Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pomnik Nariny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Pomnik Nariny   Pon Lut 01, 2016 9:56 pm

Demon znieruchomiał w pół pieśni i popatrzył na niego wyłupiastymi oczkami.
- Jak to, czego chcę? - parsknął. - Nadstaw pysk. (LET ME FLICK YOUR FACE) - Jeżeli ogier się nadstawił, diabełek usiadł na jego nosie pstryknął go w policzek. - Otóż, już ci tłumaczę. Chcę cię zniszczyć - znów go pstryknął. - Wiem, jak to zrobić. - Pstryknął po raz kolejny. - Wykończę cię. Zabiorę ci życie i śmierć, chyba, że... - pstryknął go mocniej. - Pozwolisz mi pstrykać się w twarz.
Zeskoczył na ziemię. Jeden ruch suchą, patykowatą rączką i całe ciało ogiera odmówiło mu posłuszeństwa, a on runął na ziemię, tak, że twarz demonka i jego stykały się na jednym poziomie.
- A teraz w oko. Tylko nie zamykaj - pstryknął go. - To trudne, prawda? - zarechotał i wrócił na ulubione miejsce na nosie Fiina.
- Pomówmy poważnie - powiedział demon, chwytając jego pysk w obie dłonie. - Ja nie chcę tutaj ciebie. Ty nie chcesz tutaj mnie. CZemu więc się opierasz? Zależy ci na tym ciele? Nawet nie jest ładne. - Wydął wargi i prychnął, jakby mógł tym przyspieszyć odpowiedź.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Pomnik Nariny   Wto Lut 02, 2016 10:16 pm

Piekielne muzyka ucichła. Przez moment mogłem cieszyć się wspaniałą ciszą, tak potrzebną moim nadszarpniętym zmysłom. Niestety błogi spokój przerwał skrzekliwy głosik demona. Nie miałem wyboru, musiałem go słuchać. Za nic nie miałem ochoty wracać do die Forelle. Co za sadysta to skomponował? I skąd ja to w ogóle znam? JEstem przecież koniem. Może wywodzę się z Niemiec. Skąd wiem co to Niemcy? DEmon najwidoczniej miesza w moim mózgu jak w kotle z zupą pomidorową. Wiesz, jak bardzo cię nie znoszę? Zadałem retoryczne pytanie. Za pewne zdawał sobie z tego sprawę, nawet bardzo. Jęknąłem cicho, kiedy twardo wylądowałem na ziemi. Tuż przede mną widniała wykrzywiona mordka. Wolałbym z widokiem na morze. Mruknąłem pod nosem. Na prawdę, jesteś szkaradny! Zamknąłem oczy, ale to, co zobaczyłem na wewnętrznej stronie powiek nie było ani odrobinę lepsze. Niechętnie wróciłem więc do rzeczywistości. Akurat w doskonałym momencie żeby nadziać nieosłoniętą gałkę oczną na wyposażony w pazurki paluch. Przekląłem pod nosem. Miałem już zdecydowanie dość tej zabawy. To cię tak cieszy, serio? Myślałem, że wy, demony jesteście ciut ambitniejsze. Czy uważasz, że za pomocą tak beznadziejnych tortur zmusisz mnie do odebrania sobie życia? Działasz na najpierwotniejszą część mojego jestestwa. Tą, która odpowiada za potrzebę zaspokajania głodu czy, w tym przypadku, unikaniu bezpośredniogo zagrożenia życia. To takie... niewyszukane! Powiedziałbym wręcz nudne. Straszny z ciebie prymityw. Zakończyłem swój wywód prychnięciem i umilkłem by posłuchać co ma do powiedzenia demon. Nadal upierał się przy samobójstwie? Miałbym skoczyć do wulkanu? To byłoby przynajmniej w jakimś stopniu estetyczne. Lepsze niż rozbijanie łba o pomnik bogini życia. A jednak nie miałem zamiaru tego robić. Dlaczego? Bo w sumie lubiłem życie.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Pomnik Nariny   Nie Lut 07, 2016 8:02 pm

Demon prychnął i rozsiadł się wygodniej na jego nosie, pazurkami wczepiając się w sierść.
- Wiem, mój kochany. Ale ja cię potrzebuję. Potrzebuję twojej gorącej krwi i te sprawy - dodał, zaczynając drapać pazurkiem po skórze pyska Fiina, jakby szkicował obrazek. Z jego piersi wydarł się cichy jęk, jakby chciał być teraz gdzieś zupełnie indziej. - Da się załatwić. Zrzucę cię z klifu. Co ty na to? Będziesz miał wspaniały widok na morze. Krótki... ale wspaniały.
Roześmiał się szczerze, słysząc kolejną wypowiedź, która padła z ust ogiera. Był już zmęczony i zniechęcony, ale wciąż nie dawał za wygraną. Nie mógł przecież zrezygnować. Zginąłby, postawiwszy stopę na ziemi. Całe szczęście, że Fiin tego nie wie...
- Wiem, moje dziecko, wiem. Nie, dawno już przestało mnie cieszyć. To raczej przykry obowiązek. Myślisz, że mam ochotę użerać się z tobą? Też mnie nudzisz, męczysz. Jesteś taki pospolity... Zawiodłem się. Liczyłem na rozrywkę, a ty... Tylko ta twoja Ereszkigal czy jak się zwie...
Skrzywił mordkę i wdrapał się na głowę ogiera, po czym zasiadł między jego uszami. - Zabawna myśl. Chcesz rozbić sobie łeb o pomnik bogini życia? - zapytał i nagle Fiin wstał. Podszedł do pomnika Nariny i lekko odgiął głowę w tył...


____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pomnik Nariny   Today at 6:13 pm

Powrót do góry Go down
 
Pomnik Nariny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: