Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Lut 16, 2016 11:45 pm

Pociągnąłem za łańcuch, przyciągając go do ściany po czym zacisnąłem na nim swoje zęby, by pociągnięciem powalić go na ziemię. Po dłuższej walce w końcu mi się udało a ja natychmiast przygniotłem go swoim ciężarem do podłoża, nie pozwalając mu wstać.
- Ja Ci zaraz zaszkodzę piękności! - warknąłem na niego, po czym chwyciłem jakiś sznur wiążąc mu najpierw przednie nogi, z którymi nie powinno być większych problemów. Z zadnimi, dużo silniejszymi, mogło być gorzej. Rzuciłem się więc na niego, próbując i je mocno obwiązać sznurem, by drania unieruchomić. A wtedy... a wtedy go ja już oduczę wesołości i nauczę szacunku do siebie!
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 12:05 am

Lekko wystraszony poczułem jak wiąże mi przednie nogi. To nie byłaby taka tragedia gdyby nie dobierał się do tylnich. Natychmiastowo zacząłem nimi wierzgać i przy okazji ruszać całym ciałem. Tylne zostaw! ZOSTAW!! Darłem się wściekły w niebogłosy. Starałem się zrzucić go z siebie, ugryźć. Robiłem co w mojej mocy by nie dać się całkowicie spętać. Szarpałem się z łańcuchem mając jeszcze nadzieję na większą swobodę ruchu. Nie będę uciekać!!! Obiecuję. Zapewniłem go, licząc, iż dzięki temu zostawi moje nogi w spokoju. Mówiąc to nie przestawałem walczyć.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 12:13 am

Sprawnie związałem swojemu więźniowi przednie nogi po czym wziąłem za za zadnie... gdy ten nagle zaczął stawiać opór. Rzucał się na wszystkie strony, szarpał, kopał, wierzgał. Tak się cały trząsł, że przy którymś mocniejszym rzuceniu się w końcu z niego zleciałem.
- Co? Czemu akurat tylne? - prychnąłem, nie rozumiejąc jego oporu.
- Że nie będziesz to wiem - nie masz szans mi zwiać! Ale, że nie będziesz próbował? W to i tak nie wierzę! - warknąłem na niego. Zostawiłem go... a dla odmiany skoczyłem po kaganiec.
- A to? To Ci nie przeszkadza? - spytałem. Jeśli jeszcze leżał, to przydeptałem mu kopytem szyję, by nie próbował wstać. Niezależnie czy zdążył czy dalej leżał, próbowałem wepchnąć mu kaganiec na pysk, ciasno zapinając paski. Przyrząd ten nie utrudniał mówienia, ale uniemożliwiał gryzienie - czyli dokładnie to, czego potrzebowałem.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 4:35 pm

Zrzucając go po czułem się o niebo lepiej. Kłapnąłem jeszcze raz zębami by podbudować sobie ego. Nie zwróciłem uwagi gdy odszedł ale spróbowałem przegryźć liny wiążące przednie nogi. Wrócił z kagańcem, skuliłem lekko uszy. Nigdy nie miałem na sobie czegoś podobnego. Zanim zdążyłem odpowiedzieć na jego pytanie ten przycisnął mnie do ziemi i założył sprzęt na pyszczek. Przewróciłem oczami, poczułem jak kaganiec trochę mnie uwiera. Espilce... Zacząłem, nieśmiało patrząc na niego. Czy mógłbyś trochę to poluźnić lub poprawić paski? Nie było to mega konieczne ale nie wiedziałem ile czasu będę musiał to na sobie mieć. Obróciłem uszy w jego stronę ciekawy co zrobi.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 7:36 pm

Po chwili rzuciłem się na niego z kagańcem, wpychając mu go na pysk i ciasno zapinając paski. Niby widziałem, że ten gryzł liny wiążące mu przednie nogi... ale w sumie nie zwróciłem uwagi, na ile je uszkodził i osłabił. Być może były prawie przerwane i wystarczyło lekkie pociągnięcie? Obiecałem, że zerknę na to później, bo teraz miałem ważniejsze zadania na łbie.
- Poluźnić? A niby czemu miałbym? Jesteś tylko moim więźniem, żałosnym niewolnikiem. - prychnąłem lekceważąco, ale koniec końców popuściłem paski o jedną dziurkę a następnie zdjąłem mu obrożę, skoro nie była w tej chwili już potrzebna, skoro drań miał przednie nogi spętane. Niech mu będzie trochę wygodniej, to będzie grzeczniejszy.
- To co? Czemu Ci tak niby przeszkadza związanie zadnich nóg? - spytałem zaintrygowany, podchodząc do jego zadu, by go w niego lekko ugryźć.
- Co by tutaj z Tobą zrobić? - zastanawiałem się na głos, uważnie mu się przyglądając.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 8:05 pm

Teraz było mi dużo wygodniej. Podniosłem się tak by leżeć na brzuchu. Uśmiechnąłem się do niego delikatnie z podzięce. Otworzyłem szeroko oczy widząc jak odpina mi obrożę.
-Ufasz mi czy jesteś aż tak nieogarnięty? Sam nie do końca wiedziałem dlaczego nie lubię gdy ktoś dotyka moich tylnych nóg, zaniepokojony pytaniem podciągnąłem je jak najbliżej siebie. Zaśmiałem się cicho i krótko.
-A ty? Dał byś się związać? Praktycznie znałem odpowiedź więc na nią nie czekałem. Starałem się patrzeć mu w oczy.  Widząc jak podchodzi do mojego zadu nie reagowałem.
-Co tu robisz jak jesteś sam? Dla rozluźnienia atmosfery zadałem dziecinne pytanie. Po ułamku sekundy zdałem sobie sprawę, że mogłem pogorszyć sprawę bo jak na razie to go tylko denerwowałem gadaniem i śmiechem.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 8:17 pm

Popuściłem więźniowi kaganiec i zdjąłem niepotrzebną już obrożę.
- Oczywiście, że Ci nie ufam! I licz się ze słowami! - upomniałem go, gdy nazwał mnie nierozgarniętym - Masz związane przednie nogi więc i tak nie masz szans mi zwiać. - przypomniałem mu.
- Co? Nie, oczywiście, że nie. Co to za głupie pytanie. - prychnąłem na niego z pogardą - To ty jesteś moim więźniem i to ja mogę Tobie zrobić, co tylko chcę. - przypomniałem mu, bo chyba... jak mu tam było Swan? Jakoś tak. Zapominał się. Ewidentnie.
- Gówno Cię to interesuję. - odburknąłem, nie mając pojęcia do czego on zmierza i nie mając zamiaru odpowiadać na jego pytania.
- I nie odzywaj się bez pytania! - krzyknąłem na niego, znowu go gryząc - tym razem w grzbiet, w ramach ostrzeżenia, by mnie nie denerwował.
- To co robiłeś na naszych terenach? I nie kłam, że tylko szukałeś jedzenia. - wypytywałem się go dalej.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 8:32 pm

Dygnąłem gdy tylko mnie ugryzł, bolało trochę ale chyba nie tak mocno jak chciał. Był silniejszy ode mnie więc nie miałem nic przeciw jego wyczynom. Westchnąłem nie wiedziałem co powiedzieć. Powiem prawdę to nie uwierzy, skłamię to mi się oberwie. Uniosłem wyżej głowę i postawiłem uszy. Z uśmiechem powiedziałem.
-Nie powiem ci bo mi nie uwierzysz.
Obróciłem głowę w drugą stronę i machnąłem krótkim ogonkiem. Do moich myśli znowu powróciła szafa. Zerknąłem na nią. Ale ja jestem głupi. Z czystej ciekawości zadałem niepotrzebne pytanie.
-Co tam jest?
Powiedziałem, od niechcenia wskazując głową mebel. Zaczynałem czuć lekkie pieczenie w okolicach miejsca ugryzienia.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 8:39 pm

Ugryzłem drania, ale chyba za słabo, bo nie wydawał się tym bardzo przejęty. Przekręciłem oczami, gdy ten odmówił odpowiedzi i podał takie głupie i naiwne uzasadnienie.
- To ja ocenię, czy uwierzę czy nie! Mów! I nie kłam lepiej! - warknąłem zirytowany obserwując, jak drań podnosi głowę. Słysząc pytanie, uśmiechnąłem się szeroko.
- A co? Naprawdę chcesz wiedzieć? Uwierz mi... nie chcesz. Ale jak się nie uspokoisz, to może wkrótce się dowiesz! - ostrzegłem go, po czym przednią nogą kopnąłem go w grzbiet.
- Mówiłem, byś się nie odzywał bez pytania! - kolejny raz ostrzegłem leżącą ofiarę.
- Przeproś za zadawanie niepotrzebnych pytań i obiecaj poprawę! - rozkazałem mu.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 8:54 pm

Po kopnięciu spojrzałem na moje związane nogi. Obiecaj poprawę bla bla bla... Co ja w przedszkolu jestem? Lekko się zirytowałem, może i zachowuję się czasami jak dzieciak ale nie w tej chwili. Najszybciej jak mogłem chodź pokracznie, ze względu na uwięzione kończyny, poderwałem się z ziemi. Po sekundzie mocowania się z linami wygrałem. Odsunąłem się od Espilca na drugi koniec pokoju.
-Hahaha i co! Zdziwiony?
Zaśmiałem się i stanąłem prosto stukając kopytami o podłoże. Po czym przypomniałem sobie o metalowym kagańcu. Chyba sam dam radę go zdjąć. Jednak faktem jest, iż nie podporządkowałem się poleceniom fryza. Poważnym głosem i bez najmniejszej nutki drwiny powiedziałem.
-Przepraszam za moje zachowanie ale jestem po prostu ciekawy.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 9:04 pm

Obserwowałem z pogardą, jak drań się rzuca, próbując się uwolnić i w końcu jakoś pokracznie wstaje.
- I co Ci to da? - prychnąłem gdy nagle... gdy nagle stało się coś, czego kompletnie nie rozumiałem. On... on zerwał liny. Przerażony obserwowałem, jak drań odskakuje na drugi koniec jaskini. Niedobrze, bardzo niedobrze - uzmysłowiłem sobie. Balem się, że mi ucieknie... a do tego nie chciałem dopuścić. Szybko chwyciłem linę i zacząłem się do niego zbierać... powoli, bardzo powoli, by go nie spłoszyć.
- Spokojnie, tylko spokojnie. - próbowałem go nie prowokować do ucieczki - Zaraz... zaraz się dowiesz. - obiecałem mu, ze złośliwym uśmiechem. Tak, za takie nieposłuszeństwo to mu się oberwie.
- A teraz... teraz wróć. - rozkazałem mu, zbliżając się do niego. Nagle spróbowałem zarzucić mu sznur na szyję, aby nie dać mu uciec. Ale czy zdążyłem, czy też mi drań odskoczył?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 9:30 pm

Zbliżał się do mnie z liną próbując mnie uspokoić.
-Jestem spokojny!
Krzyknąłem sam sobie przecząc. Chyba się boi. Pomyślałem dumnie.
-Przecież nigdzie nie uciekłem.
Gdy rzucił linę ledwo udało mi się uciec. Doskoczyłem do niego bez konkretnego planu i spróbowałem pozbawić go równowagi mocno uderzając sobą w jego bok. Nie ważne czy mi się udało czy nie na dokładkę wycelowałem kagańcem w głowę. Po czym znów odskoczyłem i uciekłem w miejsce jego posłania, na siano. Powąchałem je i położyłem na nim.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 9:38 pm

Zbliżałem się do więźnia powoli, próbując go uspokoić. Ten, niby twierdził, że taki jest i nie chce mi uciec... ale ja tam mu nie wierzyłem. Rzuciłem nagle liną, próbując mu pętlę narzucić na szyję, ale drań uskoczyłem. Nim zdążyłem zebrać sznur i ponownie wycelować, ten doskoczył do mnie, uderzając mnie dość mocno w bok, tak że ledwo udało mi się utrzymać równowagę. Drań był na szczęście niższy więc jako udało mi się ustać, chociaż dość mocno zakręciło mi się we łbie, gdy oberwałem kagańcem w głowę. Po chwili zawroty minęły, a ja się rozglądnąłem, gdzie się drań podział. Byłem pewien, że już dawno zwiał... ale ten leżał. Jakiś nienormalny był. Ale to tym lepiej dla mnie. Rzuciłem się ponownie na niego, próbując go jednocześnie przycisnąć do ziemi i jednocześnie zarzucić mu linę na szyję. Ale czy cokolwiek z tego mi się udało? W końcu fryzy nie są zbyt szybkie ani zwinne.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 10:00 pm

Patrzyłem jak przez ułamek sekundy Espil widzi świat niewyraźnie i zaśmiałem się.
-Wygrywam!!!
Zadowolony z takiego towarzystwa i dobrej zabawy oraz mojej chwilowej przewagi zauważyłem jak ten się na mnie rzucił. Na szczęście nie przygniótł mnie sobą i nie udało mu się mnie znowu zaplątać w liny ale było blisko. Zgrabnie zsunąłem z siebie kaganiec, który brzdęknął upadając. Skoro mam wolny pyszczek czemu miałbym tego nie wykorzystać. Odsunąłem się o kilka kroków. Kolejny raz wybuchłem śmiechem.
-Jesteś taki prosty!
Powiedziałem tonem jak bym widział jakąś uroczą rzecz. Myślałem, że będzie się bardziej zastanawiał nad kolejnym krokiem ale chyba pod wpływem emocji stracił nad sobą panowanie. Uznałem, że dalsza rozmowa nie ma sensu. Spróbowałem złapać go za grzywę i zawlec do łańcucha z obrożą ale czy dam radę?
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Lut 17, 2016 10:09 pm

Kwiknąłem zirytowany, gdy ten nie tylko mnie uderzył kagańcem... i następny raz, gdy się śmiał i obrażał. Wygrywał? Chyba coś mu się pomyliło! Co najwyżej udawało mu się uciec... ale to przecież nie było wygrywanie!
- Czekaj, czekaj! - warknąłem zirytowany, rzucając się na leżącego ogiera. Niestety ten się zebrał szybciej niż myślałem, unikając liny, wstając i bezczelnie pozbywając się trochę za słabo zapiętego kagańca. Niepotrzebnie go mu luzowałem! Obiecałem sobie, że drugi raz nie popełnię takiego błędu! I że mu mocno odpłacę za jego bezczelne zachowanie!
- Oj, oberwiesz! Zaraz oberwiesz! - wydarłem się na niego. Widziałem, że ten próbuje mnie złapać aby mnie zawlec... ale nie, na to nie pozwoliłem. Byłem od niego większy i nie miałem zamiaru się zakuć we własną obrożę. Gdy tylko był obok mnie, wyrwałem mu się i ponownie spróbowałem mu zarzucić linę na szyję - tym razem z bliskiej odległości wiec byłem niemalże pewien, że tym razem mi się uda. A jeślibym rzeczywiście trafił, to szarpnięciem za sznur próbowałem go przywołać do porządku. Czyżbym go znowu miał? I czyżbym w końcu miał się nad draniem zemścić i mu odpłacić pięknym za nadobne?!
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Lut 18, 2016 3:32 pm

Właśnie miałem go zacząć ciągnąć gdy ten się zerwał. Widząc jak rzuca linę zaskoczony starałem uciec ale zdążył zarzucić ją na mnie. Szarpnął nią a ja odsunąłem się od niego tak by lina była napięta i złapałem ją mocno zębami. Nie miałem nadziei na przegryzienie jej po prostu to dodawało mi pewności siebie. Odpuściłem jednak po chwili.
-Co teraz zrobisz?
Zapytałem głosem pełnym spokoju patrząc na niego ciemnymi oczami. Przestępowałem co chwilę z nogi na nogę. Zastanowiłem się chwilę nad tym co się stało.
-Po prostu biegłem szukając smacznej trawy. To, że trafiłem do was, to było niechcący.
Wciąż oglądając Espilca nie wiedziałem czy ten się uspokoi czy jeszcze bardziej rozszaleje. Śledziłem każdy jego ruch.

Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Lut 18, 2016 4:10 pm

Zarzuciłem mu linę na szyję i szarpnąłem za nią, próbując przywołać go do porządku. Drań się odsunął ode mnie, ale z powodu sznura nie mógł mi już zwiać. Widziałem, że go gryzie więc gwałtownym pociągnięciem starałem się mu to uniemożliwić, aby go przypadkiem nie przegryzł. Nie chciałem w końcu do tego dopuścić.
- Co zrobię? Ukarzę Cię! Będę Cię torturował powoli i okrutnie... aż w końcu zrozumiesz, że ja tutaj jestem panem, któremu masz okazywać pełne posłuszeństwo! - zagroziłem mu. Widziałem jak ten przystępuje z nogi na nogę, słyszałem jego nieudolne tłumaczenie, i pogardzałem nimi.
- Jasne, akurat Ci wierzę. A teraz koniec tego dobrego! - krzyknąłem i zacząłem go silą ciągnąć do łańcucha wystającego ze ściany o obroży. Jeśli ten się mi nie wyrwał i nie wybiegł z jaskini, to spróbowałem mu zapiąć na szyi obrożę, aby uniemożliwić mu ucieczkę, zniweczyć wszelkie nadzieję na wolność.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Lut 18, 2016 10:07 pm

Już wcześniej przewidziałem jego odpowiedź jednak ucieszyłem się mając rację.
-Mówiłem, że mi nie uwierzysz!!!
Zrobiłem minę jak obrażony dzieciak. Zaparłem się nogami z całej siły i ciągnąłem linę w drugą stronę. Zmierzaliśmy do obroży. Bałem się, że tym razem nie odpuści i zwiąże mi wszystkie nogi. Kolejny raz zacisnąłem zęby na sznurze. Nie zważając na nic gryzłem go i maltretowałem go aż był prawie pęknięty. Jeszcze tylko... Skoczyłem w stronę Espilca rozluźniając linę po czym gwałtownie, z całej siły odbiłem się do tyłu. Szarpnięcie za szyję, chwilowy brak powietrza i wolność. Lekko się zachwiałem i upadłem na zgięte nogi ustawione pod złym kątem, jednak szybko się pozbierałem i ruszyłem cwałem przed siebie, z resztką liny na szyi. Uciekłem. Z moich płuc wydobył się głośny śmiech.
-Hahahaha!!!!Wygrałem!!!! WYGRAŁEM!!! Teraz nie możesz temu zaprzeczyć!!!
Darłem się, nawet po wybiegnięciu z jaskini, w kółko powtarzając to samo. Pędziłem nie patrząc gdzie, co chwila się potykając. Echo mojego krzyku roznosiło się dookoła.

z/t
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pią Lut 19, 2016 9:45 pm

Przekręciłem tylko oczami słysząc go.
- Oczywiście, że Ci nie uwierzę! - prychnąłem. Próbowałem go ciągnąć za linę ale drań był silny. Nawet bardzo. Już, już prawie byłem przy obroży, już miałem go przykuć... gdy nagle drań się zerwał. Zanim zdążyłem zareagować, ten odskoczył. Upadł, więc rzuciłem się ponownie na niego... ale niestety szybko się podniósł i ruszył galopem.
- Jeszcze nie, czekaj czekaj! - krzyknąłem, rzucając się w pościg. No ale niestety ten w międzyczasie wybiegł. Popędziłem za nim, ale niestety po kilkuset metrach zupełnie straciłem go z oczu. A to przebrzydły koń! - pomyślałem sobie, obiecując, że kiedyś go dorwę.

z/t

Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 30, 2016 12:54 pm

Wszedłem do swojej jaskini prowadząc na linach całkiem niezłą klacz (Amber). Bardzo mi się ona podobała, ale że była duża, umięśniona i silna, to musiałem bardzo z nią uważać. Dlatego też po dojściu na miejsce, założyłem jej na szyję mocną obrożą przykutą grubym łańcuchem do skały - tak by mi przypadkiem nie uciekła. Wtedy mogłem zdjąć z jej szyi niepotrzebne już liny.
- Nie bądź taki pewny siebie? A niby czemu? Złapałem Cię więc jesteś moja. - przypomniałem jej.
Powrót do góry Go down
Amber Soul



Posts : 39

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 30, 2016 1:30 pm

Amber dumnie weszła tu za Espilce. Dała przyczepić sobie obrożę do szyi, jednak trochę siepę z nią szarpała. Ale to na nic.
- Będę twoja jeśli mi się zechce. A na razie mi się nie chce. - powiedziała i wystawiła fryzowi język. Rozejrzała się po jaskini. W większej części wyglądała jak lochy.
- Mógłbyś tu trochę ładniej urządzić. I lepiej oświetlić. Bo ciemno tu jak w du... Nocy. - stwierdziła.
- I normalne drzwi byś tu wstawił, bo wygląda to jak jakaś piwnica.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 30, 2016 1:35 pm

Widziałem, jak Amber szarpie się z obrożą. Ta powinna być wytrzymała... chociaż czy by dała radę, jeśliby mocna klacz zaczęło z nią z całej siły walczyć? Tego nie byłem już taki pewien.
- Jak to... jak to Ci się nie chce? Nie masz ochoty na odrobinę przyjemności? - zdziwiłem się. Nie przejmując się tym, że mi wystawia język, podszedłem do niej bliżej i przejechałem chrapami po jej szyi.
-No wiem, wiem, że nie jest najładniej... stanowczo brakuje to spojrzenia jakiejś klaczy. - zgodziłem się z nią.
- Ale teraz... teraz to nieistotne. Nawet jeśli wystrój jest jaki jest, to chyba możemy spędzić tutaj parę miłych chwil? - spytałem się, uśmiechając się do niej szeroko.
Powrót do góry Go down
Amber Soul



Posts : 39

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 30, 2016 1:44 pm

Klacz dała sobie spokój z obrożą. Zwyczajnie jej się nie chciało szarpać.
- A jaką przyjemność masz na myśli...? - odbiła piłeczkę, i gdyby była człekiem, uniosłaby brwi. A że nim nie była, nie zrobiła tego. Uroczo i kobieco uśmiechnęła się do Espilce, rzucając mu słodkie spojrzenie.
- Zdecydowanie. - przytaknęła.
- A dokładnie? - dociekała klacz, chociaż dobrze wiedziała o co mu chodzi.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 30, 2016 1:48 pm

Słysząc słowa Amber zawahałem. Czy ona... naprawdę nie wiedziała o co mi chodzi? Teraz to już zgłupiałem. Sam nie byłem pewien, czy ona sobie żartuje czy mówi na serio.
- No wiesz... o TO. - odpowiedziałem jej, z jakichś powodów się krygując.
- Miałaś kiedyś... źrebaki? - spytałem nagle - Jak klacz chce mieć źrebaki... to ogier ją kryje. I to jest bardzo przyjemne. - próbowałem jej wyjaśnić, zachodząc ją od tyłu. Zacząłem się wycierać pyskiem o jej zad.
- To co... chcesz spróbować? - spytałem, po czym spróbowałem na nią naskoczyć, o ile oczywiście ta nie zaczęła się w żaden sposób bronić.
Powrót do góry Go down
Amber Soul



Posts : 39

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Cze 30, 2016 1:55 pm

- To? Naprawdę? Nie potrafisz wymówić tego na głos? - zaśmiała się krótko.
- Nie, nie miałam. Tak sądzisz? - powiedziała, nieco ironicznie, spoglądając na Espilce, który wycierał się pyskiem o jej zad.
- Nie tak prędko kochasiu. - powiedziała kiedy fryz chciał w nią wejść, po czym stanęła dęba, by Espilce z niej zjechał, a jeśli to nie podziałało, zrobiła tak kilka razy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Today at 3:09 pm

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia nad Urwiskiem (Dom Arabii)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: