Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 samotna oaza

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Pon Lut 15, 2016 2:39 pm

Wokół było ciepło, ciepło jak nad kraterem wulkanu, przynajmniej tak wydawało się młodej klaczy, jaką była Yenn. Gdyby miała łapy, zapewne gorący piach parzył by ją, lecz takowych nie miała i podążała szybkim, sztywnym krokiem po piachu, gdyż wzbijał się w powietrze prosto do jej rybich oczu.
Nastawiła uszu, by wciąż czujnie badać otoczenie.. Z nią było coś nie tak, była po prostu zagubiona. Tak to się kończy, gdy młode źrebaki nie mają rodziny.. Dlatego tak bardzo nieswojo się czuła, nie wiedziała, gdzie jest jej miejsce.
Zauważyła posturę ogiera, która nie wyglądała już tak byle jak. Przymknęła oczy.. to Ramsess! Jak on się zmienił, dlatego też nie poznała go od razu.
Nie widywała się z nim ostatnio, dlatego nie podbiegła do niego jak szalona z uśmiechem.. Oddalili się od siebie. Delikatnym krokiem, z lekko opuszczoną głową podeszła do ogiera. -Witaj.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Pon Lut 15, 2016 3:12 pm

W położeniu  zaszedł ostatnimi czasy głęboki przewrót, niemniejszy na zewnątrz, jak na wewnątrz; zmienił się też gruntownie stosunek całego świata do niego i nie miał wątpliwości, że w dalszym ciągu będzie się on szybko przekształcał, we wręcz może odmiennym kierunku, niż dzisiaj. Jeżeli my z tych zmian nie będziemy sobie zdawali sprawy, drożej za to zapłacimy, niż ktokolwiek.
Ogier podszedł do jednej palmy, i stanął pod nią, odprężając się przyjemnym ciepłem, które przebijało się przez szczeliny liści.
Przymknął odprężony oczy, aż po chwili poczuł znajomy zapach,  po czym gwałtownie je otworzył. Zobaczył Yen. Która nie była już tą samą Yennefer, którą poznał gdy był młody. Klacz była teraz większa, i co raz bardziej przypominała prawdziwą kobyłę. Stała się jeszcze piękniejsza. Uśmiechnął się do niej przyjaźnie, po czym przywitał miłym, sympatycznym głosem. Witaj Yen.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Pon Lut 15, 2016 10:17 pm

Skierowała lekko ucho do tyłu, jakby chciała się upewnić, że żadna żyjąca istota nie jest tuż za nią, nie czyha gdzieś, obserwuje i słyszy. Ponieważ nie wyczuła takowej, jej uwaga znów wróciła do Ramsessa, który stał tuż przed nią, większy, silniejszy i.. sama nie wiedziała. Coś w nim się zmieniło, lecz nie potrafiła dostrzec co. Błądziła oczyma po jego sylwetce, ale nie chciała patrzeć mu w oczy.. Czemu? On.. Był dla niej już kimś innym.
Na ułamek sekundy otworzyła pysk, chcąc wydobyć z siebie jakieś słowa, ale zamarła.. Otaczała ją niepewność, lecz jak to możliwe? Nie wiedziała co powiedzieć do Ramsessa, podczas gdy zawsze, zawsze wiedziała, co ma mówić.
Nerwowo przewróciła oczyma, wciąż nie wiedząc, co ma zrobić.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Wto Lut 16, 2016 7:42 am

Na ogół Opór wobec zmiany bierze się między innymi z naturalnego strachu przed nowością, nieznajomości zasad, na jakich odbywać się będzie wprowadzanie zmiany, niechęci do przyzwyczajania się, nie chęci do tej osoby.
Ale przecież Yenn! To jest jego najlepsza koleżanka! i sam nie wiedział co się stało.. Czy to no pełnił jakiś błąd?
Tak.. w prawdzie nie widzieli się dość dużo czasu, i Ramsess zmienił się nie tylko fizycznie jak i psychicznie. Ale w dalszym ciągu chciał się z nią kolegować! Kochał ją! Kochał jej wygląd, jej charakter! I nie chciał jej stracić!
Jedak w tej sytuacji się zagubił. Sam nie wiedział co ma dalej robić, ale chciał ją odzyskać.
Podszedł spokojnym krokiem, patrząc w jej piękne oczy Będąc blisko niej schylił łeb. Coś się stało? -zzapytał niepewny.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Wto Lut 16, 2016 6:32 pm

Lekko odchyliła głowę do tyłu, kiedy ogier zbliżył się do niej. Był od niej starszy, silniejszy, różnił się od Ramsessa, którego poznała dawno temu.. W jakim stopniu mógł się zmienić przez ten czas? Słyszała, że z wiekiem, ogiery zaczynają szaleć, przewraca im się w głowie.. To prawda? Ramsess też? Przekona się, czy tak czy nie.
Uniosła dumnie głowę, jak to na nią przystało, dość już niepokoju, nie było w jej sercu na to miejsca. Znała swoją wartość.. A była wartościowa.
- Wszystko w porządku..- odpowiedziała już pewnym siebie głosem, lekko ochrypłym, lecz jak najbardziej naturalnym. - A co z tobą?
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Wto Lut 16, 2016 6:53 pm

Był lekko zakłopotany. Nie wiedział jak się zachować i co powiedzieć. Praktycznie od zawsze czuł się w jej towarzystwie swobodnie. A teraz? Czuł się dla niej kimś kompletnie obcym, jakby jej nie znał, i spotkał po raz pierwszy.
Przewrócił zakłopotany oczami, po czym lekko westchnął. Wszystko dobrze, choć i tak czuję, ze dzieję się coś nie tak..-dodał z sztucznym uśmiechem. '
Było mu dziwnie.. Yennefer była od niego nieco młodsza, choć psychicznie bardzo dojrzała, więc zapewne wiele rzeczy by zrozumiała.
Chciał być wobec niej szczery, jednak nie potrafił wydusić z siebie ani jednego słowa...
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Sro Lut 17, 2016 3:24 pm

Yennefer powróciła do swoich dawnych przyzwyczajeń, uniosła wysoko głowę i spojrzała nań z dumą. - Po prostu dawno Cię nie widziałam. Nie wiem, jaki tak naprawdę teraz jesteś.. Jak myślisz, zmieniłeś się?- zapytała go z nagłym napływem odwagi, przy czym jej rybie oczy lekko błysnęły w słońcu. Wiosna przyszła już na dobre, było pięknie.. Może z tej okazji warto by spotkać się z matką?
Ile to ona już jej nie widziała.. Tak naprawdę, wychowywała się bez niej.. Lecz wciąż coś ją powstrzymywało. Ten ogier.. Gdzie mój ojciec?- nie wiedziała, czy kiedykolwiek rozwiąże to pytanie.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Sro Lut 17, 2016 3:43 pm

Czy się zmienił? Ah.. on sam nie potrafił tego stwierdzić.. Gdyby tylko to wiedział, na pewno by jej to powiedział. Jednak on sam nie wiedział kim jest, i co właściwie tu robi, po co żyje i do czego w ogóle jest stworzony.
Westchnął ciężko. Dlaczego nie może być tak jak kiedyś? Dlaczego klacz, z którą spędził praktycznie połowę swojego dzieciństwa była dla niego kompletnie obca?
Sam nie wiedział czego ona od niego oczekiwała. Jednak on częściej chciał wpatrywać się w jej rybie tęczówki, dotykać jej, i dać poczucie bezpieczeństwa. Chciał istnieć dla niej nie tylko jako przyjaciel, wiedząc, że już nigdy nie pokocha kogoś bardziej niż jej.
Ah...sam nie wiem. Mam nadzieję że nie. Nie potrafię tego stwierdzić...-spojrzał niepewnie w jej oczy.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Czw Lut 18, 2016 6:58 pm

Yenn smętnie poruszyła uchem, poddając się lekko atmosferze tej dziwnej sytuacji.. Patrzyła na swojego starego przyjaciela jak na obcego, na kogoś, komu nie ufa.. Ale przecież to był Ramsess, Ramsess.. Ten sam, którego polubiła w dzieciństwie.
- Rozumiem..- odpowiedziała spoglądając w niebo. Ramsess podobnie jak ona, wychowywał się bez matki.. Nie każdy źrebak miał piękne życie pełne miłości.
- Co z twoim rodzeństwem?- zapytała nagle, by nawiązać rozmowę, w końcu głupio tak stać w ciszy.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Czw Lut 18, 2016 7:09 pm

Uśmiechnął się przyjaźnie do klaczy, robiąc przy tym krok w tył, by móc dobrze ją widzieć, i przy okazji patrzeć prosto w oczy.
Od zawsze jej oczy, były dla niego czymś znakomitym i nowym..zresztą tym razem było tak samo. Patrzył na nią rozmarzony, dalej się uśmiechając.
Wiek? Wiek tym razem nie miał najmniejszego znaczenia. Wiedział jedynie, że jak na razie nie jest gotowy na wyznanie jej tego, przecież nie wiadomo jak klacz by na to zareagowała, a po za tym możliwe że nie była na to gotowa, w końcu długo się nie widzieli i mogło być to dla niej czym w rodzaju szoku.
Ostatnio widziałem się z Jacem. A z resztą rodzeństwa nie mam żadnego kontaktu.-odparł. od dawna zastanawiałem się co dzieje sie z Missandei. Nie wspominając o tym kolejnym źrebaku mojej ''matki'' którego nawet nie znam.-skrzywił się. Z Mis nie widział się od bardzo dawna.. widział ją jak był  jeszcze młody i trwało to bardzo krótko. A co z twoją matką?-zapytał, zaciekawiony. Miał nadzieję, że u niej wszytko w porządku, nie to co u niego..
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Sob Lut 20, 2016 4:57 pm

Yenn wiedziała, że Vitalia do dobrych matek nie należała, to też dziwne zachowanie Jace, Ramsessa czy pozostałych potomków byłej władczyni, wcale by jej nie dziwiło..
- Aha.. Przykro mi. Ja też nie widziałam nikogo oprócz Jace.- odpowiedziała błądząc wzrokiem po okolicy.. Ani Yenn ani Ramsess szczęśliwego życia nie mieli..
On miał chociaż rodzeństwo, które nie opuści go w potrzebie, ale Yenn ma tylko matkę.. Matkę, której nie widziała od wielu miesięcy.. Jest skazana sama na siebie.. No chyba że ktoś z przyjacioł chciałby jej pomóc.
- Nie wiem, co z nią.. Nie widziałam jej od długiego czasu.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Sob Lut 20, 2016 5:15 pm

Przewrócił jedynie oczami, z całej siły próbując nie okazywać zbyt wielu emocji, których trochę nazbierało sie w jego duszy.
No cóż.. jego matka była dla niego zwykłą, nic nie znaczącą s*ką. Narobiła sobie dzieci, a potem zostawiła bez słowa wyjaśnienia.. 'Ostatnio nawet słyszał, że odeszła ze stada..
Jedyne co go ciekawiło to, jego ojciec.. może on byłby czegoś warty.
Uśmiechnął się bajerancko do klaczy. Jego uśmiech był ciepły i przyjazny, a oczy lśniły się w blasku słońca.
Westchnął cicho. Współczuję.-przyznał. On w prawdzie się do tego przyzwyczaił.. no ale przecież każdy przeżywa to na swój sposób. I z Yenn mogło być inaczej.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 132

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Pon Lut 22, 2016 8:45 pm

Uśmiechnął się bajerancko? Cóż, Yennefer w tym wieku romanse po głowie nie chodziły, toteż nie zwróciła na to uwagi. Była zdezorientowanym źrebakiem, niedługo będzie mieć dopiero 2 lata.. Całe życie przed nią..
Cały czas coś mówiło, by wreszcie spotkała matkę.. Ale coś też ją powstrzymywało. To ona powinna.. Ona powinna mnie znaleźć.
- Dzięki... Ja tobie też.- odpowiedziała niewyrazistym głosem. Była.. zagubiona. Nie wiedziała co zrobić ze sobą.
- Bywaj.. Ramsess. uśmiechnęła się blado i tęksno spojrzała na niego... Musiała odejść.

z/t
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: samotna oaza   Sob Mar 12, 2016 4:28 pm

Spuścił wzrok z klaczy, nie wiadomo czemu poczuł się.. dziwnie. Sam ostatnio nie wie kim jest.. może.. może popada w depresje. Właściwie sam nie wie czy jego życie ma jaki kol wiek sens. Od małego wychowuje się sam.. Prędzej czuł się jakoś wywyższony.. doceniony. A teraz? Kim on w ogóle jest? Jaki jest powód życia na tej planecie, zwanej ziemią?
Z zamyślenia wyciągnął go głos Yen. Skinął jedynie głową, kąciki jego warg, delikatnie się uniosły.
Do zobaczenia Yennefer-celowo zaznaczył jej piękne imię, przybierając dumną pozę. A gdy klacz, zniknęła mu z oczu, sam powoli odszedł. Szukając dla siebie miejsca.. lub po prostu odpowiedzi na pytania.. których pewnie nigdy nie usłyszy..

z,t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: samotna oaza   

Powrót do góry Go down
 
samotna oaza
Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Tereny Niczyje :: Pustynia Ruinaerennes :: Skupisko oaz-
Skocz do: