Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Złoty Brzeg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Stella

avatar

Posts : 32

PisanieTemat: Złoty Brzeg   Pią Sty 01, 2016 5:40 pm

Miejsce, gdzie konie często odpoczywają bądź zażywają kąpieli. Jezioro jest tutaj przejrzyste, dno pokrywa drobny żwirek, a suchy brzeg okrywa złoty piasek, porośnięty gdzieniegdzie kępkami trawy. Trochę dalej znajduje się mały lasek, z małymi, oddalonymi od siebie w sporych odstępach drzewami.
Podłoże jest tam porośnięte miękkim mchem, a w zwalonych, wydrążonych pniach drzew mieszkają leśne zwierzęta.
Powrót do góry Go down
Stella

avatar

Posts : 32

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Pią Sty 01, 2016 5:55 pm

//elfy śmiało mogą przychodzić

Stella przyszła tutaj trochę się odprężyć. Niedawno widziała się z Vitalią i Amirą, poznała też Arcanę i Szafrana. Klacz podeszła do końca suchego lądu i zgięła szyję w zgrabny łuk. Spojrzała w swoje odbicie. To już nie ta sama Stella co kiedyś... Naszła ją filozoficzna myśl. Pomyślała po raz kolejny o Vhagharze, a potem o Rhaenie i Joliesse. Tęsknię za wami, moje szkraby. Po raz kolejny naszła ją ochota na utopienie swoich smutków w śpiewie. Położyła się na brzegu i patrząc w swoje odbicie zanuciła melodyjnie fragment kiedyś usłyszanej piosenki:
"[...]Cierpię gdy cudzą rolę muszę grać...
Moje łzy i pragnienia moje muszę skryć
Jak to długo może trwać?
Kim jest ta, której wzrok
śledzi każdy mój krok?
W mym odbiciu kryje się moje drugie "ja"
Czemu znów serce milczy,
choć głośno krzyczeć chce
o tym co w nim drzemie?
Bliska już taka chwila, gdy prawda przedrze się
przez milczenia gęstą mgłę...
Lustro odpowiedź zna
kim naprawdę jestem "ja"?
Niechaj ono zdradzi to,
radę niech już da...
"
Nagle siwka usłyszała cichy trzask gałęzi. Spojrzała w tamtą stronę, ale gdy niczego nie dostrzegła, znów skierowała swój wzrok na "lustro".
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Pią Sty 01, 2016 8:20 pm

I ponownie ten oddział pojawił się w krainie. Niewątpliwie - ta grupka elfów kochała swoją robotę. Nic dodać, nic ująć. Mieli sporo koni. Zdążyli złapać dwie klacze i jednego ogiera, dobre tempo. Dowódczyni - Ante zauważyła siwą arabkę. Jako jedyna wyłoniła jej się na pole widoku
Powrót do góry Go down
Stella

avatar

Posts : 32

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sob Sty 02, 2016 4:36 pm

Stella usłyszała ciche odgłosy, jakby zbliżania się. Nagle zobaczyła dziwną, dwunożną postać. Kilka razy w czasie swojej młodości widziała takie postacie, ale ta była inna, Stell to i widziała i czuła. Z ciekawością przyjrzała się dziewczynie, nie poruszała jednak głową, trwała w bezruchu gotowa rzucić się do ucieczki. Wciągnęła w nozdrza jej zapach. Bez wątpienia nie była zwyczajnym człowiekiem. Ale co ona robi tutaj? Myślałam że do krain takich jak ta dwunożni się nie dostają. Siwka stała, ciemnymi oczętami wpatrując się w postać. Wiatr rozwiewał jej grzywę, woda szumiała złowrogo. Ciekawe co się stanie...
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sob Sty 02, 2016 7:54 pm

Ante zatrzymała się i rzuciła w jej kierunku soczystą marchew. Zza wszystkich możliwych skrytek wyskoczyła reszta elfów - w sumie jeszcze cztery. Wszystkie jak jeden brat wyciągnęły łuki i zaczęły strzelać zatrutymi strzałami. Trucizna powodowała, że koń tracił panowanie nad swoim ciałem i miał pewne zaćmienie mózgu. Mniej więcej. Lecz nie udawało się uciec przed wszystkimi strzałami. Właściwie więcej niż jedna równa się nieprzytomność. Wszyscy zarzucili na nią swoje liny. Nie podniesie się.
Powrót do góry Go down
Stella

avatar

Posts : 32

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Nie Sty 03, 2016 6:22 pm

Kiedy dwunożny rzucił marchew, Stella się spłoszyła i zaczęła uciekać wzdłuż plaży. Nagle na tylnej kończynie poczuła przeszywający, niemal paraliżujący ból. Klacz wiedziała jednak, że musi udać jej się uciec. Nagle jej łopatkę przeszedł znów taki sam ból. Odrętwienie było nieznośne. Mgła poczęła zasnuwać oczy Stelli, a ona sama wpadła w stan otępienia. Nagle poczuła się bardzo zmęczona, lecz mimo to starał się uciekać, ale wkrótce jej cwał przerodził się w leniwy galop, mimo że siwka ze wszystkich sił próbowała uciekać. W końcu jej tylna noga nie była w stanie się poryszać, zachaczyła nieszczęśliwie o kamień i Stell wyglebiła się jak długa. Z jej oczu ciekły łzy, a z krtani dobiegał zachrypnięty głos. Pomocy! Pomo... cy... Wkrótce arabka przegrała z sennością i odpłynęła.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 05, 2016 3:35 pm

Gdy arabka była nieprzytomna oddział zbliżył się do siwki. Powoli zasypiała. Dowódczyni nie była szczęśliwa z rozwoju wypadków. Gdzie ją zabieramy?- spytała się nieszczęśliwa. Może do tej zgródki w której mamy gniadoszkę? Może przeniesiemy tam wszystkie? - zaproponowała Elite. Reszta skinęła głową. Mężczyźni związali klacz i wzieli ją na takich jakby noszach. Jeśli klacz się nie wybudziła to
Z/t Stel - Ogrodzenie
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 19, 2016 6:37 pm

Spokojnie zwiedzałam tereny niczyje, gdy po pewnym czasie natknęłam się na śliczne jezioro. Podeszłam bliżej aby ugasić pragnienie po dość męczącej wędrowce. Woda okazała się krystalicznie czysta, oraz przejrzysta. Wychłeptałam parę łyków, jak przewidywałam, napój był zimny. Rozglądnęłam się dookoła. Niedaleko znajdował lasek. Drzewa rosły tam wyjątkowo rzadko. Podeszłam bliżej, po czym usiadłam pod jednym z nich, aby odpocząć. Ziemia była dość niewygodnym miejscem na odpoczynek, ale co innego tu miałam? Starałam umościć się jak najlepiej. Gdy to już zrobiłam, przymknełam na chwilę oczy, jednak okazałam się zbyt zmęczona, i popadłam w sen.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 19, 2016 6:47 pm

Ah.. zima.-westchnęłam zirytowana. Mimo tego, że ta pora należała do jednych z najbardziej urokliwych, nie przepadałam za nią. Śnieg leżał wszędzie.. Na ziemi, na drzewach i gałęziach, gdzie jeszcze nie dawno były liście. Kusił swoją czystością, swoim białym kolorem. Jednak w rzeczywistości było inaczej..Był zimny. Zimy jak, temperatura w okół. Dusiła ofiarę, aż w końcu prowadziła do ruiny.
Nie szłam długo, ponieważ nie daleko siebie zauważyłam jakąś osobę. Podeszłam. Witam.-powiedziałam, prostując się dumnie, i strzepując z grzbietu śnieg.
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 19, 2016 7:16 pm

Spałam spokojnie, snem głębokim. Gdy nagle wzdrygnęłam się, słysząc jakiś głos. Szybko otworzyłam oczy i ujrzałam klacz, której ujrzeć się nie spodziewałam. Szybko wstałam, otrzepałam się ze śniegu i wyprostowałam. Potrząsnęłam dumnie grzywą, aby nie dać do zrozumienia, że jestem zdziwiona i lekko zakłopotana jej towarzystwem. Gdy się przywitała, przez chwilę nic nie odpowiadałam, po czym szybko rzuciłam z małym zawahaniem w głosie:
-Witaj...
Obrzuciłam klacz bystrym wzrokiem. Przestąpiłam nerwowo z kopyta na kopyto. Po zapachu poznałam, że należy do Halnych, jednak tak naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Rozglądnęłam się dookoła, sprawdzając czy nie ma tu nikogo oprócz nas. Nikogo nie ujrzałam, wiec rozluźniłam się nieco.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 19, 2016 8:13 pm

Wyczuła jej zapach kilka chwil temu. Nie wydawała się ani trochę groźna czy agresywna. Uniosła łeb by się jej przyjrzeć. Halne Wiatry.-pomyślała i uśmiechnęła się pod nosem. Jest namiestnikiem, więc poznanie klaczy, bardzo  jej odpowiada.
Skinęła głową, i posłała jej lekki uśmiech/ Jestem Ingrid.-przedstawiłam się, z nadzieję że rozmówczyni uczyni to samo. Uniosła wysoko łeb, przybierając dumną pozę. Patrzyła jej prosto w oczy.
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 19, 2016 9:05 pm

Klacz wyglądała na kogoś o dość ważnym stanowisku. Ujrzałam uśmiech na jej pysku, nie odwzajemniłam go. Wręcz przeciwnie, pozostałam śmiertelnie poważna. Klacz przedstawiła, się po czym wyprostowała się jeszcze bardziej. Postanowiłam również wyglądać szlachetnie i dumnie. Przybrałam lekko wzgardliwą i wywyższającą pozę.
-Jestem Tenebris -Rzekłam powoli i wyraźnie. Ingrid popatrzyła mi prosto w moje czarne oczy, starałam się aby było w nich nieco pogardy. Nie wiedziałam jaką owa klacz ma pozycję w Stadzie, ale wiedziałam, że wysoką, w przeciwieństwie do mnie. Lecz mimo wszystko nie przywiązywałam do tego wagi, traktowałam wszystkich równo. Przymknęłam leciutko oczy, przyglądając się jej uważnie.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sty 19, 2016 9:40 pm

Ponownie na nią spojrzała, a jej oczy lśniły niczym dwa płatki obsydianu. Jedynie uśmiechnęła się dość smutno na widok jej powagi, z jednej strony pobłażliwie, z drugiej pocieszająco i ze zrozumieniem.
Przypomniała sobie chwilę, kiedy wparowała na na tereny SCK i z pewnością zdała sobie sprawę, że musiała wtedy zrobić na pozostałych dość duże wrażenie.A w połączeniu z tym, jak musiała wykorzystywać wtedy swoje umiejętności gry aktorskiej... Cóż, mogła zrobić piorunujące wrażenie... A także wrażenie kogoś złej i okrutnej, egoistki myślącej jedynie o sobie.
Prychnęła . Jej oczy zrobiły się jakby mroczniejsze, ale wciąż uśmiechała się milutko do swej towarzyszki
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sty 20, 2016 12:19 pm

Gdy klacz, przyglądała mi się z powagą w końcu nie wytrzymałam napięcia i odezwałam się niecierpliwie.
-Chciałaś może czegoś?-spytałam, jednak zadbałam aby nie zabrzmiało to zbyt opryskliwie. Nie rozumiałam jej. Stała przyglądała mi się, i nawet nie odpowiedziała na moje wcześniejsze słowa. Po chwili milczenia, klacz prychnęła. Uśmiechała się do mnie, jednak teraz jej uśmiech się nieco zmienił, jakby zamroczył. Zrobiłam, znudzoną minę.
-Chciałaś o czymś porozmawiać-Spytałam po raz kolejny, po czym wymusiłam na sobie blady, ledwie widoczny, złośliwy uśmieszek. Potrząsnęłam grzywą, otrzepując się z padającego bezustannie śniegu.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sty 20, 2016 2:49 pm

Skąd ten wniosek, że czegoś od ciebie chce?-zapytałam, robiąc nieco zdziwioną minę, a mój głos stał się nieco wyższy. Przecież nie dałam jej żadnego znaku, iż czegoś od niej oczekuję, więc nie do końca zrozumiałam jej słowa.
Westchnęłam cicho. Machnęłam łbem, odgarniając grzywkę opadającą mi na łeb, po czym skierowałam jedno ucho w stronę klaczy.
Nie sądzę.-rzuciłam oschle. Powoli jej zachowanie zaczęło mnie irytować, choć nie dawałam po sobie tego rozpoznać.
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sty 20, 2016 4:36 pm

-Hmm... nie mam pojęcia, tak sobie pomyślałam-Rzuciłam. Widocznie klacz, nie była za bardzo elokwentna, zresztą tak samo jak ja. Uśmiechnęłam się, trochę szczerze, trochę złośliwie. Byłam w niezłym humorze. Płatki śniegu spadały mi na pysk, więc otrzepałam się. Popatrzyłam na klacz z lekkim rozbawieniem w oczach. Wysłuchałam jej, po czym odpowiedziałam:
-Aha, to dobrze-Być może zabrzmiało to trochę zbyt arogancko, niż miałam zamiar, ale cóż. Nudziło mi się, oraz krępowało mnie nieco towarzystwo Ingrid. Niezręczna sytuacja-pomyślałam.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sty 20, 2016 5:16 pm

Zaśmiała się w duchu. Klacz przypominała  kogoś w typie melancholika, jednak to była tylko jej wersja.
Ingrid posiada  wrodzoną zdolność do silniejszego lub słabszego przezywania swojego życia, słabszej lub silniejszej aktywności psychicznej, więc bardzo rzadko, kiedy interesowało ją zdanie na jej temat.
Z Tenerbis, nie przypadły sobie szczególnie do gustu, choć zdanie o tym postanowiła zachować dla siebie, choć jej twarz nie ukrywała pogardy. Możliwe...-powiedziała, po czym przeszła z nogi na nogę. No cóż, widocznie nie z każdym potrafi się dogadać..
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sty 20, 2016 5:56 pm

Ingrid, widocznie niezbyt chciała ze mną rozmawiać. Popatrzyłam na nią jeszcze raz, po czym rzekłam:
-Musze już iść
Wzięłam kilka głębokich oddechów, nie chciałam spędzić więcej czasu w jej towarzystwie.
-Do zobaczenia!-pożegnałam się, po czym odeszłam kilka kroków, i gdy byłam pewna, że mnie nie słyszy mruknęłam:
-A może lepiej nie-po czym przeszłam do galopu

z/t
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sty 20, 2016 8:43 pm

Miałam lekkie wyżyty sumienia, że tak wypadłam. Mogłam być nieco milsza, no cóż, nie zawsze ma się dobry humor, choć i tak powinno wypaść to trochę inaczej..
Cóż niestety.. nie zawsze planowane decyzje wypadają zgonie z przemyśleniami..
-Żegnaj.-powiedziałam miłym głosem, i posłałam jej uśmiech. Tak, do zobaczenia.-powiedziałam, nieco ciszej, dalej się uśmiechając, chcąc złagodzić nieco nasze relacje.
A po chwili sama odbiegłam.

z.t
Powrót do góry Go down
Cladiss

avatar

Posts : 7

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Lut 03, 2016 6:43 pm

Wybrałam się na popołudniowe ćwiczenia (czyli bieganie) aby poprawić kondycję. Uśmiechnęłam się do siebie. Jak tu było pięknie! Zatrzymałam się, i aby odpocząć i aby podziwiać widoki. Podeszłam do brzegu, i wychłeptałam parę łyków zimnej, orzeźwiającej wody. Postanowiłam się ty zatrzymać na chwilę, i jeszcze przez paręnaście minut podziwiać cuda natury.
Powrót do góry Go down
Tenebris

avatar

Posts : 57

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Lut 03, 2016 7:21 pm

Postanowiłam ponownie, odwiedzić miejsce gdzie nie tak dawno spotkała pewną klacz. Mimo, że spotkanie nie było zbyt przyjemne, było tam bardzo ładnie. Kłusowałam w stronę brzegu, a potem puściłam się pełnym galopem. Moje grzywa powiewała, gdy ja pędziłam jak szalona. Wbiegłam na polankę na której było jeziorko.
Cholera jasna!
Ujrzałam białą klacz, stojącą przy brzegu. Obrzuciła ją wzrokiem, po czym podeszłam do niej z dumnie.
Przewyższałam ją wzrostem, i była ode mnie widocznie słabsza.
-Nie mogłaś wybrać innej pory, na odwiedziny jeziorka!-rzuciłam lekko zła, że musiałam tu kogoś spotkać. Ech...
Powrót do góry Go down
Kaishi

avatar

Posts : 20
Age : 17

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sie 02, 2016 12:07 am

//Raczej nikogo to nie ma.

Wbiegłem tu żwawym galopem, nie żeby to był cwał po prostu rozpierała mnie energia. Jak dla mnie było za ciepło i od razu kiedy poczułem delikatny zapach wody ruszyłem w jego kierunku. Średnich rozmiarów plaża, trochę trawy, gdzie nie gdzie piach. Całkiem ładna okolica. Przeszedłem do stępa i podszedłem do brzegu. Wyciągnąłem łeb do przodu i wytrzepałem się odganiając muchy i poprawiając grzywę by nie wpadała mi do oczu. Popatrzyłem chwilę na taflę wody po czym wsadziłem w nią wargi łapczywie pijąc wodę. Z każdym łykiem wchodziłem o krok głębiej, aż ciesz sięgnęła mi do stawów skokowych. Strzeliłem ogonem strącając natrętną osę siedząca mi na grzbiecie. Co jakiś czas podnosiłem głowę by się rozejrzeć lecz po paru sekundach powracałem do brodzenia w jeziorku.
Powrót do góry Go down
Lawenda

avatar

Posts : 9

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Wto Sie 02, 2016 3:06 pm

Przyszłam tu dosyć wolnym kłusem z głową zawieszoną do dołu, ale w momencie kiedy poczułam jeszcze jakiś zapach podniosłam głowę. Rozejrzałam się i ujrzałam ogiera. Po chwili jednak do moich nozdrzy wpadł znajomy zapach wtedy już wiedziałam, że ten ogier może być z mojego stada. Mimo, że był pewnie z mojego stada i tak bałam się powiedzieć. Wzięłam głęboki wdech i wydech, a potem westchnęłam. Wi-witaj-wydusiłam z siebie i  schyliłam się do wody pijąc ją. Po chwili jednak podniosłam głowę bo chyba coś na mnie siedziało, a były to muchy. Machnęłam ogonem by je odgonić, a za chwilę spojrzałam na ogiera.
Powrót do góry Go down
Kaishi

avatar

Posts : 20
Age : 17

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Sro Sie 03, 2016 10:04 pm

Zafascynowany jeziorem prawie nie zauważyłem obcej klaczy i przez pluskanie wody, wywołane moim chodzeniem, ledwo usłyszałem jej przywitanie.
-Witaj.-uśmiechnąłem się sympatycznie.
Zająknęła się czyżby onieśmielało ją towarzystwo tak przystojnego ogiera jakim jestem ja? Tak śmieszne Kaishi, śmieszne, ale ze mnie baran.Pomyślałem zażenowany własnymi myślami.
Spoglądałem na pijącą klacz, w tej sytuacji wyglądała na totalnie niegroźną, a i jej zapach był tak jakby znajomy.
-Jestem Kai.-kolejny uśmiech posłany w stronę towarzyszki.
Zadawanie pytania ,,A Ty?" wydawało mi się niepotrzebne, bo inni automatycznie odpowiadają gdy ktoś się przedstawia. I ułatwia to również życie kiedy ktoś nie chce powiedzieć swojego imienia.
Powrót do góry Go down
Lawenda

avatar

Posts : 9

PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   Nie Sie 14, 2016 8:07 pm

Ciężko westchnęłam. Ogier przedstawił się jako Kai no cóż trzeba się przedstawić. Law-powiedziałam krótko skrywając całe imię w tajemnicy w końcu kto wie można to też wykorzystać przeciwko mnie, ale jak? Znowu zamilkłam wole się nie odzywać w końcu to mój charakter mi nie pozwala. Musze postarać się nie jąkać bo sobie coś jeszcze pomyśli-zachichotałam i podniosłam brew widząc motyla który usiadł mi na głowie, a za chwilę odleciał. Znowu zachichotałam. Schyliłam się i napiłam się wody. Za chwilę uniosłam głowę i się rozejrzałam. Wolałam mieć się na baczności.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Złoty Brzeg   

Powrót do góry Go down
 
Złoty Brzeg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Tereny Niczyje :: Jeziora géminé :: Jezioro Luene-
Skocz do: