Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Bursega

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Nyks

avatar

Posts : 182

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 9:51 pm

- Przekonałeś mnie, mój ogierze - powiedziała bez przesadnej słodyczy, dość obojętnym wzrokiem wpatrując się w ścianę ze skały. Parsknęła cicho, odruchowo spinając wszystkie swoje mięśnie, jakby obawiała się, że już teraz chce to zacząć, ale nie. Zdziwiła się nieco, aczkolwiek nawet się nie poruszyła. Obserwowała go kątem oka, kiedy podchodził do niej coraz bliżej. Jeszcze tylko trochę musi wytrzymać, tylko trochę. Powtarzała sobie to w myślach niczym mantrę. Zadrżała, czując, jak wpycha swoje chrapy pod ogon siwej. Jakby zachęcająco uniosła go ku górze, przełykając ślinę. Przymknęła powieki, słysząc jego pytanie o źrebaki. Nie chciała się dzielić z nim tą sferą życia, ale najwyraźniej musiała, aby ocalić swoją skórę.
- Nie - wyszeptała na tyle potulnie, na ile umiała.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 9:56 pm

Uśmiecham się do niej ciepło. No tak, ja potrafię być przekonujący. Zbliżam się do niej powoli po czy zacząłem zaciągać się jej zapachem. Jej odpowiedź zdziwiła mnie.
- Naprawdę nigdy nie miałaś? Ale nie jesteś dziewicą? Tylko starałaś się nie mieć źrebaka? - dopytuję. Z jakichś powodów mnie to ciekawi.
- No to chyba się to wkrótce zmieni. - stwierdzam. Widzę jak podnosi ogon do góry. Teraz jej zapach jest już niesamowicie nęcący. W takie chwili żaden normalny ogier nie byłby w stanie się powstrzymać, więc i ja nie czekając dłużej podchodzę bliżej. po czym przenoszę ciężar na zadnie nogi, podnosząc przód i ląduję jej na grzbiecie, obejmując ją przednimi nogami.
- To co? Gotowa? Mogę zaczynać? - dopytuję, podgryzając ją lekko po kłębie.
Powrót do góry Go down
Nyks

avatar

Posts : 182

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 10:05 pm

- Czekałam na ta chwilę, żeby przeżyć ją z kimś tak niezwykłym jak ty - powiedziała odrobinę zbyt pośpiesznie, więc zerknęła na ogiera kątem oka, aby zobaczyć, czy nie jest zadziwiony takim tempem. Ale nie. Stłumiła w sobie prychnięcie przywołujące na myśl czystą irytację, gdy niemal pękając z dumą oświadczył jej, że to się może zmienić. Chciałby. W żadnym wypadku nie miała ochoty nosić w sobie dziecka ogiera, którym już się brzydziła. Jęknęła cicho, czując na swoim grzbiecie znaczny ciężar siwego, ale musiała wytrzymać. Jeszcze chwilę. Musiała dać mu tą początkową pewność, aby on nie miał żadnych wątpliwości. Skinęła słabo głową, rozluźniając wszystkie swoje mięśnie, by mieć pełną swobodę ruchów.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 10:12 pm

Uśmiechnąłem się słysząc zapewnienia klaczy. W sumie... w sumie to mi się bardzo podobał jej komplement.
- Dziękuję, jak chcesz to potrafić być taka miła, wdzięczna i kochana. - odpowiedziałem jej zgodnie z prawdą. Zmieniła się nie do poznania a ta jej transformacja ogromnie mi się podobała. W końcu wylądowałem wolno, delikatnie i subtelnie na jej grzbiecie, Widząc jej skinienie i czując, jak się rozluźnia zdecydowałem, że pora zaczynać. Delikatnie wszedłem w klacz i zacząłem wykonywać powolne, czułe i subtelne ruchy biodrami, chcąc jej ofiarować w trakcie tej czynności jak najwięcej przyjemności, aby ją nie przestraszyć, skoro to miał być nasz pierwszy wspólny źrebak. Przeniosłem większość ciężaru na zadnie nogi, aby jej niepotrzebnie nie obciążać, rozluźniłem przednie nogi i powoli zacząłem przyspieszać ruchy biodrami.
Powrót do góry Go down
Nyks

avatar

Posts : 182

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 10:27 pm

Stłumiła w sobie jęk obrzydzenia, gdy poczuła w sobie ogiera. Zazgrzytała zębami, odliczając do pięciu. Gdy ten się najmniej tego spodziewał, mocnym szarpnięciem pociągnęła za łańcuch trzymający obrożę, by po chwili szarpaniny go oderwać. Poczuła ból na swojej szyi i krople cieszy pełznące po sierści siwki, aczkolwiek nie zwracała na nie większej uwagi. Wierzgnęła potężnie, mając nadzieję, że to zniechęci go do dalszych ruchów bioder. Jeśli zrzuciła z siebie ogiera, momentalnie odwróciła się do niego z furią w czerwonych od złości oczach, atakując go zwisającym łańcuchem, raniąc dotkliwie jego pysk. Dodatkowo wymachiwała swoimi kopytami, chcąc zmusić siwego do cofania się.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 10:38 pm

Spokojnie wykonywałem kolejne ruchy biodrami gdy nagle... gdy nagle usłyszałem głośny trzask. Zaskoczony podniosłem głowę i natychmiast dostrzegłem zerwany łańcuch. Nie dobrze, bardzo, bardzo nie dobrze - pomyślałem przerażony. Szybko zacisnąłem przednie nogi na klaczy, nie pozwalając jej siebie zrzucić... ale zrobiłem to o sekundę za późno. Udało mi się utrzymać przy pierwszym wierzgnięciu, odrobinę się tylko zsuwając, ale kolejne załatwiło sprawę, a ja z niej zleciałem. Przerażony cofnąłem się, unikając uderzenia łańcuchem, po czym zrobiłem kolejne kilka kroków do tyłu, gdy klacz zaczęła wymachiwać w powietrzu kopytami.
- Ale... ale co ty robisz? Co ty wyprawiasz? - dopytywałem przerażony - Przecież... przecież sama tego chciałaś! - przypomniałem jej, wciąż się cofając i zastanawiając się, co zrobić. Zaatakować ją? Coś w jej wzroku mówiło mi, że może nie jest to najlepszy problem. Ale uciec klaczy z rują? Na to tez nie mogłem się zgodzić. Co robić? Co robić? - wciąż się zastanawiałem.
Powrót do góry Go down
Nyks

avatar

Posts : 182

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 10:49 pm

Spojrzała na niego widocznie rozbawiona, nie mogąc się nie uśmiechnąć. Potrząsnęła szyją, słysząc tym samym ponure brzęczenie oderwanego łańcucha. W końcu znalazła się swoim żywiole. Z lubością wpatrywała się w jego oczy, w których widziała przerażenie. Czarna krew skapywała z cichym pluskiem na kamienną posadzkę, podsycając jeszcze bardziej pragnienie o dokonaniu na nim czegoś... gorszego niż te kilka uderzeń.
- Jesteś niewyobrażalnie głupi i arogancki, z czego to drugie najbardziej Cię gubi. Nie doceniłeś mnie - powiedziała, prawie trzęsąc się z śmiechu. Po raz ostatni wymierzyła mu potężne uderzenie łańcuchem w pysk, chcąc, aby przez to stracił przytomność. Spojrzała żałośnie na niego po raz ostatni, aby wybiec z jego samotni.

z/t
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Sro Gru 16, 2015 10:56 pm

Cofałem się krok za krokiem, przed kolejnymi uderzeniami łańcucha, który klacz wyrwała ze ściany. Wciąż nie wiedziałem co zrobić, jak zaatakować. Tak jak z drapieżnikami: łatwiej zaatakować kogoś, kto ucieka, a gdy niby ofiara sama naciera, koń zaczyna się robić niepewny. Nie miałem pojęcia jak się zachować. Zmrużyłem oczy i położyłem uszy po sobie, gdy klacz mnie zwyzywała, po czym oberwałem łańcuchem, co mnie na chwilę zamroczyło. Widząc, ze ta ucieka, rzuciłem się za nią w pogoń... ale niestety ta była szybsza. Po 5 minutach zaprzestałem pogoni widząc, ze nie mam szans jej złapać. Niech to! Wściekły i zirytowany po prostu wyszedłem.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:25 pm

Rozejrzała się wokół, próbując się domyślić, czemu tutaj zawędrowała. Tylko ona mogła wpaść na tak głupi pomysł, aby wchodzić bez najmniejszego zaproszenia do czyjegoś domu. Chociaż pewnie miała szczęście, bo gospodarza prawdopodobnie w jaskini nie było, co mogła wywnioskować tym, że jeszcze tutaj stoi. Wymruczała coś cicho, kiedy prawie straciła równowagę, potykając się o wystający kamień, którego nie zauważyła. Szastnęła niespokojnie ogonem, próbując rozpoznać zapach unoszący się w powietrzu i do kogo konkretnie może on należeć.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:28 pm

Po nieudanej pogoni za tamtą uciekającą klaczą, ponownie wróciłem do swojej jaskini... oczywiście z zapasami sprzętu, który mi tamta furiatka zniszczyła. Zawahałem się przed wejście. Wydawało mi się... że poczułem nowy zapach. Hmm, nie, raczej nie. Nikogo się nie spodziewałem. Zacząłem się domyślać, że musiało mi się pomylić. Może za dużo wrażeń i emocji, stąd jakieś problemy z nierozpoławianiem zapachu czy co? Uznałem więc to za jakieś omany i po chwili wahania wszedłem do własnej jaskini... i aż zamrugałem z wrażenia. Ktoś w środku był. Klacz... ale inna klacz. Nie tamta.
- Emm... kim jesteś? I... i skąd się tu wzięłaś? - spytałem całkowicie zaskoczony pojawieniem jej się tym miejsc. Uważnie się jej przypatrywałem, wciągałem zapach, próbując upewnić się co do jej stada.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:32 pm

Stanęła jak wryta, dostrzegając siwego ogiera, który wkroczył do jaskini. Oczywiście, przecież mogła się tego spodziewać. Jakżeby inaczej. Zmarszczyła chrapy, nie będąc pewna, co ma mu właściwie odpowiedzieć. Weszła tu bez jakiegokolwiek pytania o zgodę. Chociaż miała na swoją obronę nikłe usprawiedliwienie, ponieważ tak naprawdę nie wiedziała, czy ktoś tutaj mieszka. Równie dobrze ta jaskinia mogła być świeżo opustoszała. Oddychała głęboko, nie potrafiąc znaleźć właściwych słów mogących sensownie się wytłumaczyć. Stała jak skamieniała, napinając zdenerwowana swoje mięśnie.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:38 pm

Widziałem, ze klacz stanęła, jakby była sparaliżowana. Żadnych prób uciekania, tłumaczenia się, walki czy zbagatelizowania całego incydentu? Mimo wszystko spodziewałem się, że wykażę jakąś inicjatywę... a tej jakby odebrało mowę. A może nie umiała mówić? Lub była nie całkiem normalna.
- Kim... jesteś... i... czego... tutaj... szukasz? - ponowiłem pytanie, mówiąc powoli, dobitnie i wyraźnie. No teraz to już chyba nie mogła mnie nie zrozumieć. Zaczynałem powoli wyczuwać, że nieznajoma nie jest z mojego stada. Ale z Krwawego również nie. Czyli to trzecie stado? Tak, spotkałem już jedną ich przedstawicielkę. Ale tamta była niższa.
- Wiesz, że to mój teren? I mój dom? - spytałem, po chwili również wyczuwając, że ta jest w rui. O, co za miła niespodzianka. Lekko się do niej uśmiechnąłem.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:44 pm

- Zawędrowałam tu przez przypadek - burknęła nieprzyjemnym dla ucha tonem, przewracając teatralnie oczami. Po prostu była zbyt zaskoczona, żeby cokolwiek mu przed chwilą powiedzieć coś konkretnego. Próbowała uspokoić swoje rozszalałe serce, które biło w piersi klaczy niczym ptak uwięziony w klatce. Z resztą, ona zaczęła czuć się tak samo. Nagle ściany tego lokum zaczęły ją przytłaczać, jakby nagle zabrakło tutaj odpowiedniej ilości powietrza do oddychania. Teraz nawet nie chciała wiedzieć, z jakiego pochodzi stada. Kiedy dostrzegła uśmiech na jego chrapach i ten charakterystyczny błysk w oku, ponownie jeszcze bardziej spięła wszystkie swoje mięśnie.
- Nie wiem - wymamrotała przez zaciśnięte zęby, mrużąc ślepia.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:50 pm

Uśmiechnąłem się słysząc jej słowa.
- Przez przypadek? I jesteś tutaj całkowicie sama? Co za interesujący zbieg okoliczności. - stwierdziłem - To dobrze, że trafiłaś do mojej jaskini... a nie do takiej, w której mógłby być niebezpieczny ogier. - dodałem, ledwo utrzymując poważny ton, musząc mocno walczyć, aby nie wybuchnąć szalonym śmiechem pełnym radości i obłąkania.

Widziałem w jej oczach, mimice pyska, postawie jakąś niepewność. Oczywiście, nie przejmowałem się tym, a wręcz przeciwnie - na swój sposób bawiło mnie to, przypominając mi, że klacz jest taka bezbronna i bezradna.
- Nie wiedziałaś? To już wiesz! - stwierdziłem, po czym płynnym ruchem zarzuciłem linę na jej szyję.
- Mam Cię. Teraz jesteś moja. - oznajmiłem jej, złośliwie przyglądając się jej - Bardzo miło że wpadłaś. - dodałem jeszcze.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 3:56 pm

Próbowała uskoczyć przed liną, ale ta jednak ostatecznie zawisła na jej szyi, którą teraz próbowała jakoś wykręcić. Jęknęła bezsilnie, ostatecznie nie chcąc poddać się całkiem temu uczuciu. Zaczęła wierzgać, chcąc dosięgnąć kopytami pyska siwego.
- Nigdy nie będę twoja - wycharczała przez zaciśnięte zęby, nadal szamocąc się potężnie z liną, próbując znacznie poluzować ścisk. Odruchowo przycisnęła swój ogon do zadu, aczkolwiek nie było możliwie, aby nie poczuł tego charakterystycznego zapachu. Musiała za wszelką cenę nie dopuścić do stanu, którego mogłaby potem żałować.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 4:07 pm

Udało mi się linę narzucić na szyję klaczy. No, zawsze to był jakiś sukces. Miałem ją! Uśmiechnąłem się do niej z wyższością... po czym ta zaczęła dziko wierzgać. Próbowałem odskoczyć, ale mimo tego za którymś razem oberwałem kopytem w pysk, w odpowiedzi na co kwiknąłem z bólu.
- Ej! Uspokój się! Będziesz moja! - warknąłem na nią, zdziwiony jej wybuchem. Klacz tak potężnie się szamotała, że ledwo byłem w stanie ją utrzymać. Chwyciłem jakąś przyniesioną ze sobą obrożę, próbując zapiąć ją na szyi nieznajomej klaczy. Następnie łańcuch od obroży próbowałem dowiązać do metalowego pierścienia wychodzącego że ściany, aby nie musieć ją dłużej trzymać i ryzykować, że mi się wyrwie.
- Przestań! Przestań natychmiast! Walka Ci nic nie da! - krzyknąłem na nią, odskakując poza zasięg jej latających na wszystkie strony kopyt.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 4:11 pm

Kwik bólu jeszcze bardziej podminował gniadą, ale musiała pogodzić się z tym, że na jej szyi zapięta została obroża. Kilkakrotnie wściekle napinała łańcuch, sprawdzając jego wytrzymałość. Stłumiła w sobie odruch zrezygnowania, spoglądając na siwego spod przymrużonych powiek, której oczy wyrażały tylko pogardę. Przycisnęła jeszcze mocniej ogon do swojego zadu, chcąc jednocześnie odwrócić się do niego bardziej bokiem. Oddychała szybko, a kropelki potu spływały po całym ciele klaczy.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 4:22 pm

Ze zdenerwowaniem obserwowałem, jak klacz napina łańcuch... ale z ulgą przyjąłem, że ten wytrzymał jej próby. W końcu pamiętałem co się stało z poprzedni i zdecydowanie wolałbym aby to się nie powtórzyło. Wtedy w końcu mogłem się jej na spokojnie przyglądnąć.
- To co? Skoro się uspokoiłaś, to może w końcu porozmawiamy na spokojnie? - zaproponowałem. Oczywiście mojej uwadze nie uszło, jak klacz przyciska ogon do zadu. Znowu jakaś "cnotka niewydymka" mi się trafiła?
- Jestem Burseg. A ty? Jak masz w zasadzie na imię? - spytałem z ciekawości.
- No i cóż. Mam Cię. Jak myślisz, czego mogę od Ciebie chcieć? - zagadałem, zbliżając się do niej i próbując ją trącić chrapami w łopatkę, aby zerknąć na jej reakcje.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 4:27 pm

- Demeter - warknęła bez większego zastanowienia, biorąc pod uwagę fakt, że nie pomoże sobie ani nikomu innemu, jeśli dalej będzie się opierać. Zadrżała, czując jego obrzydliwy dotyk na swojej skórze. Z trudem zmusiła się do tego, aby nie kłapnąć na niego zębami. Przez cały ten czas miała niewyobrażalnie napięte mięśnie, co pewnie i tak z łatwością zauważył. Schowała uszy w gęstej grzywie, kiedy usłyszała kolejne pytanie. Z głośnym świstem wypuściła z swoich płuc nagromadzone powietrze, zacinając powietrze ogonem, po chwili znów kładąc go po zadzie. Byłaby głupia, nie wiedząc, czego chce. Chciała, aby zaczął to szybko i skończył również tak samo. Być może mniej się nacierpi, chociaż taki obrót spraw nie napawał jej optymizmem.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 4:45 pm

- Demeter. Ładne imię. - odpowiedziałem, starając się być chociaż trochę miły. Ale nie za bardzo. W końcu musiałem ją trzymać krótko, by mi nie zwiała jak tamta furiatka, która mi dzień wcześniej pół jaskini zdemolowała. Trąciłem ją chrapy czując, jak ta się cała spina.
- A co ty jesteś taka nerwowa? Niepotrzebnie. - stwierdziłem, uśmiechając się do niej. Byłem coraz bardziej zadowolony i ucieszony całą sytuacją. Po stracie jednej klaczy wyglądało na to... że inna sama wpadła mi w kopyta. Widziałem po jej nerwowości, że ta się wszystkie domyśla.
- Oj, a czemu nic nie mówisz? - spytałem, przejeżdżając chrapami po jej szyi.
- Nie musimy się spieszyć. Mamy dużo czasy aby porozmawiać i poznać się. Może opowiesz mi coś o sobie. - poprosiłem.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 4:50 pm

Nie była mądra, wchodząc tu bez większego celu, ale niby skąd miała wiedzieć, kogo tutaj spotka? Nadal dość nerwowo reagowała na każdy jego dotyk, szybko oddychając. Z obrzydzeniem spojrzała na uśmiech, który wykwitał na chrapach siwego.
- Szybko zacznij to, na co masz ochotę i po sprawie - warknęła do niego na tyle miło, na ile potrafiła się zdobyć. Przymknęła ślepia, opierając łeb o zimną, kamienną ścianę. Obserwowała go kątem oka, będąc jednocześnie ciekawa, jak długo będzie zwlekał. Każda sekunda trwała dla niej niczym wieczność w jego towarzystwie.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 5:12 pm

Widziałem, że klaczy średnio odpowiada całą sytuacja, ale jest niejako pogodzona z tym, co się ma z nią stać. Czyżby to nie była raz, gdy jej się to zdarza? A może to podstęp? W końcu przed chwilą inna klacz mnie załatwiła w dokładnie ten sam sposób. Wiedziałem, że muszę być ostrożniejszy.
- A czemu myślisz, że chcę szybko to zacząć i szybko skończyć? Może mam ochotę jednak chwilę z Tobą porozmawiać? Czy Twoje podejście nie jest seksistowskie? Że myślisz, że każdemu ogierowi zależy tylko na jednym? - stwierdziłem, uśmiechając się. Mi akurat zależało tylko na jednym... no ale nie musiałem tego przyznawać. Chociaż w zasadzie faktem było, że nie chciałem jej pokryć zbyt szybko. Oczekiwanie na ten moment też miało swój urok. Zaszedłem klacz od tyłu i zacząłem się wycierać pyskiem o jej zad.
- Zwykle klacze unikając takich sytuacji. A Tobie się podoba i jeszcze mnie pospieszać? Jak często Ci się to zdarza? - dopytuję, zastanawiając się, czy to ich stado to nie jest stado jakichś cichodajek. W końcu poprzednia klacz z tamtego stada, którą spotkałem, również miała dość podobne podejście do życia.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 5:20 pm

- Nie wyglądasz na takiego, którego interesuje nic więcej - parsknęła, z trudem maskując swoje rozbawienie stwierdzenia tego faktu, który teraz ją nie dziwił. Jedna z jej tylnych nóg drgnęła w odwecie na dotyk, gdy ten ośmielił się otrzeć swoim pyskiem o zad klaczy. Kolejne pytanie wyraźnie ją zirytowało, więc naprężyła łańcuch do granic możliwości, wyciągając pysk w jego stronę.
- Jak najszybciej chcę mieć cię z głowy, co nie oznacza, że to wszystko sprawa mi przyjemność! - warknęła wściekle, kłapiąc na niego ostrzegawczo zębami. Poruszyła się niespokojnie, odsuwając się bardziej na bok, aby chociaż na chwilę móc uciec przed kontaktem z siwym.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 5:32 pm

Uśmiechnąłem się kolejny raz. Ta rozmowa naprawdę mnie bawiła.
- A jak wygląda taki, którego interesuje coś więcej? - spytałem. Nie przejąłem się drgnięciem jej nogi. Spodziewałem się, że klacz tylko nieudolnie próbuje mnie wystraszyć.
- No a sama? Czego byś chciała od ogiera? Przyjemnych rozmów? Czułości? Pieszczot? To wszystko mogę Ci dać. - proponowałem. Nie zgadzałem się również z jej kolejnymi argumentami.
- Skoro to przyspieszasz to chyba jednak sprawia Ci przyjemność. Bo czemu by Ci tak bardziej na tym zależało? - zauważyłem - Bo chyba nie myślisz, że Cię wypuszczę? Podobasz mi się. Liczę, że spędzimy razem trochę czasu. - odpowiedziałem jej, podążając za nią, gdy ta się zaczęła odsuwać w bok.
- To co? Co powiesz na trochę czułości? - spytałem, kolejny raz ignorując jej kłapanie zębami.
- Jak będziesz tak straszyć, to Ci kaganiec założę, a tego chyba nie chcemy? - ostrzegłem ją, starając się zajść ją znowu od tyłu po to, by zacząć ją czule podgryzać po nasadzie ogona.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   Pią Gru 18, 2015 5:40 pm

Pozostawała głucha na kolejne słowa ogiera, które wzbudzały w niej coraz większą irytację. Drżała coraz bardziej, teraz nie mogąc już tego powstrzymać. Nie zgadzała się z żadnym jego wypowiedzianym zdaniem. Bała się tego, co ma nastąpić, ale co ma zrobić? Szarpać się, narażając na jeszcze większe rany? Obtarcia na szyi spowodowane obrożą zaczynały boleć coraz bardziej, przez co ciągle nią poruszała, próbując znaleźć wygodną pozycją. Parsknęła nerwowo, słysząc, że może zafundować klaczy trochę czułości. Trzasnęła mu po łbie ogonem, ostatecznie zostawiając go jednak trochę z boku. Zacisnęła zęby do granic możliwości, kiedy zaczął podgryzać jego nasadę. Rozszerzyła swoje chrapy, po raz kolejny niespokojnie poruszając się w miejscu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Bursega   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Bursega
Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Podziemia-
Skocz do: