Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 tropikalna izolatka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Arabia



Posts : 116

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Wto Lut 02, 2016 7:48 pm

Nie no... Nie mówcie, że myślicie że taki mały sztylet mi coś zrobi... A wasze zdanie i tsk mnie nie obchodzi, więc nie musicie się wysilać... Spokojnie, mi sie nie spieszy. odpowiedziała z obojętnością na sztylet wbijający się w jej ciało. Wiedziała że na pewno jej medycyna się przyda. Kiedyś. Fajnie by było gdyby mnie wypuścili. Nudno tu trochę... pomyślała znudzona. 
Dla twojej wiadomości, nie wyję powiedziała do ogiera. Nigdy nie wyobrażała sobie że będzie taka spokojna kiedy ktoś ją porwie. Nigdy nie wyobrażała sobie, że w ogóle zostanie porwana. 
Niezła zabawa, to główny powód tego ''porwania''. odpowiedziała klaczy bardzo dziwnym tonem. Takim chłodnym... To ja tak umiem? pomyślała. Na znak zniecierpliwienia, postukała kopytem w posadzkę.
Powrót do góry Go down
Viseria



Posts : 147

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Wto Lut 02, 2016 7:56 pm

Małym? Oh.. nie sądzę by ten sztylet był mały, no ale każdy ma swoje zdanie..-powiedziała, przewracając oczami. Nawet się nie wysilam.. ty pusta idiotko..-pomyślała poirytowana. Jeszcze nigdy nie spotkała, tak głupiej i w dodatku tępej osoby. Patrząc na ciebie, zastanawiam się, czy twoje stado, jest również tępe..-dodałam, uśmiechając się.
Widziała, że klacz się nudzi, co było lekkim zdziwieniem, bo jeszcze przed chwilą ryczała. Nie sądziłam, że kiedyś spotkam taką rykse.-zaśmiałam się, patrząc na ogiera, a po chwili na arabkę.
Niezła zabawa? Nie do końca cię rozumiem.. Przed chwilą ryczałaś, a teraz niezła zabawa?-prychnęła. Ta klacz jest jakaś nie normalna..-pomyślała, co raz bardziej wbijając w jej bok sztylet, a po chwil podchodząc do zadu. Hmmm to jak wolisz, grzywa czy ogon.-zapytała rozbawiona
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Sro Lut 03, 2016 6:02 pm

Boreasza Arabia naprawdę irytowała, przewracał non stop oczyma i patrzył w ściany, jakby z zamiarem puknięcia się głową w mur. Jak można być takim przygłupem?-zastanowił się ogier patrząc z kpiną na klacz.. On jednak nie miał cierpliwości do koni o małej inteligencji.
- Przecież widzę, klaczynko, że wstrzymujesz łzy od tego sztyletu. Nie wątpię, że jest w nim wiele zarazków, o zakażenie teraz bardzo łatwo, może już nawet się zrobiło.. Więc lepiej szukaj medyka, dziewczynko, jeśli chcesz żyć.- powiedział do niej, uważała się za medyka, ale nie wiedziała nawet jakie są skutki ran.. Głowa go od tego zabolała.
Podszedł wolniutko do Viserii i pocałował ją w ganasz. - Do zobaczenia, Viserio. Nie mogę znieść jej towarzystwa.- przesunął po jej nosie i odszedł, jak najszybciej..

z/t
Powrót do góry Go down
Arabia



Posts : 116

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Czw Lut 04, 2016 9:21 pm

Postanowiła milczeć, i czekać z pokorą na to co się stanie. Tak jak postanowiła tak zrobiła: stała przywiązana z kamienną twarzą, niczym nie wzruszona patrząc na te okropne rany. Wyglądały co prawda okropnie, ale wiedziała, że najpóźniej za tydzień, nie będzie po nich śladu. Matka nauczyła ją leczyć nawet najtrudniejsze zakażenia. W jaskinii nad urwiskiem, swoim domu, w specjalnym pomieszczeniu w głębi góry, miała ich pełno. Ciekawe kiedy tam wrócę? myślała teraz o tym ciągle. Wróci. Wróci na pewno...
Powrót do góry Go down
Viseria



Posts : 147

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Pią Lut 05, 2016 7:58 pm

Viseria znòw wywròciła oczami, z całej siły wręcz starając się powściągnąć swoje emocje, a trochę ich zbierało się w jej duszy, zwłaszcza te ponoć negatywne, takie jak gniew czy wściekłość ktòrych to gwałtowność sprawiała, że  była w stanie roznieść w strzępy jej otoczenie, byleby tylko wyładować nadmiar kumulującej się w niej energii i złości... Ale kto powiedział, że jest to złe? Wszak gniew czasem może być czasami dla niektórych jedyną motywacją umożliwiającą im dążenie do wyższych celòw.Nie próbowała nawet zachować swojego zwyczajowego, wystudiowanego, pełnego obojętności oblicza. Utrzymała ostre spojrzenie z nadzieją, że tamta umilknie, gdyż było to właściwie jedyne, czego potrzebowała - ciszy. Na szczęście klacz, przestała gadać, te swoje głupoty co ją nieco uspokoiło. Poluźniła jej wszystkie pętle na szyi, by mogła uciec gdy wyjdzie.
Wyszła z celi, zostawiając otwarte drzwi i odeszła.

z,t
Powrót do góry Go down
Tormenta



Posts : 292
Age : 15

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Wto Lut 16, 2016 2:55 pm

//uznając, że nikogo tu nie ma, bo oprawca zniknął, a więzień ma wolną drogę ucieczki...

Pewnym krokiem, z dumnie uniesioną głową weszła do lochów, oczywiście ani na moment nie wypuszczając liny, na której krótko trzymała pyskatą fiordkę. Razem z Nimfą weszła do sporej celi. Zamknęła drzwi za sobą na klucz, aby klacz nie próbowała przypadkiem żadnych sztuczek. Bez słowa przywiązała sznur do najbliższego kołka, wystającego ze ściany. Nie trudziła się tym, aby użyć czegoś mocniejszego niż kawałek liny. Jak na razie nie odczuwała takiej potrzeby. W sumie bez uwiązywania również by się dało, ale Tormenta lubiła dbać o pozory.
- Może byś się przedstawiła? - zaproponowała spokojnie, unosząc lekko brew.
Powrót do góry Go down
Dalla



Posts : 176

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Nie Lut 21, 2016 8:28 pm

Weszłam do tych zimnych i nieprzyjemnych lochów bez jakiegokolwiek przerażenia.. Nie wiadomo jak było naprawdę, ale ta fryzka na groźną mi nie wyglądała, miałam zamiar się z nią trochę pokłócić. Lochy były brzydkie, w sumie jak to całe stado Czarna Krew.. Tragedia bym powiedziała.
- Jestem Dalla, skoro Ci to potrzebne.- odpowiedziałam od niechcenia i gniewnie na nią spojrzałam. Oczywiście czarnokrwista musiała mnie przywiązać, a szkoda, widocznie boi się wyzwań
Powrót do góry Go down
Tormenta



Posts : 292
Age : 15

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Czw Lut 25, 2016 10:52 pm

Nie dało się niezauważyć, że fiordzka klacz była zbyt pewna siebie niż powinna. Takie zachowanie potrafi być zgubnym. Tormenta jakoś nie miała ochoty na dopytywanie jej o przyczyny przesadnej pewności siebie, więc do momentu przywiązania fiordki nic nie mówiła. Słowa były wtedy zbędne. Usłyszawszy jej imię, fryzyjka uśmiechnęła się nieznacznie.
- No, proszę... Kto by pomyślał? Takie ładne imię, a właścicielka taka nieprzyjemna. - powiedziała z politowaniem, kręcąc lekko głową.
- Ja jestem Tormenta... Burza, Tori, Zagłada... Jak tam sobie chcesz. - powiedziała nadzwyczaj spokojnie, uśmiechając się pod nosem przy ostatnim "imieniu".
Karuska nie przykładała większej wagi do tego, aby straszyć wyglądem, tonem głosu czy zwyczajnie zachowaniem... a przynajmniej z początku. Przecież jej nie o to chodziło.
- A więc, co samotnie robiłaś na pustynnym pustkowiu? Gdzież jest partner, który powinien stać u twego boku? - spytała, a jej wyraz pyska stał się nieodgadniony. Biały sokół, który jeszcze przed chwilą siedział na jej grzbiecie, teraz w spokoju czyścił piórka na ziemi.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Czw Cze 02, 2016 9:09 pm

// Chyba nikogo tu nie ma??

Ogier wszedł tutaj, nie specjalnie delikatnie, ciągnąc za sobą porwaną izabelkę. Bez pośpiechu wszedł do izolatki, wciągnął za liny ofiarę, po czym ZAMKNĄŁ za sobą drzwi, oczywiście na klucz.
- Hmm.. Zapewne teraz żałujesz, że wybierasz się w niewłaściwie miejsca?- uśmiechnął się podle, zdejmując liny z klaczy. Nie potrzebował ich, przynajmniej teraz.. Niech ma swobodę.
- A więc.. Z kim mam przyjemność?- zapytał, podchodząc bliżej i patrząc jej w oczy. Jego były czarne, bez dna, jak czarna dziura.. Ciekawe, co obca klacz o nim myśli? Że jest przystojny? Że jest draniem? Z czasem się tego dowie, choć to zawsze go interesuje.
- A więc, Pieśniarko.. Dam Ci prosty wybór.- zaczął, obchodząc ją powoli wkoło, mierząc ją wzrokiem. Ładna była, trzeba przyznać, choć nie miała rui. - Co mam z tobą zrobić? Bacz, by twój wybór był właściwy, drugiej szansy nie będzie..- kontynuował, nie spuszczając z klaczy wzroku... - A jeśli usłyszę jakiś absurd, związany z wypuszczeniem Cię.. Wtedy nie będzie miło.- warknął na końcu, ostrzegając ją, bo krycie to chyba najlżejsza czynność w lochach..
Powrót do góry Go down
Nifra



Posts : 27

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Pią Cze 03, 2016 10:07 pm

Weszłam do celi za ogierem. Może i był mniej więcej przystojny, ale wyglądał też na aroganckiego. Nie lubiłam być porywają, ani przez ludzi ani koni. Wciągnął mnie do więzienia i zamknął drzwi na klucz, po czym zdjął ze mnie liny.
Jeśli o to Ci chodzi, mam na imię Nifra, i jestem Władczynią SOP. powiedziałam z wyższością, i uniosłam głowę. Denerwował mnie ten wyrośnięcia kuc. A nie, sorry, nie chcę obrażać kuców. Ty mnie porwałeś, ty decydujesz. Jednak jesteś ogierem, i raczej domyślam się co chciałbyś ze mną zrobić. rzekłam obojętnie.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Sob Cze 04, 2016 9:32 am

Boreasz uśmiechnął się po jej wypowiedzi.. Była na tyle nie mądra by zdradzać to, że jest wladczynią SOP? Dla niego lepiej, choć czasami dziwila go głupota niektórych klaczy.
Przynajmniej tego się domyślala, może kiedyś już była porwana? Z ysmiechem na pysku podszedł do niej i przesunął chrapami po jej złotawej szyi.
- Wiesz kim ja jestem, wasza wysokość? zapytał i się zaśmiał. Miał przed sobą władczynię wrogiego stada.. Ale cóż, był ciekawy co dalej się z tego rozwinie.
Była urodziwa, musiał przyznać. Złoty błysk sierści, długie nogi i dzicz w oczach. Choć co poza urodą miała?
- Z tego co czuję.. Niedługo zacznie Ci się ruja. rzekł do klaczy przesuwając chrapami po jej grzbiecie. - A wiesz, co jest ważnym obowiązkiem klaczy?
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Nie Cze 19, 2016 1:04 pm

/ uznaję sesję za zawieszoną- mozemy do niej później powrócić.

Wprowadził za sobą siwą klacz, która chodziła sobie całkiem sama i bezbronna.. Nie mógł przepuścić takiej okazji, każdy zresztą wiedział, że lubował się w porwaniach..
Wyniosłym stępem szedł przez korytarz, zmuszając lub po prostu stojąc, kiedy siwa weszła do celi. Zamknął za sobą drzwi, z szatańskim uśmiechem.
- Jesteśmy na miejscu..- zaczął, powoli do niej podchodząc, mogła zostać matką jego dzieci. Liny przywiązał do ściany, tak, by w razie czego mu nie uciekła. Przejechał aksamitnymi chrapami po szyi, grzbiecie i zadzie klaczy, na końcu podgryzając nasadę jej ogona.
- Myślałaś kiedyś o tym, że zostaniesz matką?- zapytał beznamiętnym tonem.
Powrót do góry Go down
Lumen



Posts : 47
Age : 16

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Pon Cze 20, 2016 7:45 pm

Wchodząc do izolatki widziałam narzędzia tortur, i podziękowałam bogu że czeka mnie mniej bolesna tortura.,, Jesteśmy na miejscu" Jakbym nie zauważyła...A co miałam myśleć że to magiczna winda czy co? Gdy przejechał swoimi filcowymi chrapami po mojej szyjii, zniosłam to, gdy po grzbiecie, prychnełam. Ale gdy dotknà zadu...co on do jasnej cholery robił, ale to jeszcze zniosłam. Gdy podgryzł moją nasade ogona już miałam go kopnąć ale uznałam że podniecanie się nic nie da.Taki los klaczy, musi być matką...westchnełam.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Nie Cze 26, 2016 2:39 pm

Siwka chyba rozmowna nie była, trudno. Ogier wziął wdech w chrapy, ruja jej się kończyła, ale jeszcze dziś się załapie na potomka.
Upewnił się, że jest dobrze przywiązana i obszedł ją wkoło, po czym zaszedł ją od zadu. Była ładna, wysoka, w sam raz na matkę jego potomków.
- Dokładnie. Dlatego już ja się postaram, byś i ty spełniała taie obowiązki.- uszczypnął ją zębami w zad, po czym uniósł się w górę i wsunął się w klacz.
Zaczął powoli się w niej poruszać, parskając przy tym. TO będą piękne źrebaki. Przyśpieszył, przesuwając po jej łopatki, aż zapłodnił klacz.
Powrót do góry Go down
Lumen



Posts : 47
Age : 16

PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Nie Cze 26, 2016 3:31 pm

Warknełam na niego gdy obchodził mnie dokoła.Nie jestem obowiązkowa dla twojej wiadomości.Gdy uszczypnął mnie w zad podskoczyłam i prychnełam.Nagle naskoczyłam na mnie a ja ugiełam się pod jego ciężarem.Lekki nie był...Wsuną się we mnie,spróbowałam stanáć dęba ale niestety nie udało mi się to.Zaczą się we mnie poruszać aż w końcu zapłodnił mnie.Westchnełam i stałam nieruchomo.Przynajmniej przyjemności mieć nie będzie.A co zamierzasz zrobić z zrebakiem!?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: tropikalna izolatka   Today at 12:24 am

Powrót do góry Go down
 
tropikalna izolatka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» tropikalna izolatka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Tropikalne lochy-
Skocz do: