Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Elfi Zagajnik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Czw Sty 07, 2016 7:49 pm

/ Herbatnik odpisze trochę później, musi iść lekcje odrobić.

Uśmiechnęła się do taty. I wszyscy tacy zadowoleni, na to czekałam. Potem, gdy już wszyscy tak stali w objęciach, cicho krzyknęła:
- Kocham Was bardzo, najbardziej na świecie!
Nie mogła powstrzymać się od ciągłego uśmiechu. Były dla niej najpiękniejsze chwile na świecie.
I niech tak zawsze będzie - pomyślała rozmarzona.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Sty 08, 2016 7:05 am

Ja ciebie też.-Odpowiedział Sebastian. To był, jest i będzie najszczęśliwszy dzień w jego życiu. Westchnął zadowolony. Nie marzył o niczym innym przez ostatnie dwa miesiące. Jak ja mogłem to zrobić...Vanillia potrzebowała obojga rodziców, a ja co? Poszedłem se. Beznadziejny ze mnie ojciec!
Seba złościł się sam na siebie. Przymknął oczy i odleciał do swojego świata.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Sty 08, 2016 7:55 pm

Uśmiechnęłam się na jego słowa, i  delikatnie przejechałam chrapami po jego szyi, robiąc po chwili krok w tył. Wiadomo, czułam sie bardzo samotna z powodu, że Seba nas zostawił, jednak jestem wstanie mu to wybaczyć. Moja miłość do niego, nie zna granic, a to było tylko małe przewinienie. Jesteśmy tylko zwykłymi końmi, i mamy prawo popełnić jakiś błąd.
Miałam nadzieję, że Vanilla będzie, mieć jeszcze w swoim życiu jakieś rodzeństwo, jednak przyjdzie na to odpowiedni czas, teraz chciałam cieszyć się, że jestem ze swoją rodziną. My ciebie też Vanillo.-odpowiedziałam kasztance.
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Sty 08, 2016 8:06 pm

Stała wtulona w rodziców. Cieszyła się każdą chwilą.
-Ah... jak fajnie - pomyślała, po czym zorientowała się, że powiedziała to na głos. Raczej nie będą mieli jej tego za złe, bo przecież... nie było to nie miłe, nawet o "nie miłych" nie myślała.
Po chwili wyszła z objęć rodziców i zaczęła skakać, wirować na śniegu jak to rebaki i ich pomysły. Cały czas śmiała się i cieszyła.
- To co robimy? - Powiedziała, patrząc na nich, już uspokojona. Chciała... teraz tak po prostu odlecieć. Życie się w końcu skończy, a ona chciała nadal i nadal się cieszyć. Uśmiech nie pojawiał się czasem na jej pysku, był tam ciągle i ciągle, bez przerwy, odkąd tak razem byli.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Nie Sty 10, 2016 9:06 am

Seba, widząc entuzjazm Vanilli uśmiechnął się. Co możemy porobić?-Zastanawiał się. A co byś chciała robić skarbie?-Zapytał w końcu Seba. Uśmiechnął się i dodał:Może zrobimy wyścigi? Ciekawe kto wygra...-W tym momencie popatrzył na Ingrid i uśmiechnął się z pewnością siebie.
No chyba, że twoja mama będzie się bała, że przegra. Popatrzył z pewnością siebie na ukochaną. Niczego więcej mu nie brakowało. Czasem trzeba podenerwować kogoś...a to była sytuacja idealna, tak uważał Sebastian. Przytulił się do klaczy, żeby załagodzić sprawę i wyszeptał: tylko się nie obrażaj...oboje wiemy, że nie ma to sensu.-Mimo wszystko w jego głosie czuć było lekką ironię.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Nie Sty 10, 2016 3:22 pm

Chciałam już, zapytać Vanille co chciała porobić, jednak Sebastian zrobił to nieco szybciej, a jego przykład był na prawdę znakomity. Uśmiechnęłam się. Mimo tego, że nie byłam źrebakiem, lubiłam biegać, a jeśli kasztanka chciałaby tego, zrobiłabym to na pewno. Tak, wyścig jest dobrym pomysłem.-powiedziałam przytakując, i podnosząc lekko głowę, przybierając dumną pozę.Nie.. tylko nie obrażaj się gdy przegrasz..-zaśmiałam się, uroczo patrząc na siwego ogiera.Siknęłam tylko głową na jego kolejne słowa.
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Sty 11, 2016 6:45 pm

- No ja nie wiem, dlatego sie pytam - uśmiechnęła się uroczo. Patrzyła na rodziców z zaciekawieniem.
- Tak! Tak! - Zaczęła skakać i biegać na około mamy i taty. Cieszyła się bardzo, że i z rodziną się pobawi. Brakowało jej kogoś w podobnym do niej wieku. Co rodzice powiedzą na rodzeństwo? Fajnie by było! - Myślała z radoscią.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Czw Sty 14, 2016 7:23 am

Strasznie chciała sie pobawić z córką. Jednak zawsze, kiedy nadawała się taka okazja, ona musiała gdzieś iść, i pozałatwiać jakieś rzeczy, w końcu jest namiestnikiem, i nie może sobie tego olewać. Podeszła szybkim stępem do córki. Wiesz Vanillio, ja niestety muszę iść, i pozałatwiać pewne sprawy, związane z naszym stadem.-powiedziała spokojnym, melodyjnym głosem. Nie długo się spotkamy Obiecuję.-zapewniła ją. Przytuliła ją, i ruszyła w stronę Seby. Mam pilna rzecz do załatwienia, Do zobaczenia-pocałowała go i odbiegła sprężystym kłusem.

z/t
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Czw Sty 14, 2016 7:37 am


Trochę się zawiodła, że mama musiała iść. Wiedziała, że rodzice nie będą mieli zawsze dla niej czasu, więc nie miała jej tego za złe. Uśmiechnęła się do niej i wtuliła się w nią.
/ Uznajmy, że coś tam już było i jest po... zabawie, czy coś /
Podskoczyła z radości i przytuliła się do taty. Już było późno, a nie ma co siedzieć jak jest nie długo noc- Tato, ja już idę, idziesz ze mną? - Zapytała swoim dziecięcym głosikiem. Przytuliła się znów do ojca, po czym odeszła. Nie wiem czy z nim, czy sama, ale w każdym razie już jej tam nie było.

z/t
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Wto Sty 19, 2016 4:06 pm

Sdbastian zwiesił łeb i patrzył jak ingrid i jego córka odchodzą z zagajnika. Poszedł w ich ślady i również udał się w zupełnie inną stronę.
z/t
Powrót do góry Go down
Melisandre



Posts : 73

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Sty 25, 2016 6:26 pm

// Seba, czytaj regulamin, bo ciągłe upominanie jest czasem męczące, linijek w poście musi być najmniej 5!

Była zima, płatki śniegu sypały się z nieba, opadając na sylwetkę płomiennej klaczy, lecz już po chwili, roztapiały się, pod wpływem jej wewnętrznego gorąca.. Przez ta prawie arabka, była trochę mokra, bo zamiast wędrować z lekkim puszkiem na grzbiecie, ta przechadzała się po obcych terenach z wodospadami kropelek.
Patrzyła przed siebie, z uśmiechem, ciepłym i znaczącym. Przybyła tu, z czystej ciekawości, czy może nudów.. Chciała zrobić coś, nieważne co.
Zerknęła na drzewa, ośnieżone szronem i płatkami bieli. Była intensywnie oryginalna w tym otoczeniu, ze swym ognistym ubarwieniem..

____________________________________________
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Sty 25, 2016 7:08 pm

Jak zwykle chodziłem sobie po terenach stada, zaglądając w różne miejsca, upewniając się, że nigdzie nic nieoczekiwanego się nie dzieje, nie wałęsają się ani wrogowie ani sfory wilków. Kolejne miejsca zdawały się spokojne, więc niespiesznie przechodziłem od jednego terenu do następnego aż nagle... natrafiłem na śniegu na świeże ślady. I zapach Czarnej Krwi. Czym prędzej ruszyłem galopem po świeżych śladach... aż w końcu, za zakrętem pomiędzy drzewami zagajnika, dostrzegłem nieznaną klacz. Zmrużyłem oczy i zatrzymałem się blisko niej, próbując zabiec jej drogę, odcinając możliwość ucieczki.
- A co ty tutaj robisz? Kim jesteś? - spytałem surowym tonem.
Powrót do góry Go down
Melisandre



Posts : 73

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Sty 25, 2016 7:27 pm

Melisandre nucąc jakąś pieśń, szła sobie dalej po terenach Halnego Wiatru.. Zdawała sobie sprawę z tego, że czekają na nią być może jakieś niebezpieczeństwa, ale często bywała nieustraszona. Stąpała po śniegu, wyjątkowo długim krokiem i zwartą sylwetką ciała.
Zapach konia był wyczuwalny już wcześniej, jednak się tym nie przejęła.. Nie rozglądała się nawet, nie zwracała na to uwagi.. Aż ktoś nie zastąpił jej drogi.
Uniosła brew, patrząc lekko z ukosa, mrużąc oczy. Zmierzyła Nieznajomego bardzo szybko, wręcz nie widocznie, lecz widziała to, że był siwym ogierem arabskim.. - Powiedz, co mogę tutaj robić?- powiedziała melodyjnym tonem, który jednak nie wydawał się miły, lekko sarkastyczny. - Jestem kimś Ci nieznanym. A szkoda.- odpowiedziała z przekąsem.

____________________________________________
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Sty 25, 2016 7:56 pm

Zaszedłem drogę klaczy... która chyba dopiero teraz mnie zauważyła. Stanowczo zbyt późno na jakąś reakcję. Oj, zagapiła się, niedobrze, bardzo niedobrze. Uśmiechnąłem się... chociaż uśmiech znikł mi z pyska, gdy ta nie wyglądała na jakąś bardzo przejętą. To z kolei wydało mi się podejrzane. Coś ona kombinuje? Coś podstępnego planuje? Zaczynało mnie to trochę martwić. I to jej pytanie... ewidentnie obliczone na zbycie mnie z pantałyku. No ale na to nie miałem zamiaru jej pozwolić.
- Co? Nic nie możesz, nie wolno Ci, to nasz teren. - prychnąłem - Ale chyba się włóczysz? - zauważyłem.
- Kimś nieznanym? Ale nie martw się... może będziemy mieli okazję się poznać. - stwierdziłem, nagle zarzucając jej linę na szyję - Pójdziesz teraz ze mną. - rozkazałem jej, lekko szarpiąc za sznur.
Powrót do góry Go down
Melisandre



Posts : 73

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pon Sty 25, 2016 8:35 pm

Klacz spojrzała na niego z uśmiechem. - Proszę bardzo, poznaj mnie.- odpowiedziała mu mrużąc oczy i słodko się uśmiechając. - Ahh, mogę wszystko. Wszystko co zechcę, mogę, a ty nie jesteś od tego, by mi czegoś zabraniać czy nie.- rzuciła do niego, z lekkim warknięciem w głosie, lecz po chwili przybrała innego wyrazu.
- Tak szybko chcesz już mnie gdzieś zabierać? Będę bardzo rozczarowana, jeśli nie uszykujesz czegoś ciekawego.. Zresztą, dlaczego miałabym gdzieś chodzić z Obcym Ogierem?- zapytała słodko i melodyjnie, jak to miała w zwyczaju. - To twoje metody? Tak Ci braknie towarzystwa klaczy, że musisz pierwszą lepszą napotkaną porywać? Musisz być odrażający, jeśli same nie chcą Cię odwiedzać..- zasugerowała mu, próbując może i go zdenerwować, lub zmienić jego nastawienie. Podeszła bliżej niego i zamrugała oczyma. - Czy dorwałeś kiedyś Kapłankę?

____________________________________________
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Wto Sty 26, 2016 9:41 am

Odwzajemniłem jej uśmiech, zaskoczony trochę jej reakcją. Spodziewałem się prób buntu, uwolnienia się, wierzgania, szarpania, ucieczki... a ta sprawiała wrażenie zachwyconej byciem porwaną? Cóż, nie żeby mi to przeszkadzało. Wydawało mi się to dziwne ale w zasadzie... w zasadzie mi to nie przeszkadzało.
- Dobrze... więc poznajmy się bliżej. Dużo bliżej. - zapowiedziałem jej.
- Cóż, wszystko możesz? A ja nie mogę Ci niczego zabronić? Jak widzisz masz linę na szyi. A wiesz co to znaczy? Kontroluję Cię. Jesteś teraz moja. - odpowiedziałem jej - A wiesz dlaczego masz odejść? Bo lina. - wyjaśniłem jej.
- Czyli uważasz się za pierwszą lepszą, niegodną mnie? - spytałem złośliwie, obserwując jej reakcję. Byciem odrażającym nie przejąłem się - nie byłem jakimś fryzem by mieć hopla na swoim punkcie - Czyli musisz uważać się za jeszcze bardziej szkaradną, skoro ktoś tak odrażający jak ja mógł się Tobą zainteresować? - prychnąłem.
- Kapłankę? Nie, nie znam takiej rasy. Ale ty mi raczej wyglądasz na arabkę. - odpowiedziałem jej, lekko szarpiąc za linę.
- Może dość tego gadania, pójdziesz teraz ze mną. - rozkazałem jej, próbując pociągnięciem za sznur wyprowadzić ją.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Melisandre



Posts : 73

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Wto Sty 26, 2016 10:04 am

Po Melisandre wieu rzeczy mógł się nie spodziewać.. Byłaby zdolna do wszystkiego, zależnie od sytuacji. Tak w tej chwili, podczas gdy inne klacze mogłyby zemdleć ze strachu, ona stała cały czas tak samo, bez żadnego większego wpływu emocji. Patrzyła i się uśmiechała.
Uniosła lekko wargi, na jego propozycje i zaśmiała się..
- Jeśli zachcę, to zerwę linę.- odpowiedziała mu mrużąc oczy, swoim melodyjnym i uroczym głosem. Zaczęła obchodzić Bursega wokoło. - Jestem NAJLEPSZA.- stwierdziła, obchodząc ogiera wokoło, unosząc głowę, wyglądała bardzo atrakcyjnie. - Jest inaczej. Czym brzydszy, tym ładniejsze go interesują. Tak jest z wami, ogierami.. Choć zdarzają się wyjątki.- kontynuowała, stwierdzając jakieś fakty po ogierach. Wielu samców już znała, jednego bliżej, a innych nie, lecz każdy patrzył na nią tak samo, wszyscy po za hmm, może jednym.
Zawróciła oczami zrezygnowana, słysząc odpowiedź Araba. Po tym mogła jesynie stwierdzić, że do inteligentnych nie należy.. Trudno. - Dziękuję za zaproszenie... Ale nawet nie znam twojego imienia, Nieznajomy Ogierze.- powiedziała do niego z lekkim sarkazmem i płomieniach w szkarłatnych oczach. - Mógłbyś też zachowywać się delikatniej, nie musisz mnie szarpać.- powiedziała i podeszła bliżej niego, po czym ruszyła w jakąś stronę szybkim galopem, by go szarpnąć i to mocno, a jeśli nie chciał wypuścić liny, to mógł się nawet przewrócić.

____________________________________________
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Wto Sty 26, 2016 10:23 am

Tak, coraz bardziej mnie zaskakiwała klacz, która mimo swojej sytuacji nie panikowała. Wniosek mógł być tylko jeden: nimfomanka, która to tak naprawdę lubiła, której to sprawiało przyjemność i i która oczekiwała, że ją jakiś ogier porwie i pokryje. W końcu musiała mieć jakiś powód aby naruszyć nasze tereny.
- Zerwiesz? Nie sądzę. - prychnąłem. W końcu byłem pewien, że nie jest w stanie tego zrobić. Obserwowałem ją, jak powoli mnie obchodzi, prezentując mi swoje wdzięki.
- No przyznam, że owszem, wyglądasz nieźle. - byłem zmuszony się zgodzić, uważnie jej się przyglądając.
- Czyli sama przyznajesz, że jesteś zadowolona z tego, że jesteś porywana? Łechcesz tym swoje ego? Uważasz, ze to świadczy o Twojej atrakcyjności? - dopytywałem się jej. Częściowo miała rację: piękna klacz miała znacznie większe szansę na bycie porwaną. No ale nie spotkałem się z tym, że klacz cieszyła się z bycia porwaną. Bo skoro tak było... to musiała być mocno zakompleksiona i szukać jakiegoś potwierdzenia w słowach i czynach innych, że im się podoba. A skoro tak, to może dać tej pustej i tępej klaczy tę odrobinę satysfakcji i owijać ją sobie w okół kopyta zapewnianiem o tym, czego ona chce świadomie lub podświadomie usłyszeć.
- No, niech Ci będzie, tak naprawdę jesteś niesamowicie piękna. Bardzo mi się podobasz. - odpowiedziałem i w sumie nawet było to prawdą. Większość klaczy mi się podobało.
- Jestem Burseg. A ty? Jak masz na imię? - odpowiedziałem na jej pytanie i spytałem o to samo.
- Nie szarpać Cię? Myślałem, że wolisz tak na ostro? - spytałem, a następne szarpnięcie liny przez klacz zdawało się potwierdzać moje słowa. Pociągnięty za sznur, o mało nie wypuściłem go z pyska, ale jakoś ustałem, prawię się wywalając. Szybko się zaparłem ciałem, przygotowując się, że klacz ponowi próby. Czyżby udawała niedostępną? A przynajmniej starała się bym jej nie uznał za zbyt łatwą.
- Jak widzisz, nie zwiejesz mi. Pójdziesz teraz za mną. Wolisz moją jaskinię czy lochy? - dałem jej wybór licząc, że jeśli ona coś wybierze, to podświadomie zaakceptuje fakt schwytania jej. Niezależnie od jej odpowiedzi, próbowałem ją wyprowadzić z zagajnika prowadząc ją... właśnie gdzie? Do lochów lub jaskini. Miałem jeszcze chwilkę czasu na podjęcie decyzji.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Melisandre



Posts : 73

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Wto Sty 26, 2016 10:35 am

Cóż, klacz była coraz bardziej rozbawiona, a jeśli poznałaby myśli Bursega, zapewne pękałaby ze śmiechu.. Niestety takich umiejętności nie miała, mimo, że była kapłanką Pana Światła.. To dawało jej w odpowiedniej chwili moc nad władaniem ogniem, bycie Niespaloną, lecz na większe przywileje było za wcześnie.. A Noc była coraz silniejsza, czuła to, jak pulsuje jej czerwony rubin u gardła.
Melisandre zdawała sobie sprawę ze swojej urody, pochwały od ogiera nie zwróciły jej uwagi, po za tym, były puste i pozbawione znaczenia.. Jakakolwiek ocena ze strony Bursega, nie była warta jej uwagi, gdyż był tylko Halnym ogierem, z zbyt brzydkim pyskiem by znaleźć sobie normalną partnerkę i stworzyć normalną rodzinę..
- Melisandre.- rzuciła w jego stronę. Jej imię chyba nic mu nie da, więc nie było żadnych obaw z tym, że je pozna.
Ogier się nie przewrócił, nie wypuścił liny, choć to nie było celem Mel. Chciała sie tylko odwdzięczyć za szarpanie liną. Zmierzyła go ognistym wzrokiem.. No cóż, została uczciwie złapana.
- Twoja decyzja.- odpowiedziała zagryzając zęby ze złości. Przekona się o żywiole ognia.

/zt

____________________________________________
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Mar 25, 2016 10:34 am

Zagajnik przybrał pięknych, wiosennych barw, bił wręcz zielenią, kwitnącymi kwiatami, delikatnym różem, ostrą czerwienią.. Można było się zapomnieć, gdzie się teraz jest, ciepło i przyjemna atmosfera sprawiała, że było to kojące uczucia miejsce.
Lecz z za krzaków, chwiejnym krokiem wybiegło zwierzątko, bezbronne, niewinne i same jak palec. Był to ryś, malutki, który najpewniej zgubił się, a matka go nie znalazła.. Miauczał, szukał rodziny, lecz do tej pory jej nie znalazł.. Czy za swą niewinność i bezbronność, musi ponieść śmierć?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Mar 25, 2016 1:00 pm

Mała przyszła tu powolnym stępem, delikatnie stawiając ciemne kopytka. Dużo się ostatnio wydarzyło w jej krótkim życiu, zbyt dużo. A wydawać by się mogło, że źrebak nie ma skomplikowanego życia. Najpierw straciła mamę, potem dowiedziała się, że jest następczynią, a następnie dowiedziała się, ze jej najwspanialsza mama znów żyje i ma się dobrze. Przynajmniej z jej punktu widzenia było to wyjątkowo skomplikowane. Szła, rozglądając się wokół.
Lekkim krokiem omijała grube pnie drzew, prawie nie zostawiając za sobą śladów. Jak duch... W tym momencie obok niej śmignęło coś kolorowego. Natychmiast podążyła za tym wzrokiem.
Ruszyła energicznym krokiem za cichym miauczeniem, chcąc dowiedzieć się co to jest. Nie daleko niej znajdował się mały kociak. Był to młody ryś. Jak to możliwe, że coś tak pięknego może się okazać jednocześnie zgubą?
Klacz spojrzała na niego swoimi czarnymi oczkami, a jej źrenice powiększyły się. Nie chciała go przestraszyć, dlatego poruszała się bardzo cicho.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Pią Mar 25, 2016 2:31 pm

ciszę przerwał głuchy stukot kopyt, które zwierzątko usłyszało i od razu nadstawiło uszy. Wychyliła się zza krzaków, spoglądając w nieznaną przestrzeń i wypatrując przybysza.. Po zobaczeniu znacznie większego od siebie stworzenia, czmychnęło w zarośla.
Co to było? Nawet mama, nie była tak duża. Rysica skuliła się w kłębek, obawiając się, że za chwilę ten potwór wyłoni się i zje kocię. Była przecież mała, nie wiedziała, że to roślinożerny koń..
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sob Mar 26, 2016 6:32 pm

Spojrzałam na małą jednak od razu wycofałam się kawałek, widząc jej przerażenie. Nie chciałam jej wystraszyć a tym bardziej skrzywdzić, ale przecież ona miała prawo o tym nie wiedzieć. Jest małym bezbronnym kociakiem, i bardzo prawdopodobne jest to, że nie wie jakim gatunkiem zwierzęcia jestem..
Uśmiechnęłam się przyjaźnie do kotki, nastawiając uszy i przyjacielsko na nią spoglądając. Spokojnie nie bój się..-mówiłam najbardziej łagodnym i przyjacielskim głosem, na który w tym momencie było mnie stać W prawdze wiedziałem, że kotka mnie nie zrozumie, ale w dalszym ciągu miałam nadzieję, że ton mojego głosu w jakiś nieznany sposób ją uspokoi.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Nie Mar 27, 2016 10:13 pm

Po jakiejś chwili, rysiczka się uspokoiła, na tyle, by wyjrzeć zza krzaków, by zobaczyć, czy ten wielki drapieżnik już sobie poszedł... Ale nie, to coś nadal tu stało.. Czy chciało ją zjeść?
Mówiła jakimś dziwnym językiem, kompletnie nie zrozumiałym, ale ton, wibracje, były tak jakby łagodne, zwierzątko to wyczuwało. Przyglądało się więc dalej z bezpiecznej odległości.. Jak oswoić małego rysia? Z pewnością jest głodna...
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   Sro Mar 30, 2016 6:46 pm

Uśmiechnęłam się promiennie gdy kotka wyszła zza krzaków.. Może nie było to coś wielkiego, jednak dla Aphrodite była to już połowa oczekiwanego przez nią sukcesu. Teraz wystarczy jeszcze zdobyć jej zaufanie.. co pewnie nie będzie należało do najłatwiejszych zadań.
Kotka wyglądała na zagubioną, bardzo młodą... więc pewnie zdobycie sobie jedzenia nie należało do najprostszych..
Gdyby tylko klacz, potrafiła jej coś upolować, z pewnością jej to dała..
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Elfi Zagajnik   

Powrót do góry Go down
 
Elfi Zagajnik
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: