Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ciernista Głusza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 2:39 pm

Miejsce dość nieprzyjazne, porośnięte chwastami i ciernistymi krzewami. Przecina je nieregularny, stromy rów wypełniony lodowatą wodą, bardzo rwącą. W jednym miejscu tworzy ona jednak maleńką zatoczkę z kamienistym podłożem. Wszystko rośnie tu jak chce. Suche drzewa, bujna trawa, wszystko przesycone na przemian suchotą i wilgocią pleśni. Drapieżników przeważnie tutaj nie ma, jednak zdarzają się wyjątki w postaci kajmanów w kamienistej zatoczce.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 2:51 pm

Weszła na polanę... Nie! Czegoś takiego nie można nazwać polaną! To jest jakaś Golgota! Tutaj się chyba zbierało ciernie, na koronę cierniową! Tutaj się chyba puszczało na śmierć, aby się wykrwawił ten ktoś! Brrr... Nie będę o tym teraz myślała! Chciałam zobaczyć Czarną Krew, to widzę! była na siebie zła, że nie posłuchała bardziej doświadczonych koni z Nimf, i poszła TU. Ciernie wbijały sie boleśnie w jej nogi, lecz nie postawiały żadnych ran. Podeszła do rowu napełnionego po brzegi wodą, i przejrzała się w niej. Była czysta. Zanurzyła nogi, by złagodzić ból, i oczyścić rany. - Sssssss... Aaaleee zimnaaa! I do teeego jeeeszczee pieeeeeczeee! - wyszczękała. Nie, wycedziła ze złością przez zęby. To nie było z zimna. Ale nikogo nie było... Postanowiła trochę poczekać
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 3:24 pm

Przybiegłem nad strumyk, cały zlany potem, z wywalonym językiem i stulonymi uszami. Młodziutka wilczyca biegała pomiędzy moimi kopytami, zipiąc z wysiłku, ale jeszcze szczęśliwsza ode mnie, a na jej pysku widniały bohomazy z krwi jakiegoś gryzonia, którego wspólnie udało nam się schwytać. Z ochotą wlazłem do strumyka w jego płytszej części, ignorując siwą klacz, która również do niego weszła. Suczka zaczęła brodzić w krystalicznym, chłodnym płynie i pisnęła z zimna. Parsknąłem, rozbawiony, i głową popchnąłem ją z powrotem na brzeg.
- Sora, nie pajacuj - warknąłem na nią, ciągnąc kąciki ust ku górze. Ciekawe, ale w obecności mojej wilczej kompanki uśmiech przychodził mi jakby naturalnie. Spojrzałem w stronę arabki (tak? arabki?) i wydąłem wargi, obserwując jej pocieszne krzyki.
- Ej, ej, ej, bez nerwów! - powiedziałem nieco pogardliwie, ale nie było moim celem jej urazić. Nie było ku temu powodu, na razie. - Wiesz, że tu żyją kajmany? Bądź trochę uważniejsza - dodałem, sam bez skrępowania zanurzając język w zimnej wodzie.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 3:41 pm

Kajmany?! Też mi coś! Jak jeszcze żyłam na pystyni, chodziliśmy na sawannę, a tam widywałam lwy, i nic nigdy mi się nie stało! tą scenę, zrobiła tylko dlatego, że jest z pustyni, a tam nie ma wody, a co dopiero takiej zimnej... Ale wilczyca wydała jej się słodka... - Jaka słodka ta wilczyca! Jak się wabi? - podchwyciła temat w nadziei że źrebak ją zaakceptuje - Wiesz, ja jestem z surowych terenów pustynnych, a tam nie ma w ogóle wody, a co dopiero takiej zimnej... - zacytowała własne myśli. Zawsze mówiła to co myślała, i była szczera. Niektórym się to podobało, innym - nie. Obchodziło ją to, ale w nielicznych przypadkach, nie, z różnych powodów. - Taak, wiem... Na wędrówkach po sawannie widywałam lwy... Nie chcę się przechwalać. - naprawdę nie chciała, ale nie miała nic do ukrycia. Ciekawe czy mi odpowie? zastanawiała się.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 4:07 pm

Słodka? Popatrzyłem na Sorę. W sumie była puchata i malutka, ale jej porwane uszy i sierść utytłana w posoce jakoś nie pasowały mi do tego komentarza. No nic, ważne, że Sora nie przejęła się tym komplementem. W ogóle, zastanawiałem się, jakim cudem ona jest tak uprzejma i serdeczna. Ja tak nie potrafiłem. Suczka zmierzyła wzrokiem piwnych oczu białą klacz i spojrzała na mnie, a potem wydała z siebie krótki dźwięk, podobny do śmiechu. Udając, że tego nie widzę, wciąż chłeptałem wodę ze strumienia, a kiedy miałem jej już dość, wreszcie odpowiedziałem.
- Sora, póki co. Ale kiedy wkroczy w dorosłość, otrzyma nowe, lepsze imię - oznajmiłem pewnie, wlepiając w Arabię wzrok stalowoszarych ślepi. - Jak się nazywasz? - Nie, żebym był przesadnie ciekaw. Ogólnie, uważałem, że imiona nic nie znaczą, mogą być tylko przykrywką albo zostać wytworzone dla ładnego brzmienia oraz rozróżnienia w tłumie. Skoro klacz nie kwalifikowała się do żadnych z tych punktów - na jaką cholerę było mi jej imię? Mimo to - zapytałem.
- Spokojnie, nie przechwalasz się- powiedziałem słodko, oblizując chrapy z kropelek zimnej wody. - Ja nie widziałem nigdy tego, o czym mówisz. Co to lwy? - zapytałem, świdrując ją spojrzeniem. Nikt mi tego nigdy nie powiedział, więc skąd mogłem wiedzieć? - Drapieżnik? Zabójca? Mięsożerca? - zastrzygłem uszami, czekając na odpowiedź.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 4:21 pm

Sora? Ładnie... pomyślała. Skubnęła z wysokiej gałęzi dojrzałe, soczyste liście, i podała małemu. Stwierdziła, że prawdopodobnie jej nie lubi. Ale co tam. Co? To, że lubiła, kiedy innym sprawiała radość, chociażby samą rozmową. - Ładnie - powiedziała tylko. Chyba tyle wystarczy... Tymczasem usłyszała następne pytanie. - Arabia. A lwy, to takie bardzo duże koty, z wielkimi zębami, łapami, pazurami... Samce mają długą grzywę, a samice nie. Jest w stadzie tylko jeden samiec, a reszta to samice, i one właśnie głównie polują. Lwa nazywa się też ''Królem Zwierząt''. - opowiedziała pokrótce.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 8:27 pm

Zastrzygłem uchem, wpatrując się w liście, które siwka trzymała w pysku. Wyglądały na soczyste i zacząłem się zastanawiać, czy aby nie są trujące. W końcu, czego można się spodziewać w takim miejscu jak to? Gdy zbliżyła je do mojego pyska, minęło parę dobrych sekund, nim załapałem, że chce mi je oddać, i bez przekonania złapałem je wargami.
- To dla mnie? Ehm, dziękuję. - powiedziałem z marsową miną, którą jednak szybko przekułem w słaby uśmiech. Sora parsknęła, gapiąc się na mnie podle. W końcu kiwnęła mi łebkiem i zniknęła w krzakach.
- Nie lubię kotów - stwierdziłem pewnie, patrząc wprost w oczy Arabii, jak czyniłem zawsze, kiedy wdawałem się z kimś w rozmowę. - Królem? To znaczy, że inne zwierzęta mu służą?
Nie miałem pojęcia, po co wypytywałem arabkę o to wszystko. Równie dobrze mogłem zadać te pytanie mamie! Ale, skoro już napatoczyła się ta klacz... To czemu by nie.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 8:47 pm

Gdy zobaczyła jak się na mnie patrzy po tym jak dała mu liście, tak... Nieufnie... Czy on mi nie ufa? Co za niemądre pytanie... Pewnie że nie! Nie jestem jego mamą, żeby opowiadać mu o lwach, dawać soczyste liście z wysokich konarów drzew, albo rozmawiać z nim o wilczce... pomyślała, a potem mimiowolnie popatrzyła na niego smutnym, ale pełnym dobroci, i zrozumienia wzrokiem, lecz po chwili przypomniała sobie, że mógłby to źle zrozumieć, i znów uśmiechnęła się szczerze. Też nie lubię kotów. Lwy zabijały nasze dobre koleżanki, zebry... Tak, lew jest królem, ale nie takim. Zwierzęta się go boją, bo on je zjada. Ma złoty kolor sierści, i trochę ciemniejszą grzywę. Taką jakby koronę... I ma bardzo głośny i donośny ryk. Jakby raz ryknął, to pewnie nas obu by przewrócił! zażartowała. Miała nadzieję że źrebak ją polubi, choć nie wiedziała dlaczego...
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Czw Sty 28, 2016 8:55 pm

// Przepraszam, że jest taki wredny, ale takim go natura stworzyła

Zobaczyłem, jak patrzy się na mnie ze smutkiem i miałem ochotę przewrócić oczami, jednak zamiast tego zrobiłem coś o wiele bardziej głupiego.
- Masz źrebaki? - spytałem prosto z mostu, z miażdżącą wręcz siłą zuchwalstwa. Pozwalałem sobie na wiele, bo nie rozumiałem, że inni również mają uczucia i sprawy, o których nie chcą rozmawiać.
Kiedy zaczęła dalej opowiadać o lwach, strzeliłem jednym uchem, rejestrując jej słowa, a drugim obróciłem w kierunku lasu, nasłuchując odgłosów dochodzących stamtąd. Zawsze lubiłem być czujny. Zawsze i wszędzie.
- To ciekawe - powiedziałem neutralnie, patrząc na nią z rozmysłem. - Walczyłaś kiedyś z lwem? - zapytałem mimochodem, nagle jakby się ożywiając.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Pią Sty 29, 2016 5:04 pm

Spojrzała na źrebaka. - Naprawdę chcesz wiedzieć? Nie wydaję mi się aby to było ciekawe. Ja nie mam źrebaków. Ale chciałabym mieć. Jestem za głupia żeby jakiś ogier w ogóle mnie chociaż polubił... - powiedziała - A twoja mama? Jaka jest? Pewnie bardzo cię kocha. Jesteś cudownym źrebakiem. - dodała z uśmiechem. Naprawdę, według niej źrebak był cudownym źrebakiem. - Widzisz. Tak, z całym stadem, a było dosyć małe. Lwice zaatakowały moją kuzynkę, Tamarię. Ona jest, znaczy była, kiedy jeszcze żyła zebrą. - powiedziała, a po jej policzku spłynęła łza.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Pią Sty 29, 2016 8:43 pm

Machnąłem ogonem w ludzkim geście wzruszenia ramionami. Czy chciałem? W sumie, chciałem. Skoro już poznałem tę klacz, czemu by się o niej czegoś tam nie dowiedzieć? Zarżałem krótko, dając jej do zrozumienia, by kontynuowała.
- Nie myśl tak. Na pewno kogoś w końcu spotkasz - powiedziałem trochę obojętnie, ale siląc się na mniej więcej przyjazny ton. Była miła, więc chyba też powinienem być miły? Tak to chyba działa? Jęknąłem bezgłośnie, spojrzeniem szukając w niebie pomocy. Niestety, następna jej wyrażona na głos myśl zbiła go z tropu. Panie Światła... modliłem się w duchu. Co robić? Dlatego właśnie nie zareagowałem. - Moja mama to dobra klacz. Kocha mnie i moją siostrę. Albo przynajmniej dobrze udaje.
Brawo, Aedionie. Jesteś głupcem. A może socjopatą? Chyba na jedno wyszło.
- Przykro mi - powiedziałem, błądząc po niej wzrokiem. - Ja straciłem ojca. A może on nas nie kochał i zniknął gdzieś w głuszy? Ciężko stwierdzić.
Oblizałem chrapy i przypomniałem sobie zapach, który czułem po porodzie. Był... specyficzny. Cały czas miałem nadzieję, że spotkam jego właściciela, ale szansa na to była niewielka.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Sob Sty 30, 2016 2:31 pm

Wyczuwała że źrebak nie chce z nią gadać, i się nudzi. Nie była przecież głupia. Była nawet mądra... On mnie chyba nie za bardzo lubi... Nie będę go zanudzać. Chyba już jednak pójdę. Pomyślała. Uważała, że nigdzie, i nikomu nie była potrzebna. Tak miała od kiedy jej mama urodziła kolejnego źrebaka, a ona poszła w zapomnienie. To było uzasadnione. - Wiesz, że nie musisz być miły na siłę? Wiem, że ci się nudzi. - powiedziała. Naprawdę wiedziała. - Nie wątpię. Na pewno nie udaje. Tej miłości nie da się udać.- stwierdziła. To niemożliwe. Musiał mieć ojca. - Twoja matka na pewno się stara abyś tego nie odczuł. Odszedło od twojej mamy, czy nie żyje? Na pewno cię kocha. Pamiętaj, nawet jeśli twój ojciec odszedł od twojej matki, na pewno ciebie, i twoją siostrę bardzo kocha. - powiedziała.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Sob Sty 30, 2016 3:14 pm

Stuliłem uszy po sobie, słysząc jej kolejne słowa. W zasadzie nie chciałem, aby szła, ale jeżeli miała takie pragnienie, nie zamierzałem jej też powstrzymywać. Musiałem przyznać, że rozmowa z Arabią była dużo lepsza od tego, co pewnie bym zrobił, gdybym jej nie spotkał - gadał sam ze sobą.
- To nie o to chodzi - powiedziałem. - Nie nudzi mi się ani nie jestem miły. Ja po prostu... Mam problemy - zatrzymałem się. Ej no, przecież nie będę jej opowiadać o swoim życiu. Nawet Matce nic nie zdradziłem. Jedynie Melisandre coś tam się domyśla, ale ona chyba ma za dużo na głowie, by się mną zaprzątać.
Złóż ofiarę Słońcu... Musi posilić się twoją krwią, aby wzejść...
Zamknąłem oczy, czując gorący potok krwi przelewającej się w moich żyłach.
- Mój... mój tata... Nie mam pojęcia. Mama nie zająknęła się o nim ani słowem. Może był mordercą? Gwałcicielem? Narkomanem? Może nie widujemy się z nim, bo tak jest bezpieczniej? - pytałem retorycznie, stwierdzając, że ten scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Chyba nawet najbardziej. Gdyby tata był w porządku, coś by mi o nim powiedziała, prawda?
- Nie znam go, w sumie obojętne mi, czy mnie kocha czy nie - odparłem. Poczułem, że już dość rozwodzenia się o mnie. - A ty? Znałaś swoich rodziców? - zapytałem, żeby jakoś odwrócić temat.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Nie Sty 31, 2016 12:10 pm

- I nie chcesz o nich rozmawiać, tak? - domyślała się o tym, że nie każdy chce o swoich problemach rozmawiać z obcą klaczą. Skoro twoja mama nie chce ci o tym mówić, to pewnie uważa, że tak będzie dla ciebie lepiej. Znałam, ale potem, kiedy brat mi się urodził zapomnieli o mnie, a ja uciekłam.- powiedziała. Skubnęła kępkę trawy, i przeszła kawałek, żeby się trochę rozruszać.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Nie Sty 31, 2016 12:54 pm

Zerknąłem na nią, przekrzywiając głowę.
- Znudziłbym cię - odparłem szczerze. - Albo pomyślałabyś, że jestem jakiś nienormalny - zaśmiałem się sucho i umilkłem.
- Pewnie tak.
Opowieść klaczy była krótka, ale nie dziwiło mnie to. Po co rozgadywać się o sobie przed obcym, w dodatku niewiele znaczącym źrebakiem? Obserwowałem, jak odchodzi, i zastanawiałem się, dlaczego nie powiedziała nawet słowa pożegnania. W końcu zwykle się tak robi? Ale nie, klacz jedynie zaczęła krążyć po niewielkiej ciernistej polanie, a ja znowu podszedłem do wody i przejrzałem się w niej. Popielate uszy, ciemne obwódki wokół oczu, nieco urosła grzywa... Czy byłem od zewnątrz jakiś niezwykły? Nie, z pewnością nie.
- Jak to zapomnieli cię? - zdziwiłem się, bo te słowa nie miały dla mnie sensu. - Dlaczego? Uważali, że twój brat jest lepszy?- wydąłem wargi w pogardzie. Nie znosiłem takiej mentalności wśród rodziców. Jak można faworyzować jedno źrebię? Trzeba zaakceptować wady każdego z nich i kochać równie mocno, bez względu na wszystko.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Nie Sty 31, 2016 2:46 pm

Wróciła na dawne miejsce, i delikatnie pokręciła głową, na znak, że ona go na pewno nie wyśmieje, i ruchem głowy dała znak, aby powiedziała jej o co chodzi.
- Na pewno nie. - odparła równie szczerze - Ja nie wyśmiewam ludzi (koni xD). Mi możesz powiedzieć. Znaczy, o ile ufasz takiej obcej klaczy. - wzięła go na żart. Gdy usłyszała kolejne pytanie, potrząsnęła nerwowo grzywą, i capnęła muchę ogonem
- To nie ich wina... Miałam jeszcze cztery siostry, ale to ja byłam najładniejsza. A jest taka zasada na pustynii, że jak para przywódców nie ma syna, wtedy ich najładniejsza córka zostanie przywódczynią, i wybierze najsilniejszego ogiera w stadzie. Rodzice mnie rozpieszczali, a wtedy niespodziewanie urodził się... Syn! Wszyscy oprócz mnie wiedzieli co to oznacza. Że to on, według naszego prawa, ma pierwszeństwo do bycia przywódcą, a o mnie wszyscy zapomnieli... Znaczy o mnie, i o moich siostrach, ale ja, jaki ta najbardziej rozpieszczana, najgorzej to zniosłam. W końcu zaczęli mnie praktycznie odpędzać, ja tego niw wytrzymałam, i uciekłam. - powiedziała ze łzami w oczach. - I właśnie dlatego chcę mieć źrebaki, dać im kochający dom, którego nigdy sama nie miałam, odkąd urodził mi się brat... - rzekła, i otrząsnęła się z much, i gzów.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Nie Sty 31, 2016 3:31 pm

Westchnąłem, wciąż wahając się czy powinienem coś mówić. Ale czy Arabii była potrzebna do szczęścia moja opowiastka. Furknąłem cicho, potrząsając grzywą, i zaryłem kopytem w śniegu. Wolałem zdecydowanie posłuchać jej opowieści. Byłem poważny i skupiony, tylko w jednym momencie prychając ze wzgardą.
- Najładniejsza? A co to ma do rzeczy? Czy czyjaś śliczna buzia powstrzyma niebezpieczeństwo? Najeźdźców? Lwa? Wymyśli taktykę przetrwania?
Osłupił mnie ten brak logiki którą ceniłem nade wszystko. No bo jak można...?
- Rozumiem cię - odparłem, gdy znów wspomniała o zrebakach. - Jesteś madrą klaczą - powiedziałem jej.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Nie Sty 31, 2016 3:52 pm

Tak, w stadzie jest potrzebna ładna przywódczyni. To ona właśnie by zatrzymała najsilniejszych ogierów. I to oni zarządzaliby całym stadem...
- Klacz w stadzie ma tylko ładnie wyglądać. Nawet jeśli ogier zostaje przywódcą, wybiera najładniejszą klacz. Przywódczyni pełni funkcję reprezentacyjną. Żadne stado nie zaatakuje innego, w którym jest klacz, która mu się podoba. Przywódczynie zatrzymuje w stadzie najsilniejszych ogierów, a ci z kolei bronią stada. Więc właściwie wygląd niektórych klaczy, zależy od przyszłości wielu koni. Nie może oczywiście bezpośrednio bronić stada, ale swoją ładną buźką przyczynia się do tej obrony. - powiedziała. Nie była pusta, tylko starała się bronić swej grupy, tylko na swój sposób. Ją po pewnym czasie też zdziwił ten brak logiki, i to ten sam, który miała wykonać.
- Z jednej strony to dobrze, że nie zostałam przywódczynią. Stałabym się pusta, tak jak moja rodzina... Już się taką stałam... - usłyszała szelest w głuszy, i odwróciła na chwilę głowę. Po chwili jednak zobaczyła że to tylko zwykły ptaszek.
- Pewie tak... A ty mądrym ogierem. - odpowiedziała z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Nie Sty 31, 2016 6:00 pm

Pokiwałem łbem. Teraz wszystko wydało mi się bardziej zrozumiałe. Chociaż pewnie i tak wolałbym na przywódczynię stada wybrać kogoś inteligentnego. Wśród dużego stada na pewno istniało kilka klaczy o dużym powabie i ilorazie inteligencji, ale nikt ich nie dostrzeże, bo nie są z rodziny władcy. Dlatego dziedziczność władzy była bezsensowna. Skoro teraźniejszy król jest dobry, czy to oznacza, że wszyscy jego potomkowie też tacy będą?
- Ja też nie chciałbym być władcą. Wolę być wolny od obowiązków i nie mieć na karku odpowiedzialności za czyjeś życia - oznajmiłem szczerze, skrobiąc kopytem wśród ciernistych krzewów.
Z drugiej jednak strony... Dziwny trzeba mieć mózg, by uzależniać swoje ataki od ładności klaczy. Jeśli podbicie słabszego stada dałoby dostęp do wody, terenów i bezpieczniejsze lokum, plan ten trzeba odrzucić, bo jakaś tam klacz ma piękne ciało?
- Nie sądzę - powiedziałem. - Nie jestem mądry, jestem nawiedzony. Poza tym... Inni widzą we mnie dziecko, nic nierozumiejące źrebię. Mają rację. Mam tylko kilka miesięcy, prawda? Nie mogę za wiele rozumieć.
Potrząsnąłem głową, rozsypując po czole kilka pasm grzywki.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Arabia

avatar

Posts : 116

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Wto Lut 02, 2016 8:24 pm

Polubiła tego konia. Tak, koń, bo nie jest już taki typowo mały. I był bardzo dojrzały jak na swój wiek, co bardzo ceniła w źrebakach.
Masz rację. To bardzo głupie tak dziedziczyć ''tron''. Powiedziała z uśmiechem. Był miły nawet, jeśli on tak nie uważał.
Jest bardzo mądry. Ja w jego wieku nie byłam taka inteligentna, i zapoznana ze światem. 
Ja z kolei nie sądzę, abyś był nawiedzony. Jesteś po prostu bardzo mądry jak na swój wiek, i niektórych dziwi to, a nawet ci zazdroszczą. Rzekła. Miała nadzieję, że jej uwierzy.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   Sro Lut 03, 2016 6:08 pm

Popatrzyłem na nią z zaskoczeniem. Czyżbym myślał na głos? W zasadzie zdarzało mi się przez przypadek przekazać swoje myśli rozmówcom, no ale hej... W jakiś sposób to chyba było kontrolowane...
Maska uśmiechu zaczęła przychodzić mi niemal naturalnie. Pamiętałem, jak specyficznie napiąć mięśnie policzków, rozciągnąć wargi i ukryć dolne partie oczu pod powiekami. Znając ten układ, mogłem szczerzyć się do woli - wyglądało to niemal naturalnie.
- Naprawdę? - rzekłem lekko obojętnie. Nie lubiłem pochwał. Zawsze wydawały mi się nieszczere, naciągane, mówione tylko po to, by połechtać czyjąś próżność. - Moja mama opowiadała mi dużo rzeczy... No i trochę podróżowałem - dodałem niepewnie, przesuwając ogonem po tylnych pęcinach. - Uwierz, tylko głupcy mi zazdroszczą - zaśmiałem się sucho, ale ten odruch rozbrzmiał bólem w mojej piersi i szybko ucichłem, ze świstem wypluwając powietrze. - Ale dziękuję ci... Wybacz, muszę już cię opuścić, bo mama na mnie czeka - skłamałem. Nikt na mnie nie czekał. Chciałem odejść, bo zawsze to robiłem. Bo coś w moich trzewiach sprawiało, że szybko robiło mi się za gorąco. A gdy ogień obejmie moje kruche ciałko, dzieją się rzeczy dziwne.
- Nie miej mi tego za złe - poprosiłem, ale to była prośba zmięta w kulkę i rzucona gdzieś pod nogi Arabii. Przecież prosiłem tylko dlatego, że tak wypadało. Taki byłem. Ale może kiedyś to się odwróci.
Ruszyłem kłusem, a potem spokojnym galopem, który przerodził się w szalony bieg. Ostre kolce szarpały moje pęciny, ale jak zwykle, nie patrzyłem na to. W końcu zniknąłem z oczu białej klaczy.

z/t

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ciernista Głusza   

Powrót do góry Go down
 
Ciernista Głusza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Dżungla abîme-
Skocz do: