Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Samotnia Azazela

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:24 am

wejście
***

Ogier postanowił w końcu ulokować się gdzieś, gdzie będzie mógł zostawiać wszystkie swoje znaleziska oraz artefakty. Potrzebował czegoś, co będzie nazywać domem. Przechadzając się wiec po terenach halnych znalazł jaskinie. Wejście do niej było zaciągnięte jakimś bluszczem, a w środku zdawało się być ciepło. Przyjemnie ciepło. Środek groty był przejrzysty a u jej wejścia można było znaleźć malutkie źródełko. Gdy samiec się tutaj wprowadził, zaczął dbać o rozwój tego miejsca, przez co przed "domem" rosły różne gatunki kwiatów. Niektóre lecznicze, niektóre dekoracyjne. Schronienie sprawiało wrażenie schludnego i przytulnego projektu bardzo zrównoważonej i systematycznej osobowości.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 9:20 pm

Przyszedłem tutaj z klaczą. Zobowiązałem się zaopiekować nią przez tą noc. Nic nie traciłem a oboje cos zyskiwaliśmy. Ja towarzystwo a ona ochronę.
Kiedy byliśmy dostatecznie blisko, poczuła zapach wody a świetliki latały nad tafla oświetlając jej powierzchnie, przez co wyglądała ona jak mała galaktyka. Wiatr wiał delikatnie a stonowany zapach kwiatów unosił się w powietrzu.
-O, jesteśmy.- Zauważyłem i uśmiechnąłem się do niej.
- Proszę, proszę. Czuj się jak u siebie.- Stwierdziłem ciepło i zaprosiłem ją pyskiem do środka.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 9:28 pm

Weszłam do środka dziękując jeszcze raz za gościnę. Nie chciałam być nieproszonym gościem. Czułam się nieswojo. Ładnie. Całkiem gustownie nie powiedziałam tego na głos. Podobał mi się wystrój. Ładne kwiaty, widać że to lubisz. Powiedziałam bardziej rozluźniona i zaskoczona ilością roślin wokół "mieszkania".
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 9:36 pm

Ja zacząłem brodzić kopytami w płytkiej sadzawce i naprawdę wyglądało to jakbym sie zapadał w niebo, tylko ze takie... na ziemi. Dziwne.
- Nie tylko kwiaty lubię.- Puściłem do niej oczko i uśmiechnąłem sie szeroko.
- Strasznie lubię muzykę.- Dodałem zaraz i spojrzałem w gwiazdy. Nie chcąc jej już dłużej trzymać na dworze, odsłoniłem kopytem wejście do jaskini, gdzie płonęły się 3 stojaki ze świecami. W środku było bardzo świeżo, ale tez ciepło, przyjemnie ciepło.
-A co ty lubisz? Prócz biegania oczywiście?- Zapytałem i czekałem az wejdzie.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 9:48 pm

Weszłam do jaskini i poczułam przyjemne ciepło uderzające w moje ciało. Zastanawiałam się przez moment nad odpowiedzią na pytanie ogiera. Bieganie daje mi wolność. Lubię rywalizacje. O tak! Szczególnie podczas biegu. Lubię naturę. Nie skrzywdziłabym żadnego bezbronnego stworzenia. Tak lubię bieganie, wyścigi i naturę. Starałam się opisać mu moje zainteresowania. Poczułam spokój płynący z jego duszy. Uspokoił mnie on. Uspokoiła mnie atmosfera tego miejsca oraz Jego bliskość.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 9:56 pm

Zauważając ile razy wspomniała o bieganiu, zaśmiałem się cicho. To było urocze, że była tak zapatrzona w tą czynność.
- Oh. To może rankiem wybierzemy się na wspólny trening?- Zaproponowałem radośnie i wszedłem do środka. Bluszcze wróciły na swoje miejsce z cichym szelestem. Na środku jaskini leżało duże okrągłe łózko(?). Podszedłem do barku i zacząłem przeglądać czym mogę ją poczęstować.
- Masz ochotę na jakiś alkohol, czy wodę?- Zapytałem i wyciągnąłem jakieś ciasteczka z otrębami zrobione przeze mnie. Wskazałem na łóżko, żeby spoczęła.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:04 pm

Widząc jego uśmiech również się zaśmiałam. Byłoby miło. Odpowiedziałam radośnie. Widząc, że ten zaczął coś przeglądać zaciekawiłam się. Wody poproszę. Odpowiedziałam na zadane pytanie ogiera przeglądającego asortyment barku.Skorzystałam z propozycji i ułożyłam się na łóżku, ale było na tyle duże, że zmieściłby i się Azazel więc nie musiała martwic się czy się zmieszczą oboje.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:09 pm

Kiwnąłem wodą i zakręciłem się, nalewając klaczy świeżej wody. Podsunąłem jej pod nos bardzo urocze wiaderko i obok niej położyłem stos ciasteczek owsianych. Usiadłem obok niej i zacząłem patrzeć się na świetliki latające przy wejściu.
- Kiedyś nie lubiłem gór...- zacząłem kolejny temat.
- Gdy znalazłem tą jaskinie, zmieniłem zdanie..- Zachichotałem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:18 pm

Dziękuję. Kiwnęłam głową. Lubiłam góry. dawały wolność. Jak bieg.. ee Nie, nie o bieganiu teraz. Czuła się tu bezpiecznie. Azazel był taki opiekuńczy. Lubiłam go mimo krótkiej egzystencji w Halnych i jeszcze krótszej ich znajomości. Bardzo go lubiłam. Miło było z jego strony,że mnie zaprosił.
Poczęstowałam się ciasteczkiem i popiłam wodą. [b]Bardzo dobre.[/b pochwaliłam jego wyrób.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:24 pm

Pokiwałem głowa i i kiedy mnie pochwaliła, spojrzałem w jej stronę.
- A dziękuje, dziękuje.- Wyszeptałem i rozciągnąłem przednie nogi. Zaraz potem położyłem sie na swojej połówce łózka, na plecach i cały się rozluźniłem, obserwując gwiazdy przez wyrwę na suficie gdzie wpadało księżycowe światło.
- Będziesz szukać gdzieś miejsca i dla siebie, czy wolisz paść się po nocach na pastwiskach?- Zapytałem z ciekawości, tym swoim chrypiącym głosem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:31 pm

Raczej, jeśli poznam w przyszłych dniach kilka miejsc, to będę zostawać na noc na łonie natury. Jeśli znajdzie się coś "jedynego" być może tam zostanę. Jakoś specjalnie nie mam zapału do poszukiwań, a na polanie lub w innym miejscu może znajdę kogoś, by w jego towarzystwie spędzić noc i nie czuć się samotnie. Wypowiedziałam się na temat mojego funkcjonowania nocami. Szczerze mówiąc tu było przytulnie. Nie mogli przecież mieszkać razem. Azazel też musi mieć trochę prywatności. Ty zawszę na noc wracasz do domu? Zaciekawiło mnie życie Azazela.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:37 pm

Kiwnąłem głowa natychmiastowo kiedy zapytała mnie o to.
-Tak długo nie miałem domu, że odkąd go znalazłem, zawsze do niego wracam.- Uśmiechnąłem się milo i zamachałem tylnymi nogami. Kopyta oparłem o ścianie i zacząłem coś nucić. Po krótkiej chwili się odezwałem.
- Ah.. Miałem dokładnie jak ty, kiedy byłem młodszy. Cały czas chciałem podróżować i poznawać konie.- Opowiedziałem jej i spojrzałem na nią.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:48 pm

Lubię podróże. Te emocje związane z nowo poznanymi miejscami. zawsze mi towarzyszą. Nie lubię też samotności. Więc zaspokajam swój głód egzystencji kogoś w mojej obecności poznając nowych. Odpowiedziałam mu bacznie obserwując co robi. Byłam spokojna. Nic przecież mi nie groziło. Nikt nie mógł tu wtargnąć. Azazel zaczął nucić. Lubisz muzykę, prawda? Ach tak, mówiłeś to.
Od zawsze cię to pasjonuje?
Miałam niedosyt informacji o towarzyszu. Chciałam wiedzieć coś więcej. Czekając na odpowiedź położyłam głowę na łóżku. Było wygodne, fakt. Jaką drogę wybierzesz? Raczej Medyk czy Wojownik? A może Duchowny? Uśmiechnęłam się do niego.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 10:52 pm

Poruszyłem nosem i przyglądałem się klaczy z ciepłym uśmiechem i lekko przymrużonymi oczami.
-Oh.. jaką drogę wybieram?- Zastanowiłem się na chwile nad odpowiedzią.
-Najbliższe są mi kwiaty, więc myślę że zostanę medykiem.- Stwierdziłem entuzjastycznie i znów odwróciłem wzrok na gwiazdy. Zaśmiałem się cichutko.
- Oj.. Możesz mi wierzyć lub nie, ale na kapłana to ja sie nie nadaje..- Stwierdziłem rozbawiony.
-A ty?- Przechyliłem głowę gdy zadałem pytanie.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:07 pm

Ja... jeszcze się nie zastanawiałam, a Ciebie zapytałam z ciekawości. Myślałam przez chwile nad swoim przyszłym życiem. Kapłanem.. na pewno nie ja.. Uśmiechnęłam się do siebie. Wojownik, nie moja bajka. Nie lubię rozlewu krwi, ni bójek. Na twarzy pojawił mi się grymas gdy wspomniałam o drodze wojownika. Myślę więc, że zostaje mi jedno. Mianowicie medyk. Nie przemawia to do mnie, lecz nic innego mi nie pozostaje. Może kiedyś zmienię znanie. Myślałam o dalekiej przyszłości. Nie widziałam siebie jako medyka. Lubiłam pomagać, ale nie wiedziałam czy spełnię się w tej dziedzinie. Spojrzałam na Azazela i uśmiechnęłam się. Tym razem już do niego.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:14 pm

Kiwałem głowa i uśmiechałem się słuchając jej. Byłem zawsze gotowy być uszami dla tych, którzy potrzebują się wygadać.
- Dlaczego nie kapłan? Grzeszysz?- Zażartowałem i uniosłem jedną brew, śmiejąc sie pod nosem.
Powietrze było coraz przyjemniejsze, a szum wody stawał się coraz głośniejszy. To naprawdę relaksowało. Wstałem po chwili i podszedłem do barku. Sam nalałem sobie whisky i wróciłem, przysiadając się.
-Potrzebujesz czegoś jeszcze? Jeść, pić?- Zapytałem z troską.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:21 pm

Zastanowiłam się co Azazel zrobi podchodząc do barku. Wziął alkohol. Nie, dziękuje. Odpowiedziałam szybko na zapytanie odnośnie tego, czy mam zapotrzebowanie na coś. Przyglądałam się co ogier będzie robił teraz. Wzięłam łyk swojej wody i wróciłam do poprzedniej pozycji. Nie byłam pewna co Azazel zrobi. Czy zamierzał się upić? Nie wyglądał na takiego. porzuciłam tę myśli ze spokojem lustrowałam zachowanie towarzysza.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:25 pm

Nie miałem zamiaru się upijać, tym bardziej nie w towarzystwie klaczy. Wysączyłem śladowe ilości alkoholu dla smaku i machnąłem uchem spokojnie. Uśmiechałem się do niej i odstawiłem pojemnik gdzieś na szafkę ułożoną z jakiś desek. Spojrzałem przed siebie a potem skoncentrowałem wzrok na świeczce.
-Śpiąca?- Zapytałem troskliwie i znów wyszczerzyłem się przymilnie. Sam wróciłem do leżenia na łóżku, ponownie zaczynając nucić.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:33 pm

Sama nie wiem. Nie czułam jeszcze by morzył mnie sen. W razie jednak gdyby Azazel był śpiący zasnęłabym. Widząc, że ogier odstawia alkohol rozchmurzyłam się.
Nie lubiłam jego zapachu. Tego mocnego, drażniącego chrapy.
Spojrzałam na niego. Miałeś 'swoją' klacz? Zapytałam nieświadoma, że mogłam naruszyć jego prywatność.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:39 pm

- Swoją?- Zapytałem unosząc brew a potem się zaśmiałem. Przyglądałem się gwiazdą i delikatnie przesuwałem ogonem po posłaniu.
- Nigdy żadnej nie szukałem, jeśli mam być szczery.- Spojrzałem na ciemną kasztankę i przygryzłem wargę zastanawiając sie dlaczego o to spytała.
- A ty? Jesteś z kimś?- Szepnąłem dla podtrzymania tematu.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:44 pm

Ja? Nie sądziłam, że odwzajemni to pytanie. Ja jeszcze nie. zaśmiałam się cicho i mrugnęłam okiem do ogiera. Podobał mi się. To prawda. Nie dawałam po sobie tego poznać. Bynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Przecież nie wypada tak klaczom. Jesteś pierwszym ogierem, którego poznałam tu.W sumie, to pierwszym koniem. Wypaliłam. Lubię Cię Azazel. Postawiłam uszy w jego kierunku, czekałam na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:51 pm

Uśmiechnąłem się i odrobinę zaczerwieniłem, no, w końcu mi schlebiła, czyż nie?
- Oh.. Naprawdę? To miłe.- Podsumowałem i od razu się szeroko uśmiechnąłem.
- Jesteś bardzo sympatyczna.- Kiwnąłem głową by tez jej prawić komplement, w końcu nie mogłem tak bez niczego jej pozostawić. A naprawdę wydawała mi się miła.
- Mam wrażenie, ze spotkasz tu swojego wymarzonego partnera.- Puściłem jej oczko.
- Ja zawsze mam dobre przeczucia

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Nie Gru 13, 2015 11:58 pm

Dziękuję. Nie była pewna czy ogier mówi prawdę. Och, na prawdę tak sądzisz? To miłe.
Nie chciała być natrętna, bo sama nie znosiła takich osobowości.
Nie odezwała się na razie więcej.
Obserwowała poczynania Azazela.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 12:01 am

Szturchnąłem ją swoim jednym brązowym kopytem w bok.
- No hej, nie bądź taka załamana.. Daje ci gwarancje ze znajdziesz kogoś w mgnieniu oka.- Pokazałem jej język zaczepnie a potem zarzuciłem srebrną grzywą bo spadła mi na oczy.
- Jesteś bardzo otwarta, tacy nie maja problemu z towarzystwem. Widzisz? Od razu mnie przyciągnęłaś.- Zapewniłem ją z uśmiechem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 12:06 am

Zaśmiałam się gdy ogier mnie szturchnął. Był to szczery śmiech.
Nie głośny, nie cichy. To naprawdę miłe. Uśmiechnęła się do towarzysza.
Mówił szczerze, czułam to. Masz jakieś zajęcie? No wiesz.. w Lochach.
Odniosłam się do popołudniowego widoku zmierzającego do Lochów Azazela.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   

Powrót do góry Go down
 
Samotnia Azazela
Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Podziemia-
Skocz do: