Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Clary - "Co da piękno, gdy nie mam rodziny?"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Clary

avatar

Posts : 3
Age : 17

PisanieTemat: Clary - "Co da piękno, gdy nie mam rodziny?"   Nie Sty 10, 2016 11:17 am

Stado: Morskie Nimfy
Podstawowe informacje: klacz rasy morgan, imię Clary.
Wygląd: Clair ma bardzo bujną, powiewną grzywę i ogon. Nie lubi swojej maści- cremello. Jest albinoską, ma jasne, niebieskie oczy i prześwitującą, różową skórę. Jej grzywa jest perliście biała. Ogon jest również tego samego koloru, puszysty i falowany. Ma prosty, wąski nos i niezbyt długą szyję, ale wygiętą w łuk, ze szlachetnie zarysowanym łbem na końcu. Jej klatka piersiowa i grzbiet- jak przystało na jej rasę -są szerokie i mocne. Jej nogi są długie i skoczne. Niektórym czasem się wydaję, że na jej sierści są niemalże niezauważalne, jasne cętki.
Charakter: Clarie jest ogólnie miła i inteligentna. Nie szuka wrogów, ale gdy już ktoś się trafi- nie lubi go całym sercem. Potrafi dużo wytrzymać, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Często uparcie broni swojego zdania i za wszelką cenę stara się postawić na swoim. Szanuje każdego, kto stara się szanować zarówno ją jak i starsze osobniki. Jest trudno dostępna. Żaden ogier nie skradł jeszcze jej serca, z wyjątkiem jednego, ale o tym potem.
Historia:
Clarie urodziła się w Ameryce Północnej, nie wie gdzie konkretnie, ale to nie ważne. Było tam jasno i przytulnie. Z matką spędziła rok, była to gniada klacz z długim rodowodem. Ich właściciel był miłym mężczyzną w średnim wieku. Gdy matka Clarie urodziła kolejnego źrebaka, to właśnie ich właściciel Houston Born, zaopiekował się nią, jako (jak uważał) najlepszą klacz w stadninie. Rok później stadnina popadła w długi i trzeba było sprzedać większość koni, w tym Clair. Trafiła do szwedzkiego kupca, który sprzedał ją za trzykrotność ceny za jaką ją kupił hodowcy zwanemu Jack Worse. Klacz była w rozpaczy, tyle osób na raz ją odrzuciło (według niej to było odrzucenie). Jack od razu zaczął jej zakładać siodło i wpychać do pyska wędzidło. Po tygodniu ją dosiadł i niemal natychmiast zaczął zajeżdżać. Nigdy jej nie czyścił, chyba że przyjeżdżali goście. Pewnego razu przyjechał syn jej właściciela i zobaczył w jakim ona jest stanie. Nigdy nie lubił ojca, więc wezwał policję. Okazało się że połowa koni jest kradziona, lub bez dokumentów potwierdzających kupno. Tak więc wszystkie zostały oddane do schroniska. Clarie przygarnęła jakiś miły staruszek. Było jej tam dobrze kilka miesięcy. Czyścili ją, karmili... A potem znów trzask zamykania drzwi przyczepy. Została ukradziona, a potem jej nowy właściciel pokrył ją ogierem czystej krwi angielskiej. Clair urodziła bliźniaki, ale córka nie miała nogi i miała problemy z oddychaniem, a synek był od razu martwy. Córkę też trzeba było uśpić. Klacz cremello pogrążyła się w żałobie. Po jakimś czasie chcieli ją znów pokryć, ale ogierem jej rasy. On zauważył, że jest smutna i się boi, więc zaczął się rzucać, pozwalając aby uciekła. Ona skorzystała z okazji. Jeszcze pod koniec tego dnia do niej dołączył. Wędrowali szukając szczęścia. Ona się w nim zakochała z wzajemnością. Wkrótce on umarł jednak na zapalenie płuc, a ona odnalazła krainę zwaną Risum. Wciąż ma traumę i boi się bliskości z jakimkolwiek ogierem.
_______________________

Po pewnym czasie z SPP przeniosła się do SAP i tam poznała ogiera, w którym się zakochała i dała mu córkę- Sansę.
Jednak nie długo trwała radość świeżo upieczonej matki, gdyż niedługo potem wyspę napadły jakieś konie i wzięli ich jako niewolników na wyspę zwaną Sorriso, większą od Risum. Wcześniej wszyscy z nimi walczyli, ale to nie miało po dłuższym czasie sensu. W końcu przewodzący szlachtą Vhagar zaproponował spisek, a zdesperowane konie zgodziły się. Jednak mimo że się udało i wszyscy są wolni, serce Clair nadal galopuje po nocnym niebie w stronę ich ukochanego Risum…
Potem Clarie zaczęła się nudzić na Sorriso i okazało się że jednak jest z niego wyjście. Próbowała dopłynąć do Risum, pełna nadziei, ale zamiast tego trafiła do innej krainy, zwanej Saffrin. Tutaj zmieniła imię na Clary i wszystko stara się zacząć od nowa.
Powrót do góry Go down
Arcana



Posts : 555

PisanieTemat: Re: Clary - "Co da piękno, gdy nie mam rodziny?"   Nie Sty 10, 2016 11:18 am

Akcept ^^
Powrót do góry Go down
 
Clary - "Co da piękno, gdy nie mam rodziny?"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Wszystko o Saffrin :: Karty Postaci-
Skocz do: