Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rzeka od jeziora.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Rzeka od jeziora.   Pon Lis 30, 2015 8:05 pm

Jest to szeroka, lecz zarazem płytka rzeka z powolnym i delikatnym nurtem. Rzeka jest przejrzysta, a jej dno pokrywają kamyki, piasek i drobny żwir. Czasem można tam spotkać muszelkę, czasem raka lub jakąś rybkę. Obydwa brzegi rzeki pokrywa jasny i miękki piasek, a trochę dalej rosną pojedyncze kępki trawy. Czasem pływają tu kaczki bądź łabędzie. Dalsza droga prowadzi do małego zagajnika drzew. Jest to idealne miejsce dla matek ze źrebakami, oraz koni które kochają przyrodę.

Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Pon Lis 30, 2015 8:21 pm

Ingrid przyszła tu wolnym krokiem, nie mając żadnego konkretnego celu. Po prostu chciała pozwiedzać trochę wyspę.Teraz BYŁA W pobliżu jakieś rzeczki. Rozglądnęła się radośnie przyglądając się kaczką, które pływały w wodzie.
Czego chciała? Spotkać, Vanillę, Sebastiana. Jednak od pewnego czasu nigdzie nie mogła ich spotkać, a tak bardzo jej ich brakowało. Podeszła do rzeczki, i zanurzyła w niej swoje czarne kopyta, które strasznie odbijały się na tle przezroczystej cieczy. Po czym zabrała parę orzeźwiających łyków.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca
avatar

Posts : 131

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Pon Lis 30, 2015 10:13 pm

Przybiegł tutaj sprężystym kłusem, wysoko unosząc nogi i dumnie niosąc zgrabną głowę. Był w świetnej kondycji, ogon powiewał na wietrze a grzywa falowała w blasku słońca. Tak sobie biegł, dopóki nie zauważył klaczy. Od razu spiął swe mięśnie, po czym przeszedł do majestatycznego galopu, uwzględniając wszystkie swoje gabaryty, pokazując swoje piękno i wspaniałą sylwetkę. Po tym pokazie, zebranym kłusem podbiegł do klaczy, uśmiechnięty i szarmancki. - Witaj, Boreasz.- przedstawił się. - O czym myślisz?- zapytał klacz z uśmiechem, dzisiaj miał humor na zwykłe pogawędki, także stanął spokojnie i odciążył nogę. Rozejrzał się w oko, było pięknie i słonecznie, jak to w lato.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Wto Gru 01, 2015 8:31 pm

Stałą, radując się dotykiem ciepłego letniego powietrza na skórze oraz widokiem ważki, która latała leniwie między trzcinami.  Zaczęła z zaciekawieniem przyglądać się kolorowemu owadowi, spoglądając po chwili w swoje odbicie w wodzie. Po pewnym czasie zaczęła skubać kępy soczystej trawy, której jednak nie było zbyt wiele w tym miejscu. Westchnęła. Wyczuła zapach, konia niestety przybysz był z innego stada.. Był to  kary ogier, jednak nie robił on na niej żadnego szczególnego wrażenia, choć był nieco przystojny. Witaj, Jestem Ingrid.-przedstawiła się. Stanęła dumnie, prostując się i podnosząc wysoko łeb. Po czym odparła: O niczym interesującym.. W prawdzie o niczym nie myślała, jednak musiała mu jakoś sensownie odpowiedzieć.  Co cię tu sprowadza Boreaszu?-zapytała.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca
avatar

Posts : 131

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Wto Gru 01, 2015 11:39 pm

Boreasz uśmiechnął się do klaczy, jak miał w zwyczaju. On po prostu kochał wszystkie klacze na świecie, z każdą lubiał spędzać czas.. - Miło mi Cię poznać Ingrid.- odparł z szerokim uśmiechem. Pogoda była piękna, a on pochylił się szybko, by wziąć soczysty kęs trawy, gdyż tu, nad rzeką, była ona nawadniana, dlatego dobrze smakowała nawet w takie upały. Jego sierść lśniła metalicznym połyskiem, było widać wszystkie zarysy mięśni. - Cóż, często to po prostu los gdzieś mnie sprowadza.. Bo przecież, trzeba zwiedzać krainę prawda?- odpowiedział Ingrid, od razu zadając retoryczne pytanie, bo czemu nie? Rozmowa musiała być na poziomie. - Podoba CI się tu, nad jeziorem? Może masz ochotę na kąpiel?- zapytał, po czym podszedł do jeziora, zgrabnym ruchem zanurzając się po chwili w wodzie. Skinął zachęcająco na kacz, by też się schłodziła.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Sro Gru 02, 2015 12:31 pm

Klacz odwzajemniła uśmiech. Mimo tego, że nie ma zbyt miłych wspomnień z końmi z jego stada, próbowała nie zwracać na to zbyt dużej wagi. W końcu nie ocenia się książki po okładce. Ingrid go nie znała, jednak jeśli należał do SCK musiał mieć jakieś złe cechy, jak na to stado przystało. Mi ciebie także Boreaszu.-oznajmiła mu, mówiąc głośno. Ciągle stała, dumnie z prostą postawą, jednak po chwili nieco się rozluźniła. Tak prawda.-odparła. Właściwie nie trzeba mieć, żadnego konkretnego celu, ona także przyszła tu, z tego samego powodu, jednak postanowiła zachować to dla siebie.Tak, bardzo mi się tu podoba.-odpowiedziała pewna siebie. Było ciepło, a odrobina ochłody i szaleństwa (xD) się przyda. Tak, z chęcią.-powiedziała, po czym podeszła do wody, i spojrzała zachęcająco na ogiera.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca
avatar

Posts : 131

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Czw Gru 03, 2015 6:23 pm

Boreaszowi podobał się uśmiech Ingrid, taki przyjemny i ciepły. On także ładnie się uśmiechał, miał czyste białe zęby i naprawdę szarmancki wyraz twarzy. Należał do wyjątkowo przystojnych ogierów, ze słabością do klaczy. A jeśli chodzi o złe cechy, to cóż, miał. Miał złe cechy, trzeba to przyznać, ale dobre.. Też miał dobre. A kto będzie na tyle bystry, by poznać jego zalety i wady, ten się dowie, co się kryje głęboko w jego sercu.
Wszedł do wody z głośnym pluskiem, rozkoszując się chwilą ochłody. Gorączka paliła niemiłosiernie, a zwłaszcza kara sierść ogiera bardzo się nagrzewała, dlatego zaczął lekko ochlapywać sobie grzbiet. Może Ingrid była by tak miła i mu pomogła? - Może zechesz mi pomóc w obmyciu mojego grzbietu Ingrid?- zapytał z uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Pią Gru 04, 2015 6:19 pm

Uśmiechnęła się, jednak nie był to żaden miły uśmiech, taki.. zwykły. Ogier wydawał się być nie groźny, i miły. Jednak ciągle zachowywała ostrożność. Ingrid nie należała do ufnych koni, jeśli chodzi o osoby nie z jej stada, zresztą kto ufałby? Ruszyła stępem, za ogierem. Podnosiła wysoko nogi, a woda rozpryskiwała się na wszystkie strony, więc czasem, mogła, też ochlapać Boreasza. Jednak miała nadzieje, że mu to nie będzie przeszkadzać. Nastawiła uszy, chcąc go trochę lepiej słyszeć. Przewróciła oczami, i zaśmiała się pod nosem. Była trochę speszona. Nie wydawało być się to odpowiednie, w końcu nie jest to dla niej żadna bliska osoba. Raczej wróg. Jednak przecież, była to tylko przysługa. Podeszła do niego nieco bliżej i ochlapała mu grzbiet.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca
avatar

Posts : 131

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Pon Gru 07, 2015 2:25 pm

Boreasz nie twierdził, że gniada angloarabka darzy go jakimś zaufaniem, ale nie było to teraz potrzebne, bo właśnie je zdobywał. Zaśmiała się, przewróciła oczami, to nic. Z uśmiechem czekał, aż ta obleje mu grzbiet, a kiedy to zrobiła, obdarzył ją szarmanckim uśmiechem. Spodobało mu się to, że ochlapała mu grzbiet, który jak wiadomo, znajdował się wyżej niż jej. Zaczął pewny siebie masować wilgotnym pyskiem jej grzbiet, w ramach podziękowania. Wygiął długą i umięśnioną szyję w łuk, by ta mogła zobaczyć jego gabaryty, był z pewnością idealnym ogierem.. Pewnie też najpiękniejszym w tej krainie. Miał świetny rodowód, wielkie możliwości. Mia też zamiar rozesłać te wspaniałe geny w dużych ilościach, a fakt, że nie wyczuwał słodkiego zapachu rui, nieco go zasmucał.
Stał rozluźniony w wodzie, zanurzył pysk w czarnej grzywie klaczy, wdychając jej zapach. Uwielbiał spędzać czas z klaczami, zwłaszcza tak ładnymi jak Ingrid. Zgrabna, wysoka.. Miód malina. - Masz potomstwo prawda?- zapytał ją.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Pon Gru 07, 2015 7:28 pm

Ingrid co raz bardziej się do niego przekonywała. Widocznie nie każdy ogier, jest taki sam.Może i nie powinna się tak zachowywać, jednak trochę szaleństwa nigdy, nikomu nie zaszkodziło. Przejechała wilgotnymi chrapami wzdłuż jego umięśnionego grzbietu, uśmiechając się do niego uwodzicielsko. Boreasz był bardzo przystojny,miły, umięśniony.. Jednak nikt nie zastąpi jej ukochanego Sebastiana.. Brakowało jej bliskości z jakimś ogierem, a w tym momencie był tu tylko Boreasz. Może nie powinna? Jednak coś w głębi jej duszy, zachęcało ją do zrobienia czegoś SZALONEGO! Pozwoliła sobie, nie reagować na jego dotyk. Zarżała cicho, z przyjemności. Ogier obchodził się z nią tak delikatnie.. Zaczęła wodzić chrapami, zaczynając od jego ganaszy a kończąc na bokach. Tak.-powiedziała krótko.
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca
avatar

Posts : 131

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Pon Gru 07, 2015 10:14 pm

Boreasz, po mau zauważał, że Ingrid się do niego przekonuje, oto mu chodziło.. Bo czemu by nie poznać się bliżej z angloarabką? Miał zamiar poznac jak najwięcej klaczy z tej krainy.. Zacząwszy od Viserii. Ciekawe, czy urodziła? Jeśli tak.. Odwiedzę jej źrebaka.. Cóż, jakąś rolę ojca trzeba odegrać prawda?- pomyślał kary, piękny ogier. Źrebak po nim i Viserii, to zapewne istne cudeńko. A ciekawe jaki by był z Ingrid?
Zadrżał z przyjemności, kiedy ta wodziła w tę i z powrotem aksamitnymi chrapami po jego umięśnionym grzbiecie.. Cudowne uczucie, jedno z tych ulubionych.
Ma źrebaka.. Porządna klacz. Klacze muszą mieć źrebaki, by zapewnić istotą końskim, przetrwanie. Do jest główna rola klaczy, rodzenie źrebaków, a tym rodzeniem, może z łatwością pomóc stadu... I sprawić przyjemność komuś.. Np. Boreaszowi.
Wyciągnął fiolkę szybkim ruchem.. Eliksir płodności. - Wypij to, Afrodyto, bogini piękna.- poprosił ją z wielkim uśmiechem na twarzy, oczarowując ją.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Wto Gru 08, 2015 5:35 pm

Najbardziej dziwiło ją to, że zauważyła w nim żadnych emocji. Albo z nią było coś nie tak, lub z nim. Wszystko to podpowiadały jej, wzrok, słuch, węch i dotyk. Czuła jak dno drga pod jej kopytami, widziała smukłą sylwetki znacznie urozmaicające ciernisty krajobraz,czuła zmieszane ze sobą zapachy. Jednego nie wyczuł w otaczającym go powietrzu - strachu. Strach ten, a także nienawiść, które często wręcz wibrowały w powietrzu. Nie wiedziała, czy on ma zamiar jej coś zrobić, czy może ma do niej jakieś miłe poglądy. Był dla niej  miły, jednak mogła być to typowa zmyłka.. Zobaczyła, że Boreasz chce jej coś dać, wiadomo nie ufała mu na tyle, żeby to zabrać. Nie dziękuję.-odparła. Przecież nie miała żadnej pewności, że mógł coś tam dosypać? Czas gonił, a ona musiała iść. Do zobaczenia Boreaszu.-uśmiechnęła się chłodno i odbiegła.

z/t
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca
avatar

Posts : 131

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Sob Gru 12, 2015 9:52 am

Ogier rozejrzał się wkoło, z utęsknieniem patrząc na Ingrid. Piękna, silna klacz.. Nie tak piękna i silna jak Vitalia, ale Boreasz uwielbiał chyba wszystkie klacze.. Niektóre lubił bardziej, inne mniej, ale przecież one też miały ideały ogierow.
Ingrid nie hciala tego wypić, co mu się nie spodobało.. Gdyby to wypila, mogło by mu się udać rozesłać swoje geny dalej, jednego, pięknego źrebaka juz ma.. Vitalia znała zasady, wiedziała że klacz Musi dużo się rozmnażać, bardzo dobrze. Ale Ingrid widocznie nie.. Nie pożegnał się z nią, poczuł się raczej urażony. Odszedł bie zadowolony z nadzieją spotkania innej klaczy.

Z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Sob Gru 12, 2015 10:33 pm

Skruszy wbiegła na teren spokojnym kłusem. Rozejrzała się i ruszyła w stronę rzeki. Jaka czysta. Schyliła się i lekko dotknęła nozdrzami tafli wody. Natychmiast utworzyły się na niej małe kręgi, które tak szybko jak się zjawiły zniknęły z nurtem rzeki. Ciągle pochylona małymi kroczkami weszła do wody. Przy brzegu nie było głęboko ale wystarczyło by zamoczyć stawy skokowe. Ogon swobodnie unosił się na wodzie. Delektowała się przyjemnym uczuciem chłodu, rozchodzącego się po jej obolałych nogach. Westchnęła cicho i zaczęła brodzić po wodzie obserwując dno. Kilka malutkich rybek przepłynęło jej między nogami. Widziała drobne muszelki oraz kolorowe kamyczki odbijające promienie słońca jak pryzmat.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 11:54 am

Wbiegłem tutaj galopem. Poranne ćwiczenia zawsze dobrze działały. Dziś obudziłem się zdecydowanie w dobrym humorze, więc i świat wydawał się piękniejszy. Ptaki śpiewały, woda szumiała przez rzeczny prąd. Miałem nadzieje, że kogoś tutaj spotkam, chociaż powoli traciłem wiarę na cuda. Konie mnie chyba omijały, albo to może ja unikałem ich? Nie robiłem tego specjalnie w każdym bądź razie.
Przerzuciłem wzrok na zbiornik, biegnąc wzdłuż niego.
Pięknie. Westchnąłem do siebie w myślach. Takie tereny o świcie naprawdę przyprawiały mnie o ruszanie wyobraźnią. Byłem wolny, czułem to. Byłem szczęśliwy.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 3:11 pm

Uznała, że jest za płytko by swobodnie pływać ale na tyle głęboko by położyć się w wodzie, zrelaksować. Powoli podniosła głowę i rozejrzała się. Zgięła przednie nogi i uklękła na dnie, w ślad za przednimi poszły tylne nogi. Klacz leżała w rzece. Delikatny nurt układał jej ogon na powierzchni. Westchnęła dość głośno. Ale przyjemnie. Dotknęła kilka razy chrapami wody. Nie dała rady się już powstrzymać. Zanurzyła się cała a następnie wytarzała w wodzie. Kiedy ponownie się ułożyła była cała mokra. Małe przezroczyste kryształki spływały po jej sierści i grzywie. Parsknęła zadowolona, uniosła wysoko głowę i patrzyła na chmury.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 3:17 pm

Ja wyczułem klacz, gdy byłem dostatecznie blisko, by tego doświadczyć. Zatrzymałem się za nią, niepostrzeżenie, kiedy tarzała się w wodzie. Uśmiechnąłem się do siebie, widząc jaka jest szczęśliwa. Do dawało mi siły, by chcieć żyć dalej. Moja świecąca od potu po treningu skóra odbijała ciepłe promienie słoneczne. Zdecydowałem się podejść, bo wiedziałem że jest z mojego stada, czułem to.
- Witam.- Chrypnąłem nisko i zatrzymałem się obok niej, swobodnie puszczając szyje w doł. Dotknąłem chrapami tafli wody i wziąłem kilka łyków. Byłem cały poszarpany a moja srebrna grzywa wiła się na wszystkie strony poruszana wiatrem.
-Azazel..- Przedstawiłem się po chwili i spojrzałem na nią.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 3:32 pm

Wpadła tu dzikim cwałem. Przybyła tu w celu poznania kogoś... Nie znała nikogo. Czuła się samotna. Nie lubiła samotności, czuła się przez nią słaba i bezradna. Rozejrzała się dookoła, wzrokiem znalazła wysokiego ogiera o niecodziennym umaszczeniu. Nie wiedziała czy należą do jednego stada.
Bała się, lecz ostrożnie podeszła i się przywitała. Witaj. zarżała cicho.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 3:41 pm

Kiedy usłyszałem kroki innej klaczy, napiąłem mięśnie. Nie wiedziałem czy to zagrożenie, czy przyjaźń. Z drugiej strony, chyba ktoś, kto by się do mnie zakradał byłby o wiele subtelniejszy w krokach. Odwróciłem swoja dwukolorową głowę w jej stronę i zobaczyłem nieśmiałą kobyłkę.
-Oh. Dzień dobry Pani.- Podsumowałem, rozkładając uszy i nagiąłem sie nieco, kłaniając się jej delikatnie.
-Azazel.- Przedstawiłem się i posłałem jej ciepły uśmiech.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 3:47 pm

Widząc zaniepokojenie ogiera zrozumiała, że nie trzeba widzieć w nim zagrożenia.-California.
Przedstawiła się i odwzajemniła uśmiech. -jesteś z.. Halnych, prawda? Klacz czuła od ogiera zapach wiatru, który był charakterystyczny dla tych koni.
Nie chciała być nachalna, ale warto by było wiedzieć z kim ma się do czynienia. Jej oddech unormował się po przebytym biegu. Chcąc odpocząć postawiła tylne kopyto na jego brzegu.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 3:55 pm

Zlustrowałem ją wzrokiem, jednak ten incydent trwał krótko, nawet go nie poczuła. Nie lubiłem być nachalny i tym bardziej nie chciałem wyjść na dziwaka. Była dobrze zbudowana, wysportowana i to w dobrym guście, tak o w sam raz!
Wypowiedz zacząłem z optymistycznym tonem chociaż mój głos trochę go burzył swoim niskim burczeniem.
- Oczywiście. Od razu mogę powiedzieć, że ty również.- Uśmiechnąłem się zadowolony z tego że znów kogoś poznałem.
- Dołączyłaś niedawno, prawda?- Zapytałem unosząc jedną brew zaciekawiony.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:10 pm

Byłam pewna, że ogier nie ma złych zamiarów. Przyglądałam mu się, ale nie zbyt nachalnie by nie czuł się nieswojo. -Bardzo niedawno, szczerze mogę przyznać, że nie znam nikogo prócz Ciebie. odpowiedziałam na zapytanie o dołączenie do stada. Ogier miał umięśnione ciało i smukłą sylwetkę. W jego oczach widziałam spokój i rozwagę. Zaimponował mi.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:19 pm

- Więc z przyjemnością mogę powiedzieć... "Witaj w Halnych"- Uśmiechałem się szeroko i bardzo, bardzo miło. Położyłem jedno ucho i przymknąłem nieco oczy zadowolony.
Zgiąłem się by ponownie napić się wody, ale nim to zrobiłem, podniosłem głowę znów obserwując klacz dwukolorowymi oczami.
- Chodź, skosztuj. Spróbuj jaka dobra woda.- Zaproponowałem łagodnie i zrobiłem miejsce obok siebie żeby czuła się swobodnie i nie musiała się o mnie ocierać, chcąc dostać się do zbiornika.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:27 pm

Podeszłam ze spokojem do zbiornika. Nachyliłam się i zaczerpnęłam kilka łyczków wody.
-Rzeczywiście wyjątkowa. odpowiedziałam.Zapytałam ogiera o rangę w stadzie: -Zajmujesz tu jakieś specjalne miejsce? Czym się zajmujesz? Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o intrygującym rozmówcy. Sprawiał wrażenie tajemniczego, a jednocześnie dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Pierwsze wrażenie miałam o nim bardzo dobre. Chciałam wiedzieć więcej.
Powrót do góry Go down
Azazel

avatar

Posts : 262
Age : 22

PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   Nie Gru 13, 2015 4:33 pm

Zaśmiałem się słysząc jej pytanie. Oczywiście nie zrobiłem tego by ją wyśmiać, raczej drwiłem sam z siebie. Uniosłem wysoko brwi i patrzyłem się na nią z uśmiechem.
-Oh. Nie. Ja tez tu jestem nowy.- Odezwałem się w końcu i machnąłem ogonem poprawiając włosie. Moja sierść zaczęła powoli odstawiać bo pot z mojego ciała zaczął uchodzić. W końcu już zdążyłem wypocząć po treningu.
- Ale miło mi, że tak pomyślałaś. Lecz niestety zmuszony jestem cie rozczarować. Jestem zwykłym szarakiem, który zajmuje się w zasadzie to niczym. - Wzruszyłem "ramionami" i wciąż byłem bardzo pogodny.
- Czasami sadze kwiaty.- Przyznałem się po chwili.
- Wiem, wiem. Mało męskie zajęcie.- Wywróciłem oczami rozbawiony.

____________________________________________
Famous last words.


Głos Azazela
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Rzeka od jeziora.   

Powrót do góry Go down
 
Rzeka od jeziora.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Tereny Niczyje :: Jeziora géminé :: Jezioro Luene-
Skocz do: