Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska kotlina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Arcana



Posts : 555

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Lis 01, 2015 12:39 pm

Przykłusowałam tu spokojnie, przebierając długimi nogami w trawie. Błękitne niebo mieniło się kolorowym światłem tęczy. Napawałam się przyjemną wonią deszczu, który niedawno spadł. Rosa nadal perliła się pomiędzy źdźbłami traw.
Podeszłam do niewielkiego krzewu niebieskich owoców, które wyglądały trochę jak dzikie śliwki. Szczerze mówiąc, nie jadłam od dawien dawna i musiałam nareszcie zaspokoić głód. Zdjęłam z krzaka jeden owoc, a potem rozgryzłam słodko-kwaśny miąższ i wyplułam pestkę. Chwilę stałam i medytowałam przy krzewie, a potem wydawało mi się, że zarejestrowałam jakieś kroki. Odwróciłam głowę z zainteresowaniem.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Lis 01, 2015 12:50 pm

Szafran szedł rozluźnionym i energicznym stępem, głucho stukając o ziemię kopytami. Powietrze było rześkie i przyjemne, wsłuchiwał się w dźwięki przyrody, a jego oczy rejestrowały okolicę. Zaraza ponoć ustała, więc nie było czego się bać, całe szczęście. Słoneczko ogrzewało jego złotawą sierść, a on uwielbiał takie spacery. Zaraza.. ale jaka jest pewność, że ona nie wróci? Zresztą.. To nie ja miałem zaszczyt porozmawiać z Pustelnikiem, więc co ja mogę o tym wiedzieć.. Biały Wilk była szczęściarą.- pomyślał Szafran. Ciekawiła go ta postać.
Zauważył ciemną kasztankę, a rozpoznał w niej władczynię Arcanę. Spuścił lekko głowę, wiedział o tym, że Arcana nie ma o nim dobrego zdania. Ale jak to naprawić? Lepiej przecież nie zadzierać z władczynią, a Szafran nawet nie próbował. zaraza..- pomyślał. Jak już ją widział, to musiał się przywitać i porozmawiać, chociaż nie chciał widzieć jak patrzy na niego z pogardą. Było to przykre ale widocznie zasłużył. Może to się da naprawić. - Witaj Arcano.- przywitał ją. - Co Cię tu sprowadza?- zapytał z lekkim uśmiechem.

: edit z/t nie mogę się doczekać odpowiedzi
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Sty 13, 2016 8:59 pm

Przykłusowała tu.. co było wyjątkowo dziwne jak na nią. Zwykle poruszała się szybkim cwałem. Rozglądała się dookoła widząc tereny Stada pokryte białym puchem. Mroźne powietrze szczypało w chrapy. Blue stąpała delikatnie po podłożu uważając na to co znajduje się pod kołderką. Podeszła bliżej strumienia wody i zobaczyła, że jest.. lodem. Stuknęła kilka razy w pokrywę lodową kopytem, aż do momentu kiedy się przełamała. Zrobiła to szybko, ponieważ była podkuta. Wzięła kilka chłodnych łyków i rozluźniła się. Czuła mroźną ciecz.. Jak płynie przez jej przełyk....
Powrót do góry Go down
Polemos



Posts : 324

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Sty 14, 2016 5:03 pm

Szła spokojnym krokiem, ustawiając kopyta w taki sposób, aby tylne nogi trafiały w ślady pozostawione przez te przednie. Kłęby pary wydobywały się z jej ciepłych chrap, które wiły się w powietrzu niczym węże. Na srokatej sierści widniały igiełki mrozu, lśniące w nikłych promieniach słońca, które co jakiś czas przedzierały się przez warstwę gęstych, ciemnych chmur. W grzywę i ogon wplątały się małe bryłki lodu. Ciemne oczy klaczy przesuwały się po okolicy.
Dotarła wreszcie do kotliny, gdzie na skałach w cieplejszym okresie pewnie rósł mech, a strumień pędził żywo przed siebie, tam gdzie wpadał do większego zbiornika. Teraz jednak mech pokryła warstewka śniegu, a strumień skuł lód.
Już z daleka dostrzegła odcinającą się od ośnieżonej kotliny karą klacz, dużo wyższą od niej i długonogą. Skierowała swe kroki ku nieznajomej, która właśnie ugaszała swe pragnienie. Zerknęła na wyrwę w lodzie, którą obca musiała wykonać kopytem. Jedno silne uderzenie rozbiło lód.
- Witaj - rzekła swym niskim, głębokim jak na klacz głosem.
Ciemne oczy wbiła w karą.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Sty 22, 2016 9:41 am

/przepraszam, nie zauważyłam :/

Stanęłam spokojnie i przyglądałam się nadchodzącej klaczy. Witaj. Spojrzałam na srokatą z przyjaznym wyrazem pyska. Podeszłam bliżej i lekko lustrowałam ją wzrokiem. Uszami strzygłam i wyczekiwałam od niej zaczęcia ewentualnej rozmowy, bo chyba nie będziemy tak tu stały milcząc.

Zwiesiłam łeb i przejechałam chrapami po śnieżnej pokrywie. Wzdrygnęłam się, ale było to przyjemne uczucie. Spojrzałam znów na towarzyszącą mi klacz i otrzepałam swój pysk. Zachowywałam się jak źrebak, ale widziałam że tamta jest ode mnie starsza o co najmniej kilka lat.

Kraina była przykryta białym puchem, oświetlały ją teraz promienie zimowego słońca. W żadnym wypadku nie ciepłem. Były słabe i niewyraźne. Na drzewach z łatwością można było dostrzec wiszące sople i brak liści. Saffrin otulone zimowym snem. Zwierzęta śpiące w przytulnych norkach, wyczekujące pierwszych wiosennych roztopów. Rośliny skryte pod śnieżną pokrywą...
Powrót do góry Go down
Polemos



Posts : 324

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Sty 22, 2016 8:06 pm

/Nie szkodzi. ;)/

Ona z kolei przyglądała się karej całkiem otwarcie, aż nazbyt wnikliwie. Ciemne, głębokie oczy lustrowały folblutkę poczynając od suchej głowy o prostym profilu, ciemnoczekoladowych oczu, krótkiej, delikatnej, czarnej sierści, skośnej łopatce, lekkiej budowie ciała, na długich i suchych pęcinach kończąc. Słowem, były to bardzo dokładne oględziny. Patrzyła jak tamta strzyże uszami, dotyka pyskiem śniegu i zabawnie się otrząsa, niczym źrebię. Z pewnością Polemos była od niej starsza.
- Jestem Polemos - przedstawiła się. Ton jej głosu był dosyć chłodny, zdystansowany. Mimo, iż kara z pewnością należała do Halnych - ten zapach i miejsce w którym się zetknęły nie mógł kłamać - srokata zachowywała dystans. - A jak brzmi twoje miano?
Standardowy początek rozmowy.

EDIT
Nie doczekawszy się odpowiedzi, srokata rzuciła ostatnie spojrzenie nieznajomej, po czym oddaliła się.

z.t.

/Przepraszam, że Cię opuszczam, ale stoję tu zbyt długo. Może kiedyś spróbujemy znowu?/
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Lut 28, 2016 7:19 pm

Przybiegłam tu galopem rozglądając się po nieznanym mi miejscu. Chyba jesteśmy sami. Powoli przeszłam do kłusa a następnie do stój. Poczekałam aż mój towarzysz zrobi to samo. Spojrzałam na niego cała w skowronkach.
-Jesteśmy.-oznajmiłam z dumą.- I co myślisz?-zapytałam z lekko opuszczoną głową.
Myślałam, że się zgubimy. Powoli ruszyłam w stronę strumyka by się napić po bieganiu. Dostrzegłam jakieś niebieskie owoce. Ciekawe jak smakują.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Lut 28, 2016 8:49 pm

Galopując u jej boku poczuł się dumnym koniem. Gdy ta z galopu przeszła do kłusa, a potem ustała zrobił to samo. Zarżał z radości i uniesienia - był podekscytowany. Woaaah..... Zbadał wzrokiem teren i spojrzał na Skruszy. - Tak. Udało się. Na jego pysku ukazał się uśmieszek. - Doskonale miejsce, bardzo mi się podoba. A tobie jak? Przypadło do gustu? Świsnął swym ogonem po boku ciała. Widząc, że wybierała się do strumyka poszedł za nią. Jeny jak ona się porusza. Podbiegł by był obok. - Teraz to chyba wypije cały strumyk. Zaczął się cicho śmiać. Podszedł tak więc do strumyka, schylił wolno głowę i zaczął się poić. Odbicie.... Przyglądał się dnie wody - była czysta, i pełna małych kamyczków.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Lut 28, 2016 11:39 pm

-Cóż jest tu całkiem ładnie.-odpowiedziałam patrząc na niego.
Również się zaśmiałam. Po wzięciu kilku łyków wody uznałam, że jest bardzo smaczna. Gdy spojrzałam na Gaucha ten przyglądał się wodzie, zrobiłam to samo. Dostrzegłam kilka kolorowych kamyczków, które swą gładką powierzchnią odbijały promienie słońca.
-Wiesz...-zaczęłam lecz po chwili zamilkłam.
Stojąc lekko skrępowana całą tą sytuacją opuściłam głowę ale dalej starałam się patrzeć w miejsce gdzie były jego oczy. Od bardzo dawna nie nawiązałam takich relacji z innym koniem. Czułam się przy nim bezpiecznie i miałam nadzieję, że robię dobrze ufając mu. Pewnie i tak za krótko się znamy bym mogła go oceniać.
-Bardzo się cieszę, że cię spotkałam. Traktujesz mnie zupełnie inaczej niż inni.- powiedziałam wahając się i posłałam mu szczery, pełen radości uśmiech.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pon Lut 29, 2016 9:42 pm

Dostrzegł, że towarzyszka zrobiła to samo - a mianowanie przyglądała się wodzie. Uniósł głowę, gdy wystarczająco się napił. Na jego chrapach zostały małe, drobne kropelki wody. - Dobrze się złożyło. Mnie i Tobie się tutaj podoba. Machnął szybko głową by grzywa odsłoniła oczy. Usłyszawszy kolejny początek jej zdania, był ciekaw co chciała powiedzieć. - Skruszy? Coś się stało. Rany, a jeśli to coś złego. Świsnął ogonem jak to było jego zwyczajem. Chyba jest trochę zawstydzona. Starał się domyślać o co mogło chodzić. Słuchał jej dalej. - Nawet nie wiesz jak i ja się cieszę. Dawno nie poczułem się jak w domu - przypominasz mi go. Ja powinienem dziękować bogom. Zaśmiał się głośno - towarzyszył temu uśmiech. - A.... inni źle cię traktują?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pon Lut 29, 2016 10:23 pm

Zastanowiłam się chwilę.
-Świadomość tego, że ktoś patrzy na ciebie z góry lub ignoruje nigdy nie jest miła.-spojrzałam mu w oczy.
-Spotkałam tu kilka ogierów, którzy ze względu na mój wiek czy wygląd podchodzili do mnie z niechęcią i sztucznym uśmiechem. W moim dawnym stadzie również często się to zdarzało.- wyznałam stopniowo się rozluźniając.
Podniosłam głowę patrząc na niego, czasami tylko odrywając wzrok.
-Ty podszedłeś i normalnie ze mną rozmawiasz.-uśmiechnęłam się by upewnić go, iż wszystko jest w porządku.
-A z tobą? Jak to było? -ciemne oczy.-Nie chcesz nie mów.-dodałam szybko.
Może w jego życiu zdarzyło się coś o czym wolał nie pamiętać.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Mar 01, 2016 12:26 pm

Słuchając jej opowieści o tym jak była traktowana - zasmucil się. Jakim prawem. Poczuł się, że chyba naprawdę mu zaufała. Mimo tego, że większość patrzyła na nią tylko w kategorii; wiek, wygląd - on widział w niej przyjaciela. Nie oceniał po wyglądzie. - Strasznie mi przykro, że musiałaś znosić takie zachowania. Patrzył jej prosto w oczy wzrokiem pełnym współczucia. Gdy ta się uśmiechła zrobił to samo. - Uwielbiam z Tobą rozmawiać. Zaraz potem padło pytanie o jego przeszłość. - Nie będę ukrywał. Mój ojciec mnie wygnał. Byłem potem gotów mu przebaczyć, jednak stada już nie było. Westchnął cicho. - Skoro rozmawiamy o naszym życiu... to czy masz jakąś rodzinę?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Mar 01, 2016 4:35 pm

Patrzyłam na niego z powagą i smutkiem. Nie miał łatwo. Wie wiedziałam co powiedzieć. Jak można tak zrobić? Zrobiłam mały krok w jego stronę.
-Współczuję ci.-Na szczęście dał sobie radę.
Zastanowiłam się nad pytaniem, spojrzałam w dół, na wodę. Słońce odbijało się od niej jak gdyby nigdy nic.
-Kiedyś miałam.-dawno o nich nie myślałam-Rodziców i dwóch braci. Bardzo różnili się ode mnie wyglądem ale wszyscy mieliśmy ciemne oczy.- delikatnie się zaśmiałam na wspomnienie o nich. -A ty znalazłeś później swoje stado?-odbijamy piłeczkę. Chciałam wiedzieć o nim jak najwięcej dobrych rzeczy ale i tych złych.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Mar 02, 2016 4:16 pm

- Dziękuję za współczucie. Jednak mnie to już nie smuci. Cicho zarżał machając przy tym ogonem. Uśmiechnął się łagodnie. Rozmawiali więc dalej. - Na rodzinę więc nie ma rady. Trzeba jakoś żyć. ... Cóż nie będę filozofował... Pochylił się nad strumykiem. - Ja również mam ciemne oczy. Zaśmiał się cicho. Podniósł głowę w stronę nieba. Przymrużył oczy i wziął, świeży głęboki oddech. Wypuścił powietrze. - Stado? Eh... niestety już ich nie było. Odszedł kawałek od strumyka i położył się na trawie. - Aczkolwiek na swojej drodze spotkalem tyle miłych osób, że tak naprawdę zastapili mi i rodzinę i stado. Skubnał dźbła trawy. - Zapraszam teraz na odpoczynek. Parsknął zadowolony i czekał, aż towarzyszka dołączy.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Mar 03, 2016 12:11 am

Patrzyłam na niego mimowolnie naśladując jego mimikę. Wsłuchiwałam się w każde jego słowo. Gdy odszedł od strumyka śledziłam go wzrokiem.
-To dobrze, że nie byłeś sam.-uśmiechnęłam się.
Obserwowałam jak się kładzie kawałek.
-Skoro tak nalegasz.-zaśmiałam się lekko.
Po chwili stanęłam przy nim i dołączyłam się do odpoczywania. Leżałam nie za blisko ale i nie za daleko, może z jakiś metr. Również zaczęłam jeść pyszną, młodą trawę obserwując strumyk i ciesząc się miłym towarzystwem. Uszy lekko odchyliły mi się na boki i leżałam całkiem spokojna.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Mar 03, 2016 9:15 pm

Kątem oka cały czas na nią zerkał. Starał się robić to bardzo dyskretnie. Przestał muskać trawę i spojrzał na nią. - Skruszy, a co powiesz na.... Uśmiechnął się zadziorczo. Sprawnie i szybko wstał. - Na mały wyścig! Będąc obok niej lekko szturchnął ją głową zachęcając do powstania. Odsunął się od niej i stanął dęba rżąc dosyć głośno. - Kto pierwszy do tego o tam kamienia. Był radosny i zadowolony. Co ja robię. Czy to nie głupie? E tam! Swym potężnym kopytem kopał już w ziemi i czekał aż powstanie. - Skruszy! Śmiało! Pokiwał głową. Cały czas był uśmiechnięty.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Mar 03, 2016 11:28 pm

Na jego propozycję odpowiedziałam szeroko otwartymi ze zdziwienia oczami. Przed chwilą był taki spokojny a teraz. Wstał szybciej niż się spodziewałam. Kiedy mnie tyknął i staną dęba patrzyłam na niego zmęczonym wzrokiem.
-Ojejku dopiero co się położyłam.-powiedziałam prostując przednie nogi.
Powoli podniosłam się do siadu i spojrzałam na niego. Teraz różnica wzrostu była ogromna. Kiedy mnie zachęcił szybko wybiłam się tylnymi nogami i ruszyłam cwałem w stronę kamienia. Zaśmiałam się. Lekko zwalniając zawołałam.
-Szybko bo wygram!!!-obejrzałam się sprawdzić czy już zaczął mnie gonić.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 06, 2016 12:46 pm

Spostrzegł jej zmęczenie, już miał mówić żeby jednak tak nie szaleli... jednak ona wstała. Ucieszył się jeszcze bardziej. Wybiegła jak strzała. Wielkie nieba! Pomyślał i ruszył za nią. Tupot ich kopyt zapewne obudził zwierzątka żyjące pod ziemią. Przyspieszył i był już obok niej. - O.. tego nie byłbym pewien! Zaśmiał się i nagle wyrwał jak oszalały. - Skruszy, co jest?! Czekam! Obrócił głowę by się do niej uśmiechnąć jednak.... Obracając głowę jego grzywa jeszcze bardziej zasłoniła mu oczy i jednym kopytem wpadł w dziurę. Wszystko działo się bardzo szybko. Gaucho runął na ziemię mocno ją ryjąc. Leżał teraz na boku. Pierwsze co zrobił to poruszał kopytami - dzięki bogu nic się nie stało. - O oo o.. Wybełkotał. Zaraz potem szukał wzrokiem Skruszy. - Spokojnie! Nic mi się nie stało! Poniósł się wolno i starał się otrzepać z resztek piachu, trawy. - Co ja narobiłem.. Uniósł wyżej głowę i zaczął się śmiać.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 06, 2016 5:35 pm

Biegłam ile sił w nogach ale Gaucho i tak mnie dogonił.
-Czekasz? Chciałbyś!-zaśmiałam się
Nim dodałam coś jeszcze, zobaczyłam jak mój przyjaciel w niezwykle spektakularny sposób upada na ziemię. Zahamowałam zatrzymując się kilka metrów za nim, szybko zrobiłam nawrót i kłusem podbiegłam do ogiera. Z wystraszoną miną patrzyłam na niego mając na dzieję, że nie zrobił sobie krzywdy. Jego słowa rozwiały moje obawy. Uśmiechnęłam się więc widząc go niepołamanego. Pewnie będą siniaki. Po przejechaniu sobą po ziemi zostały na nim resztki ziemi, z których próbował się otrzepać.
-Też się zastanawiam.-zaczęłam się śmiać z nim mając w głowie piękna wywrotę.-Jak ty...haha... Jak ty to zrobiłeś?-zapytałam się przez śmiech.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 06, 2016 6:30 pm

Udało mu się otrzepać z wszystkiego, co się na nim znajdowało. Popatrzył na rozbawioną Skruszy, która śmiała się razem z nim. - A żebym ja tylko wiedział. Zniżył głowę do prawego kopyta i ściągnął z owłosionej części jeszcze mały kawałek krzaczka. Podniósł szyję. - Nigdy nie czułem się taki oblepiony. Oczywiście dawno też się tak nie uśmiałem. Widząc, że klaczka jest wesoła jemu również dopisywał dobry nastrój. - Uf... Dobrze, że nic mi się nie stało. Bo chory koń - to stękający koń. Zażartował krótko. Coraz bardziej podobała mu się obecność Skruszy. Poczuł, że się z nią zaprzyjaźnił. - Obyśmy nie zapomnieli o nadchodzącym zmierzchu. Kolejny raz uśmiechnął się szczerze do niej. Rozejrzał się po okolicy. - To co? Skruszy chyba pora na porządny odpoczynek. Wracając do wyścigu... to wygrałaś. Świstnął ogonem po brzuchu. AUAAAAAAA. Jednak szybko przestał. - Powiem Ci, że teraz jestem naprawdę zmęczony, a z Tobą jak?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 06, 2016 8:35 pm

Żartował, a to dobry znak. Czyli z głową ma w porządku. Podeszłam do niego kilka kroków. Zmierzch. Kompletnie straciłam poczucie czasu. Spojrzałam w stronę pomarańczowego słońca, które faktycznie niedługo miało zniknąć.
-Nie chcę tak wygrywać.-powiedziałam udając oburzenie jednak po sekundzie uśmiech znów zagościł na moim pyszczku. -Kiedyś pościgamy się jeszcze i zobaczymy kto tak naprawdę wygra.
Uspokoiłam się i zastanowiłam chwilę nad tym czego mi trzeba. Gau miał rację musimy odpocząć.
-Drzemka lub zwykłe wylegiwanie się w słońcu jeszcze nikomu nie zaszkodziły.-przyjrzałam mu się, po upadku na pewno go coś bolało.-Ty wybierz miejsce.-uśmiechnęłam się.
Rzadko kiedy sypiałam w innym miejscu niż pod drzewem ale teraz miałam jeszcze nie spać sama. Tyle zmian.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pon Mar 07, 2016 6:59 pm

Prychnął wesoło, a potem patrzył na Skruszy. - Wygrałaś, wygrałaś. Zbliżył się nieco do niej i bardzo delikatnie skubnął ją w grzywę. - Zdążymy jeszcze obejrzeć zachód słońca. Wziął głęboki oddech, przymykając oczy. Zaraz potem znów je otworzył. - Myślę, że stąd będzie świetny widok  na zachód. Zrobił kilka kroków do przodu, machając przy tym ogonem. Strzygnął uchem i sprawdził czy, aby nic się nie czai - wszystko pod kontrolą. Kawałek od miejsca upadku położył się na miękkiej trawie. Leżał na boku, tym razem bez pomysłu na wyścigi. Oddychał wolno i spokojnie - wypoczywał. Słońce rzucało na nich pomarańczowo - czerwone cienie. Bardzo klimatycznie. - Tego było trzeba... Uśmiechnięty relaksował się z Skruszy.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pon Mar 07, 2016 8:57 pm

Na skubnięcie w grzywę odpowiedziałam lekkim trąceniem pyszczkiem w jego szyję i kolejnym uśmiechem. Posłusznie podążyłam za nim. Położył się pierwszy popatrzyłam na niego przez chwilkę i dołączyłam. Powoli zgięłam przednie nogi a następnie delikatnie ułożyłam resztę ciała. Leżałam bliżej niego niż poprzednio. Wyciągnęłam szyję i swobodnie ułożyłam głowę na ziemi. Uszy powoli zaczęły rozjeżdżać mi się na boki a w oczach błyszczały promienie słońca. Zerknęłam na Gaucha, wydawał się być zadowolony. Miło.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Mar 08, 2016 4:28 pm

Słońce zatracało się na horyzoncie, gdy oboje wypoczywali na świeżej trawie. Głucho gapił się na zachód, a potem na Skruszy. Obserwował ją z ukrycia, jej oczy mieniły się w blasku. Chyba zaraz uśnie. Pokiwał głową, by pozbyć się natrętnego komara. - Skruszy czyż nie jest pięknie? Faktycznie leżeli bliżej niż poprzednio. Ogier uśmiechnął się do siebie. Naśladując klacz, położył się w takiej samej pozycji jak ona. Zapach świeżej trawy obijał się o jego nozdrza - jednak nie był głodny. - Czeka nas pewnie jeszcze dużo zwiedzania. Kichnął cicho, gdy jakiś owad niemalże wleciał do jego nosa.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Mar 09, 2016 7:07 pm

Leżałam zamyślona i delektowałam się chwilą. Jego pytanie zostało lekko zignorowane przez mój umysł. Dopiero po kilku sekundach zdałam sobie sprawę, że muszę odpowiedzieć.
-Tak...Bardzo tu ładnie-powiedziałam powili, sennym szeptem.
Chciałam się obrócić i na niego spojrzeć ale już nie miałam siły wzięłam tylko głęboki wdech i powoli wypuściłam powietrze. Oczy same mi się zamknęły.Więcej niż myślisz. Ostatnim dźwiękiem jaki wyłapałam było ciche kichnięcie. Zasnęłam powoli przechylając się na bok i lekko opierając o Gaucha.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska kotlina   

Powrót do góry Go down
 
Górska kotlina
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: