Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Elfi Zagajnik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mianka

avatar

Posts : 246
Age : 13

PisanieTemat: Elfi Zagajnik   Sob Paź 31, 2015 8:54 pm

Tu w tym zagajniczku kończą się wszystkie drzewa o grubych pniach i długich żywotach. Rosną tu tylko młode, zwiewne brzózki. Wyglądają niczym elfy-zwiewne i młode. Cicho szumią, a gdy ktoś się wsłucha, może usłyszeć niby pieśń drzew. Nie ma tu krzaków i zarośli. Powiadają, że ten las wyrósł po tym, jak przechadzały się tu dwie boginie- Volantis i Narina. Z każdym ich krokiem wyrastało drzewko, wiecznie młode i giętkie. Jest to niezbyt duży obszar, rośnie w siodle między dwoma górami.
Powrót do góry Go down
Mianka

avatar

Posts : 246
Age : 13

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Wto Lis 03, 2015 9:46 pm

Klacz weszła tu powoli i rozglądała się. Było tu tak pięknie, jasno i przytulnie. Powędrowała kawałeczek w lasek. Czuła się tu wspaniale. Taka radosna i szczęśliwa. Westchnęła głośno i zadarła głowę do góry. Drzewka nie były wysokie. Ale za to miały dużo małych listków. Cudne miejsce.- zachwycała się klacz. Położyła się między kilkoma młodymi drzewkami i przymknęła oczy. Jej wyobraźnia zaczęła płatać jej figle. A bowiem śniło jej się, że Wielki Potwór ( ) znalazł się na Saffrin i dołączył do stada Morskich Nimf. Upił się i zataczając się, wpadł prosto do jednego z jezior. Jego duch uleciał do nieba, ale tam go nie przyjęli i wylądował w lochach SHW. Mianka uśmiechała się przez sen.
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Lis 07, 2015 7:26 pm

Książę wkroczył tu myśląc o Miance oraz o tym jaką krzywdę wyrządził jej swoją głupotą. Zdradziłem moją najdroższą, nie mogę jej tego powiedzieć, po prostu nie mogę... Obiecał to sobie w duchu i postanowił pod żadnym pozorem się nie wygadać. To była sprawa wyłącznie tylko jego i Arcany. Nagle wyczuł w zagajniku czyjąś znajomą mu obecność. Chciał pozostać przez moment sam ze swoimi kłopotami i myślami, dlatego zaszył się, aż tutaj. Nie było mu dane jednak pozostać w spokoju bo ujrzał właśnie... ją ! Tak jakby nie mógł po tej sytuacji z kasztanką spotkać jakiegokolwiek konia, tylko Miankę. Zmartwiony spoglądał na nią, nie chcąc jej budzić tak ślicznie wyglądała jak spała. Bił się z myślami nadal czy trzymać to wszystko w sobie czy uwolnić się z tego bolesnego balastu i wyznać trudną prawdę. Zdawał sobie sprawę, że to może popsuć stosunki między nimi, a co gorsza doprowadzić do rozstania. A on naprawdę darzył ją głębokim uczuciem i nie wyobrażał sobie życia bez niej. To dzięki Trakence odzyskał wiarę w miłość i partnerstwo po śmierci Aqu'y, to dzięki niej znowu żył i uśmiechał się do wszystkich wokół. To ona stanowiła sens i podporę życia Karusa. Po prostu stał i patrzył na nią, z radosną miną i lekkim wzruszeniem. Moja kochana Mianeczka.. Zniżył się ku niej, gładząc kopytem po pysku i rozczesując pasmo jej ciemnej grzywy. - Gwiazdeczko, obudź się ! - rzekł spokojnie, nadal uśmiechając się jak zawsze kiedy ją widział.
Powrót do góry Go down
Mianka

avatar

Posts : 246
Age : 13

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Lis 07, 2015 7:41 pm

Mianka spała sobie spokojnie i nawet nie usłyszała, jak ktoś podchodzi. Gdy poczuła dotyk na swoim pysku, przebudziła się. Kiedy otworzyła oczy, zobaczyła tuż przed sobą nieco rozmazaną postać karego konia. Ziewnęła nieznacznie i zamrugała, aby zobaczyć kto tu tak stoi. Wtedy zobaczyła dopiero, że to jej ukochany Książę. Miała nadzieję, że nie gadała przez sen. Uśmiechnęła się szeroko i podniosła głowę. Witaj.- przywitała się tylko tym, bo zabrakło jej słów. Błagam, nie wyglądam okropnie....- prosiła w duchu, bo nie chciała wyglądać jak jakaś pospolita wiedźma przed swoim partnerem. Wstała zgrabnie i strząsnęła grzywkę z czoła. Spojrzała pełnym miłości spojrzeniem na Czarnego. Czuła, jak jej sercu właśnie wyrosły skrzydełka i zaczęło latać. To było uczucie szczęścia. Podeszła do ogiera i wtuliła chrapy w jego grzywę. Tak go kochała. czuła się najszczęśliwszą istotą na świecie. Mój ukochany.- szepnęła tylko i musnęła chrapami jego pysk. Wiedziała, że on też ją kocha. Jej serce to wiedziało....
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Lis 14, 2015 7:19 pm

Kary wpatrywał się w Miankę, ucieszony z jej widoku. Sama obecność trakenki wpływała na niego kojąco i uskrzydlała go. Zawsze zapominał przy niej o swoich troskach i zmartwieniach, była najlepszym środkiem na kłopoty. Kochał ją, ojj kochał i za pewne zrobiłby dla niej dosłownie wszystko. Nawet skoczyłbym dla niej z mostu ! Arcana nie dorównywała tej karej piękności pod żadnym względem. Nie znał mądrzejszej i ładniejszej klaczy nad nią właśnie. Wtulił się w jej ciemną grzywę chrapami. Mógłby tak stać i tulić się w jej ramionach się długimi godzinami. Po chwili oderwał się od niej, a swój pysk zbliżył do ganaszy starszej od siebie klaczy i wymuskał je delikatnie. Czuł w środku serca , że ona czuje ku nie mu to samo, że nie ma z jej strony żadnego fałszu, a ni gry. Wiedział po prostu wiedział, że ich uczucie jest prawdziwe i nigdy nie przeminie, że to ta jedyna z która chce spędzić resztę życia. Ogarnęło go nieprzejednane uczucie szczęścia oraz lekkości, miał ochotę zagwizdać jak słowik w południe. Wszystko zdawało się być dlań cudowne, każdy promyk słońca i rosnące tu drzewa, każde nawet źdźbło trawy kiedy mógł spędzać z nią czas. Zapominał o upływających minutach, o zbliżającym się zachodzie słońca. Liczyło się tylko to, że był z nią tutaj i porozmawiać. Wyczuł zapach rui i zapragnął mieć z nią wspólne źrebię. Nasze wspólne maleństwo... Już widział je oczami wyobraźni hasające na łące, była to śliczna ciemna jak noc córeczka... - Mianko chciałabyś mieć ze mną potomstwo ? - zapytał wprost. Razem z nią mógł stworzyć wspaniałą rodzinę, przecież matką byłaby wymarzoną. Nie czekając na odpowiedź, bez ceregieli przejechał pyskiem w przyjemnych dla klaczy punktach. Podgryzł ją kilka razy zachęcająco w zad, obchodząc dookoła. Potem ostrożnie na nią wszedł...
Powrót do góry Go down
Mianka

avatar

Posts : 246
Age : 13

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Lis 14, 2015 8:08 pm

Mianka naprawdę kochała Księcia. Był jej punktem oparcia, wiedziała, że na niego może liczyć. On jej nie zawiedzie, nie porzuci, nie zostawi. Był jej miłością, najlepszym przyjacielem i towarzyszem. Bez niego świat mógłby nie istnieć. Ale na szczęście on był i świat istniał. A oni byli we dwoje. Kiedy Czarny zadał to pytanie, klaczy wydawało się niemal retoryczne. Oczywiście, że chciała. Ona zawsze chciała mieć córkę, a do tego jeszcze kochającego partnera! To wymarzone życie. Tak. - odpowiedziała cicho, lekko speszona. Zadrżała, kiedy Książę podgryzł ją w zad. Kiedy ogier na nią naskoczył, klacz westchnęła cicho. Trochę się tego bała. Ale jakoś to przejdzie. Dla naszej małej kuleczki. Klacz rozmarzyła się troszkę. Bardzo chciałabym mieć córkę. Taka mała i słodka. Och, jakbym chciała mieć córkę.- uśmiechnęła się zarżała delikatnie. Córkę.- powiedziała głośno, bo tego była pewna. Najbardziej na świecie, chciała teraz córkę. Jakaż ona będzie słodka. Wychowam ją tak, jak moja matka wychowała mnie.- postanowiła Mianka. Nie chciała, żeby jej córka była taka, jak ta... No.... Danyaers. To był zrodzony i wychowany potwór. O, nie, tego nie chciała. I miała nadzieję, że jej się uda.
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Lis 14, 2015 8:49 pm

Ogier wchodził w nią dość ostrożnie, starając się nie robić tego za mocno. Poruszał w trakcie trochę udami, żeby Miance było przyjemniej. Na moment odleciał myślami gdzieś daleko.... Jeśli to będzie córka, dam jej na imię Crystalia po nieżyjącej siostrze, jeśli syn to wołać będą na niego Romeo. Ciekawe w kogo bardziej się wda we mnie czy w Miankę ? Będzie bardziej niesforne czy może skłonne do posłuszeństwa ? Kare jak noc czy może jasne jak mleko ? Zastanawiał się jaki owoc wyda ich związek najbliższym czasie. W głębi duszy, marzył o słodkiej córeczce z dobrym charakterem. Miał przecież już tutaj córkę z Arcaną. Czekoladową, bardzo błyskotliwą klaczkę imieniem Afrodyta która rzeczywiście była piękna, nie to co jej przeciętna i egoistyczna mamuśka do której nic nie czuł. Trzymał w duchu nadzieję, że w przyszłości nie wrodzi się w zbytnio w swoją rodzicielkę bo byłoby tu zupełną katastrofą. Oczywiście kochał i szanował bezgranicznie swoją córkę zarówno z jej wadami i zaletami, ale lepiej byłoby gdyby odziedziczyła jak najmniej cech charakteru po przywódczyni Halnych. Wreszcie doszedł w swoim działaniu do sedna i ciała obydwu karych koni na moment stały się jedną całością. Mianka wkrótce zostanie matką... Jako, że nie lubił przedłużać, po krótkiej chwili zszedł z niej dokańczając tym samym swoje dzieło. - Mianeczko będziesz najlepszą matką na świecie - powiedział i smyrnął ją chrapami po szyi.
Powrót do góry Go down
Mianka

avatar

Posts : 246
Age : 13

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Lis 14, 2015 10:10 pm

Klacz wiedziała, że Książę będzie dobrym ojcem. Bo kto, jak nie on? No nikt. Mianka kochała go całym sercem, duszą, ciałem. Teraz, kiedy byli razem, była w pełni szczęśliwa. No, prawie. Brakowało czegoś. Źrebaka. Ale, niedługo ta luka się wypełni.- ucieszyła się. Poczuła dreszcz podniecenia, gdy Czarny dopełnił zamiarów i zszedł z niej. Mianka uśmiechnęła się najszerzej jak mogła, w jej oku zabłysła łza szczęścia. Ta chwila mogłaby trwać wiecznie. - rozmarzyła się znów Mianka, wpatrując się z miłością w oczy ogiera. Gdy powiedział, że będzie najlepszą matką na świecie, trakenka zarumieniła się. A za to ty będziesz najwspanialszym ojcem pod słońcem.- odparła i przytuliła się do niego. Emocje brały górę nad wszystkim innym. W klaczy przez głowę przelewało się co chwilę szczęście, miłość, wdzięczność, ulga. Czasem wpadała też tęsknota, ale to klacz przeganiała szybko z umysłu, aby nie zmącić sobie tej pięknej chwili takimi wspomnieniami. Teraz było TERAZ i nic nie było w stanie tego zmienić. Klacz jeszcze raz delikatnie pocałowała swojego partnera i odsunęła się troszeczkę, aby móc popatrzeć na niego. Była ciekawa, do kogo z nich źrebak będzie podobny. Wmawiała sobie, że lepiej, żeby do Księcia, ale w głębi duszy pragnęła, aby do niej. No bo kto by tego nie chciał. Ale wciąż nie znalazła odpowiedniego imienia.
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Lis 27, 2015 6:39 pm

CK nie przeżywał takiego szczęścia odkąd... nigdy więcej nie zobaczył Aqu'y. Widocznie los grał w nim kotka i myszkę, wydawało mu się, że już nie zazna prawdziwej miłości, a ta która odeszła była to jedyną. Wszystko jednak potoczyło się zupełnie inaczej niż zakładał znowu miał kogoś bliskiego, przyjaciela i partnerkę w jednym. Teraz mieli założyć prawdziwą rodzinę, a on był po prostu szczęśliwy. Chciał, żeby takie chwile takie trwały wiecznie, żeby się nie skończyły.... Uznał, że to odpowiedni moment na zrobienie tego czynu. Wybadał nerwowo w swoim ekwipunku czy nie zgubił gdzieś ten wspaniały pierścień. Opanowało go mocne zdenerwowanie, kilka razy wkładał kopyto do swej sakwy, upewniając się tym, że tam jest i nigdzie się nie zawieruszył. Wypuścił z siebie głośno powietrze, tłumiąc niepotrzebne emocje w sobie tak jak wypadało. A co jeśli się nie zgodzi ? Co jeśli nie zechce ? Może ona mnie tak mocno, nie darzy uczuciem tak jak ja ? Może to nie jest ten moment ? Obawy Karusa przez chwilę go męczyły, ale szybko pociągnął ją bez słowa w ładniejsze miejsce. Dookoła okalały ich dwa przeogromne drzewa, przez które padały promienie słońca. Obydwoje musieli wyglądać cudownie w blasku Heliosa, patrząc na siebie z miłością. Zatrząsł się z nerwów po raz kolejny. Zrobię to tak jak postanowiłem... Szybko padł przed nią na kolana(kopyta), aby się jeszcze nie rozmyślić. Wziął głęboki oddech, a potem wyciągnął ze swojej torby złoty pierścień ze sporym rubinowym oczkiem. Wreszcie nadeszła ta karkołomna chwila, te kilka najważniejszych sekund które zdawały się mu być wiekiem. Nie dopuszczał do siebie stresu, starając się usilnie zachować olimpijski spokój. - Mianko czy zechcesz zostać moją małżonką ? - zapytał trzęsąc się ze stresu. Teraz tylko czekał już na odpowiedź.....
Powrót do góry Go down
Mianka

avatar

Posts : 246
Age : 13

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Nie Gru 06, 2015 7:28 pm

Mianka obserwowała Ukochanego, kiedy ten zaczął się stresować i grzebać nerwowo kopytem w sakiewce. To było dziwne. Potem nagle padł na kopyta i się zapytał, czy nie zechce być jego żoną. Klacz zachłysnęła się powietrzem. O tym nawet nie marzyła, nie pojawiło się nic w najwspanialszych snach! To było tak piękne, że aż musiała milczeć. Dobrze, że nie zemdlała! Otworzyła pysk, by odpowiedzieć, na to tak ważne pytanie, lecz słowa nie przeszły jej przez gardło. Spróbowała jeszcze raz. Znów nic. Przełknęła mocno ślinę. Tak.- zdołała ledwo wyszeptać. Ale to był stres. Odetchnęła z ulgą i pozwoliła nałożyć sobie pierścionek na kopytko. Potem przytuliła się mocno do JUŻ męża.
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Gru 07, 2015 6:57 pm

Oczekiwał nerwowo na podjęcie decyzji przez Miankę, rozglądając się wokół. Każda sekunda była dla niego wiekiem. Niecierpliwie uniósł pierścień jeszcze raz jakby chciał jej powiedzieć " zobacz jaki on jest piękny ". Chrząkanie karuski, wprawiało go w coraz większe zakłopotanie. Nic nie mówił, utrzymując dumną i pokorna postawę, ale upokarzające milczenie Trakenki wcale nie dodawało mu otuchy. Czyli jednak nie chce ? Pomyliłem się... Nie ta chwila i nie te warunki. Może ona wcale mnie nie kocha ? Może nic dla niej nie znaczę ? Odsuwał od siebie te beznadziejne myśli. Patrzył na nią trochę z góry, zastanawiając się jaką decyzję podejmie. Wreszcie nadszedł ten moment i powiedziała coś o czym Książę od dawna marzył. Nałożył ostrożnie pierścionek na kopyto starszej od siebie klaczy i podrywając się gwałtownie przytulił się do niej. Potem pocałował ją ale nie tak zwyczajnie, tylko długo i namiętnie. To była wspaniała chwila, godna zapamiętania kiedy tak stali w długim uścisku i patrzyli sobie w sobie oczy. Wymieniając zakochane w sobie spojrzenia. Nie chciał odchodzić od niej, ale wiedział, że minęło już sporo czasu i powinien się zbierać. - Mianeczko, wybacz ale muszę już iść - odparł rozżalonym tonem. Po raz kolejny ich pyski zetknęły się ze sobą we wspaniałym pocałunku, a on odsunął się od niej i smutnie pogłaskał jej aksamitną grzywkę. - Wkrótce się spotkamy - obiecał i pogalopował w tylko sobie znanym kierunku.
z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 9:24 am

Szafran energicznym stepem podążał przez góry Eleve, tereny Stada Halnego Wiatru. Miał w oczach skupienia, obserwował całą okolice zapamietujac szczegóły. Znajomość swoich stadnych terenów, do ważna rzecz, dlatego wybrał się na tą przechadzkę. Dotarł aż tutaj, do Elfiego Zagajniku. Było tu wiele drzew, jedne starsze, inne młodsze, każde rzucalo przyjemny cień na ogiera. W słońcu było naprawdę gorąco, mimo że górska atmosfera i tak zchladzala temperatyre.. Ciekawe, czy kogoś tu znajdę? zastanowił się. Może dobrze by było spotkać jakąś duszę w Gaju? Każdemu czasami brakowało rozmowy, a członków swojego stada dobrze jest znać. Przystanal i napil się wody z niewielkiej sadzawki.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 11:30 am

Przykłusowała tu lekko wystraszona. Nie znała jeszcze nikogo, ni niczego. Chciała odpocząć, więc przystanęła w towarzystwie zwiewnych drzewek. Poskubując trawę rozglądała się dookoła. Hmm przyjemnie tu lecz pusto.. Stała tak w blasku słońca i oglądając cały teren szukała żywej duszy. Zauważyła na ziemi odbicia końskich kopyt.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 11:37 am

Przybiegłem spokojnie, z uniesionym lekko ogonem. Położyłem uszy i zacząłem wąchać zapachy z zagajnika. Jednak prócz drzew i trawy poczułem jeszcze konie. Zaciekawiony przechyliłem głowę.
W końcu może poznam kogoś ze stada. Pomyślałem i uśmiechałem się delikatnie na tą wieść. Zacząłem iść, szukając swoich nowych znajomych. Do moich oczu w końcu dodtarły pierwsze zarysy. Zauważyłem klacz kuca.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 11:41 am

W spokoju stała jeszcze przez chwilę, lecz gdy zauważyła wysokiego ogiera przestraszyła się. Przecież nie mogła wiedzieć, że jest z jej stada. klacz rozsiewała wokół woń lawendy co było jej znakiem rozpoznawczym, więc była przekonana, że tak ją znalazł. Witaj. Zarżała cicho.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 11:51 am

Poczułem lawendę już dość wcześnie, lubiłem ten zapach - uspokajał mnie. Rozłożyłem nieco uszy i spojrzałem na nią, chcąc nawiązać jakiś kontakt wzrokowy, kiedy się do mnie zwróciła.
- Dzień dobry - Odezwałem się swoim chrypliwym głosem, nie pasującym raczej do mojego smukłego ciała. Uśmiechnąłem się miło i obniżyłem nieco pysk.
- Piękny dziś dzień, prawda?- Zapytałem i odpuściłem ze spojrzeniem swoich dwukolorowych oczu, przerzucając je gdzieś w bok.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 11:59 am

Nie była przekonana do ogiera. Jednak zachował się jak przyjaźnie nastawiony koń. Rozluźniła się i spojrzała na rozmówcę. Tak, słońce miło grzeje. Tu można znaleźć ukojenie. iła przed sobą wysokiego, pięknie umaszczonego konia. Jest z Halnych. Pomyślała już spokojna. Wyczuła to.
Rozmawiając z nim musiałaby przy mniejszej odległości między nimi podnosić łeb do góry, lecz gdy byli daleko od siebie mogła spokojnie patrzeć na wprost nawiązując kontakt wzrokowy.
Jak się nazywasz? Nie była pewna czy powinna o to pytać, lecz przyjazność obcego sprawiła, że nabrała pewności siebie.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:03 pm

Na moim pysku widniał przyjazny uśmiech i moje uszy były rozłożone w pokojowy sposób. Nie przeszkadzało mi to że jest kucem, nawet cieszyłem się że poznałem kogoś z mniejszych ras. Strzeliłem z ogona odganiając jakiegoś uporczywego owada.
- Oh. Przepraszam. Zapomniałem się przedstawić - Moje łuki brwiowe uniosły się w górę ze wstydu. Odchrząknąłem i spojrzałem na klacz znów, puściłem luźniej tylną nogę, stawiając ją na czubku kopyta.
- Jestem Azazel. A jak Pani na imię? - Zapytałem grzecznie i posłałem jej kolejny uśmiech.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:10 pm

Rozluźniła się już całkowicie, widząc że On jest nastawiony przyjaźnie w stosunku do niej.
- Jestem Philadelphia, ale możesz mówić Phil.- Posłała mu uśmiech. Miała przymrużone oczy, ponieważ słońce mocno świeciło ogrzewając ziemię. Nigdzie nie widziała większego drzewa, więc skryła się w nieco wydłużonym cieniu rozmówcy, tym samym zbliżając się do niego.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:15 pm

Na jej przedstawienie skinąłem głową i uniosłem uszy. Zniżyłem się żeby skubnąć trawę, kiedy to zrobiłem, prychnąłem. Zacząłem ją obserwować uważnie kiedy zaczęła się do mnie zbliżać, sekundę mi to zajęło, żebym zorientował się dlaczego.
- Oh..- Stwierdziłem i uśmiechałem się.
- Proszę, proszę. Służę cieniem.- Zaśmiałem się pod nosem i puściłem jej oczko.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:23 pm

Spojrzała na niego. Przy niej wydawał się być jak Dawid przy Goliacie. Schroniła się w jego cieniu, mogąc już otworzyć w pełni oczy i odpocząć od grzejących promieni słonecznych.
-Dziękuję- Posłała mu nieśmiały uśmiech i zaczęła skubać trawę.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:26 pm

Ja się uśmiechnąłem do siebie, pod nosem i zacząłem się paść z nią.
- Od dawna tu Pani jest, Pani Philadelphio? - Zapytałem po dłuższej przerwie i uniosłem brwi zaciekawiony, przechylając nieco głowę i przełykając trawę. Znów poczułem jej lawendowy zapach i się zrelaksowałem.
- Musze przyznać, ze niecodziennie pani pachnie. - Podsumowałem z wymalowanym delikatnym uśmiechem.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:36 pm

-Jaka tam pani.- Prychnęła. Zastanawiając się czy to wyraz szacunku, czy może jakaś kpina. Zdecydowała się, że towarzysz po prostu chciał być miły.
-Jestem tu nowa. Nikogo nie znam, ani niczego.- Uświadomiła ogiera. - Być może mój zapach jest niecodzienny, ale na pewno przyjemny.- Uśmiechnęła się i przeszła kawałek dalej skubnąć trawy.
Słońce zaszło chmurami dając na chwilę kojący cień nad Gajem.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:42 pm

- Pani, której należy sie ten sam szacunek, jak każdej klaczy która spotykam.- Uśmiechnąłem sie lekko i machnąłem ogonem obserwując jej poczynania. Skubnąłem jeszcze odrobinę trawy i jakiś owad gryzł mnie dość boleśnie przez co się spłoszyłem i zerwałem biegnąc kawałeczek do przodku.
-Znajdę Cię, draniu.- Skwitowałem sam do sobie, mamrocząc pod nosem. Kiedy usłyszałem jej opowieść o stadzie, kiwnąłem głową.
-Ja sam jestem tutaj.. świeży.- Podsumowałem i zaśmiałem się cichutko.
-Przyjemny, a jakże.- Potwierdziłem jej słowa.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Gru 12, 2015 12:49 pm

Była zachwycona uprzejmością jej rozmówcy. Przestępowała kawałek dalej by obejrzeć co robi towarzysz. Uśmiechnęła się. jest tu gdzieś jeziorko? zapytała.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   

Powrót do góry Go down
 
Elfi Zagajnik
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: