Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 kręta zatoczka

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: kręta zatoczka   Nie Lis 01, 2015 6:29 pm

Wspaniała zatoczka, w której zmienia się nurt morza. Można tutaj zakręcić, jeśli płynie się statkiem. Rosną tu rośliny, piasek jst czysty i drobny, mieszkają tu kraby i inne stworzenia. Każdy lubi tu przychodzić.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Lis 01, 2015 6:32 pm

Dalla przyszła tutaj, roztrzęsiona i rozpłakana. Było już widać, że jest w ciąży, jej boki były zaokrąglone. Czas porodu się zbliżał. To jeszcze bardziej przygnębiało Dallę, straciła przyjaciółkę i zgwałcił ją Burseg. - Heeeera!- wyła i płakała. Czula się okropnie. Została jej tylko Lijtan.. - Nieeee! Bogowie zmiłujcie się!- zawyła po raz kolejny. Co teraz? Co ma robić? Położyła się na piasku i bezwładnie zaczęła szlochać. Dlaczego ja?! Dlaczego Hera?!! CZEMU?!?!!!!?!?!!- głowiła się ze smutkiem... mój źrebak.. jak ja sobie z nim poradzę?- pytała siebie. Potrebowała pomocy.
Powrót do góry Go down
Lijtan

avatar

Posts : 181

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Lis 01, 2015 6:40 pm

Usłyszałam niedaleko Dallę. Brzmiała jakby była smutna. Pogalopowałam bez zastanowienia w jej stronę.
Co się stało? - spytałam, fiordka wyglądała na zrozpaczoną. Ona leżała na ziemi i płakała, więc podeszłam do niej i zaczęłam ją pocieszać.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Lis 01, 2015 6:51 pm

Podeszła do niej Lijtan, Dalla na chwilę się uspokoiło. Przyjrzała się jej i nagle się do niej przytuliła.. - Lijtan ja.. ja.. Jestem w ciązy z ogierem, który mnie porwał.- powiedziała i zaczęła znowu płakać, mocząc przy tym Lijtan. - Hera nie żyje.. W lochach ją wykończyli.. NIEEEE!- zawyła i znowu się rozpłakała.. Musze wziąć się wgarść.- pomyślała. - lijtan.. Potrzebuję Cię.. nie wiem jak wychowam źrebaka.. Niedlugo poród, a ja jestem bezradna.. proszę, pomóz mi.. PROSZĘ!- poprosiła ją o pomoc z łzami w oczach. Była bezradna. Nie chciała już żyć, ale dla Lijtan mogła to znieść, była jej jedyną przyjaciółką.
Powrót do góry Go down
Lijtan

avatar

Posts : 181

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Lis 01, 2015 7:07 pm

Ja.. wiem, że to trudne, ale pomogę ci, tak? Damy radę co nie? - nie wiedziałam jak zareagować. Po prostu dałam się Dalli wypłakać. Ja sama się rozkleiłam. Nadal było mi smutno z powodu Hery, ale wiadomość o tym, że moja przyjaciółka była w ciąży kompletnie mnie dobiła.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lis 02, 2015 1:08 pm

Dalla zerknęła na nią z ukosa, zapłakanymi oczyma. - Ja.. dziękuje..- podziękowała Lijtan. - Ale już nie ożywię Hery.. Ani nie pozbędę się źrebaka.. Postanowiłam, że...- zatrzymała się i pociągnęła nosem, zaczerwienione oczy roniły łzy. - Wychowam źrebaka najlepiej jak potrafię..- powiedziała sobie. to chyba jedyny kto mi został oprócz Lijtan.- pomyślała z rozpaczą.. Co miała teraz zrobić? będe czekać do porodu.. Czuję, że już niedługo..- pomyślała. nazwę go.. Fasila.
Powrót do góry Go down
Lijtan

avatar

Posts : 181

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lis 02, 2015 6:53 pm

//No nie mam weny :/

Będziesz najlepszą mamą na świecie - uśmiechnęłam się do przyjaciółki. Dalej ją przytulałam w milczeniu. Chciałam jej pomóc, ale nie miałam pojęcia jak się do tego zabierzemy. Teraz to jeszcze nic, ale kiedy źrebak się urodzi dopiero będzie kłopot.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lis 02, 2015 7:02 pm

Dalla czuła się pocieszona dzięki Lijtan. Musiała sobie to wszystko przemyśleć. Żałowała że nie ma tu Hery, zaczęła kopać nogą w piasku. - Dzięki.- powiedziała do Lijtan. - Mam nadzieję, że sobie poradzę.. Oby... Nie chcę by jeszcze źrebak cierpiał przeze mnie.. A on już niedługo.. się urodzi. - powiedziała pociągając nosem. Musiała iść i sobie to wszystko poukładac w głowie, na spokojnie i bez nikogo.. Nie wiedziała co ma robić, była rozbita. Źle się czuła. - Ja.. muszę iść. Do zobaczenia..- powiedziała ze smutkiem i odeszła wolnym krokiem.

z/t
Powrót do góry Go down
Aliolia

avatar

Posts : 208
Age : 14

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Gru 20, 2015 7:57 pm

// zakładam że Lijtan już tu niema 

Ali przyszła tu lekkim kłusem dawno już nie była na wycieczce krajoznawczej, a może raczej wyspoznawczej. Tak czy siak Aliolia zwana przez większość istot zwanych końmi Ali postanowiła po długiej przerwie pójść na ową wspominaną wycieczkę. Miejscem wybranym przez nią na wyprawę była kręta zatoczka, gdzie się właśnie znajduje i rozmyśla o wszystkim i niczym, ale jej myśli są znane tylko dla niej. Po kilku minutach zdecydowała przejść się i potknęła o sporych rozmiarów kamień i spadła na twardą ziemię, a dokładniej inny kamień trafił ją w głowę i gdy się podniosła miała szumy w głowie i nie wiedziała nawet kim jest czyli po prostu straciła pamięć. Po tej strasznej utracie pamięci stała na środku i gapiła się na przechodzącego kraba..
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Sty 31, 2016 11:17 pm

// uznając, że nikogo tu nie ma :]

Wbiegła na plażę, a zimna, morska woda przyjemnie obmywała jej kopyta. Co pewien czas odwracała się, aby zobaczyć, gdzie teraz znajduje się jej towarzyszka. I co najważniejsze - czy jej się tu podoba. Najpiękniej było tu zdecydowanie latem, jednak zimowemu krajobrazowi plaży nie można odmówić uroku. Tuż przy brzegu nierówna tafla słonej wody widoczne były cienkie odłamki lodowej pokrywy, która z dnia na dzień coraz bardziej zanikała.
Jesteśmy. - powiedziała w końcu z zadowoleniem. Chciała jeszcze coś powiedzieć, ale jej uwagę przykuł błyszczący przedmiot leżący na piasku. Była to spiralna muszla w kolorze głębokiego błękitu, gdzieniegdzie przecięta niemniejszymi pręgami.
Śliczna. - stwierdziła z zadowoleniem, po chwili obracając głowę w stronę towarzyszki. Zobacz - powiedziała do niej z szerokim uśmiechem.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lut 01, 2016 12:29 am

Łał. Szepnęłam do siebie nie mogąc znaleźć lepszego słowa na opisanie tego miejsca. Rozglądam się dookoła i z każdą chwilą byłam coraz bardziej zachwycona plażą. Słysząc przywołanie Rose ruszyłam w jej stronę bez zastanowienia. Spojrzałam w dół i spostrzegłam niebieską muszelkę. Cudowna. Zabierzesz ją? Z błyskiem w oczach patrzyłam na towarzyszkę.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lut 01, 2016 9:41 am

Różyczka uśmiechnęła się pod nosem, słysząc wyraz zafascynowania ze strony Skruszy. Tak, łał... - powiedziała do siebie w myślach, potwierdzając słowa gniadoszki.
Ucieszyła się, że jej znalezisko podoba się starszej koleżance. Skorupka połyskiwała delikatnie w bladych promieniach zimowego słońca jak wypolerowany skarb.
- Chyba nie mogę jej zabrać. - odparła z lekkim smutkiem w głosie. - Ona należy do oceanu, nie do mnie. - dopowiedziała po chwili.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lut 01, 2016 1:59 pm

Do oceanu? Popatrzyłam na Rose z lekkim zdziwieniem. Macie tutaj takie zasady? Po chwili namysłu dodałam. Ja w sumie wolę gdy nie zmieniamy nic w krajobrazie. Odeszłam odrobinę od niej w stronę wody. Popatrzyłam na dno. Zbiornik był bardzo czysty. Umiesz pływać? Zapytałam po czym dotknęłam ciecz chrapami.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lut 01, 2016 8:56 pm

Rose dla odmiany była nieco zdziwiona reakcją starszej klaczy. Według niej to było coś zupełnie normalnego. Przecież w ten sposób okrada się piękne miejsce z jego skarbów, sprawiając w ten sposób, że niezwykłe miejsce traciła część swojego uroku.
- Nie, to tylko moja zasada. - odpowiedziała po chwili. Nie wiedziała, czy ktokolwiek oprócz niej stosował się do tej zasady. Widząc, że Skruszy oddala się o kilka kroków, Rose wypiła zawartość buteleczki z eliksirem, który miał ją nieco postarzyć. Poczuła jak wewnątrz niej płynie siła, czysta energia, która rozeszła się po całym jej ciele. Ona sama nieco urosła. Odbiegła od swojego znaleziska, żeby zaraz ponownie znaleźć przy swojej towarzyszce.
- Właściwie to nie wiem. - stwierdziła po chwili namysłu. - Nigdy nie próbowałam pływać. - dodała potem, wpatrując się w fale.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pon Lut 01, 2016 11:48 pm

//Zakładam, iż zauważyłam zmianę Rose//
Widząc klacz nie wiedziałam co powiedzieć. Nie znałam działania wszystkim mikstur. Jak one szybko dorastają. Uśmiechnęłam się. Ładna jesteś. Stwierdziłam. Również spojrzałam na fale. Zatoka nie wyglądała na głęboką. Powoli wkłusowałam do lodowatej wody i obejrzałam się do towarzyszki. To bardzo zabawne uczucie. Czułam jak mój ogon zanurzony do połowy w wodzie jest porywany przez delikatny przy brzegu nurt. Może spróbujesz? Choć może być ci bardzo zimno. Powiedziałam łagodnym głosem na zachętę.

//To znaczy,że woda nie zamarzła?//
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Wto Lut 02, 2016 6:43 pm

// Morze nie zamarza, czasami tylko lód pojawia się tuż przy brzegu. Ale można by uznać, że już go nie ma, bo zima się powoli kończy

Właściwie, nie wiedziała co powinna odpowiedzieć na ten komplement. Zdecydowała się na wypowiedzenie najprostszych słów, jednak były one w zupełności szczere.
Dziękuję, ty też. - powiedziała z szerokim uśmiechem. Potem jeszcze przez kilka chwil stała na brzegu, wpatrując się, jak starsza klacz wbiega do wody. Czy to na pewno był dobry pomysł? A może pływanie nie było jej bajką? Trudno, nie spróbuje to się nie dowie. Przy następnych słowach zachęty, Rose podjęła decyzję.
Weszła do wody tak, że woda prawie zakrywała jej grzbiet. Woda była zimna, ale to był przyjemny chłód. Przeszła jeszcze kilka kroków w stronę przeciwną do plaży. Zamknęła oczy, policzyła w myślach do trzech. Gdy tylko jej powieki odsłoniły ponownie dwubarwne tęczówki, Rose odepchnęła się kopytami od dna. Pozwoliła, aby morskie fale utrzymywały ją na powierzchni, przyjemnie bujając. Szybko jednak odkryła, że znacznie łatwiej jest utrzymać się na powierzchni, gdy "biega się" w wodzie. Kilka razy zdarzyło jej się zbytnio zanurzyć, pochłaniając niewielkie ilości słonej wody. Z zadowolonym wyrazem pyska PŁYWAŁA tak jeszcze przez kilkanaście sekund, jednak potem stało się to męczące. Wypłynęła więc na nieco płytszą wodę, aby móc spokojnie stanąć. Odgarnęła sobie całkiem zmoczoną grzywę, aby nie przysłaniała jej widoku. Zadowolona spojrzała na starszą koleżankę.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Wto Lut 02, 2016 9:37 pm

Sądziłam, że klacz nie wejdzie do wody ze względu na temperaturę ale zostałam mile zaskoczona. Obserwowałam jak Rose nabywa nową umiejętność. Weszłam odrobinę głębiej w wodę i przepłynęłam się kawałek ciągle podziwiając towarzyszkę. Gdy się zatrzymała i popatrzyła na mnie podeszłam do niej. Bardzo szybko się uczysz. Wyprostowała się i po chwili dodałam. A przede wszystkim nie boisz się. Spojrzałam na Rose z dziwnym uśmieszkiem i lekko chlapęłam ją wodą by rozpocząć zabawę.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Wto Lut 02, 2016 10:55 pm

Pływanie okazało się być dość łatwym zajęciem, choć nieco męczącym. W każdym razie, podobało jej się. Warto było spróbować. Uniosła dumie główkę, gdy starsza klacz ją pochwaliła. Tyle się od niej mogła nauczyć... Kiedy Skruszy ochlapała ją wodą, Rose uśmiechnęła się chytrze. zamknęła oczy i zanurzyła głowę w wodzie, na moment znikając całkiem pod jej powierzchnią. l nagle wynurzyła się z powrotem, ze śmiechem się otrzepując. Tysiące drobnych kropelek z jej grzywy poleciało na gniadoszkę. Potem zaczęła rozkopywać przednimi nogami wody, oczywiście ochlapując starszą koleżankę. Zaśmiała się lekko, patrząc na towarzyszkę.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Sro Lut 03, 2016 2:27 pm

Zdziwiłam się gdy młoda zanurkowała, ale większym zaskoczeniem okazało się wyskoczenie jej z wody i ochlapanie mnie. Kiedy zaczęła rozkopywać wodę troszkę się cofnęłam i cała mokra starałam się obejść klacz tak by miała mnie z boku. Uśmiechnięta stanęłam małego dęba i opadłam na wodę tworząc spienione fale. Również zaczęłam rozkopywać wodę i skakać wokół arabki by ją ochlapać. Całkowicie zapomniałam o poszukiwaniach.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Czw Lut 04, 2016 8:19 pm

Morska woda rozbryzgiwała się na wszystkie strony, u Rose nie dało się już dojrzeć nawet małego skrawka suchej sierści. Klaczka widziała jak Skruszy staje dęba, pobudzając do życia kolejne fale. I nagle młoda wpadła na wprost genialny pomysł. Ostatni raz spojrzała na starszą koleżankę, aby zapamiętać wszystkie szczegóły jej wyglądu i błyskawicznie zanurkowała, całkowicie skrywając się pod wodą. W ułamku sekundy przywróciła do pamięci wszystkie cechy jej wyglądu. [wosk z gryfa]
Ciemne, błyszczące oczy zastąpiły dwubarwne, które należały do księżniczki. Kremowa poprzednio sierść nabrała ciemno czekoladowej barwy, grzywa i ogon również znacząco pociemniały. Łata na pysku zyskała na szerokości, a kopyta przykryły ciemne szczotki pęcinowe o śnieżnobiałych końcach. Nowa Rose wyskoczyła z wody, choć w zupełności odmienione. Przed Skruszy stanęła klacz, która była jej idealnym odbiciem. Rose, która była teraz dokładną kopią Skruszy zaśmiała się lekko, swoim nadal nieco dziecięcym głosem. Właśnie, głos nie zmienił się ani odrobinę. Po kilku sekundach Różyczka znów powróciła do swojego prawdziwego wyglądu. Oczka o różnych od siebie tęczówkach wpatrywały się teraz w starszą koleżankę z dziwnym, rozbawionym błyskiem.
I jak się podobała sztuczka? - zapytała z zadowoleniem.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pią Lut 05, 2016 9:04 am

Kiedy Rose się zanurzyła byłam gotowa na jej wyskoczenie i spięłam się by ją ochlapać. Wynurzyła się. Już miałam kopać wodę ale przede mną stanęłam...ja. Przestałam się rzucać i patrzyłam na kopię. Zdezorientowana mrugałam i próbowałam odgadnąć o co chodzi. Gdy z powrotem zmieniła swój wygląd i zapytała o wrażenia. Z zachwytem powiedziałam. To było lekko przerażające ale godne podziwu. Zaśmiałam się. Miło znów cię widzieć. Jeszcze raz ją delikatnie chlapęłam wyszłam na brzeg i wytrzepałam się. To co szukamy dalej? Zapytałam z radosnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Pią Lut 05, 2016 7:29 pm

Po swojej dziwnej, a zarazem jak dla niej zabawnej przemianie, Rose jeszcze przez pewien czas szeroki uśmiech nie schodził z pyska. Teraz Skruszy była pierwszą, a zarazem jedyną istotą oprócz Różyczki, która znała jej mały sekrecik. Klaczka uznała, że jeśli komuś mogłaby zaufać, to właśnie tej gniadoszce.
- Chyba lepiej zobaczyć samego siebie niż zdać się całkowicie na moją bujną wyobraźnię. - powiedziała z szerokim uśmiechem. W końcu mogła stać się dowolną istotą, mogłaby być nawet taka, co nawiedza w koszmarach. Mimo to, przecież nie miała zamiaru straszyć starszej koleżanki, a jedynie pochwalić się nabytą umiejętnością.
Tuż za klaczą shire wybiegła żwawym kłusem z wody, a kiedy już stanęła zaledwie krok od niej, porządnie się wytrzepała, ochlapując ją oczywiście. Zaśmiała się jeszcze raz lekko.
- Tylko gdzie? Moja mama na jakieś... - urwała na chwilę, dobierając odpowiednie liczby. - osiemdziesiąt procent jest w pałacu. Ale nie jestem pewna, czy byłaby zadowolona, gdybym przyprowadziła tam kogoś z innego stada. - powiedziała z nutką niepewności w głosie. Nigdy nie pytała jej jak traktuje konie z obcych stad w pałacu... Ale zawsze kiedyś trzeba spróbować. Poza tym Skruszy pomogła jej córce, więc jej matka z pewnością by ją polubiła.
- Możemy spróbować. W końcu jest i mnie i tobie coś winna. Mi pozwoliła samej łazić w niebezpieczne miejsca, a tobie, bo mnie zaprowadziłaś z powrotem do domu. - powiedziała z szerokim uśmiechem, patrząc na Skruszy.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Sob Lut 06, 2016 12:07 pm

Patrzyłam jak Rose wybiega za mną z wody a jej kopytka lekko rozbryzgują wodę. Zmrużyłam oczy gdy małe kropelki z otrzepującej się klaczy leciały na mnie i również się zaśmiałam. Sama też się zastanawiałam czy w ogóle pozwolą mi wejść do pałacu. Cóż byłam już kiedyś w pałacu ale okoliczności były inne i nie widziałam zbyt wielu rzeczy. Zastanowiłam się chwilę i obniżyłam lekko głowę ze wstydu. Tak szczerze to...trochę się boję twojej mamy. Podniosłam wzrok na koleżankę i dodałam cicho. Ze źrebakami idzie się dogadać ale dorosłe konie mnie trochę przerażają. Nie chciałam żeby to się wydało gdy już spotkam się z Astrą i nie będę mogła wydusić z siebie słowa.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Sob Lut 06, 2016 10:50 pm

Jej mama była straszna? Rose raczej nie nazwałaby jej w ten sposób. Wręcz przeciwnie, była łagodna w najnudniejszy na świecie sposób. Chociaż to by tłumaczyło futra ze zwierząt, które sama zdobyła... Nigdy nie wydawała jej się przerażającą istotą, ale przecież nie wiedziała jak jej matka zachowuje się w stosunku do obcych stad.
- Moja mama raczej nie jest groźna... Ale jeśli chcesz, możemy się rozstać tuż przed pałacem. Jest bardzo blisko. - powiedziała z pocieszającym uśmiechem, wskazując głową w stronę białego zamku. Rzeczywiście, był on dobrze widoczny, pewnie wystarczyłoby zaledwie kilka minut spokojnym kłusem, aby tam dotrzeć.
- Sama mogę dotrzeć do pałacu i najwyżej tam zaczekam na mamę, jeśli jej nie będzie. Na naszych terenach trudno o jakiekolwiek niebezpieczeństwa. To chyba najbezpieczniejsza, a zarazem najnudniejsza część krainy. - powiedziała spokojnie, nadal lekko się uśmiechając.
- Potem cię jeszcze na pewno odwiedzę. - dodała po chwili ze szczerym uśmiechem.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   Nie Lut 07, 2016 2:29 pm

Pomyślałam chwilę. To znaczy, że odprowadzę cię jeszcze trochę. Popatrzyłam na zamek, był ładny i duży. Ciekawe jak się w nim mieszka. Słysząc, iż jeszcze kiedyś mnie odwiedzi uśmiechnęłam się szeroko. Mam nadzieję. I po przyjacielsku trąciłam ją nosem w łopatkę. Bardzo powoli zaczęłam iść w stronę zamku. Chciałam jak najdłużej cieszyć się towarzystwem osoby której ufam. Rose, co robisz kiedy jesteś w domu? I jak wygląda życie księżniczki? Z zainteresowaniem popatrzyłam się na towarzyszkę. Od zawsze mieszkałam w lasach czy na polanach, więc życie w pałacu było dla mnie abstrakcją.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: kręta zatoczka   

Powrót do góry Go down
 
kręta zatoczka
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Morskie Nimfy :: kk :: Słoneczne wybrzeże-
Skocz do: