Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 ~UTOPIONA W BAGNIE MELANCHOLII~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Celestia



Posts : 13

PisanieTemat: ~UTOPIONA W BAGNIE MELANCHOLII~   Wto Maj 31, 2016 10:10 pm

stado: Śnieżny Płomień

podstawowe informacje: klacz rasy achał-tekińskiej, o wzroście 170cm.

wygląd: Jest to wysoki okaz swojej rasy, o rzadko spotykanej maści cremello. Nie, nie jest albinoską, lecz rozjaśnionym izabelem. Jej niegdyś śnieżno-biała, z metalicznym połyskiem sierść, zdobila kiedyś niesamowicie zgrabną, wysportowaną i szczupłą sylwetkę. Była idealna i piękna, dlugonoga, bez skazy na swoim ciele. Włosie miała jedwabiste i lekkie, o srebrnym połysku. Jej oczy, były jak ocean, o barwie turkusu, a patrząc w nie, można było utonąć. Białe i bujne rzęsy przyslanialy istne szafirowe slepia, a spojrzenie było anielskie...
***
Lecz teraz, wszystko się zmieniło. Nie ma już idealnej Celestii. Znikła.. Przepadła. Cersei jest inna. Jej niegdyś śnieżno-biała sierść, jest matowa, bez połysku. Jej niegdyś zgrabną, umięśniona szczupłą sylwetka, jest zbyt chuda, słabsza. Wyraźnie widać linie kręgosłupa, gdy ten wystaje i zdaje się wbijać w skórę. Slabizny są wklęsłe, biodra wychudłe, nogi bez mięsa. Jej kiedyś jedwabista i piękna grzywą, jest raczej marna, włosy wypadają i bardzo krótka, nierówne kosmyki opadają nieregularnie na różne strony chudziutkiej szyi. A jej anielskie, uwodzicielskie oczy, zamiast nieść teraz rozkosz, dają strach, zimno i lód. Zamarzasz, patrząc w bezkres chłodu i lodu, jej oczy wyblakły, w blady błękit, jej martwe oczy, beznamiętne i bez odrobiny cienia uczuć.

charakter: charakter tej osoby, to bezdenna czelusc, mroczniejsza niż zagłębia Tartaru. Hades bał by się zamieszkac w duszy Cremello. Jej usposobienie, zawsze tragicznie niezrozumiałe i aspołeczne. A z czasem, bywało coraz gorzej, aż nastał czas pokory i upokorzenia, co zamknęła wrota uczuć na wieki.
***
Kiedyś była inna. Ale od zawsze aspołeczna. Zawsze wredna i z ciętym językiem.. Milcząca, sluchajaca. Na wszystko reaguje zbyt gwałtownie, wbijajac do głowy blokadę, która podpowiada NIE. Nienawidzi zmian, nic w jej oczach nie jest dobre, jest apodyktyczna, zawsze szuka dziury w całym, choćby był to drobiażdżek. Mały mały drobiazg.. Ale stworzył blokadę i bunt w głowie Osoby. Jej cechą jest łatwość wyrażania swojego zdania, bez ogródek potrafi kogoś zranić. Jest bardzo dumna, patrzy na innych z góry. Ma swoje skomplikowane zasady w głowie, hierarchia, krew rodu, przodkowie, władza.. Jest zła. Po prostu zła. Jeśli uzna coś za słuszne, zrobi wszystko.. Wrogów nienawidzi całym sercem. Doskonale potrafi zmieniać swoje maski, potrafi manipulować i nieźle namieszać..
***
Po tragicznych zdarzeniach, Osoba się nieco zmieniła. Nie sposób powiedzieć, czy na lepsze, czy na gorsze. Wiele cech zachowała, trochę zmieniła. Dla świata zamknęła się całkowicie, a klucz do jej duszy leży w Hadesie, w zagłebiach Tartaru. Postanowiła, nikt nie może jej znać i nikt nie ma takiego prawa. Jest odizolowana od wszystkiego, to jej się podoba. Nie chce czuć emocji, nie chce bycz uczuciowa.. Wbija to do głowy sobie tak mocno, że tak się właśnie staje. Jej twarz jest kamienną, nigdy niczego nie zdradza, do perfekcji opanowała grę w twarze. Potrafi zmieniać swoje oblicza tak dobrze, że powoli zapomina, kim tak naprawdę jest. Przedstawia się inaczej, niż powinna. O swojej przyszłości, myśli jak o innej osobie, a pamięta wszystko. Traci własną osobowość, stając się nikim. Nikt. Jej umysl zapełniony jest wspomnieniami które nie mają końca. Jej oczy zdradzają tylko chłód i lód.
osoba cierpi i będzie cierpieć.

historia: Jej historia jest bardzo długa i skomplikowana, jak na nawet nie 5 letnią klacz.. Z różnych powodów, których można się domyślić, wyparla się samej siebie. A zaczęło się tak:
Warto uwzględnić, że rodowód Celestii był  znakomity, miała wspaniałych rodziców, w 100% tylko i wyłącznie najlepszej jakości achał-tekinow. Właśnie podczas ciąży, matka Celestii wybyla z znakomitej hodowlii. Odnalazła w dziczy stado koni, najzwyklejsze w świecie, konie prowadziły wyjątkowo nudny tryb życia. Też na wolności urodziła się Cremello, po klaczy Crynnvaitine i ogierze Vunkcwevroscher Manskhrs Auforinfwraghl. Od samego początku była inna.. Niedostępna i skryta, niekoniecznie nieśmiała. Nie czerpala radości z spędzania czasu z rówieśnikami, zawsze była wredna, nie chciała z nikim rozmawiać. Reagowala bardzo agresywnie, irytowala się wszystkich wkoło.. Jednak pewnego razy zaprzyjaznila się że starszym od siebie ogierem.. Pamiętała tylko to, do xzasu, a wynikło to, że straciła dzięki niemu pamięć. Był jedyna osoba która Celestia w życiu kochała, a dla jej dobra pozbawił ja pamięci.. lecz to, co się wtedy stało, nie zostanie zdradzobe tutaj. Po pewnym czasie, a było to związane z utratą pamięci, odeszła że stada.. Blakala się aż trafiła na wyspę o nazwie Risum.
***
Po trafieniu na wyspę, dołączyła do stada Krwawego Zmierzchu. Na początku, miała "zaszczyt" poznać "cudownego" władcę Krwawych, Fortissimusa. Był niezłym bajerantem, a młoda i nie doświadczona Celestia szybko mu zaufala.. Obrala sobie za cel sluzenie stadu i pniecie się w górę kariery.. I bardzo dobrze jej szło. Poznawala coeaz więcej osób, a władcę Krwawych aż zbyt dobrze. Nawet ja potrafił zauroczyc, więc tak się stało. Na początku nie dostrzegala tego, jaką męską dziwką był. A zbajerowana Celestia.. Dała sobie zrobić źrebaka, po bitwie, na plaży wraz z władca-prostytutką. Szybko jednak wyszło na jaw, ile Fortuś miał kochanek i ile bękartów, a nawet zrebaków, które zabił. Celestia nie chciała rodzic źrebaka, nie chciała mu się tym przysluzyc.. Ale niestety ugięła się. Na świat przyszła córką, Daenerys.. Okazała się być totalnie porobaną osobą, Jasna nigdy jej nie pokochała.. Patrzyła na nią wwoimi błękitnymi oczyma z chłodem i kamieniem w sercu. Natomiast jej partner, nie interesował się ani nią, ani córką, tylko dawał dupy z kolejnymi napotkanymi klaczami. Celestia była wtedy znowu źrebna, urodziła syna, którego pokochała. Viserys był prozny i się unosił ale Celestia dbała o niego, nie to co Ojciec. Nienawidziła go za to. Znienawidzila swojego partnera. Jej serce bardzo szybko kamienialo, a do wychowania dostawała bekarty Forta.. Opiekowała się nimi, była oschla, ale opiekowała. Missandei gdzieś zaginęła, a Nemestria? No właśnie. Po jakimś czasie, na Risum przybyła jakas śmieszna Szlachta. Wymordowali wiele koni, ale sporo nie dało się braciszkowi Forte, jak Celestia. Wśród tych silniejszych widziała Vitalie, Kalipso, Mianke i Jeyne.. Te i kilka innych których nie dostrzegła, bez problemu rozprawilo się  z ciotami z Szlachty dowodzonymi przez grubasa, spasionego brata Forte. No właśnie, co się  stało z ogierem dupodaja? Celestia po wybiciu całkiem sporej ilości że Szlachty, podazyla we własnym kierunku. Po drodze.. Znalazła rannego partnera.. Jej pogardą biła od niej na kilka metrów.. Nienawiść buchala z jej oczu.. Blagal ja o pomoc.. Ona pomogła mu wstać. A On.. Zaczął się do niej przybliżać, powtarzać, że ja kocha.. Chciał na nia naskoczyc, zorientowala się szybko.. Jego próżność przewyższala wszystko.. Wtedy po prostu poweliedziala koniec. Kiedy ten już gladzil pyskiem po jej zadzie, ona odwróciła się, wbiła mu sztylet prosto w serce. Jego krzywy pysk przeszedł w żałosny grymas,a po chwili znienawidzony upadł na ziemię, płacząc. Celestia odeszła stamtąd, ani razu nie obejrzała się za siebie.
***
Przemierzała bardzo nieprzyjazne tereny, bez jedzenia i wody. Slabla z dnia na dzień, było to widać, chudla. Podczas wedrowania, wpadła e jakiś otwór, co przypominało jaskinie. Tam, znalazły ja inne konie.. Obce i agresywne. Zamknęli ja w celi, a ona została ich wieznien. Była dreczona, torturowana i wykorzystywana przez ogiery. Pobyt spędzony tam bardzo odbił się na jej psychice.. Była dzielna i wspaniała, ale  w walce z głodem i choroba nie miała szans. Była w złym stanie, wychudzona i przemeczona. Codziennie prsychodzili do biej oprawcy, była wysmiewana, upokorzana i gwalcona przez nich. Ale ona nigdy się nie ugięła. Była twarda jak kamień. Był tam pewien ogier, który był inny. Postanowił jej pomóc i odejść z tamtej grupy.. Uwolnił Celestie i wydostali się z jaskinii. Wtedy ogier wyznał Celesti, że jest w niej zauroczony, lecz ona tylko podziękowała mu za ratunek. Ogier postanowił w nagrodę otrzymać od niej pocałunek.. Po czym że smutkiem odszedł.

Cremello wyruszyła po raz kolejny.. A jen psychika została totalnie poturbowana. Jej tok myślenia również się.zmienił, a ona straciła wszystko co miała w sobie. Wyrzekla się siebie.. Lub nie? Nieważne.. Zasnela i obudziła się na Saffrin.
Powrót do góry Go down
 
~UTOPIONA W BAGNIE MELANCHOLII~
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Wszystko o Saffrin :: Karty Postaci-
Skocz do: