Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Samotnia Azazela

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 8:45 pm

Nadal nachylona z położonymi uszami poczułam szturchnięcie, które dodało mi otuchy. Az był tuż obok czekając na odpowiedź. Nie wiedziałam co mam zrobić. Postanowiłam to wypowiedzieć.
Wciąż boję się, aby nie przek­roczyć tej cien­kiej gra­nicy, ja­ka jest po­między zaufa­niem a naiwnością... Powiedziałam cicho. Bałam się. Bałam się to powiedzieć. Nie sztuką jest się zauroczyć, za­kochać... Sztuką jest pokochać. Ja.. Ja.. Nie mogłam te słowa grzęzły mi w gardle i ciążyły tam jak kamień. Nie mów nic. Kocha się za nic. Nie is­tnieje żaden powód do miłości. Powiedziałam licząc, że domyśli co ciąży mi mi na sercu.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 8:53 pm

Wysłuchiwałem jej uważnie, każdego słowa a potem kiwnąłem głową. Moje serce przyśpieszyło. Nie wiedziałem co jej mam powiedzieć. Przecież znałem ją dopiero jeden dzień... Przyglądałem się jej oczom i moje troszeczkę się zaszkliły. Zraniłem kolejną osobę tak? Przecież ja chciałem zawsze być miły i wszystkim pomagać.
- Cali.. Jesteś wspaniałą klaczą.. - Wyszeptałem i uśmiechnąłem się delikatnie.
- Ale nie znasz o mnie całej prawdy. - Podsumowałem i szturchnąłem ja chrapami w szyje. Zaraz potem się odsunąłem do wcześniejszego miejsca.
- Po spotykajmy się, zaprzyjaźnijmy. Ja będę wiedzieć o tobie co nieco, ty o mnie.- Kiwnąłem głowa i mrugnąłem do niej pocieszająco. Nie wiedziałem, czy ją od razu odciąć, żeby nie było nieporozumień.. Ale przecież chciałem jej towarzystwa, czułem się przy niej swobodnie. Jednak nie mogłem być jej partnerem...

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 8:59 pm

To co takiego jest w tobie? Ten cień tajemnicy.. Co ty ukrywasz Azazel? Wyszeptałam oddalając się od niego. Nie chciałam spojrzeć mu w oczy. Podniosłam łeb i powiedziałam: Mówiłam, że to nie ważne i nie musisz zaprzątać sobie czymś takim głowy. Znów spuściłam łeb. Widziałam swoje odbicie w tafli wody. To nie było to odbicie co wczoraj nad brzegiem rzeki.. Nad Księżniczką Jednej Nocy. To było odbicie przeszyte emocjami. Nie mogłam patrzeć na siebie. Co ja robię.. Zamknęłam oczy.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:03 pm

Zawahałem się i cofnąłem się nieco. Było mi jej tak żal... Po tym pytaniu obserwowałem ją uważnie, poruszyłem wargami i spojrzałem na własne kopyta. Nie przyznawałem się jeszcze do tego nikomu, ale ona była taka miła... Może to i było nierozważne, chociaż w sumie.. Co mi szkodziło..
- Jeśli bym Ci zdradził moją tajemnice.. Nie chciałabyś nawet koło mnie stać..- Opuściłem uszy zasmucony.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:09 pm

Chciałabym! wykrzyczałam mu to. Chcę koło ciebie stać mimo wszystko! Przybliżyłam się do niego, lecz nie znacznie. Co takiego mogło trapić ogiera? Przecież nie wydawał się być kimś kto zabija i wyżywa się na innych.Az. Zaufaj mi. powiedziałam nieco spokojniej. Zlustrowałam go lekko. Stał wpatrzony w kopyta. Generalnie wyglądał mizernie. Przecież nie potrafił byś skrzywdzić muchy. Pomyślałam przyglądając mu się.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:16 pm

Obserwowałem ją przez chwile a za każdym jej entuzjastycznym podejściem bolało mnie to jeszcze bardziej. Byłem zmieszany i nie miałem pojęcia czy mogę jej to wyznać.. Wziąłem głębszy wdech i zadrżałem. Ucieszyłem się z jej reakcji, ale była dość pochopna.
- Ja.. Ja.. - Położyłem uszy i opuściłem głowę aż do ziemi.
- Miałem kiedyś.. incydent.. Nie mogę mieć dzieci...- Zadrżałem mówiąc to a potem się uśmiechnąłem lekko. Nie wiedziałem co zrobić.
- Nie czuje pociągu seksualnego.-Podsumowałem na sam koniec i byłem dość onieśmielony. Była pierwszą osoba której to powiedziałem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:28 pm

Stałam obserwując jego zachowanie. W pewnym momencie zamknęłam oczy.. Wsłuchiwałam się w jego drżący głos... Dlaczego miałabym przez to nie chcieć koło ciebie stać? Przeanalizowałam całą sytuacje. Az... zaczęłam miękko. To nic nie zmienia... Podeszłam bliżej. Czy coś się wtedy wydarzyło? po Chwili uświadomiłam sobie, że nie powinnam o to pytać. Nie teraz.. Obdarzył mnie już wyjątkową ilością zaufania. Obserwowałam go. Podeszłam jeszcze bliżej i szturchnęłam go łbem w bark na pocieszenie. Przecież nic nie zmieniło się pomiędzy nami. nadal jesteś tym ogierem... tym którego poznałam opodal rzeki. A ja.. Ja wciąż jestem tą samą klaczą.
Nie wiedziałam, czy zachowuje się stosownie. Chciałam go pocieszyć.. Rozchmurzyć.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:34 pm

Uśmiechnąłem się kiedy tak zareagowała. Pociągnąłem nosem i rozłożyłem uszy a łza zakręciła mi się w oku. Przytuliłem ją po chwili i zamknąłem oczy tkwiąc tak. Nie czułem bliskiego ciepła od tak dawna.
-Dziękuje, Cali..- Wyszeptałem cichutko i pogładziłem ją łbem po kłębie. Byłem jej wdzięczny za to, że mogłem się wygadać.
- Właśnie dlatego nie chce obładowywać takim balastem, młoda, zdrowa klacz. Marzysz o rodzinie, nieprawdaż?- Uśmiechnąłem się lekko, bo się rozchmurzyłem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:42 pm

Takie jest twoje zdanie o mnie? uśmiechnęłam się Nie mówiłam ci, bo nie było okazji. Nie zamierzałam mieć dzieci. Dlaczego tak pomyślał? Rodzine? Oowszem.. Ciebie. Powiedziałam nico ciszej z obawą. Nachyliłam łeb znów do ziemi. Nie byłam pewna czy mnie lubił. Nie byłam ppewna jego uczuć... Nie byłam pewna jego zamiarów.. Niczego nie byłam pewna.. Nie byłam nawet pewna czy postępuje dobrze. Zmartwiła mnie ta moja niepewność. Podniosłam głowę, nastawiłam uszy i obserwowałam Go..
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 9:56 pm

Kiedy to powiedziała poczułem się bardzo dziwnie, byłem zupełnie zmieszany i nie wiedziałem go mam ze sobą zrobić.
- Cali.. Możesz tu wpadać kiedy tylko chcesz.. Moje drzwi zawsze są dla ciebie otwarte.- Szepnąłem i przytuliłem ją jeszcze raz krótko.
- Jesteś najwspanialszą osobą która spotkałem w swoim życiu i mam nadzieje, że zostaniesz ze mną. Może nie jako partnerzy, ale na razie przyjaciele. A potem pomyślimy, hm? Co ty na to? Nie podejmujmy pochopnych decyzji.- Wyszeptałem i smyrnąłem ją chrapami w czoło bo byłem dużo od niej wyższy. Spojrzałem na nią porozumiewawczo.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Pon Gru 14, 2015 10:06 pm

Dziękuję. Powiedziałam radośnie. Byłam nastawiona na jego miłą odpowiedź. Naprawdę.. to rozsądne wyjście. byłam mu wdzięczna za wszystko i uśmiechnęłam się radośnie do ogiera. Poczułam dotyk jego miękkich chrap na czole. Zrobiło mi się miło. Rozluźniłam się. Przymknęłam oczy.W odwzajemnieniu pogładziłam go chrapami po ganaszach.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 8:38 pm

Wstąpiłam na tereny przyjaciela z entuzjazmem i radością. Chciałam mu opowiedzieć co robiłam, gdzie mnie zagnało. Cześć! Przywitałam się poszukując go wzrokiem. Nie byłam przekonana czy tu jest więc zapytałam: Azazel? Jesteś tu? Zatrzymałam się i napiłam wody powracając do szukania ogiera. Czułam jego zapach. Wiedziałam, że kręci się w pobliżu. Moje ciało przesiąknęło zapachem morskiej bryzy. Sama czułam ten jakże przyjemny zapach.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:20 pm

Kiedy usłyszałem że ktoś sie zbliża, zacząłem kierować się do wyjścia. Cali!
Ucieszyłem się niezmiernie i uśmiechnąłem szeroko.
- Oh! To ty! Witaj, dawno cię nie widziałem! - Stwierdziłem zadowolony i przytuliłem ją na powitanie. Byłem cały w ranach, trochę już zabliźnionych a na głowie miałem okropna bliznę po tym co działo się w lochach. Mimo tego wszystkiego, wciąż byłem niewyobrażalnym optymistą.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:28 pm

Też ciebie dawno nie widziałam. odwzajemniłam przyjacielskiego przytulasa i obserwowałam go. Przyglądałam mu się uważnie z niesmakiem i widziałam rany. Dużo ran. Och, znów tam byłeś? powiedziałam zatroskana. Początkowo przeraziłam się jego ranami. Choć opatrzę cie, o ile masz w domu osprzęt medyczny. Zaproponowałam mu pomoc. Chciałam spędzić z nim trochę czasu. Potrzebowałam tego.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:33 pm

- Po prostu nie umiem zaakceptować tego okrucieństwa, wiesz?- Wyszeptałem i uśmiechnąłem się do niej ciepło, unosząc lekko brwi.
- Mam kilka maści, ale w sumie.. gdybyś mogła zmienić mi opatrunek na głowie byłbym bardzo wdzięczny.- Mrugnąłem do niej i zaprosiłem ją gestem do domu.
- Opowiadaj, co tam u Ciebie.- Zapytałem ciekawy.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:42 pm

Poszliśmy do środka. Usiądź sobie. Podeszłam do szufladki i wyciągnęłam z niej kilka preparatów leczniczych i nowe bandaże. Zmieniałam mu opatrunek spokojnie opowiadając na zadane pytanie. No wiesz. Byłam u Nimf. Całkiem sympatyczne konie. Mają piękne terytorium. No cóż nasze też jest całkiem, całkiem. Uśmiechnęłam się. Poznałam Astrę. To znaczy.. Ich władczynię. Niedawno się oźreb.. Tu przerwałam. Kombinowałam coś szybko zmieniając temat. Ich stado składa się głównie z koni arabskich. Dodałam szybko. Spojrzałam się na ogiera opiekuńczo kończąc zabieg. Nadal czuć było ode mnie morską bryzę i miałam piasek w grzywie porywany, przez wiatr i unoszący się po plażach i wydmach.


Ostatnio zmieniony przez California Blue dnia Sro Gru 16, 2015 11:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:44 pm

Obserwowałem ją cały czas, kiedy się przede mną naciągała by zmienić mi opatrunek. Siedziałem spokojnie na łóżku, ułatwiając jej opatrywanie jak tylko mogłem.
- Coś nie tak, że się oźrebiła?- Zapytałem z dziwnym przeczuciem, że coś zamierza ukryć.
- Służy Ci ta bryza, wyglądasz przeuroczo.- Stwierdziłem szczerze, bo naprawdę było widać ze tam cieszyła się życiem. Uśmiechnąłem się do niej szeroko.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:51 pm

Nie nic przecież.. Tylko tak sobie palnęłam. Urodziła piękną i zdrową arabkę Rose. Wytłumaczyłam mu wszystko.  Och, dziękuję ci bardzo. Za to tobie lochy nie służą. Wywarłam nacisk na ostatnie zdanie. Nie chciałam, aby zadawał się z tym gburem Bursegiem. Zero szacunku do klaczy.No ale jeśli już musisz.. Westchnęłam. Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się. Zrobić coś jeszcze dla ciebie? Zapytałam uprzejmie. Co do Nadmorskich terenów. Tak, sprawiło mi radość obcowanie z tamtejszą przyrodą. Dziki cwał po plaży..
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Sro Gru 16, 2015 11:56 pm

- Mamy pewnego fanatyka w stadzie, który chyba jest nie spełnionym czarno krwistym i chce zranić wszystkie klacze. Jest niewyżyty i nieprzyjemny. Uratuje z jego kopyt każdego kogo będę w stanie.. Gdybym tylko był kimś ważniejszym w stadzie..- Wyszeptałem z nadzieją.
- Tyle niepotrzebnego wylewu krwi bym zaprzestał... Zastanawiam się gruntownie, czy tu pasuje.. Nie jestem taki, nie potrafię nikogo torturować i kryć jak dziki osioł.- Podsumowałem obserwując jej oczy.
- Wyobrażam sobie ciebie na takiej dzikiej plaży, pasujesz tam.- Szturchnąłem ją chrapami.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Czw Gru 17, 2015 12:16 am

Słuchałam, chciałam żeby mógł się wyżalić.. Opowiedzieć o tym co zobaczył, a nie miał komu powiedzieć.  Na pewno kiedyś będziesz zajmował wyższy szczebel w drabinie stada i się z nim policzysz. Skwitowałam krótko jego wypowiedź i słuchałam dalej. Wiem.. Nie mógłbyś zrobić czegoś takiego. Kolejną jego wypowiedź krótko potwierdziłam kiwając stanowczo łbem. Widziałam przejęcie w jego oczach i odrazę. Pasowałbyś do Nimf. Oni mają więcej serca i rozumu. Słysząc jego następne słowa powiedziałam: No to oboje byśmy pasowali. Uśmiechnęłam się i popatrzyłam troskliwie na niego. Jak w ogóle można bezkarnie robić takie rzeczy.. Czułam obrzydzenie do celnika. Nie chciałam nigdy stanąć mu na drodze.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Czw Gru 17, 2015 12:20 am

- Zawsze wolałem morze.- Zaśmiałem się słysząc jej stwierdzenie.
- Ale łatwo jest działać tam, gdzie zło się nie istnieje, prawda?- Wyszeptałem z delikatnym uśmiechem.
- Najwidoczniej mi dane było przynieść pokój lub zginąć właśnie tutaj.- Podsumowałem.
- Muszę się dowiedzieć, czy wszyscy halni tak torturują swoje ofiary, czy tylko Burserg to taki fenomen. Jeśli problem leży tylko w nim, będę musiał to załatwić, choćbym miał się wysadzić gdzieś razem z nim.- Szepnąłem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Czw Gru 17, 2015 12:28 am

Spojrzałam na ogiera i widziałam prawdziwe przejęcie całą tą sytuacją z agresywnym celnikiem.Meh, zmieńmy temat.. Zło szerzy się wszędzie. Powiedziałam cicho. Podeszłam do stolika, na którym leżały jeszcze ciasteczka. Wzięłam jedno i zaczęłam się nim delektować. Wyszłam na zewnątrz i zobaczyłam prawdopodobnie nowy kwiat w kolekcji Aza. Azazel? Zawołałam go. Co to za roślinka? Tu wskazałam miejsce na ziemi gdzie rósł okaz.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Czw Gru 17, 2015 12:34 am

Kiwnąłem głową na jej odpowiedz o moich problemach i poczłapałem za nią, kiedy mnie zawołała. Machnąłem ogonem spokojnie i cały czas uśmiechałem się pod nosem. Lubiłem spędzać z nią czas, relaksowało mnie to. Była jak prawdziwa przyjaciółka. Idąc do niej, nuciłem sobie coś cichutko a kiedy spytała się mnie o kwiatek, uśmiechnąłem się.
- Nie mam pojęcia co to za okaz. Ale jest piękny, prawda?- Uniosłem brwi i machnąłem uchem.
- Zabrzmi to dość magicznie, ale urósł tej samej nocy kiedy tu spałaś. No, właściwie to puścił w tedy łodygę. Wczoraj zakwitł.- Podsumowałem z szerokim uśmiechem.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Czw Gru 17, 2015 12:39 am

Owszem piękny. Uśmiechnęłam się i czekałam na dalsze wyjaśnienia odnośnie rośliny okazu nieznanego. Machnęłam ogonem i rozłożyłam uszy. Przysłuchiwałam się odpowiedzi ogiera. Stałam jak wryta słysząc, że wyrósł w noc mojego pobytu u Azazela. Być może to California? Zażartowałam i znów obejrzałam dokładnie kwiat. Pochyliłam się nad nim i wciągnęłam w chrapy jego zapach. Mmmm, pachnie morzem. Pomyślałam. Az, on pachnie niczym morska fala. Powąchaj. Zachęciłam ogiera do powtórzenia mojej czynności. Obserwowałam jego zachowanie stojąc spokojnie.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   Czw Gru 17, 2015 12:42 am

Zaśmiałem się wesoło kiedy wypowiedziała swoje imię. Ochoczo powąchałem kwiatka, nie musiała mnie nawet do tego namawiać.
- Oh, faktycznie. Jakiś magiczny..- Uniosłem brew zadziwiony.
- Może powinienem był się zgłosić do jakiegoś szamana przez niego... Jeszcze zacznie ze mną rozmawiać...- Zachichotałem i usiadłem obserwując roślinkę.

____________________________________________
Famous last words.


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samotnia Azazela   

Powrót do góry Go down
 
Samotnia Azazela
Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Podziemia-
Skocz do: