Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wulkaniczne Bagno

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 13, 2016 6:25 pm

Yennefer na chwilę zamieniła się w słuch, gdy Jace opowiadał. W sumie, miał sporo racji, w ich wieku rozwijanie swych umiejętności było niesłychanie ważne.. Ich stado, SCK, było jako jedyne coś warte. Trochę już o polityce wiedziała, aczkolwiek znielubiła Halny Wiatr, czy Morskie Nimfy. To nie dla mnie. Słabiaki.- twierdziła w myślach. Ona miała być silna. Była silna już teraz.. Ale przed nią długa droga. Wojownik.. Obrońca, Zabójca, Berserk..- przypomniała sobie kilka ważnych rang.
- W życiu chodzi o to, by być najlepszym.- skwitowała. - Takie jest prawo. Zjedz lub zostań zjedzony.. W naszym stadzie nie ma miejsca na chabety.- dodała, bardzo zaangażowana. Jace był bardzo dojrzały, jak na swój wiek, może dorastał szybciej, może nie.. Ale wiedział kim jest. Ja nie wiem.- pomyślała.
- Co wiesz teraz o tym, co się dzieje w krainie?- zapytała nagle.




Ostatnio zmieniony przez Yennefer dnia Pią Sty 22, 2016 5:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pią Sty 22, 2016 5:17 pm

Uśmiechnął się do niej. Posłał jej spojrzenie, które mówiło o tym, że klacz mu zaimponowała. Skinął łbem na jej słowa.
- Właśnie. Ja i mój brat, Ramsess już chcielibyśmy uczyć się, jak walczyć. Niestety uczą nas jedynie bezużytecznych rzeczy. - Prychnął. Kogo obchodziły wilki? Co to miało w ogóle do rzeczy? Mieli wiele wrogów i to na nich powinni się skupić. - Jak dla mnie starsi nie chcą stracić kontroli. Jeśli będziemy uczyć się walczyć od najmłodszych lat, to szybko ich przegonimy, prawda? Oni zawsze chcą być najlepsi jak najdłużej, zanim to kolejne pokolenie przejmie stery.
Czyż nie miał racji? Czy nie o to w tym wszystkim chodziło? By jak najdłużej przebywać na szczycie, zanim pojawią się młodsi, którzy cię z niego zrzucą? Uważał, że to mądre, ale dla nich, tych młodszych, było to irytujące.
- Cóż... Matka nie chce zbyt wiele mówić. Na pewno sama niewiele wie. - Nie przepadał za swoją matką. Zresztą i tak od dawna nie przejawiała jakichkolwiek oznak zainteresowania Jace'em, więc on traktował ją jedynie jak dodatek. Była w jego życiu jako jego "matka", ale nikt oprócz niego nie musiał wiedzieć, że dla niego ona od pewnego czasu przestawała istnieć.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Pią Sty 22, 2016 9:01 pm

Yennefer odwzajemniła uśmiech. Może Jace nie był taki, na jakiego sprawiał wrażenie od początku? Przecież normalnie rozmawiał z Yenn.. I się jak na razie coraz lepiej dogadywali, mimo sporej różnicy wieku.
- Jeszcze się zdziwią. To do nas będzie należeć kraina..- powiedziała pewna siebie, stanowczo i wynieśle. Była tego pewna, jej celem było bycie wojowniczką, nie byle jaką. Miała być zabójczynią, tajemniczą i szanowaną.
- Mhm.- skwitowała. Vitalia chyba nie była wzorową matką.. Rzadko widziała ją i jej źrebaki razem.. Nigdy.
Śnieg zaczął pruszyć, a sierść Białowłosej lekko się nastroszyła. Pora już wracać..- pomyślała. - Ekhm.. Miło się rozmawiało, ale na mnie już czas.- zaczęła i odwróciła się. Do zobaczenia.- pożegnała go i odbiegła ostrożnym galopem.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Jace



Posts : 36

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Nie Sty 24, 2016 9:04 pm

Pownie kiwnął jej głową, a jego spojrzenie mówiło, że naprawdę jest pod wrażeniem. Chociaż na początku wydawała się być taka... Klaczowata. Te jej podskakiwania i w ogóle były dziecinne. On był młodszy, ale niech wiek ich nie zmyli. Jace jak najbardziej był dojrzalszy, niż większość, nawet starszych od niego źrebaków.
- Zgadza się. - Powiedział jej krótko. Yen chyba domyśliła się, iż Jace i Vitalia nie mają zbyt dobrych stosunków. Do innych mówił, że jest jego matką, ale w głowie była "klaczą, której jedynym zadaniem było wydanie go na świat". Nic więcej.
- Owszem, do zobaczenia, Yennefer. - Na pewno jeszcze gdzieś się ze sobą zetkną. Może już wtedy będą o wiele starsi? I wtedy mogliby przechwalać się swoimi osiągnięciami. To by było coś ciekawego.

z/t
Powrót do góry Go down
Lunara



Posts : 76
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Sty 26, 2016 5:30 pm

Lunara stanęła na terenach wulkanicznego bagna. Rozejrzała się, nikogo nie było. Cicho westchnęła i ruszyła przed siebie, przyglądając się bagnu. Wyglądało to tak...normalnie, chciała na to wejść, ale stwierdziła, że tego nie zrobi. Wzięła kamyk i rzuciła nim prosto w skorupę bagienną. Ujrzała dym. Podeszła...okazało się, że pod warstwą zaschniętej mazi kryje się niebezpieczna lawa. Dobrze, że tam nie wlazłam...-Pomyślała. Nie lubiła samotności. Wręcz jej nienawidziła. Zaczęła żwawo podskakiwać, bo zrobiło jej się bardzo zimno. Miała nadzieję, że ktoś zaraz się zjawi, bo było jej straszliwie nudno?
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Sty 26, 2016 6:02 pm

Przytruchtałem nad brzeg mokradeł. Po głowie kołatały mi się ponure myśli.
Miejce równie dobre jak wulkan. Salwa śmiechu stworzonka w mojej głowie napełniła mnie irytacją.
Zamknij się! Rzuciłem cicho. Jego słowa jednak nie były pozbawione sensu. Czemu właściwie go nie posłuchałem? Nie chciałem dawać mu satysfakcji. To chyba był główny powód.
Potrząsnąłem głową. Niech to całe świństwo wyniesie się ze mnie raz na zawsze. Poza samobójczymi myślami mój umysł nawiedzało stado równie czarnych wizji. Wśród nich najpopularniejszym motywem była ona. Erenszkigal. Klacz najczęściej mordowała mnie w różnych sytuacjach. Czasem podrzynała mi gardło sztyletem, niekiedy tłukła wałkiem... W każdym razie nie dawała mi spokoju. Widziałem ją i nienawiść w jej oczach kiedy tylko mrużyłem oczy. Robiłem dosłownie wszystko by oddalić od siebie ten widok. Równie dobrze mogłem więc iść na bagna. Może spotkać kogoś nie pragnącego mordu. Byłem zdesperowany. Bardzo.
NAd brzegiem zobaczyłem małą klaczkę. Rzucała kamieniem w mętną wodę. Stanąłem w odległości kilku metrów od niej. Czy mnie zauważy?
Powrót do góry Go down
Lunara



Posts : 76
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Sty 26, 2016 6:52 pm

Lunara stała nadal nad brzegiem siedząc we własnych myślach. Dlaczego mama nie powiedziała mi kto jest moim ojcem?! Tak bardzo chcę wiedzieć! Chcę go poznać...to takie niesprawiedliwe. Nawet Aedion mnie chyba nie lubi, a to mój brat. Cały świat się ode mnie odwraca, bo nielubię się bić. No gdzie tu sprawiedliwość?! GDZIE?! Lunara tupnęła nogą, jej dobry chumor rozpłynął się w powietrzu. Miała ochotę nawreszczeć na mamę, na brata, po prostu na cały świat. Przymknij się już mózgu!-Powiedziała do samej siebie naburmuszona. Mózg cudem przestał swarzać niepotrzebne problemu. Wzięła głęboki wdech i odwróciła się, w celu znalezienia towarzystwa. Zobaczyła zarys konia. Słabo widziała kto to. Zaczęła iść przed siebie, po chwili zobaczyła, że to ogier. Ruszyła kłusikiem i przywitała się: Dzień dobry. Jestem Lunara, a pan to kto?-Zapytała podskakując z zadowolenia. Too-owarzystwo!!!
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Wto Sty 26, 2016 7:08 pm

Klaczka odwróciła się i wesoło pomknęła w moją stronę. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ją znam. Gdzie i kiedy ją widziałem? Dopiero kiedy mała przedstawiła się dotarło do mnie olśnienie. Cco? Przypomniałem sobie jak stałem i z ukrycia obserwowałem pierwsze chwile na świecie jej i jej brata. Lunara. Wymówiłem to słowo bardzo powoli, jakby chcą żeby na wieczność wyryło się w mojej pamięci. Moja córka. Ta myśl napełniła mnie przerażeniem. Dlaczego musiała mnie spotkać? Byłem pewien, że mała nie ma bladego pojęcia kim jestem. Nie dziwiłem się wcale jej matce, że postanowiła zataić przed nią prawdę o jej pochodzeniu.
Tylko nie zrób jej krzywdy! Źrebaki są takie delikatneeeeee Głos demona brzmiał wyjątkowo szyderczo.
Tylko, że miał rację. Jak zwykle zresztą. Czy to dabry pomysł żebym w ogóle zbliżał się do rodziny? W każdej chwili mogłem stać się.... Nim. Potworem, który zranił Erenszkigal. Za nic nie mogłem do tego dopuścić. Miałem ogromną ochotę odwrócić się i jak najszybciej opuścić to miejsce. Tyle, że... Co jeśli właśnie nadarza się jedyna okazja żeby porozmawiać z własnym dzeckiem? Co jeśli już jej nie spotkam? Nie mogę tak po prostu sobie odejść. To byłby akt zwykłego tchórzostwa.
Witaj, mała. Uśmiechnąłem się, chociaż wyglądało to raczej jak ponury i wymuszony grymas. Nazywam się... Fiin. i jestem twoim ojcem! Dodałem w myślach. Prawdopodobnie przeżyłaby szok. Dlatego właśnie nie wspomniałem o tym, jakże istotnym szczególe. Nie może mieć mi tego za złe. W końcu robiłem to dla jej dobra.
Masz piękne imię... Jesteś córką Erenszkigal, prawda? Jak się miewa twoja... mama? I brat?
Powrót do góry Go down
Lunara



Posts : 76
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 27, 2016 7:33 am

Fiin...ładne imię!-Powiedziała Lunara podskakując z ekscytacji. Wysłuchała słów Fiina. Czyli znał mamę? Może wie kto jest moim tatą?! Ta! Na pewno będzie wiedział! A co jak nie...a może tak?! Trzeba być dobrej myśli. Westchnęła ze szczęścia. Moja mama ma się dobrze, brat chyba też, ale ja się z nim nie przyjaźnię! On jest silniejszy i wogóle...chyba mama go faworyzuje, a ja się boję mawet kogokolwiek kopnąć! To niesprawiedliwe!
Zapytać się o to, czy może lepiej, nie...tak czy nie? Tak czy nie? Zaczęła kręcić się w kółko niechcąc przestać. Myśli obijały jej się przez głowę jak piłka o cztery ściany. Uspokój się, uspokój się, nie jesteś tu sama!-Tak powiedział jej wenętrzny głos. Lunara zatrzymała się i obróciła w stronę Fiina. Była gotowa aby zadać mu TAMTO pytanie. Emm...skoro pan zna moją mamę...to może...wie pan też kto jest moim tatą? Mama mi nie powiedziała, myślałam, że tata sam w końcu przyjdzie, ale czekam i czekam i nic. A może on nie żyje??-Takie pytanie przeszło jej przez głowę. Na pewno żyje.-Dodała. Cała drżała. Czuła wewnętrzny przestach, miała wrażenie, że tak naprawdę może już nigdy nie poznać swojego ojca, a przecież ona potrzebowała i ojca i matki. Starała się nie okazywać swojego strachu i w miarę jej to szło, ale trochę zrzedła jej minka i przestała tak poskakiwać z entuzjazmem.
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 27, 2016 3:39 pm

Rezolutność małej klaczki o niebo poprawiła mi nastrój. Była tak... niewinna. Biedna, nie zasłużyła zupełnie niczym na to, co ją spotykało. Cieszę się... Odrobinę odpłynąłem myślami w stronę ostatnich wydarzeń, ale zaraz przywróciłem się do porządku. Nigdy tak nie myśl. Jestem pewien, że mama kocha was dokłądnie tak samo. Tak bardzo, że nawet nie potrafisz sobie tego wyobrazić. Nigdy nie należy lekcewayć problemów inych, choćby wydawały się naiwne i nieistotne. Na pewno wszystkiego się nauczysz. Zapewniłem ją z uśmiechem. Mała była taka... wesoła i słodka. Zupełnie odwrotnie niż jej matka. A jednak kochałem je obie. Przyjrzałem się Lunie uważnie. Widocznie coś ją niepokoiło. Wyglądała jakby prowadziła właśnie ważną dyskusję sama ze sobą. W końcu wydusiła to z siebie. Zatkało mnie. Jej pytanie kopletnie mnie zasoczyło. Nie byłem na nie przygotowany i nie miałem pojęcia co mógłbym jej odpowiedzieć. Nie mogłem wyznać jej prawdy. Eenszkigal zapewne zrobiła wszystko by ją przed nią ukryć. Nie chciałem robić niczego wbrew jej woli, zwłaszcza, że sam nie byłem do końca zzdecydowany czy to dobry pomysł. Byłem nieobliczalny. A raczej demon był. Nie miałem pojęcia kiedy i gdzie znowu mnie dopadnie. Gdybym przypadkowo oszalał bardziej niż zwykle i zrobił jej albo jej bratu krzywdę.... Nie potrafiłem sobie tego wyobrazić. Eren też by się po tym nie pozbierała. Wbrew zapewnieniom Luny, była załamana. Będziesz musiała cierpliwie poczekać, aż mama sama ci to powie. Ale twój tata na pewno gdzieś tam jest i kocha cię bardzo mocno. I twojego brata też. Może kiedyś dowie się prawdy. Może nawet ode mnie lub od Erenszkigal. Ale to nie był ten moment.
Powrót do góry Go down
Lunara



Posts : 76
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 27, 2016 4:05 pm

No nie wiem...chyba wolę być medykiem...-Stwierdziła niezadowolona Luna. Nie podobało jej się to bardzo. Wręcz nie cierpiła tego. Brat...jej własny brat ją czasem olewa. A ona sama co ma biedna zrobić na tym świecie. Już próbowała odbyć walkę z własnym przeznaczeniem z Sirrą i Jace'em. Próbowała z nimi walczyć, ale odważyła się tylko lekko dziabnąć ucho Sirry. Nic jej nie wychodziło. Nagle Fiin ponownie się odezwał, odpowiadają na jej poprzednie słowa. Lunara patrzyła na niego uważnie, jego wyraz twarzy nie podobał jej się, coś tu nie pasowało. Koleś coś ukrywa...-Pomyślała. Już chciała powiedzieć "Pan nie mówi mi całej prawdy, widzę to", ale uznała to za nie grzecznie i powiedziała tylko: I to cała prawda? Miałam nadzieję, że powie pan coś więcej... Po chwili pokapowała się, że właśnie wydała, że coś podejrzewa. Aby siebie ukarać podeszła do drzewa i puknęła się w łeb. Ty idiotko, co ty wyprawiasz? Odeszła z pod drzewa i popatrzyła na ogiera poważnym wzrokiem, który zdawał się mówić "Przepraszam, musiałam na chwilę odejść"...i ukarać siebie za głupotę. Po uspokojeniu swojego wewnętrzenogo głosu dodała: Znał pan mojego tatę i wie pan kim on jest czy nie? Ja bardzo proszę o szczerość. Nie lubię kłamstwa. Kłamstwo jest złe...i ma krótkie nogi...
Powrót do góry Go down
Darken Angel



Posts : 59

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 27, 2016 4:08 pm

Zdawała sobie oczywiście sprawę z tego, że Czarnokrwiści są podobno okrutni i bezwzględni, lecz mimo wszystko, postanowiła to sprawdzić. Coś tam inne klacze ze stada mówiły mi o Czarnej Krwi, i o tej... Jak ona tam miała? A, Inkwizycja! No ale w każdym razie mówiły że ona jest zła. A może inne konie coś im naopowiadały, a one uwierzyły? Chociaż nazwa mówi sama za siebie... Tak, zdecydowanie powinnam to sprawdzić! weszła na nieznany sobie teren, i rozejrzała się. Miała wtedy wrażenie, ze wszyscy na wylot rozpoznali, że jest z innego stada... Lecz po tym jak zobaczyła jak ogier rozmawia z pewnym bardzo słodkim źrebaczkiem od razu zapragnęła go poznać. Jego, i całe to stado, więc zagadała - Jak macie na imię? Ja jestem Flicka... Znaczy Darken Angel, ale możecie mi mówić Flicka, oczywiście jak wam się podoba. - poczuła się trochę nieswojo, bo była na terenach innego stada...
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 27, 2016 8:18 pm

Uśmiechnąłem się nieco pobłażliwie. Luna była na prawdę urocza gdy się irytowała. Każdy pomysł na przyszłość jest dobry. W sumie rozumiałem co czuła. Mogła czuć się pomijana, niedostrzegana z cienia brata. Ja wiedziałem, że Eren kocha ich dokładnie tak samo, podobnie jak ja. Ale poczucie krzywdy pozostawało mimo tego. Słowa przecież nie są ważne. Praktycznie nic nie znaczą. Ważne są czyny. Zaśmiałem się. Jej podejrzliwa minka była wyjątkowo słodka. Od kiedy to ty jesteś taki wrażliwy? Śmiesznie marszczyła nos, czasem mówiała do siebie. Absolutnie mi to nie przeszkadzało. Była w końcu tylko źrebakiem. Ze mną było gorzej. Rozumiem twoje rozczarowanie, ale nie mogę powiedzieć ci nic więcej. Jeszcze nie teraz. W spokoju obserwowałem jej poczynania. Uderzała głową o drzewo. Ciekawe. Żeby tylko nie stała jej się jakaś krzywda.No nie mogę! Jesteś nadopiekuńczy! Po chwili wróciła na wcześniejsze miejsce. Minkę miała bardzo poważną. Skoro tak mówisz... doceniam to. Masz rację, kłamstwo nie prowadzi do niczego dobrego. Ale półprawdy... Wplotłeś nawet jakiś wątek dydaktyczny! Ojciec roku! Ostro zrugałe demona żeby powstrzymał się od ironicznych komentarzy zanim udzieliłem jej odpowiedzi. Dlatego nie będę kłamać. Jesteś na prawdę inteligentna i jestem pewien, że zrozumiesz. Nabrałem powietrza w płuca. Owszem, wiem kim jest twój tata i znam go, nawet całkiem nieźle. Tak mi się przynajmniej wydawało... Nie powiem ci jednak, kto to taki. Czy nie uważasz, że mama zataił to przed tobą z jakiegoś konkretnego powodu? Myślę, że ona sama jest najodpowiedniejszą osobą do pzredstawienia ci prawdy. Czy młoda będzie próbowała dociekać? Miałem nadzieję, że nie. Nie bardzo byłem gotowy na udzielani kolejnych wyjaśnień. Bardzo się starałem, żeby nie usłyszała żadnej nieprawdziwej informacji. Nic więcej nie mogłem zrobić, niestety. To był wybór Erenszkigal.
Nawet jeżeli klaczka miała ochotę kontynuować temat, przeszkodziło jej to nagłe pojawienie się obcej klaczy. Nawet nie zauważyłem kiedy się zbliżyła. Po zapachu dało się rozpoznać Stado Morskich Nimf. Z jej strony raczej nie groziło nam niebezpieczeństwo. Chociaż przerwała mi spotkanie z córką, nie miałem jej tego za złe. Może nawet lepiej, że wybawiła mnie z kłopotu. Fiin. Przedstawiłem się lakonicznie. Spojrzałem wyczekująco na Lunę.
Powrót do góry Go down
Lunara



Posts : 76
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sro Sty 27, 2016 9:12 pm

Lunara sądziła, że Fiin mógłby powiedzieć coś więcej, ale postanowiła nie drążyć tematu. Ale wpadła na jeszcze jedno ważne pytanie: A dlaczego mama mi nie powiedziała kto jest moim tatą? Był kimś złym, nieważnym, albo...już nie wiem. -Odpowiedź na to pytanie miało ogromne znaczenie dla Luny. Nagle podeszła do nich jakaś klacz. Wąchała nieustannie zapach klaczy. Woda, morze, morze, woda...Morskie Nimfy! Luna była już pewna, że nieznajoma jest z morskich Nimf, a właściwie Darken Angel, bo tak się przedstawiła. Trochę się przestraszyła, ale Nimfy podobno są niegroźne.
J-ja...jestem Lunara.-Odezwała się z lekkim strachem. Podeszła bliżej Fiina, trpchę się za niego chowając.
Powrót do góry Go down
Darken Angel



Posts : 59

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Sty 28, 2016 5:55 pm

- Witajcie! Na pewno jeszcze tu przyjdę, ale miałam zajść do mojej przyjaciółki... Mmm... Gwiadki, a ona jest z... mmm... Z halnego wiatru... No i wiecie... Ona mieszka daleko... Znaczy się wyprowadziła i... i to już wszystko... - powiedziała to z zakłopotaniem, ale to była prawda. Naprawdę miała przyjaciąłkę Gwiazdkę, a ona jest teraz na Sorriso. Zdawała sobie sprawę z tego że sobie coś pomyślą, ale odwróciła się i poszła.
z/t
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Sty 28, 2016 7:28 pm

To było odrobinę dziwne. Czego ta klacz chciała? W każdym razie już sobie poszła zostawiając Lunę i mnie z wyrażającą zdziwienie miną. Luna wyglądała na przestraszoną, więc rzuciłem jej pocieszające spojrzenie. Nie wiedziałem jak odpowiedzieć na jej pytanie. Każda możliwa opcja wydawała mi się zła i nie do końca prawdziwa. Nie mogłem jej przcież wyjawić całkowitej prawdy. Postanowiłem zresztą, że tak będzie lepiej. Jeśli na razie nie pozostanie w niewiedzy. Czułem jednak, że jestem jej winien szczerość. Chociaż odrobinkę. Twój tata... bardzo zranił twoją matkę. Bardzo. Nie chciałem zabrzmieć okrutnie. Ale nie martw się. Może kiedyś się pogodzą... Sam miałem na to szczerą nadzieję. I wtedy na pewno go poznasz. Cokolwiek zrobił, nie powinnaś go osądzać zbyt pochopnie. Myślę, że chciałby być teraz z tobą, ale nie ma takiej możliwości. Nigdy nie oceniaj nikogo pochpnie, Lunaro. Wpatrywałem się w wielkie oczy klaczki czekając na znak, że zrozumiała. Ja sam starałem się tak postępować. Kiedyś. Teraz nie byłem pewien czy to nie uległo zmianie. Czy wszystko nie uległo zmianie. Nie miałem pojęcia jakie do końc będą skutki opętania. Nie byłem już tą samą osobą.
Uznałem, że czas już na mnie. Bardzo chciałem dłużej nacieszyć się towarzystwem córki, ale nie mogłem sobie pozwolić na kolejne niewygodne pytania. Jesteś jak typowy dorosły. Demon spragniony rozrywki stał się wyjątkowo marudny, ale zignorowałem pretensję w jego głosie. Chyba czas się pożegnać. Powiedziałem klaczy. Zobaczymy się jeszcze, mam nadzieję. Obdarzyłem ją uśmiechem na pożegnanie i oddaliłem się w kierunku, w którym wcześniej odeszła Darken Angel.

z/t
Powrót do góry Go down
Lunara



Posts : 76
Age : 16

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Sty 28, 2016 7:36 pm

Nikogo nie osądzać pochopnie...-Przyjęła Lunara wyraźnie skupiona. Przytaknęła dając znao, że rozumie wiadomość. Nudziło jej się. Chciała zadawać więcej i więcej pytań, ale Fiin postanowił się już z nią pożegnać. Lunara nie kryła swojego zawiedzenia? A-ale dlaczego? Była tak faajniee. Musimy się jeszcze spotkać. Musimy.-Powiedziała niezadowolona Luna. Westchnęła, gdy ogier powoli odszedł za dziwaczną Darken Angel. W poszukiwaniu towarzystwa zaczęła nawoływać swoją rysicę: Rahela! Rahelaa! Przyjdź proszę!!!-Krzyczała. Nie otrzymała jednak odpowiedzi. Pewnie jest za daleko...-Pomyślała. Też ruszyła przed siebie. Koniecznie chciała znaleźć mamę.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Czw Cze 09, 2016 8:50 pm

// Sesja zawieszona? C:


Dumnie unosząc ogon, niczym arab, przemierzał swoje stadne tereny, bacznie obserwując okolice. Na zwiady wybierał się bardzo często, nie tylko przez odpowiedzialność... Ale zawsze mógł natrafić na kogoś ciekawego.
Przybył aż tu, na Wulkaniczne Bagna. Tereny niebezpieczne, choć nie dla niego, z jego zwinnością i wytrzymałością, mógł swobodnie poruszać się po takich oto powierzchniach.. Nie przerywając, dalej kontynuował zwiady.
Powrót do góry Go down
Arcade



Posts : 3

PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   Sob Cze 11, 2016 10:06 am

Arcade przybyła tutaj kłusem., oglądając okolice jakby była w parku narodowym. Nawet ładnie tutaj-pomyślała i przechodząc pod jednym z drzew zerwała kilka liści, które powoli zjadała. Przed sobą zobaczyła dół. Zwolniła do stępa i zaczęła wchodzić na kamienie. Stanęła i wychyliła się by zajrzeć na dno urwiska. Zaskoczeniem było to, że płynęła tam lawa. A no tak, przecież niedaleko jest wulkan -przypomniała sobie. Odwrociła się i ostrożnie zeszła z kamieni. Arcade była ciekawa czy kogoś tu spotka. Nie była to klacz nadająca się na przyjaciółkę dla miłego konia. Wolała ona konie o charakterze Czarnych, ale z szacunkiem i kulturą osobistą, czyli swojego klona z charakteru. Patrząc na nieokreślony punkt w okolicy dołu i kamieni czekała na dalsze wydarzenia.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wulkaniczne Bagno   

Powrót do góry Go down
 
Wulkaniczne Bagno
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: