Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kawiarenka "Cukrowy Topór"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Arcana



Posts : 555

PisanieTemat: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Pią Paź 16, 2015 12:58 pm

Kiedy wyjdziesz z lochów, zmyjesz z siebie krew, pot i smród, wstąp na chwilę do kawiarenki - napijesz się czegoś ciepłego i poczujesz jak nowo narodzony.
Na środku eleganckiego, oświetlonego lampami pomieszczenia stoi wysoki, okrągły, dębowy stół. Podejdź i powiedz, czego sobie życzysz, a to... po prostu się pojawi. Marchewkowe nachosy, strudel, rum... Zapraszamy. To zupełnie za darmo.
Naturalnie, koniom z innych stad niż Halny Wiatr wstęp wzbroniony pod karą ścięcia głowy i zmielenia jej na parówki.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 2:05 pm

Mając nadzieję, że mi św. Tomasz to wybaczy, udałem się do okolicznej kawiarenki, by jak sama nazwa wskazuje, napić się piwa. Większość koni uważa, że Hiszpańska Szkoła Jazdy jest bardzo, bardzo trudna. I jest tak w rzeczywistości. Ale trzymanie kufla w kopytach jest od tego o rząd wielkości trudniejsze. Dlatego też, jak każdy szanujący się koń, piłem piwo z wiadra. Oczywiście odpowiednio rozwodnione - w końcu alkohol dla koni w większym stężeniu jest zabójczy. I oczywiście stojąc - przecież konie nie siadają, aby się z wiadra napić czegokolwiek, nawet piwa.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 2:19 pm

Wtoczyłem się tu nieco zmęczonym krokiem. Raz, dwa, raz, dwa - mój step był bardzo rytmiczny a moje uszy reagowały na niego drobnymi gibaniami. Pysk miałem zwieszony gdzieś przy kopytach, wąchając nieudolnie zapachy. Gdy poczułem ogiera, uniosłem głowę i stanąłem pewniej, zastanawiając się gdzie ja w ogóle jestem. Odchrząknąłem i coś szepnąłem do siebie patrząc na wejście do kawiarni, czy jak zwał tak zwał. Już tyle przeżyłem w ciągu ostatniego czasu, że ta knajpka nie stanowiła dla mnie większego problemu. Może kogoś spotkam? Jego pewnie nie znam, nie przypominam sobie nikogo o takim zapachu. Otworzyłem drzwi i wsunąłem się do środka niczym cień, teraz już bezszelestnie. No.. jak na możliwości kopyt. Smagnąłem ogonem powietrze i poruszyłem dwukolorową chrapą.
- Witaj.- Stwierdziłem swoim zachrypłym głosem, jak zwykle nie pasującym do mojej postury ciała. Omiotłem go spojrzeniem a potem delikatnie się uśmiechnąłem.
- Azazel.- Dodałem po chwili i "dosiadłem" się do ogiera.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 2:27 pm

Spokojnie piłem sobie rozwodnione piwo z wiadra, gdy do moich uszu dobiegł dźwięk zbliżającego się konia. Nie wiem z czego była w niej podłoga, ale w razie dowolnych, konwencjonalnych dla kawiarni materiałów, to raczej dźwięk każdego wchodzącego konia był donośny. No chyba, że owinął kopyta szmatami czy chociażby założył "buty na kopyta" bo i czegoś takiego używali przeciwnicy kucia.
- Hmm, witam. - odpowiedziałem trochę zaskoczony. Nie znałem go... ale pachniał moim stadem, więc pewnie do niego należał.
- Burseg. - przedstawiłem się.
- Nowy w Halnych? - dopytałem się, aby uniknąć nieznośnej ciszy.
- Częstuj się. Nalej sobie tego rozwodnionego piwa. - doradziłem mu, uważnie taksując go wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 2:34 pm

Spojrzałem w jego stronę gdy zalał mnie falą wypowiedzi. Uśmiechnąłem się dość tajemniczo do siebie pod nosem i obadałem napój który pił. Tupnąłem kopytem w zastanowieniu czy na pewno chce alkoholu ale w końcu stwierdziłem, że nie będę nie uprzejmy. Długo nie piłem, nie miałem z kim, więc teraz nadeszła okazja.
-A i owszem. Nowy, chociaż poznałem wczoraj kogoś,  dzisiaj znów.- Spojrzałem na niego sugerując mu że o nim mówię.
- Socjalizuję się więc powoli.- Dodałem po chwili i nalałem sobie alkoholu. Upiłem kilka łyków a potem przejechałem zębami po górnej wardze, zbierając z niej pianę. Rozejrzałem się po pomieszczeniu.
-Dziwne to.. lokum. Takie, jakby nie stad.- Podsumowałem i spojrzałem na napój we wiadrze.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 2:41 pm

Odwzajemniłem spojrzenie, dodając do niego delikatny uśmiech. Starałem się być uprzejmy i miły dla nowego kolegi - jakoś uważałem, że tak się należy zachowywać wobec nowych. Bardzo odpowiadało mi, że kolejny koń dołączył do mojego stada, czyniąc je jeszcze potężniejszym. Im więcej koni tym lepiej - byle nas było jak najwięcej.
- No to dobrze. - pochwaliłem go za socjalizowanie się, cokolwiek on rozumiał przez to określenie.
- Tak, bardzo dziwne. - zgodziłem się - Nie mam pojęcia po co one tutaj. Zdecydowanie mało końskie. - dodałem. Niezbyt mi się podobał wystrój. Wolałem las. No ale też krytykanctwo własnych terenów tez nie była mile widziane.
- Też się czuję trochę dziwnie. Lepsza byłaby polana, jakaś łąka, strumyk... czy chociażby nasze lochy. - odpowiedziałem, zastanawiając się, czy "młody" miał okazję w nich być. "Młody" - dobre określenie używane na wszystkich innych, którzy są krócej w stadzie. Nawet jeśli są starsi. Napotkany ogier akurat był prawdopodobnie młodszy, ale niewiele.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 2:50 pm

Napiłem się jeszcze kilka łyków piwa i znów odwróciłem łeb do ogiera, słuchając go. Kiedy zaczął opowiadać coś o lochach moje uszy delikatnie się położyły a ja sam spoglądałem w pustkę przede mną.
-Tak, łono natury zdecydowanie jest bardziej wskazane dla koni mojego pokroju.- Uśmiechnąłem się chcąc jakoś odwieść temat od tego okrutnego miejsca. Byłem zwolennikiem pokoju, ale gdy musiałem interweniować, broniłem swoich racji.
Świst-mój ogon po raz kolejny przeciął powietrze a moje mięśnie się leciutko rozluźniły. Zatrzepałem grzywą i mój wzrok wrócił do siwego araba.
-Wiesz, gdzie najlepiej się aklimatyzować i poznawać członków stada? Jakieś wskazówki co do miejsca?- Zapytałem, no bo w końcu on siedział tu dłużej i był o wiele bardziej doświadczony. Przynajmniej takie sprawił na mnie wrażenie.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 3:04 pm

Nie uszło mojej uwagi to, że ogier złożył uszy przy okazji napomknięcia o lochach. W sumie dobrze. W końcu nie byliśmy tacy okrutni... jak Ci źli. Torturowanie innym było naszym obowiązkiem i koniecznością, nie przyjemnością.
- Cóż, lochy bywają czasami konieczne. Jesteśmy w krainie gdzie mamy wrogów. Okrutnych wrogów, z którymi trzeba walczyć. Trzeba się przed nimi bronić a także umieć ich atakować. To jest tzw. agresywna obrona granic. - próbowałem mu wyjaśnić oczywiste wątpliwości, na które natrafiał każdy "młody" koń.
- Nigdy się nad tym nie zastanawiałem. - odpowiedziałem zgodnie z prawdą - Chyba najlepiej się kręcić po jego terenach. Wcześniej czy później natrafi się na każdego. - wyjaśniłem mu.
- A mogę Ci w czymś pomóc? Masz jakieś pytania czy prośby? - zaoferowałem mu swoją pomoc.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 3:11 pm

Patrzyłem się przed siebie cały ten czas, kiedy do mnie mówił. Moje uszy drgały, co znaczyło, że wyłapywałem jego słowa i analizowałem je.
-Zgadzam się. Przed agresją trzeba się bronic.- Zdecydowałem się na wypowiedź swoim chrypiącym głosem. Przerzuciłem na niego w końcu swój wzrok i odwróciłem cały łeb patrząc mu w oczy.
-Tylko czy złu, odpłaca się złem? Czy to też nie czyni nas tymi złymi? - Szepnąłem a moja wypowiedz brzmiała jak pytanie retoryczne. Zrobiłem zamyślony wyraz pyska i machnąłem ogonem spokojnie już. Wziąłem łyk piwa i przełknąłem je dość głośno, wciąż nad tym dumając.
-Pomóc.. Na razie nie czuje się niczym zobligowany ani przeciążony. Więc pozostaje mi jedynie, podziękować za chęci.- Moja ekspresja przybrała na powrót ciepłego wyrazu a oczy się nieco zmrużyły, przez uśmiech który do niego posłałem.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 3:27 pm

Uśmiechnąłem się, gdy ogier przytaknął w odpowiedzi na moje słowa.
- Tak, a czasami na agresję trzeba reagować agresją. - odpowiedziałem, chcąc mu przekonać.
- A czy coś może być dobre albo złe? Czasami ciężko jest tak prosto scharakteryzować siebie czy innych. W agresji nie ma nic złego. Czy wilk atakujący jelonka aby go zabić i zjeść jest czymś złym? No nie wydaje mi się. - próbowałem mu wyjaśnić - Przeciwko złu trzeba wyprowadzić wszelkie środki, które również mogą być uznane za złe. Czy torturowanie konia-terrorysty, który podłożył bombę, której wybuch zabije 100 koni, jest dobre czy złe? W tym wypadku nie męczenie go aby ją zdradził jest złe, bo wtedy się będzie odpowiadało za śmierć tych wszystkich koni. - tłumaczyłem mu.
- Zresztą chyba ważne są motywy. Jeśli torturujesz konia tylko z poczucia obowiązku, nie mając z tego przyjemności, to nie jest to złe. Jeśli za to męczyć kogoś, by mu sprawić ból i odczuwasz z tego frajdę, to jest to złe. - dodałem.
- To jeśli nie czujesz się zobligowany ani przeciążony, to może chcesz się jeszcze czymś więcej zając, aby wspomóc stado? - spytałem się go. Pomocne kopyto zawsze się przyda a byłem pewien, że i dla niego byłbym w stanie znaleźć jakieś obowiązki, którymi mógłby się zająć.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 3:37 pm

Słuchałem uważnie jego wypowiedzi patrząc mu prosto w oczy. Mówił mądrze, wiec dążyłem go uwaga. Pozwoliłem mu skończyć swa wypowiedz bez jakichkolwiek przerw. Miałem skupiony wyraz pyska i co jakiś czas przytakiwałem geście tego, że rozumiem.
-Zgadzam się w zupełności z końcówką twojej wypowiedzi, Burseg.- Uśmiechnąłem się do niego lekko i dopiero teraz wróciłem wzrokiem do swojego wiadra z piwem. Wypiłem je do końca i westchnąłem ciężko.
-Po prostu, jeśli nie będę zmuszony do używania agresji, będę od niej stronił.- Podsumowałem i kiedy zadał mi propozycje o obowiązki, zaciekawiałem się wyraźnie.
-Oh. O czym mówisz?- Zapytałem zainteresowany jego propozycją. Przemieliłem językiem w pysku i uniosłem nieco brew.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 3:44 pm

Uśmiechnąłem się widząc, że ten się zgadza z moimi słowami. Chociaż przytaknięcie, że się zgadza z końcówką, oznaczała, że się nie zgadza z początkiem? Nie byłem pewien, ale wolałem w to nie wnikać bo i po co.
- Ale przecież koń próbujący wydobyć od konia-terrorysty informację o podłożeniu bomby też "nie musi" tego robić. Ale jeśli tego nie zrobi, to 100 koni zginie. Czasami ciężko stwierdzić, czy trzeba zastosować agresję czy można tego ominąć. Musisz zrozumieć, że nie zawsze da się od niej stronić. - dalej mu cierpliwie tłumaczyłem.
Zastanowiłem się nad jego pytaniem.
- No nie wiem. Może coś się uda dla Ciebie znaleźć? - zacząłem się zastanawiać, ale przez chwilę nie mogłem wpaść na żadną rzeczy, którą ten mógłby się zając.
- W sumie mamy w lochu klacz, którą mógłbyś się zaopiekować. Nigdy tam nie byłeś, więc może przekonać się od strony praktycznej, jak by to mogło wyglądać? - zaproponowałem mu.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 3:51 pm

Wysłuchałem go po raz kolejny, mówił z sensem jednak ciężko byłoby mi teraz zmieniać moje nastawienia społeczne. Zobaczymy do jakich aktów będę zmuszony, zawsze mogę wrócić do samotnego trybu życia. Machnąłem uchem i dolałem sobie jeszcze odrobiny alkoholu wypijając wszystko na raz. Nie uśmiechało mi się jakoś zejście do tych lochów, ale z drugiej strony może mógłbym coś wskórać? Przekonać się na własnych kościach jak to jest mieć do czynienia z takim szaleńcem.
- W porządku więc. Chyba najwyższy czas się przyjrzeć temu wszystkiemu od kuchni.- Zadecydowałem stanowczo a potem spojrzałem na ogiera uśmiechając się lekko.
- Jestem gotowy.- Kiwnąłem głową z powagą w oczach.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 5:58 pm

Obserwowałem uważnie ogiera, próbując coś wyczytać z mimiki jego pyska i uszów. Co sądziłem o moim pomyśle i argumentach? Był nieprzejednany - nic nie udawało mi się domyśleć o nago nastawieniu. No może poza tym, że był nerwowy i starał się to ukryć - w końcu sięgał po alkohol a każdy ogier w sytuacji nerwów spoglądał tęsknym okiem w stronę wiadra na piwo. Rozpromieniłem się dopiero słysząc jego zgodę.
- Dobrze, świetnie. Widać, ze Ci zależy na stadzie i chcesz brać za nie odpowiedzialność. Nie tylko brać, co one Ci daje, ale własną pracą próbując coś do niego włożyć. - pochwaliłem go.
- Gotowy? Jesteś pewien? - spytałem - Ta klacz, o której wspominałem, to niebezpieczna furiatka. Myślisz, że sobie z nią poradzić, jak zacznie rozrabiać? Albo zachować pewność siebie, jak zacznie Cię błagać o wolność? Nie możesz okazać przed nią słabości. - uprzedziłem go.
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 6:10 pm

Obserwowałem go uważnie przez dłuższą chwile. Kawiarnia aż ucichła, a może tylko mi się tak zdawało. Każde jego słowo odbijało mi się echem w głowie, ale to tylko przez to, że mówiło o odpowiedzialności.
-Nie mam zamiaru wypuszczać nikogo, kto skrzywdził chociażby raz inną osobę. Trzeba ponieść odpowiedzialność za swoje czyny.- Kiwnąłem pewnie głową po chwili i można było dostrzec błysk w moim oku. Rozejrzałem się jeszcze raz po lokalu.
-Rozumiem, że zaczynamy od zaraz?- Zapytałem kierując ucho w stronę rozmówcy.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 6:25 pm

Słuchałem uważnie jego wypowiedzi, próbując się domyśleć, co tak naprawdę się za nią kryje.
- A jeśli nie skrzywdził? Albo skrzywdził, ale nie da się tego łatwo dowieźć? A jeśli krzywdził nie dany koń ale ktoś z jego stada? Stado odpowiada za swoich członków, tak samo jak członkowie za swoje stado. Odpowiedzialność zbiorowa. - wyjaśniłem.
- W takim wypadku taka klacz również musi odpowiadać i ponieść karę. Możemy ją więzić, próbując dowiedzieć się przydatnych informacji. Moglibyśmy te dane poznać szybciej korzystając z mniej przyjemnych metod przesłuchań. Ale oczywiście również możemy wykorzystać siłę tej klaczy czy... czy się z nią zabawić, jeśli jest ładna. - dodałem, sugestywnie mrugając okiem.
- Tak, pójdziemy teraz do niej, to Ci ją zademonstrują i sam ocenisz jej wygląd. - stwierdziłem, delikatnie się uśmiechając. Po chwili zacząłem kierować się w stronę wyjścia.

z/t
Powrót do góry Go down
Azazel



Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Nie Gru 13, 2015 6:33 pm

Znów słuchałem go uważnie, taki miałem charakter. Dawałem wszystkim tyle uwagi ile wymagali. Wciąż byłem pacyfistycznie nastawiony do wszystkiego, każdy zły miał w sobie tego dobrego. Pomimo alkoholu który wypiłem i mojej małej masy ciała nawet mnie nie mroczyło. Wskazywało to na to, że na pewno słabej głowy nie miałem. Na wiadomość o zabawianiu się z klaczą, wywróciłem tylko oczami i westchnąłem. Poczłapałem za nim obserwując drogę.
/z.t.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   Sob Lut 20, 2016 5:39 pm

Wszedłem do kawiarenki prowadząc na łańcuchu mogą ukochaną Tormę, która oczywiście miała kaganiec na pysku i spętane przednie nogi.
- Czy to miejsce będzie Ci odpowiadać? - upewniłem się - Chciałaś się przejść, więc taka wycieczka po lochu z jednego pomieszczenia do innego chyba jest wystarczająca, prawda? - upewniłem się.
- A tutaj... tutaj możemy spokojnie się czegoś napić, porozmawiać. Co ty na to? - dopytywałem się, próbując ją pogładzić chrapami po szyi.
- Może czegoś się napijesz? - zaproponowałem jej - Na co masz ochotę? Kawa? Herbata? Wino? Jakiś drink? - wymieniałem jej, jak przystało na dobrego gospodarza dbającego o swoją ukochaną. Starałem się być dla niej jak najlepszy, by nas w końcu połączyła mocna wieź miłości, by klacz zaakceptowała ten związek i zgodziła się dać mi źrebaki. Mogłem ją zawsze do tego zmusić... ale chyba jednak wolałem obopólną zgodę.
- Tak, masz rację, zmieniłaś się. - zgodziłem się ze słowami, które powiedziała mi jeszcze w celi - Ale... ale dalej jesteś niesamowicie silna. Wybacz ale nie mogę ryzykować zdejmowania Ci kajdan z nóg. - powiedziałem ze smutkiem, że nie jestem w stanie spełnić jej prośby.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kawiarenka "Cukrowy Topór"   

Powrót do góry Go down
 
Kawiarenka "Cukrowy Topór"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Podziemia :: Mgliste Lochy-
Skocz do: