Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wulkaniczne Bagno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Wulkaniczne Bagno   Pią Paź 16, 2015 5:10 pm

W tym oto miejscu znajduje się płytki dół, wypełniony po brzegi zimną i zaschniętą lawą. Zwykle ta zaschnięta lawa wygląda na stabilną i twardą, ale w rzeczywistości tak nie jest. Magma nie zdoła utrzymać nawet źrebaka, gdyż tak naprawdę góra to tylko ochronka, a w środku znajduje się lepka i zimna lawa, która jest niczym roztopiony ser. Jeszcze wokół tego niebezpiecznego bajorka są usadowione kamienie.
Powrót do góry Go down
Biały Wilk

avatar

Posts : 147
Age : 18

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sob Paź 24, 2015 6:52 pm

Biały Wilk nie miała pojęcia dlaczego Czarnokrwiści wybrali sobie tak niegościnne tereny. Mogli mieszkać na jakiejś sawannie lub zaszyć się w gęstej dżungli. Ale nie, muszą to być tereny wulkanu, gdzie jeden nieostrożny krok oznacza kąpiel w lawie. Niezbyt miła perspektywa na spędzenie sobotniego wieczora.
Poruszanie się sprawiało jej niemały problem, ale w końcu przyzwyczaiła się do stawiania nóg pod różnymi dziwnymi kątami, aby przypadkiem się nie zsunąć w kierunku magmowego bajorka. Z trudem utrzymywała równowagę, ale dało to jakiś efekt- Biały Wilk nie wylądowała w lawie. Po wyczerpującej wędrówce, oparła się o jeden z kamieni, które były usadowione wokół niebezpiecznego bajorka.
Powrót do góry Go down
Ondunurmann

avatar

Posts : 70

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Paź 25, 2015 1:44 pm

Przemierzał tereny Czarnokrwistych, pewny siebie i w świetnej kondycji. Trudny teren nie sprawiał mu kłopotu, zgrabnie omijał występki skalne i nieźle sobie radził. Lekko i zgrabnie szedł przez ten ala tor przeszkód, a niedaleko było widać obrośnięty trawą wulkan.
Coś mu mówiło że jest już nieaktywny. Gdyby był, mogło by to świadczyć o zagładzie tych terenów. Zresztą kiedyś musiał być, bo było widać dużo zaschniętej lawy, która niegdyś wylewała się z krateru. W tym ciemnym miejscu, przyciągnęła jego uwagę biała postać. Dostrzegł, że to albinoska, nosiła na sobie wilcze futro. Podszedł trochę bliżej, po czym zaczął zebranym kłusem, który robił wrażenie, podbiegać do klaczy, a wyglądało to naprawdę z zjawiskowo. Podejrzewał, że po tym trudnym terenie pałętają się tylko Czarnokrwiści. - Witaj, jak Ci na imię? Ja jestem Ondunurmann.
Powrót do góry Go down
Biały Wilk

avatar

Posts : 147
Age : 18

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Paź 25, 2015 3:15 pm

Cóż, kłus ogiera nie zrobił wrażenia na Białym Wilku. Ot, jakiś konik, który śmiesznie popyla sobie przez Wulkaniczne Bagno. Jednakże to, że się nigdzie nie wywrócił już wzbudziło pewne zainteresowanie klaczy.
-Jestem Biały Wilk- przedstawiła się cicho, mierząc anadluza przenikliwym wzrokiem przekrwionych oczu. Nie sprawiał wrażenia groźnego, ale pozory mogą mylić.  Wilcza skóra poruszyła się niezauważalnie. Przezorny, zawsze ubezpieczony, usprawiedliwiła się w myślach i znów skupiła się na ofierze. Hm, nie pojawiał się w wspomnieniach Jeyne, więc można stwierdzić, że nie było go na Risum i następnej wyspie. Mógł nie przeżyć tego samego, co albinoska. Biały Wilk postanowiła pozostać obojętna wobec ogiera i zachować wobec Ondunurmanna bezpieczny dystans. I dosłowny, i nie.
Wtem coś przykuło jej uwagę. Chociaż Ondi wyglądał na zdrowego, kobieca intuicja podpowiadała Wilkowi, że coś może być z ogierem nie tak. Zrobiła kilka kroków w tył, prawie tracąc przy tym równowagę. Osłoniła drogi oddechowe wilczą skórą.
-Coś jest nie tak. Chodź za mną- rozkazała głosem nieznoszącym sprzeciwu i powoli opuściła Wulkaniczne Bagno, cały czas patrząc czy czarnogrzywy ogier za nią podąża.

z.t Tu zapraszam. c;
Powrót do góry Go down
Ondunurmann

avatar

Posts : 70

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Paź 25, 2015 7:55 pm

Biały Wilk wyglądała trochę jak upiór albo duch.. Ciekawa była. A dlaczego nosiła tą skórę? Nie wyglądała też na byle jakiego źrebaka, a jej czerwone oczy przenikliwie obserwowały wysportowaną sylwetkę Ondunurmanna. Nie była brzydka, ale też nie aż tak w guście ogiera, by stwierdził, że jest piękna. Wolał swoją burzę, ale Albinoska wyglądała na taką.. bez uczuciową troszku.
Nagle zaczął kaszleć, a Biały Wilk szybko zaraegowała. Świat się zamroczył.. jasna... khe khe.. ehkhsn.. tfu.
Dobrze że Wilczyca szybko go wzięła.. Mu sie nie podobało to, że potrzebuje kogoś pomocy, ale jednak już za późno. Poszedł za nią.

z/t
Powrót do góry Go down
Ondunurmann

avatar

Posts : 70

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 15, 2015 8:16 pm

Słońce paliło niemiłosiernie w oczy, sierść się nagrzewała, a ja przybyłem w pełnej kondycji. Mój ogon powiewał z lekkością na wietrze, moja grzywa była rozwiana i pofalowana. Czułem się wspaniale, kiedy biegłem i wiatr dmuchał mi w twarz. Przeszedłem do paradnego kłusa i tak sobie leciałem..
Ostatnio mało miałem rozrywek, nie skorzystałem z balu.. Jako Czarnokrwisty, nabrałem ochoty na jakąś małą przygodę.. A ponieważ nie mogłem takiej znaleźć, to kręciłem się po terenach stadnych bez celu. Może mi się trafi coś ciekawego? Może spotkam Tormentę i Yennefer? Niestety, kiedy wbiegłem nad bagno, rozłaziła się jedynie pustka. Przystanąłem nad błotem które bulgotało.. Nie chciałbym tam wpaść, nie wiadomo czy to nie ruchome piaski, które pewnie zakończył by mój żywot. Dżungla to niebezpieczne miejsce, nawet dla takich jak ja, co dopiero dla źrebaków.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 15, 2015 8:29 pm

Przybiegłam tu sexsi klausem. Moje długie zgrabne nogi kładłam ostrożnie, a zadem Kreciłam na wszystkie strony, co wyglądało bardzo atrakcyjnie. Uznałam, że wbije na tereny innego stada, mam tylko nadzieję, że spotkam tu jakiegoś seksiaka, bo u mnie w stadzie  były marne sztuki. W sumie to nie zdziwie się jak się we mnie zabujają bo przecież jestem taka łaską . Kiedy nagle moim także pięknym oczom ukazał się ogier. Zrobiło mi się słabo na jego widok. No takiego przystojniaka to od bardzo dawna nie widziałam i z chęcią go wyrwę:No heja przystojniaku! Jestem Hajfa -powiedZiałam i posciłam oczko.
Powrót do góry Go down
Ondunurmann

avatar

Posts : 70

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 15, 2015 9:54 pm

Krótko trwała chwila ciszy i spokoju, bo już kilka minut później, podczas szukania jakiś interesujących rzeczy i błąkaniu się po wulkanisku, usłyszałem czyjeś kroki.. Tormenta?!- pomyślałem z nadzieją, ale to nie była moja ukochana z wspaniałą córą. W powietrzu wyczułem zapach morza, co było jednoznaczne, klacz pochodziła od Morskich Nimf. Dziwnie przy tym chodziła, jakby próbowała na siłę zaimponować, ale ja raczej nie lubiłem sztuczności. Przystanąłem i zmierzyłem klacz... Dlaczego puszczała do mnie oczko? Jakaś landryna? Nieważne.
- No witaj. Może wycieczka po naszych lochach?- zapytałem ironicznie i zarzuciłem na nią moje wszystkie liny. (Hajfa nie ma żadnych statystyk uzupełnionych, więc nie moze się bronić ani walczyć). - Może w celach lepiej się poznamy panienko?- zadrwiłem z niej.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Lis 16, 2015 7:31 am

Żal mi go było..jakoś chamsko się do mnie odzywał, jak to możliwe? do takiej lasencji jak ja? Jednak kiedy zaprosił mnie do lochów, od razu byłam pewna, że chce mnie zaprosić na randkę, tylko głupio mu się przyznać. No pewnie skarbię, pewnie, że pójdę-powiedziałam uśmiechając się do niego. Kiedy na moim pięknym i seksownym ciele pojawiły się jakieś brudne liny, byłam lekko wkurzona, bo brałam nie dawno kąpiel. Jednak może bał się, że nie zechcę z nim iśc. Mrrr.. o tak, tak!-powiedziałam, ponownie puszczając oczko. Jednak możesz ściągnąć te liny, ja z chęcią pójdę.-mówiłam, wtulając się w jego klatkę piersiową.
Powrót do góry Go down
Ondunurmann

avatar

Posts : 70

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Lis 16, 2015 2:40 pm

Chamsko się chyba nie odzywałem.. Bez przesady, stać mnie o wiele więcej, a lepiej dla klaczy jak nie będę się z tamtej strony pokazywał.. Myślałem też, że Hajfa, bo tak mi się przedstawiła, będzie trząść się ze strachu... A tu takie zdziwienie! Skarbie? Pewnie że pójdę? Nimfomanka czy co?- zapytałem się z niedowierzaniem. A może to był podstęp? Mi nie ucieknie, z pewnością. Jeśli już złapałem ofiarę, to sobie z tego skorzystam. - No chyba żartujesz.. Zapomnij.- powiedziałem sarkastycznie, z lekkim akcentem, biorąc ją za jakąś głupią. Mnie nnie nabierze na takie coś.
Cofnąłem się do tyłu, kiedy ta zaczęła się do mnie przytulać.. Zdawałem sobie sprawę, że jestem umięśnionym i przystojnym ogierem, ale żeby oprawcy rzucać się w ramiona? To Ci dopiero.. - Stój.. A teraz za mną.. Idziemy.-dodałem i szarpnąłem liną, by ją przyciągnąć w razie opierania się. Efektywnie poszłem w stronę naszych Tropikalnych lochów, by tam pobawić się z nową zdobyczą.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Lis 16, 2015 3:05 pm

Zrobiłam chamską minę,i spojrzałam na niego. Co on sobie w ogóle wyobrażał? Zresztą, ciągle żyłam w nadziei, że na pewno chce mnie zaprosić na randkę. Był taki przystojny, umięśniony i miał boską grzywę. No jednym słowem nie mogłam mu się oprzeć. Byłam gotowa na wszystko, tylko, żeby z nim iść. Najchętniej bym go pocałowała, lecz on chyba był nieco wstydliwy..No, nie z takimi przypadkami miałam do czynienia.. Dobrze, dobrze idę.-powiedziałam słodkim głosem. Wyszłam przed niego i zaczęłam kręcić zadem, idąc tam gdzie mi każe.

z/t
Powrót do góry Go down
Mikkel

avatar

Posts : 58
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 2:19 pm

Miki chodził tu sobie, nie zwracając na nic uwagi. Nie było nikogo. Zobaczył jakieś "jeziorko", a na nim skorupę. Już chciał wejść, ale powstrzymał go wewnętrzy głos: Hola, Hola. Chyba nie czas na zbijane się. Najpierw kopnął kamień prosto na skorupę. Zniszczyła się. Zaciekawiona popatrzył w dziurę. Lawa, lawa i lawa. Wolę nie siedzibą eć co się stało z tym kamykiem. Znudzony rozejżał się dookoła. Halo! Brak odpowiedzi. Westchnął. Rozważał odejście, jednak zrezygnował z tej wersji. I tak nie mam nic lepszego do roboty. Może ktoś przyjdzie... Westchnął. Zaczął nasłuchiwać.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 3:26 pm

Vitalia cicho, ale dość szybko się przemieszczała. Chodziła sobie po swoich terenach i poznawała coraz to nowsze konie. Wciąż szukała idealnego generała, medyka najlepszego dla ich stada. Cóż miała poradzić. Z daleka było widać wyrwę w lawie, co z tego, że zaschniętej. Koło tej dziury stał ogier. Był dobrze zbudowany. Siwce coś mówiło, że będzie doskonałym wojownikiem. Ale zanim mianuje go na ten tytuł, musi go oczywiście sprawdzić. Stała cicho za kamieniem. Rozmyślała jakby go tu zaatakować. Zaczęła szarżować na karusa, a przy ostatnich centymetrach biegu przekręciła się i rąbnęła w niego bokiem. Ciężar całego jej ciała powinien go przewrócić. Odskoczyła i położyła po sobie uszy. Było jednak widać, że tylko udaje. Po chwili postawiła je na sztorc. Witaj! Jestem Vitalia... A Ty? - spytała i uniosła swój ogon naprawdę wysoko i zrobiła łabędzią szyję.
Powrót do góry Go down
Mikkel

avatar

Posts : 58
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 3:43 pm

Mikkel położył uszy po sobie, gdy został zaatakowany. Później zobaczył o co chodzi nijakiej Vitallii. Hmm...udawała. Przewrócił lekko oczami i wstał otrzepując się. Witaj. Mikkel. Mam na imię Mikkel. Zlustrował siwą klacz. Dlaczego zostałem zaatakowany? Zrobiłem coś nie tak? Tym razem trochę się przestraszył. Może wcale nie są to tereny Stada Czarnej Krwi? Popatrzy w oczy Vit. Nie widział w nich złych intencji. A może to trening? Napiął mięśnie. W razie co: Był gotowy. Nie miał pojęcia czego się spodziewać, więc czekał.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 4:12 pm

Ogier w najlepsze się przewrócił. Vitalia dobrze wiedziała, że będzie go trzeba podtrenować. W sumie nadawał się, choć był ostrożny, co mogło według Vit, doprowadzić go do zguby. Czekała aż domyśli się co się dzieje. Miło mi.Tak, to to. - powiedziała cicho, gdy napiął mięśnie i poderwała się do wysokiego galopu. Przebiegła koło niego prędko i wystrzeliła mocno w jego zad tylne nogi. Po chwili stanęła i gapiła się na niego. Czy on wie gdzie jest? - pomyślała, bo był trochę inny niż wszyscy, taki flegmatyczny, zamyślony. Zagalopowała ponownie i wszystko wskazywało, że będzie chciała go stratować, ale w ostatniej chwili odbiła się od ziemi i uderzyła go ponownie tylnymi nogami. Stanęła kilka metrów dalej.
Powrót do góry Go down
Risuerto Vrangr de Puerto

avatar

Posts : 40

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 4:53 pm

Risuerto przybył na bagno. Zachowywał się cicho jak cień, jak to miał w zwyczaju. Zatrzymał się w mroku, aby nadal go spowijał. Spojrzał i zobaczył. Zobaczył i rozpoznał. Stała tam jakaś siwka, bardzo silna, zwinna i wytrwała. Zadał kilka ciosów ogierowi. Widać było jej wyższość. Za to ogier coś mówił. Uprzejmie! Wyglądał na trochę słabowitego. I znajomo. Nie! To nie możliwe!- przeraził się na chwilę, aż rozszerzyły mu się ślepia. Mikkel. - powtórzył w duchu. Znów się spotykamy. Widocznie los się zmienił i mam cię jednak zabić.- zwariował z samotności i gdyby nie to, że był przebiegły, to gadałby to wszystko na głos. Wtem bezszelestnie wyskoczył z cienia. Zwrócił się w stronę siwki. Witaj. Przepraszam Madame za zachowanie mojego syna. Czy mógłbym,za zgodą Madame z nim pomówić?- mówił to wszystko z szacunkiem, cały czas trwając w niskim ukłonie. Jestem Risuerto Vrangr de Puerto.- przedstawił się i dopiero  podniósł głowę i przerzucając spojrzenie na siwkę.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 5:06 pm

Vitalia nagle odchyliła głowę, słysząc jak wychodzi drugi ogier. Jeszcze ojciec jego?! Może przyjdzie jeszcze babcia, dziadek, wuje, ciocia i matka?! - klacz na chwilę zdębiała. Tak, można z nim pomówić, ale tak szczerze mówiąc trenowałam go tylko. - odpowiedziała i odeszła na kilkanaście kroków. Gdy szła w kierunku kamieni zagięła szyję w łuk i zaczęła patrzeć w kierunku obu ogierów. Ten co przyszedł przed chwilą był dość... czarujący, szczególnie ten ogon.
Powrót do góry Go down
Mikkel

avatar

Posts : 58
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 5:18 pm

Nie wierzę! Nie...to nie może być prawda! Nigdy nie uwarzałem cię za swojego ojaca i nigdy nim nie zostaniesz! -Wrzeszczał na cały głos.
Nie daruję mu tego. Zabiłeś moją matkę i zniszczyłeś mi życie! Zaczęły pojawiać mu soę łzy w lczach. Vitalio! Wiem, że prawie mnie nie znasz, ale jemu nie wolno ufać! On jest psychiczny!-Słowa były kierowane do Vit, ale Miki mówił je bardziej do siebie. Jak mogłeś jeszcze tu przychodzić i niszczyć mi delej życie... Głos mu się załamał. Łza zleciała mu po pysku. Nienawiść kotłowała się w nim jak czarnobyl w ukraińskich murach. Co tym razem planujesz? No oczywiście! Najpierw zabijesz mnie. Potem pokryjesz jeszcze kilka klaczy i znów wszystkich pozabijasz?! To było sześć lat temu. Niby długo, a pamiętam to jak wczoraj... Odwrócił się i odbiegł od niego. Żałował, że świadkiem tego musi być Vitalia. To rodzinna sprawa. Nie do rozwikłania...
Powrót do góry Go down
Risuerto Vrangr de Puerto

avatar

Posts : 40

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 7:07 pm

Kiedy siwka się zgodziła, Ris pochylił głowę. Dziękuję Madame. Odprowadził ją wzrokiem i i dopiero wtedy odwrócił się do syna. Wybacz. ja... Ja.... Nie wiem, czemu taki byłem. Wszystko przez mojego wstrętnego pana. On zniszczył mnie TU.- wskazał kopytem w miejsce, gdzie ma się serce. I.... Ja... Zmieniłem się. Nikogo nie zabijam... I .... Wybacz.- na więcej nie mógł się zdobyć, nie mógł z siebie już nic wydobyć. Głos uwiązł mu w gardle. Łzy stanęły w oczach. Przepraszam.- wyrzekł jeszcze i odszedł od syna szybko mrugając, by nie pokazać siwce, że płakał. To nie wypada. To wszystko Madame. Dziękuję- i ukłonił się nisko. Wrócił z powrotem do swojego cienia.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 7:21 pm

Vitalia przysłuchiwała się nie cichej rozmowie. Gdy skończyli zwołała ich. Proszę, skoro macie takie problemy to trzymajcie się od siebie z dala. Po pierwsze - jak masz na imię? - spytała się ojca anglika. Po drugie - porywaj klacze z wolnych terenów. Na naszych łapie Espilce. Rób z nimi co tylko masz ochotę i trenuj się. Brakuje nam dojrzałych ogierów, które powiększą stado moje. - skończyła. Mikkel, Ty na razie trenuj i trenuj - mam do Ciebie wielkie ambicje. - skończyła ponownie. Odeszła kilka metrów, nie wiedząc jak Ci zaaragują.
Powrót do góry Go down
Mikkel

avatar

Posts : 58
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 8:13 pm

Możesz mówić co chcesz...ja ci nie ufałem, nie ufam i ufać nie będę. Słowa ojca poruszyły Mikiego, ale nie dał się tak po prostu przekabacić. I co? Mam mu tak po prostu wybaczyć? Zniszczył mi życie, zabrał mi matkę i odebrał dzieciństwo. Westchnął i zdobył się na ostatnie słowa skierowane do ojca: Nie zasłużyłeś na to, by być moim ojcem... W tym momencie przełknął łzy. Podszedł do ojca, gdyż ten odszedł. ...zabrałeś mi matkę, zniszczyłeś mi życie i zabrałeś dzieciństwo, które w życiu jest tak ważne. Nawet nie wiem jak ja nauczyłem się mówić, ale jeśli naprawdę się zmieniłeś to jestem gotowy, co najmniej tolerować twoje towarzystwo. Odszedł na parę kroków, w stronę Vit i dodał: Teraz możesz już iść. Nie mam ci nic więcej do powiedzenia. Podszedł do siwki i powiedział:
Skoro mam trenować, to zakończmy ten nasz trening. I...przepraszam, że musiałaś to oglądać. Westchnął ze zmęczeniem. Zamrugał oczami, by pozbyć się ostatnich łez i napiął mięśnie, gdyż był gotów do kontynuacji treningu.
Powrót do góry Go down
Risuerto Vrangr de Puerto

avatar

Posts : 40

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Lis 22, 2015 8:14 pm

Kiedy siwka ich zwołała, ten usłużnie podszedł. Nazywam się..- odchrząknął i wyrzucił z siebie szybko- Rissuerto Vrangr de Puerto Miruello Xeloi Jonga Merlozzio Dumio Teretto Bizonomua.- kaszlnął cicho i dodał: Ale zwą mnie po prostu Risuerto Vrangr de Puerto.- skłonił się nisko. Nie chce już powiększać swego rodu, obiecałem sobie już nigdy tego nie zrobić. Wybacz Madame.- skłonił się głęboko i odszedł w swój cień. Głęboko oddychając uspokajał się powoli.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Lis 23, 2015 7:28 pm

Vitalia zrobiła zdziwioną minę. Kto widział tak długie imię? Jej wystarczało Vitalia. To przynajmniej trenuj się... Może i swojemu synowi kiedyś pomożesz, gdy będziemy powiększać swoje tereny. Możesz odejść. - powiedziała i ogier wkrótce odszedł. Mikkel ponownie napiął mięśnie. Trąciła go kopytem. Nie stój jak słup, bądź giętki... - podpowiedziała i wkrótce stanęła dęba, zaraz prędko się odwracając i uderzając tylnymi kopytami w Mikiego. Zwróciła się za chwilę do Risu. Mógłbyś odnaleźć siwą lipicankę, identyczną do mnie? Na tej wyspie są dwa czyste lipicany - ja i moja siostra. Nazywa się Panderta... Proszę znajdź ją. - już mogła po chwili wracać do swojego ucznia.
Powrót do góry Go down
Risuerto Vrangr de Puerto

avatar

Posts : 40

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Lis 30, 2015 8:35 pm

Ris zdziwił się nieco, że władczyni powierza mu zadanie. No ale przecież nie mógł odmówić. Jeśli dostawał rozkaz, musiał go spełnić. Tak więc zabrał się w sobie, starając przemóc swoje dotychczasowe zwyczaje i niechęć do syna. Uniósł dumnie głowę i już miał odbiec, gdy coś go zatrzymało. Pokłusował szybko do władczyni. Pardon, Madame, ale zauważyłem, że nie mogę tak sobie odejść. Jeśli mam przyprowadzić tu siostrę Madame, to muszę jej powiedzieć, kto ją wzywa. Więc jak się Madame nazywa? - spytał uprzejmie, pochylając głowę. Czekał na odpowiedź w milczeniu, nie podnosząc głowy.
Powrót do góry Go down
Vitalia

avatar

Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Gru 01, 2015 7:44 pm

Vitalia, władczyni... młodsza jej siostra, która zna jej historię... tak jej powiedz. - powiedziała i pozwoliła mu pójść. Poczuła skurcze. Tak, teraz kolejna mieszanka lipicana chciała wyjść na świat. Jakie imię, by jej lub mu dać? - zastanawiała się. Ostatnio trafiała na samych synów. Może czas na córeczkę? Vit marzyła się ognista córa. Wybuchy gniewu itd. Czy kiedykolwiek się zdarzy taka istotka? Weszła w krzaki i zaczęła przeć. W ogóle zatraciła się w tej czynności.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   

Powrót do góry Go down
 
Wulkaniczne Bagno
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: