Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zakazany Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Czw Sty 14, 2016 6:46 pm

Ogromnie cieszyłam się, ze spotkania z Mistralem. Tak bardzo mi go brakowało. Nie wyobrażam sobie życia bez widoku jego ciepłego uśmiechu, który błyszczał najjaśniejsza gwiazda na nocnym niebie. Spoglądałam na niego uważnie, czekając cierpliwie na odpowiedz. Kiedy już ją otrzymałam, otworzyłam pysk z zamiarem odpowiedzenia, jednak kiedy zobaczyłam jego uśmiech, zmuszona byłam patrzeć w niebo. Uśmiechnęłam się pod nosem, widząc gniadego. Ah.. tak strasznie mi go brakowało. Jednak moja cała odwaga i pewność, siebie prysnęły jak czar.
Ponownie zwróciłam wzrok na Mistralu, uśmiechając się do niego. Nic ciekawego..-przyznałam. W końcu cię spotkałam, strasznie mi się brakowało.-powiedziałam, patrząc na niego.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Czw Sty 14, 2016 7:13 pm

Patrzyłem na nią czułym wzrokiem. Obserwowałem ją i otaczający nas świat. Nigdy nie byłem radosny. Aż do teraz. Nawet nie wiesz jak mi ciebie.. Podszedłem bliżej hm.. bliżej przyjaciółki? NIE. To było coś więcej. Och, nawet nie wiesz jak bardzo chcę Cię pocałować.. Zbliżyłem się jeszcze trochę. Co prawda nie byłem i nie będę zbyt śmiały, bo niestety nigdy nie miałem wypisanej na twarzy tej cechy. Jednak miałem szacunek do siebie i do męskości. Nawet jeśli było jej we mnie tylko kilka kropli. Och Ingrid.. Zacząłem powoli i niepewnie. Ja.. Ja czuję coś do ciebie. I NIE. To nie jest przyjaźń. Spojrzałem na swoje kopyta. Potem znów na nią i uśmiechnąłem się. To coś większego, ważniejszego, piękniejszego. Oczekiwałem od niej czegokolwiek, ale bałem się odtrącenia. W jej oczach widziałem czułość, ale nie wiem czy miłość. Jej zapach wciągałem namiętnie w chrapy. Ona.. Ona ma przecież partnera! Co ty robisz! Te myśli świdrowały w mojej głowie. Starałem się. Dla niej.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Czw Sty 14, 2016 7:27 pm

Uśmiechnęłam się lekko. Coś się we mnie zmieniło...Czułam się bardzo swobodnie w jego towarzystwie, w ogóle nie byłam skrępowana, tak jakbyśmy znali się od wieków, a łączyło nas tylko jedno spotkanie, mimo tego czułam, że jest on dla mnie kiś bardzo ważnym..
Moje serce zaczęło bić szybciej, a w brzuchu czułam motylki. Ahh... Mistral.-westchnęłam zauroczona, Przy Mistralu czułam się tak jak jej skrzydlaty towarzysz - wolna. Czułam, że może mu powiedzieć o wszystkim, całkowicie mu zaufać. Wręcz beztrosko. Ogromną radość sprawiał mi sam fakt, że ogier jest w pobliżu.
Przełknęłam ślinę, a kiedy usłyszałam jego kolejne słowa, nie panując nad emocjami, pocałowałam go namiętnie.
Po chwil spojrzałam na niego, przy czym wyszeptałam mu do ucha, pewna tego co mówię Kocham Cię..
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Czw Sty 14, 2016 7:47 pm

Obserwowałem poczynania towarzyszki czekając na coś. Na najdrobniejszy znak.Kiedy jej usta zetknęły się z moimi poczułem się jak jedna z gwiazd na niebie. Jak najbardziej odwzajemniłem pocałunek dokładając coś od siebie. Jednak czułem, że zamiast być czymś jestem tylko pomiędzy. Jak.. Pies na uwięzi. Ingrid. Wybrzmiało w powietrzu. Ale co z Sebastianem? Szukam więzi między mną a tobą.. I on mi w tym staje na przeszkodzie. Wydusiłem z siebie dręczące mnie pytanie pamiętając o wypowiedzianych przez nią słowach, które dowodziły, że nie zostanę sam z moimi uczuciami. Spojrzałem na ziemię. Nie chciałem jej krzywdzić, ale w głowie miałem jej partnera wrzeszczącego na bezradnego wobec tego mnie. Moja Droga.. Hmm brzmi ładnie. Chciałbym móc widzieć taki uśmiech codziennie, ale.. ale On nas rozdzieli. Wariuję przez ból związany z możliwym naszym rozstaniem mimo iż nie byliśmy razem. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałem powiedzieć to samo. Odpowiedziałem w końcu na wypowiedziane przez nią te dwa magiczne słowa. Odetchnąłem i skierowałem swój wzrok znów na nią oczekując wyjaśnień.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Czw Sty 14, 2016 8:14 pm

Czułam się jak ziarno, rozsypane na żyznej ziemi... jak róża która chce rozkwitnąć, ale nie jest wstanie. Byłam taka szczęśliwa.. Moje serce biło jak oszalałe, a ja nie potrafiłam opanować emocji. To wszytko stało się tak nagle, całkowicie zapomniałam o moim dotychczasowym życiu, tak jakbym dopiero rozpoczęła życie.
Stałam  tak, wpatrując się w ogiera bez słowa. To był jeden z tych jakże niewielu momentów, gdy nie wiedziała, co powinnam powiedzieć... Jednak ta cisza była dla mnie  wyjątkowo przyjemna, mimo tego, że byłam całkowicie pogubiona.  Czułam jego oddech, słyszała miarowe bicie jego serca. Jego oczy połyskiwały niesamowitym blaskiem. Partner, partner, partner... - powtarzałam sobie cały czas w myślach. Starałam się okłamać samą siebie, że kompletnie nic nie czuje do Mistrala. Że pragnie tylko jego przyjaźni... Ale moje serce było zbyt głupie, aby słuchać..Kocham go, i byłam z siebie dumna, że mu to powiedziałam.  Nie kocham Seby..-zaczęłam. Nie czuję  tego uczucia między nim, a nami.. To nie to czego szukam w życiu..-powiedziałam, patrząc mu w oczy.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Czw Sty 14, 2016 8:30 pm

Przysłuchiwałem jej się z lekko podniesionym łbem. Patrzyłem na jej ciało. Potem coraz wyżej, aż skierowałem swój wzrok na nią. Usłyszałem to, czego z pewnością nikt inny nie usłyszałby w jej głosie. Kiedy mówiła o Sebastianie w jej głosie nie było krzty miłości. Zaczynałem się zastanawiać dlaczego w ogóle się związali, ale to z pewnością nie zaczynało się tak jak teraz nasza przyszłość. Podszedłem bardzo blisko. Bardzo. Na odległość jednego kopyta, tak by mogła poczuć się bezpiecznie, tak by czuła moją bliskość. Położyłem swój łeb na jej grzbiecie obejmując ją w ten sposób szyją i szepnąłem: Kocham Cię. Tych słów nie wypowiedziałem nikomu od bardzo dawna. Nie spodziewałem się, że wypowiem je jeszcze kiedykolwiek w życiu. Nigdy cię nie opuszczę. Spojrzałem teraz jej w oczy. Rozumiesz? Skierowałem do niej pytanie, pozornie nic nieznaczące, ale dla mnie bardzo ważne. Chciałem zostać z nią zawsze. Bronić jej i służyć do końca swoich dni. Cieszyłem się, że znów ją zobaczyłem.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 7:27 am

Nie miałam najmniejszego pojęcia, co powinnam teraz zrobić, co powiedzieć. Może lepiej by było nic nie mówić... Zwiesiłam wzrok na swoje czarne kopyta, choć przyszło mi to z trudem. Trudno mi było na niego nie patrzeć.
Po chwili niepewnie uniosłam głowę ponownie i przystąpiłam w jego stronę maleńki kroczek. Przez moment się zawahałam. Jednak byłam już pewna swoich uczuć. Nie mogło być inaczej. Z pewnością się nie pomyliłam. Wystarczył mi drobny gest, mały kroczek w moją stronę, aby utwierdzić się w przekonaniu, przyznać rację swojemu sercu. Kocham go. Kocham go całym swoim sercem. Przy nim zapomniałam o dotychczasowych zmartwieniach, troskach czy przykrościach, jakie mnie w życiu spotkały.Ponownie wstrzymałam oddech na kilka sekund, kiedy jeszcze bardziej się do niej zbliżył. Stałam wpatrzona w jego oczy, nie mogąc oderwać od nich wzroku. Kiwnęłam głową, nie móc wykrztusić z siebie najmniejszego słowa, a po moich ganaszach spłynęła jedna złocista zła. Moje chrapy powoli zbliżały się, aż w końcu oddałam mu pocałunek.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 11:07 am

Patrzyłem na nią w ciszy. W tej chwili milczenie było dla mnie przyjemne. Jej oczy błyszczały, błyszczały niczym jedna z gwiazd znajdujących się wysoko ponad nami. Wpatrywałem się w nie aż z jednego wydobyła się łza. Jej chrapy zbliżyły się a potem mnie pocałowała. Podobało mi się, że nadrabiała moją śmiałość swoją i nie miała mi tego za złe. Naturalnie odwzajemniłem pocałunek. Chciałem by to trwało wiecznie. Byłem tu dla niej. Chciałem jej oddać wszystko. Moje serce należało do niej. Jednak kiedy skończyliśmy wyszeptałem jej do ucha kilka słów. Chcesz być tylko moja? Oczywiście ja byłem jej. Nawet jeśli tego nie chciała. Czułem, że jestem jej potrzebny. Musiałem być przy niej. Chronić ją i podjąć pod swoje skrzydła jej rodzinę. Nie miałem nic przeciw temu. Stałem znów milcząc. Uśmiechnąłem się do niej i przytuliłem. Słyszałem bicie jej serca. Bardzo rytmiczne. Dokładnie jak moje. Biły ten sam rytm. To było niesamowite. Tak szybko się to stało. Potoczyło się z prędkością światła. Jeszcze kilka dni temu nie byłem pewien czy tu zostać a teraz jestem w szczęśliwym związku, mam rodzinę.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 3:01 pm

Ten moment trwał bardzo długo, a może to ja tak to przeciągałam, bo nie chciałam by się skończył?
Moje usta mrowiły, jak to przy pierwszym w życiu pocałunku a motyle zaczęły mi trzepotać w brzuchu. Moje  oczy wprost błyszczały z radości, a serce było przepełnione szczerą miłością. Tak.-powiedziałam, pewna siebie. Miałam nadzieję, że Vanilla nie będzie mieć mi za złe, i że przyjmie moją decyzję.
Jeszcze bardziej wtuliłam się w ogiera, promieniowałam radością, a jednocześnie spokojem. Byłam szczęśliwa, jak nigdy dotąd. Chciałam wierzyć w to, że ten ogier okaże się być tym jedynym. Możnaby nawet powiedzieć, że już wiedziałam o odwzajemnionej miłości. Chociaż... To mógł być tylko wspaniały sen, ten wymarzony. Okrótny żart życia, a ja zaraz się obudzę i nadal będzie sama. Okaże się, że postać, którą tak zdążyłam pokochać jest tylko nieprawdziwym wytworem mojej bujnej wyobraźni.
Jednak on stał, cały czas, tuż obok mnie..Czułam jego oddech, słyszała bicie jego serca, widziała namniejszy ruch. On był prawdziwy! Wydawało  się wprost nierealne, że ktoś taki istnieje na tym zwyczajnym świecie.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 4:42 pm

Wpatrywałem się w płonącą ze szczęścia PARTNERKĘ. Jej oczy migotały, na pysku nie trudno było zobaczyć uśmiech. Cóż nie mogę powiedzieć że u mnie nie można było tego dostrzec. Sam promieniałem z radości. Nie miałem odwagi przerwać milczenia. Sam byłem małomówny, a i Ingrid nie mówiła nazbyt wiele. Pustkę w sercu zastąpiła mi osoba, o której nigdy nie śmiałbym marzyć. Była wspaniała. Miałem nadzieję, że jej córka zaakceptuje mnie jako partnera jej rodzicielki. Chciałbym ją poznać, ale to chyba nie był odpowiedni moment. Staliśmy tu w Zakazanym Lesie i spoglądaliśmy sobie w oczy. Przyszła mi do głowy pewna myśl. Czy to aby nie jest sen? I czy to o poranku nie pęknie jak bańka mydlana? Ale nie przecież ona właśnie wypowiedziała tak ważne dla niego słowo. Powiedziała TAK. Zgodziła się. To było cudowne. Zapewne jej odczucia były podobne. Pozostało jeszcze się zmierzyć z Sebastianem jak wróci. Jeśli wróci. Ale to było dla mnie teraz najmniej ważne. Najważniejsza była Ingrid. Zależało mi na niej tak bardzo. Kocham Cię. Wybrzmiało znów w powietrzu. Ta noc była zdecydowanie najpiękniejszą w moim życiu. Chcę być z tobą zawsze.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 6:18 pm

Ingrid sama nie wierzyła w to co się dzieje.. Jednak kiedy słyszała jego słowa, wiedziała, że coś tak pięknego nie może być tylko zwykłym snem. Wiedziała, że go kocha, jego pozytywna energia ożywiała go do dalszego życia, i bycia przy nim. Mistral jest dla niej wszystkim, jest najważniejszy i cenniejszy niż wszystkie inne sprawy na świcie.  Jest on dla niej natchnieniem w życiu.Chciała z każdym kolejnym dniem, z każdą minutą widzieć jej uśmiech i żyć tuż u jej boku. Jesteś dla mnie najważniejszą osobą, energią, która pomaga mi iść dalej, powietrzem, bez którego nie mogę oddychać. Żywą iskierką nadziei, która nigdy już nie zgaśnie. -powiedziała elikatnym głosem, który zlewał się z odgłosem szumu wiatru, razem tworząc piękną muzykę.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 7:16 pm

W sercu świdrował mały płomyczek, który rósł wraz z wypowiadanymi przez nią słowami. Podszedłem do niej i przytuliłem ją. Jego męskie serce było przepełnione iskierkami radości i płomieniem dumy. Czułem jak do mojego organizmu napływają siły i odżywa na nowo. Nowe życie. Chciałem by było ostatnim podejściem do rozpoczynania życia. Poznam Vanillię? Uśmiechnąłem się do niej czule. Jeśli niie chcesz tak szybko to powiedz. Ta noc była baardzo długa ale powoli dobiegała końca i wstawało słońce. Na horyzoncie pojawił się jasny krąg promieni budzący znów do życia wszystkie stworzenia. Nastawienie do dzieci miałem raczej pozytywne ale nie lubiłem być natłaczany masą pytań, a niestety tego nie można było uniknąć. Potrafiłem się raczej ogarnąć i zachować spokój w takich sytuacjach. Czekałem na jej odpowiedz spokojnie ruszając naprzód.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 7:51 pm

Tak-powiedziałam krótko. Jednak po chwili dodałam. Mam nadzieję, ze nie będzie mieć mi tego za złe i cię zaakceptuję.-powiedziałam, a na moim pysku igrał prawie nie widoczny uśmiech.  Jedyne co mnie męczyło, to, to, że Vanilla, nie będzie zadowolona z całej tej sytuacji, jednak wmawiałam sobie, ze z czasem jej to przejdzie. Nie była już małym źrebaczkiem.. Była co raz starsza, i powinna zrozumieć, że życie nie jest takie kolorowe, jak czasem się wydaje.
Wokół nas unosi się jeszcze poranna mgła delikatnie ukrywająca kształty i kontury, a spoglądając w dal, widać górną krawędź słonecznej tarczy dotykającek linii horyzontu. Było to bardzo emocjonujące uczucie, jak i wspaniała chwila, którą mogłam spędzić właśnie z osobą, grającą w moim życiu ogromną rolę.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pią Sty 15, 2016 8:15 pm

Postanowiłem się na razie nie odzywać i oboje staliśmy w milczeniu wpatrując się w złocisty krąg oświetlający coraz bardziej Krainę. W takiej magicznej chwili nie mogłem się powstrzymać i pocałowałem ją. Miałem nadzieję, że ona chciała tego samego. Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kocha­li, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, ni­komu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka samot­ność jest straszna, bo uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Za­myka się w sobie. Ja jednak się otworzyłem. Nie żałuję. Zostanę z nią zawsze, mimo wszystko. Na przekór wszystkiemu, wszystkim którzy się temu sprzeciwią. Żad­na wiel­ka miłość nie umiera do końca. Możemy strze­lać do niej z pis­to­letu lub za­mykać w naj­ciem­niej­szych za­kamar­kach naszych serc, ale ona jest spryt­niej­sza – wie, jak przeżyć. Nasza przetrwa mimo wszystko. Oświetlała nas żółta kula wschodząca już wysoko ponad widnokrąg przypominając wszystkim istotom, że warto wstać.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Sob Sty 16, 2016 8:36 am

//Sorka, że tak ciągle zmieniam osobę, ale jakoś nie mogę się zdecydować.

Zadrżała delikatnie z przyjemności pod wpływem dotyku ogiera. Jego przepiękny, barwny głos. Jego romantyczne i czułe słowa, błyszczące oczy oraz szczery, promienny uśmiech... To wszystko chłonęła do swojego serca. Nie miała pojęcia, jak wcześniej znosiła samotne życie, szare życie. Bez niego. Czuła się jakby nie byli dwoma osobnymi istotami, byli jednością, najwspanialszą z możliwych.
Bez chwili wahania odwzajemniła pocałunek. Ta chwila była tak magiczna, zdawało się, że czas stanął w miejscu, na jednym jedynym punkcie. Jeszcze nigdy nie kochała nikogo tak mocno, tak szczerze. Nie liczyło się już nic więcej, był tylko On.
Przejechała delikatnie chrapami, po szyi ogiera, po czym przytuliła się do niego.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Sob Sty 16, 2016 11:59 am

//ok. Nawet nie zwóciłm uwagi.

Pocałunek pełen emocji. Byłem pewien swoich uczuć jak nigdy. Chciałem jej oddać wszystko i nie żałowałbym. Będę twój. Na zawsze. I nikt w tym mi nie przeszkodzi. Przytuliłem ją mocno i pogładziłem po szyi. Ona była wspaniała. Miałem nadzieję, że to miłość. Ale ie taka na chwilę. Taka na zawsze. I będę ci służyć, pomagać i kochać do końca. Wyszeptałem jej do ucha. Przejechałem delikatnie chrapami wzdłuż jej grzbietu i pocałowałem kilka razy w szyję.

//przepraszam, nie mam pomysłu.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Sob Sty 16, 2016 6:06 pm

Zarżała cicho. Serce biło jej co raz szybciej, mimo tego, że nic wielkiego się nie działo. Kochała Mistrala tak bardzo, że zdawało się, że jej serce nie pomieści już więcej uczuć. Już nie było w nim żalu ani złości. Jej dusza przepełniona była szczerą miłością i radość z życia. Bo właśnie życie się do niej uśmiechnęło, pozwoliło jej spotkać kogoś tak wyjątkowego, kogoś kogo darzyła najszczerszym uczuciem. Ta magiczna chwila zdawała się być najpiękniejszą, jaką przeżyła w swoim życiu. Każda wspaniała chwila bywa ulotna jak mgła, ale dopiero później żałuje się, że nie doceniło się jej w odpowiednim czasie, w odpowiednim momencie. Dlatego właśnią tę chwilę przeżywała całym sercem, całą duszą. Zadrżała delikatnie z przyjemności pod wpływem dotyku ogiera. Jego słowa, strasznie podnosiły ją na duchu. Czuła, że ma dla kogo żyć, i już nigdy nie będzie sama . Tak bardzo cię kocham -westchnęłam ze szczęścia.
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Nie Sty 17, 2016 11:47 am

Vanillia weszła zadowolona na polanę w podskokach. Każda chwila dodawała jej większego zachwytu, że jest, ma rodzinę i... *dum dum dum* MAMA?!?! I JAKIŚ OGIER?!? MATKO JEDYNA!!! Powoli odwróciła się i w ciszy próbowała się oddalić, i jakby nigdy nic - zapomnieć o tym. Nie chciała, żeby ją usłyszeli, a oczy miała teraz wielkie, zdziwiona, jakby po zawale.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Nie Sty 17, 2016 11:59 am

Zauważyłem kątem oka wciąż przytulony do Ingrid jej córkę. Podskoczyłem wielce zdziwiony, że tu przyszła. Stanąłem wryty w ziemię, ale zaraz się ogarnąłem i wyprostowałem się tak by sprawiać wrażenie miłego i nie zagrażającego nikomu. Chciałem.. Nie, nie. Sądziłem, że Ingrid powinna odezwać się pierwsza. Mimo to przywitałem się aby poznała chociaż moje imię. Witaj, jestem Mistral. Powiedziałem najbardziej miękko jak umiałem mimo swojego zachrypiałego głosu. Miało to zabrzmieć łagodnie i przyjaźnie. Jest taka podobna do ciebie. Szepnąłem do Inn. Wdziałem w nim czystą Ingrid. Byłą do niej podobna do złudzenia. Kocham Cię. znów szepnąłem. Teraz zamilkłem dając partnerce możliwość porozmawiania z córką i odszedłem kawałek w tył. Zacząłem powoli skubać trawę. Było to na tyle daleko, że nie słyszałbym ich słów zostawiając je samym sobie. Miałem nadzieję, że zostanę zaakceptowany jako nowy partner jej mamy. Jestem aż taki zły? Szepnąłem do siebie w duchu nadal skubiąc trawę ukrytą pod białym, zimnym puchem.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Nie Sty 17, 2016 5:54 pm

Już chciała coś powiedzieć, kiedy nagle usłyszała znany zapach, i skrzypienie śniegu. Obróciła głowę i zobaczyła... swoją córkę, która właśnie stanęła w miejscu, z szeroko otwartymi oczami.Skutecznie udało jej się ukryć zdziwienie, a także drobne zakłopotanie.
Witaj Vanillo -powiedziała najspokojniej jak umiała, uśmiechając się do niej delikatnie. Wszystko w porządku?-zapytała po chwili, bacznie ją obserwując.Starała się wyczytać z wyrazu jej pyska cokolwiek oprócz wyraźnego zdziwienia. Martwiła się, jak jej ukochana córka odbierze jej zachowanie... Nie miała zamiaru jej okłamywać. Ona sama przecież wymagała szczerości.
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pon Sty 18, 2016 3:56 pm

Nie chciała wyjść na klacz bez kultury, więc odpowiedziała ogierowi.
- Vanillia
Nie odzywała się, tylko stała i patrzyła. A może to źle? Może lepiej się odwrócić... ale właśnie mama się odezwała. Ahh, co powiedzieć przy takiej sytuacjii?
- Eeee... - nie umiała wysusiś z siebie słowa, coś utknęło jej w gardle. - Taaak - wydusiła, nie całkiem prawdę, ale zawsze coś. Nie wiedziała co powiedzieć, ale lepiej zachować zimną krew. Trochę nie codzennie widuje się mamę z jakimś innym ogierem niż tata, tulących się. A właśnie, co z tatą?! Podeszła spokojnie do mamy, nie spuszczając wzroku z niej. Raz zerknęła (no dobrze, może dwa) na Mistrala.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pon Sty 18, 2016 5:38 pm

Wiedziała, że musi być to dla niej duży szok. Nie chciała jednak jej okłamywać, ukrywać przed nią prawdy. Chciała jej o tym powiedzieć w odpowiednim momencie, a ten niestety nim nie był. No cóż... życie lubi robić nieodpowiednie niespodzianki. Chciała jej to wszystko łagodnie wytłumaczyć tak, aby miała szansę to wszystko zrozumieć i przyswoić. Jednak nie oczekiwała od niej w tej chwili zrozumienia, miała jedynie nadzieję, że tak będzie. Ta nagła zmiana w życiu klaczki z pewnością była trudna do przyswojenia. Podeszła do niej spokojnie. Wiem, że może być to dla ciebie trudne..-zaczęła. Mówiła bardzo spokojnie. Nie wiem jak ci to wytłumaczyć.-dodała. Było jej bardzo trudno.. Po prostu, nie jestem już z twoim ojcem.-wiedziała, że Vanilla może tego nie zaakceptować, jednak ciągle była w nadziei..
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pon Sty 18, 2016 5:47 pm

Patrzyła na mamę z niedowierzaniem. Jak ona mogła? Przecież tata jest taki cudowny, kochany... fakt, że czasem nie jest najlepszy, ale się stara i ona to doceniała. Wzrok Vanilli, który utkwił w oczach jej mamy, mówił tylko - czemu?
Może jednak ten Mistral nie będzie nie miły dla niej, a tym bardziej nie złamie serca Ingrid. Czas podjąć decyzję, jaka przystała na wiek kasztanki.
- Rozumiem - bo co było nie do pojęcia? Wszystko czysto, klarownie (jak mawia Gesler
). - Chodź - powiedziała jedynie i zaczęła kierować się w stronę ogiera. Nie ważne co się stanie, Seba i tak będzie ojcem Vani i nic tego nie zmieni, nawet, gdyby sama tego chciała.
Powrót do góry Go down
Mistral



Posts : 91

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pon Sty 18, 2016 5:57 pm

Stałem w spokoju grzebiąc przednią nogą w śniegu. Kiedy odwróciłem łeb widziałem jak Córka Ingrid rozmawia ze swoją Mamą. Zamyśliłem się. Czy Ona mnie polubi? W mojej głowie myśli toczyły zaciekłą bitwę między sobą. Może nie powinienem był wiązać się z Inn? Gdy znów spojrzałem w bok zobaczyłem jak Ingrid i Vanillia idą w moją stronę. Sam ruszyłem do przodu, by skrócić im drogę. Stanęliśmy naprzeciw siebie w ciszy, kiedy ja przerwałem próbując nawiązać kontakt z Małą. Hej, mam nadzieję, że się polubimy. Posłałem jej przyjazny uśmiech. Spojrzałem na Ingrid porozumiewawczym wzrokiem próbując się dowiedzieć na czym stoję i czego się spodziewać.
Powrót do góry Go down
Vanillia



Posts : 56

PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Pon Sty 18, 2016 6:13 pm

Szła w milczeniu. I ogier ruszył w jej stronę. chwilę się zawahała, ale szła dalej. Nie wiedziała co ma na celu, co zrobić, co powiedzieć... chciała wyjść na dorosłą, a nie na rozpuszczonego źrebaka ze swoim zdaniem. Nie chciała, żeby mama musiała się za nią wstydzić, nie chciała, żeby się na niej zawiodła. To jest taka cudowna klacz... jak Mistral będzie ją źle traktował, Vani się z nim policzy i miło nie będzie. Co z tego, że jest mała? Małe ciałko, wielka duchem i sercem.
- Też tak sądzę, proszę pana. - Nic nie obiecuję kolego. Mały demon z niej, gdy chce. Taka jest, nic się nie zmieni w jej charakterze, a póki jest źrebakiem, ma wolne od "pracy" i własne, małe życie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zakazany Las   Today at 3:12 pm

Powrót do góry Go down
 
Zakazany Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: