Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Sty 04, 2016 7:48 pm

Mała klaczka wciąż rozglądała się z zaciekawieniem po tym miejscu. Zieloną, bujną trawę przykrył biały puch, a większość drzew była całkowicie ogołocona z liści. Z nieba spadały maleńkie śnieżynki. Mimo chłodu, zima wydawała jej się piękną porą roku. Nie chcąc być niegrzeczną, powróciła wzrokiem do starszej klaczy.
To dobrze. - mruknęła cicho, uśmiechając się. Nie chciała, aby się okazało, że te dwa stada są do siebie wrogo nastawione. Zdążyła już polubić Skruszy, więc nie chciała musieć udawać, że jest inaczej.
Astra i Jaskier. - odpowiedziała z uśmiechem. Wciąż było jej zimno, więc zaczęła przebierać nóżkami w jednym miejscu, aby się nieco rozgrzać. Nie była jeszcze przyzwyczajona do takich temperatur.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Sty 04, 2016 8:19 pm

Astra i Jaskier? Nie znam. Zamyśliłam się na chwilę, próbując sobie przypomnieć wszystkie konie spotkane na Saffrin. Wydawało mi się, że śnieg zaczyna padać coraz mocniej. Wróciłam wzrokiem do Rose cała się trzęsła aż zaczynała chodzić w miejscu. Młoda pewnie nie miała jeszcze zapewniającej ciepło, gęstej sierści. Cóż martwiłam się o nią, mogła zachorować. Gdyby chciała stąd odejść musiałaby się przedzierać przez grubą warstwę śniegu. Mnie też nie widziało się na razie uciekać spod drzewa. Położyłam się z powrotem. Podłoże już zdążyło się ochłodzić ale pod wpływem mojej temperatury szybko nabrało ciepła. Chcesz się przytulić? Widzę, że jest ci zimno. Popatrzyłam na nią. Nie miałam pojęcia co sobie o mnie pomyśli a tym bardziej co zrobi. Chciałam tylko żeby nie marzła.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Sty 05, 2016 9:16 pm

Mimo zimna, na jej pyszczku malował się radosny uśmieszek. Wszystko miało swoje wady, ale również zalety. Niską temperaturę wynagradzały piękne widoki, które otaczały ją niemalże z każdej strony. Biały puch połyskiwał leniwie w bladych promieniach zimowego słońca. Jakby na ziemi zalegały teraz miliardy maleńkich diamencików.
Nie zmieniało to jednak faktu, że klaczka zaczynała marznąć. Słysząc propozycję starszej klaczy, zastanowiła się przez chwilę. W końcu niezbyt dobrze znała Skruszy, a jej rodzice raczej nie byli by dumni z tego, że przytula się do niedawno poznanej osoby... Jednak według Rose, starsza klacz była miła i nie wydawała się jej niebezpieczna. Nie miała powodu, aby się jej bać. Po dość krótkiej chwili, którą przeznaczyła na przemyślenie tej propozycji, skinęła główką i uśmiechnęła się do klaczy.
Dziękuję. - powiedziała cicho, po czym podeszła do klaczy. Położyła się przy niej, czując jak jej młode ciałko ogrzewa się stopniowo. Była wdzięczna shire za tę propozycję, bo pewnie inaczej zostałaby wkrótce lodową rzeźbą.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Sty 06, 2016 1:50 am

Widziałam w jej oczach niepewność. Gdy się położyła poczułam zimną sierść Rose lecz po chwili to uczucie zniknęło. Na jej podziękowanie uśmiechnęłam się. Jakiś czas leżałyśmy w ciszy. Patrzyłam przed siebie w nieistniejący punkt. Przechyliłam lekko głowę  tak, by kątem oka widzieć moją rozmówczynię. Jak ci się podoba świat? Zapytałam z rozmarzonym wzrokiem. Cóż za filozoficzne pytanie.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Sty 15, 2016 7:52 pm

Zdecydowanie nie mogłaby powiedzieć, że jej decyzja okazała się błędna. Wręcz przeciwnie, decyzja zajęła miejsce na liście dobrych pomysłów w jej małej główce. Nieco bardziej wtuliła się w gęstą sierść starszej klaczy shire. Nawet jej mama nie miała takiego futerka. Całkiem miła odmiana. Zastanowiła się trochę nad odpowiedzią.
Piękny, ale szkoda, że teraz taki zimny. - powiedziała z szerokim uśmiechem, przypatrując się śniegowej pokrywie. Śnieg przestał aż tak pruszyć, niedługo pewnie całkowicie przestanie. Ale jak na razie postanowiła jeszcze pozostać, nie narzekała na złe towarzystwo. Postanowiła podpytać o to i owo starszą klacz. Zdawała jej się mądra, więc może mała mogłaby się czegoś od niej nauczyć.
A kto włada innymi stadami? - spytała z ciekawości, patrząc na swoją rozmówczynię.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Sty 16, 2016 1:06 am

Zobaczysz jak piękne będzie lato. Uśmiechnęłam się i spojrzałam na Rose. Nad drugim pytaniem musiałam się chwilę zastanowić. Nie rozmawiałam ze zbyt wieloma końmi o takich sprawach, a co za tym szło swoją wypowiedź opierałam na pogłoskach i uzyskanej przed chwilą informacji.
Cóż...Nimfami opiekuje się twoja mama. Postanowiłam ukryć całą niepewność w głosie. Nad moim stadem panuje Ingrid. Zaś Krwią rządzi Vitalia. Popatrzyłam gdzieś przed siebie, szukając punktu zaczepienia. Jak myślisz gdzie są twoi rodzice? Kontynuowałam rozmowę.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Sty 17, 2016 1:02 pm

Rose już nie mogła doczekać się lata. Będzie wtedy ciepło, słoneczko będzie cały czas świeciło, mnóstwo stworzeń wyjdzie ze swoich ciepłych, zimowych kryjówek.
Mała słuchała z zainteresowaniem, chłonąc każde słowo. Musi sobie zapamiętać tych wszystkich władców, księżniczka powinna to wiedzieć. Będzie się mogła pochwalić innym swoją dużą wiedzą. Już nie mogła się doczekać, aż spotka kogoś w swoim wieku. Śnieg przestał już padać, pozostawiając po sobie biały krajobraz.
Księżnisia zastanowiła się przez moment. Dobre pytanie...
Właściwie to nie wiem... pewnie mnie szukają. Chyba niedługo będę musiała wracać na tereny mojego stada. Pewnie się martwią. - powiedziała ze smutkiem. Jej rodzice na pewno się teraz niepokoili, to według niej nie ulegało wątpliwościom.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Sty 17, 2016 9:42 pm

Lekko się zaśmiałam. Ja na pewno bym się martwiła gdyby takie cudo mi się zgubiło. Popatrzyłam na nią ciemnymi oczyma i uśmiechnęłam się jeszcze bardziej by ją pocieszyć. Mała była bardzo miła, dobrze mi się z nią rozmawiało. Dawno nie czułam się tak rozluźniona w czyimś towarzystwie. Wzięłam głęboki wdech i powoli wypuściłam powietrze. Postawiłam uszy, przekręciłam głowę, oglądałam łąkę. Wszędzie biało i zimno. Przez krótką chwilę zamyśliłam się po czym zaproponowałam. Jeżeli chcesz to będę mogła ci towarzyszyć w poszukiwaniach rodziców jeśli się tu nie zjawią.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Sty 23, 2016 9:09 pm

Na kremowy pyszczek małej klaczki wypłynął słodki, radosny uśmiech. Bez wątpienia Skruszy okazała się dobrą rozmówczynią. Różyczka już ją bardzo polubiła. Szkoda jedynie, że nie należały do tego samego stada... Mogłyby sobie tak rozmawiać często, słuchając szumu oceanu... Ta myśl przepłynęła przez młody umysł Rose, goszcząc tam krótką chwilę.
Całą krainę pokryła warstwa białego puchu, tworząc niezwykłe, żywe obrazy. Usłyszała propozycję starszej klaczy, więc przez moment się zastanowiła nad odpowiedzią.
Byłabym wdzięczna. Pewnie są teraz na terenie mojego stada, więc niedługo będę musiała tam wrócić. - odpowiedziała. Wstała po chwili, aby rozprostować zdrętwiałe nóżki. Na próbę bryknęła kilka razy.

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Sty 24, 2016 12:06 am

Gdy Rose wstała poszłam w jej ślady. Wyprostowałam się i rozejrzałam dookoła. Pusto, zimno i biało. Wróciłam wzrokiem do klaczki i widząc jak bryka uśmiechnęłam się. Też kiedyś tak robiłam. Machnęłam ogonem, poprawiłam grzywę i lekko się wytrzepałam z resztek śniegu. Spojrzałam na nią. To co, idziemy? Okrążyłam ją żywym kłusem i delikatnie opuściłam głowę oczekując odpowiedzi. Na terenach nimf nie byłam od balu a i tak wtedy nic tam nie zwiedziłam.
Powrót do góry Go down
Rose

avatar

Posts : 163

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Sty 24, 2016 10:02 am

Z delikatnym uśmieszkiem obserwowała, jak starsza klacz shire również podnosi się z ziemi. Jak okiem sięgnąć, każdy milimetr krainy był zasypany śniegiem. Na szczęście na plażach nie powinno zalegać go aż tyle. Klaczka również postanowiła się porządnie otrzepać, aby pozbyć się zimnych drobinek z kremowej sierści.
Idziemy. - odpowiedziała z uśmiechem. Ruszyła przez zaspy w podskokach, usiało to wyglądać conajmniej komicznie. Mała pojawiała się nagle wyskakując, a zaraz potem znikała całkiem z pola widzenia, wpadając w śnieżną zaspę. Kilka razy spojrzała się za siebie, upewniając się, czy Skruszy idzie za nią. Skakała w śniegu, bo biegiem tego nie można by nazwać, w stronę terenów jej stada.
z/t
// dalej piszemy na Złotym Wzgórzu

____________________________________________

But he who dares not grasps the thorn
should never crave the rose.

66 postów fabularnych
Fabuł, które rozpoczęły się przed określonymi dniami nie są objęte konkretnymi zmianami:

31.05 - rany na pęcinach przedniej i tylnej nogi
31.05 - umiejętności wzrosły o 2S i 1Z

Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Sty 24, 2016 6:16 pm

Przez cały czas spędzony z nią uśmiechałam się. Będę miała zakwasy pyszczka. Widząc jej zmagania ze śniegiem zaśmiałam się wesoło. Szłam za nią posłusznie, ufając, że wie gdzie idziemy. Dla mnie przebrnięcie przez zaspy nie było tak kłopotliwe jak dla Rose, po prostu szłam. Byłam bardzo ciekawa nowych terenów i w pewnym sensie dziwnie się czułam opuszczając Polanę. Jeszcze tu wrócę. Pomyślałam po czym bez odwracania się opuściłam miejsce.

z/t
Powrót do góry Go down
Flover

avatar

Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 11:39 am

Na polanę wolnym kłusem wbiegła kara klacz. Nie daleko drzew, zchyliła się i spróbowała trawy. Zielona, miękka, soczysta. Jednak tereny Halnych nie są brzydkie. Chociaż większość to góry i łąki.
Dłuższy czas stała, przyglądając się otoczeniu. I być może kogoś spotka, w końcu roi się tu od Halnych.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 11:44 am

Przechadzałem się wolnym stępem po terenach swojego stada, wyszukując jakichś koni, które nie powinny tu być, a także wypatrując innych zagrożeń: jakichś wilków, lwów czy innego dziadostwa, które nieproszone naruszyłoby tereny mojego stada. Tak przechadzając się... nagle dostrzegłem jakąś klacz. Karą. Całkiem ładną arabkę. Skierowałem do niej kroki, uśmiechając się do nieznajomej.
- Witaj. - powiedziałem, podchodząc bliżej... i nagle uświadamiając sobie po zapachu, że to Krwista. Zmrużyłem oczy, zerkając na nią podejrzliwie.
- Kim jesteś? Co tutaj robisz? - spytałem, po czym nagle narzuciłem liny na jej szyję.
- Pójdziesz ze mną! - oznajmiłem jej.
Powrót do góry Go down
Flover

avatar

Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 11:57 am

Usłyszała, ze ktoś się zbliża. Świetnie - tak, to był Halny. Na początku, wszystko wydawało się dobrze rozwijać, ale... no cóż. Niestety.
- Witaj - powiedziała do nieznajomego. - Nie uważasz, że to nie kulturalnie tak kogoś pytać, nawet się nie przedstawiając? - I potem gnój zarzucił na nią liny. Raptem dwa centymetry niższy. - Stoję, jeśli nie widzisz - mruknęła w odpowiedzi na poprzednie pytanie. - Po co? Tutaj nie można porozmawiać?
Przydałaby mu się lekcja kultury. Wypytywać tak płeć piękną, nie mówiąc nic o sobie. Nawet imienia. I jeszcze rzuca na nią liny. Usmiechela się jakby szczerze, by ma prowadzić go na 'dobra drogę'. Malo prawdopodobne. Zerknęła na liny bez żadnego wyrazu pyska.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 12:10 pm

Zbliżałem się do nieznanej klaczy witając się z nią i odmawiając przywitania się.
- Jesteś na moim terenie! To ty powinnaś pierwsza się przedstawić! - upomniałem ją, zarzucając nagle linę na jej szyję.
- Tak, widzę. I nie odejdziesz. - odpowiedziałem jej. Skoro miała linę to już nie mogła zwiać.
- A pójdziemy do lochów... aby sobie porozmawiać. - zapowiedziałem jej - Tam rozmowa... będzie dużo przyjemniejsza. - dodałem.
- I tak dla Twojej informacji jestem Burseg. Jestem z Halnego Wiatru, którego to stada naruszyłaś tereny. - parsknąłem, ciągnąc za sznur.
- A teraz idziemy, rusz się! - rozkazałem ją, próbując ją targać w stronę lochów. Ale czy ta poszła za mną?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Flover

avatar

Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 12:23 pm

A jeśli nie miała zamiaru? Nie chciała? Nie odpowie. Powinien panować nad emocjami. To jeszcze da sie naprawić.
- Chyba śnisz - mruknęła na odpowiedź. Na rozmowę się zgodzi, ale w lochach, z nim? O Nirvano... Naruszyłam, bo miałam taką ochotę.
- Nigdzie nie idę - zaparła się nogami, by nie zrobić kroku.
Osobnik, potwierdzający życzliwość ich stada. I że ktokolwiek chce tu należeć... Opierają się na złości i porwaniach, jak miło. Żeby jeszcze byli tacy dobrzy w walce, bo i tak w końcu nadejdzie wojna.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 12:28 pm

Ciężko westchnąłem słysząc jej odpowiedź.
- Upór nie ma sensu. Naprawdę. - warknąłem zirytowany jej zachowaniem - Co Ci to da, że będziesz się zapierać? Tylko pogarszasz swoje położenie, tak mnie denerwując! - uświadomiłem ją.
- Czemu nie chcesz iść? Tam jest miło, przyjemnie. A tutaj niebezpiecznie, mokro i zimno. - zauważyłem. Ponownie z całej siły pociągnąłem za sznur, szarpiąc za niego raz za razem, próbując ją wyciągnąć do lochu. Zdwoiłem wysiłki raz ciągnąć stałym naciskiem, innym razem próbując pociągnięciami i szarpnięciami. Zapierałem się o ziemię, skały... wszystko, by ją stąd wyciągnąć.
- No rusz się, idziemy! - krzyknąłem, wkładając w to cała swoją siłę.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Flover

avatar

Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 16, 2016 12:39 pm

Przewróciła oczami z poirytowaniem. Ten stary gnój, tak bardzo lubił lochy, że chyba każdą tam zaciągał. I krzyczy, jakby z niego skórę zdzierali.
Odpuściła przepychankom, bo i tak wiedziała, że to nie ma sensu. Z takimi końmi jak on, nie ma co dyskutować. Za którymś razem poszła za nim, chociaż w ogóle tego nie chciała. Jak każda inna jego zabawka, zapewne. Przez lochy nie jedna się przewinęła.

/no to z/t
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 21, 2016 6:03 pm

Goniłem, goniłem za Flover, która mi złośliwie zwiała z jaskini... niestety ta szybko znikła mi z oczu, ale mimo tego nie poddałem się. Dalej przeszukiwałem tereny swojego stada licząc że trafię na jakiś jej ślad... no ale na razie nie miałem szczęścia. W końcu zdecydowałem się skierować swoje korki ku miejscu, gdzie ją schwytałem, czyli na Górską Polanę. Niestety i tam jej nie było, a ja załamany położyłem się, aby chwilkę odsapnąć przed wzięciem się za dalsze poszukiwania.
Powrót do góry Go down
Viseria

avatar

Posts : 147

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 21, 2016 6:11 pm

Przybyła tu energicznym kłusem, z wysoką akcją nóg pokonując przy tym spore odległości z racji długiego wykroku. Zostawiając przy tym nie wielkie ślady kopyt w ziemi. Naturalnie, nie przeszkadzało jej to w dokładnym obejrzeniu sobie wszystkiego. Nic szczególnie nie przykuło jej uwagi, była w lepszych miejscach, jednak i tak mogła je bez przerwy krytykować. Beznadziejność..-pomyślała. Jedyne co tolerowała, to wyrzutki z jej stada, choć nawet oni nie byli dla niej ważni. W sumie to mogło by ich nawet nie być, mało by ją to interesowało.
Nagle zauważyła jakiegoś ogiera. Witaj.-rzuciła oschle. Do perfekcji opanowała, mimikę swojego pyska, jak i opanowywanie emocji.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 21, 2016 6:17 pm

Spokojnie sobie leżałem na ziemi, będąc może trochę mało czujnym, gdy nagle usłyszałem w pobliżu głos. Przerażony, zerwałem się na równe nogi i przodem odwróciłem się do właścicielki, którą okazała się być... srokata klacz ze śmiesznymi uszkami.
- Ee... witaj? - tak samo oschłym tonem odpowiedziałem, w którym dało się usłyszeć nutkę zdziwienia.
- A co ty... co ty tutaj robisz? - spytałem mrużąc oczy i spoglądając na nią z coraz większą podejrzliwością. Ona... ona nie była z mojego stada. No i miała ruję. Ciekawe, bardzo ciekawe połączenie. Doskoczyłem nagle do niej, zarzucając jej linę na szyję.
- Mam Cię. - oznajmiłem triumfalnie, ciesząc się swoim sukcesem. Tamta mi zwiała... ale miałem tą.
- Jak Ci na imię łaciata krówko? - spytałem.
- Ja jestem Burseg... i pójdziesz teraz ze mną. - oznajmiłem jej.
Powrót do góry Go down
Viseria

avatar

Posts : 147

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 21, 2016 6:27 pm

Bogowie.. pomyślała , zatrzymując się z głośnym, wręcz teatralnym westchnieniem i swoje pełne pogardy spojrzenie skierowała na nic nie znaczącego dla niej ogiera.
Westchnęła, przewracając oczami. Dlaczego, zawsze gdy kogoś spotkała, musiał zadawać takie oczywiste dla niej pytanie?
A nie wiem.. listki sobie liczę.-powiedziała sarkastycznie, uśmiechając się  przy tym złośliwie.

Kiedy nagle ogier zarzucił na nią liny.  WTF? Spojrzała na niego zdziwiona. Czy on właśnie próbuję ją porwać? No co ty?-prychnęłam.
Może ty jesteś jakimś niedorośniętym szczurem, ale ja chyba nie wyglądam jak krowa.-uśmiechneła się złośliwie. Viseria.-dodała po chwili.
Oczywiście zaparła się nogami, by ogier nie mógł jej pociągnąć.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 21, 2016 6:32 pm

Zmrużyłem podejrzliwie oczy, słysząc jej głupawe wytłumaczenie. Listki? Jakie listki? Nie, nie, to musiał być żart. Na pewno. Tak mi się przynajmniej wydawało. Zarzuciłem na nią linę... a ta sprawiała wrażenie zdziwionej. Serio? Naprawdę była zaskoczona.
- A co? Myślisz, że przyjdziesz sobie z rują na nasze tereny i unikniesz porwania? - prychnąłem, mocno ją trzymając za sznur.
- Jak to nie? Jesteś łaciata. - przypomniałem jej, uśmiechając się złośliwie - Porządne konie nie są łaciate... krówko. - prychnąłem - A uszka? Co Ci się z nimi stało? - dopytywałem, w międzyczasie zapamiętując jej imię.

Po chwili skupiłem się mocniej na ciągnięciu liny, szarpiąc raz za razem za sznury... ale krówka była silna.
- No, ruszaj się, idziemy! - rozkazałem jej, próbując ją siłą zawlec do lochów, ale czy mi się udało?

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Viseria

avatar

Posts : 147

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 21, 2016 6:41 pm

Patrzyła na niego z pełnym spokojem, a jej twarz nie ukrywała pogardy. Tak właśnie.Chyba nie sądzisz, ze pozwolę się pokryć jakimś mieszańcem.-zaśmiała się pogardliwie.
Miała już dwa źrebaki, ale to z pożądanym ogierem, a nie jakimś małym arabkiem.
Oh.. nie zauważyłam- ponownie przewróciła oczami, spoglądając przy tym na swój tułów.
Widzisz mój kochany.. na świecie nie żyją tylko jakiś szczurze araby.-zamrugała oczami, a jej twarz pozostawała blada, nie wzruszona, ukryta pod maską obojętności.

Próbowała się upierać, jednak z każdym szarpnięciem, znajdowała się coraz bliżej miejsca, do którego ją prowadził. Aż w końcu w ogóle opuścili to miejsce.

z,t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska polana   

Powrót do góry Go down
 
Górska polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: