Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Lis 19, 2015 7:45 pm

Niezupełnie rozumiałem o co chodzi klaczy... no ale ciężko byłoby ją rozumieć, skoro była nienormalna.
- Jak to nie możesz wyjść? - spytałem zaskoczony. Przecież mogła - pozbyła się obroży więc mogła ruszyć galopem i wybiec szybciej, niż zdążyłbym powiedzieć kilka ciepłych słów o jej stanie psychicznym.
- A po co Ci moje pozwolenie? - nie mogłem jej zrozumieć - No ale po co masz wychodzić? A może... po prostu zdejmiesz ze mnie obrożę... i spokojnie skończymy to, czego chcesz, to o czym marzysz? - zacząłem mówić powoli, łagodnym, uwodzicielskim tonem, próbując ją przekonać do uwolnienia mnie. Podejrzewałem, że dobrze wiem, na co klacz ma ochotę... w końcu ta sama tego chciała od początku naszego spotkania. Tylko czemu w ostatniej chwili zmieniła zdanie? Umilkłem, gdy klacz wyjęła nóż.
- Ale... ale po co Ci to? Odłóż to na miejsce... - poprosiłem przerażony - Jeśli chcesz... to... to idź. - szybko dodałem bojąc się, by klacz nie użyła noża na mnie.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Lis 21, 2015 6:25 pm

Przekręciłam oczami z irytacją. No cóż, w końcu to głupek, nie mógł znać obyczajów panujących w krainie! Ogiery chyba po prostu takie są, pomyślałam ze wstrętem. Plugawe bałwochwalstwo.
- O czym marzę? Z tobą? - zapytałam z niedowierzaniem. Nie mieściło się w mojej głowie, że ktoś może być aż tak głupi! - Jesteś zbyt... zbyt sobą, żebym wiązała z tobą swą przyszłość. Nawet taką piętnastominutową.
Po czym odwiązałam mu obrożę, starannie ignorując związane nogi i wyszłam, efektownie zarzucając zadem. Niech patrzy, co utracił~!
- Adieu, Espilce!

z/t
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Lis 22, 2015 10:04 am

Byłem pewny, że klacz się zgodzi na zdjęcie mi obroży - w końcu byłem pewny, że marzy o małym tete-a-tete ze mną. W końcu moja piękna grzywa... żadna klacz na pewno nie mogła przejść obok nie obojętne.
- No tak... a nie jest tak? - odpowiedziałem, będąc pewnym, że klacz się tylko ze mnie przekomarza.
- No, już tak nie zaprzeczaj. Wiem, że o mnie marzysz. - odpowiedziałem, szeroko się uśmiechając, gdy klacz zdjęła mi obroże.
- Ej, nie! Wracaj! - krzyknąłem, gdy klacz zaczęła wychodzić. Niestety ta się nie zatrzymała. Zacząłem walczyć z linami, aby pozbyć się ich z nóg. Zajęło mi to znacznie dłużej niż się spodziewałem, ale w końcu poradziłem sobie z nimi. Wtedy też wybiegłem, goniąc klacz... no ale po takim opóźnieniu raczej nie miałem szans jej dogonić.

z/t
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 8:06 pm

Szłam sobie spokojnie, nie spostrzegając się, że jestem na terenach wrogów. Zaczęłam jeść trawę, jednak chwilę potem zauważyłam jaskinię, która dziwnym trafem zwróciła na mnie swoją uwagę. Weszłam niepewnym krokiem, do ciemnej jaskini, a jej wygląd coś mi przypominał. Szłam dalej, wzdłuż korytarzu, a dźwięk kopyt roznosił się do okoła. Niestety pech chciał, żeby posadzka była mokra, a ja się poślizgnęłam, i walnęłam głową o kraty.Poczułam ogromny ból, a przed oczami zrobiło mi się ciemno...
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 8:15 pm

Przechadzałem się po terenach Stada, raz podjadając sobie smaczną trawę a innym razem podpijając czystą wodę. Po prostu patrolowałem nasze tereny a jeśli przy okazji zaspokajałem głód, to... to komu to mogło przeszkadzać. Kto by się tam przejmował skupieniem w trakcie obchodu. Gdy mi się zabawa w wartownika znudziła, ruszyłem ponownie w stronę swojej jaskini... ale... ale coś mi nie pasowało. Nowy zapach się pojawił. Podniosłem w górę głowę gwałtownie wciągając powietrze. Skądś znałem ten aromat. Opuściłem głowę ku ziemi również i ją wąchając. Ktokolwiek to mógł być... wyglądało na to, że zmierza ku mojej jaskini. Ruszyłem tym śladem po chwili wchodząc do środka i dostrzegając... nieznajomą Ingrid?! Ale, ale jak? Co tutaj się wyczynia?! Nie miałem zielonego pojęcia... ale czy to ważne? Jest okazja to trzeba korzystać. Momentalnie chwyciłem jakiś kaganiec, który jej wepchnąłem na pysk, ciasno zapinając paski, a następnie chwyciłem mocne, grube kajdany, jedną parę zapinając na jej przednich nogach, drugą na tylnych. Na wszelki wypadek nałożyłem jej na szyję wytrzymałą obrożę przykutą ciężkim łańcuchem do ściany. No i teraz wystarczyło poczekać, aż ta się obudzi. Uśmiechałem się nie mogąc się doczekać jej reakcji. Nie miałem pojęcia, dlaczego tutaj było... ale chyba coś jej stanowczo nie wyszło!
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 8:30 pm

Zaczęłam odzyskiwać przytomność. Głowa strasznie mnie bolała, a w głowie mi się kręciło. Nie mogłam się ruszyć, jednak na początku myślałam, że to jakiś szok..Otworzyłam powoli oczy. Miałam kompletnie zamazany obraz, a w głowie w dalszym ciągu mi się kręciło.
Kiedy, wróciłam do normalnego funkcjonowania, zobaczyłam przed sobą czarną postać. Na początku nie mogłam go skojarzyć.. Espilce..-pomyślałam z wściekłością, jednak nie dałam tego po sobie poznać. Próbowałam wstać, jednak okazało się, że jestem związana. Próbowałam go zmylić i udać głupią: Co..co ja tu robię?
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 8:35 pm

Obserwowałem powoli budzącą się klacz, złośliwie uśmiechając się do niej z widoczną na pysku satysfakcją. Słysząc jej pytanie, jeszcze bardziej się wyszczerzyłem.
- Co robisz? Leżysz. - uświadomiłem ją. Tak, to było bardzo odkrywcze.
- A jak się tu znalazłaś... sam chciałbym to wiedzieć. A może mi to uświadomisz? - poprosiłem, podchodząc do niej bliżej.
- Które to nasze spotkanie? - zacząłem się zastanawiać na głos - Chyba trzecie. Do trzech razy sztuka, jak to konie mówią. - sam sobie odpowiedziałem, wciąż się jej przyglądając. Po chwili wyczułem w powietrzu jeszcze jeden aromat.
- Hmm, czyżbyś miała ruję? - spytałem wesołym tonem, mrużąc odrobinę oczy - A wiesz co to oznacza, prawda? - upewniłem się.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 8:53 pm

Przyglądałam mu się z zażenowaniem. Nie przepadałam za nim, zresztą to chyba było oczywiste.. Przekręciłam oczami, słysząc jego odpowiedz. Doprawdy? Nie wiedziałam..-powiedziałam ironicznym tonem. Sama nie wiem.. nie pamiętam.-dodałam. Oczywiście, że wiedziałam jak tu trafiłam, chciałam go jakoś zmylić-robiąc z siebie idiotkę. Nie umiem liczyć. Przykro mi.-w głębi duszy dusiłam się ze śmiechu, chciałam widzieć jego zakłopotanie.  Na pewno coś ci się przewidziało.. może masz coś z węchem?-zapytałam. Chciałam go , w ogóle zmienić temat. Nie mogłam dopuścić do źrebaka..
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 9:02 pm

Odwzajemniłem klaczy ironiczny ton. Raczej powinna się była domyślić, że moje słowa są żartem i sądziłem, że pewnie tak było. Jej słowa to był raczej taki żarcik, taki śmiech przez łzy, a przynajmniej ja to odbierałem patrząc na sytuację, w której ta się znalazła.
- Oj, nie pamiętasz. Jak mi przykro. - powiedziałem z dużą dozą ironii. Jako jak kogo, ale jej to nie mogłoby mi być żal. Dobrze pamiętałem, jak mnie wtedy o mało nie zabiła, jak mi groziła śmiercią.
- Nie umiesz liczyć? Czy nie możesz? Na nikogo nie możesz liczyć? - dopytywałem wesołym tonem - Rozumiesz? Liczyć, na nikogo nie możesz liczyć? Łapiesz? Hahaha - zaśmiałem się. Heh, chyba średni mi ten żart wyszedł - doszedłem po chwili do wniosku.
- Nie, nie, nie wydaje mi się. - stwierdziłem, podchodząc do leżącej (?) klaczy.
- Jak? Jak Ci się Wam ostatnio udało uciec? Tobie i tamtemu podłemu siwemu kucykowi? - dopytywałem, po czym ugryzłem ją lekko w zad. Tak by jej pokazać, kto tutaj rządzi.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 9:12 pm

Raczej nie było mi do śmiechu. Raczej czułam się upokorzona i słaba. Leżałam na ziemi, a jakiś wieśniak stał nade mną. Co on sobie w ogóle wyobraża? Tylko się uwolnię.. Zresztą stało by się to prędzej czy później, więc to co on ze mną zrobi mało mnie interesuje-wiadomo, nie pozwolę mu na to.
Ups.. a mi nie?-powiedziałam obojętna, kąciki moich warg nawet ni drgnęły.. Hahahaha.. nie łapie.-powiedziałam sarkastycznie. W przeciwieństwie do ciebie mam na kogo liczyć... Ty.. ty wieśniaku-podniosłam lekko głos. Widzisz, ja mam coś w sobie czego ty nie masz-Siłę!-zaśmiałam się.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sob Gru 19, 2015 9:21 pm

Słysząc, jak ta śmieje się sarkastycznie spiorunowałem ją wzrokiem. Mi żart nie wyszedł a ona sobie kpiła? Są chyba jakieś granice okrucieństwa i złośliwości! A ona je chyba w tym momencie bezczelnie przekroczyła!
- Tak? A niby na kogo możesz liczyć? - prychnąłem lekceważąco.
- Wieśniaku? Jak możesz mnie tak nazywać! Ja nie jestem jakimś zimniokiem od wozu! Ja jestem Fryzem! F-R-Y-Z-E-M! Patrz! Patrz jaką mam piękną grzywę! I jakie szczotki pęcinowe! I co? Zazdrościsz?! Zazdrościsz?! - pytałem, zarzucając co chwilę swoją bujną grzywą, by klacz mogła jej zazdrościć i zazdrościć. Tak, wyobrażałem sobie, jak zazdrość ją zżera od środka. Czy może być gorsza tortura obserwować taką piękną grzywę jak moja i nie móc takiej mieć? Ja bym sobie nie wyobrażał bycia w takiej sytuacji. Zaśmiałem się, słysząc jej kolejne słowa.
- Taaa... siłę. Masz siłę. Jak jakiś koń od wozu! Jak szkapa dorożkarska! - naśmiewałem się z niej.
- To ja jestem ideałem konia... piękny, dumny, szlachetny. A ty? A ty jesteś gorszym sortem. - prychnąłem na nią.
- Wstawaj lepiej! Podnoś ten swój umięśniony zad z ziemi, idealny do zrywki drewna w lesie! - warknąłem, gryząc ją weń. Z kajdanami dało się chodzić... chociaż niezbyt szybko. Galopowanie czy kopanie było praktycznie niemożliwe. Ot, typowe pęta zakładane koniom na wsi... właśnie takim od wozu jak ta moja ofiara.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Gru 20, 2015 7:17 am

Przyglądałam mu się z oburzeniem na pysku. Nie mogę uwierzyć, że po raz kolejny na niego trafiłam, a najgorsze z tego wszystkiego jest to, że drań tym razem mnie przechytrzył...
Stado.. lub partnera..-chciałam już dodac jakieś chamskie słowo, które by go obraziło ale się powstrzymałam. Albo jednak nie.. w moja dusza rozrywała się od środka, po prostu musmiałam mu powiedzieć!Mnie w przeciwieństwie do ciebie ktos lubi... Miałam go dość, czy ten gościu nigdy nie zrozumie, że nie ma ładnej grzywy? i na dodatek tłusty zad?
Ty? -po raz pierwszy mój śmiech był prawdziwy. Tak! jestes najwieszym wiesniakiem jakiego widzialam!-prychnąłam.No to choc sie bic! A nie zapomnialam ze masz za duży zad! A twoja grzywa jest brzydka i tlusta!-podałam. Nie bralam tego do ciebie, za to on owszem..
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Gru 20, 2015 3:38 pm

Słysząc jej słowa położyłem uszy po sobie. Ona... ona naprawdę mnie wkurzyła!
- Ej, to było poniżej pasa! - warknąłem - Mnie stado też ceni! O parne... o ofiary również! - krzyknąłem na nią oburzony jej śmiałymi ale również bezczelnymi słowami. Nie wiedziałem, kto ją tak wychował i czemu ona mi sprawia tyle przykrości. No i o ile jeszcze mogła mieć trochę racji w sprawie szacunku innych, to kompletnie się myliła, gdy przeszła do oceniania mojego wyglądu.
- Co?! - krzyknąłem na nią - Jak.. jak śmiesz?! - wydarłem się, trzęsąc się ze złości - Wcale nie jest dużego zadu! A moja grzywa jest najpiękniejsza! - krzyknąłem po czym wgryzłem się w jej zad.
- Wstawaj! Natychmiast wstawaj! - zarżałem głośno - I przeproś! Za wszystko przepraszaj! - dodałem, kopiąc ją lekko przednią nogą, o ile ta wcześniej nie zdążyła powstać.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Gru 20, 2015 6:36 pm

Zaśmiałam się. Chciałam go jakoś wkurzyć, zresztą było tak na każdym naszym spotkaniu. Miałam dość, prześladował mnie jakiś pech, który prowadził do tego, że za każdym razem spotykam/natrafiam na tego debila.. Tsaa.. pewnie mają cie w gdzieś..-powiedziałam śmiejąc mu się w twarz. Oczywiście, że nie miałam o tym pojęcia, ale robiłam mu na złość.. Nigdy nie rozumiałam tego, jak ktoś może mieć tak duże mniemanie o sobie. Nie znałam praktycznie takich osób, no Espilce był idealnym przykładem.. To chyba jesteś ślepy, twoja grzywa ma rozdwojone końcówki i jest tłusta, a twój zad ma pełno celulitu!-powiedziałam. Wstałam jakoś nie zgrabnie, TYLKO dlatego, że było mi nie wygodnie..
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Gru 20, 2015 6:54 pm

Położyłem uszy po sobie, słysząc śmiech klaczy. Z jakichś powodów uważałem, że ta się naśmiewa właśnie ze mnie. I być może była to nawet przypadkiem prawda. Ale to na pewno był śmiech przez łzy! Zazdrościła mi po prostu grzywy i stąd jej żałosny śmiech! Z próby ukrycia tej zazdrości przede mną!
- Jak śmiesz! Oni mnie nie mają! Szanują mnie! - krzyknąłem, chociaż nie do końca byłem przekonany. Część koni z mojego stada... zachowywała się dokładnie jak klacz. Z powodu zazdrości o grzywę nie lubili mnie. No ale w końcu zrozumieją, że nikt nie może się ze mną równać!
- Rozdwojone końcówki? Gdzie?! - krzyknąłem przerażony, obracając głowę by zerknąć na grzywę... ale niestety grzywa przy obróceniu głowy też się cofnęła, więc po chwili zacząłem się kręcic w kółko, niczym pies goniący ogon. W końcu zrozumiałem, ze klacz tylko sobie ze mnie żartuje.
- Nieprawda! Sama masz! - krzyknąłem słowa, które raczej nie były szczytem elokwencji, po czym podszedłem do klaczy od tyłu, gdy ta w końcu łaskawie wstała. Zacząłem się wycierać pyskiem o jej ogon.
- Wiesz, do trzech razy sztuka mówią. - powiedziałem, szeroko się uśmiechając i podgryzając Ingrid po nasadzie ogona.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Gru 20, 2015 7:02 pm

Byłam zadowolona. Oczywiście, ze się z niego śmiałam. Był kompletnym debilem, więc ubaw z niego miałam całkiem spory. W dupie chyba.-powiedziałam. Może i go szanowali, mało mnie to interesuje.
Za każdym razem, gdy go spotykałam, obiecałam sobie, że nie zostawię go tak po prostu. Tym razem będzie inaczej, gdy tylko się uwolnię, zorbie mu najgorsze tortury jakie miał w życiu.
Widzisz jesteś już taki stary, że tracisz wzrok.-powiedziałam, udając przejętą, oczywiście marnie mi to wychodziło-robiłam to celowo. Ja, przynajmniej mam wszytko proporcjonalne, a nie kurde tak jak ty. Tłusty zad, a głowę małą. Hahaha pewnie nic tam nie masz!-zaśmiałam się. Kiedy zaczął podgryzać mój ogon, zacisnęłam go najmocniej jak mogłam..
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Nie Gru 20, 2015 7:14 pm

Pominąłem jej wulgarne słowa milczeniem, tylko kładąc uszy po sobie. No bo jak inaczej miałem zareagować na jej merytoryczną uwagę? Chamską pyskówką? Nie taki plan miałem na to nasze spotkanie.
- Taa... proporcjonalne! Jasne! Jeśli jesteś proporcjonalna to ja chyba jestem... nie wiem czym... pegazem! - prychnąłem - Klacz nie powinna być taka silna jak ty! Jesteś chyba jakimś przeklętym SP... albo zimnokrwistym zimniokiem! Który nic innego w życiu nie robił tylko ciągał wozy! Bo jak wytłumaczysz inaczej swoją kondycję fizyczną?! - spytałem.

Zacząłem ją podgryzać po nasadzie ogona, dostrzegając, jak ona go zaciska.
- No własnie... tylko to możesz zrobić. Pyskować i zaciskać ogon. Typowa pyskata małolata! Skąd się Was tyle bierze w krainie? - prychnąłem.
- Dobra, koniec tej zabawy! - stwierdziłem, po czym spróbowałem naskoczyć na klacz, obejmując ją natychmiast mocno przednimi nogami.
- Spokój! - rozkazałem jej na wszelki wypadek, dla podkreślenia słów gryząc ją w kłąb,
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Gru 21, 2015 2:41 pm

Spojrzałam na zadowolona kątem oka. Oczywiście dumna byłam z siebie, a nie z tej całej sytuacji. Zastanawiało mnie tylko to, ile on ma zamiar mnie tu więzić. Jak na razie zbierałam tylko siły, żeby na końcu skopać mu ten tłusty zad.. Do pegaza to Ci daleko...-zakpiłam z niego. Jesteś najbrzydszym fryzem jakiego widziałam!-odpowiedziałam z szyderą w głosie. Gdy jednak go usłyszałam, byłam wściekł. Co on sobie w ogóle wyobraża.. Ciekawe, co on zrobił by na moim miejscu. Taki jesteś cwany? To cho się klepać!-zaproponowałam. Tsa.. ciekawe kto ostatnio mnie przepraszał.. O! przypomniało mi się! TY!-prychnęłam. Gdy na mnie wskoczył, szarpnęłam mocno a lina(?) pękła. Zaczęłam podskakiwać i się wiercić, tak aby ten oblech ze mnie zlazł.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Gru 21, 2015 7:24 pm

Popatrzyłem się na nią ze wściekłością, gdy ta mnie dalej obrażała.
- Tak? A niby Tobie bliżej! - warknąłem na nią.
- Najbrzydszym? Ja Ci dam! Zapłacisz mi za to! Zobaczysz! Zapłacisz! - kwiknąłem. Jakby mnie nazwała głupim... to by mnie to tak jeszcze nie oburzyło, ale brzydkim?! Takiej zniewagi nie mogłem jej darować! Położyłem uszy po sobie, gdy ta przypomniała stare wydarzenia... ale teraz to się tak nie skończy! Naskoczyłem na nią... po czym całkowicie mnie zaskoczył jej ogromny opór i wola walki. Ta szybko zerwała linę, którą była przywiązana do ściany i zaczęła podskakiwać i się wiercić. Na szczęście kajdany jej to znacznie utrudniały, ale mimo tego ciężko było mi się na niej utrzymać. Ta pyskata małolata było strasznie silna - chyba jedna z mocniejszych klaczy jakie w życiu porwałem.
- Przestań! Przestań się wiercić! - krzyknąłem, gryząc ją kolejny raz w kłąb a następnie w szyję. Jeszcze mocniej objąłem ją przednimi nogami za boki, próbując się utrzymać, po czym spróbowałem w nią wejść, co nie było łatwe.
- Albo... albo się poddasz... albo oberwiesz! - zagroziłem jej, ledwo się utrzymując. Próby utrzymania się na niej coraz bardziej mnie męczyły.


Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 7:29 am

Raczej Tak!-odparłam. Ja przynajmniej jestem ładnym sportowym koniem, a nie tak jak ty! jakimś pasztetem!-wrzasnęłam. Fryzy.. jedyne co mają w sobie ładnego to ich grzywa, ale ten Espilce nawet to ma obleśne, i brzydkie.. Czasem zastanawiam się nad zmianą hobby, może by tak uprzykrzać życie Espilce? Nie, nie z takim tępakiem długo bym nie wytrzymała...
Miałam nadzieję, że szybko ze mnie zleci, bo nie chciałam wozić na sobie jego tłustego zada, zresztą nie mogłam dopuścić do źrebaka. Złaź, ze mnie! albo gorzko pożałujesz!-zagroziła. Oczywiście, ze nie miałam zamiaru się poddawać.. Znów zaczęłam podskakiwać, i się wiercić- jednak z większą siłą.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 10:01 am

Coraz bardziej mnie ona irytowała. Sportowym koniem? Dobre sobie. Była umięśniona niczym koń pod Morskim Okiem! I jeszcze śmiała nazywać mnie pasztetem? Ok, troszkę mi się ostatnio przytyło ale dalej byłem najładniejszym koniem nie tylko w swoim stadzie, ale w całej krainie.
- Ja Ci dam paszteta! - warknąłem na nią. Czułem, że ta z każdej chwili mocniej wierci się i podskakuje. Przy którymś szczególnie mocnym wykopie w końcu nie wytrzymałem i zleciałem z niej.
- Niech Cię szlag! - krzyknąłem na nią.
- Co to miało być? Co?! - wydarłem się na nią. Linę na której była przywiązana zerwała, ale kajdany na przednich i tylnych nogach raczej uniemożliwiały jej szybkie uciekanie czy kopanie. Zacząłem się do niej powoli zbliżać.
- Co? Myślisz, że tak łatwo mnie zniechęcisz? Tak łatwo sobie ze mną poradzisz? Chyba mnie nie doceniasz! Chcesz walczyć? Może tortury złamią Twoją wolę. A może po prostu przywiąże Ci nogi do posadzki i wtedy zaźrebie. I co wtedy zrobisz? Nic nie zrobisz! Takie życie! - mówiłem jej wściekłym ale raczej cichym głosem, ciskałem błyskawice z oczu. Miałem jej dość... i zamierzałem ją szybko przywołać do porządku. Próbowałem do niej doskoczyć aby zatopić zęby w jej boku. Może ból jej powoli przemyśleć pewne sprawy i dojść do wniosku, że upór nie ma sensu?
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 2:25 pm

Był dla nie zwykłym gównem! Nic nie wartym! Zwykłą starszą chabetą! Do niczego nie potrzebny, siedzi tylko w swojej zapchlonej jaskini, i nic nie robi! Myśli, że jest taki cwany? Ja mu dam! Skopię go na kwaśne jabłko!
Ty gównie!-warknęłam. Aż w końcu! Ze mnie zeszedł, no raczej spadł, ale ważne, że nie czułam tego tłuściocha na własnym grzbiecie. A jak myślisz? Jesteś taki tępy, ze nawet nie potrafisz się domyślić!-powiedziałam, drwiąc z niego i śmiejąc się w głos.
Chyba jesteś, zbyt pewien siebie. Tylko co potrafisz, to siedzieć w swoim zapchlonym tyłku i więzić konie! Nic nie warty! jesteś śmieciem!-warknęłam, gryząc go z całej siły w szyję. Nie zdziwiłabym się gdyby zaczęła by mu lecieć krew, choć dla mnie byłoby to bardzo satysfakcjonujące. Tak! Chce się bić! -dodałam.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 3:45 pm

Uśmiechnąłem się. Nazywanie mnie "gównem" mnie jakoś nie oburzało. Lepiej być tak nazwanym niż dowiedzieć się, że ma się rozdwojone końcówki. Nazwanie tępym również nie jest złe. W końcu intelekt i mózg nie jest ważny... a przynajmniej nie tak jak jedwabiście czarna grzywa, którą oczywiście ponownie zarzuciłem. Niech ta wywłoka patrzy jaki jestem ładny!
- Stul pysk! Ty... ty puszczalska klaczy! - krzyknąłem na nią.
- Więzić? I będę więził. A wiesz dlaczego? Bo mogę! - warknąłem na nią, i kwiknąłem z bólu, gdy oberwałem kagańcem. Dobrze, że przynajmniej nie mogła mnie ugryźć.
- Bić? Nie zamierzam się z Tobą bić. Spętam Cię mocniej... i pokryję! Albo potnę! - zapowiedziałem jej po czym chwyciłem za obrożę z łańcuchem i doskoczyłem do niej, próbując ją jej zapiąć na szyi. Kolejnymi pociągnięciami zacząłem ją siłą ciągnąć w stronę pierścienia wystającego ściany, by ją znowu krótko przywiązać - nie chciałem przecież by mi zwiała.
- Tortury czy krycie? Co wolisz? - spytałem. Czy jej wybór miał znaczenie? Oczywiście że tak - w końcu miałem zamiar wybrać to, co dla klaczy było gorsze.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 5:42 pm

Czasem nie ogarniam jak ktoś może mieć tak wielkie końskie ego.. Musiałam coś wymyślić, jednak bycie przy takim debilu, strasznie mnie ograniczało.. Westchnęłam głośno. Może by tak zemdleć?-nic innego nie przychodziło mi do głowy, musiałam jakoś ominąć krycie i tortury.
Ja? A ty wieśniaku? Ty..nawet nie wyglądasz jak ogier.. Hahaha jaka klacz!-zmieniłam temat.. Nikt nie będzie mnie nazywał puszczalską klaczą, gdybym tylko była uwolniona, dostałby w mordę i to porządnie. Zobaczymy, kto będzie się śmiał ostatni..-ostrzegłam go. Bo nie umiesz! I się boisz! ale ciota!-ponownie zaczęłam z niego drwić.
Zaczęłam się wyrywać i szarpać tak by mnie nie przywiązał. Stanęłam dęba i mocno rozszerzyłam przednie nogi, tak aby łańcuchy pękły-i tak się stało. Podeszłam do niego, stanęłam na tylnych nogach i kopnęłam go w głowę, z nadzieją, że go to trochę oszołomi.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Gru 22, 2015 6:07 pm

O, o ile nazywanie mnie głupim mnie oczywiście nie denerwowało... to już z klaczą to przesadziła!
- Oj, ja Ci dam klacz! - wydarłem się - Zaraz Ci wsadzę coś, czego nie mają klacze... i wtedy zobaczymy, jak się uspokoisz! - krzyczałem na nią.
- Tak, zobaczymy! - ryknąłem na nią, będąc coraz bardziej wściekły. Próbowałem ją siłą zaciągnąć do koła, by ją przywiązać, ale ta się tak zapierała, ze nie mogłem sobie poradzić z tym zadaniem. Gdy ta nagle stanęła dęba z przerażeniem dostrzegłem, jak zrywa łańcuchy na nich. Niedobrze, bardzo niedobrze! Dobrze, że jeszcze miała pęta na zadnich nogach. Widząc, ze ta się zbliża i staję dęba, próbując mnie kopnąć... zrobiłem coś, czego ta się pewnie nie spodziewała: zamiast odskoczyć do tyłu, by mnie nie dosięgła kopytem, ja wybiłem się że czterech nóg, skacząc nagle do przodu, próbując minąć jej kopyto i starając się w nią wpaść. Skoro dębowała i miała wciąż skute tylne nogi, to liczyłem, że się wywali. A jeśli się tak stało, to natychmiast ją przygniotłem własnym ciężarem, nie pozwalając jej wstać. Wyciągnąłem jakąś linę po czym próbowałem ciasno obwiązać jej przednie nogi by nawet nie próbowała podnosić się z ziemi.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Today at 6:50 am

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia nad Urwiskiem (Dom Arabii)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: