Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Gru 17, 2015 10:10 pm

Widziałem, jak ogier powoli się obraca, zerkając na mnie wzrokiem, który wcale mi się nie podobał. Albo mi się wydawało, albo w jego spojrzeniu dostrzegłem niemalże namacalną pogardę. Za kogo on się uważał do diaska?! Położyłem uszy po sobie, aby okazać swoje niezadowolenie i wściekłość. Byłem przecież tutaj gospodarzem! A tamten przerośnięty kucyk był godnym pogardy wrogiem! Już, już chciałem mu powiedzieć parę "ciepłych" słów... gdy ten nagle się zreflektował. No, takich słów się po nim nie spodziewałem.
- Eee... - burknąłem, nie wiedząc co powiedzieć. Jego słowa były nie całkiem zrozumiałem. Pachniał wrogiem... ale chyba nie był stąd? Obcokrajowiec czy co?
- No... nie... nie powinieneś tutaj był. - przytaknąłem niepewnie z wahaniem, nie mając pojęcia, jak się zachować.
- No wiesz. Takie wybaczanie... chyba nie mogę. Powinieneś pójść ze mną. Byśmy sobie porozmawiali... w... w pomieszczeniu przewidzianym na rozmowy z... z tymi, którzy zabłądzili. - powiedziałem powoli, zastanawiając się nad każdym użytym słowem. Jakoś... zaatakowanie go, jak był taki grzeczny, nie wydawało mi się uprzejme. Nie miałem więc pojęcia, jak się zachować.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Gru 17, 2015 10:12 pm

Po ostatnim wydarzeniu na polanie nie chciałam tutaj wracać. Jednak smak trawy i promienie słońca przywiodły mnie tu mimo mojej woli. Byłam już zmęczona samotnością od czasu balu. Ciekawe kiedy następna impreza. Mimo, że nie lubię spotkań w większym gronie, kocham patrzeć na innych. Powoli z galopu zwolniłam do stępa. Szłam z wysoko uniesioną głową i falującą grzywą. Podobało mi się tu. Widząc wiszące nad ziemią małe złamane drzewko ruszyłam na nie galopem. Galop przerodził się w dziki cwał. Wyskoczyłam dwa metry przed "przeszkodą" i przeleciałam nad nią mając pod sobą duży zapas gdyby przeszkoda była wyższa. Wylądowałam miękko na ziemi po drugiej stronie drzewa. Dumna z siebie zwolniłam i kłusem biegłam przez polanę.
Powrót do góry Go down
Risuerto Vrangr de Puerto

avatar

Posts : 40

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Gru 18, 2015 9:17 pm

Risuerto myślał, że ogier da się nabrać na jedną z jego najlepszych gier. Niestety, widocznie już nie jedną rozszyfrował. Ale nie jest tak źle.- pocieszał się- Nie zaatakuje mnie. Ma resztki uprzejmości. Przez sekundę zamarł w zastanowieniu, a tu nagle przybiegła jakaś potężna klacz Shire. Ris wiedział, że musi być teraz wiarygodny i nie może znieważyć damy, jeśli się tak zachowywał. Posłał więc przepraszające spojrzenie do ogiera, jakby chciał powiedzieć "wybacz, ale z damą trzeba się przywitać" i odwrócił się do obcej. Skłonił się głęboko, jeszcze szlachetniej niż do ogiera, jak to wypadało, i pozwolił, by długo nieprzycinana grzywka swobodnie zwisała mu nad czołem, zasłaniając oczy. Witaj, Madame.- powiedział uniżenie, a później podniósł się z ukłonu i uśmiechnął się czarująco. Przepraszam, bodaj muszę wymienić kilka słów z waćpanem.- usprawiedliwił się i wrócił do rozmówcy. Gdzież się to znajduje? Bo jeśli po drodze, to mogę wstąpić.- mówił śmiertelnie poważnie. Ale w duchu był bardzo zadowolony z oszustwa.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Gru 18, 2015 9:26 pm

Wciąż się zastanawiałem co począć z napotkanym ogierem... gdy nagle kątem oka dojrzałem jakąś ogromną klacz. Skrzywiłem się na jej widok... była widać, że jest stara a biegała jakby miała z 10 lat mniej. No, niektóre staruchy to nie umieją się zachowywać z godnością. Ku mojemu zaskoczeniu nieznajomy ogier również się zainteresował. No, on również do najmłodszych nie należał i najlepsze lata życia miał dawno za sobą i może to tłumaczyło, czemu się ku tej starej rzucił?
- Eee, również witaj. - burknąłem do klaczy Shire.
Gdy ogier ponownie na mnie skupił wzrok przytaknąłem mu.
- Tak... dokładnie. Jest po drodze. - gładko skłamałem. Zaczynałem się wahać co teraz zrobić. Poprosić go by poszedł przodem.
- Jest tylko jeden drobny problem... przepisy... przepisy BHP wymagają... odpowiedniego sprzętu. - powiedziałem z wahaniem nie wiedząc jak ten zareaguje. Był taki uprzejmy... a ja go chciałem mało grzecznie potraktować. Ciężko westchnąłem po czym zarzuciłem linę na jego szyję.
- Wybacz.... ale to konieczne. - stwierdziłem ze smutkiem. Było mi strasznie głupio.
- To co? Idziemy? - spytałem, próbując go prowadzić w stronę lochów.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Gru 18, 2015 10:32 pm

Nie wiem jak to możliwe ale biegnąc nie zauważyłam dwóch ogierów stojących na polanie. Przeszłam do stępa i przyjrzałam im się dokładnie. Jeden z nich, chyba mojego wzrostu, kary przywitał się pierwszy nisko kłaniając. Lekko zaniepokoiłam się jego zapachem, który był specyficzny, obcy. Gdy wypowiedział słowa "Witaj, Madame." szczerze się zdziwiłam tonem jego głosu. Brzmiał ciepło i uprzejmie. Uśmiechnęłam się lekko i skinęłam mu głową. Przeniosłam wzrok na jego towarzysza to był... jakby to powiedzieć...wątły i wychudzony, w porównaniu ze mną, koń. Nie moja wina, takiej jestem rasy. Kiedy przyjrzałam mu się dokładniej przypomniałam sobie konia, którego widziałam w lochach. Sposób w jaki się ze mną przywitał był dość nie miły. Ale czego się spodziewałam? W końcu przerwałam im rozmowę. Nieuprzejmie byłoby go jednak zignorować. Dlatego po przywitaniu Karego uśmiech natychmiast znikną z mojej końskiej twarzy i z zimnym, obojętnym wzrokiem lekko skinęłam siwkowi. Mężczyźni powrócili do rozmowy a ja spokojnym stępem oddaliłam się o jakieś 100m od nich. Ułożyłam się wygodnie na ziemi i zaczęłam skubać trawę.
Powrót do góry Go down
Risuerto Vrangr de Puerto

avatar

Posts : 40

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Gru 19, 2015 9:14 pm

// Wiecie co, chyba spróbuję pisać w pierwszej osobie, tak mi może będzie łatwiej. Spróbujmy

Kiedy wandal zaczął mnie ciągnąć w stronę lochów, zagotowało się we mnie. Jak on  śmie! Oczywiście zaraz musiałem wymyślić jakąś wymówkę, by mnie puścił. Zamyśliłem się na chwilkę, oczywiście nic nie zmieniłem na moim pysku. Postąpiłem kilka kroków za krasnalem. Potem przywołałem na pysk wyraz zdziwienia.Ale zaliż przybyłem z tamtych stron. Jeziora muszą być w inną stronę, czyż nie?- powiedziałem niewinnie, mając nadzieję, że mina pyska tego naiwniaka będzie wyglądała jeszcze głupiej, niż teraz. Zatrzymałem się gwałtownie i spojrzałem na niego z wyrzutem. teraz powinno mu się zrobić jeszcze bardziej głupio. Ciekawe, jak sobie z tym poradzi. I to jeszcze w obecności jakiejś klaczy z jego nędznego stada.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Gru 19, 2015 9:29 pm

/Nie ma problemu. Nie przepadam za drugą osobą w postach innych. Druga osoba się sprawdza jeśli się jest MGem ale nie w typowej fabule. Można jeszcze eksperymentować z czasem. Np. teraźniejszy wydaje się być co najmniej dziwny.

Zacząłem ciągnąć nieznajomego w stronę lochów, czując, że ten grzecznie za mną podąża. Słysząc jego pytanie zawahałem się. W sumie miał rację... no ale skoro był tutaj pierwszy raz to doszedłem do wniosku, ze może niezbyt się orientować w terenie.
- Nie, musiało Ci się pomylić. - stwierdziłem autorytarnie pewnym głosem.
- Zresztą... pokażę Ci skrót. Dojdziesz do nich znacznie szybciej. - próbowałem go przekonać, chociaż było mi przykro, że muszę się odwoływać do takich kłamstw. Ten był taki miły i uprzejmy. Już prędzej bym z nim poszedł na jakieś piwo... no ale przepisy to przepisy.
- Musimy, naprawdę musimy iść tutaj. Takie zasady. Proszę, nie utrudniaj, tylko idź grzecznie. - kolejny raz starałem się go przekonać. Pociągnąłem trochę mocniej za sznur, próbując go przekonać do podążania za mną. Jeśli to nie pomogło to jeszcze mocniej i jeszcze mocniej zacząłem go szarpać. W każdym razie albo po dobroci, albo siłą, wyprowadziłem go w końcu w stronę lochów.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Gru 19, 2015 10:24 pm

// Tylko czcionki pilnuj. //

Usłyszałam jakieś hałasy odwróciłam się i zobaczyłam ich jak się "kłócili". Siwy zarzucił drugiemu linę na szyję i ciągnął w gdzieś. Pff. Ogiery... Przewróciłam oczami i śmiałam się z nich w duchu. Mówią jakby się chcieli umówić na randkę, a zachowują jak stare małżeństwo na wczasach. Jednak lekko zaniepokoiło mnie ich zachowanie. Nie wiedziałam co kary zrobił przed moim przyjściem ale nie wyglądał na bandziora. Miejsca na łące też nie brakuje. Mogliby się rozejść i nie robić niepotrzebnego hałasu. Westchnęłam głęboko i rozłożyłam się na ziemi. Wyprostowałam nogi, szyję wyciągnęłam i cieszyłam się dobrą pogodą. A co jeśli on zrobi mu coś złego? Zastanawiałam się przez krótką chwilę po czym zasnęłam nie uzyskując już odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 7:40 pm

zalazłam aż na granice polany. Ciekawa innych terenów wiem, że w sumie nie powinnam się oddalać ale ciekawość sama do mnie lgnęła. Zatupałam nóżkami w miejscu rozglądając się czy nikogo tutaj nie ma byłam o wiele pewniejsza siebie a tym bardziej ciekawość to był pierwszy stopień do piekła czyli posiadałam jej od groma.  Gdy zauważyłam że nikogo nie ma. Zaczęłam sobie spokojnie zwiedzać tereny innego stada. I na razie spokój. Końcu zawsze mogę zacząć uciekać. Nie jestem wolna i mam parę w kopytach.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 7:54 pm

W wafla!!! Ale gorąco!!!! To była pierwsza myśl, która przemknęła mi przez głowę tuż po przebudzeniu. Poleżałam jeszcze kilka minut po czym z głośnym kwikiem wyciągnęłam się na ziemi i przeturlałam na drugi bok. Ciekawe ile spałam? Szczerze nie obchodziło mnie to, w końcu się porządnie wyspałam. Powoli podniosłam się do pozycji siedzącej, maślanymi oczyma leniwie rozejrzałam po polanie. Nic nie dostrzegłam ale dało się wyczuć jakiś bardzo słaby zapach. Siedząc kiwałam się na boki próbując rozbudzić nadal śpiące mięśnie. Ale mając wybór: spać dalej lub wstać i się ruszać, wybrałam to pierwsze. Nogi mi się rozjechały i pacnęłam delikatnie na trawę. Westchnęłam kilka razy i ponownie odpłynęłam w świat marzeń.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 8:01 pm

Wbiegłem tu radosnym kłusem, podnosząc wysoko nogi. Moja krótka grzywa lekko falowała na wietrze, a na siwej sierści można było zauważyć dłuższą sierść. Z daleka zauważyłam konie. Byłem bardzo ciekawy kto to więc przyspieszyłem kroku, co zaowocowało żwawym galopem. Kiedy byłem bliżej dostrzegłem dwa konie, jakąś młodszą klacz i straszą. Hej!-przywitałem radośnie młodszą klacz. Przy czym skinąłem tej drugiej-robiłem tak tylko dlatego, że próbowałem powtarzać po dorosłych koniach. Jestem Ramsess. A ty?-przedstawiłem się, i zapytałem z zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 8:14 pm

Gdy usłyszałam. że ktoś porusza się niedaleko. Jakiś szelest. Podskoczyłam od razu spodziewając się z jednej strony ochrzanu a drugiej odetchnęłam z ulgą. Spojrzałam za młodziutkim ogierem który biegł z rozpędem. 
- hej?! jestem Viennie...-po chwili powiedziała swoje imię szeptem ale i z dumą. Opuściłam ucho wyczuwając obecność kogoś jeszcze. Ale nie chciałam przeszkadzać, wiec odsunęłam się ostrożnie dalej. Stojąc dość w cieniu gdzie w sumie zawsze było mi lepiej. Trzymałam się granicy drzew tak aby  nie rzucać się w oczy. Obserwowałam uważnie przybysza zaciekawiona.
 - cooo tu rooobisz?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 8:23 pm

Obudziło mnie czyjeś wrzaśnięcie. Nie wiem czy to był krzyk ale pod czas snu wszystko wydaje się być głośniejsze niż jest. Młody skiną w moją stronę głową. Ciekawe, kto go tak wychował. Z radością skinęłam do niego w odpowiedzi. Teraz na pewno sobie nie pośpię. Westchnęłam. Tam gdzie leżałam świeciło już słońce. Dobra laska przenosimy się. Perspektywa kolejnej sekundy spędzonej na słońcu mocno zmotywowała mnie do ruszenia tyłka. Od razu z siadu ruszyłam przed siebie galopem. Właśnie wtedy zobaczyłam idealne miejsce dla mnie. Na drodze niestety stały mi dwa młodziki były takie...drobne porównując do mnie. Podbiegłam do nich i ostro zahamowałam przed nimi tak by mieć ich na wyciągnięcie kopyta. Co tu robicie? Warknęłam w niekontrolowany sposób. Nie chciałam ich wystraszyć tak po prostu wyszło. Zdecydowanie pachnieli inaczej niż moje stado a do tego byli bez opiekunów.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 8:50 pm

Gdy zobaczyłam większa klacz, która podążyła w nasza stronę a tym bardziej zareagowała dość agresywnie, zrobiłam wykrok do tyłu, obserwując ją uważnie. Zamrugałam energicznie i przełknęłam ślinę. Spojrzałam na młodego ogiera doszukując się jakiegoś wsparcia
 - ja yyy hm... zwiedzam? - Spytałam i przekrzywiłam głowę. Ale ani przez chwile nie zgubiłam swojej postawy pomimo ze byłam młoda i nie na terenie swojego stada.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 9:15 pm

Kiedy usłyszałem imię klaczki uśmiechnąłem się do niej miło. Vienne też miała bardzo ciekawe umaszczenie, tak jak Ramsess. Wyglądała też na młodą. Miło cię poznać.-przyznał, usmiechając się do srokatej klaczy. Nudziło mi się, więc postanowiłem trochę pochodzić.-odpowiedziałem. W prawdzie mówiąc cieszyłem się, że na nią trafiłem. Choć, szukałem mojej mamy, albo Yennefer. Dawno nie widziałem mamy-westchnąłem. Mama była władczynią, więc pewnie miała dużo spraw na głowie, choć chętnie bym się z nią spotkał..
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 9:30 pm

Ha! Jakie odważne. Zmierzyłam ich wzrokiem. Wyprostowałam się i powiedziałam. Nazywam się  Skruszy. Odetchnęłam w duszy z ulgą. Dobrze, że się nie zgubiły. Zastanawiałam się przez chwilę. Nie wiedziałam czy źrebaki należą do tego samego stada co rodzice czy mogą sobie wybrać. Okrążałam ich stępem bez przerwy obserwując. Położyłam uszy po sobie. Nie pachniecie Nimfami. Z mojego stada też nie jesteście. Czarna Krew? Co prawda praktycznie nigdy nie dano mi zaznać zapachu stada Morskich Nimf ale kojarzyły mi się one z delikatniejszym zapachem. Zatrzymałam się i poprawiłam grzywę. Lepiej uważajcie nawet u nas zdarzają się porwania. Uśmiechnęłam się promieniście i radosnym głosem oznajmiłam. Jeżeli będziecie czegoś potrzebować przyjdźcie i powiedzcie spróbuję pomóc. Boże jakie interakcje z innymi są wyczerpujące.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Gru 21, 2015 9:59 pm

uśmiechnęłam się uprzejmie i zamachałam swoim krótkim ogonkiem. Co robiłam ostaniu drastycznie często. Tak samo jak i wymachiwałam uszami bardzo energicznie i niekoniecznie z poważaniem do swoich emocji. 
-Ja również chciałam trochę pozwiedzać - odparłam i obserwowałam wręcz dla mnie gigantyczna klacz. Z cienie moje niebieskie oczka tylko się odbijały i przebijały a całe zabawne umaszczenie rośniesz się ukrywało, w cieniu drzewa. - odeszłam chyba trochę za daleko ale byłam ciekawa... jak tu wszystko wygląda - Odparłam lekkim szeptem do ogierka. Przełknęłam ślinę.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 7:38 am

Skruszy.. Vienne..-pomyślałem, chciałem tak jak zawsze zapamiętać imiona wszystkich koni. Zacząłem uważnie obserwować dwa konie. Tak! Jestem księciem Czarnej Krwi!-powiedziałem z dumną, prostując się przy tym, zachowując dumną postawę. Nie wiedziałem, z jakiego stada jest Vienne i Skruszy , jednak nie przeszkadzało mi to, liczyła się dla mnie dobra koleżanka i zabawa! Zrobiłem skrzywioną minę, słysząc słowa starszej klaczy, nie chciałem być przez nikogo porwany..(źrebaki nie mogą być porwane, uprowadzone tak xD) Ale przecież jestem takim dużym ogierem, zdołam je obronić! A ja szukam mamy, lub koleżanki.-powiedziałem.No i zaszedłem aż tu.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 12:09 pm

Uśmiechnęłam się i pokiwałam jedynie głową, przez co moje wykrzywione uszka zachybotały się. słucham go, obserwowałam jak myśli, a tym bardziej jak się wyprostował uśmiechnęłam się. Spojrzałam na gigantyczna klacz. 
- w... Sumie dziękuję za pomoc. - stwierdziłam nie chcąc być ani, nie uprzejma ani nachalna. Jednak nie miałam zamiaru za nikim, ani nigdzie iść tym bardziej jak nie znałam konia. oberwowałam jedynie sytuacje i starszego od siebie ogiera.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 2:32 pm

// Młodych porwaniami straszyć można //

Zgadłam!!! Uśmiechnęłam się do nich i powoli odeszłam. Schowałam się przed słońcem w chłodnym cieniu drzew. Ułożyłam się wygodnie opierając o drzewo i patrzyłam na maluchy. No nie do końca maluchy bo parę miesięcy już chyba mają ale i tak daleko im do mojego wieku. Jaka ja już stara jestem. Na wspomnienie o zabawach z zaginionym przyjacielem zaśmiałam się. Pamiętam jak się staruszek schował w sianie i udawał, że go nie ma. Mieliśmy wtedy tyle energii. Wydawało mi się, że jak jest się młodym to wszystko jest możliwe i wieczne.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 6:00 pm

Spojrzałam za rosłą klaczą zainteresowana chwile i zaciekawiona. Kim była? i czy nie zrobi mi krzywdy... Hm, spojrzałam po chwili na młodego ogiera i nastawiłam uszy.
- Rozumiem, że byleś znudzony i tak się tu znalazłeś? Spytałam i przekrzywiłam głowę. Wy tuptałam powoli z cienia. Chude nóżki i obrysowana różnistymi plamami głowa prezentowały się nawet zabawnie w tym przemykającym świetle, a tym bardziej, że miałam bardzo jasne oczka.  Zamajtałam swoim ogonkiem i rozejrzałam się szukając jakichś ciekawych zapachów i starając się również zapamiętać, zapach rosłej klaczy jak i ogiera.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 6:12 pm

//hehe tak

Ponownie spojrzałem na konie. Skruszy, wyglądała na na groźna, więc nie miałem się czego obawiać. Jestem bardzo pewien siebie, więc gdyby jednak klacz chciała im coś zrobią, na pewno udało by mi się obronić Vienne. No ogólnie to znalazłem się tu przypadkiem, ale bardzo się ciesze.-przyznałem, uśmiechając się do srokatej. Ciągle wierzyłem w to, że mam w sobie coś wyjątkowego, w końcu jestem księciem-niestety jeszcze nigdy tego nie odkryłem. Zacząłem zajadać trawę, bo nieco zgłodniałem.
Powrót do góry Go down
Viennie

avatar

Posts : 87

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 7:10 pm

Obserwowałam go i się uśmiechnęłam kiwając głową. Zerknęłam za klacz czy mnie nie będzie słyszeć.
- To w sumie... w przeciwieństwie do mnie bo chciałam tu przyjść i zobaczyć jak będą wyglądały te tereny... - Odparłam pół szeptem i odchrząknęłam. Sama skubnęłam źdźbło  ale nie byłam głodna ale uprzejma.
- Znasz jakieś ciekawe miejsca? - spytałam. Przez chwile z myślą, że starszy ogier mógł by być dobrym przewodnikiem a za to nie będzie też taki jak dorośli i upominał co drugie słowo.
Powrót do góry Go down
Ramsess

avatar

Posts : 155

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 8:24 pm

Jestem pełen energii-zresztą jak to źrebak. Tak strasznie chciałem się bawic! Oczywiście z Vienne, ale tylko dlatego, że była młodsza i zdawała mi się idealna do zabawy. Berek!-krzyknąłem, wesołym, łagodnym głosem i zacząłem uciekac z nadzieją, że klacz zrozumie o co chodzi w zabawie. Spojrzałem na skruszy, kiwając do niej głową, zachęcając do zabawy. Te okoliczności wydawały się byc idealne, a trochę ruchu zawsze się przyda.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Gru 22, 2015 8:45 pm

Nie spodziewałam się, że zostanę zaproszona do zabawy przez dzieciaki. Rozważałam wszystkie możliwości ale w końcu zdecydowałam. Dość żwawo poderwałam się na nogi. I ruszyłam szybkim kłusem w ich stronę. Zabawa się zaczęła... Uśmiechnęłam się szeroko i podeszłam do ogierka. Kto jest berkiem? Zagadnęłam pochylając głowę. Postawiłam uszy nasłuchując. Spotkałam nie tak dawno jedną klaczkę, z którą się chwilę pobawiłam ale to była zwykła pięciominutowa ganianka po polu. Poczułam pewnego rodzaju satysfakcję "Wyróżniona przez źrebaki".
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska polana   

Powrót do góry Go down
 
Górska polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: