmiast przytaknąłem, kolejny raz potwierdzając, że Bestia naprawdę do niego pasuje.
- Ewentualnie może "Caballo Diablo"? - zaproponowałem - Wiesz, była taka piosenka o "Caballo Diablo": pół koniu i pół diable. - wyjaśniłem, podchodząc do niego, i go trącając chrapami po ciele. Uśmiechnąłem się delikatnie, gdy się wzdrygnął.
- A nic. Sprawdzam tylko, w jakim jesteś stanie. - wyjaśniłem mu - Upewniam się, że nie masz ran. - dodałem, nie przerywając dotykania go aż do momentu, gdy nie oberwałem kagańcem w łeb. Zaskoczony cofnąłem się o krok, piorunując go wzrokiem.
- Ale... ale ja tylko sprawdzam, czy nic Ci nie jest. - broniłem się, cofając się o krok - Nie mam nic złego na myśli. - zapewniłem go
- Zresztą... no nie przesadzaj. Podobasz mi się. Mam już dość tych wszystkich klaczy, które są zakłamane, fałszywe, ciągle zmieniają zdanie i nie doceniają mojej grzywy. - stwierdziłem nagle, podchodząc krok bliżej.
- No nie mów, że nie czujesz tego samego? Nie masz ochoty... na mała odmianę? - spytałem, próbując go znowu trącić chrapami w łopatkę.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 8:14 pm

Ten szaleniec wyprowadzał mnie z równowagi. Przyszedłem tu zmienić stado, a nie orientacje! Darłem się na niego wkurzony i urażony. Jestem ogierem i nie zamierzam plamić tego tytułu! Jak on w ogóle pomyśleć o czymś takim?!

Rzucałem się zarzucając łbem na boki. Próbowałem strzelać barany, kopać czy uderzać łbem o Espilce'a ale najpewniej mi się niudał, bo odleciał przestraszony daleko ode mnie.


Nie mam ochoty na odmianę..! Chociaż.. Poczekaj. Dla odmiany zostanę zabójcą. Możesz być moim pierwszym 'klientem'. To będzie dla ciebie zaszczyt!
Rzuciłem w jego stronę kilka ostrych tekstów. Co prawda zamierzałem być mordercą, ale dla lepszego efektu postanowiłem wcisnąć tam ten tekst.

Gdy się zbliżył by znów dotknąć mojego ciała natychmiast oberwał z kagańca, zaraz potem gdy się schylił dostał tylnym kopytem. Myślisz, że możesz wszystko?! O nie.. Tu się mylisz.! Stałem rozgrzany a z pyska leciała mi piana. Splunąłem nią na ziemię i przeciąłem powietrze ogonem.

Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 8:31 pm

Jego twarde słowa mnie zaskoczyły.
- No dobrze, dobrze. Nie denerwuj się tak bestio. - szybko się zgodziłem, próbując go uspokoić. Zacząłem dochodzić do wniosku, że chyba zrobiłem błąd. Nie potrzebnie go irytowałem. Po chwili oberwałem od niego mocno kopytem co mi szybko uświadomiło, że lepiej się parę metrów cofnąć. Znowu zaczął szaleć a wtedy był naprawdę ciężki do powstrzymania.

- Ale ja nie chcę zlecić zabicia nikogo... - zaprotestowałem, gdy zrozumiałem, że ten grozi mi śmiercią. Aż mnie zamurowało na chwilę. No i jak powinienem się zachowywać? Nie powinienem się zgadzać na takie słowa względem mnie, powinienem natychmiast reagować! Ale jak reagować jak on kopie i uderza kagańcem! Po chwili kolejny raz oberwałem, kwicząc głośno z bólu. Chwyciłem zębami za łańcuch od jego obroży i mocno szarpnąłem, aby go poddusić. Miałem nadzieję, że nie zrobiłem tego zbyt mocno i nie naruszyłem łańcucha ani obroży, ale kto to tam wie.
- Spokój! Spokój! To był żart! Przepraszam! Głupi żart! Spokój! - szarpaniem za łańcuch próbowałem wymusić na nim uspokojenie się.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Sty 19, 2016 8:59 pm

Nie mam ochoty dłużej się tu znajdować! Zacząłem ciągnąć za łańcuch obluzowując go. Czekałem aż strzelą mi pęta, co z pewnością trochę potrwa. Szarpałem się i coraz bardziej walczyłem. Oblizałem się z posoki i znów splunąłem nią na ziemię.

Zamierzam zostać w Halnych! Oznajmiłem zaraz. Miałem go dosyć. Ciągnięcie za obroże? Niewiele ci to da! Pozostałem niewzruszony na jego pseudoatak.

Po chwili łańcuch puścił pozostały tylko pęta. Zacząłem momentalnie wyżywać się na Fryzie. Biłem go łbem i strzelałem z zadu wiele razy trafiając. Miałem nadzieję, że pęta puszczą pod napływem nacisku. Wierzgałem i starałem się wyrządzić mu wiele krzywdy. Zadawałem cios za ciosem samemu będąc niewzruszonym.

Masz mnie wypuścić natychmiast! Słyszysz?
Tupnąłem pewnie nogą przed karusem wzbudzając respekt. I zdjmij mi to! Wskazałem łbem na pęta. No i kaganiec! Prychnąłem znów plując cieczą na ziemię.


[b]Koniec żartów panie! Bestia nigdy nie śpi! Nawet jeśli przezyjesz teraz to i tak kiedyś cię dopadnę! Radzę ci się słuchać! Zdejmij to!
Ryknąłem na niego znów strzelając z zadu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia nad Urwiskiem (Dom Arabii)
» Jaskinia Pustelnika

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: