Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gracja- Porzucona sportówka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Gracja- Porzucona sportówka   Nie Paź 25, 2015 2:20 pm

Stado: Czarna Krew
Imię: Gracja, Grace lub Graceja, jak kto woli... Nadano jej takie imię, ze względu na grację, z jaką poruszała się od najmłodszych lat...
Płeć: Klacz. To chyba oczywiste...
Wygląd: Jest młoda. Liczy sobie cztery wiosny, ale czwartego lata jeszcze nie przeżyła. Mimo tak młodego wieku, zdążyła już wiele przejść...
Rasa: Koń czystej krwi arabskiej. I nie ma co się o to kłócić. Jej rodzice byli stuprocentowymi arabami.
Wygląd:
Gracja ma budowę typowego araba... Lekka budowa ciała, mała głowa, długie nogi... Co tu dużo mówić... Jak na araba, jest dość wysoka, liczy sobie 155cm w kłębie.
Jeśli chodzi o maść, jest cała kara, ale jeśli się kto przyjrzy, widać krótką, białą skarpetkę na tylnej nodze... Ma czarne, błyszczące oczy. Prócz tego, ma też długą, bujną grzywę oraz ogon. Oczywiście również koloru czarnego. W nocy jest niemal niewidoczna.
Charakter: Od urodzenia była dość egoistyczna, uważała się za najlepszą i najmądrzejszą... Całkiem słusznie... Te cechy pozostały jej do dnia dzisiejszego.
Niegdyś wesoła, rozgadana, teraz cicha i tajemnicza. Nigdy nie wiadomo, o czym myśli. I tu trzeba przytoczyć pewien cytat:
"To, że się do Ciebie uśmiecham nie znaczy, że Cię lubię... Mogę sobie właśnie wyobrażać, jak płoniesz..."
Dla Gracji ten cytat jest bardzo życiowy, i to chyba słusznie...
Prócz tego, Grace jest pesymistką jakich mało i nie lubi poznawać nowych koni, albowiem mogą się oni okazać równie przebiegłymi kłamcami i manipulantami, co ona, a to zaburzyłoby najprawdopodobniej ziemską czasoprzestrzeń...
Historia:
Gracja urodziła się w prestiżowej stadninie, gdzieś w Arabii Saudyjskiej. Pochodziła ona z prawdopodobnie najlepszej pary arabów, jaka kiedykolwiek stąpała po tej planecie... Przynajmniej tak twierdzili shake'owie, którzy nad wyraz wychwalali jej rodziców... Jej kary ojciec był mistrzem w westernie, jej matka zgarniała wszystkie nagrody w jeździe klasycznej. Czy to ujeżdżenie, czy skoki... Oczywiście tłumy szalały na widok tej pary również na wystawach, na które to jeździli dosyć często. To właśnie na jednej z wystaw postanowili, że połączą dwa wspaniałe stworzenia, by stworzyć coś wspaniałego, coś nie do opisania... I możliwe, że im się udało, bo na świat przyszła ona... Pani i władczyni parkurów, ujeżdżalni i wybiegów. Koń nad wyraz wszechstronny. Gracja...
Przez pierwszy rok życia latała po pokazach źrebaków, a jej właściciele tylko czekali, aż ktoś zgodzi sie ją kupić za grube miliony. Grace jednak za nimi nie przepadała i gdy tylko opanowała sztukę brykania do perfekcji, jej pierwszą ofiarą był jeden z shake'ów, którzy chcieli ją zakupić... A zaraz po tym, ofiarą stali się właściciele. Tak oto, jeden z nich udał się do szpitala, a że miał dużo czasu do przemyśleń, zanim zrosły mu się żebra, zdecydował się obniżyć cenę Gracji... I tak oto, biedaczka trafiła do pewnej dziewczyny, która wiedziała jak ją oswoić... Gracja strasznie się rzucała, ale najwyraźniej miała godną siebie przeciwniczkę, bo zaledwie miesiąc później, ona i jej nowa właścicielka były najlepszymi przyjaciółkami... Ale oczywiście, na rodzinie właścicielki, nie zrobiła dobrego wrażenia... Nawet nie miała zamiaru... Dlatego zaraz, gdy skończyła trzy lata i wygrała kilka zawodów, matka jej właścicielki kupiła innego konia... Cobalta. Był to rosły, siwy jabłkowity andaluz, który zaprzyjaźnił się z Gracją. Jeździli razem na zawody, ale niestety zazdrosna konkurencja postanowiła otruć ich właścicielkę, co skończyło się tragicznie, a dokładniej mówiąc- skończyło się pogrzebem... Tak oto Gracja i Cobalt skończyli swoją karierę... Cobalt miał iść do schroniska, a Gracja za swoje wybryki, dostała karę śmierci... Niby chciała dołączyć do swej pani, ale z drugiej strony, coś podpowiadało jej, by uciec... Ta też zrobiła... Schowała się z Cobaltem w pierwszym, lepszym pociągu. Niestety wskoczyli do różnych wagonów i pech chciał, że Cobalt pojechał dalej, a Gracja uciekła na wyspę...
***
Uciekła i znalazła pewne stado. Było w nim całkiem znośnie, została nawet władczynią, ale karierę popsuła jej pewna klacz, która namówiła wszystkich członków stada do buntu... Gracja została zdegradowana. Udała, że popełniła samobójstwo, lecz tak naprawdę uciekła. Nowa władczyni jej byłego stada, dość krótko cieszyła się władaniem, bo zaraz po ogłoszeniu nowego władcy, prawie wszyscy zginęli... Jak widać, nowy władca przyniósł wyspie pecha... I przy okazji apokalipsę jakichś dziwnych stworzeń... Całe szczęście, Grace uciekła wtedy na tyle daleko, że nic jej nie dopadło... I tak oto trafiła tu...


Ostatnio zmieniony przez Gracja dnia Pon Paź 26, 2015 9:24 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Rossuwa

avatar

Posts : 530

PisanieTemat: Re: Gracja- Porzucona sportówka   Nie Paź 25, 2015 2:21 pm

Bardzo miło Cię widzieć, akceptowane i zapraszam do fabuły!
Powrót do góry Go down
http://saffrin.forumpolish.com
 
Gracja- Porzucona sportówka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Wszystko o Saffrin :: Karty Postaci-
Skocz do: