Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska kotlina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Guest
Gość



PisanieTemat: Górska kotlina   Czw Paź 15, 2015 10:28 pm

Między wysokimi szczotami, widnieje mała kotlina. Płynie tu niewielki strumyk, a skały porośnięte są mchem. To dość bezpieczne miejsce, idealne do spędzania miło czasu, gdyż ze względu na otoczenie górami, nie da się nie zauważyć drapieżnika, który by tu przybył. Rośnie tu kilka krzaków niebieskich górskich owoców, które konie uwielbiają.
Powrót do góry Go down
Arcana



Posts : 555

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Paź 16, 2015 6:01 pm

Przybiegłam wyciągniętym galopem do kotliny, puszczając parę z nozdrzy, chwilę zakłusowałam i zatrzymałam się.
Stanęłam na jednej z większych skał do połowy obrośniętej mchem i pachnącej jak mokry pies. Ba, wyglądała nawet podobnie.
Powąchałam powietrze jeszcze raz, bo coś mi nie pasowało... I nagle oślepiły mnie jakieś pióra uderzające o moją twarz. Zeskoczyłam ze skały i panicznie przeturlałam się dalej, wpadając niemal do strumienia, gorączkowo rozglądając się za drapieżnikiem, który tak niespodziewanie mnie... Aaa!
Ciosy szponów boleśnie otarły się o mój grzbiet, ale chyba nie zostawiły śladów. Za to ja z wrażenia wpadłam w końcu do tego strumyka, rozchlapując zimną wodę nogami i usiłując panicznie trafić napastnika.
Grube, zwilgotniałe pasma mojej grzywy opadły mi na oczy - i dobrze, bo uratowały mnie przed wydziobaniem oczu. Ptak szarpał włosie pazurami, ale po chwili chyba pojął, że to bezcelowe i zaczął atakować grzbiet.
Wreszcie pozbierałam się z ziemi, wody i błota i stanęłam na nogach. Gdy orzeł zaatakował kolejny raz - nie dałam się zwieść. Podskoczyłam i opadłam na przednie nogi, a tylnymi zakręciłam młynka i uderzyłam z rozmachem w ptaszysko, które wrzasnęło i poderwało się w górę.
Już z zadowoleniem szykowałam się na obserwowanie jego odlotu, kiedy... orzeł wykonał gwałtowny obrót i zaczął pikować prosto na mnie.
Czekałam chwilę, a potem panicznie uskoczyłam, aby pierzasta wredota nie mogła mnie drasnąć. Ptak wylądował na ziemi a potem skoczył na mnie, oślepiając mnie skrzydłami i przeraźliwie skrzecząc.
- Zostaw mnie! - zawołałam, cofając się i próbując zdzielić go przednimi kopytami w łepek. Jednak jemu udało się zbliżyć na tyle, że wyraźnie widziałam jego haczykowaty dziób i rozjarzone oczy.
Na chwilę zamarłam...
A potem błyskawicznie zrobiłam wymach przednim prawym kopytem i zdzieliłam go przez łeb, tnąc powietrze jak kromkę chleba, a sekundę później robiąc obrót i uderzając orła grubym ogonem.
Zręcznie przyskoczyłam do niego i z furią kopnęłam przednią nogą nim zdążył się pozbierać, aż poderwało go do góry.
Zanim jednak znów do niego dobiegłam, ten wzbił się w powietrze i, przeraźliwie wrzeszcząc, zaczął uciekać.
No nie.
Ja tu się tyle męczę, próbując przeżyć, a on tak sobie ucieka mnie ignorując?
- Niedoczekanie! - wrzasnęłam, chwyciłam pierwszy lepszy skalny okruch i rzuciłam prosto w jego czaszkę. Nie trafiłam do końca tam, gdzie chciałam, ale kamień uderzył w skrzydło, co zatrzymało orła na tyle, że schwyciłam większy odłamek i cisnęłam silnie. Niestety bez skutku. Ostatnią nadzieją była gałąź. Ptak był coraz wyżej i wyżej... A potem poszybował twardy kij. Rozległ się głuchy stuk, wrzask i łopot skrzydeł, gdy orzeł w chmurze piór spadł na ziemię.
Przyskoczyłam do niego i natychmiast zręcznym ruchem ukręciłam łepek.

- No śliczniutki, teraz to już nie polatasz - mruknęłam bez satysfakcji, a potem wyrwałam dwa najdłuższe pióra z jego skrzydeł i wpięłam w grzywę.
Potem poszłam sobie, nie oglądając się.


[z/t]
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Paź 18, 2015 9:28 am

Klacz szła  stepem,kierując się ku kotlinie.  Jej krok był bardzo paradny, a głowę miała wysoko poniesioną.  Klacz  nastawiła swoje uszy, i  wsłuchwiała się pięknym, melodią ptaków.
Lubiała poznawać nowe tereny, dlatego bardzo uważnie przyglądała się temu miejscu.
Było to bardzo przyjazne miejsce, więc Ingrid z miła chęcią szła dalej, jednak jej krok nie był już tak parady, klacz szła w pełni rozluźniona, a pysk kierował się ku ziemi .
Podeszła do małego strumyka, zamaczając w nim swoje czarne jak smoła kopyta.
Po czym schyliła głowę, i napiła się odrobiny wody.
Szkoda tylko ze nikogi tu nie ma-westchnęła cicho, i wyszła powoli z wody
Przez jej długie wędrówki, klacz zglodniała, podeszła do jednego z krzaków , i z chęcią sprobowala owoca
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Paź 18, 2015 6:22 pm

Co go tu przyciągnęło ? Sam nie wiedział, może chciał powspominać stare czasy, a może poznać wyspę na której przyszło mu wieść kolejny rozdział swojego żywota ? Tak czy siak wędrował pośród gór, wypatrując jakiegoś uroczego miejsca które mógłby zwiedzić. I tak oto dostał się do prześlicznej górskiej kotliny której nigdy w życiu nie widział. Jak to dziwnie znowu być nowym i poznawać wszystko od początku. Spragniony, zanurzył chrapy w orzeźwiającej wodzie. Wziął kilka ogromnych łyków, wypełniając się szczelnie po brzegi swojego brzucha. Nie był jak na razie głodny, ale wiedział, że przy najbliższej okazji wybierze się tu na posiłek. Krzaki górskich owoców wyglądały smakowicie. Rozejrzał się wokół wyczuwając wyraźnie czyjąś obecność. Ujrzał przed sobą widok osoby której najmniej się tu spodziewał. Ingrid tutaj ? Poznali się podczas rzezi niewiniątek na sorisso, kiedy ona wykupiła go jako niewolnika i dała wolność. Wiodła się z szlachty, a jednak pomogła mu i wspierała kiedy tego potrzebował. Razem z nią brał udział w spisku po stronie koni z Risum i zaprawiał się w nieludzkich bojach jakie zesłał na nich los. Zaprzyjaźnili się i zżyli się ze sobą jak flip i flap. Tęsknił za nią, była najlepszą przyjaciółką jaką kiedykolwiek miał poza Lilią która zdołała mu się zatrzeć w pamięci. Nie tylko ją lubił, ale czuł doń coś więcej, o wiele więcej. Nie hamując emocji, podbiegł do niej i wziął w ramiona. Wytulił ją tak jak najmocniej potrafił, a potem pocałował namiętnie. - Ingrid, ślicznotko - wyszeptał do ucha.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Paź 18, 2015 6:47 pm

Ingrid zajadała ze smakiem pyszne maliny. Nage podniosła pysk i poczuła bardzo znajomy dla niej zapach.
Odwróciła się, a jej oczom ukazał się czarny ogier. Klacz z zaciekawieniem przyjrzała mu się bliżej.
Książe??-pomyślała i zrobiła zdziwioną minę. Tak! To był on! Jej ukochany książe!
Była tak zdziwiona, że stała w miejscu i nie mogła zrobić kroku, a jej język jakby się całkiem się  poplątał.
Kiedy ogier przytulił się, a później ją pocałował, klacz także to odwzajemniła.
Oh.. Książe tak bardzo mi cię brakowało-westchnęła, a po jej ganaszach spłynęła pojedyncza łza.
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pon Paź 19, 2015 7:11 pm

/ sorry, że krócej ale wena mi siada ostatnio
Karus zawiesił swoje chrapy na szyi anglo-arabki i wciągnął przyjemny zapach jej grzywy. Tak miło mu się kojarzył ten zapach, kogoś bliskiego mu przypominał. Kogoś kto przez ostatnie miesiące był całym światem i słońcem młodego ogiera. Tak zdawało mu się, że Aqua jest z nim znowu i żyje ! Wydawało mu się, że to właśnie jej słyszy oddech. Wypuścił z płuc głośno powietrze i otworzył oczy, zdumiony przyglądając się gniadoszce. To Ingrid, nie Aqua ! Przez moment wydawało mi się... Odrzucił od siebie to wspomnienie jak po ich długiej kłótni tulili się do siebie romantycznie tak jak teraz on z Ingrid. Gniadoszka w momentach mocno przypominała mu Aquę tak mocno jakby nadal tu była z nim. Bogowie dzięki wam za Ingrid. Wtulił się w nią jeszcze mocniej, a z jego oka popłynęła łza ze wzruszenia. - Ingrid kochanie czy coś się u ciebie zmieniło ? - zapytał ze wzruszeniem.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pon Paź 19, 2015 7:35 pm

Ingrid wtulała się namiętnie w ogiera, powstrzymując łzy. Czuła się przy nim tak bezpiecznie..
Ah.. mogę wtulać się w niego wiecznie..-pomyślała, i uśmiechnęła się sama do siebie.
Przypomniała sobie Mariusha, z nim też się tak przytulała.. Ciekawe jak przeżył nasze rozstaniu?-westchnęła. Sama nie wiedziała dlaczego o nim myśli, możne.. może w jakiś sposób był jeszcze dla niej ważny?
Nie! Przecież miała u swojego boku mężczyznę(konia), którego kochała najbardziej na świecie!
Słysząc słowa ogiera, klacz bez zastanowienia odpowiedziała mu..
U mnie, mało co się zmieniło, było parę przyczyn do smutku, ale znalazło się także szczęście..-spojrzała mu prosto w oczy, i delikatnie go pocałowała..
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Paź 22, 2015 7:31 pm

Oderwał się od niej na moment chcąc zwyczajnie popatrzeć w jej oczy. Wiedział o jej byłym Mariushu i w gruncie rzeczy współczuł mu. Nie ma zbyt łatwo skoro się rozstali, a on ją nadal kocha i jest gotów do niej wrócić. Sam za pewne załamałby się, gdyby Ingrid zechciałaby go porzucić. Wczuwał się w jego sytuację i zdawał sobie sprawę, że ma prawo być rozgoryczony i rozpijać się po królewskich komnatach Arcany, ale postanowił tego nie mówić gniadoszce. Po co zwracać jej głowę głupotami ? Z resztą nie chciał psuć teraz nastroju tej romantycznej chwili. Wszystko było zbyt piękne i wspaniałe, żeby miał to zepsuć opowieściami o szafranie-pijaku i zimnokrwistym eks anglo-arabki który zabawiał się na terenie Halnych. Sam miał przez to wyrzuty sumienia, że ktoś cierpi z powodu jego uczucia jakie żywi do tej pięknej klaczy. Nie widział więc sensu poruszania tego drażliwego tematu. Chciał się po prostu rozkoszować tą niebiańską chwilą ze swoją ukochaną których ostatnio był tak niewiele w jego życiu. Usiadł na trawie i rozejrzał się wokół. Przepełniało go szczęście. Tak właśnie, takie zwykłe szczęście i motyle w brzuchu które dawały mu pozytywną energię. Nie liczyło się to, że było tak szaro i smutno z powodu jesieni, że wszystkie liście wokół opadły. On był radosny jak nigdy indziej, patrzył ze wzruszeniem na zachód słońca. Objął ją swoim ramieniem i położył swój łeb na jej szyi. - Zobacz jaki piękni zachód słońca. Czyż życie nie jest cudowne ? - rzekł rozmarzonym głosem.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Paź 23, 2015 3:28 pm

Klacz obserwowała swojego ukochanego. W jej oczach można było zauważyć światło, dwie małe iskierki. Ingrid czuła że szczęście, którego ostatnio jej brakowało, powróciło.
Skierowała wzrok ku Księciu, jej serce biło jak oszalałe, a z twarzy (pyska) nie znikał jej szczery uśmiech. Patrząc na niego, czuła motyli w brzuchu, a grunt pod jej nogami jakby drżał.
Kiedy pojawił się on, poczuła że nie jest już sama, że ma u swojego boku osobę (konia), z którym może spędzić resztę swojego życia.
Kiedy Książe, ją objął klacz wtuliła się w niego.Tak, rzeczywiście.-odpowiedziała.
Może to tylko sen? A ona zaraz się obudzi? Ale kiedy czuła jego dotyk, dreszcz przechodził jej ciało, i od razu wiedziała że to nie jest sen.
Powrót do góry Go down
Czarny Książę

avatar

Posts : 77

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Paź 25, 2015 6:33 pm

Książę czuł się w jej objęciach cudownie ale zdawał sobie sprawę, że ona tak naprawdę nigdy go nie pokocha. Nadal ma w głowie Mariusha... To on jest dla niej najważniejszy, ja byłem przecież tylko przygodą. Niczym więcej. Przerzucił grzywę za szyję i zastanawiał się czy kiedykolwiek pozna jeszcze klacz tak podobną charakterem do Aquy. Chyba związał się z nią tylko dlatego, że przypominała mu tak mocno dawną ukochaną. Tak zdecydowanie, sentyment pomylił z uczuciem. Nie potrafił teraz tego głośno powiedzieć, ale czuł, że to wszystko poza przyjaźnią nie miało od początku sensu. Ona należy do Mariusha, ja do Mianki.. Przełknął ślinę i zanucił coś pod nosem. Ostatnio wzięło go coś na śpiewanie jakoś tak bez powodu. Nie czuł się zdradzony, może tylko trochę rozżalony ? Nie potrafił powiedzieć na tą chwilę czy czuje coś do niej jako do Ingrid czy widzi w niej zmarłą Aquę. Nawet ciężko mu było powiedzieć czy będzie za nią tęsknił i tymi zdradzieckimi chwilami. Chciał zapomnieć o tym co się tu wydarzyło, po prostu zamknąć ten rozdział. - Żegnaj Ingrid, mam nadzieję, że tobie i Mariushowi się ułoży. Życzę wam szczęścia i licznych źrebiąt... - rzucił beznamiętnie. Ruszył przed siebie i spojrzał jeszcze raz ukradkowo. Aqua, moja Aqua Wybiegł.
z/t
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Paź 25, 2015 6:43 pm

Kiedy klacz przytulała się do Księcia, nagle w jej sercu coś pękło. Poczuła jednak że, nic innego niż przyjaźń nie wyjdzie między nimi. Było to tylko durne zauroczenie, które mijało powoli. Była rozdarta, kochała Księcia, ale tylko jako najbliższego przyjaciela, a Mariush, ah.. sama nie wiedziała.
Pewnie będzie szczęśliwy z Mianką, to ją kocha..-westchnęła. Trudno..-pomyślała, i spojrzała na ogiera. Kiedy jednak ten się pożegnał, jego słowa trochę ją zdziwiły. Jednak uznała, że na ten temat dyskutować nie będzie..
Żegnaj i do zobaczenia..-spojrzała miło na ogiera. Przez chwilę stała, jakby wryta w ziemię, i patrzała tylko w jeden punkt. Po chwili ogarnęła się, rozglądnęła i wygalopowała z tego miejsca, które zostanie jej na zawsze w sercu i w pamięci.

z/t
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:18 pm

Zwiedzałem spokojnie tereny stada, powoli się z nimi zapoznając. Po dłuższym czasie dotarłem do jakiejś kotliny. Uważnie się rozglądnąłem na boki, upewniając się, że jestem sam, po czym schyliłem się i zacząłem jeść trawę.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:22 pm

Dalla szła sobie elegancko, przechadzając się po terenach. Nawet nie zauważyła że jest w terenach SHW. Zresztą nawet nie miała złych zamiarów. Ciekawe co robi Hera.. Mam nadzieję że to ja pierwsza będę mieć chłopaka. Heh..- pomyślała bo zawsze chciała być najlepsza.
Nagle zauważyła konia siwego araba. - Hej jestem Dalla a ty?- krzyknęła do niego i ucieszyła się że to ogier w końcu jakiegoś spotkała.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:27 pm

Spokojnie sobie jadłem smaczną trawkę gdy nagle usłyszałem kroki. Podniosłem zdziwiony głowę i dostrzegłem... fiorda? Skrzywiłem się niezauważalnie. Cóż, nie była to klacz mojej rasy... była niemalże przeciwieństwem tego, co się ceni u arabów.
- A ja Burseg. - odpowiedziałem - Nie jesteś z mojego stada? Czego więc tutaj szukasz? Problemów? - spytałem twardym głosem, przypatrując się jej surowo.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:29 pm

Klacz się do niego chamsko uśmiechnęła. - To co? Po co mamy się kłócić nie ma wojny.- stwierdziła i się przybliżyła. - Hmm może i szukam takiego jak ty ale milszego, ogarnij się bo się we mnie zaczynasz. A trzeba być miły,=m.- skarciła go bo nie chciała żeby był do niej niemiły i zresztą bardzo jej się podobał.. Jak by go tu rozkochać w sobie. Na pewno mu się bardzo podobam bo jestem Piękna.. tylko to ukrywa bo mu wstyd.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:36 pm

Przekręciłem oczami słysząc jej słowa.
- Co z tego, że nie ma wojny? Jesteś na moim terenie, nikt Cię tutaj nie prosił. - zauważyłem twardo nie mając zamiaru być miłym dla... dla czegoś takiego niearabskiego.
- Gówno mnie obchodzi kogo szukasz. - westchnąłem. Już miałem jej powiedzieć, by spie**ałała... ale nagle wyczułem zapach rui. Hmm, to mocno zmieniło moje nastawienie do niej. Może jakąś arabską pięknością nie była, ale do najbrzydszych klaczy również nie należała.
- Albo wiesz co? Skoro sugerujesz że szukasz ogiera... to może mogę Ci pomóc. - nagle stwierdziłem, podchodząc do niej i trącając ją chrapami w łopatkę.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:44 pm

- Ty chamie!- wrzasnęła. Nie podobało jej się to jak się do niej zwraca, za kogo się on uważał? Powinien się cieszyć że rozmawia z nią, Dallą, fiordzką pięknością. Po za tym mógł by być milszy, bo ona zaczęła spokojnie. głupek.
Ale nagle zmienił zdanie.. Drugiej okazji może nie być. - A ja.. mogę skorzystać z twojej pomocy.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:50 pm

Nazwaniem przez nią chamem się nie przejmowałem. Nie widziałem nic złego w sposobie, jaki ją traktowałem. Cóż, była tylko kucykiem z innego stada i aż prosiła się, abym ją wykorzystał. Jej zgoda na to wcale mnie nie zaskoczyła.
- No, skoro sama chcesz... - stwierdziłem - Aż taka puszczalska jesteś? Każdemu ogierowi dajesz? - dopytywałem zaintrygowany - Czyli nie muszę zaciągać Cię do lochu, wiązać Ci nóg? - upewniłem się, zerkając na nią z pogardą. Nie wiem czy bym jednak nie wolał, gdyby udawała chociaż trochę niedostępną... ale skoro mi się trafiła taka, to chyba musiałem z tego skorzystać.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:53 pm

Burseg wkurzał już Dallę, bo sie uważał za nie wiadomo kogo. ja se nie pozwole na akie traktowanie, powinien mnie błagać.. jeszcze bardziej sie wkurzyla gdy ją tak nazwał.
- Hahahha! Puknij się w swój śledziowy łepek, arabku!- krzyknęła i go kopnęła w brzuch. Stanęła na tylkich nogach dęba. - Skończyło się po dobroci, rezygnuję a teraz mnie przeproś kretynie!!!!!!!
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 3:58 pm

Popatrzyłem się na nią przymrożonymi oczami.
- Ej, ostrzegam się, lepiej się uspokój i zachowuj grzecznie! Nie jesteś u siebie! - warknąłem na nią, po czym kwiknąłem, gdy oberwałem od niej kopytem w brzuch. Cofnąłem się dwa kroki, gdy ta stanęła dęba, po czym nagle wyjąłem linę i zarzuciłem ją jej na szyję.
- Ale ja nie rezygnuje. Chciałaś to to dostaniesz, czy Ci się to teraz podoba czy nie. - warknąłem na nią, po czym szarpnąłem ją za sznur, próbując przyciągnąć do siebie.
- Pójdziesz teraz za mną! - warknąłem na nią.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 5:40 pm

Klacz sie zbulwersowała i kopnęła w ziemie nogą. - Co ty sobie wyobrażasz! Ja sobie nie pozwolę i weź się ogarnij, przeproś mnie za takie gadanie! Na pewno nie będę z tobą rozmawiać jak będziesz taki chamski!- kryknęła bardzo zła na niego. Myślała że spotka przystojniaka, dżentelmena, a on był jakiś tragiczny.
Burseg chyba nie mógł zarzucić jej liny na szyję, bo nawet nie ma żadnych punktów a ja czytałam regulamin i teraz nie wiemy jak sie potoczy walka...
- Ale ja już nie chce ty gówniaku! Nigdzie nie idę choćby nie wiem co!- nakrzyczała i go kopnęła.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 8:04 pm

Uśmiechnąłem się tylko widząc jej irytację.
- Oj, jacy my jesteśmy źli... tak bardzo źli. - stwierdziłem ironicznym tonem.
- A może ja wcale nie chcę z Tobą rozmawiać? A może ja chcę od Ciebie tylko jednego. - powiedziałem, uśmiechając się do niej złośliwie.
(A tak, punktów nie dodałem - kopiuję je więc od Espilca. A regulamin chyba mówi, że na terenie stada nie można uniknąć porwania, ale oczywiście można walczyć i bronić się)
- Gówniaku? Powiedziała pyskata małolata! - odpowiedziałem i ponownie kwiknąłem z bólu w odpowiedzi na kopnięcie. Szarpnąłem za sznur, próbując ją pociągnąć.
- No, rusz Swój tłusty zad! Idziemy! - warknąłem na nią próbując ją siłą wywlec.
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 8:12 pm

Dalla była zła i zaczęła się szarpać, ten arab był bardzo niemiły i głupi. - Nie nie nie! Możesz sobie tylko pomarzyć ty bydlaku!- zaczęła na niego wrzeszczeć i usiłowała go znowu kopnać.
- Ty łotrze! Jak śmiesz obrażać damę!- syknęła na niego i stanęła dęba. Ależ się narobiło! - Ja małolata?! To ty chyba start dziad! - zaczęła się z nim znowu kłócić. miała już dość i chciała już wracać do przyjaciółek, wpadła jak śliwka w kąpot przez swoją głupotę!! ale ja jestem głupia!! muszę go pokonać!
- Puszczaj! Puszczaj!- wrzeszczała. - Nigdzie nie idę!- krzyczała ale niestety była słabsza od Bursega i powoli ją przeciągał.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 8:20 pm

Spodziewałem się, że nie będę miał żadnych problemów z klaczą - była niska więc wyglądała niepozornie, ale jednak była dość masywna i jak zaczęła się szarpać, to ledwo sobie radziłem z utrzymaniem.
- Przestań! - rozkazałem jej. Kwiknąłem z bólu przy kolejnym kopniaku.
- Dama? Co to za dama, która się sama naprasza, bym się nią zajął. Chyba dama lekkich obyczajów! - warknąłem. Nie skomentowałem różnicy wieku - tutaj akurat klacz miała rację. Byłem od niej... no z dwa razy starszy, tak na oko.
- Idziesz! - dodałem i zacząłem ją ciągnąć mocniej, powoli wlekąc ją do lochu.

z/t
Powrót do góry Go down
Dalla

avatar

Posts : 176

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Paź 27, 2015 8:27 pm

- Ty przestań! Głupek!- krzyczała na Bursega. Nieźle się narobiło.. Znowu spróbowała kopnąć drania, chciała się uwolnić wreszcie od niego.. Ale jej się nie udawało. - Aha, skoro tak, to ty też jesteś lekkich obyczajów! Bo przecież sam sie chcesz zająć prawda? Puszczalski ogier hahah!- rpbówała go wyśmiać.. - Nie nigdzie nie ide!- krzyczała, ale było już za późno, paskudny Burseg(z charakteru) zaciągnął ją do lochów..

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska kotlina   

Powrót do góry Go down
 
Górska kotlina
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: