Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala Spotkań

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Nie Gru 27, 2015 8:15 pm

Oczywiście nie zgodziłem się, by klacz najpierw wyszła że stanowiska. Taki głupi to ja nie byłem. W końcu jej nałożyłem kajdany na przednie i tylne nogi widząc, że ta chyba zaczyna się godzić ze swoim losem.
- Tak, tak, oczywiście kochanie. - powiedziałem z uśmiechem. Chwyciłem w pysk łańcuch od jej obroży, po czym kopytem zwolniłem blokadę tylnych drzwiczek do stanowiska.
- Wychodź, tylko powoli. - rozkazałem jej, ciągnąć wolno za łańcuch i czekając aż ta wyjdzie.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Nie Gru 27, 2015 8:39 pm

Kochanie? Uśmiechnęłam się, powstrzymując śmiech. Było to przegięcie, jednak miałam się z kogo pośmiać. Przewróciłam oczami, i przechodząc z nogi na nogę. Należałam do koni bardzo cierpliwych, jednak strasznie chciałam już wyjść.
Zaczęłam się powoli cofać, aż w kończy wyszłam. Chciałam go jakoś zachęcić do tego, aby mnie uwolnił, przecież zrywanie łańcuchów nie należało wcale do łatwych zadań. A może jednak mi to zdejmiesz? Obiecuje, że będę grzeczna.. -upewniłam go. Oczywiście skłamałam. Podeszłam do niego, i musnęłam go po ganaszach.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Nie Gru 27, 2015 8:48 pm

Obserwowałem jak klacz się cofa, po czym uśmiechnąłem się, słysząc jej prośbę.
- Oczywiście kochanie... że nie. - odpowiedziałem. Chociaż musiałem przyznać, że jej grzeczność robiła wrażenie. Jak łatwo ją złamałem i skłoniłem do zmiany nastawienia. Mogłem być z siebie dumny. Ale ona naprawdę myślała, że ją uwolnię? Już jedna klacz mnie tak oszukała. Nie miałem zamiaru jej ufać. Niespecjalnie jej wierzyłem. Może jak już będziemy mieli źrebaka to zmienię swoje nastawienie? Na razie nie miałem zamiaru.
- Ok, to idziemy. - oznajmiłem jej i lekko szarpnąłem za łańcuch, chcąc ją skłonić do pójścia za mną. Jeśli ta nie zaprotestowała, to ruszyliśmy ku mojej jaskini.

/być może z/t
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Nie Gru 27, 2015 9:15 pm

NIE? Na początku myślałam, że się przesłyszałam jednak kiedy okazało się to prawda byłam coraz bardziej ziryrowana.Jesteś tego pewny?-uśmiechnąłem się złośliwie. Nie miałam zamiaru zostać tu ani minuty dłużej,dlatego postanowiłam mu to ułatwić, ale jak on Nie skorzystał no to jego problem..
Zaczęłam się cofać, a po chwili mocno szarpnelam z nadzieją ze lina mu wypadnie. Nie? Nigdzie nie idę!-krzyknąłam, uśmiechając się sarkastycznie. Jeśli mi się nie udało,  przywaliłam mu z kaganca, przy czym  stanąłem dęba używając prywatnego tym łańcuchy na przednich nogach. Następnie wlałam go z kopyta w łeb z nadzieja ze straci przytomność a w najgorszym momencie to to oszołomi.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Nie Gru 27, 2015 9:26 pm

Ta, oczywiście, że byłem tego pewien. Szarpnąłem ją kolejny raz za łańcuch, próbując przywołać ją do porządku... ale gdy ta nagle odskoczyła do tyłu. Mocno mną rzuciło do przodu ale utrzymałem swój łańcuch. Niestety gdy chwilę później klacz stanęła dęba, próbując mnie kopnąć, musiałem go wypuścić z pyska, by być w stanie odskoczyć, unikając jej uderzenia. Wpatrzyłem się na nią z urazą.
- Ej, miałaś być grzeczna! - przypomniałem jej.
- Oddawaj smycz! I uspokój się! Bo jak nie to zaraz wracasz do stanowiska! - ostrzegłem ją, po czym rzuciłem się na nią, usiłując odzyskać łańcuch od jej obroży, który mi dawał pewną kontrolę nad nią.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Pon Gru 28, 2015 10:08 am

Ah.. niech to szlag! Jeszcze nie trafiłam.. Teraz kiedy mam wolne przednie nogi, nie mogłam się poddać! Miałam już nad sobą większą kontrolę, tzn mogłam robić więcej ruchów.
Czy on właśnie....OPUŚCIŁ! -pomyślałam. Prz czym szybko odsunęłam się, by móc przemyśleć moją strategię-choć było na to bardzo mało czasu.. Oj ty naiwny, biedny kucyku -westchnęłam, robiąc złośliwą minę. Zobaczymy, kto trafi tam prędzej!-zagroziłam. Zaczęłam wierzgać, i szarpać tylnymi nogami, aby łańcuchy pękły, na szczęście szybko się tak stało. No to teraz mogę mu skopać zad..
Podbiegłam szybko, przy czym będąc blisko, odwróciłam się i kopnęłam go prosto w łeb(przynajmniej tak celowała) Ponownie się odwróciłam się, wzbiłam się w górę i ponownie chciałam walnąć go z przednich nóg.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Pon Gru 28, 2015 6:41 pm

Próbowałem chwycić ponownie łańcuch, aby odzyskać kontrolę, jaką on mi dawał, ale klacz złośliwie odskoczyła.
- Kucyku! Jestem Fryzem! Ty ignorantko! - warknąłem na nią. Wiele rzeczy mnie irytowało... ale mylenie mojej rasy tak jak i jakiekolwiek inne krytykowanie mojego wyglądało, wkurzało mnie najbardziej.
- Zamknij się! Stul pysk! - krzyknąłem na nią... po czym nagle przerażony umilkłem, widząc, że ta zerwała pęta z tylnych nóg.
- Nie, uspokój się! Uspokój! To Cię wypuszczę! - mówiłem do niej, cofając się jak najdalej od tej furiatki. Spróbowałem uskoczyć, widząc kopyto lecące w moją stronę, ale te mnie trafiło w łeb zaćmiewając mnie. Odskoczyłem, unikając kolejnego uderzenia, ale tak kręciło mi się w głowie po poprzednim trafieniu, że po chwili upadłem. Szybko jednak się ogarnąłem i spróbowałem powstać z posadzki, o ile ona oczywiście szybko nie wykorzystała sytuacji.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Pon Gru 28, 2015 6:56 pm

Na szczęście nie złapał! Miałam teraz szansę to wykorzystać- w prawdzie ogier nie wyglądał na silnego, choć siłę miał, jednak ja i tak mu dałam radę. Taa.... chyba jakimś podrabiancem..-prychnęłam. No wiedziałam, że jest Fryzem, jednak wolałam zostać przy myśli, że wcale na takiego nie wygląda.
To ty zamknij pysk! Ty śmieciu!-warknęłam. Jednak po chwili prychnęłam śmiechem. Czy on właśnie poprosił mnie o to, bym się uspokoiła? Chyba do końca mu się poprzewracało w tym tępym łbie..
Kiedy, zauważyłam, że się wywalił, nie zwracając na całą sytuację, szybko zwiałam. Jednak przy wyjściu odwróciłam się i pożegnałam go. To do następnego razu!

z.t
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Wto Gru 29, 2015 1:13 pm

Położyłem uszy po sobie. Jak ona śmiała mnie tak nazywać? Zaraz... zaraz jej pokaże. Niestety, zanim zdążyłem ją zaatakować, ta złośliwie mi zwiała.
- Wracaj! Wracaj natychmiast! - krzyczałem, zaczynając ją gonić, ale ta niestety była szybsza. Nie przejmując się tym galopowałem dalej, licząc że ta się zmęczy i zatrzyma. Chociaż raczej wydawało mi się to mało prawdopodobne.

z/t
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Pon Cze 13, 2016 9:04 am

Ciągnąc za sobą klacz, nie bawiąc się też w żadne delikatne prowadzenie, wciągnąłem po prostu tą wielką kobyłę do lochów- w swoim życiu nie widziałem chyba jeszcze tak wysokiej klaczy, toteż ucieszyłem się na nowe osiągnięcie. Była teraz moja, wdarła na moje tereny, bezczelnie czegoś szukała.. Nie ominie ją ukaranie.
Byłem mimo wszystko silniejszy- szarpnąłem liny i wepchnąłem ją do dużej, przestrzennej sali spotkań. Tu będzie najlepiej.
Kiedy weszła, zdjąłem z niej liny i ZAMKNĄŁEM za sobą dzrzwi oczywiście na klucz, podchodząc bliżej klaczy.
- I co, opłacało się łazić tam, gdzie Cię nie zapraszano- ugryzłem ją w łopatkę, była dużo wyższa.
Powrót do góry Go down
Kalipso



Posts : 24

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Pon Cze 13, 2016 3:16 pm

Szła miarowym stępem, rozglądając się na wszystkie strony, chcąc zapamiętać tą drogę jak najlepiej, w końcu będzie musiała wrócić.. I nie koniecznie za zgodą tego wypłosza.
Jak zawsze jestem wszędzie w nieodpowiednim miejscu i czasie.- westchnęła poirytowana, zwiady skończyły się kolejnym spacerkiem do lochów, a na myśl od razu przyszły jej wspomnienia z niebywale durnym ogierkiem, podobnym do tego.. Lecz dzisiejszy oprawca wyglądał znacznie lepiej.
Kalipso nie trudziła się, by mu przeszkodzić w wprowadzeniu jej do celi, nie miała na to kompletnie ochoty, zamknie ją tak czy siak, był napakowany i przeciąganiu nie miała by szans, nie mówiąc o walce.. Choć niekoniecznie spuszczanie jej z lin było bezpieczne.
Stanęła, wysoko unosząc głowę, by patrzeć swobodnie nań z góry- był do niej mały, szczupły, mimo że przy innych klaczach robił wrażenie. Kalipso była po prostu olbrzymia.
- Nie potrzebuję zaproszenia.. Jest wojna, ogierku, a ja robię to, co do mnie należy.- warknęła, stojąc jednak. Po prostu nie chciała rzucać się na silniejszego.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Wto Cze 14, 2016 10:59 am

Hmm, spodziewał się większego buntu ze strony pani Shire, choć nie prowokowanie walki, było w sumie rozsądne. Władca był w lepszej kondycji fizycznej, zwinność przede wszystkim.. A więc jej obrona będzie polegała na czymś innym.
Zmrużył oczy, czyli należała do tych pyskatych, to nic. Cel miał tylko jeden, a to jak go osiągnie, nic go nie obchodziło. Była tylko ladacznicą z obcego stada, które wkrótce ulegnie rozpadowi- wojna była nieunikniona.
- W tym momencie, należy do Ciebie grzecznie stanie, kiedy ja będę robił to, co zechcę.. Inaczej może się dla Ciebie to źle skończyć.- zaczął do niej wolno podchodzić, z drapieżnym wręcz wyrazem pyska. - A przecież nie narazisz osób, na których Ci zależy?- zniżył ton, z ton, brzmiało to niemal tajemniczo i niepokojąco.
Nie chciało mu się rozdrabniać, więc od razu ZARZUCIŁ na jej szyję łańcuch, który przypiął do ściany. Była zbyt duża, by mógł nią swobodnie manewrować, a wolał w takim wypadku jakoś się zabezpieczyć. Z olbrzymkami nie ma żartów.
Przejechał chrapą po jej łopatce, grzbiecie i zadzie. Shire miała ruję, a to oznaczało tylko jedno, Boreasz to wykorzysta.
- Miałaś już kiedyś źrebaki?- zapytał klacz Shire. - Po za tym, jak Cię nazwano?- zapytał dodatkowo, musiał pamiętać jej imię.
Według niego, przedłużanie gatunku to główny obowiązek klaczy. Ogier miał chronić, a klacz rodzić źrebięta, a Boreasz po prostu chciał po sobie zostawić wiele źrebiąt na świecie.
Powrót do góry Go down
Kalipso



Posts : 24

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Sob Cze 18, 2016 10:31 am

Ta, jedyne, na co mogła sobie dziś kobyła pozwolić, to pyskowanie, podstęp. Porwanie to nie żarty, kiedyś odczuła to na własnej skórze, więc w tej sytuacji próbowała zachować jak największą ostrożność..
Nie wątpiła w to, że dla ogiera miała zerowe znaczenie- Czarnokrwistym gnojom zazwyczaj chodzi tylko o jedno- tworzenie niezliczonej liczby źrebaków.. A najgorsze było to, że prawdopodobnie i to spotkanie tak się zakończy.
- Nie bądź taki pewien siebie..- warknęła, była teraz bezsilna, mogła jedynie bić kopytami by się go pozbyć. Ogier brzydki nie był, ale to nie zmienia faktu, że był Czarnokrwistym gnojem.. W dodatku wyglądał jej jakoś tak, władczo.
Została przywiązana łańcuchem, którego nie da rady zerwać.. Pięknie. Poczuła chrapy ogiera na sobie, co przyprawiło ją o dreszcz, mimo wszystko machnęła z niezadowoleniem ogonem.
- Kalipso.- odpowiedziała. - Jeszcze nie raz usłyszysz to imię.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Pon Cze 20, 2016 12:38 pm

//wybacz za czekanie..

Podejrzewał, że z gniadą klaczą będzie trudniej, ale jak na razie wszystko szło jak nóż po maśle. Cóż, On oszczędzi czasu, choć mnij zabawy z tego będzie.. Trudno, klaczy do porwania jest jeszcze wiele.
- Umiem ocenić swoje możliwości, lecz ty moich nie..- oznajmił mrużąc oczy, niskim tonem. Była najwyższą klaczą, jaką w ogóle widział.
- Hmm, mam taką nadzieję.. Lecz chyba w nie najlepszych okolicznościach, jeśli chodzi o Ciebie.- stwierdził, po czym przesunął chrapami po jej zadzie, unosząc swoje przednie nogi i lądując na klaczy. Wsunął się w nią, opierając swój ciężar na nią i zaczął ze spokojem.

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala Spotkań   Today at 3:57 am

Powrót do góry Go down
 
Sala Spotkań
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Tropikalne lochy-
Skocz do: