Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Morskie Oczko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 1:27 pm

-Każdy ma inny gust. Uśmiechnęła się i odeszła ciut w bok. Postawiła uszy i usłyszała idącą łanie po drugiej stronie Oczka.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 1:31 pm

Obserwowałem klacz i kiedy łania się odezwała, sam ja usłyszałem. Spojrzałem w tamtą stronę i przeciągałem kopytem po ziemi. Potem zacząłem kłusować wzdłuż brzegu chcąc poćwiczyć mięśnie, które jednak miałem dość pokaźne. Miałem sylwetkę atlety. Chudy, ale silny. Czułem jak każda część mojego ciała przechodzi solidny trening, uwielbiałem to uczucie. Byłem sprawny fizycznie, mógłbym biegać w nieskończoność, czerpałem z tego satysfakcje. Rozłożyłem uszy mając głowę gdzieś w chmurach.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Gru 12, 2015 10:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 1:49 pm

Obserwowała Ogiera przez chwilę, po czym ułożyła się w cieniu i podskubywała trawę. Miała ochotę by poleżeć tak w kojącym cieniu przez dłuższy czas.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 1:52 pm

Po chwili zacząłem biec galopem i przeciągałem go najbardziej jak mogłem, chcąc się po prostu przy temu nagimnastykować. Uniosłem wyżej ogon, trochę jak arab i się uśmiechałem do siebie. Zarzucałem głową na prawo, miałem taki odruch. Po moim ganaszu, miedzy sierścią, zaczęła lawirować pierwsza kropla potu. Mój zapach się wzmógł a ja poczułem ise wyjątkowo dobrze. Przypominałem trochę maszynę, parowało ze mnie przez zimniejsze powietrze a wszystkie moje "części" ze sobą harmonijnie współgrały.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Gru 12, 2015 10:14 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 1:54 pm

Wstała i zaczęła gonić "ARABA", próbowała biec tak szybko, że zaczęła cwałować wybijając się na przód. Była zadowolona z siebie.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:02 pm

Spojrzałem na nią zaskoczony a potem się zaśmiałem i zacząłem z nią biec, co jakiś czas szturchając bokiem w jej bok.
- Widzę, że się świetnie bawisz - Podsumowałem już trochę dysząc a moja sierść zaczęła się świecić od potu. Moje kopyta dudniły o kamienie w które uderzały. Mimo mojego pędu i masy, wyglądałem jakbym był zrobiony z piór. Poruszałem się bardzo delikatnie. Moje chrapy były rozwarte by wchłaniać coraz więcej powietrza, dla łapczywych już płuc.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Gru 12, 2015 10:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:07 pm

Zwolniając trochę tępa odpowiedziała- Tak, świetnie.
Zatrzymała się, podeszła do wody i zaspokoiła pragnienie po czym pokłusowała pod drzewo. -Dziękuję za dobrą zabawę. zarżała radośnie.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:13 pm

Ja sie zatrzymałem pod drzewem również, opuszczając głowę zdyszany. Machałem ogonem odganiając od siebie owady. Uśmiechałem się pod nosem i spojrzałem na klacz cały lśniący.
- Trochę szkoda, że nikogo więcej nie spotkaliśmy.. - Przyznałem z bólem.
Machnąłem ogonem odganiając owady zarówno ze mnie jak i z niej. Jej lawendowy zapach był wyjątkowo uporczywy, jakby nie chciał od niej się oderwać. Relaksowałem się coraz bardziej powoli uspokajając oddech. Z moich chrap wydobywała się para, przez zimne powietrze na zewnątrz.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Gru 12, 2015 10:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:14 pm

Może przejdźmy się? Zobaczymy może spotkamy. Zaproponowała
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:19 pm

Uniosłem brwi i przechyliłem głowę.
-Z przyjemnością. Tylko gdzie?- Zadałem konkretne pytanie i usiadłem na zadzie starając się uspokoić zdyszane płuca. Przeciągnąłem kopytem wśród kamieni i spojrzałem w niebo, przełykając gęstą ślinę. Po chwili jednak się podniosłem i podstępowałem do brzegu. Moje ciepłe chrapy dotknęły tafli wody, na co tupnąłem ale zaraz potem zimna ciecz zaczęła przepływać po moim przełyku, zaspakajając moje pragnienie.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Gru 12, 2015 10:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:23 pm

Proponuję Las Złotej Żywicy(?). Jest tam cicho i chłodno.- udała się zwiewnym kłusem w wybrane miejsce.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 2:28 pm

Odwróciłem się słysząc jej zaproponowane zdanie.Wykłusowałem za nią zadowolony. Prowadzony przez wiatr biegłem do celu , żywiony nadzieją że kogoś spotkam. Moja srebrna grzywa powiewała a ogon wygięty do góry nadawał mi dumy, moja szyja była wygięta przez chwile, ale po sekundzie puściłem ją luźno w dół, zadowolony z tego całego dnia.
Jej, w końcu kogoś spotkałem. - Przebiegło mi to przez myśl. Położyłem uszy zaczynając podążać za ścieżką, którą mi obrała klacz.
/z.t

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela


Ostatnio zmieniony przez Azazel dnia Sob Gru 12, 2015 10:23 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Rossuwa

avatar

Posts : 530

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 3:28 pm

Dziewczyny, regulamin zaprasza do lekrury! Minimum 4 linijki tekstu, po wyjściu z tematu musimy napisać "z/t"!!!! Proszę to poprawić
Powrót do góry Go down
http://saffrin.forumpolish.com
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 12, 2015 3:35 pm

Ingrid uśmiechnęła się do siwej klaczy. Na szczęście jej przypuszczenia sprawdziły się i Ellie była z tego samego stada. No cóż Inn była już dość długo i z chęcią mogła jej o stadzie opowiedzieć. Ona sama nauczyła się perfekcyjnie rozpoznawać wszystkie zapachy stad, więc nikt nie mógł jej w żaden sposób oszukać. No cóż, jak już wiesz jest to wyspa o nawie Saffrin.-zaczęła ze spokojem. Są tu trzy stada: Halne Wiatry, Morkie Nimfy i Czarna Krew.. Po chwili przyszły tu jakieś inne konie,. Sinęła im głową na przywitanie. Muszę iść, do zobaczenia.-pożegnała i odbiegła.

z/t
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 11:51 am

Prosto po wyjściu z izolatki, postępowałem dostojnym chodem ku okolicznemu jeziorku, prowadząc na łańcuchu klacz, która ewidentnie za mną przepadała. W sumie ja też ją lubiłem - z każdą chwilą coraz bardziej. Cieszyło mnie, że ktoś w końcu mnie docenił. No ale oczywiście nie mogłem ryzykować, że ta zmieni zdanie, dlatego na przednich nogach miała zapięte pęta, czyli kajdany dla koni. Tak na wszelki wypadek.
- No, oto jeziorko. - powiedziałem, uśmiechając się od niej.
- To co? Może jakaś wspólna kąpiel? Może umyć i wymasować Ci grzbiet? - zaproponowałem jej.
Powrót do góry Go down
Erenszkigal

avatar

Posts : 1087

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 12:05 pm

Oddychała głęboko, by nałapać jak najwięcej świeżego powietrza. Tam w celi można się było praktycznie udusić. Wyczuwała wokół siebie jakiś znajomy zapach, lecz nie do końca wiedziała, co to mogło być. Kiedy dotarli nad jezioro, poczuła się znowu pełna energii.
- Tak, zauważyłam, że to jezioro. - Powiedziała przewracając oczami. Irytujący osobnik. Najlepiej, żeby w ogóle się nie odzywał.
Nie odpowiadała jej zbytnio perspektywa wspólnej kąpieli.
- Niestety, ale wolałabym przez chwilę odprężyć się sama. - Spojrzała na niego intensywnym spojrzeniem mówiącym "Nie zmuszaj mnie do tego, chcę przez chwilę poczuć, że jestem chociaż trochę wolna". Nie czekając na niego zbliżyła się do wody i sprawdziwa temperaturę kopytem. Była całkiem ciepła. Idealna. W końcu takim koniom jak on niepotrzebna jest kąpiel.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 12:18 pm

Zdziwiła mnie jej irytacja. Przecież tylko jej powiedziałem, że to jeziorko. Mogła go nie zauważyć i pomyśleć że to... no że to coś innego niż jeziorko. Na przykład... no na przykład... morze. Morza są podobne ale są tak naprawdę złe, bo nie da się ich pić. Nie tak jak jeziora. Ale czemu ona robiła takie sarkastyczne uwagi przewracając oczami to nie wiedziałem.
- Oj, odprężyć się sama to miałaś pewnie okazję wiele razy w przeszłości. A teraz możemy odprężyć się wspólnie. - nie dawałem za wygraną. Postanowiłem ignorować jej spojrzenie. Bardzo mi się ona podobała i chciałem z nią przebywać jak najdłużej. Ruszyłem razem z nią do wody, zatrzymując się tuż po minięciu linii brzegowej.
- Naprawdę chcesz tam wchodzić? Tam jest mokro i niefajnie. - przypomniałem jej. Sam schyliłem tylko głowę, by się napić trochę wody zanim klacz ją zmąci kopytami.
Powrót do góry Go down
Erenszkigal

avatar

Posts : 1087

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 1:12 pm

Bogowie, kto to spłodził? W myślach nawrzeszczała na niego, żeby się od niej odczepił. Owszem, wiele razy miała okazję sama się odprężyć i to były najlepsze momenty jej życia. Mogłaby uciec, ale w ten sposób jej zemsta nie byłaby już taka cudowna. Lecz może jednak?
- Naprawdę, wolę wykąpać się sama. - Ona też nie ustąpi. Może wtedy poudawać, że wcale go z nią tutaj nie ma i jest wolna.
- Jeśli tak bardzo przeszkadza ci woda, to się nie kąp. - Warknęła zirytowana. - Możesz mnie uwolnić. I tak bym daleko nie uciekła, podczas pogoni za pumą lekko uszkodziłam sobie nogę. - Resztę powiedziała już bardziej pojednawczyn tonem.
- No i... Skoro chcemy być razem, mieć razem źrebaki, chyba powinniśmy sobie ufać? Tylko na czas kąpieli. Chwilka i wracamy spowrotem.
Patrzyła na niego gorąco dając do zrozumienia, co może z nią zrobić, jeśli wrócą spowrotem. O ile ją uwolni na tę chwilkę.
- Ufasz mi? - Spytała i brzmiała jak urażona myślą, że ogier mógłby w ogóle odmówić takiej niewinnej i grzeczniutkiej klaczy jaką była właśnie ona.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 1:31 pm

Przekręciłem oczami słysząc jej słowa... odrzucenie propozycji mnie bolało. Byłem pewien, że klacz wpadła na taki dziwny, nielogiczny, niemalże abstrakcyjny pomysł jak kąpiel bo liczyła na romantyczną zabawę ze mną w wodzie. A ta jednak tego nie chciała? Poddać się? Czy próbować przekonywać ją dalej?
- Wiesz, nie przeszkadza mi woda... - powiedziałem z wahaniem. To akurat nie było całkiem prawdą. Tzn. lubiłem kąpiel, gdy było 30 stopni a ona mogła rozkosznie ochłodzić moje pęciny. Ale przy obecnej temperaturze jakoś nie tęskniłem za kąpielami.
- Ale... moglibyśmy razem spędzić romantyczny czas w jeziorku. Wiesz, wodzenie chrapami po całym ciele, podskubywanie. Nie masz na to ochoty? - dalej forsowałem swój pomysł.
- Nie... raczej nie mogę Cię uwolnić. Jeszcze nie. - stwierdziłem, ale ziarno niepewności zostało zasiane w mojej głowie. Coraz mocniej się wahałem, nie wiedząc co zrobić. Musiałem przyznać, że klacz byłą strasznie przekonująca i ciężko było mi tak po prostu powiedzieć nie bo nie. Jakiś kompromis.
- A czemu potrzebujesz uwolnienia? Co Ci przeszkadza? Łańcuch na szyi? Czy łańcuch z obrożą? - spytałem wprost. Może rzeczywiście mogłem ją uwolnić? Naprawdę sprawiała wrażenie, że ją boli noga. I ten jej wzrok i wspomnienie o źrebakach. Byłem prawie że przekonany.
- I naprawdę chcesz mieć źrebaki? - rozmarzyłem się - Tak... oczywiście, że Ci ufam. - stwierdziłem. No bo jak miałbym nie ufać klaczy, z którą oczami wyobraźni już miałem źrebaki?
Powrót do góry Go down
Erenszkigal

avatar

Posts : 1087

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 10:29 pm

Uśmiechnęłą się do niego słodko. Ohhh, ogierku, widzę, że jakoś cię do tej wody nie ciągnie. I poznała po wahaniu w jego głosie. To nie było takie trudno. Szczególnie, iż jakoś nieszczególnie ukrywał się z uczuciami.
- Oczywiście, wierzę ci. - Odpowiedziała łagodnie. Miała nadzieję, że rozmowa przebiegała w taki sposób, w jaki rozmawiają partnerzy. Nie za bardzo czuła jakiekolwiek uczucia, więc ciężko było jej grać. - Jeśli bardzo ci na tym zależy, owszem... Chcę cię zadowolić.
Jej głos był gorący, ociekający słodyczą i zapowiedzią czegoś wspaniałego. Czegoś, czego w sumie mu nie da. Nagle zrobiła smutną minę.
- Jak to... Nie możesz? - Spojrzała na niego z wyrzutem, po czym podeszła i przytuliła się do niego.
- Oba mnie drapią... Wiesz... Wydaje mi się, że jednak nie do końca mi ufasz. Wiem, że mnie nie kochasz, nie mam z tym problemu, ale musimy sobie naprawdę ufać, skoro to ma zadziałać, Mój Najdroższy. Mogę się tak do ciebie zwracać?
Wiedziała, że wygrała. Ha! Jednak umiała wykorzystywać naturalną władzę klaczy nad ogierami. Podniosła na niego wzrok. Wiedziała, że kiedy wyglądała na "szczęśliwą", potrafiła zapierać dech w piersiach, to musiała przyznać. Ten osobnik już dawno przegrał. Nie tylko jeśli chodzi o siłę fizyczną.

Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sro Gru 23, 2015 10:43 pm

Każdy uśmiech klaczy, których to musiałem przyznać rzucała wiele, odbierał mi trochę zdecydowania i pewności siebie. Rozklejałem się pod ich wpływem, moje zdecydowanie topniało, w coraz większym stopniu byłem gotowy pójść jej na kopyto. Byłem dumny z tego, że ona mi wierzy, jak sama zapewniała.
- Ja też. Zawsze Ci wierzę i ufam. - kolejny raz ją zapewniłem chociaż obawiałem się, czy za deklaracjami nie będą musiały iść czyny. Wolałem mówić, że komuś wierzę i ufam, niż to robić naprawdę. Chociaż prawdą było, że widząc klacz, jej uśmiech i oczy a także słysząc jej głos to naprawdę jej coraz mocniej wierzyłem i ufałem.
- Ja również zawsze chcę Cię zadowalać. - odpowiedziałem jej. Może dużo nie mówiła, jeśli chodzi o słowa, ale jej głos, wzrok, coś w postawie podpowiadało, że jest ona mi dać dużo więcej - wszystko, czego będę od niej oczekiwał.

Jej nagły smutek niemalże mnie załamał. Ten wyrzut, to niedowierzanie... czułem się, jakbym jej matkę zabił. Jakbym dostałem kowadłem w głowę. Aż mnie cofnęło.
- Nie, nie, oczywiście że mogę. - zapewniłem ją, gdy się wtuliła. Odwzajemniłem czułości, przejeżdżając chrapami po szyi.
- Tak, masz rację. Tak bardzo Cię przepraszam. Tak mi głupio. Wybacz mi. - zacząłem ją błagać o wybaczenie. Jej słowa spowodowały, że poczułem się winny całej sytuacji. Miałem ogromnego doła. Zrobiło mi się bardzo przykro.
- Oczywiście, że Ci ufam. - zapewniłem ją, schylając się i zdejmując jej pęta z nóg. Coś mi podpowiadało, że nie jest to najlepszy pomysł. No ale skoro rzeczywiście mnie kochała to przecież mi nie zwieje. A byłem pewien, że mnie darzy niesamowitym uczuciem - serce mi to mówiło, a jego nie da się oszukać. No i zresztą noga ją bolała. Sama tak mówiła. A mi się chyba naprawdę wydawało, że kulała. Więc i tak nie może uciec. Tak, nie może i nie zrobi tego bo... bo się kochamy. Po krótkim zastanowieniu odpiąłem jej więc i obrożę, uśmiechając się do niej czule i przejeżdżając chrapami po szyi.
- Proszę kochanie. - stwierdziłem - To co? Trochę czułości? - powiedziałem. Tak, zdjąłem jej pęta i obrożę i spodziewałem się wdzięczności. Było to dla mnie oczywiste. A może się nawet zadem nadstawi? Tak, tego również oczekiwałem. W końcu udowodniłem jej, że ją kocham.
Powrót do góry Go down
Erenszkigal

avatar

Posts : 1087

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 26, 2015 9:04 pm

Tak bardzo bawił ją fakt, iż ma nad nim tak ogromną władzę. Może mogłaby to wykorzystać dla własnych celów? Wyciągnąć z niego trochę informacji? Ale jeżeli ją uwolni, będzie miała szansę uciec. Nie chciała z nim być. I tak zabrudził ją swoim ciałem, splamił jej honor.
- Tak się cieszę. - Szepnęła do niego i spojrzała na niego z oddaniem i miłością, jakby znali się od wieków. - Na początku byłam po prostu zdenerwowana, zdezorientowana. W końcu trafiłam do zupełnie obcego miejsca, do niewygodnego i brudnego lochu, ale w końcu zobaczyłam, jaki jesteś wspaniały. I nie tylko zobaczyłam, ale i poczułam.
Mówiła to z takim uwielbieniem, że aż ją samą zoskoczyły jej umiejętności aktorskie. To była nawet fajna zabawa, a on był taki naiwny... Taki samolubny, że nie zauważał, jak bardzo nim manipulowała, oszukiwała i knuła za jego plecami. Zadrżała i westchnęła pod jego dotykiem.
- Dziękuję... To naprawdę wiele dla mnie znaczy. - Powiedziała i patrzyła uważnie jak ją uwalniał. Nie mogła w to uwierzyć. No, no, no. To nie było takie trudne. Teraz wystarczyło po prostu zwalić go z nóg.
- Skarbie... - Zaczęła i odsunęła się o kilka kroków. - Powiedziałeś, że mi ufasz.
Uśmiechnęła się szeroko. Jej oczy błyszczały niczym diamenty, pięknie i tajemniczo.
- Nie powinieneś był. - Podcięła go jedną z przednich nóg. Jeśli stracił równowagę, rzuciła się na niego. Jest silniejsza, może to zrobić.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 26, 2015 9:14 pm

Słysząc jej szept, widząc jej spojrzenie pełne miłości i oddania, byłem zachwycony tym, że spotkałem tak wspaniałą klacz jak ona.
- Też się cieszę. - wyznałem jej - Jak najbardziej to rozumiem, że byłaś zdezorientowana. - wykazałem się zrozumieniem - Ale cieszę się, że wreszcie udało się nam znaleźć wspólny język. Trochę to trwało, ale teraz już na zawsze będziemy razem. - stwierdziłem, nie ukrywając ogromnej radości i dumy, które wprost ze mnie emanowały.
- Wiesz, jak chcesz... to możesz zawsze poczuć jeszcze raz, jaki jestem wspaniały. - szepnąłem jej, mrugając okiem. No bo jeśli Eren sama mi sugeruje, że chce czegoś więcej, to ja bardzo byłem chętny zaakceptować jej prośbę.
- Dla mnie również. - odpowiedziałem, zdejmując jej pęta z nóg.
- Tak, oczywiście, że Ci ufam. - przytaknąłem, uśmiechając się do niej szeroko. Wraz z kolejnymi jej słowami uśmiech zamarł na moim pysku, ustępując następnie miejsca zdziwieniu, a następnie przerażeniu w momencie, gdy zostałem podcięty. Tak byłem zaskoczony, że nie zareagowałem odpowiednio wcześniej, więc w momencie gdy klacz rzuciła się na mnie, szybko straciłem równowagę, wywalając się na ziemię.
- Ale... ale jak to? - kwiknąłem, próbując powstać.
Powrót do góry Go down
Erenszkigal

avatar

Posts : 1087

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 26, 2015 9:54 pm

Ohh... Użyłeś "my" i "razem" w jednym zdaniu. Jakie to zabawne... Miała ochotę parsknąć mu prosto w twarz. Może to by mu zdarło ten głupkowaty uśmieszek z pyska.
- Mój Ukochany... Mój Piękny. - Szepnęła wesoło. Już niedługo to ty będziesz na moim miejscu. Będziesz mnie błagał o litość. Fajnie było mieć go na sznurku, jak marionetkę. Był gotowy pójść z nią na tyle ustępst, a co z tego będzie miał? Nic. Zero. Nada. Tylko ból. Do tego się urodziła.
Poczuć jaki jest wspaniały? Ależ Misiaczku, najpierw musiałbyś być wspaniały, a w twoim przypadku to raczej niemożliwe. Zamiast powiedzieć to na głos, po prostu zachichotała.

Wyraz jego twarzy był po prostu komiczny. To wszystko poszło jej bardzo łatwo, szczerze myślała, że ogier ma szybszy refleks. No cóż, tacy jak oni są beznadziejni. Nawet trochę się nie zmęczyła.
- Nawet nie próbuj się wyrywać, tylko pogorszysz sytuację. - Warknęła uderzając go kopytem w pysk. - Teraz spokojnie mnie wysłuchasz.
Jej wzrok był mroczny, wręcz krwawy. Znowu poczuła jak to jest być naprawdę sobą! I to uczucie jak zwykle było cudowne.
- Albo grzecznie pozwolisz mi uciec i zapomnimy o tym, że nasze drogi zjednoczyły się na ten krótki czas albo będę musiała użyć siły. - Zrobiła pauzę i zaśmiała się demonicznie. - Uwierz mi, tego drugiego możesz nie przeżyć.
Jeśli będzie się dalej szarpał, znowu oberwie, jest na tyle wytrzymała i dobrze zbudowana, że wytrzyma. Niedaleko leżały pęta i obroża, na wyciągnięcie jej pyska. Trzymając go mocno, tak, iż była pewna, że czuje ból, wzięła je w pysk i wyrzuciła do wody.
- I co, Mój Najdroższy? Nie jestem już taka atrakcyjna? - Spytała rozbawiona. - Nie martw się. I tak się nie kochamy. Ciesz się, oboje będziemy od siebie wolni. - Ostatni raz uderzyła go kopytem, tak mocno, by przywalił mocno w ziemię i zemdlał. Nawet nie sprawdziwa, czy jej się udało, po prostu uciekła. Pomimo bólu nogi. Uciekała, jakby goniło ją samo piekło.


/zt bby?
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   Sob Gru 26, 2015 10:06 pm

Słysząc warknięcie klaczy szybko porzuciłem myśli o próbach uwolnienia się. Coś w jej głosie, spojrzeniu, mimice ciała mówiło, że ona nie żartuje.
- Dobra, dobra, słucham. - szybko przytaknąłem, nim ta się zirytuje.
- Nie, nie idziesz... Kocham Cię, nie możesz! - zaprotestowałem, nie mając zamiaru dać jej odejść. Próbowałem się szarpnąć, ale czując ból zrozumiałem, że nie mam z nią szans. Jakbym tylko... tylko jej jakoś wcisnął ponownie pęta na nogi... niestety nadzieja na to zatonęła razem z kajdanami.
- Jesteś moja! Nie wolno Ci odejść! Ja Cię kocham! Nie wygłupiaj się nawet! Wracamy do lochów! - krzyknąłem, ale w tym momencie oberwałem kopyta.
- Jeszcze się spotka... - nie zdążyłem dokończyć bo w tym momencie zrobiło mi się ciemno przed oczami. Straciłem przytomność.

Gdy się obudziłem, było już ciemno. Wstałem powoli odczuwając ogromny ból głowy. Rozglądnąłem się dookoła, nikogo niestety nie dostrzegając. Ciężko westchnąłem i ruszyłem powoli w stronę jaskini.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Morskie Oczko   

Powrót do góry Go down
 
Morskie Oczko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: