Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mała polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Mała polana   Czw Sty 07, 2016 6:29 pm

Nie wielka polana między drzewami, która na pierwszy rzut oka wydaje się cicha. Słychać przygłuszone śpiewy ptaków, a na skraju, koło klonów jest powalony pień, który dzielnie wytrzymuje pory roku jak i zabawy źrebaków.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Sty 09, 2016 2:30 pm

Klacz przyszła tu wolnym kłusem. Rozglądnęła się, czy może ktoś nie przyjadzie, ale teraz była sama. Jak zawsze... Przeszła kawałek dalej, by stanąć w słońcu. Zima jest dla niej jedną z lepszych pór roku, mimo śniegu i mrozu, i tak jest świetnie.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Sty 09, 2016 7:26 pm

Wbiegłem tutaj wesoło. Właściwie nie wiem, co mnie tak cieszyło, po prostu byłem w dobrym nastroju. Co zdarzało się dość rzadko. Na polanie już ktoś był. Po chwili rozpoznałem czarną klacz. Flo! Jak miło cię widzieć! Przywitałem się podbiegając do arabki. Czy nie mówiłem, że się niedługo spotkamy? Uśmiechnąłem się. Polubiłem tą klacz, chociaż znaliśmy się dość krótko. Myślę, że może nawet byliśmy... przyjaciółmi? Kiedyś taka myśl nigdy nie przeszłaby przez mój umysł. Teraz naprawdę cieszyłem się, że ją widzę. O czym myślisz? Spytałem, gdyż wpatrywała się w przestrzeń z raczej smutnym wyrazem pyska.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Sty 09, 2016 8:38 pm

Usłyszała kroki,a potem głos. Wiedziała kto to, odwróciła się do niego.
- Ciebie też - uśiechnęła się lekko, jednak miło go teć było widzieć. Potem przytaknęła szczerym uśmiechem, patrząc na niego.
- O życiu...? Nie wiem, o wszystkim - nie powie prawdy, czułaby się głupio, a jednak go okłamać. W części to prawda, ale... nie będzie się wyżalać, nie chciała.
- A co tutaj robisz? - Zapytała zmieniając temat. Cieszyła się, że go widzi, że znów mogła z nim porozmawiać i tylko on jeden rozumiał co było, co jest i co będzie. "Kochany" (w przenośni :/), takich tracić nie można.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Sty 10, 2016 3:51 pm

Jakże miłe jest to jej zainteresowanie. Właśnie uciekam od bandy elfów. Skrzywiłem się spoglądając na zakrwawiony bok. Krew zaczynała już krzepnąć, ale nadal cholernie piekło. Nie sposób było na razie ocenić czy okaleczenie jest poważne. Chyba przydałby mi się medyk. Kiedy ten potłuczony elf grzmocił mnie pejczem, ból zagłuszała adrenalina. Teraz jednak wszystko wróciło do mnie ze zdwojoną mocą.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Sty 10, 2016 4:18 pm

Rozumiała, bo jednak nie raz u nich była.
- Pomóc Ci? Poszukać jakiejś rośliny, czy coś?. - Powiedziała trochę przejęta. Nie wyglądało to najlepiej, ale... jak nie chce pomocy, nie będzie się narzucać. Pewnie chce już iść, opatrzyć się czy coś, a nie tracić czas na nudną rozmowę.
- Ja mogę iść, pójdziesz poszukać medyka, jeśli chcesz. Nie będę się narzucać - powiedziała spokojnym głosem. Po co zaracać sobie głowę rozmową, lepiej działać.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Sty 10, 2016 8:08 pm

Uhh... nie wiem. Nie znam się na ziołach i innym świństwie. Było to prawdą. Byłem wojownikem, nie miałem pojęcia jak leczyć, dlatego też nie zamierzałem się do tego zabierać. Jeszcze zrobiłbym sobie większą krzywdę. Podejrzewałem, że ona również. Z tego co wiedziałem, także była wojowniczką i zajmowała się walką. Chyba, że ziołolecznictwo było jej dodatkowym hobby, czy coś. Tak czy inaczej chyba nie było ze mną tak źle. Wiele razy poniosłem już rany w walkach i za każdym razem jakoś się z tego wylizywałem. Chyba wystarczy jak to przemyję. Zajmę się tym później. Ciebie również porwały te kreatury? Jak myślisz, po co oni to robią? Z jej słów emanowało jakieś... zrozumienie. To dało mi powód przypuszczać, że ona też przeżyła coś podobnego.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Sty 10, 2016 8:14 pm

Uśmiechnęła sie lekko na przytaknięcie. Tak, była wojowniczką, ale to i owo z życia wzięte było jej znane. Nie chciała mu zrobić krzywdy, więc jakich ziół nie zna, to sie ich nie tyka.
- Tak, nawet dwa razy. - Co prawda pierwszy był gorszy, ale pomógł im elf, który i tak za to zapłacił życiem. Nie było to istotne teraz, jak i później. - Z tego co wiem, porywają nas, by ujeździć i zabrać do zamku.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Sty 10, 2016 8:38 pm

Aż dwa? Kurcze. Jak udało ci się uciec? Z zainteresowaniem spojrzałem na Flover. Nie wyglądała na ranną, więc chyba dość skutecznie broniła się przed atakami elfów. Zmarszczyłem brwi. Coś w jej słowach mi nie pasowało. Skoro potrzebują koni, by je ujeździć, dlaczego nas sobie odpuścili? Tak zwyczajnie odeszli, a nie sądzę żeby to moje niegrzeczne zachowanie było tego powodem. Może zebrali już wystarczającą ilośc koni? Ciekawe kto z Saffrin jeszcze do nich trafił. Ktoś kogo znam?
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Sty 10, 2016 10:11 pm

- Za pierwszym razem, było dość ostro. Na trzy godziny umarłam przez działanie pewnej rośliny, potem mnie postrzelili. Zamknęli mnie w stajni i oswajali, w końcu elf mnie wypuścił. Wróciłam, by ratować inne konie. Znów nas zamknęli, ale przyszedł pewien ogier i pomógł nam się uwolnić. - Historia nudna jak flaki z olejem, ale przynajmniej mały happy end ma. - Za drugim razem wraz z inną klaczą wyrwałyśmy belę z płotu i uciekliśmy. - Kolejna historia, choć krótka, pewnie zanudziła Fiina na śmierć. Chociaż jeszcze żył.
- A ty jak im uciekłeś?
Potem słuchała ogiera z uwagą. Też nie do końca jej coś pasowało. Ale czy Forte z nimi poszedł? Już sama nie wiedziała.
- Sama nie wiem. Tyle co wiedziałam, powiedziałam Tobie.
Trochę ją zdziwił Fortissimus, ale czy żył? Chciałz nimi zostać, cóż. Ona nie wtrąca się w cudze sprawy, jak chce, niech radzi sobie sam.
Spojrzała na Fiin i myślała, co on czuł przy porwaniu. Czy jemu sprawili aż taki ból.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Wto Sty 12, 2016 9:15 pm

Słuchałem jej historii z zainteresowaniem. Miała sporo szczęścia, że udało jej się uciec elfom aż dwa razy. Co robiłaś zanim trafiłaś na Saffrin? Znaczy... opowiadałaś mi trochę. Pytam raczej o to czy byłaś kiedykolwiek w niewoli? U ludzi, dwónogów? Oni, podobnie jak elfy ujeżdżają konie. Skrzywiłem się z odrazą Wyłapują dzikie stada, albo hodują w swoich stajniach Wydawało mi się to wyjątkowo obrzydliwe, chciałem poznać też opinię Flover w tej kwestii. Ja nigdy tam nie trafiłem, chociaż kilka razy widziałem te miejsca z bliska. Kiedyś wydawło mi się to najgorszą możliwą tragedią. Nie wiem co bym zrobił gdybym się tam znalazł. Chociaż raz miałem sen, wiesz? Biegłem przez łąkę, a moja rodzina nadal żyła. Nagle na mojej szyi zacisnęła się lina. Poczułem silne szarpnięcie i nagle znalazłem się na ziemi. Omało się nie udusiłem. Próbowałem zobaczyć, co z resztą, ale nie mogłem ich nigdzie dostrzec. Tymczasem lina zaciskała się coraz mocniej... Robiło mi się ciemno przed oczami. Cały świat zalał się krwią... Od tego czasu stałem się bardzo wrażliwy na dotyk w okolicach tętnicy. Zawsze kiedy czuję tam jakiś sznur, czy inne gówno, dostaję napadu paniki. Tracę nad sobą kontrolę. Opowiedziałem jej o jednej z moich największych fobii. Właściwie jedynej. Nie przychodziło mi do głowy nic innego czego bałbym się tak panicznie.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Wto Sty 12, 2016 9:44 pm

/ Raz jak byłam na obozie, to pan, który go z żoną prowadził akurat był przy koniach, kiedy jeden nie chciał podnieść kopyta do czyszczenia. Skopał go po nodze tak, że ledwo dało się nie płakać. Nie wrócę tam xD.

Co robiła? W sumue nic innego, poza bycia zdanym na siebie i życia na odpowiedzialność losu.
- Nie byłam, nigdy. Słyszałam o ludziach, ale na szczęście nie miałam okazji poznać ich bliżej. - I cieszyła się z tego powodu, podobno to nic przyjemnego dla dzikich koni.
Słuchała uważnie Fiina i jego historii z dwunożnymi. Żal jej było koni, które trafiły tam i na wolność nie wrócą. I jego sen, trochę zdziwił Flo. Nigdy czegoś takiego nie przeżyła, chociaż wiedziała, że sny mogą ranić. Rozumiała go, bo sama nie była bez uczuć i strachu. Jedna z gorszych opcji śmierci to uduszenie z tego co wie, a o sprawianiu jej wiedziała dużo. Od życia jak i od innych koni. Czasem lepiej się zastanowić, czy ofiara faktycznie na tą śmierć zasługuje. Sama nie dowierzała tym, co uważali zabijanie za przyjemność i fajną rozrywkę. Jak Er... Ah, nikt. - Powstrzymała się od rych myśli, nie jest taka jak się myśli.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 13, 2016 7:08 pm

Słuchałem odpowiedzi Flo tylko jednym uchem. Nadal byłem zatopiony w myślach. Wracałem wspomnieniami do tamtego snu, który, o dziwo, doskonale zapisał się w mojej pamięci. To zdecydowanie był najgorsz mój koszmar. Powtórzył się później kilka razy. Tak naprawdę rzadko miewałem koszmary. Po tak tragicznych dośwaidczeniach, można się było spodziewać snów dręczących mnie po nocy, jednak nic takiego nie następowało, poza tym jednym. Czasem zastanawiałem się czy jego geneza nie tkwi gdzieś głębiej w moim umyśle, ale nie mogłem sobie przypomnieć żadnych podobnych sytuacji związanych z duszeniem. Mimo, że nie śniła mi się nigdy śmierć bliskich, nie było nadziei bym o tym zapomniał. Co z tego, że jakimś cudem nie prześladowała mnie w nocy, skoro wystarczyło bym zamknął oczy? Kiedy tylko zmrużyłem powieki widziałem wszystkie te makabryczne sceny jakby działy się na nowo teraz. Były tak realistyczne i bogate w szczegóły, że niemal zapominałem co jest prawdziwe. Tak było do niedawna, jednak na Saffrin przerażające wizje przestały się nasilać. Pojawiały się coraz rzadziej. Przypuszczałem, że ma to związek z pewną klaczą...
To okrutne, pozbawianie innych wolności. Zdałem sobie sprawę, że milczałem stanowczo za długo. Nie wiedziałem czy Flover to zauważyła. Gdybym miał wybierać, wybrałbym chyba śmierć. Wolność to właściwie jestestwo każdego żywego stworzenia. Gdy nie jesteś wolny, nie istniejesz. Nie oznacza to jednak, że nie można pozostać wolnym za kratami boksu. To kwestia wyboru, jak sądzę. Nigdy nie rozumiałem tych, którzy dobrowolnie wybierali niewolę. Co za paradoks! Lata samotności dały mi mnustwo czasu na takie myśli filozoficzne. Pragnąłem podzielić się nimi z kimś innym. Z bliźnim, z przyjacielem.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 13, 2016 8:21 pm

Długo stali w milczeniu. Jednak darzyła go szacunkiem i wiedziała, że może mu zaufać. Jedyny przyjaciel na Saffrin, jakiego miała. Przykrość takiego stracić i gdyby tylko mogła, broniłaby go. Za przyjaciół odda wszystko, bo wie, jacy cenni są.
Może to jest głupie, albo bez sensu, lecz dla mnie to przyjaciele są całym światem i bez nich żyć nie umiem. Oddałabym życie za nich, bo bez nich czas traci barwy i cały sens. Nie obchodzi mnie co inni pomyślą. Ważne jest słowo przyjaciół i ich posłucham. Kiedyś ich miałam i wiem jaki to skarb.
Po chwili odezwał się, a ona i tak go słuchała, mimo, że nie patrzyła teraz na niego.
- Zawsze najlepiej brać pod uwagę, czy ta istota zasługuje na to, co chcesz jej zadać. - Bo czemu pozbawiać kogoś życia, jak na nie zasługuje? Lub czemu pozbawiać go wolności, jak na nią zasługuje? Czasem życie kładzie Cię na ziemię, ale to zależy od Ciebie, czy zdołasz się podnieść. Lepiej zastanowić się trzy razy, niż raz, a potem żałować. Flo znała Fortissimusa i jego przywiązanie do elfa. Chciał z nim zostać, iść do niewoli, ale z przyjacielem. Niestety, pozbawiono życia osobę, co na nie zasługiwała. Przez czyny i przez dobre serce, a darowaliby to jemy, gdyby zkatował konie prawie do śmierci jak jego pobratymcy. Też nie rozumiała tych koni, ale jednak, każdy ma swój rozum i powinien liczyć się z tym, co przenosi w praktykę.
- Mogłabym wiedzieć, kim na Saffrin zostaniesz? Ja aktualnie pomagam Vitalii we władaniu. - Miło wiedzieć czym się zajmują konie w stadzie, chociaż to bardziej logiczne, że walka tu króluje. Swoją drogą głupie pytanie, chciaż z tego co wie, najmniej duchownych jest.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pią Sty 15, 2016 10:33 pm

Pokiwałem głową. Zgadzałem się ze słowami Flo. Ale nie miałem ochoty więcej o tym myśleć. Już dość się namyślałem jak na razie. Skupiłem się na drugiej części jej wypowiedzi. Kim chciałbym zostać? Nie zastanawiałem się. Jak do tej pory byłem nikim. Nie służyłęm nikomu i niczemu. Po śmierci Jara, Yavy i Farrela żyłem tylko dla siebie. A nawet dla siebie niewystarczająco. W sumie, może chciałbym coś robić? Byłem wojownikiem, zawsze lubiłem walczyć, ale czułem, że to mi nie wystarczy. Może... chciałbym uczyć w Akdemii... Tak na prawdę nigdy się nie zstanawiałem, wiesz? Raczej nie myślałem o przyszłości, nie sądziłem że będzie jakaś przyszłość. To tylko taki luźny pomysł. Na poczekaniu.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Sty 16, 2016 3:54 pm

W Akademi jak na razie brakowało lekcji duchowieństwa, a sama uczył walki. Chociaż zawsze lepiej jest, żeby było więcej nauczycieli.
- Może czasem lepiej pomyśleć - uśmiechnęła się. - Bo przyszłość to jutro, ona nawet jest za pięć minut i to od Ciebie zależy co zrobisz.
Jutro, to mistyczna kiraina, gdzie większość koni ma swoje plany i marzenia. Szkoda, że i tak nie zawsze się spełniają. Czasem wystarczy poczekać, albo po prostu działać. ,, Na końcu tylko żałujemy szans, których nie podjeliśmy."
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Immitis



Posts : 10

PisanieTemat: Re: Mała polana   Wto Sty 19, 2016 8:53 pm

Przybyłam na mała polankę powolnym kłusem, z jak zawszę poważnym i niewzruszonym wyrazem pyska. Zatrzymałam się i rozglądnęłam dookoła. Nie było tu niczego szczególnego. Jakiś powalony pień i nic więcej. Zrobiłam parę rundek, po polance aby zaznajomić się z miejscówką. Była dobra na odpoczynek. Skubnęłam trochę trawy, po czym usiadłam koło pnia i nasłuchiwałam wszystkie odgłosy, dobiegające z lasu.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 9:29 am

Przybył na polanę, wciąż oczarowany kapłanką z zebrania, które było niedawno. Czuł się bardzo dobrze, pozytywna energia zaczęła panować w stadzie, po obraniu nowego władcy. Dlatego to był idealny moment na spacerowanie po lesie w poszukiwaniu ciekawych osób.
I na jego szczęście, jego nozdrza wyczuly woń pięknej klaczy. Zastrzygl uszami, i postanowił zrobić pokaż mięśni. Napial się i zebranym, pięknym kłusem podbiegl w jej stronę, z szarmanckim uśmiechem.
Witaj Piękna. Niestety, chyba się nie znamy.. I z zebrania też Cię nie kojarzę.
Powrót do góry Go down
Missandei



Posts : 39

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 9:58 am

Klacz przyszła na te tereny, dawno jej tu nie było. Odeszła jako mały źrebak wróciła jako piękna, zwinna księżniczka, dumna ze swojego pochodzenia. Jej delikatny aksamitny biały ogon powiewał na wietrze. Zmieniona, zupełnie. Jedyne co zostało z dawnych lat to zapach, zapach lilii ciągnących się za nią. Obdarzyła dwa konie delikatnym spojrzeniem a potem odsunęła się gdzieś w cień, schylając swoją łabędzią głowę. Przeciągnęła chrapami po pokrywie śnieżnej i zamruczała pod nosem bo przeszły ją zimne dreszcze. Nie przedstawiała się, w końcu to ogier powinien pokłonić się jej. Zauważyła klacz i zbiła delikatnie usta, kłaniając się jej leciutko.
Powrót do góry Go down
Immitis



Posts : 10

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 12:13 pm

Siedziałam spokojnie, gdy nagle do moich uszu dobiegł cichy stukot kopyt. Mój świetny wyćwiczony  węch wyczuł już z daleka woń czarno-krwistego ogiera. W końcu przybył na polankę. Widocznie, chciał się przede mną popisać. ( co wydawało mi się dość dziwne) Wysłuchałam co ma do powiedzenia, po czym lekko się skrzywiłam. Odkąd trafiłam na Saffrin nikt nigdy tak się do mnie nie zwracał.
-Jestem nowa-odpowiedziałam krótko, gdyby nie był z mojego stada pewnie, zrobiłabym mu niemałą krzywdę, jednak na moje i jego szczęście był z SCK. Po krótkiej chwili moje nozdrza wyczuły zapach jeszcze jednego konia. Klacz. W końcu ujrzałam ją, zachowywała się jakby była z wielce zamożnego rodu. Obrzuciła mnie i ogiera spojrzeniem, po czym ukłoniła się lekko. Nie wiedziałam za bardzo co zrobić, nie byłam tak wychowana. Odwróciłam od niej wzrok, po czym znów na nią popatrzyłam i odwzajemniłam ukłon, czy raczej lekko widoczne skinięcie.
-Kto to?-spytałam ogiera od niechcenia
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 7:35 pm

Dlaczego nowo poznana się krzywiła? Czyżby nie spodobał jej się pokaz pięknych mięśni Boreasza? Dziwne.. Taka budowa musi się podobać każdej normalnej klaczy.. Lub też miała inne powody.
Zastrzygł w jej stronę uszami. - Tak podejrzewałem.- uśmiechnął się przystojnie do niej, zerkając na jej całe piękne ciało. - Jestem Boreasz, jak Ciebie zwą, Piękna Nieznajoma?- zapytał towarzyszkę, jak zwykle snując epitety.
Sam Boreasz raczej nie miał teraz ochoty na pogaduszki w grupie.. Wolał we dwoje, z tą śliczną klaczą. Jedyne co zainteresowało go ze strony Siwej, to zapach, mówiący że zbliża się ruja.. Nie czas na to..- postanowił.
- Ahh, nieważne.- uśmiechnął się. - Ty jesteś bardziej interesująca.
Powrót do góry Go down
Missandei



Posts : 39

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 7:44 pm

Przyglądała się im i ich zachowaniu jeszcze przez chwilę. Położyła uszy i westchnęła do siebie w duszy, znów była niechciana ale jakoś specjalnie ją to nie zmartwiło. Słysząc złośliwe słowa ogiera skierowane w jej stronę, uśmiechnęła się tylko pod nosem. Cóż, widocznie podobają mu się takie. Miała przynajmniej od niego spokój. Spojrzała za Flover i skinęła jej głową. Przeciągnęła kopytem po śniegu i uniosła wysoko ogon. Zaczęła maszerować sobie od nich, bardzo miękko i delikatnie.
Powrót do góry Go down
Immitis



Posts : 10

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 7:52 pm

Przez cały czas zachowywałam ponury wyraz pyska, jednak zachowanie ogiera rozbawiło mnie. Obdarzyłam go jednym ze swych rzadkich uśmiechów. Wysłuchałam go cierpliwie. Piękna nieznajoma?! Za kogo on się uważa!Widocznie, chciał zdobyć moją sympatię, jednak na 90% mu się to nie uda.
-Jestem Immitis-odpowiedziałam krótko. Nie należałam do klaczy towarzyskich. Mimo woli uśmiechnęłam się blado, po raz kolejny.
-Nieważne?-zapytałam z lekkim niedowierzaniem, po czym dodałam-Wygląda no kogoś dość ważnego.-Spojrzałam w stronę klaczy, która, ku mojemu niedowierzaniu stąpała dumnie w moim i Boreasza kierunku.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sro Sty 20, 2016 11:28 pm

Podszedł bliżej nie i uśmiechnął się do niej z przekąsem.. Co chciał osiągnąć? On po prostu uwielbiał rozmawiać z takimi klaczami.. A teraz zauważył, że Immitis ma czerwone oczy. Spojrzał lekko zdziwiony, lecz zaraz jego twarz powróciła o pierwotnego uśmiechu..
Ile już klaczy poznał? Każda była wyjątkowa.. Chciał poznać ich jak najwięcej. Ogólnie, chciał poznać obywateli swojego stada, bo przecież utrzymywanie dobrych kontaktów jest ważne..
Zamrugał oczyma. Czemu ona nie zwraca uwagę na mnie, tylko na tą obcą klacz?- zastanowił się zazdrosny.. Napiął więc swoje mięśnie i uśmiechnął się pięknie. - Możliwe, Immitis. Ale teraz ty jesteś dla mnie ważniejsza..- powiedział do klaczy. - Masz ładny uśmiech.. Obdarzaj mnie nim częściej.
Powrót do góry Go down
Missandei



Posts : 39

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Sty 21, 2016 9:00 am

Słysząc te tanie teksty, wywróciłam oczami. Uh, ogiery. Przyglądałam się z zaciekawieniem tej klaczy i mój ogon powędrował jeszcze bardziej w górę a ja zarżałam cichutko i posłałam jej porozumiewawcze spojrzenie, delikatnie się uśmiechając. Przymknęłam oczy a potem zmierzyłam go od kopyt do głów, przygryzając lekko wargę w zastanowieniu. Zaraz jednak zaczęłam od nich odchodzić, nie zbliżyłam się za bardzo. Nie chcieli mnie, więc nie będę się narzucać. Przekłusowałam tylko obok nich i mruknęłam gdy byłam obok klaczy.

-Missandei - mój dźwięczny głos rozszedł się po jej uszach i nie zatrzymywałam się już. Z gracją pobiegłam dalej, miękko stąpając po podłożu. Wyglądało to trochę, jakby grawitacja dawno się poddała walcząc ze mną. Odbiegłam spokojnie nie chcąc przeszkadzać temu bajerantowi.
/z.t.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mała polana   

Powrót do góry Go down
 
Mała polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Dżungla abîme-
Skocz do: