Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wulkaniczne Bagno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Sanguinema



Posts : 20

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Gru 01, 2015 9:07 pm

Było ciemno, ciepło i przytulnie. Bezpiecznie. Żyła tak sobie w tym małym, dość ciasnym miejscu, mając wszystko, czego potrzebowała. To był jej świat. Jedyne, co znała. Można to było wręcz nazwać domem. Nie chciała stąd iść, tutaj czuła się dobrze. Jednak coś, nie miała pojęcia co, kazało jej opuścić ten świat. Nie opierała się, tylko posłusznie wykonywała polecenie. Wiedziała, że to jest słuszne. Nawet, jeśli nic na nią nie czekało poza tą małą, czarną przestrzenią.
Jej własnym światem.
W jej odczuciu wszystko działo się szybko, bardzo szybko. Jak było naprawdę? Szczerze nie miała pojęcia, liczyły się wszystkie nowe odczucia. Powietrze wypełniło jej płuca, stare, znajome ciepło gdzieś wyparowało, ustępując czemuś zupełnie nowemu. Nie miała pojęcia czym jest to wszystko. Wszystko jeszcze stało otworem, czekając, aż to pozna.
Uchyliła jedną powiekę, dostrzegając coś zaskakującego. Natychmiastowo uchyliła drugą, napawając się nowymi widokami. Nie trwało to zbyt długo, bowiem dostrzegła jakąś białą istotę. Momentalnie poczuła, że nie ma się z nią czego bać, że w razie czego ta osoba ją obroni. Zerkając na nią, próbowała się podnieść na swoich, jeszcze słabych, kończynach.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pią Gru 04, 2015 11:45 am

Vitalia instynktownie zaczęła czyścić leżące przed nią cudo. Miała białą grzywę i ogin, zupełnie jak jej mamuśka. Po ojcu była wysoka i przed wszystkim rudziutka. Vit momentalnie chciała jej nadać godne jej wyglądu i pochodzenia imię. Twe imię będzie Ci służyć - pamiętaj, ono daje Ci siłę, wolę walki i rodzinną ognistość, która pobogosławiła twą inteligenchę i rudą sierść. - mówiła to powoli chcąc, by to co mówiła zapadło jej w umysł. Zwiesz się od teraz Sanguinema - powiedziała. Mała była naprawdę śliczna.
Powrót do góry Go down
Sanguinema



Posts : 20

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Gru 07, 2015 11:22 pm

Pozwoliła się czyścić matce, przyglądając się jej dalej. Jej i otoczeniu. Otoczenie było nieco przerażające - jak każda nieznana rzecz - a Vitalia wręcz przeciwnie. Była jej matką, czuła i wiedziała to. Przybliżyła się do niej ostrożnie, po czym sięgnęła pyskiem do jej podbrzusza. Zaczęła ssać mleko, niezbyt delikatnie. Dość łapczywie w gruncie rzeczy.
Uniosła łeb, gdy biała przemówiła. Przysłuchiwała się jej uważnie, chłonąc każde słowo. Sanguinema. Zatem to było jej imię. Poczuła lekkie uczucie dumy, chociaż nie miała pojęcia dokładnie dlaczego. Uśmiechnęła się lekko do matki, jak to źrebię, i wtuliła się w nią.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Gru 09, 2015 7:43 am

Vitalia ußmiechnęła się, mimo że klaczka nie należała do najdelikatniejszych. Ale przynajmniej wiadomo, że będzie wspaniałą Krwistą klaczą. Widać było z daleka, że jest wyjątkowa. Nie wiedziała co dalej mówić, więc przytuliła klaczkę słodko. Zapewnie nie znasz jeszcze swojego pochodzenia. Jesteś z rodu Czarnych. Jestem władczynią SCK, a twoim ojcem jest Boreasz, kary piękny ogier. Masz jeszcze trójkę rodzeństwa. Dwa ogierki i jedna klaczka. Powinnaś być najlepszą wojowniczką. - mówiła, chcąc jej wszystko wytłumaczyć.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pią Gru 18, 2015 5:13 pm

Sanguimen powolnym krokiem zwiedzał tereny swojego stada. Nie miał nic lepszego do roboty. Doszedł do Wulkanicznego Bagna. Zobaczył lipicankę, trochę młodszą od niego, przez chwilę wydawała ona mu się...ładna, ale gdy zamrugał uoczami, uczucie to minęło, tym bardziej, że obok niej leżała kilkugodzinna, jak i nie młodsza, klaczka, więc siwka musiała mieć już jakąś miłość. Dostrzegł, że klacz jest dosyć...dobrze umięśniona i wygląda na wojowniczą. Domyślił się, że to zapewne władczyni tego stada. Pokłonił soę nisko i pełnym szacunku głosem przywitał lipicankę.
Witaj Madame. Jestem Sanguinem, to pani jest władczynią tego stada?
Podniósł łeb i spojrzał na maleństwo.
Kiedy napatrzył się na źrebię wystarczająco, to ponownie przeżucił wzrok na siwkę.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Gru 22, 2015 1:03 pm

Vitalia nerwowo rzuciła uszami w kierunku idącego lipicana. Czyli nie jestem teraz jedyną czystą... Z lipicańskiego rodu. - pomyślała i skinęła mu. Była w każdej chwili gotowa, by się rzucić w obronie jej małej. Ale szczególnie zwrócił jej uwagę jeden fakt - Sanguinem i jej córka Sanguinema. Tu wystarczająco była zdębiała. Vitalia - przemknęło jej się, przez pokaleczone wargi. Nie wiedziała o czym mogliby rozmawiać, a tak trochę się jej podobał.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Gru 22, 2015 2:01 pm

Sanguinem popatrzył na nerwowy wzrok Vitalii. Zastanawiał się, czy nie zrobił czegoś nie tak.
Nie musisz się mnie obawiać. Jeśli widzisz jakiekolwiek powody do tego, to najmocniej przepraszam.-Odparł obojętnie Sang. Nie zależało mu na nowych znajomościach. To czy siwka będzie miała do żywiła do niego choć odrobinę sympatii, czy też nie, nie miało znaczenia dla Sungienem'a, a przynajmniej tak on tak myślał. Sang zdał sobie także sprawę z tego, że lipicanka osłupiała, zatkało ją, gdy wypowiedział swoje imię. Spojrzał na małą klaczkę i prze głowę mu przeleciało imię...
Sanguinema. Pomyślał, że jednak może być w błędzie, więc postanowił się o nic nie pytać.
Po chwili zadumy postanowił powiedzieć swoje "prawdziwe imię", westchnął i dodał:
Jeśli to Madame zainteresuje...moje pełne imię to Nigrum Sanginem.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Gru 23, 2015 5:55 pm

Vitalia pokręciła głową. Ostatnio napadają na mnie wiele różnych drapieżników. To dało mi taką nerwowość. - odpowiedziała - To nie Twoja wina. - mruknęła ciszej. Wysłuchała go - To Sanguinema, krew. Nigdy nie było tu ogiera lipicańskiego, na Risum, na Sorriso też nie. Jesteś cudem. - klacz coś próbowała mu proponować do tematu, zależało czy zakuma. Zainteresuje. - powiedziała i zaganaszowała, napinając wszystkie swoje mięśnie, niewątpliwe - piękna. 
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Gru 23, 2015 7:43 pm

Sanguinem uniósł brew, gdy zrozumiał o co chodzi Vitalii. Sanguinema...to dlatego cię zatkało... Sang heroicznie się uśmiechnął.I podobno jestem cudem...nie kestem pewien czy to miał być komplement, ale uznajmy, że tak, a więc dziękuję.. Z każdą sekundą coś w nim narastało, tak jakby miał się przełamać. Uczucie to jednak minęło. Obserwował ruchy siwki. No proszę...a więc próbuje być...piękna? Jak tak, to jej się chyba udało.
Po chwili zastanowienia uznał, że powienien zadać pewne pytanie.
Hmm...a możesz mi powoedzoeć co to Risum i Sorriso?
Zaczął się bawić grzywą, trochę się nudził. Popatrzył na Vitalię nieco...uwpdzicielskim wzrokiem...ale zrobił to przypadkowo, nieświadomie.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Gru 24, 2015 11:18 am

Vitalia z chęcią zaczęła brać się za opowiadanie - Zacznijmy od Risum. Wyspa z różnymi stadami. Stadem Krwawego Zmierzchu, Stadem Pustynnej Pieśni i Stadem Niebiańskiego Blasku, który upadł.  Ja byłam na polu walki jako wojownik SKZ. Okrutne stado, jeszcze mocniejsze niż moje. Przewodził nami niejaki Fortissimus, teraz martwy. Wykorzystywał klacze, by narobić sobie jak najwięcej potomków. Był również ojcem Missandei. Ja jeszcze z nią w brzuchu zmieniłam stado. Przyjęła mnie Gracja, ich władczynia, a ja zaraz po tym urodziłam w jej siedzibie Missandei. Niedługo potem zabrał ją do SKZ Fortissimus nikczemnik, a SPP zrobiło rewolucję. Zrzuciliśmy Grację z władzy, została władczynią moja przyjaciółka Kalipso, klacz shire. Wiodło się na dobrze, nawet lepiej niż SKZ. Powstało Stado Anielskich Podszeptów. Ale przybyli ONI. Zabili wielu, w tym moją przyjaciółkę - Kalipso. Po krótkim czasie zrobiono z mieszkańców Risum, niewolników na Sorriso, a ja uciekłam z tamtej wyspy, założyłam tu stado i urodziłam Ramsessa, który jest po Bursegu z Twojego stada, jeśli w ogóle go znasz. Gracja jest w moim stadzie. Ja za to skamieniałam i stałam się jeszcze bardziej pracowitym wojownikiem. I tak oto walczę i tyle, ale me życie jest teraz skupione na władaniu i trenowaniu samej siebie. Straciłam swoją całą radość z życia. - powiedziała. 
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Sty 03, 2016 12:31 pm

// Kalipso żyje

Yenn uśmiechnięta przybyła tutaj z wysoko uniesionym, puchatym i krótkim, bialym ogonem. Była pięknym źrebięciem, o niezwykłej maści.. Bo kto widział konia z czarną sierścią i białą grzywą? Była w niezwykle dobrym humorze, miała ochotę się bawić, skakać i biegać. Tylko niestety sama.. Może tu kogoś znajdę!- pomyślała, bo bawić się, to najlepiej z kimś.
Ruszyła galopem, wymachując długimi kończynami.
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Sty 03, 2016 1:16 pm

Znowu postanowił bez pozwolenia się oddalić. Kogo obchodziło zdanie jego matki i rodzeństwa? Na pewno nie jego. Zobaczył w oddali galopującego źrebaka i westchnął ciężko. I w dodatku BABA! Dlaczego on akurat ma tego pecha? No cóż, trudno. Podszedł bliżej. Wiedział, że ona go zauważy. Obserwował ją przez krótką chwilę. Nie wyglądała normalnie. Może nie jest normalna? Raz kozie śmierć. Podbiegł w jej kierunki i zagrodził jej drogę.
- Witam. - Uśmiechnął się do niej sztucznie. - Co cię tutaj sprowadza?
To nie była do końca jego sprawa, ale co z tego? Kto mu zabroni pytać? I tak nikogo się nie słucha. Nigdy.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Sty 03, 2016 2:41 pm

Yennefer kontynuowała swoje zabawy, biegając jak spłoszona sarna. Przeskakiwała przez obojętnie co, aż drogę zagrodził jej nieznajomy..
Wykrzywiła pysk w grymasie i uniosła dumnie głowę, mrużąc oczy. Co mi knypek będzie zagradzał drogę?- pomyślała z oburzeniem. Przyjrzała się mu.. - No witaj, Nieznajomy.- odpowiedziała pewnym siebie głosem,z nutką arogancji. - A Ciebie?- odbiła pytanie z cwanym uśmiechem.
- Hmm, nic. Po prostu się oddalam bez pozwolenia..- odpowiedziała po chwili. Nie będe słuchać mojej mamy..- pomyślała wkurzona. Wciąż pamiętała nieznajomego ogiera który.. Cóż, ona niezbyt dużo wiedziała o romansach.
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Sty 03, 2016 3:37 pm

Prychnął widząc wyraz jej twarzy. Wygląda jakby była kimś ważnym. Była nikim. Przynajmniej dla niego. Dlatego tak bardzo rozbawiło go jej zachowanie księżniczki.
- Ohh... Ja mogę być gdzie chcę i kiedy chcę. I to ty będziesz się musiała wkrótce tłumaczyć. I to nie mnie, lecz swoim rodzicom. - Odwzajemnił jej uśmiech. Nie ze mną takie numery, zapamiętaj to sobie. Inteligencja klaczy nie była zbyt wielka. Dlatego z natury ogiery udają, że jakąś mają, żeby ich nie urazić. Bardzo wrażliwe stworzenia.
- Oddalasz się bez pozwolenia? Cóż za niegrzeczne zachowanie. - Powiedział rozbawiony. - Coś mamy ze sobą wspólnego.
Kto by pomyślał? Mieć coś wspólnego z klaczą. Nawet zabawne.
- Nie powiem nikomu, że cię tutaj widziałem. Tylko nie siedź tutaj za długo. Ktoś inny może cię znaleźć. Wtedy może zrobić się nieprzyjemnie.
Mówił to z doświadczenia. Codziennie tak zwiewał. Trening czyni mistrza. Teraz był specjalistą w tej dziedzinie. Inną było denerwowanie i nieposłuszeństwo.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Sty 04, 2016 2:26 pm

Czy on z niej kpił? To stanoeczo nie spodobało się białowłosej. Skulila uszy po sobie, nabierajac oburzonej mimiki, a często tak wyglądała. Z wiekiem była coraz bardziej kapryśna.
 -Tak sądzisz? Uwierz, że prędzej tobie musiałabym się tłumaczyć- 
Budowa
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Sty 04, 2016 2:37 pm

Czy on z niej kpił? To stanoeczo nie spodobało się białowłosej. Skulila uszy po sobie, nabierajac oburzonej mimiki, a często tak wyglądała. Z wiekiem była coraz bardziej kapryśna.
 -Tak sądzisz? Uwierz, że prędzej tobie musiałabym się tłumaczyć- odpowiedziała mu z uśmiechem. Dlaczego miała bym tłumaczyć się matce? Skoro ona tego nie robi? Zastanowila się niezbyt tym zainteresowana.
 phi. Wspólnego? On z pewnością nie jest kimś ważnym. A moim przyjacielem jest książę. Pomyślała nieswiadoma pochodzenia Jace'a. 
- Bez obaw. Nikt mnie za to nie ukara. Uśmiechnęła się do niego blado. - Ale dzięki.. Kim jesteś?
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Sty 04, 2016 3:23 pm

Prychnął. No to zobaczymy, kiedy jej matka da jej tak zwany "szlaban". Może wtedy przestanie być taka przemądrzała.
- Prawdopodobnie tak. Być może za kilka lat, kiedy w końcu ci głupcy zaczną brać mnie na poważnie. - No przecież źrebaki nie mają nic do powiedzenia. Nawet, jeśli to książę. Co z tego, że ma dwa miesiące? Nie muszą się nad nim tak rozczulać. Jego zadaniem było wyrośnięcie na potężnego księcia, który będzie budził strach wśród wrogów, jak jego matka. To go wkurzało. Jego zdanie powinno jakoś się dla nich liczyć!
- Nikt? Można by pomyśleć, że jesteś sierotą. - Pomyślał głośno. Trochę chciał ją uszczypnąć, żeby wyjawiła mu, dlaczego jej rodzice mieliby jej nie karać? Oczywiście jego nie karano. Nawet jeśli, to nie zwracał na to uwagi.
- Mam na imię Jace i jestem najmłodszym synem Vitalii. - powiedział to naturalnie, gdyż to była prawda. Nie znał swojego ojca. I tak nie chciał. Obawiał się, że może okazać się jakimś słabiutkim ogierem. Jednak kiedyś go odnajdzie. Kiedy tylko będzie mógł podróżować gdzieś dalej. - A ty to...? - Omiótł ją wzrokiem. Kiedyś może będzie piękna, teraz nie było w niej nic specjalnego, oprócz grzywy.
- Robisz coś specjalnego z grzywą? To tak jakbyś nosiła na sobie owcę, tylko na całe szczęście owce nie mówią. - Powiedział krzywiąc się nieco. Dlaczego one wszystkie tak bardzo dbają o wygląd?
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Sty 04, 2016 4:11 pm

Towarzysz Yenn z pewnością nie należał do tych słodkich maleństw. Zauważała w nim jakieś podobieństwo do kogoś.. Kogo mi on przypomina.. zastanawiała się, bo jak wiadomo, 4 miesięczne źrebaki, mają prawo czegoś za jednym uderzeniem serca skojarzyć. Zwłaszcza taka rozbrykana klaczka.
Tak! Przypomina mi Ramsessa!- odnalazła odpowiedź w swojej głowie, kiedy powiedział kim jest. Jest księciem, jak Ramsess..- zauważyła. W sumie zachowywał się, jak właśnie takie nieznośne książątko.
- Książę.- uśmiechnęła się do niego beztrosko i pokłoniła się głową. Dziwny gest skądś tam musiał się wziąć, raczej nie z szacunku, ale żeby go zaskoczyć. - Jestem Yennefer. Moja matka to Tormenta, ojcem jest Ondunurmann.- opowiedziała o swoim pochodzeniu, katem oka przyglądając się otoczeniu. Moja grzywa.. Jest normalna.. Biała i prosta..- spojrzała na opadającą na szyję, krótką i gęstą grzywę, o jedwabistym włosiu. - Tak mam od urodzenia.
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pon Sty 04, 2016 8:03 pm

No tak. To było do przewidzenia. Na początku zgrywała mądralę, a teraz mu się kłaniała. Przewrócił oczami, zanim zdążył podnieść głowę.
- Miło mi cię poznać, Yennefer. - Skinął jej głową, ale nie uśmiechnął się. To była raczej oznaka tolerancji. Co teraz wypadało powiedzieć? Ondu... CO? W ogóle istniało takie imię? Skrzywił się w zamyśleniu. Jego imię było fajne. Oczywiście jego matka nadała mu inne, ale on sam je sobie zmienił. Jace brzmi lepiej od tamtego brzydkiego dziwadła. Ponownie wywrócił oczami.
- Wiesz, konie raczej nie potrafią zmieniać koloru grzywy. - Pozwolił sobie zauważyć. - Więc... Jaki masz plan na następne godziny?
Miał nadzieję, że nie pomyśli, iż jest nią zainteresowany, ponieważ nie był. Po prostu samotne uciekanie przed dorosłymi może się w końcu znudzić.

/Jeszcze nie czuję tego "bycia źrebakiem". xD
Powrót do góry Go down
Sanguinema



Posts : 20

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 06, 2016 5:25 pm

Och, chłonęła słowa matki niczym gąbka wodę, notowała w pamięci. Nieświadomie pragnęła spełnić jej oczekiwania wobec córki. Chciała być najlepsza, najważniejsza. Zapamiętała sobie imię ojca, zapamiętała też fakt, jakoby to miała rodzeństwo. Poczuła pewien niesmak, lecz nie bardzo wiedziała cóż to za uczucie. Nie potrafiła go nazwać, lecz mimo to gdzieś tam było.
Zagrażali jej.
To było coś, co również poczuła. Na bagna przybył kolejny koń, zaczął rozmawiać z matką. Nie słuchała ich rozmowy, nawet nie zaszczyciła spojrzeniem karego. Zaskoczona tymi nagłymi uczuciami, całkowicie dała się im pochłonąć. Zachłyśnięta nimi stanęła pewnie na nogach, by wkrótce zignorować wszystkich i ruszyć przed siebie. Była młoda? Trudno. Nie obchodziło jej to, że może ją spotkać jakieś niebezpieczeństwo.

/zt
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 06, 2016 5:46 pm

// Fajnie!
Ogier wkrótce oddszedł, a Vitalia machnęła zwycięsko ogonem. Może pierwszy front przełamany. Vit parsknęła i zobaczyła, że jej córka odbiega. Lipicanka postanowiła jej nie gonić. Jej dzieci były niezależne. Teraz idzie może kogoś upolować. Bójka lub coś innego. Ważne by była krew. Vitalia ciągnęła nogę za nogą i spoglądała w stronę nowo przybyłych źrebaków. Yeny i nieznany jej ogierek. Nie miała chęci kogoś nowego poznawać. Snuła się około kamieni, aż zebrała siły i ruszyła kłusem w dal.
Z/t
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Sty 07, 2016 7:29 pm

Taak, miło poznać..- pomyślała przekrzywiając lekko głowę, z pyskiem o ostrych rysach. Kości jarzmowe miała bardzo wydatne, oczy duże i okrągłe, a uszy nadawały jej lekkiej dorosłości, tak samo jak opadający kosmyk grzywki na czoło. Była coraz starsza, rosła, to było widoczne. Jej nogi nie były już tak przesadnie długie, nabierały one mięśni, stawały się proporcjonalne. Była coraz silniejsza.
I z każdym dniem się zmieniała.
- Poznać księcia, to chyba dobrze?- zapytała samą siebie na głos, wciąż zwracając uwagę na jego pochodzenie. ALe jednego była pewna, z książętami dobrze jest mieć dobre relacje.. potem to jej się bardzo przyda.
- Nie mam planów. Ten dzień jest spontaniczny.- odpowiedziała zgodnie z prawdą, chodziła raczej tam, gdzie umysł podpowiadał, a nie do końca były to rozsądne myśli. Bo jak wiadomo, Yennefer do spokojnych i rozważnych nie należała.. Zwłaszcza w tym wieku.
Spojrzała na młodszego od siebie ogiera. Między nimi różnica to co najmniej pół roku, tak na oko. Mimo wszystko był przemądrzały.
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Sty 07, 2016 10:35 pm

Wciąż wyglądała na strasznie dumną. Udawał, że go to nie irytowało. Jego pysk zachował naturalny wyraz, czyli innymi słowy, znudzony. Co jakiś czas spojrzał na jakiś kamyk, czy chmurkę, a później wracał wzrokiem do Yen.
- Zgadza się, to dobrze. - Przyznał. - W sumie to zależy od tego, czy chcesz w przyszłości wpadać w tarapaty. Jeśli tak, to poważnie bym się nad tym zastanowił.
Wyglądała na taką, która knuje. Fakt, iż uciekła rodzicom mówił sam za siebie. Może sobie znać księcia, ale on będzie miał na nią oko. I ich znajomość nie potrwa długo. Coś chodziło jej w główce, jakiś plan, a on chciał wiedzieć, o co chodzi.
- Wyprawy bez planów może kończą się ciekawie, ale bardzo często można coś skopać. - Stwierdził. - Dobry plan nigdy nie jest zły. Szczególnie jeśli będziemy musieli w przyszłości walczyć. Zawsze staram się sobie powtarzać, że strategia i umiejętności są najważniejsze.
Tak musiało być. Książęta musieli być dobrzy we wszystkim. W końcu to coś wielkiego.
- A ty? - Spytał odważnie. - Kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?
Od czasu do czasu musiał udać, że ktokolwiek i cokolwiek go interesuje.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pią Sty 08, 2016 8:41 pm

Dlaczego jej towarzysz był taki.. obojętny? Przynajmniej tyle było widac po jego pysku, który wciąż był monotonny i znudzony. Jakiś źrebak no'life. Czy mu się to nie nudzi?
Yenn często nudziło się wiele rzeczy, jak bycie chociażby grzecznym. Od dawna swojej mamy tak naprawdę nie widziała.. Ale tym się chwalić nie muszę. To raczej nic dobrego nie było, a białowłosa klaczka wciąż miała żal do matki. Nie wiem, co się z nią dzieje..- uświadomiła sobie. Niech mnie znajdzie.- pomyślała, ponieważ ona zwyczajnie nie chciała jej szukać..
Przyjrzała się Jace'owi, jego siwym umaszczeniu i czarnej prawej nodze. Czy dzieci Vitalii zawsze są takie.. Wyjątkowe pod względem maści?- pomyślała, przypominając sobie o Ramsessie. On i Jace byli podobni.. Tyle że Rams był starszy od Yenn, a Jace byl młodszy. Przysłuchiwała się jego wypowiedzi po czym się uśmiechnęła.
- Chciałabym.. Chciałabym być ważna w stadzie. Chciałabym być jak wszystkie żywioły, walczyć i bronić. Chcę być sobą.. Klaczą, wojowniczką.. Okaże się kim jestem naprawdę.- odpowiedziała po chwili zastanowienia. - Jesteś księciem.. Co robisz jako książę?
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pią Sty 08, 2016 10:21 pm

Oczywistym był fakt, iż coś zaprzątało myśli klaczki. Najdziwniejsze było to, że mu się dziwnie przyglądała. Skrzywił się na to w duchu. Tak jakby był jakimś dziwnym nieznanym jej okazem robaka.
- Mam coś na pysku? - Spytał. Czył się strasznie nieswojo.
Chciałaby być ważna w stadzie? No cóż. To może być trudne. W Czarnej Krwi było dużo wspaniałych wojowników, a żeby być "ważną" musiałaby przewyższyć ich swoimi umiejętnościami. Chociaż wyglądała na kogoś, kto mógłby to osiągnąć, gdyby poświęciła temu wystarczająco wiele uwagi. Razem mogliby walczyć... Co? O czym ty myślisz, Jace?
- Życzę ci w takim razie powodzenia. - Jego ton był oficjalny. Bardzo się starał, by być jak najlepszym księciem. Pomimo swoich licznych wad. - Jest tutaj wielu wspaniałych wojowników, może znajdziesz kogoś, kto byłby twoim nauczycielem? Ja sam chciałbym to zrobić. W tej naszej "szkole" nie uczą nas nic pożytecznego.
Jego zirytowanie względem szkoły było wyraźnie zauważalne. Wyglądał tak, jakby połknął trawę razem z jakąś jaszczurką.
- Na razie moim zadaniem jest dorastanie i pilna nauka. Będę musiał być szybszy, lepszy, silniejszy i zwinniejszy od pozostałych. - To chyba było zrozumiałe. Książęta musieli być potężni. - Kiedy nasza matka umrze lub sama zrezygnuje, to władzę przejmie ten, kto okaże się być najsilniejszy i najlepszy ze wszystkich. Jednak ja szczerze mówiąc nie chcę być władcą. Tytuł księcia mi wystarczy. Nie jest tak bardzo ograniczający. Daje więcej... Wolnej przestrzeni.
Ciężko było to wszystko wytłumaczyć komuś, kto był... Normalny. Kto nie był związany z władzą.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Today at 6:13 pm

Powrót do góry Go down
 
Wulkaniczne Bagno
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: