Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jeziorko w dźungli

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Jeziorko w dźungli   Sob Paź 24, 2015 10:30 pm

Niewielkie jeziorko w dżungli, zawierające krystalicznie czystą, oczywiście zdatną do picia wodę. Otacza je niewielka polanka, wokół której szybko gęstnieje typowa dla dżungli roślinność.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Sob Paź 24, 2015 10:32 pm

Po ucieczce porwanych przeze mnie koni, mocno tym wkurzony, wybrałem się na długą wycieczkę po terenach swojego stada, dzielnie stępując przez dżungle. Nagle natrafiłem na jeziorko, o którym nie miałem pojęcia. Chciało mi się pić, więc niesamowicie się z tego powodu ucieszyłem. Natychmiast podszedłem do tafli wody i nachylając się nad nią, zacząłem łapczywie pić. Zimna, krystalicznie czysta ciecz świetnie gasiła moje pragnienie.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Paź 27, 2015 3:31 pm

Hera szła sobie spokojnie kręcąc swoim zadem, co cóż trzeba być atrakcyjnym nie wiadomo kiedy spotka się jakiegoś ogiera. Szła dalej, nie spostrzegając się ze jest na obcych terenach. Kiedy nagle ukazał się jej czarny i w dodatku mega przystojny ogier.. O boże jakie ciacho.. -pomyślała,, przygryzając swoją dolną wargę. Podeszła do niego, robiła wszystko żeby ogier zwrócił na nią uwagę.
Hejka przystojniaku, jak masz na imie ?]ja jestem Hera.- uśmiechnęła się do niego. Jest, pewnie teraz się we mnie zakocha i ja będę mieć pierwsza chłopaka.-pomyślała.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 2:48 pm

Seba był bardzo zagubiony,bo był...zgubiony. Zabłądził,a na dodatek przypadkiem trafił na tereny Stada Czarnej Krwi. Sebastian podskoczył na samą myśl. To stado słynęło z niezbyt pozytywnego nastawienia. Kiedy zobaczył jakiegoś Fryzyjczyka myślał,że zemdleje na miejscu. Seba raczej nie szukał problemów,a już na pewno nie pobyto w lochach. Chciał po cichutku prześć,za na dzieją,że ogier go nie usłyszy,ale przypadkowo nadepnął na gałąź,a tamta wydała z siebie głośny trzask. Seba wiedział,że już po nim. Uspokajał się tym,że jest większy i tym,że jego rasa jest silniejsza od fryzów,ale nie za wiele to dało. Doskonale wiedział,że na jego terenach można go z łatwością zaciągnąć do więzienia. Przymrużył oczy i czujnie strzygł uszami. Czekał na reakcję karego. Był gotowy do walki,bo właśnie walki się spodziewał. Naprężył swoje mocne mięśnie. Serce waliło mu jak oszalałe. Widział,że nie pójdzie do lochu bez walki.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 2:58 pm

Spokojnie piłem sobie dobrą, świeżą, krystalicznie czystą wodę, nie myśląc o niczym innym. Bo czyż może być coś lepszego niż właśnie taka woda po męczącym dniu i długiej wędrówce? Całkowicie skupiony na gaszeniu pragnienia nie zauważyłem nawet, że ktoś przemyka w pobliżu, gdy nagle usłyszałem trzask. Przerażony i spłoszony podniosłem głowę w górę i podskoczyłem w miejscu, rozglądając się przerażonym wzrokiem na boki, szukając napastnika, który z pewnością chciał mnie zaatakować. Bo co to mogło być? Lew? Wilki? Przedstawiciele FM-Group? Na szczęście agresor okazał się być tylko siwym koniem.
- Ale mnie przera... - zacząłem mówić, nagle gryząc się w język. W końcu musiałem sprawiać wrażenie odważnego - ...zaskoczyłeś mnie. - szybko się więc poprawiłem, uważnie mu się przyglądając.
- Ehmm... co tutaj robisz? - spytałem, nagle zauważając, że napotkany koń nie jest z mojego stada.
- Czyżbyś... czegoś szukał? - zainteresowałem się, obracając się frontem do niego. Zastanawiałem się, co zrobić. Zaatakować go? Pewnie bym i tak postąpił... gdyby nie to, że napotkany siwy był ode mnie wyższy i zapewne silniejszy. Walka... walka mogłaby nie być zbyt przyjemna. No ale konie nie zawsze postępują tak, jakby chciały - czasami trzeba postąpić tak, jak się musi.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 3:12 pm

Seba spodziewał się natychmiatowego ataku ze strpny ogiera,ale tak się nie stało. Seba nadal miał napięte mięśnie i był czujny. W końcu odpowiedział niepewnym głosem: Ja niczego nie szukam. Po prostu się zgubiłem. Czekał na reakcję ogiera. Zastanawiał się,czy mu uwieży. Ale taka była prawda. Zlękł się trochę. Taki miał już charakter,ale swego lęku nie okazywał. Często wygląda na odważnego,ale taki nie jest. To co? Zamoerzasz mnie zbić,czy mogę sobie iść. Sebastian przy tych słowach starał się zachować obojętny ton,gdyż wtedy nadaje to wrażenie pewnego siebie. Gdyby Seba był człowiekiembpewnie uniósłby brew,ale nie ma brew,to tylko zdmuchiwał sobie grzywkę ze łba. Pomyślał,że mógł sobie teraz sam zaszkodzić,ale olał. Udawał,że idzie,ale kątem oka obserwował fryza. To była idealna okazja na atak ze strony karego. Chociaż nie do końca,ale skąd on może wiedzieć,że Seba wszystko widzi? No właśnie. Nikt mu tego nie powie. Zwiesił łeb i tak szedł,udając,że przygląda się mrówce. Tak naprawdę obserwował fryza.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 3:22 pm

Zdziwiło mnie zachowanie ogiera. Tzn oczywiście spodziewałem się zapewniania o zgubieniu się. Wiele koni tak twierdziło. Pytanie było tylko, czy ten mówił szczerze, czy kłamał. Może mnie śledził? Albo szpiegował konie z Krwistego stada? Ale jeśli tak, to był niesamowicie przekonujący. Wydawał się naprawdę autentycznie niepewny i przestraszony. Prawie tak bardzo jak ja. W końcu, jak przystało na fryza, nie należałem do zbyt silnych, zwinnych czy walecznych, więc było oczywistym, że się boję większego i silniejszego siwka.
- Ehmm. - odpowiedział na zdumiewająco bezpośrednie jego pytanie - Nie wiem. - odpowiedziałem tam samo szczerze, jak i on. No i rzeczywiście się zastanawiałem, jak powinienem postąpić. Puszczenie go chyba nie wchodziło w grę. Najlepiej byłoby go zawlec do lochów... ale ten raczej nie sprawiał wrażenie zainteresowanego takim rozwiązaniem. Domyśliłem się, że drań będzie się bronił... a czy wtedy miałem z nim szansę? Obserwowałem uważnie jak siwy zaczyna stępować, na pewno nie spodziewając się ataku! Tak, to był moment, na który czekałem, którego oczekiwałem! Idealny! Ucichłem, uważnie przyglądając się ogierowi, obserwując jego ruch i napawając się, jaki to jestem nieprzewidywalny. Był może większy i zapewne silniejszy... ale przewaga zaskoczenia będzie po mojej stronie! Albo tak mi się przynajmniej wydawało. Nagle rzuciłem się na niego, próbując zębami chwycić go za szyję od góry i naciskiem pyska zmusić, by tamten opuścił głowę.
- Mam Cię! - powiedziałem triumfalnie tak bardzo z siebie zadowolony, o ile mi się udało go chociaż przez chwilę przytrzymać.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 5:33 pm

Seba był prawie pewoen takie obrotu sytuacji. Zrobił idealny unik i nie pozwolił się złapać. Sądzisz,że jestem na tyle głupi,by nie przewidzeć takiego ruchu? Jeśli tak to się gruba mylisz!-Sebastian powiedział to dumnym głosem. Jeśli on jest ti naiwny jak myślę,to ta walka może być całkiem przyjemna-Pomyślał. Nie często mu się tak działo,ale włączył mu się tryb odważnego. W takich sytuacjach jest innym koniem. Nie miał zamiaru atakować. To jemu zależało na zabraniu go do lochów. On jedynie będzie robić uniki,atakować będzie w ostateczności. Uznał jednak,że nie będzie się gapił na jego ruchy. Ruszył cwałem i z całej siły walnął go ogonem. Nie miało to zrobić fryzowi krzywdy. Co najwyżej go to zaszczypało. To było ostrzeżenie ze strony Seby. Był zawrty i gotowy do ataku,ale nie wykorzystywał tego,dopóki tamten mu nie poskoczy. Strzygł uszami. Zachował czujność. Obserwował każdy ruch ogiera. Nawet oddech.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 5:49 pm

Rzuciłem się na ogiera będąc całkowicie pewnym, że bez żadnych problemów go przygwożdżę do ziemi, wykorzystując swój sprytny atak i element zaskoczenia... ale ten nagle uskoczył, normalnie jakby się spodziewał mojego ataku! Ale jak?! Jak mógł się domyślić tego, że chcę go zaatakować? Coś w mojej postawie, mimice, spojrzeniu mnie zdradziło? Nie miałem pojęcia... ani tym bardziej nie czasu, na zastanawianie się nad tym.
- Grubo mylę? Wcale nie jestem gruby! - warknąłem, będąc pewnym, że ten mnie obraża. Inni mogliby powiedzieć, że byłem przewrażliwiony na punkcie swojego wyglądu i mogli uważać, ze mam za duży brzuch i zad. Ale ja wiedziałem swoje: my fryzy po prostu tacy byliśmy... nasza rasa byłą najpiękniejsza. Ta grzywa i szczotki pęcinowe. Żadne araby, andaluzy, hucuły czy AQH nie mogły się z nami równać!
- Przeproś! - zażądałem, zarzucając dumnie grzywą. Niech on ją zobaczy i mi zazdrości! Niestety mój ruch głową spowodował, ze zbyt późno się zorientowałem, że drań na mnie galopuje. Spróbowałem odskoczyć... ale nie zdążyłem. Byłem pewien, że ten mnie kopnie czy wgryzie się we mnie... ale tylko oberwałem ogonem. To mnie jeszcze bardziej wkurzyło i rozsierdziło!
- Co? Myślisz... myślisz, że możesz się tak ze mnie naśmiewasz? Że możesz mnie tak ostentacyjnie lekceważysz?! Jestem najpotężniejszym, najsilniejszym koniem w krainie! Ty...! Ty...! Ty... ty żałosny kucu! - darłem się na niego, nie mogąc się opanować. Ok, on był ode mnie niby wyższy, ale czy to było ważne. Ruszyłem galopem, próbując się na niego rzucić... no ale niestety galop fryzów nie należał do najszybszych. Był oczywiście wdzięczny, piękny, dumny i dostojny - wyglądało, jakbym płynął w powietrzu. No ale niestety nie był zbyt szybki. Coś za coś. Starałem się w niego wpaść swoją masą, a nadwaga nadała mi znaczny pęd. Jeśliby drań się starał odsunąć, to starałem się go chociaż chwycić zębami. Czy to nie była iście sprytna i niespodziewana taktyka? Byłem taki z siebie dumny.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 6:20 pm

Seba zaśmiał się szyderczo. Naprawdę myślisz,że jesteś taki potężny?! Może i ładnoe wyglądasz,ale to nie wystarczy! Najpierw naucz się walczyć! Sebastian zobaczył ruchy fryzyjczyka. Odsunął się od razu,ale ten chwycił go zębami. Myślał,że teraz będzie się z nim siłować,ale jednym szarpnięciem się uwolnił. Nie sądziłem,że będzie tak łatwo. Potem przypomniało mu się coś jeszcze. Przecież ON nazwał JEGO żałosnym kucem! I jeszcze jedno: Słuchaj lalusiu,możesz mnie obrażać w jaki kolwiek sposób,ale nie nazywaj mnie kucem! Seba sam zdziwił się swoimi słowami. Nie często taki był,ale musiał się odegrać. Miarka się przelała. Seba napiął mocna wszystkie swoje mięśnie zaszarżował na karego. Mogłęś nie zaczynać tej walki! Wykonał bardzo wysoki skok i naskoczył na ogiera równocześnie przykleszczając go do ziemi. Możesz jeszcze wszystko odwołać! Seba patrzyłu przy tym głęboko w oczy. Przemyśl to sobie dokładnie,bo twoja decyzja może mieć spore znaczenie... Seba już się trochę uspokoić. Nienawiść zaczęła pomału od niego wyparowywać,ale nadal mocna trzymał ogiera przy ziemi. Co za... Seba nie dokończył swoich myśli. Nie potrafił kogoś obrazoć tak bardzo jak chciał obrazić przeciwnika.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 6:42 pm

Popatrzyłem się na niego z wyrzutem, jak drań zaczął się ze mnie śmiać.
- Ale ja jestem potężny! Nie tylko myślę, że tak! Ja wiem, że tak jest! - darłem się na niego, nie mogąc się powstrzymać, słysząc jego podłe insynuacje.
- Ja Ci zaraz pokażę, jak się walczy! - odgrażałem się.

Rzuciłem się na drania... ale ten... bezczelnie się odsunął. A to huncwot przebrzydły! Ja musiałem tyle energii zużyć, by wprawić swoje ciało w galop, a ten tak po prostu zszedł mi z drogi? Aż się zatrząsłem ze złości i wyciągnąłem szyję, by go chociaż chwycić zębami. I udało mi się! Cieszyłem się jak źrebak przez całe 3 sekundy... zanim drań wyrwał mi się z pyska. No co za hultaj!
- Łatwo!? Ja się dopiero rozgrzewam! - ostrzegłem go.
- Tak? A niby dlaczego... kucu?! - warknąłem. Ha, udało mi się go zirytować. To się nazywa gra psychologiczna! Zirytuję go... to na pewno zacznie popełniać błędy! Sam nie wiedziałem, że jestem taki mądry i sprytny. Ja byłem w stosunku do niego oazą spokoju, pie**olonym kwiatem lotosu na tafli je*anego jeziora.
- Laluś? Ja?! Jak śniesz! - znowu się wydarłem, nie mogąc zapanować nad sobą.

Widząc, jak drań się na mnie rzuca, spróbowałem się odsunąć, przesuwając się w bok i do tyłu. Spowodowało to, że skok agresora mnie nie przewrócił... tylko odepchnął do tyłu. Dzięki temu nie zostałem przez niego przygnieciony... i byłby to pewnie mój ogromny trumf gdyby nie to, że nagle pod tylnymi nogami się skończyła trawa, poślizgnąłem się przednimi nogami i wpadłem do jeziora, mocząc swoje nogi i ubłacając szczotki pęcinowe. Wyskoczyłem natychmiast z wody, cofając się o kolejne dwa kroki.
- Zabiję Cię! Zabiję! Patrz co zrobiłeś! - wydarłem się na niego... po czym dojrzałem jego wzrok i zrozumiałem groźbę. Hmm... był on trochę za silny jak dla mnie.
- A może... może się jakoś dogadamy? - zmieniłem nagle ton... po czym bez ostrzeżenia naparłem na niego z całej siły, próbując jego z kolei wepchnąć do jeziora całą swoją masą. Niech sobie też ubłoci nogi drań przebrzydły. Jeśli się zapierał, to próbowałem chwycić go zębami za szyję, by mi się nie wyrwał, po czym naparłem na niego klatką piersiową.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 7:33 pm

Seba pozowlił się ubłocić. On nie był takim "lalusiem". Trzeba przyznać,że nawet lubił błoto. Szczerze mówiąc,nie dałby się tak łatwo tam wepchnąć,gdyby nie znał słabości do wyglądu tego ogiera. Możemy się dogadać,ale najpierw przestań nazywać mnie kucem! Seba wyszedł z wody. Jego nogi były całkiem ubłocone. Wierzgnął potężnie i całkowicie ubłocił fryza. Jesteśmy wykwita. Sebastian zaciął się. Fryz nadal mógł go zaatakować. Tym bardziej,że teraz był cały w błocie. Mogę iść? Seba sprawiał wrażenie obojętnego. Chciał wyłudzić w przeciniku nieczujność i Seby. Mięśnie tylnych nóg były napięte,by wrazie co zrobić unik. Czekał na reakcję ogiera. Spojrzał na niego,ale nic nie potrafił wyczytać z jego mimiki. Idę. Miło się wygrywało. Nie miał tak naprawdę zamiaru iść. Znów tylko łudził przeciwnika. Taką taktykę często wykorzystywał. Ciekawe co zrobi ten...laluś. Seba wiedząc,że jeśli ogier go nie zaatakuje,to będzie musiał odejść,więc chciał go trochę podpuścić. Radzę ci gdzieś poćwiczyć,bo w walkach daleko nie zajdziesz! Seba zaśmiał się sam do siebie. Miał asa w rękawie. Udał,że siłuje się z kamykiem uwięzionymnw ziemi. Potem udał,że węszy za mrówką. Miał z tego ubaw. Ciekawe,czy się nabierze... Pomyślał Seba.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 7:50 pm

Zdziwiłem się, że kuc proponuje mi dogadanie się... ale na pewno to był podstęp. Mierzyłem innych swoją miarą, dlatego wszędzie szukałem zdrady, podstępu i zagrożenia. Ale dlaczego nazywanie go kucem, tak go denerwowało? Nie miałem pojęcia - trochę mnie to dziwiło. Zerknąłem z pogardą na jego ubłocone nogi. Moje spojrzenie mówiło wszystko: dobrze mu tak! Nie spodziewałem się tylko... że ten wierzgnięciem ubłoci mnie.
- Moja grzywa! Moja piękna grzywa! - kwiknąłem oburzony. Co za cham i prostak! Jak on śmiał!
- Nie! Nigdzie nie idziesz! - warknąłem wściekły, przecząco machając głową gdy agresor sugerował, że wygrał.
- Poćwiczyć? Nie zajdę! Jestem świetnie wyszkolony i potężny! Ty żałosny kucu! - wydarłem się na niego. On chciał mnie podjudzić? Grał na moich emocjach i ambicjach? Jeśli tak, to świetnie mu to wychodziło. Byłem wściekły! Nie czekając momentu dłużej, ponownie się na niego rzuciłem - tym razem trochę wolniej, by mi nie odskoczył. Korzystając z tego, że miał głowę w dole, próbowałem go chwycić pyskiem za szyję, nie pozwalając na podniesienie głowy, po czym przednią nogą starałem się go kopnąć. Jednocześnie naparłem na niego prawym bokiem, znajdując się równolegle do niego, po czym pociągnąłem jego głowę w lewo, próbując go zmusić do utraty równowagi. Miałem nadzieję, że drań się przewróci a jak go wtedy docisnę swoją masą do ziemi, uniemożliwiając mu powstanie.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 8:11 pm

Seba tylko poczuł jak ogier ciągnie go w dół. Jednak biedy fryzek zrobił to wszystko na marne. Sebastian wdzięcznie poprzestawiał nogi i utrzymał równowagę. Wyrwał szyję z zębów przeciwnika i uśmiechnął się triumfalnie. Mieliśmy się dogadać. Ale skoro taką opcje wybrałeś to teraz cię zniszczę draniu. Seba był znacznie wyższy od karego więc to wykorzystał. Popatrzył na niego z góry. Teraz patrz,bo nadchodzi twój czas. Wyprostował się i zwinnie skoczył nad fryzyjczykiem. Zdawało soę,że go po prostu przeskoczy,ale tak nie zrobił. Gdyb lądował to walnął przeciwnika kopytami prosto w zad. Był prawie pewien,że ogier się zdziwił. Pocwałował do wody i cały się ubrudził. Przeszedł do galopu i otarł błotem drania. Potem wszedł do wody na tyle ostrożnie by się umyć i nie pobrudzić. Był gotowy do zadania kolejnego ciosu.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 8:20 pm

Chwyciłem drania zębami za szyję, próbując go pociągnąć w dół, licząc że ten szybko straci równowagę. Niestety myliłem się - ten siwy drań złośliwie przestawił nogę w ten sposób, że mimo wszelkich prób nie mogłem doprowadzić do jego przewrócenia się a moje wszelkie kolejne podejścia zostały przerwane, gdy udało mu się wyswobodzić szyję z mojego uścisku.
- Że co? Ja nie chciałem! - kwiknąłem z przerażenia, gdy ten mi nagle zagroził i poparzył się na mnie z góry. Zacząłem się cofać przed wściekłym ogierem... ale ten nagle przeskoczył, waląc mnie kopytem w zad... a następnie ten mnie pobrudził. No, nie wiedziałem, jak zareagować. Ale przerażenie groźbami "zniszczenia" zaczęło przechodzić na rzecz wściekłości z powodu lekceważącego taktowania mnie.
- Przegiąłeś! - warknąłem, nagle obracając się do niego tyłem, gdy ten wychodził z rzeki. Strzeliłem z zadu, wyrzucając tylne nogi, starając się trafić w głowę. Woda, śliska trawa i błoto powinny zmniejszyć jego prędkość i utrudnić mu odskoczenie. A może nawet drań straci przytomność? To by było chyba za piękne, aby było prawdziwe. No ale szanse jakieś były. Mógł się cholerny siwy skupić na walce a nie bawić się w brudzenie tego, co było u prawdziwego ogiera najcenniejsze, czyli mojej pięknej, bujnej, długiej i gęstej grzywy.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 10:05 pm

Seba przyglądał się jak fryz próbuje uedrzyć go w łeb. Chyba coś ci się poprzestawiało w mózgownicy.-Powiedział Sebastian,robiąc unik. Poddaj się,jeśli życie ci miłe. Seba wpadł na pewien pomysł. Wykorzystał to,ż etrawa jest śliska. Odepchnął się i jeździł po trwie jak na lodzie. Gdy przekeżdżał obok fryza to pociągnął go za grzywę. Pocno trzymał czarny włos karego w ten sposób zmuszając go do chodzenia. Później tylko rzucił nim z pogardą. To co zrobiłem teraz,było ostrzeżeniem. Jeszcze możesz to odwołać. Późniejsz już ci takiej opcji nie dam lalusiu. Seba zdmuchnął grzywkę z oczu. Czekał na odpowiedź. Gdy woedział już jak dużą ma nad nim przewagę,to ogóle się nie bał. Wręcz czuł dreszczyk przyjemnych emocji. Wyprostował się,by wyglądać groźniej. Zapamiętaj jedno:prędzej umrę niż odpuszczę.
Czujnie patrzył na fryza. Oczekiwałvdalszej walki. Czy kary go zaskoczy?
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 10:13 pm

Wykopałem z zadnich nóg próbując trafić tego siwego łobuza ale drań wykonał niesamowicie sprytny unik tak, ze moje kopyta o milimetry minęły jego pysk. Niech to!
- Poddać się? - zawahałem się, rozważając przez chwilę tę opcję, aż do momentu gdy sobie przypomniałem, jaki mi ten drań wybrudził grzywę - Nie, nigdy! - warknąłem na niego. Skrzywiłem się widząc, jak drań poślizgnął, ciągnąć mnie za grzywę.
- Odwołać? Co odwołać? Wchodzi na mój teren obrażając mnie! Oberwiesz za to! - krzyknąłem. Skoro ten mnie trzymał za grzywę... to ja z całej siły wgryzłem mu się w szyję, kopiąc go przednimi nogami, starając się trafić w pysk. Byłem wściekły i łaknąłem zemsty.
- Dość tego! Dość tego wszystkiego! Przyszedł czas zapłaty! - ryknąłem, napierając na niego klatką piersiową i szarpiąc zębami, zaciśniętymi na szyi drania!
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 10:30 pm

Trzeba było przyznać,że ugryzienie go zabolało,ale nie na tyle ,by cokolwiek mu zrobiło. Jak śmiesz?! Naprawdę sądzisz,że specjalnie tu przyszedłem?! Ja się zgubiłem,ale ty odpłacasz się mi w taki sposób!!! Pożałujesz za to. Prędzej czy później cię dopadnę!!! A wtedy będziesz żałować tego co teraz zrobiłeś. Zapamiętasz mnie soboe do końca życia. Będę cię odwiedzał w koszmarach draniu!!! Seba krzyczał zdeterminowany. Wyrwał szyję z uścisku zębów fryz i sam wziął soę do ataku. Przyśpieszył do cwału. Kręcił się niewinnie wokół fryza. Niepsodziewanie zmienił kierunek i ugryzł go w zad z całej swojej. Odbiegł. Potem ruszył galopem. Wpadł na jego bok. Rzucił na niego cały swój ciężar. Zapamiętasz mnie sobie. Seba kopnął przeciwnika w brzuch. Po tem odbiegł do wody. Nie sądził,że ten laluś odważy się wejść tam za nim.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Wto Lis 03, 2015 10:39 pm

Wgryzłem się w jego szyję, co mi znacznie poprawiło humor... jego wściekłość w pierwszej chwili mnie ucieszyła, ale już po chwili przeraziła. Słysząc kolejne groźby nie wiedziałem przerażony, co powinienem zrobić. Po chwili udało mu się uwolnić szyję i nim się zorientowałem, ugryzł mnie w szyję. Intuicyjnie zareagowałem serią kopniaków, ale o ile znałem jego refleks, spodziewałem się, że i tak przed nimi zdąży uskoczyć. Uderzony od boku zachwiałem się, ledwo ustając na nogach. Kwiknąłem z bólu czując kopniaka, po czym szybko wstałem i rzuciłem się za nim w pogoń aż do momentu, gdy ten wskoczył do wody. Zastanawiałem się chwilkę co robić... gdy nagle wpadłem na iście genialny pomysł. Wyjąłem skądś linę po czym zarzuciłem mu pętlę na szyję. Wreszcie moja nadwaga się na coś przydała: zacząłem go powoli siłą wyciągać z wody wykorzystując to, że tamten nie miał się o co zapierać. W końcu stojąc w wodzie, musiał się ślizgać po błocie, podczas gdy moje kopyta pracowało, by go z jeziora wyrwać.
- Idziemy! Pójdziesz za mną! - rozkazałem mu, szarpiąc za sznury, próbując go ciągnąć w stronę lochu.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Sro Lis 04, 2015 8:04 am

Seba miał znaczną przewagę nad samym ogierem,ale liny były bardzo mocne. Sebastian wpadł na pewien pomysł. Nie mógł uwolnić się z liny,ale mógł wyrwać linę fryzowi z zębów. Widział,że kary ma problemy z przejściem do galopu,a co dopiero do cwału? A więc Seba ruszył. Najpierw płynnym kłusem do wody. Później od razu przeszedł do cwału w wleciał w wodę. Stracił dno,więc zaczął pływać. Wiedział,że ten drań nie będzie potrafił tego zrobić. Uśmiechnął się zadowolony z siebie. Wrócił na płytką wodę ,by się napić. Możesz mnie sobie zabierać do lochów,ale najpierw musisz się ubrudzić draniu! Sebastian nie bał się lochów. I tak prędzej czy później zwieje. Chciał tylko pobawić się emocjami tego kolesia. Jeśli nie wejdziesz do tej wody,to znaczy,że jesteś słaby. To klacze dbają o wygląd. My mamy być tylko przystojni,odważni i bohaterscy. Właź tu,słyszysz?! Seba się rozwścieczył. Przysięgam na własne życie,że ten laluś pożałuje tego! Zdmuchnął grzywkę z oczu. Bardzo lubił to robić. Popatrzył na wroga. On był tylko ładny,a poza tym nic nie wart.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Sro Lis 04, 2015 6:42 pm

Próbowałem zaciągnąć drania do lochów ale ten nie odpuszczał. Rzucił się do wody, cwałując do niej... ale coś takiego na szczęście wytraciło jego prędkość. W końcu każdy koń wie, że galopowanie w wodzie wymaga dużo siły, jest wolne i męczące. A gdy ten zaczął płynąć to jeszcze bardziej musiał zwolnić. Nie miałem więc trudności by go zatrzymać, samemu nie wchodząc do wstrętnego i mokrego jeziorka.
- Nie! Nie wchodzę do jeziora! One jest... mokre! - przypomniałem mu.
- Jestem przystojny! Wszystkie klacze na mnie lecą! Nie to co na Ciebie... ty Kucu! - warknąłem na niego. Zacząłem ciągnąc linę, siłą wyciągając go z jeziorka, po czym targałem go w stronę lochów, wkładając w to cała swoją siłę.

z/t
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Sro Lis 04, 2015 10:05 pm

Seba oburzył się słowami fryza. Jeśli. Hcesz wiedzieć,to ja już mam swoją ukochaną draniu! Sebastian pozwolił się wywlec z jeziora. Poszedł razem z karym w stronę lochów. Wykorzystał tę bliskość między nimi i walił w niego kopytami. Świnia.-Mruknął pod nosem. Jeeesteeś gruby. Seba chciał mu grać na nerwach. Tylko to mógł teraz zrobić. Wszedł do lochów z krzywą minką.

z/t
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Nie Lis 29, 2015 5:34 pm

Przechadzając się po terenach stadnych zachciało mi się pić. Problem ciężki i skomplikowany. Co by tutaj zrobić? W końcu wpadłem na świetny pomysł: trzeba się napić wody! A się zachwyciłem swoją genialnością i postanowiłem szybko wcielić ten plan w życie. Ale... skąd wziąć wodę? Nagle przypomniałem sobie o okolicznym jeziorku i wyciągając stęp, ruszyłem ku niemu.
Powrót do góry Go down
Dalla



Posts : 176

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Czw Gru 03, 2015 11:16 pm

Przeszłam się na spacerek, by odświeżyć się i lepiej poczuć, wszędzie był upał i zero cienia.. Dlatego właśnie wyszłam. Jak już zaczęłąm wędrować to nie mogłam skończyć, a że byłam zdezorientowana to wlazłam nad jakieś jeziorko oczywiście na tereny SCK ale się nie skapłam. Pomyślałam se o Bursegu, ładnym ogierze który mnie porwał, szkoda że to taki chamski gnojek... Ale cóż, facet to świnia!
Postanowiłam się nim nie przejmować i przyśpieszyłam kroku. Zobaczyłam jakiegoś przystojniaka, więc podbiegłam do niego seksi kłusem kręcąc zadem. Dziwnie pachnie, ale w dupie to mam.. pomyślałam tak i to był błąd. - No cześć słodziaku!- przywitałam go z uśmieszkiem na twarzy, miałam ochotę poflirtować.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Czw Gru 03, 2015 11:31 pm

Spokojnie stępem, niezbyt szybko, zmierzałem powoli ku jeziorku, nie mogąc się doczekać, kiedy się wreszcie z niego napiję dobrej, smacznej orzeźwiającej wody. Byłem już blisko, coraz bliżej. Gdy nagle pojawiła się jakaś klacz.
- Eee? - byłem w stanie tylko wydukać. Tzn. spodobało mi się, że zostałem nazwany słodziaczkiem... ale mniej mi się sama klacz spodobała. No bo nie byłą fryzem. A jej włosy... a jej włosy też nie były takie, jakie być powinny. No i była jakaś mała... i taka nieproporcjonalna.
- Czy ty... czy ty mnie z kimś nie pomyliłaś? - spytałem zdziwiony, nie wiedząc co jej odpowiedzieć. No bo chyba nie szukała mnie? Pierwszy raz ją widziałem.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jeziorko w dźungli   Today at 12:25 am

Powrót do góry Go down
 
Jeziorko w dźungli
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Dżungla abîme-
Skocz do: