Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska kotlina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sob Mar 12, 2016 12:42 pm

Widział, że Skruszy zaczyna wolno zasypiać. Popatrzył się na nią i uśmiechnął. Śpij moja droga, śpij.... Westchnął zadowolony. Nagle poczuł, że klaczka opiera się o niego. Oh, nie za wygodnie? Zachciało mu się cicho zaśmiać jednak się powstrzymał, by jej nie obudzić. Delikatnie dmuchnął na grzywę Skruszy, by nie leciała do jej oczu. Lekko oparł swoją głowę na niej. Przez kilka godzin obserwował co się dzieje, jednak i on usnął. Przytuleni więc powinni zastać poranek.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 13, 2016 1:59 am

Byłam na kamienistej plaży. Było głośno i wiał mocny wiatr. Fale rozbijające się pobliskie skały bryzgały na wszystkie strony drobnymi kroplami. Biegłam gdzieś. Nagle wszystko zmieniło się w las. Z krzaków wyskoczył czarny smok z wielkimi białymi oczami. Uciekając potknęłam się o coś. Zamknęłam oczy.  Nie uderzyłam jednak w ziemię, spadałam lub tylko unosiłam się w powietrzu. Wszędzie była biel.
Powróciła mi świadomość. Moja pozycja nie zmieniła się. Nie otwierałam jeszcze oczu, słuchałam jedynie świergotu ptaków. Musi być wcześnie.  Zdałam sobie sprawę z miłego ciężaru na sobie. Uśmiechnęłam się w myślach. Ciekawe ile czasu po mnie zasnął.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 13, 2016 9:49 am

Spał spokojnie bez większych problemów. Nic strasznego mu się nie śniło, a właściwie to nic mu się nie śniło. Westchnął i otworzył oczy mając jeszcze swoją głowę na Skruszy. - Dzień dobry. Cicho szepnął do jej ucha. Podniósł głowę, acz nadal leżał obok. - Nawet nie wiesz jak dawno nie spałem na kimś takim wygodnym - jak Ty. Zażartował. Otarł delikatnie o jej plecy swoją czupryną. A potem zerknął na jej pyszczek. O jej chyba jeszcze śpi. Starał się już nie ruszać, by jej nie obudzić. Na trawie leżała rosa, która nieco zmoczyła jego kopyta jak i inne części ciała. Jednak słońce grzało dosyć mocno, by ogrzewać ich ciała. Faktycznie słychać było ćwierki ptaków. Gaucho uwielbiał poranki, uwielbiał patrzeć jak wszystko budzi się do życia.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 13, 2016 6:21 pm

Słysząc jego pochwałę mojej wygodności ucieszyłam się.
-Dzień dobry.-odpowiedziałam szeptem.
Podniosłam powoli głowę i popatrzyłam na niego zamglonymi oczami, delikatnie się uśmiechając na powitanie.
-Jak się spało?-potrząsnęłam subtelnie  czerepem by odgonić resztki snu i nieznacznie wyprostowałam tylne nogi. 
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Mar 15, 2016 2:54 pm

Z wyraźnym zadowoleniem na mordzie, spojrzał na nią. - Spało? Bardzo, bardzo dobrze. Nie myśl sobie, że od razu padłem. Zrobił minę twardziela w formie żartu. - Trochę nocy pilnowałem. W jego brzuchu zaczęło coś mamrotać - był to głód. - Mam nadzieje, że nie rozpychałem się za bardzo. Uśmiechnął się. Zaraz potem wolno się podniósł, nieco rozciągając swoje zastałe kości. Otrzepał swój łeb, by bardziej się wybudzić. - Skoro mowa jeszcze o spaniu... to jak Tobie się spało? W między czasie skubnął trawy.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Mar 15, 2016 8:11 pm

-Nawet jeśli się rozpychałeś to nie czułam.
Patrzyłam na niego bez słowa. Widząc jak je przypomniałam sobie, że ja też powinnam coś zjeść.
-Całkiem dobrze. Ciepło i miękko.-uśmiechnęłam się patrząc na niego.
Wstałam sprawnie i odeszłam kilka kroków od miejsca snu. Również zaczęłam skubać trawę. Przyglądałam się jej szukając najzieleńszych źdźbeł. Wyrwałam z ziemi spory kęs i podniosłam głowę. Grzywka lekko zsunęła mi się na oczy więc zamaszystym ruchem głowy zarzuciłam ją sobie za ucho.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Mar 16, 2016 3:30 pm

- Starałem się spać spokojnie. Spojrzał na nią, a potem słuchał dalej. - Nie wiedziałem, że jestem miękki. Zaśmiał się i pokiwał łbem na boki. Zniżył się z powrotem i skubał zieloną trawę. Co jakiś czas nawet napotkał koniczynę. Jadł tak i jadł. Z głodu był szybszy od kosiarki. Sunął do przodu, zostawiając tylko wykoszoną trawę. Ot co, niby tak całkiem przypadkiem stuknął prosto w jej głowę, swoim łbem. - Ous. Poniósł głowę ze zdziwienia. - Nic Ci się nie stało? Na jego karej mordzie zawidniał uśmiech. Zaraz potem przyglądał się jej. - Mam nadzieje, że nie dostałaś wstrząsu.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Mar 16, 2016 11:37 pm

Jadłam sobie nikomu nie wadząc. Całkowicie skupiona na trawie. Dygnęłam gdy coś mnie tykło, a mianowicie głowa Gaucha. Uniosłam głowę i z lekko zdziwioną miną popatrzyłam na niego. Udałam na chwilę złą, jednak widać było z trudem ukrywany uśmiech i wesołe oczy.
-A co? Chciałeś mnie uszkodzić?-powiedziałam z iskierką dziecinności.-Jakoś żyję.-Zaśmiałam się.
Zrobiłam szybki krok i sięgnęłam do jego szyi trącając go w nią chrapami by mu w zabawie oddać.
Spojrzałam na miejsce, w którym przed paroma minutami rosła bujna trawa.
-Musiałeś być bardzo głodny.
Wyprostowałam się rozciągnęłam.
-Co porobimy?
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Nie Mar 20, 2016 11:26 am

Wystraszył się, gdy zobaczył jej kwaśną minę. Jednak szybko zamieniła ją na, pożądany uśmiech przez Gaucha. Uf.f... - Nie, absolutnie nie chciałem zrobić Ci nic, a nic. Przestał pożerać zielony pokarm i rozejrzał się. Pod jego nie uwagę klacz, skubła go w szyję. - O ty... Odpowiedział zadziorczo - w zabawie oczywiście. Leciuteńko świsnął ją swym długim ogonem w brzuch. - Nie dziękuj. Zaśmiał się głośno. - Głodny? Ja zawsze tyle jem. Otrzepał swą szyje. - To co? Kolejna wycieczka? Był ciekaw kolejny raz co jeszcze znajduje się na tych terenach - tego stada.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Wto Mar 22, 2016 10:54 pm

Również się zaśmiałam patrząc na niego jak na tęczę.
-Wycieczka co?-spojrzałam w niebo.
Gdzie teraz? Zastanawiałam się co by tu pozwiedzać. Może iść po prostu przed siebie i liczyć, że gdzieś dojdziemy. Przestąpiłam z nogi na nogę, poprawiłam grzywę i machnęłam ogonem. Chociaż w sumie.
-Tym razem ty wybierasz miejsce.-spojrzałam na niego z entuzjazmem w oczach.-Idź a ja za tobą podążę.-uśmiechnęłam się na myśl o kolejnej wędrówce.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Mar 23, 2016 8:08 pm

Miłe zaskoczenie, teraz to on wybierze miejsce do którego się wybiorą. Chciałby, żeby to było jakieś wyjątkowe miejsce. Tylko skąd ma wiedzieć, które wybrać? Jakoś to będzie. - Świetnie! Już się bałem, że nie zechcesz iść. Przysunal się do niej i otarł delikatnie. W ramach przyjaźni. - Szczerze mówiąc nie wiem, gdzie by du się wybrac. Popatrzył na nią czarnymi oczami i zastanowił się chwilkę. - Dla królewny. .. to może zamek? Prychnal cicho, ponieważ kawałek trawy gdzieś go kul.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sob Mar 26, 2016 1:15 am

Ja miałabym nie chcieć iść z tobą? Lekko zaskoczona lecz nadal zadowolona. Byłam ciekawa co wybierze. Gdy otarł się o mnie nie odsunęłam się on niego. To było miłe. Taki mały dowód, że mnie lubi. Spojrzał na mnie a ja na niego. Nie chciałam go ponaglać z wyborem miejsca. Dla królewny? To mnie trochę zdziwiło a zarazem nieco onieśmieliło. Nie wiedzieć czemu na moim pyszczku pojawił się delikatny, nieśmiały uśmiech.
-Zamek?-zastanowiłam się przez chwilkę.
-Z wielką chęcią mój książę.-delikatnie się mu ukłoniłam.
Gdy stanęłam prosto, wróciłam do niego wzrokiem. Grzywa ułożyła się teraz idealnie po środku mojej głowy.
Poruszyłam ogonem i przestąpiłam z nogi na nogę dając mu znać, że jestem gotowa do wymarszu.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Sro Cze 22, 2016 8:28 pm

/Zakładam, że nikogo tutaj nie ma. Fabuła umówiona - proszę bez pytania nie wpadać.


Przechadzając się po terenach własnego stada, dotarłem do Górskiej kotliny. Upewniałem się, że nie ma tutaj żadnych agresorów, intruzów i nieproszonych gości, którzy naruszaliby nasze tereny. Na razie było jednak pusto. I dobrze - nie życzyłem sobie, by jakieś szumowiny się mi tutaj plątały. To było w końcu Stado Halnego Wiatru, a nie podłe góry, po których każdy pierwszy lepszy koń może sobie chodzić. Zatrzymałem się i rozglądałem się na boki, by się upewnić, że nikogo tutaj nie ma.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Cze 23, 2016 5:23 pm

Biegłem na oślep cawałem i gdy stanąłem dęba i otworzyłem oczy zobaczyłem że jestem w górach, na nie swoich terenach i że w tej kotlinie stoi jakiś ogier który wyglądał na jakiegoś gnojka.Ja byłem dzisiaj w chamskim nastroju więc będę grał Gnojowi na nerwach. Niech zostanie on nazwany przezemnie Gnojkiem.Nie miał ze mną za wielkich szans, byłem wyższy i w ogóle większy.Był arabem.Nienawidzę arabów.Co więcej nie wiem dla czego.Schyliłem się i zacząłem się paść.Pasłem się na niby.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Cze 23, 2016 5:32 pm

Rozglądałem się na boki, upewniając się, że nikogo tutaj nie ma. Już w zasadzie miałem się zbierać... gdy nagle kątem oka dostrzegłem jakiś ruch. Siwy ogier. Nieznany mi. Momentalnie odwróciłem się w jego stronę mrużąc oczy. Kim był? Czego tutaj szukał? Nie miałem pojęcia, ale od razu wydał mi się podejrzany, bo zamiast przyjść i się przywitać, zaczął jeść trawę. MOJĄ! Czy też raczej mojego stada. Zacząłem powoli zmierzać w jego stronę. Niedobrze, był duży i wyglądał na zwinnego. Czyży jakiś PRE? No ale coś z nim musiałem zrobić? Nagle do niego doskoczyłem, zarzucając mu liny na szyję.
- Naruszyłeś nasze tereny! Pójdziesz teraz ze mną! Porozmawiamy sobie. - rozkazałem mu. Czyżby Czarna Krew? Tak pachniał. Szarpnąłem za sznury, próbując go wyprowadzić.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Cze 23, 2016 6:41 pm

Gnojek podbiegł do mnie i zarzucił mi liny na na szyję.Poprawka chciał zarzucić mi liny na szyję.Udało mu się, ale tylko jedna z lin wylądowała na mojej szyjii.JEDNA.Zobaczyłem go na tyle wcześnie, że zdążyłem uniknąć jednej liny.Nagle do głowy przyszedł mi świetny pomysł.Będe sobie robić z niego jaja.O to wasze terny, domyśliłem się.Nie dobra ta trawa.A swoją drogą jestem...Bask.Znałem to imię bardzo dobrze, ale ani trochę mi się nie podobało.Gdy szarpną za linę stałem w bez ruchu.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Czw Cze 23, 2016 6:52 pm

Udało mi się zarzucić linę na szyję tego drania. No to miałem go! Szarpnąłem za sznur by łobuza poddusić. Może to spowoduje, że ten się uspokoi i nie będzie szalał za bardzo?
- Domyśliłeś się? To czemu na nich przebywałeś? A skoro niedobra, to czemu ją jadłeś? - dopytywałem, mrużąc oczy. Ktoś mu tutaj coś kręcił. Zarzuciłem mu kolejne sznury na szyję i gwałtownie za nie pociągnąłem.
- Basku, tak jak mówiłem, pójdziesz ze mną to sobie porozmawiamy. - rozkazałem mu i szarpnięciem próbowałem go zmusić, by ze mną poszedł.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Cze 24, 2016 8:03 pm

O nie! Tak nie będzie! Co on se myśli?! Ponoć zbliża się wojna i te tereny nie długo będą nasze, Stada Czarnej Krwi! Schyliłem  się i uskubałem kępę trawy.Przerzułem ją i splunąłem nią na Gnoja.On se mnie przydusza?! Pozrywałem wszystkie liny i rzuciłem się na niego.Ugryzłem go w kark i powaliłem na ziemię.Nigdzie nie idę...!Syknąłem do ogiera.Niech na następny raz wybiera sobie rywali swoich rozmiarów. Nogą przybiłem go do ziemi,i strzeliłem z ogona.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Cze 24, 2016 8:19 pm

Zarzuciłem na intruza liny, próbując go poddusić... a ten nagle je zerwał. Rzucił się na mnie, dotkliwie mnie gryząc, ale gdy starał się mnie powalić na ziemię, to mu odskoczyłem. Był może duży i silny... ale to ja byłem bardziej zwrotny, skoro byłem niższy. Natychmiast zarzuciłem kolejne sznury, którymi próbowałem mu jakoś obwiązać pysk, aby nie był w stanie mnie gryźć.
- Właśnie że idziesz! Do lochów! Porozmawiamy sobie o naruszeniu terenów innych stada! - oznajmiłem mu. Ciągnąłem, szarpałem za sznury, za wszelką cenę próbując go zmusić, aby poszedł za mną.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Cze 24, 2016 8:33 pm

Może się zdziwisz, ale ja nigdzie nie idę!Chciał obwiązać mi pysk abym nie mógł go gryźć. No cóż, głupie toto jak nie wiem.Zawsze mogę kopać...Tylko pogadać?Ja już rozumiem dlaczego nie można wchodzić na tereny waszego nędznego stada! Po jaką cholerę mam iść do lochów?!Swoją drogą to że jestem duży, (nie gruby), to nie znaczy że nie jestem zwinny.Zaparłem się i może i mam mniejsze szanse ale nie poddam się.???.Mam mniejsze szanse? No oczywiście że nie!
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Cze 24, 2016 8:42 pm

Spiorunowałem go wzrokiem, kładąc po sobie uszy.
- Nie idziesz?! Oż ty draniu... zobaczymy! - zapowiedziałem mu, obwiązując mu pysk na tyle, by nie mógł gryźć.
- Nie! Ty nic nie rozumiesz! - zaprzeczyłem - Wy, Krwiści, jesteście bandą okrutników, która porywa innych! Jesteście wstrętni! Jak możecie tak robić?! Tak krzywdzić innych?! Ja już Cię nauczę zasad! Zobaczysz! - zapowiedziałem mu. Miałem zamiar sobie z nim porozmawiać. Długo i mało uprzejmie. Szarpałem, ciągnąłem, ale drań w dalszym ciągu się zapierał. Mocniej pociągnąłem za sznury narzucone na szyję tamtego, licząc że podduszany zacznie tracić trochę siły. Jednocześnie nie ustawałem w próbach wyprowadzenia go. Raz ciągnąłem stałym naciskiem, innym razem szarpałem. Wszystko, by go centymetr za centymetrem, metr za metrem, targać w stronę lochów naszego stada. Ale czy dałem radę?

/być może z/t
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Lip 15, 2016 10:30 am

Nie rób z siebie kretyna! Sam mnie teraz porywasz! Chwila, chwila poprawka:Próbujesz mnie porwać! A co swoją drogą Orlan jestem.Zaparłem się mocniej i spróbowałem zerwać linę na każdy możliwy sposób.I w tedy wpadłem na świetny pomysł. Podeszłem do ogiera tak że jego i mnie dzieliły około pół metra, liny na mojej szyji automatycznie poluzowały się. Udałem że mu się ukłoniłem przechylając głowę do dołu.Jeżeli udało mi się go przechytrzyć to liny zsuneły mi się z szyji a ja odbiegłem na kilkanaście metrów.
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Pią Lip 15, 2016 7:21 pm

Spiorunowałem go wzrokiem.
- Oczywiście, że Cię porywam! Ale mam powód! Jesteś okrutnikiem! I naruszyłeś moje tereny! - wydarłem się na niego. Próbuję? Uniosłem brwi, o ile oczywiście koń jest w stanie to zrobić, zerkając czy ten przypadkiem czegoś nie knuje. Zapieranie się? Nic nowego. Szarpnąłem mocniej, próbując go wyciągnąć. W końcu się jednak chyba poddał bo zaprzestał dalszego zapierania i sam do mnie podszedł. Nareszcie. Od razu zacząłem go prowadzić do lochu. Podszedł jeszcze bliżej? Od razu mi się to wydało podejrzane. Gdy próbował opuścić łeb już wiedziałem, co się święci. Mocno ściągnąłem liny.
- Nie ze mną te numery! Idziemy! - krzyknąłem na niego i silnym szarpnięciem ponownie je zaciągnąłem i naprężyłem. Ponowiłem próbę wyprowadzenia go w stronę lochów.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska kotlina   Today at 12:29 am

Powrót do góry Go down
 
Górska kotlina
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: