Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Na szczęście i niestety....!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Wto Lut 16, 2016 4:41 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Flover

avatar

Posts : 274

PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Wto Lut 16, 2016 4:46 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Sob Lut 20, 2016 12:42 am

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Powrót do góry Go down
Polemos

avatar

Posts : 322

PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Sob Lut 20, 2016 8:53 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Na szczęście koń w porę się zorientował, co knuje Nirvana.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Nie Mar 06, 2016 10:35 am

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Na szczęście koń w porę się zorientował, co knuje Nirvana.
Niestety ona wiedziała, że on wie.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Nie Mar 06, 2016 4:43 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Na szczęście koń w porę się zorientował, co knuje Nirvana.
Niestety ona wiedziała, że on wie.
Na szczęście w porę przybył do niego feniks.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Sro Mar 16, 2016 11:42 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Na szczęście koń w porę się zorientował, co knuje Nirvana.
Niestety ona wiedziała, że on wie.
Na szczęście w porę przybył do niego feniks.
Niestety nie umiał on dobrze walczyć.
Powrót do góry Go down
Rossuwa

avatar

Posts : 529

PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Wto Cze 14, 2016 7:42 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Na szczęście koń w porę się zorientował, co knuje Nirvana.
Niestety ona wiedziała, że on wie.
Na szczęście w porę przybył do niego feniks.
Niestety nie umiał on dobrze walczyć.
Na szczęście miał ze sobą kogoś innego.

____________________________________________
ADMINISTRATOR
Powrót do góry Go down
http://saffrin.forumpolish.com
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   Wto Cze 14, 2016 8:03 pm

Koń przyszedł nad jezioro.
Niestety wpadł do wody.
Na szczęście nie pływały w niej krwiożercze kajmany.
Niestety zamiast kajmanów, były krokodyle różańcowe.
Na szczęście wolały żuć gumę, niż zjadać konie.
Niestety nie było tutaj gumy, jedynie buraki cukrowe.
Na szczęście krokodyle miały kaca i nawet nie zauważyły konia.
Niestety alkoholem się nie podzieliły.
Na szczęście koń miał schowaną piersiówkę.
Niestety została istotnie szybko mu ukradziona.
Na szczęście zdążył opróżnić ją w całości.
Niestety gdzieś się zgubiła.
Na szczęście kupił sobie nową.
Niestety była pusta.
Na szczęście miał w siatce z Biedronki jeszcze trzy.
Niestety drapieżniki to zauważyły.
Na szczęście zdążył się zabić.
Niestety to nie był zgon i krokodyl na kacu przeprowadził resuscytację.
Na szczęście koń wynagrodził to krokodylowi, wręczając mu dwie flaszki.
Niestety były to flaszki stężonego kwasu HCl. [*]
Na szczęście koń zdążył pozwać do sądu sprzedawczynię z Biedronki i obciąć jej pensję.
Niestety kobieta okazała się być wiedźmą i podstępem otruła sędziego. Proces nie odbył się.
Na szczęście koń miał pistolet i zastrzelił wiedźmę. Potem sędziego. Potem dobił krokodyla, chociaż i tak dawno już nie żył.
Niestety końska anatomia nie pozwoliła mu chwycić za spust i zaaresztowano go za przemycenie broni do sali sądowej.
Na szczęście zombie-krokodyl pomógł mu uciec z pudła.
Niestety aby uniknąć pościgu musiał skryć się w rosyjskich rubieżach.
Na szczęście poprosił o pomoc Nirvanę, która i tak miała go gdzieś.
Niestety, tak naprawdę Nirvana spiskowała z Rosjanami przeciw koniowi.
Na szczęście koń w porę się zorientował, co knuje Nirvana.
Niestety ona wiedziała, że on wie.
Na szczęście w porę przybył do niego feniks.
Niestety nie umiał on dobrze walczyć.
Na szczęście miał ze sobą kogoś innego.
Niestety rosyjską kawalerię.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Na szczęście i niestety....!   

Powrót do góry Go down
 
Na szczęście i niestety....!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Off Topic :: Gry i zabawy-
Skocz do: