Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 korytarz z celami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 6:03 pm

Patrzyłem, jak klacz rusza stępem w stronę wyjścia, tylko czekając na odpowiedni moment, i od razu ją atakując, gdy taki nadszedł. Walnąłem ją centralnie w łeb, od czego co prawa nie straciła przytomności, ale chyba została trochę oszołomiona. Czyli była moja?! Jeśli jeszcze nie upadła, to naparłem na nią, powalając ją na ziemię. Natychmiast chwyciłem kaganiec (ten sam lub dowolny inny) i wcisnąłem jej na pysk, ciasno zapinając paski. Następnie jedną liną ciasno związałem jej przednie nogi, drugim sznurem tylne. Na koniec przycisnąłem ją własnym ciałem do ziemi aby mieć pewność, że nawet nie będzie próbowała wstawać, po czym czekałem aż ta zrozumie, co się stało.
- I co kucynko? Role się odwróciły? - spytałem, zerkając na nią pogardliwie.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 6:10 pm

Byłam tak oszołomiona, że nie potrafiłam wykonać, żadnego ruchu, który pomógłby mi się uwolnić. Zaczęło kręcić mi się w głowie, przed oczami pojawiła mi się wielka czarna plama. Po chwili upadłam na ziemię, tracąc przytomność.Po dłuższym czasie, powoli otwarłam oczy i ujrzałam na sobie tego śmierdziela. Zauważyłam, że mam związane nogi i kaganiec na pysku, a ten zasraniec, coś do mnie gada. Spojrzałam na niego ze złością jaką nigdy w sobie nie miałam. Uznałam, że zignoruję jego pytanie.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 6:18 pm

Uśmiechnąłem się szeroko widząc, że klacz już chyba całkowicie się poddała, skoro nawet nie próuje się szarpać. Wstałem z niej, skoro ta i tak nie zamierzała próbować się uwolnić, po czym jakoś wciągnąłem ją z powrotem do klatki, zamykając drzwi na klucz.
- Ojej, cośmy się tak małomówni zrobili? - spytałem ironicznym tonem - A poprzednio tak się denerwowaliśmy, groziliśmy mi śmiercią... i co teraz? Może jakieś przeprosiny? - spytałem wodząc jej chrapami po szyi.
- I co mam z Tobą zrobić? Mógłbym Cię pokryć... ale chyba wolę Cię pomęczyć. Za to wszystko, co mi zrobiłaś! - warknąłem na nią, gryząc ją lekko w łopatkę.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 6:25 pm

Odzyskałam przytomność, chwilę poleżałam, czekając, aż odzyskam większość sił. Szybko wstałam, i zaczęłam się szarpać, tak aby uwolnić się z lin. Weź spieprzaj! Akurat nic Ci nie zrobiłam, ale gdy tylko się uwolnię, zetnę ci ten krzywy pysk! -krzyknęłam na niego. W sumie to nie byłam tak strasznie zdenerwowana, wiedziałam, że prędzej czy później się uwolnię i będę mogła go zabić. A to chyba nastanie prędzej niż się spodziewał. Jeszcze będzie prosił bym go oszczędziła, ale nie popełnię kolejnego błędu, tym razem nie będę taka naiwna.. Zobaczymy, czy będziesz taki mądry jak się uwolnię, a dobrze wiesz, że może to się stać bardzo prędko.-powiedziałam śmiejąc się.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 6:44 pm

Ciężko westchnąłem gdy spętanej klaczy, mimo lin którym miała związane nogi, jakoś udało się wstać. Było to niemalże niemożliwe - zwinna sztuka mi się trafiła.
- Oj, ale ty jesteś wulgarna. - skomentowałem użycie przez nią słowa "spieprzaj" - Coś mi się wydaję, że się tak szybko nie uwolnisz. - zapewniłem ją, uśmiechając się do niej szeroko. Rzuciłem się ponownie na nią, wpadając w nią. Skoro miała związane nogi to raczej nie byłaby w stanie przede mną szybko uskoczyć ani zachować równowagę, gdy się z nią zderzyłem, więc liczyłem, że ta ponownie się przewróci, a jak się to stało, to natychmiast ją przygniotłem własnym ciałem.
- Leżeć! - rozkazałem jej - Gówno, a nie uwolnisz się! - warknąłem na nią, po czym ugryzłem ją w szyję - tym razem mocniej aby poczuła i zrozumiała, że próby buntu nie mają sensu.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 7:30 pm

Jedyne co mogłam zrobić w tej sytuacji to albo się nie odzywać albo zjechać go tak, żeby nie wiedział co odpowiedzieć. Oh..nie bądź tego taki pewny.-odparłam zażenowana. Widząc, że biegnie w moja stronę, udałam powagę. I kiedy chciał mnie wywalić, ja z powodu, że nie mogłam ani uciec, ani go ugryźć, to walnęłam go z mojej głowy w jego głowę. Użyłam więcej siły, niż się spodziewałam, lecz zależało mi tylko na tym żeby jego zabolało. Moja mimika twarzy była obojętna, tak jak bym nic nie czuła. Jednak wywaliłam się. Słysząc jego słowa prychnęłam. Zamknij psyk!-krzyknęłam.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 7:54 pm

Skrzywiłem się, gdy klacz w dalszym ciągu mnie irytowała. Jak śmiała.
- Nie pyskuj! - warknąłem na nią - Jestem tego pewien. A ty jesteś pewna, że jeszcze kiedyś zobaczysz światło? - spytałem, próbując ją przestraszyć. Rzuciłem się na nią, próbując ją wywalić. Co prawda oberwałem od niej, gdy mnie trafiła głową, ale w końcu wywaliłem ją, przygniatając do ziemi.
- Mówiłem, nie pyskuj! - krzyknąłem, po czym chwyciłem zębami jej szyję, szarpiąc na boki, próbując pogłębić ranę.
- Uspokój się i przeproś za wszystko! - rozkazałem jej.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 8:06 pm

Zaśmiałam się. Widziałam jaki jest bez radny i nie może sobie poradzić. Jednak za, żadne skarby nie przeproszę go, nie poniżę się tak jak on. Nawet jeśli, to pewnego dnia się uwolnię, a wtedy, znajdę jakiś łuk i będę szczelać do ciebie jak do tarczy.-powiedziałam z nienawiścią, a jednocześnie z obojętnością w głosie. Co za.. palant! Leży sobie w najlepsze, a ja kurde muszę znosić ten jego tłusty zad..Zaśmiałam się, co ten idiota może mi rozkazywać, nie ma prawa.. Ból był okropny gdy zaczął szarpać moją szyję. Jednak do czegoś ten zakichany kaganiec się przydał. Przywaliłam mu metalową częścią prosto w pysk. Niezły żart.-kpiłam z niego.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 16, 2015 8:14 pm

Tylko się uśmiechnąłem, zerkając na klacz z pogardą.
- Serio? Uwolnisz się? Chyba w swoich marzeniach! - warknąłem na nią, po czym kwiknąłem z bólu, gdy oberwałem kagańcem. No, teraz klacz przesadziła! Sama szukała sobie problemów! Czemu nie może się uspokoić, poddać? Tylko utrudnia, sama pogarszając własny stan. Przygniotłem kopytem jej szyję, by mnie kolejny raz nie walnęła kagańcem ani by nie była w stanie powstać. Ponownie ją użarłem w łopatkę.
- Spokój! Mówię spokój! Przeproś! Albo będę Cię torturował! I Cię pokryję! - zagroziłem jej, mając dość jej ciągłego sprzeciwiania mi się.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 7:23 am

Widziałam jego zachwyt..ah.. nie się tak długo nie cieszy bo nie długo jego piękna szyja, będzie wisieć na jednej z ścian. Byłam kompletnie bez rada. Nie przeroszę Cię, dotrze to w końcu do twojego pustego łba?-wydarłam się z oburzeniem i złością w oczach. Nawet jeśli mnie pokryje, będzie torturować, lub zabije, zachowam resztki dumy i nie przeproszę tego idioty. Jedyne co rozrobiłam to zaczęłam kręcić się pod nim, jak jakiś wąż.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 9:25 am

Klacz dalej się mi sprzeciwiała i to mimo beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalazła.
- Że co? Nie? Zobaczymy! - krzyczałem na nią, zupełnie nad sobą nie panując. Czułem, jak klacz się pode mną wiję i to mimo tego, że nie mogło jej to wiele pomóc. Jak ją złamać? Gryzienie czy krycie byłoby dla niej gorsze? - zastanawiałem się. Kolejny raz ugryzłem ją - tym razem w bok.
- No przestań! Uspokój się! Natychmiast! - wydzierałem się, mając dość jej zachowania. Coraz bardziej mną rzucało, jak tak dociskałem do posadzki wijącą się klacz.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 4:33 pm

Tak, tak zobaczymy!-ponownie wydarłam się na niego. Próbowałam ciągle kręcić się pod nim, żeby zlazł. Frajer.. myślał, że jak mnie ugryzie, to coś mu to da i zacznę się go słuchać. Niech, gryzie kopie co tylko mu się podoba.. ale nie zwrócę mu honoru, ani go nie przeproszę. Spojrzałam na niego złowrogo, przy czym prychnęłam, słysząc jego słowa. Nie? Nie przestane.-odparłam z ironią w głosie, przy czym znów zaczęłam się wiercić.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 7:06 pm

Kolejne ugryzienie również nie zdaje się skutkować. Ta jędza dalej kręciła się pode mną, próbując mnie zrzucić. Robiła wszystko tylko po to, by mi pokazać, że się sprzeciwia. Co za bezczelna! Miałem już tego wszystkiego dość! W końcu nie wytrzymałem tego i z niej zszedłem, zastanawiając się, co z nią zrobić. Chwyciłem jakąś obrożę po czym zapiąłem ją jej na szyi. Łańcuch od obroży przypiąłem do pierścienia wystającego ze ściany.
- Naprawdę wierzysz, że się nie ugniesz? Nie wiesz co mówisz! Ile wytrzymasz? Dzień? Tydzień? Miesiąc? Mogę Cię tutaj trzymać nawet rok! W końcu się ugniesz! - warknąłem na nią, gryząc ją w zad.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 7:18 pm

Widziałam jaki jest wściekły na to, że mu się sprzeciwiam, a ten nie wie co robić. W końcu ze mnie zlazł, szybko wstałam. Kiedy założył mi jakąś obroże, ja zaczęłam się wyrywać, jednak związane nogi wszytko psuły. Stałam nie ruchomie, patrzyłam tylko na niego wściekła, mój wzrok był nie do opisania.
Wystarczająco długo.-uśmiechnęłam się ironicznie.A jak już będę wolna, pożałujesz, że się urodziłeś. Moja zemsta będzie słodka.-powiedziałam, śmiejąc mu się w twarz. Czując jego ugryziecie, walnęłam mu z ogona w pysk.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 7:42 pm

Po zejściu z leżącej klaczy ta szybko wstała. Na szczęście wciąż miała związane nogi, a obroża na szyi nie pozwalała jej chodzić po całej klatce. Widząc jej wzrok, przerażony odruchowo się cofnąłem, ale szybko sobie uzmysłowiłem, że nie jest ona teraz groźna. Uśmiechnąłem się do złośliwie, z wyższością.
- Ok kucynko, kucynko. A skąd pomysł, że kiedykolwiek będziesz wolna? - spytałem, zerkając na nią z pogardą. Jej groźby mogły by przerażać... gdybym wcześniej nie zrozumiał, ze są całkiem nierealne.
- Jasne, jasne. - skwitowałem jej groźby, krzywiąc się lekko, jak oberwałem ogonem.
- Właśnie tylko na to Cię stać. Na smyrgnięcie mnie ogonem. - zauważyłem. Zacząłem iść wzdłuż niej, w stronę łba, wodząc chrapami po jej zadzie, boku, łopatce i szyi. Zastanawiałem się, czy to jej bardziej nie denerwuje niż gryzienie.
- Jesteś taka słaba, bezbronna, żałosna. Nie lepiej się poddać i mieć spokój? - przekonywałem ją spokojnym, łagodnym głosem, chcąc do niej dotrzeć z moimi argumentami by ją psychicznie złamać.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 7:55 pm

Pff...może ty jesteś jakimś kucykiem, ale nie ja!-warknęłam na niego. Widziałam jego zadowolenie, jak czuje się  lepszy ode mnie, ja już się postaram, żeby nie potrwało to długo. Ciekawe, czy był byś taki mądry jak byłabym wolna?-zapytała z pogardą.Próbowałam nie reagować, na jego dotyk, tak jakby wcale tego nie było. Nie! Akurat nie poniżę się tak jak ty i nie będę Cię przepraszać.-powiedziałam śmiejąc się. Zaczęłam szarpać jak najbardziej potrafiłam, wiercić głową, nogami.. tylko, żeby coś pękło. Kiedy nagle moje w moich nogach zrobiło się nieco luzu. Zaczęłam kopać i wierzgać.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 8:18 pm

Przekręciłem oczami słysząc, że mnie znowu obraża.
- No patrzcie, patrzcie, jaka pyskata małolata! - zauważyłem - Ile ty masz w ogóle latek kucynko? Taka młoda a taki ma niewyparzony język. - traktowałem ją protekcjonalnie sądząc, że to ją zirytuje. Jej kolejne pytanie było tak absurdalne, że moim zdaniem kompletnie nie miało sensu.
- Gdybyś była wolna? A co to za różnica? Nie jesteś... i nie będziesz. - zauważyłem. Tak, gdyby byłą wolna to bym nie czuł się tak pewnie. No ale w kagańcu na mordce, w obroży i ze związanymi nogami... no to nie musiałem się jej bać. Była całkowicie niegroźna.
- Nie będziesz? Na pewno? Co stracisz na przeproszeniu mnie? Albo co ja zyskam? Nic. Nic na tym nie stracisz, że mnie przeprosisz. A jeśli tego nie zrobisz to oberwiesz. Więc chyba wybór jest oczywisty? - w dalszym ciągu ją przekonywałem. Widziałem, jak ta się wierci, szarpie, próbuje się uwolnić.
- Heh, nigdy się chyba nie nauczysz, kiedy lepiej się porwać. - zauważyłem, po czym kolejny raz wgryzłem się w jej szyję, powodując kolejną, niezbyt głęboką ranę. Przejechałem po niej językiem, zlizując krew. No, to ją pewnie musiało mocno zirytować.
- No przeproś. Będzie to dla Ciebie wygodniejsze, mniej bolesne. - próbowałem dalej.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 8:41 pm

Zamknij pysk!-krzyknęłam. Może i jestem młodsza, za to ty jesteś zwykłym staruchem. Ja to przynajmniej ma rozum w głowie, nie tak jak ty.-stwierdziłam, uśmiechając się do niego chamsko.
Zobaczymy..-prychnęłam. Był taki obleśny.. najpierw gryzł, a potem zlizywał krew. Ponownie nie zareagowałam, zrobiłam jedynie zniesmaczoną minę. Ponownie zaczęłam się szarpać, może i obroża nie pękła, ale za to liny które miałam na nogach. Teraz się zacznie. Stanęłam dęba, żeby to ustrojstwo na mojej szyi pękło, po czym odbiłam się próbując trafić go z tylnych kończyn, aby dostał kopniaka.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Wto Lis 17, 2015 8:49 pm

Że co? CO? CO ONA POWIEDZIAŁA?! No, jak śmiała? Jak? JAK?!
- Staruchem! Wcale nie jestem stary! Ty gówniaro! - warknąłem. Podkreślanie mojego wieku to już było chamstwo! Chamstwo w najbardziej chamskim stylu! Taka prawda! Gryzłem ją a następnie zlizałem krew by ją zirytować. Chyba ją tym wkurzyłem. Uśmiechnąłem się do niej złośliwe. Ale chyba... trochę przesadziłem. Klacz zerwała liny po czym stanęła dęba, kopiąc mnie. Kwiknąłem z bólu, gdy oberwałem kopytem, po czym odskoczyłem do tyłu.
- Czekaj, tak pogrywasz? To masz! - warknąłem na nią i gdy ta stanęła na ziemi, rzuciłem się na nią od tyłu, naskakując jej na grzbiet, obejmując ją mocno przednimi nogami i obciążając swoim ciężarem.
- To co powiesz na źrebaka?! - krzyknąłem, po czym zacisnąłem zęby na jej grzbiecie, przytrzymując się jej, by nawet nie próbowała się bronić.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sro Lis 18, 2015 7:10 am

Ale wyglądasz...-powiedziałam. Zresztą patrz.. tu Ci juz siwe włosy rosną-skłamałam, kierując wzrok na jego grzywę.Byłam złośliwa i chciałam wymyślić coś, żeby zrobić mu na złość i wyjść przy okazji na lepszą.Gdy zaszedł mnie od tyłu, kiwnęłam ogonem, przy czym ponownie spróbowałam, go kopnąć. I ponowne stanęłam dęba, żeby na mnie nie wlazł. Jednak, nie wiem jakim cudem udało mu się na mnie wejść, skoro tak się szarpałam. Hmm.. chyba nie skorzystam.-powiedziałam ironicznym głosem. Czując, jak ściska mnie po bokach, położyłam uszy po sobie i zaczęłam wierzgać.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sro Lis 18, 2015 8:51 pm

Zignorowałem jej kolejne inwektywy, chociaż było mi naprawdę ciężko wytrzymać, gdy klacz zaczęła krytykować moją grzywę. Aż się zatrzęsłam ze złości, nie mogąc tego znieść.... ale jakoś wytrzymałem. Cudem, ale się powstrzymałem, by jej od razu za to nie zabić. W końcu szybka śmierć byłaby chyba dla niej stanowczo zbyt lekką karą. Naskoczyłem na klacz czując, że ta mimo związanych nóg próbuje mnie kopać a następnie stawać dęba. Kilka pierwszych jej prób jakoś wytrzymałem, ale z każdą kolejną było coraz ciężej. Objąłem ją mocno przednimi nogami, wgryzłem w jej kark, próbując jakoś ją spacyfikować.
- Zamknij się! Nikt Cię nie pytał o zdanie! - odwarknąłem jej, chyba niestety w złym momencie, bo jak przestałem trzymając ją zębami za kark, ta wierzgnęła mi kilka raz a ja w końcu z niej zleciałem. Wstałem powoli będąc wściekły.
- Jak? Jak śmiałaś?! - krzyknąłem na nią, odwracając się tyłem i próbując ją mocno kopnąć w bok. Przy naszej różnicy ciężko było mi ją porządnie zranić ale mimo wszystko taki strzał z zadu powinien ją trochę zaboleć.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Czw Lis 19, 2015 7:26 am

Tylko, zejdzie...tylko...to mu nogi z dupy powyrywam. Stawałam dęba, nawet na chwilę nie przestając. Choć przy tym bardzo się zmęczyłam, no cóż taki tłusty zad musiałam zdźwigać. Kopałam i wierzgałam. Chyba jednak ja będę decydować!-warknęłam. Mój oddech był przyśpieszony, a serce biło o wiele szybciej. Na szczęście ze mnie spadł, to mogłam choć na chwilę odetchnąć. Zamkniesz się w końcu? Bo mam dość słuchania twojego skrzekliwego głosu.-powiedziałam, złośliwie się, przy tym uśmiechając. Ominęłam jego kopnięcie, jednak gdy mnie ugryzł, zabolało. Od razu sama spróbowałam go kopnąć. (w końcu nogi miała wolne, bo liny zerwała)
-
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Czw Lis 19, 2015 5:16 pm

No co za bezczelna! Dalej mi się odgrażała i ośmielała się decydować o czymkolwiek.
- Stul pysk! - mało uprzejmie wydarłem się na nią, jak mi się kazała zamknąć. Jak ona w ogóle tam mogła mówić do gospodarza. Była gościem i powinna mi okazywać zdecydowanie większy szacunek! Ugryzłem ją, skopałem... ale gdy klacz mi oddała, kwiknąłem z bólu i odskoczyłem na drugi koniec.
- Mam Ciebie dość! Posiedzisz sobie tutaj to się uspokoisz! - krzyknąłem na nią, po czym wyszedłem z klatki, zamykając dokładnie drzwi na klucz. Straciłem cierpliwość. Poddałem się. Musiałem odpocząć, uspokoić się... a wtedy wrócę do męczenia jej.

z/t
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Czw Lis 19, 2015 5:25 pm

W pełni próbowałam go ignorować i w ogóle nie zwracać uwagi na to co do mnie mówił. Mi przynosiło to ogromną satysfakcje, a jego ewidentnie to denerwowało, z czego byłam ogromnie zadowolona. Prychnęłam. Może on ma pysk, ale na pewno nie ja. Jestem, ładna i atrakcyjna nie to co ten krzywy ryj, o tłustym zadzie. Byłam zadowolona, z jego kolejnych słów, a jak wyszedł to, już w ogóle. Gdy tylko znikł mi z oczu, zaczęłam się odplątywać. Szarpałam z całej siły, tylko by to coś z mojej szyi pękło. Po chwili, tak się stało. Teraz tylko ten kaganiec. Zahaczyłam o jakiś wystający pręt i mocno pociągnęłam, a w ten spadło to z mojego pyska. Zabrałam rozbieg i wbiegłam w drzwi, próbując je wyważyć. Gdy się uwolniłam, szybko pomogłam Sebie uwolnić się. Gdy już to zrobiła, szybko wybiegła, spoglądając na niego czy idzie za nią.

z/t Inn i Seba.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Nie Sty 17, 2016 11:50 am

Wprowadziłem ogiera do lochów a następnie przemierzałem korytarz z celami szukając jakiejś sporej dla tego dużego ogiera. W końcu znalazłem jakąś taką naprawdę ogromną, więc wszedłem do środka, zamykając za sobą drzwi na klucz. Zaprowadziłem, czy raczej zaciągnąłem go pod ścianę, gdzie z niej wychodził łańcuch z obrożą na końcu, którą mu założyłem na szyję, ciasno ją zapinając, bym nie musiał go trzymać.
- Mam Cię! - powiedziałem triumfalnie.
- Ja jestem Espilce. - stwierdziłem, zarzucając grzywą, by widział jaka jest bujna, długa i piękna - A ty kucu? Kim jesteś i co robiłeś na naszych terenach? - spytałem surowym tonem. No, kucem może nie był, ale nie przeszkadzało mi to w nazywaniu go tak.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: korytarz z celami   

Powrót do góry Go down
 
korytarz z celami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Tropikalne lochy-
Skocz do: