Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Lawenda-Klacz której nikt nie zastąpi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lawenda



Posts : 9

PisanieTemat: Lawenda-Klacz której nikt nie zastąpi   Pon Lip 18, 2016 9:59 pm

Stado:Orla Pieśń
Podstawowe informacje:Koń czystej krwi angielskiej/Cremello, klacz, 162cm, 4 lata
Wygląd:
Piękna klacz pełnej krwi angielskiej.Jest ona maści Cremello.Ciemne ,czarne oczy patrzą zza jej jasnej grzywy na to co ty robisz.Kopyta piękne,jasne i czyste.Szyja w kształcie łuku,a na niej wysoko osadzony łeb.Sierść pobłyskuję co chwilkę w świetle słońca.Lawenda ma piękne stojące i szpiczaste uszy,które ciągle nasłuchują co ,jak i gdzie.Ogon jest strasznie długi,ciągnący się po ziemi.Można na nim zauwarzyć fale.Jest dość nisko osadzony.Zad jej jest dość umięśniony lecz mimo tego jej sylwetka jest chuda.Klacz wygląda na bardzo chudą ale mimo tego ma dużo mięśni.Widać jej żebra i wygląda na wygłodzoną jednak to tylko jej taki urok.
Charakter:
Cicha niczym woda.Czasem może być skryta lecz w zasadzie lubi rozmawiać.Tajemnicza klacz.Potrafi trzymać swoją tajemnice w umyśle i nikomu nie mówić.Z resztą ona sama jest tajemnicą.Trzeba ją tylko poznać ,by zobaczyć jaki ona ma temperament.Spokojna i nikomu nie wadząca.Lawenda jest też trochę zamknięta w sobie.Uwielbia spokój i cisze.Jej charakter jest dziwny,i niezbyt łatwy do rozstrzygnięcia.Z innej strony jest wesołą klaczą z dobrym poczuciem humoru.Każdy kto ją zna wie o tym.Nie ufa obcym gdyż niektórzy zrobili jej krzywdę.Uwielbia patrzeć w niebo i rozmyślać co by było gdyby...Chmury zawsze jej pokażą co ma robić,a czego nie powinna.
Historia:
W lesie ciemnym i strasznym.W nocy.Urodziła się klacz cicha i spokojna.Była maści Cremello i miała falowany ogon ciągnący się po ziemi.
Noc była straszna.Było słychać wycie wilków do pełni księżyca.
Lawenda była tam sama.Nie poznała nawet swej matki.Widziała tylko jakiś cień,a słyszała tylko jakieś krzyki.Prawdopodobnie krzyki swej matki.Widoczność była ograniczona przez mgłę otaczającą klacz.
Wychudzona,słaba klacz wstała mając nadzieję ,że coś znajdzie do jedzenia.
Krocząc chwiejnie i niepewnie omijała drzewa i krzewy.Rozglądała się co chwilkę.Nic nie znalazła,tylko krzewy i drzewa.Padła słaba na ziemie.Była głodna i wychudzona.Nagle zobaczyła zbliżającą się do niej klacz.Miała źrebaka i nakarmiła Lawendę.Po nakarmieniu jednak odeszła bez żadnego słowa pozostawiając klacz na pastwę losu.Lawenda wstała i wyruszyła w ciężką wędrówkę po swoim życiu.Las był gęsty i ciemny.Klacz położyła się koło jednego drzewka i zasnęła.Gdy się obudziła zobaczyła wyjście.Szybko wybiegła z lasu by znowu się nie pogubić.Trafiła na jakiś drewniany dom.Podeszła do niego i zarżała cicho.Wtedy ludzie,którzy tam mieszkali zauwarzyli słabą klaczynkę.Nakarmili ją znów i wsadzili do małej stajni umieszczonej u boku domku.Był tam tylko jeden mały ogier.W jej wieku raczej był.Zaprzyjaźniła się od razu.Przez rok była pod opieką ludzi,i przez rok towarzyszyła ogierowi.Gdy już minął rok do stajni ludzie wsadzili Shire'a.Był dużo większy i miał chyba dwa lata.Raczej nie polubił Lawendy i jej przyjaciela.Na boku shire knuł jak ich się pozbyć.Chciał ich zabić.
Lawenda wyczuwając ,że ogier coś knuję uciekła.Namawiała też do tego jej przyjaciela jednak ten się nie zgadzał.Sama musiała uciec.Kiedy uciekła tęskniła za ogierkiem,ale starała się o nim zapomnieć.Szła przez życie.
Gdy miała już mniej więcej dwa lata natknęła się na stado koni.Dzikich i pięknych.Postanowiła dołączyć do stada.Poznała tam wiele koni lecz jeden ogier rasy perszon zakochał się w niej.Kiedyś się jej zapytał czy by zechciała być jego partnerką lecz ona odmówiła.Ogier wtedy był pełen złości i rzucił się na klacz.Była wtedy poraniona i zakrwawiona.Ledwo przeżyła.
Odeszła od stada by uciec od tego ogiera.Chodząc po świecie i zwiedzając różne zakątki gdy miała już 4 lata trafiła tu.
Powrót do góry Go down
 
Lawenda-Klacz której nikt nie zastąpi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Skrzydło Szpitalne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Wszystko o Saffrin :: Karty Postaci-
Skocz do: