Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Morskie Oczko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 11:42 am

Przykłusowałem na brzeg jeziorka. Właściwie nie mam pojęcia, jak się tu znalazłem. Musiałem widocznie pogubić drogę w lesie. Zapach sugerował, że wkroczyłem na tereny innego stada, prawdopodobnie SHW, ale niezbyt się tym przejąłem. Z rozmowy z Flover wynikało, że stada obecnie nie są w stanie wojny, ani nic podobnego, chociaż coś wisi w powietrzu. Skoro już tu trafiłem, równie dobrze mogłem zająć się piciem wody z jeziorka. Była przyjemnie zimna i idealnie nadawała się to ochłodzenia po długim biegu. Zastanawiałem się, czy kogoś tu spotkam. Okolica wydawała się raczej spokojna, jednak wzdłuż brzegu widniały ślady kopyt, W ostatnim czasie było tu co najmniej kilka koni. Podniosłem głowę i cofnąłem się kilka kroków. Z tego miejsca można było dostrzec szczyty masywu górskiego, rozciągającego się w oddali. Prychnąłem z lekceważeniem i wróciłem do picia. Nigdy nie interesowały mnie piękne widoki.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 11:48 am

Po wpadnięciu mi do Pokoju Przesłuchań nieznanego ogiera, który mnie sterroryzował i ukradł mi Nyks, byłem naprawdę wściekły. Częściowo na niego a częściowo na siebie. Jak on mógł tam tak przyjść? Skąd wiedział? Czyżby śledził klacz po jej śladzie i tak trafił do pomieszczenia, w którym się znajdowała? Nie podobało mi się. Bardzo mi się to nie podobało… i łaknąłem zemsty. Dlatego też kilka dni później, jak już zdążyłem wypocząć, opatrzyć rany i wyleczyć urazy, wybrałem się na kolejny patrol swoich terenów mając nadzieję, że kolejny raz spotkam tamtego łobuza... i tym razem mu oddam piękne za nadobne. I rzeczywiście, gdy znalazłem się w pobliżu Morskiego Oczka dojrzałem na ziemi świeże ślady kopyt oraz wyczułem zapach Czarnej Krwi. Czyżby to ten drań? - zastanawiałem się, wciągając chrapami gwałtownie powietrze. Nie... niestety to chyba nie był on. Jakiś inny ogier. Ale Czarna Krew to przecież Czarna Krew. Zacząłem iść po śladach kopyt nie będąc zaskoczonym, że te prowadzą do jeziorka. W końcu był to częsty punkt wędrówek koni. Każdy z nas musiał przecież pić. I stał tam. Wysoki drań. I pił naszą wodę, jakby była jego. Zacząłem powoli się do niego skradać, próbując mu odciąć drogę poprzez zajście od ziemi, aby hultaj znalazł się pomiędzy mną i jeziorkiem. Krok za krokiem się skradałem, na ile oczywiście można się skradać mając twarde kopyta a nie miękkie łapy, mając nadzieję, że nie zostanę zauważony.
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 12:05 pm

Nagle ciszę spokojnej okolicy przerwał nieoczekiwany hałas. Jakby trzaskająca gałązka, albo coś podobnego. W każdym razie, ktoś tu był. I prawdopodobnie skradał się do mnie od tyłu. Nie dając po sobie poznać, że cokolwiek zauważyłem powoli podniosłem głowę. Zastzrygłem uszami przy okazji analizując dźwięki wokół mnie. Teraz zdecydownie dało się rozróżnić ciche kroki kilkanaście metrów ode mnie. Ktoś próbował pozostać niezauważony. Nawet dobrze mu to szło, ale nie wystarczająco dobrze by mój wyczulony słuch tego nie wychwycił. Od zawsze posiadałem wyjątkowo ten zmysł wyjątkowo czuły, co nie raz pomogło mi umknąć przed niebezpieczeństwem. Tym razem jednak było za późno na ucieczkę. Obcy dostał się już na tyle blisko, by odciąć mi drogę i uwięzić pomiędzy swoją osobą, a jeziorkiem. Mógł to być drapieżnik albo inny koń. Oczywiście, mogło się też okazać, że to zwykły zwierzak, mały ssak, który nie zamierzał atakować, ale coś mówiło mi, że jest inaczej. Przez lata ukrywania się i walki o przetrwanie nauczyłem się zawsze być przygotowanym na najgorszy scenariusz. Takie podejście wykluczało niemiłe niespodzianki. Także tym razem postanowiłem się przygotować na atak, jednocześnie dbając o to, by obcy nie zorientował się, że wiem o jego obecności. Element zaskoczenia, wbrew jego oczekiwaniom, był po mojej stronie. Starając się zachować spokój czekałem, co się wydarzy.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 12:15 pm

Zbliżałem się. Stępem. Krok za krokiem, kopyto za kopytem. Byłem coraz bliżej drania, jeszcze parę metrów... i go dorwę. Łobuz podnosił czujnie głowę... ale chyba nie dostrzegł mnie, nie zauważył. Byłem pewien, że zaraz przyjdzie mu słono zapłacić za ten brak ostrożności. Cała przewaga zaskoczenia była po mojej stronie, oczami duszy widziałem, co się wydarzy. W końcu modelowe porwanie wyglądało tak, że się zarzuca linę, a przerażona ofiara próbuje zwiać, lina zaciska się na jej szyi a ona podduszana traci siły i się poddaje. Teraz byłem całkowicie przekonany, że będzie tak i tym razem. Całkowicie pewny siebie chwyciłem linę w pysk i niedbałym, swobodnym ruchem spróbowałem ją narzucić ogierowi na szyję, momentalnie starając się pociągnięciem za sznur, zacisnąć pętlę na jego szyi, o ile oczywiście trafiłem.
- Mam Cię, pójdziesz teraz ze mną! - oznajmiłem mu w razie sukcesu.
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 12:37 pm

W końcu usłyszałem to, na co czekałem. Świst powietrza poinformował mnie, że coś się zbliża. Błyskawicznie wykonałem szybkie unik. Mój bok musnęła lina, ale na szczęście nie zacisnęła się na mojej szyi. Prędko obróciłem się na zadnich kopytach i zwróciłem przodem do napastnika. Zobaczyłem siwego ogiera dzierżącego w pysku gruby sznur. W jego oczach odbijała się nienawiść i pewność siebie. Miałem nadzieję, że ten wyraz zniknie zaraz, kiedy jego atak nie doszedł do skutku. Zarżałem dziko i rzuciłem się kopytami do przodu z zamiarem skopania araba. Niestety, źle wymierzyłem odległość i trafiłem w ziemię kawałek od boku konia. W ten sposób przez chwilę wystawiłem się na kolejny atak. Przyuszczałem, że ogier spróbuje ponownie zarzucić linę. Czego on ode mnie chce? Narwany jakiś... Przemknęło mi przez głowę.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 12:44 pm

Swobodnym, nonszalanckim ruchem zarzuciłem liną, z kompletnym zaskoczeniem dostrzegając, że ten... że ten drań przed nią uskoczył. Ale jak to? Taki miał niesamowity refleks? Że niczego się nie spodziewał, spokojnie pił a w razie zagrożenia tak czujnie zareagował? Niesamowite! I strasznie podejrzane. No bo to chyba niemożliwe, by mnie dostrzegł wcześniej? Przecież wyczuwałem, że niczego drań nie zauważył! No to teraz mi się wszystko komplikowało - pomyślałem zawiedziony. Wpatrzyłem się w ogiera, który był ode mnie znacznie większy, trochę bardziej umięśniony, zapewne silniejszy. Moja pewność siebie zaczynała ustępować zaskoczenie i panice. Co innego mieć przeciwnika na linię, a co innego wściekłego, gotowego się na ciebie rzucić. Gdy ten rzucił się na mnie, zacząłem panikować. Sparaliżowany strachem, nie zdążyłem nawet odskoczyć... ale na szczęście tamten nie dał rady trafić. Momentalnie ponowiłem próbę zarzucenia liny, kolejny raz starając się trafić nią na jego szyję i zaciągnąć.
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 1:41 pm

Pzekląłem obficie swoją głupotę kiedy tym razem mocna lina zacisnęła się na mojej szyi. Spróbowałem szarpnąć w tył, ale to tylko pogorszyło sprawę. Momentalnie nadszedł napad paniki. Ta dziwna fobia prześladowała mnie od dzieciństwa, chociaż nigdy nie dostałem się do ludzkiej niewoli. Nienawidziłęm czuć czegokolwiek na mojej szyi, naciskającego na tchawicę. Zrobiło mi się nie dobrze i poczułem się słaba, ale na szczęści udało im się opanować. Tylko tego brakowało żeby napastnik zorientował się na czym polega moja słabość. Zorientowałem się, że jest już za późno na oswobodzenie się z więzów, zamiast tego spróbowałem wierzgnąć by wyrwać linę ogierowi. Ten jednak trzymał mocno. Zrezygnowany opadłęm z powrotem na ziemię. Czego ty chcesz? Rzuciłem zirytowanym tonem Po jakie licho mnie tu łapesz na linę? Skoro nie mogłem się uwolnić, może chociaż dowiem się czegoś?
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 1:48 pm

Tym razem udało mi się trafić sznurem na szyję tego drania. Triumfalnie zarżałem, zaciągając pętlę, chcąc zmusić agresora do posłuszeństwa. Może podduszany szybko zaprzestanie oporu? Taką miałem nadzieję - wolałem się nie szarpać zbytnio ze znacznie większym ode mnie przeciwnikiem. Gdy ten wierzgnął, mocno mną szarpnęło, ale jakimś cudem nie wypuściłem liny z pyska. Po chwili na szczęście zrozumiał, że nie ma szans i się poddał.
- Czego chcę? To raczej ja powinienem spytać, czego szukasz na naszym terenie... ty podstępny Czarnokrwisty! - prychnąłem, odwracając pytanie.
- Jak to po co? Należysz do tego okrutnego stada, naruszasz nasze tereny. Myślisz, że będziemy tolerować takie wtargnięcia? Rozpanoszyliście się... bardzo. - warknąłem zirytowany.
- Pójdziesz grzecznie za mną... to sobie później porozmawiamy. - stwierdziłem po czym szarpnąłem za linę, próbując go zmusić do pójścia za mną.
Powrót do góry Go down
Fiin



Posts : 101

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 2:03 pm

Wyjaśnienie ogiera zaskoczyło mnie. To o to chodzi? O tak! Jestem taki podstępny! I do tego bezczelnie piłęm sobie wodę! Spalmy mnie na stosie Odparłem sarkastycznie. Czy naprawdę chodzi tylko o to, że przelazłem przez granicę? Przecież to skrajnie głupie. Mimo to powstrzymałem się od oznajmiania tego na głos. Nie miałem najmniejszej ochoty znowu zostać upowadzony. Zacząłem więc szukać jakiejś wymówki. Niepotrzebnie się tak ekscytujesz... Zacząłem mając nadzieję, że przekonam araba do wypuszczenia mnie Piłem tylko wodę. Z jeziorka. To zbrodnia? Najwyraźniej uważał, że tak, sądząc po jego reakcji na moją obecność. Spróbowałem więc z innej strony Och, bo wiesz... zgubiłem się. Ten, no... w lesie. I trafiłem tu przypadkowo. Ale jeśli chcesz, to sobie pójdę. Uśmiechnąłem się niewinnie. Coś czułem, że moje wyjaśnenia nie trafiły mu do przekonania. Cóż... Warto było spróbować. Nie? No dobra. Uśiech wyparował zastąpiony przez zrezygnowanie. Chyba nie mam wyjścia, nie? Chcąc nie chcąc musiałem pójść z ogierem.

z/t do lochów?
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Sty 09, 2016 2:10 pm

Położyłem uszy po sobie, słysząc jego słowa.
- Tak! Naszą wodę! A żebyś wiedział! - warknąłem, zirytowany jego słowami. Czy om mnie przedrzeźniał? Naśmiewał się ze mnie?! Co za bezczelny typ!
- Tak, zbrodnia! Porozmawiamy sobie! - warknąłem na niego. Nie przejmując się jego słowami, zacząłem go ciągnąć w stronę lochów.

z/t
Powrót do góry Go down
Tenebris



Posts : 57

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Nie Sty 10, 2016 5:42 pm

Przybyłam na brzeg jeziora spokojnym truchtem, obrzuciłam szybkim spojrzeniem jeziorko i jego okolice. Nie znalazłam tam niczego szczególnego. Ot takie zwykłe jezioro! pomyślałam. Napiłam się nieco wody, zaspokajając pragnienie, woda okazała się nad wyraz smaczna. Usłyszałam donośny odgłos. Kroki przyznałam. Szybkim ruchem uniosłam łeb, i pognałam za drzewa, chowając się przed nieproszonym gościem. Nie miałam ochoty na towarzystwo. Jak zawsze.
Powrót do góry Go down
Mortal



Posts : 88

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Nie Sty 10, 2016 6:17 pm

/ jak nie napisałam, że jestem, to mnie nie ma :#

Mortal kłusem zwiedzał tereny stada Halnych. Jedynie góry i łąki, nic nowego. Nie takie rzeczy w życiu się widziało. Rzglądał się dokładnie, gdy zauważył klacz. Stanął na chwilę, by przyjżeć się nieznajomej. Ruszył galopem, widząc, że ta się chowa. Zatrzymał się przy brzegu oczka.
- I tak wiem, że tu jesteś. Widziałem Cię i czuję Twoją obecność - powiedział głośno na wypadek, gdyby ta mogła zza drzew nie usłyszeć. Nie ze mną takie numery - pomyślał i lekki uśmiech zawidniał na jego pysku. Poza tym, było widać ślady kopyt, które prowadziły za drzewa.
Powrót do góry Go down
Tenebris



Posts : 57

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Nie Sty 10, 2016 6:44 pm

/Sory, nie wiedziałam

Skuliłam się za jednym z licznych tu drzew. Gdy usłyszałam jego głos lekko zadrżałam, jednak się nie bałam. Rzadko kiedy się boję. Skoro i tak wie, że tu jestem to po co mam dalej tu siedzieć? pomyślałam, po czym wychyliłam się lekko zza drzewa i rzuciłam wzgardliwie:
-Czego chcesz?
Nie chciałam z nim rozmawiać, ani w ogóle wchodzić w jakiekolwiek relację. Nawet wzrokowe. Ujrzałam go dopiero po chwili. Wyglądał złowrogo, był cały czarny, miał długą zadbana grzywę jednak widać było, że życie nie potraktowało go łagodnie.
-Nie mam ochoty z tobą rozmawiać!-krzyknęłam i zaczęłam się oddalać wolnym, spokojnym krokiem. Pff... co on sobie myślał-przyznałam w duchu
Powrót do góry Go down
Mortal



Posts : 88

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Nie Sty 10, 2016 8:05 pm

/ Nie szkodzi ; )

Widział, jak klacz wychyla sie zza drzew.
- Chciałem kogoś poznać, a mianowicie Ciebie - powiedział spokojnym tonem. - Z nikim dawno nie rozmawiałem.
Potem, gdy zaczęła odchodzić, trochę się zawiódł. Chciał trochę sie dowiedzieć co i jak, albo chociaż z kimś porozmawiać.
- A ja mam z Tobą! - Krzyknął nie za głośno. - Nie bądź taka, no chodź! - Dodał po chwili. Nie ruszył się z miejsca, tylko czekał, aż może łaskawie wróci i porozmawia. Jeśli nie - to nie, nie ma problemu, prosić nie będzie.
Powrót do góry Go down
Tenebris



Posts : 57

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Nie Sty 10, 2016 8:22 pm

Na dźwięk jego głosu zatrzymałam się, odwróciłam się powoli, popatrzyłam na niego lekko gniewnie, byłam zaskoczona tym, że ktoś chce ze mną rozmawiać. Przywykłam już, że unikano mnie.
-to znaczy jaka?!-rzuciłam lekko oburzona-zawsze taka jestem i się nie zmienię-dodałam.
Obrzuciłam go spojrzeniem. Nie znałam tu nikogo, byłam nowa, nie orientowałam się jeszcze tutaj. Nie wiedziałam jakie są relacje między stadami. Nie czułam złości wobec niego, ani nikogo z obcych stad. Na razie. Uznałam więc, że fajnie było by znać chociaż jednego konia, chociaż z drugiej strony po doświadczeniach z życia nie chciałam wchodzić w relacje z innymi. Jednak postanowiłam zaryzykować.
-No to mnie poznaj...-rzuciłam jakby od nie chcenia, jednak coś zaczynało mi się podobać w tym ogierze.
Powrót do góry Go down
Mortal



Posts : 88

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Nie Sty 10, 2016 9:51 pm

- Nie zmuszam. - Powiedział szybko. - Chociaż nie uciekaj.
Troche był zadowolony tym obrotem sprawy, ale z drugiej strony, słowa słowami.
- Jestem Mortal - powiedział spokojnym tonem. - A Twoja godność?
Oczekiwał odpowiedzi. Mniej więcej rozumiał system stadny, a sam należał do Inkwizycji. Aczkolwiek wiedział, że klacz jest Halną, tylko bardziej pasowała mu na Krwistą. Chciał porozmawiać, czegoś się dowiedzieć, lecz na początku poczuł się odtrącony. Nie uraziło go to jednak, przez większość życia był sam - nauczył się wiele.
Powrót do góry Go down
Cervo Fuori Dal Bosco



Posts : 12

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 11:51 am

Przygalopowałam tu chcąc bardziej poznać tereny stada, do którego należała. Czuła w nozdrzach zapach innych koni, a sama rozsiewała wokół siebie przyjemną woń wanilii. Ciekawe czy jeszcze u są. Pomyślała i ruszyła stępem przed siebie kierując się do wodopoju. Nie dbała o to czy ktoś tu jeszcze był. Wiedziała, że nie grozi jej niebezpieczeństwo. Sama z siebie nie szukała kontaktu, ale nie zabija napotkanych osób.( ) Zaczęła powolutku nabierać do pyska i przełykać chłodną ciecz. Gdy skończyła odeszła kilka kroków dalej i zaczęła się spokojnie paść odgrzebując pod śniegiem zmrożoną trawę, przysłuchując się otaczającej ją przyrody. Słyszała od czasu do czasu wiatr grający na pniach drzew. Mocne tu -w górach- powiewy nie były przyjemne w zimowe dni. Dawał o sobie znaki też mróz.
Powrót do góry Go down
Tenebris



Posts : 57

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 4:18 pm

-Tenebris-odparłam krótko, nigdy nie byłam rozmowna - i nie zamierzam uciekać-dodałam po chwili. Cofnęłam się o krok by jeszcze raz mu się przyjrzeć, nie sprawiał wrażenia urażonego moją wypowiedzią.
-Mogłabym wiedzieć do jakiego stada należysz?-zapytałam. Niezbyt wiedziałam jak zachowywać się w towarzystwie innego konia, gdyż większość życia spędziłam sama. Byłam świadoma, że relację Czarnej Krwi i Halnego Wiatru nie były wspaniałe, dlatego chciałam wiedzieć czy przypadkiem ten ogier nie należy do wrogiego mi stada.
Powrót do góry Go down
Cervo Fuori Dal Bosco



Posts : 12

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 4:24 pm

Słyszała w oddali rżenie innych koni. Była pewna, że jest ich dwoje. Uniosła łeb w zaciekawieniu i rzuciła okiem na sytuację. Przysłuchiwała się ich rozmowie, aby po chwili powrócić do swoich zajęć. Zaczęłam z zapałem odkopywać kilka warstw białego puchu w poszukiwaniu pokarmu. Wciąż czuła lekki ból a rany dawały się we znaki. Położyła się na śniegu aby ochłodzić zranione miejsca. Auuu. Syknęła cicho, ale była przekonana że nikt nie usłyszał.
Powrót do góry Go down
Mortal



Posts : 88

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 4:29 pm

To fajnie - pomyślał. Na pewno nie chciał za nią się uganiać, nie miał powodu do tego. Nie to nie. Co odpowiedzieć na jej pytanie, było zagadką.
- Jestem... - zamyślił się na chwilę. - Ze stada Halnych. - Powiedział tak, jakby właśnie od nich był. Z pewnością siebie, jak to do niego należało, odpowiedział jej. Co z tego, że to nie prawda, jak pyta, to się nie domyśli. Słyszał, że nie są sami, ale to ignorował. Nie miał najmniejszej ochoty uganiać się za kimś. Jak chce, niech sama przyjdzie, po zapachu stwierdzał, że to klacz. Skoro Tenebris pytała, nie wiedziała, że należy do Inkwizycji. Nie był bez skazy na duszy, a to, to tylko małe kłamstwo.
Powrót do góry Go down
Tenebris



Posts : 57

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 4:52 pm

Odetchnęłam nieznacznie. Ulżyło mi, nie spodziewałam się aby kłamał, mówił takim tonem, że to wykluczone. Wtedy poczułam zapach innej klaczy.
-Czujesz?-spytałam spokojnie, wiedziałam, że ktokolwiek to jest nie zrobi im krzywdy, nas było dwóch a jej jedną, wyczułam to. Ciekawe kto to jest...-pomyślałam. Szczerze to mimo wszystko chciałam dowiedzieć kto jeszcze postanowił odwiedzić to miejsce.
Powrót do góry Go down
Mortal



Posts : 88

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 5:02 pm

- Czuję - powiedział spokojnym tonem - zapach krwi...
Widocznie była zraniona - nic dziwnego, zdarza się w tej krainie. Poza tym, od kilku kropel krwi na wolności się nie umiera. Mortal święty nie był, ale bronić się umiał. Bez krwi, nie ma zabawy.
- Jak zechce to przyjdzie, ja nie będę za nią gonił. - Rzucił najzwyczajniej na świecie. Nie, to nie.
Powrót do góry Go down
Tenebris



Posts : 57

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 6:41 pm

-Słusznie-potwierdziłam wcześniejsze słowa Mortala- Bo po co?-Rozglądnęłam się po okolicy jeziora, jednak nie dostrzegłam niczego godnego mojej uwagi. W powietrzu nadal unosiła się nieprzyjemna woń krwi. Nagle poczułam pragnienie, podeszłam więc do jeziorka i skosztowałam wybornej wody. Popatrzyłam na Mortala zachęcającym wzrokiem, aby on również się napił. Po czym skubnęłam gęsto rosnącej tu trawy. Tak samo jak woda smakowała wyśmienicie. Pomyślałam o klaczy leżącej niedaleko. Trochę mi było jej żal, jednak Mortal miał rację. Gdyby zechciała tu przyjść to przyjdzie-pomyślałam, po czym znów zajęłam się jedzeniem trawy.
Powrót do góry Go down
Mortal



Posts : 88

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 8:37 pm

- Jedna z tych rzeczy to to, że nie mam pojęcia po co. - Odrzekł zamyślony, wiedząc, że ta klacz pewnie ich słyszy. Święty nie był i nie zawsze miły, taka jego natura. Każdy ma wady, nie oceniajmy książki po okładce. On się nie narzuca - dla niego słowo "nie", oznacza "nie", a nie "być może", czy coś podobnego. Wiedział, gdzie ta klacz jest, czy krwawi, czy nie... miał idealny instynkt wyostrzony przez życie.
Powrót do góry Go down
Cervo Fuori Dal Bosco



Posts : 12

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Pon Sty 11, 2016 8:38 pm

Zapach jaki unosił się w powietrzu.. Zapach jaki roztaczała wokół.. Był to zapach wanilii, ale z domieszką krwi. lodowate podłoże uśmierzyło jej ból. Wstała więc i podeszła kilka kroków bliżej. Przysłuchiwała się ich rozmowie z zaciekawieniem. Była silna. Musiała. Rany nie były już tak mocno odczuwalne. Krew za jej ciele pozostawiła tylko zaschnięte ciemne smugi. Widziała już teraz dokładnie sylwetki obu koni. Wiedziała, że nie są wrogo nastawione. Inaczej już miałaby je na karku. Cervo. Przywitała ich oschle. Nie chciała być niemiła. Miała to po prostu w nawyku. Wybaczcie, że was niepokoję swoją obecnością. Już się zabieram. Powiedziała bez emocji w głosie. Przystanęła na chwilkę i przyjrzała się jeszcze dwójce.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Today at 3:11 pm

Powrót do góry Go down
 
Morskie Oczko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: