Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rzeka od jeziora.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:43 pm

Rozbawiło mnie jego zadanie. - Hmm, sadzisz kwiaty? Odeszłam kawałek dalej i co jakiś czas poskubywałam trawy. Miły i zabawny. Pomyślałam o  towarzyszącym mi ogierze. Dawał mi poczucie bezpieczeństwa, byłam przy nim rozluźniona, a co ważniejsze nie byłam już samotna.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:46 pm

Wyczuła jakiś zapach ale nie zwróciła na niego zbytniej uwagi. Usłyszała czyjeś kroki i lekko odwróciła głowę gdy jakiś ogier się z nią przywitał. Uśmiechnęła się, skinęła mu głową. Kilka sekund przyglądała się   nieznajomemu. Chwilę po tym pojawił się kolejny koń. Ciemna klacz. Skruszy dalej leżała w wodzie i słuchała ich rozmowy. Nie chciała podsłuchiwać, po prostu stali na tyle blisko by ich słyszała. W końcu wstała i wyszła z wody. Była cała mokra ale nie przeszkadzało jej to, nawet się nie wytrzepała. Powoli odeszła od brzegu i stanęła na trawie, którą po chwili zaczęła skubać rozkoszując się jej smakiem. Wiatr lekko zawiał. Dlaczego przez tyle lat musiałam się tułać po świecie? Dlaczego nie trafiłam tu od razu? Szybko wróciła do rzeczywistości. Zerknęła ukradkiem na parę koni po czym wróciła do skubania trawy.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:52 pm

-Dzień dobry.  Przywitałam się. Klacz wyglądała na bardzo doświadczoną w życiu. Była to gniada zimnokrwista. Skubałam dalej trawę, nie zwracając na nią uwagi. Po chwili grzecznie zapytałam: -Do jakiego stada należysz? Nie chciałam być wścibska, po prostu byłam ciekawa.
Miała nadzieję, że jest pokojowo nastawiona na inne konie.


Ostatnio zmieniony przez California Blue dnia Nie Gru 13, 2015 4:53 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:52 pm

/Cali, uważaj na ilość zdań, bo musisz mieć 5 linijek ^^ /
Zauważyłem jej szczery uśmiech. Była zadowolona że to powiedziałem a to najważniejsze. Machnąłem uchem i zmrużyłem przyjacielsko oczy. Podniosłem wysoko głowę, rozglądając się i wziąłem głęboki wdech letniego powietrza.
- Ah.. Przyjemnie tutaj.- Stwierdziłem po chwili i w końcu sięgnąłem chrapami po upragnioną wodę, zaczynając pić czując wyraźna ulgę po tym biegu. Miałem taka suchość w gardle że na mój pysk wkradł się grymas ukojenia, kiedy przez przełyk przepływała mi ciecz. Po chwili przeniosłem spojrzenie na Shire i znów skupiłem swoje spojrzenie na towarzyszce rozmowy.
- A sadzę. Czasami lecznicze, czasami po prostu dekoracyjne.- Postanowiłem, że uchylę jej jeszcze rąbka tego, co miałem u siebie w samotni.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:59 pm

/przecie jest 5 /
Słuchając ogiera nadal czekałam na odpowiedź wyraźnie starszej ode mnie klaczy.Skubałam trawę w spokoju, wymachując ogonem chroniąc się przed owadami. Nie chciałam być natrętna w stosunku do towarzyszy. Wyraźnie byłam najmłodsza i chyba najciekawsza. -Dlaczego akurat kwiaty?
Zapytałam po chwili by znów zdobyć więcej informacji o Nim.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:04 pm

Sądziłam raczej, że zajmą się sobą. Popatrzyłam na klacz ukryłam zdziwienie i zawstydzenie. Była nowa i chyba niedoświadczona. Łagodnie się uśmiechnęłam i spokojnym głosem powiedziałam. Należę do Stada Halnego Wiatru. A ty? Podniosła głowę dość wysoko. Obserwowała ją uważnie. Nie znała jej więc nie była pewna czy jej ufać czy nie. Ale przecież jak na razie wszystko jest dobrze. Ogier dalej mówił coś o roślinach. Ogier i kwiaty? Dość nietypowe.  Nigdy nie spotkała mężczyzny, który interesowałby się czymś takim.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:08 pm

Widziałam zmieszanie w klaczy. -Halny Wiatr. Powiedziałam przerywając jedzenie, sądziłam że nikt nie zainteresuje się mną. Azazel opowiadał coś o kwiatach. Widać, że to jego pasja. Nie ważne czy męska, ważne że sprawia mu radość. Niepewnie odeszłam dalej by poskubać wyższej trawy.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:09 pm

/To zwracam honor. Mozę przez to że mam ogromny monitor mi się tak wydaję xD/
Sam przez chwile obserwowałem drugą klacz ale w końcu mimowolnie przeniosłem wzrok przed siebie. Zastrzygłem uchem i postawiłem kopyto tylnej nogi na czubku, odciążając tym samym nieco postawę. Przednie mięśnie mi się napięły, ale za to zad rozluźnił.
- Dlaczego kwiaty?- Powtórzyłem za nią owe pytanie i zrobiłem zamyśloną mine.
- A dlaczego lubi się kolor niebieski? Dlaczego dźwięk ptaków jest taki przyjemny? Chyba po prostu się z tym urodziłem.- Stwierdziłem bardzo łagodnie a mój ciężki głos nadawał mi jakby doświadczenia. Przesłałem najmłodszej wesoły uśmiech i zamknąłem oczy na chwilę.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:25 pm

Słońce grzało więc jej sierść już prawie wyschła, jeszcze tylko szczotki i końcówka ogona były wilgotne. Wyciągnęła szyję daleko do przodu a tylną nogę do tyłu. Rozluźniła się. I powoli podeszła do klaczy. Stanęła naprzeciwko niej wyprostowana. Jesteś nowa. Jak się nazywasz? Patrzyła na nią zaciekawiona. Ładna. Jest raczej młoda. Delikatnie machnęła ogonem strzepując z niego resztki wody.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:25 pm

-No tak, to tak jakbyś mnie zapytał dlaczego cwał. Skwitowałam swoją głupotę. Przecież każdy lubi coś innego. Podniosłam głowę do góry i rozejrzałam się po okolicy. Patrzyłam co robi Azazel i co robi Klacz. Wydawało mi się, że wszystko co mnie otacza było już dosyć mocno ogarnięte wieczorną atmosferą. _jestem California Blue, po prostu California lub Cal. odpowiedziała na zadane jej pytanie.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:31 pm

Ja odszedłem troszeczkę od klaczy i zacząłem coś nucić. Miałem głos wprost idealny do śpiewu, jednak nie robiłem z tego nigdy wielkiego halo. Ogólnie byłem dość specyficzną postacią i szybko zapadałem w pamięć niestety równie szybko się z niej ulatniałem. Nie byłem typem imprezowicza, no chyba że się mnie upiło ale to inna sprawa. Zacząłem się spokojnie paść i przytupywałem sobie do rytmu kopytem, ale robiłem to dyskretnie, nie chciałem im przeszkadzać w rozmowie. Stałem zrelaksowany słuchając wszystkich dźwięków fauny i flory.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 5:47 pm

A tobie jak na imię? Może nie zbyt grzecznie to wypowiedziałam, ale nie miało to na myśli urażenia nikogo. Obdarzyłam szacunkiem tę klacz, mimo stosunkowo krótkiej znajomości, widać że dużo przetrwała. Kątem oka zerkałam na ogiera, który tupał nogą. Ich towarzystwo było dla mnie odpowiednie. Nie chciałam ich opuszczać, jednak kiedyś na pewno będziemy musieli się rozstać. Jesteś tu długo, prawda? Zapytałam moją towarzyszkę o pobyt w stadzie. Jest miła. Uśmiechnęłam się lekko do niej.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 6:01 pm

California Powtórzyła w myślach. Popatrzyła Cal w oczy i powiedziała. Jestem Skruszy. Uśmiechnęła się. Nie wiedziała co klacz uważa za "długo". Ciężko powiedzieć czy jestem tu długo czy krótko. Westchnęła i popatrzyła na horyzont. Jestem tu już trochę ale nadal nie znam wszystkich miejsc i koni. Wróciła wzrokiem do rozmówczyni. Jakiś czas temu był tutaj bal i teraz znam niektórych z widzenia lecz oni, raczej mnie nie kojarzą. Opuściła głowę i skubnęła trawę. Połknęła ją i się wyprostowała. Jak się tu czujesz? Lekko się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 6:15 pm

Po tej krótkiej przekąsce, uniosłem łeb w górę i spojrzałem na swoje towarzyszki ponownie. Czułem się tu spokojnie i nic nie przeszkadzało mi tu w jestestwie. Noc zapadała nieuniknione a w trawach dało się usłyszeć pierwsze dźwięki koników polnych. Uśmiechałem sie pod nosem ,wciąż coś nucąc i obserwowałem dość spektakularny zachód słońca. Odszedłem jeszcze kroczek, bo słyszałem że wymieniały zdania, a ja nie chciałem podsłuchiwać, o nie!

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 6:40 pm

/przepraszam/

Skruszy. przez chwilę zastanawiała się nad znaczeniem tego imienia, lecz usłyszała zadane pytanie. -Jak się czuję? czuję się tu bezpieczna, bynajmniej w tym miejscu. Zastanowiła się nad tym co powiedziała mając w głowie obraz gór Eleve. Nie znała wszystkich zakamarków terenów swojego stada, tym bardziej całej Wyspy. Tu: na terenach niczyich nie powinna czuć się bezpiecznie. Przecież mógł tu przyjść każdy. Nawet ktoś ciągnący za sobą zagrożenie. Uniżyła głowę i nastawiła uszy obserwując Azaela.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 7:23 pm

W końcu poczułem na sobie wzrok klaczy. Odwróciłem łeb w jej stronę i posłałem jej ciepły, przyjacielski uśmiech, chociaż stałem daleko zauważyła go. Uniosłem uszy i mój wzrok utkwił na czymś pod moimi kopytami. Uklęknąłem przed tym uważnie to obserwując.
-Nieprawdopodobne..-Wyszeptałem do siebie wyraźnie zadowolony i zacząłem się za czymś rozglądać. Po chwili jednak straciłem zapał do szukania, pozwoliłem roślince zostać na miejscu.
-Pss, Cali, pozwól tu.- Zawołałem ją i się szeroko uśmiechnąłem.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 7:48 pm

Szybko podgalopowałam do towarzysz zaciekawiona co ma do pokazania. Czułam na sobie blask księżyca i wieczorny chłód. W mojej głowie było mnóstwo pytań. Co on zobaczył? Co jest takie niesamowite? Czy to coś ważnego? Co tam masz, hmm co?
Zapytałam ogiera.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 8:15 pm

Zatrzymałem ją ostrożnie troszeczkę wcześniej, żeby nie zdeptała kwiatka.
-O, spójrz tutaj..- Szepnąłem z zafascynowaniem i wskazałem jej pod swoje kopyta. Z ziemi rósł bardzo dziwny kwiat. Widać było że dopiero zaczął się otwierać.. O dziwo, w nocy nie w dzień. Powolutku, płatek po płatku się odchylał a ja uśmiechałem się zafascynowany tym znaleziskiem.
- Nie przypuszczałem że znajdę go akurat tutaj...- Spojrzałem na klacz z bardzo przyjaznym wzrokiem i wróciłem do obserwowania tego cudu natury.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 8:34 pm

Zdziwiona tym co mi pokazał przyglądałam się roślince. -Wiesz co to za roślina? Zapytałam patrząc na jego radość ze znaleziska. -Zamierzasz coś z nim zrobić, czy raczej zostawisz go tutaj? Zadałam kolejne pytanie jak źrebie pragnące poznawać świat. Obejrzałam kwiat po czym nachyliłam się i zaciągnęłam w chrapy jego zapach. Był jedyny w swoim rodzaju. Piękny. Skwitowałam w myślach.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 8:44 pm

Kiwnąłem głowa i wciąż się uśmiechałem. Ani przez sekundę nie kryłem uczuć których niosła mi ta chwila.
-Oczywiście ze wiem, kwitnie tylko raz, jednego wieczora a ranem umiera. Królowa Jednej nocy.- Zdradziłem jej nazwę i sam delektowałem się zapachem który ten kwiat wydawał.
- Szukałem go od bardzo długa. Ale.. Nie potrafiłbym jej stąd zabrać. To cud że tu rośnie.- Skwitowałem i i rozłożyłem uszy oczarowany. Spojrzałem na klacz i ponownie na kwiat obserwując jego piękno.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 8:51 pm

Na usłyszaną odpowiedź Skruszy uśmiechnęła się. Kiedy Azazel zawołał Cal. Patrzyła jak klacz biegnie do niego. On chyba jest tobą zainteresowany. Powiedziała w myślach do oddalającej się towarzyszki. Poczuła, że lepiej będzie jeśli zostaną sami. Popatrzyła na nich ostatni raz. Zachwycali się czymś na ziemi. Rzeka pięknie odbijała światło księżyca. Niezauważenie odeszła od dwójki stępem. Spokojnym galopem opuściła miejsce.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 8:54 pm

Oglądałam radość Azazela ze spokojem. Wiedziałam, że to niesamowity moment w jego życiu. Postanowiłam nie przeszkadzać mu i zachować ciszę. Było już ciemno. Zapadł mrok. Poczułam się nie pewnie. W końcu to nie były nasze tereny. Mogli się tu zakraść Czarnokrwiści. Spięłam mięśnie i uniosłam głowę. Uszy miałam postawione a wszystko było kontrolowane czujnym wzrokiem. Spojrzałam na Azazela. -Nie boisz się? Zapytałam niepewnie.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 9:01 pm

Kiedy poczułem u klaczy strach, przerwałem podziwianie kwiatka. Machnąłem ogonem i ucichnąłem się bardzo łagodnie.
- Nie. Nie boję się. Jeśli coś mnie ma spotkać, to i tak tego nie ominę. Los ma tylko jedną ścieżkę.- Podsumowałem i przymknąłem oczy wpatrując się w nia przez dłuższą chwile.
- Odprowadzę Cię do nas, tak będzie bezpiecznie dla tak młodej, zdrowej dziewczyny. - Stwierdziłem entuzjastycznie. Byłem taki, że chciałem dbać o wszystkich i wszędzie. Pogładziłem kwiat delikatnie po płatkach kopytem i westchnąłem.
- Do zobaczenia za rok, biała ślicznotko.- Pożegnałem się z rośliną i spojrzałem na klacz wesoło.
- To co, gdzie się wybieramy? Może do mnie? - Zaproponowałem chcąc dać jej schronienie.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 9:09 pm

Słysząc odpowiedź odnośnie strachu, że.. że się nie boi dodało mi to otuchy.. Nadal spięta odpowiedziałam ogierowi na propozycje Chętnie jeśli pozwolisz. Czekała na ruszenie z miejsca Azazela po czym podążała u jego boku do jego samotni. Opiekuńczy. Pomyślałam wtedy. Ten ogier miał w moich oczach coraz więcej atutów. Szłam tak u boku towarzystwa nieco bardziej rozluźniona. Byłam mu też wdzięczna za możliwość spędzenia nocy w jego towarzystwie gdzie czułabym się bezpiecznie.

z/t
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 9:15 pm

Prowadziłem klacz do swojego schronienia. Uważałem na każde najmniejsze niebezpieczeństwo ale zachowywałem przestrzeń osobistą, żeby nie czuła się naciskana w żaden sposób. Byłem myślicielem i zdecydowanie różniłem się od większości samców z mojego gatunku, którzy gotowi byli wskakiwać na klacz im poznali jej imię. Noc robiła się coraz głębsza a głucha cisza przybierała na koncertach pasikoników.
/z.t.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   

Powrót do góry Go down
 
Rzeka od jeziora.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Tereny Niczyje :: Jeziora géminé :: Jezioro Luene-
Skocz do: