Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Samotnia Celeborna

Go down 
AutorWiadomość
Celeborn

avatar

Posts : 24

PisanieTemat: Samotnia Celeborna   Wto Sty 26, 2016 6:38 pm

Dość duża jaskinia, sporo oddalona od innych siedzib, więc widać, że właściciel przede wszystkim ceni sobie prywatność. Po wejściu do skalnego korytarza można znaleźć niewielkie jeziorko, aby potem dotrzeć do owalnego przejścia zasłoniętego kotarą z roślin, za którymi mieści się jaskinia w sam raz na pomieszczenie dwóch, ewentualnie jeszcze jednego konia. W jednym miejscu leży wygodna, duża mata służąca do spania.
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   Wto Sty 26, 2016 6:48 pm

Weszła na tereny własnego stada, lecz uświadomiła sobie, jak jest ono wielkie, i jak ona mało, jak na trzyletnią klacz, wie... Nie zobaczyła nikogo. Nie... Jak okiem sięgnąć, NIKOGO nie było! Wtedy zauwaźyła matę do spania pewnie ktoś tutaj mieszka... Inaczej nie było by tu niby-łóżka... Mam nadzieję, że zaraz ten ktoś tutaj przyjdzie, inaczej umrę z samotności... No ale czas poszukać własnego domu, a nie łazić po obcych jaskiniach! Nie wiadomo, co tu się czai... stwierdziła, i zaczęła szukać nowego domu, lecz blisko jaskini, aby w razie czego ukryć się, bo przecież była dobrze ukryta...
Powrót do góry Go down
Celeborn

avatar

Posts : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   Wto Sty 26, 2016 6:50 pm

Wkroczył do jaskini, mając nadzieję, że Dazzle kroczy cały czas przy nim. W środku otrząsnął się z śniegu, który został jeszcze na jego grzbiecie, ostatecznie wprowadzając klacz zza roślinną kotarę. Trącił ją pyskiem w szyję, niemal od razu kładąc się na przyjemnej w dotyku macie. Spojrzeniem poprosił siwą, jeśli tylko miała taką ochotę, położyła się obok niego. Gdy być może to zrobiła, zaczął skubać delikatnie jej kłąb, jednocześnie zerkając na nią kątem oka.
- Opowiedz mi coś o sobie - poprosił niemal błagalnym szeptem, zaciekle chcąc się dowiedzieć o niej czegoś więcej. Przejechał swoimi chrapami po całej długości szyi siwki, kończąc ich wędrówkę dopiero przy uchu, gdzie jeszcze chwilę drażnił ją specjalnie swoim dotykiem. Nie chciał stracić jej z oczu. Wpatrywał się w nią uparcie, ale z czystą miłością, jaką zdołał ją obdarzyć.
Powrót do góry Go down
Dazzle

avatar

Posts : 29

PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   Sro Sty 27, 2016 6:26 pm

Była trochę nerwowa, gdy wchodziła do jego siedziby. Czuć było... Ogiera. No i nigdy nie poszła nigdzie z jakimkolwiek innym ogierem. Nie wiedziała jak powinna się zachowywać. Czy to w ogóle jest randka? Można to za nią uznać? Ułożyła się wygodnie obok nieco, z przyjemnością przyjmując jego dotyk.
- Ohh... Naprawdę... Nie jestem ciekawym tematem do rozmowy. - Zaśmiała się krótko. Czuła jednak, że ogier nie odpuści. - Wychowałam się w stadninie. Kiedy podrosłam uciekłam i znalazłam się tutaj. Lubię spacery, szczególnie po plaży, moje ulubione kwiaty to lilie. To chyba tyle.
Widać było, że nie lubi mówić za dużo o sobie. Po prostu nie czuła się komfortowo. Nie było w niej praktycznie nic ciekawego. Zwykłe życie, żadnych przygód.
- A co z tobą? - Spytała. Teraz jego kolej. Musiał odpowiedzieć jej tym samym. Tak wypadało.
Powrót do góry Go down
Celeborn

avatar

Posts : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   Sro Sty 27, 2016 7:48 pm

Spojrzał na nią widocznie zmartwiony, gdy na pysku klaczy dostrzegł ledwo widoczne zdenerwowanie. Nie chciał, żeby czuła się niekomfortowo, więc w każdej chwili mogłaby wyjść, a on pewnie nie miałby jej tego za złe. Próbując ją rozluźnić, zaczął wdrażać procedurę masażu chrapami wzdłuż szyi siwki, samemu sobie sprawiając z tego radość. Uwielbiał wdychać ten już tak znajomy zapach, zachowując go w wspomnieniach niczym prawdziwy skarb. Uważnie wsłuchiwał się w ton głosu holsztynki, w końcu wyłaniając uszy z gęstej grzywy. Przykazał sobie, aby kiedyś zabrać ją na spacer po plaży. Tutejsze morze ma piękny kolor, nawet późną zimą, jak teraz. Parsknął zawiedziony, nie mogąc słuchać dalej Dazzle.
- Każde twoje słowo będzie dla mnie interesujące - powiedział, biorąc głęboki wdech. - Nie mogę powiedzieć, że miałem szczególnie szczęśliwe dzieciństwo. Matka zginęła, ale za to miałem swoją siostrę i ojca, który w dużej mierze przyłożył się do mojego wychowania. Jednak... kiedyś znalazłem jego rozszarpane przez wilki ciało. Potem odszedłem, chcąc odnaleźć zabójców, którzy odebrali mi jedynego rodzica. I po pewnym czasie dotarłem do jaskini stada, znajdując tam tylko ich truchła. Po kilku latach samotnych wędrówek znalazłem się tutaj.
Nie chciał zagłębiać się w szczegóły tego, co zrobił po odnalezieniu stada. Nadal zbyt głęboko przeżywał raz za razem widok kałuży krwi, które leżały przy tacie. Z trudem zdusił w sobie odruch zgrzytnięcia zębami, przypominając sobie, że miał u swojego boku siwkę.
Powrót do góry Go down
Dazzle

avatar

Posts : 29

PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   Nie Lut 07, 2016 4:54 pm

Wysłuchała w ciszy jego historii, pewnie znacznie skróconej. Na szczęście oszczędził jej szczegółów dotyczących tego rozszarpanego ciała. I tak czuła, jak w jej ciele dzieje się rewolucja. Umysł, żołądek, wszystko protestowało. Nie chciała nawet sobie tego wyobrażać, niestety oczywiście to zrobiła. Żałowała w duchu, że zapytała, ale chciała go poznać.
- Ja... - Zacięła się. Co powinna powiedzieć? Nic, co powie nie zmieni tego, co przeżył. - Wiem, że to pewnie nic nie znaczy, ale strasznie mi przykro z tego powodu.
Wtuliła się w ogiera, wręcz przycisnęła się do niego, jakby chciała w ten sposób przegonić cały ten mrok. Naprawdę chciała, by poczuł się szczęśliwy.
- Ale teraz będziesz miał mnie... - I cię nie opuszczę aż do śmierci, dodała w myślach. - I jeśli jest jakieś życie po śmierci, wtedy również z tobą będę.
Nie sądziła, że tak szybko odda mu całą siebie.
- Chcę, byś był ze mną, chcę założyć z tobą rodzinę... - Wiedziała, że mogło to zabrzmieć nawet odrobinę desperacko.
Nie chciała go widzieć w takim stanie. Zdecydowanie.
- Skarbie... - Powiedziała cicho. Miała nadzieję, że usłyszał to, co mówiła. Był jakiś zamyślony. Pewnie dopadły go wspomnienia.
Powrót do góry Go down
Celeborn

avatar

Posts : 24

PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   Nie Lut 07, 2016 6:40 pm

Umysł ogiera znacznie przytłumiła teraz czerwona wściekłość. Mocno zacisnął powieki, nie chcąc, żeby Dazz musiała patrzeć prosto w jego oczy. Jego wrażliwe nozdrza przypomniały sobie swąd palonej wilczej sierści, a on odczuwał tylko pustą satysfakcję. Nie mógł obejść tego tak obojętnie. Zbezcześcił ciała morderców swojego rodzica, paląc je wszystkie na stosie. Mógł tylko wysłać swoje nieme podziękowanie temu, kto odwalił większość roboty przed nim. Oddychał ciężko, próbując skutecznie wrócić do rzeczywistości. Nie miał najmniejszych powodów do tego, aby swoim nieracjonalnym zachowaniem straszyć siwkę. Zadrżał na wspomnienie tego, jak nieco zagubiona zachowywała się zaraz po wejściu do samotni. Pomnożył sobie to kilka razy i mógł wyobrazić sobie, jak byłaby przerażona.
- Wierzę Ci, moja miła. Wierzę jak nigdy - powiedział zachrypniętym głosem, przykładając swoje chrapy ku jej pachnącej lawendą sierści.
Zastrzygł leniwie uszami w odpowiedzi na jej słowa, wzdychając z widoczną ulgą malującą mu się na pysku. Jęknął cicho, czując, jak ta wtula się jego ciało, niezaprzeczalnie próbując mu pomóc. Nie powiedział nic, ponieważ było to nader zbędne. Pocałował tylko czule bok jej pyska, czując, jak jego puls momentalnie przyśpiesza. Rodzina. To wyrażenie było dla niego zakazane prze wiele długich lat. A teraz chyba ponownie miałby okazję go zasmakować.
- Zawsze z tobą będę, nie ważna, co jeszcze się wydarzy - wyszeptał wprost do jej ucha, w niemej prośbie wodząc chrapami po grzbiecie klaczy. W żaden sposób nie chciał być nachalny, ani robić czegoś na siłę. Czekał na przyzwolenie siwej, nie chcąc robić rzeczy, na które ona nie wyraziłaby zgodę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samotnia Celeborna   

Powrót do góry Go down
 
Samotnia Celeborna
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Podziemia-
Skocz do: