Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 korytarz z celami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Rossuwa



Posts : 530

PisanieTemat: korytarz z celami   Czw Paź 15, 2015 11:43 pm

Jest to mroczny, przerażający korytarz, w którym świecą się pochodnie i majaczy słabe światło. Na ścianach wiszą kości, sztylety i inne narzędzia. Cele są zbudowane, niczym boksy w stajni, tyle że w o wiele mniej wygodnej wersji. Wszystko to gruby i zamszony bruk, a więźniowie mogą jedynie wyglądać zza małych i wysoko umieszczonych krat- aka okienko na korytarz. W lochach czuć staroświecki zapach, często też wisi w powietrzu zapach krwi. Każdy z Czarnokrwistych, może zamknąć w celach swoich więźniów.
Powrót do góry Go down
http://saffrin.forumpolish.com
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 10:40 pm

Przyprowadziłem do ochów klacz, która zapewne strasznie mocno się zapierała. Każdy kolejny metr wymagał walki i szarpaniny z tą upartą kobyła tak, ze pod koniec byłem totalnie zmęczony, dosłownie opadając z sił po długiej walce. Wepchnąłem ją w końcu do największej celi, jaką znalazłem, natychmiast zamykając drzwi na klucz. Teraz wreszcie mogłem chwilkę odpocząć, przypatrując się jej przez kraty.
- Mam Cię. - stwierdziłem triumfalnie, gdy już trochę odetchnąłem po sporym wysiłku.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 10:59 pm

Klacz jeszcze przed wejściem, do lochów zaczęła się szarpać i zapierać nogami.
Ogier wprowadził ją do jednej z większych celi, zamykając za sobą drzwi. Tylko tu wejdzie, to go chyba uduszę...
Klacz usmiechała się złowrogo do Espilce. Po czym odwróciła się do niego tyłem nie, chcąc patrzeć na jego krzywy pysk. Gdy usłyszała jego słowa, odwróciła się, chciała mu wygarnąć , lecz uznała że nie będzie marnować na niego swojego ''cennego'' czasu. Przez dłuższy czas milczała, a jej wzrok skierowany był w dół.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 11:07 pm

Bo długiej szarpaninie, gdy ją wreszcie zamknąłem w celi, mogłem wreszcie odpocząć. Powoli schnąłem, mój oddech się uspakajał a ja wreszcie mogłem jej się bliżej przyjrzeć. W sumie nie była taka zła: trochę wyższa (?) ode mnie, bardziej smukła. W końcu sam byłem fryzem, a moja rasa nie należała do zbyt zwinnych czy silnych. Ale grzywa... moja grzywa nie miała sobie równych. Wpatrzyłem się po chwili w Ingrid, która nie tylko nic nie mówiła, to na domiar złego się odwróciła, niejako okazując mi w ten sposób pogardę.
- I co? Nic nie mówisz? Żadnych błagań o litość? Albo chociaż jakieś groźby? Co tak zaniemówiłeś. - dopytywałem, uważnie się jej przyglądając.
- Schwytałem Cię, więc teraz jesteś moja. Może zaczniesz się wreszcie porządnie zachowywać? - upomniałem ją. Na razie nie wchodziłem do środka. Chciałem ją wyczuć. Przewidzieć, czy mam do czynienia z grzeczną, miłą i posłuszną klaczką... czy raczej z szaloną diablicą. Coś mi mówiło, że bliżej jej może być do tego drugiego.
- I co mam z Tobą zrobić? Jakieś sugestie? - spytałem, samemu się również zastanawiając nad tym pytaniem.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 11:18 pm

Klacz dalej stała spokojnie i nic nie mówiła. Rozglądała się tylko do okoła, i myśląc w jakie okropne miejsce trafiła.
Słysząc jego dalsze słowa zaśmiała się..
Nie mam raczej tematu, na rozmowę z takim debilem jak ty. A o litość na pewno błagać cię nie będę.-Krzyknęła na niego.
Boże, co mnie w ogóle zachęciło, do rozmowy z tym idiotą.-parsknęła, i kręciła lekko głową.
Wiedziała, że nawet jeśli powiedziałaby żeby ją wypuścił, to raczej było by nie możliwe, więc ominęła tą odpowiedz.
Nie mam żadnych sugestii.-powiedziała krótko, przyglądając mu się.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 11:26 pm

Słysząc jej obraźliwe słowa położyłem uszy po sobie.
- Ej, trochę grzeczniej! Licz się ze słowami! - upomniałem ją, gdy zaczęła mnie wyzywać.
- Oj, nie masz? Ani jednej sugestii? - spytałem ironicznym tonem - Ale ja mam parę... przede wszystkim nauka szacunku! - krzyknąłem na nią. Podszedłem do półki z narzędziami by znaleźć obrożę z łańcuchem, po czym wszedłem do sporej celi klaczy, natychmiast zamykając za sobą drzwi na klucz, by mi ta nie uciekła. Rzuciłem się na Ingrid próbując zapiąć obroże na jej szyi - jakoś nie chciałem ją gonić po całej celi, która była dość rozległa, wiec obroża z łańcuchem wydała mi się dobrym pomysłem.
- Teraz będziesz grzeczniejsza? - upewniłem się, jeśli oczywiście udało mi się zapiąć obroże na jej szyi.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 11:43 pm

Do ciebie szacunku raczej nie będę miec- uśmiechnęła się do niego.
Ingrid zauważyła że ogier idzie w stronę jej celi z łańcuchem. Klacz cofnęła się.
Gdy ogier był już w środku i szdedł w jej stronę ta rzuciła się na niego z zębami i ugryzła go w szyję, jeśli sie jej udało to od razu po ugryzieniu odwrocila sie i probowała go kopnąć.. Klacz wyrywała się i uciekała. Jednak ogierowi udali się założyć jej obrożę.
Co ty sobie w ogole myslisz ? to ze zalozysz mi jakaś badziewną obroże, to ja będę grzeczniejsza? - wyśmiała go.
Zaczęło się jej nudzić więc zaczęła kopać nogą.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Paź 16, 2015 11:54 pm

Zignorowałem jej słowa o szacunku. Jeszcze mnie ona za nie będzie przepraszać! Już ja ją nauczę szacunku i grzeczności! - obiecywałem sobie. Rzuciłem się na nią, gdy ta niespodziewanie... mnie ugryzła! Jak śmiała! Kwiknąłem z bólu ale gdy ta starała się odwrócić, trzymałem się bliżej jej łopatki, dopadając ją i zakładając obrożę na szyję. W takiej sytuacji mogła mnie kopnąć tylko przodami, co ta i zrobiła, ale przednie nogi na szczęście nie miały takiej siły jak zadnie. Szarpnąłem za łańcuch by zmusić klacz do podejścia do jakiegoś pierścienia wystającego ze ściany z boku celi, po czym przywiązałem tam ten łańcuch, by nie musieć go trzymać.
- A niby nie bedziesz grzeczniejsza? - spytałem. Wyszedłem na chwilę z celi idąc po kaganiec, pamiętając oczywiście o zamykaniu drzwi na klucz przy wychodzeniu i wchodzeniu. Natychmiast podszedłem do Ingrid próbując jej wepchnąć kaganiec na pysk i ciasno zapiąć paski, aby go sobie nie była w stanie zdjąć. Nie przeszkadzał on w mówieniu ale przynajmniej klacz nie mogła gryźć.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 12:10 am

Nie mam nawet takie zamiaru.-jej słowa brzmiały obojętnie. Lecz jej wzrok mówił wszystko za siebie, patrzyła na nogi z wielkim gniewem. Zastanawiając się przy okazji co ma zrobić żeby dał już jej spokój.
Gdy ogier wyszedł z celi, Ingrid miała nadzieję że da już jej spokój. Nie stety myliła się, Espilce wyszedł tylko dlatego żeby iść po kaganiec.
Klacz miała tego dość. Więc dała sobie założyć ten dziwny sprzęt.
-Co masz zamiar ze mna zrobć?-zapytała zaniepokojona.  Ingrid uznała że stanie się bardziej grzeczna , żeby zostawił już ją w spokoju.
W sumie to masz racje, jak ja moge sie tak zachowywac w stostunku do takiego przystojnego ogiera.- uśmiechnęła się uroczo.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 12:20 am

Dumne słowa klaczy z jednej strony mnie śmieszyły i irytowało... ale z drugiej ciężko jej było odmówić waleczności i odwagi. Mimo wszelkich moich działań nie poddawała się... ale postanowiłem szybko ją złamać! Na szczęście nałożenie kagańca zadziałało dokładnie tak, jak się spodziewałem. Ingrid od razu się uspokoiła.
- Tak, tak dużo lepiej. - pochwaliłem ją, całkowicie z siebie zadowolony. Jej uśmiech i nagła zmiana zachowania mnie zachwyciły.
- O, w końcu zauważyłaś. - ucieszyłem się na słowa o moim wyglądzie. Mogła jeszcze pochwalić grzywę - na wszelki wypadek zarzuciłem nią, by ją wyraźniej dostrzegła.
- A co mam zamiar zrobić? - zawiesiłem głos dla lepszego efektu... po czym nagle na nią naskoczyłem od tyłu, obejmując ją mocno przednimi nogami za boki - Właśnie to. - dodałem, zastanawiając się, czy klacz grzecznie mi się odda, czy też zacznie walczyć. Może powinienem jej jakoś związać nogi? Na razie postanowiłem spróbować bez lin, chociaż Ingrid wyglądała na taką, gdzie bez grubych sznurów lepiej nie podchodzić.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 12:30 am

Jego zachowianie było wręcz śmieszne.
A twoja grzywa to juz w ogole jest piekna.-oczywiście skłamała.
Spoglądała na niego  z zachwyceniem, i co raz szerzej się uśmiechając.
Gdy nagle ogier na nią skoczył.
O nie! to już była przesada. Klacz zaczęła wierzgac i kręcić zadem, żeby tylko ten oblech z niej zlazł.
Może gdyby zajął się tym inaczej Ingrid uległa by mu.
Nie chce sie z tym tak spieszyc, lepiej byloby gdybys mnie odwiazał.- przygotowała się na to że ogier się nie zgodzi. Zaczęła lekko wodzic chrapami po jego szyji,  mając nadzaje że go do siebie przekona.


Ostatnio zmieniony przez Ingrid dnia Sob Paź 17, 2015 12:45 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 12:37 am

Uśmiechnąłem się, słysząc pochwałę grzywy. Od razu było widać, że klacz zna się na rzeczy. Czyli może nie była taka głupia, skoro potrafiła ją docenić? W każdym razie po chwili naskoczyłem na klacz, nie spodziewając się, że ta mi zacznie odstawiać takie rodeo. Próbowałem ją mocno ścisnąć przednimi nogami, ale ta tak mocno wierzgała i kręciła zadem na boki, próbując się spode mnie uwolnić, że nie mogłem nic zrobić. Próbowałem jej mocniej swoim ciężarem obciążyć jej tył, ale i tak po chwili zacząłem się powoli z niej zsuwać.
- Uspokój się natychmiast! - rozkazałem jej, gryząc ją lekko w kark, mając nadzieję, że to ją przywoła do porządku. Bo jak nie... to zaraz z niej zlecę. Świadomość tego mi się nie podobała.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 10:44 am

Ingrid była bardzo zła. Nie mało że była zamknięta w lochach to na dodatek upastawił  się na nią ogier.
Była bardzo zawzięta i nie dała za wygraną, musiała go z siebie zrzucić. Robiła wszystko żeby z niej  zlazł i to jak najprędzej.
A gdy Espilce ugryzł ją w kark, klacz wierzgała jeszcze bardziej i na dodatek podnosiła przednie nogi.
Gdyby jednak się jej udało klacz od razu się uspokoiła i zachowywała  tak jak przystało.  
Jej oddech był jeszcze nieco przyspieszony, a serce biło szybciej.  
Dobrze -jej oczy zamierzały, a głos stał się bardzo łagodny.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 4:15 pm

Czułem jak klacz dalej się pode mną rzuca a ugryzienie w kark nie tylko nie spacyfikowało jej, ale jeszcze bardziej zirytowało. Szarpała się na wszystkie strony, podbijając na zmianę przodami i zadem. Z każdą chwilą się z niej coraz mocniej zsuwałem aż w końcu zleciałem. Kwiknąłem z bólu, irytacji i przede wszystkim wstydu. Szybko wstałem, zerkając na nią złowrogo.
- Jak? Jak mogłaś! - krzyknąłem na nią.
- Oberwiesz! Dostanie Ci się! - nie mogłem się uspokoić. Ugryzłem ją w miejsce, przy którym stałem, czyli prosto w jej zad, aby ją ukarać za stawianie mi się. W końcu byłem ogierem! To ja miałem dominować i decydować, co robimy! A nie ona!
- Przeproś mnie! Natychmiast przeproś! - rozkazałem.

EDIT:
- Porozmawiamy później! Przemyśl swoje zachowanie! - warknąłem na nią wychodząc z klatki, oczywiście pamiętając o zamknięciu celi na klucz.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 5:39 pm

Wszedłem do lochów, prowadząc na linie jeszcze większą klacz niż In-greed. Od razu skierowałem się do sąsiedniej celi, która również była taka duża, po czym nałożyłem jej na szyje obrożę, która była przykuta krótkim łańcuchem do kółka wychodzącego ze ściany. W końcu nie chciałem, by mi nowa zdobycz zwiała. Odskoczyłem od klaczy, aby zamknąć drzwi do celi na klucz, po czym się przyjrzałem wielkoludce. Oczywiście z bezpiecznej odległości - ta okazała się być dość agresywna.
- Witam w naszych skromnych progach. - stwierdziłem, uśmiechając się złośliwie.
- Nie przedstawiłaś się. - przypomniałem jej. Ja, w stosunku do niej, zdradziłem imię i stado i liczyłem, że ta zrobi dokładnie to samo.
Powrót do góry Go down
Arcana



Posts : 555

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 5:46 pm

Stanęłam w celi i spojrzałam ogierowi w oczy bez żadnych skrupułów. No bo niby kim on był, żebym w ogóle zwracała na niego uwagę.
Odwróciłam się za to do Ingrid w sąsiedniej celi.
- Cześć, widzę, że jesteś z mojego stada. Ciebie też wzięło to czarne bydlę? - zapytałam sympatycznie, jakby tu nie było Espilce'a.
Nie wiem, czy namiestniczka cokolwiek odpowiedziała, ale w końcu odwróciłam się do ogiera.
- No, tak tak. Ja też jestem doprawdy zaszczycona. Faktycznie są dość skromne - przyznałam.
Uśmiechnął się złośliwie, a ja przybrałam na pysk obrzydliwy, wyszczerzony grymas, parodiując go. Potem tylko wywróciłam oczami i otrzepałam się, podzwaniając obrożą.
- Rzeczywiście nie. Bystry jesteś - odparłam. Ani trochę nie zamierzałam się przed nim odkrywać. No bo po co miałabym to robić? Na co mu te informacje? Może sobie nimi najwyżej podetrzeć tyłek.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 6:09 pm

Nie spodobał mi się hardy wzrok klaczy. Nie powinna się ona tak zachowywać! Nie jak była bezbronną, przerażoną ofiarą! I to ignorowanie mnie! Wolała rozmawiać, ze swoją koleżanką.
- Bydlę? Ja Ci dam bydlę! Trochę szacunku! - krzyknąłem na nią. Teraz, jak była na łańcuchu i nie mogła do mnie sięgnąć, byłem zdecydowanie odważniejszy. Już mnie ta wielkoludka tak nie przerażała.
- Skromne? A niby wasze lochy są lepsze? - parsknąłem. Nie miałem pojęcia jakie ich lochy są. Ale skoro to myśmy byli najbardziej okrutni... i tak bardzo przerażający jak ja sam, to chyba musieliśmy mieć największe i najbardziej okazałe lochy? Chyba tak.
- To lepiej przyzwyczajaj się do nich, bo możesz tutaj spędzić trochę czasu! - uprzedziłem ją. Uśmiechnąłem się słysząc dźwięk obroży i łańcucha od niej. Była to istna muzyka dla mych uszu. Dużo lepszy dźwięk niż następne słowa klaczy.
- Mówiąc, że się nie przedstawiłaś, chodziło mi o to, że powinnaś była to zrobić. - wyjaśniłem jej przekręcając oczami.
- Zresztą nie ważne! Jak spędzisz tutaj noc to może się uspokoisz! - stwierdziłem, po czym wyszedłem z celi, zamykając ją oczywiście na klucz. Położyłem się na ziemi, zastanawiając się, co teraz zrobić. Po chwili zasnąłem - w końcu było dość późno a ja byłem zmęczony po dwóch porwaniach.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 6:53 pm

Gdy ogier z niej "spadł" kwikną z bulu. Ingrid to rozśmiesżyło, ale nie dała po sobie tego poznać.
Co taka ciota jak ty mogła mi zrobić.-pomyślała. Szkoda tylko że niro powiedziała tego na głos.
Espilce pieszył potem jakieś głupoty, ale klacz nie zwracała na to szczególnej uwagi.
Widze ze masz bardzo wysokie miemanie co do siebie. - uśmiechnęła się , ale jej uśmiech nie należał do miłego.
Za kogo on sie w ogole uważał? Że niby JA mam GO przeprosić - jej własne myśli ją rozśmieszyły.
Po dłuższej chwili ogier przestał się na nią wydzierać i wyszedł z celi.

Po dłuższy czasie zobaczyła jak wprowadza do lochów klacz , a mianowicie władczyni jej stada.
Tak, niestety - uśmiechnęła się do klaczy, a później spojrzała na Espil i zrobiła złośliwą minę.
Klacz jesli mogła to położyła się i zasnęła. A jesli nie mogła się położył to zamknęła oczy i dżemała.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:06 pm

Następnego dnia obudziłem się rano, rozglądając się po lochu. Naturalnie obie klacze były w swoich celach... a ja miałem się nimi troskliwie zająć. Od której by tutaj zacząć? Zastanawiałem się krótko i szybko podjąłem decyzję. Od In-greed czy tam Indeed. No bo łatwiejsza. Wziąłem jakieś liny ze sobą i wszedłem do celi z nią, zamykając oczywiście od razu drzwi na klucz. Klacz miała obrożę na szyi i kaganiec, co jednak nie przeszkadzało jej pyskować.
- Witaj Ingreed - powitałem ją miłym tonem - I co? Przemyślałaś wszystko? - spytałem, podchodząc do klaczy i gładząc ją chrapami po szyi.
- Pokaż swojej koleżance ze stada... jak się należy zachowywać. Jak być grzeczną i potulną. - zachęcałem ją.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:16 pm

Klacz przebudziła się, gdy ogier wchodził do jen celi.Boze to znowu on..- westchnęła.
No trudno Ingrid musiała się ogarnąć i być trochę grzeczniejszą.  Co ja niby mam sobie  przemyslec idioto.- pokrecila głową, i uśmiechnęła się sama do siebie.
Oczywiscie ze przemyślałam-przytaknęła. Gdy ogier dotykał ją swoimi chrapami, klacz nie zareagowała na to, w sumie nawet jej się to podobało.
Wzięła głęboki wdech i wydech.
Moze jak mnie pokryje to da mi spokój?
A moglbys chociaz sciagnąć mi ten kaganiec?- spojrzała na niego błagalnym wzrokiem, a jej głos był bardzo miły.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:24 pm

Uśmiechnąłem się z zadowoleniem, gdy klacz przytaknęła. Zerknąłem triumfalnie w kierunku drugiej celi mając nadzieję, że jej gigantyczna koleżanka słyszy i uczy się, jak się porwane konie powinny zachowywać.
- Ściągnąć kaganiec? - zdziwiłem się - A nie będziesz rozrabiać? Wczoraj byłaś dość agresywna. - przypomniałem jej, dalej wodząc chrapami po szyi i delikatnie ją podgryzając po kłębie.
- Jak obiecasz być grzeczna i posłuszna to zdejmę Ci kaganiec. - zaproponowałem jej. W stosunku do tej drugiej, ta była grzeczna i miła. Odnosiłem wrażenie, że odpowiada jej sytuacja, w jakiej się znajdowała.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:35 pm

Klacz przygalopowała tu dumna i nieustraszona. Stanęła dęba w wejściu, a jej długa grzywa trzepotała na wietrze. Byłby to piękny obraz dla wielu ogierów, ale był tu Espilce i dwie klacze, z czego jedna była władczynią. Lipicanka wtrąciła Aliolię do celi, dokładnie zamykając drzwi na klucz. Wyjęła sztylet i w razie czego broniąc się, robiła nim klaczy krwiste rany. Lała się z nich aromatyczna krew, a klacz nagle zamachnęła się i zrobiła płytką ranę na gardle klaczy shire. Była bardzo boląca, ale nie groziła klaczy śmiercią. Ach, nie wiesz jak ciężko mi było bez krwi mojego wroga. - powiedziała wdychając zapach krwi.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:42 pm

Nienawidziła go, no  po prostu nieznosila. Miała go serdeczne dość, ale nic nie poradzi że znalazła się w takiej sytuacji.
Uznała że po prostu nie będzie protestować, a kiedy już bbędzie myślał że Ingrid jest mu oddana, skopie mu ten wielki zad.
Tak obiecuje , ze bede grzeczna..-mówiła powoli i uśmiechała się do ogiera.
[Najbardziej zmartwiło ją to, co pomyśli sobie jej władczyni. Że co? odda się jakiemuś wieśniakówi?
Westchnęła.. i krecila wzrokiem po jaskini.
Najchetnien naplułabym mu na tą krzywa morde... Jednak nie dała po sobie poznać o jakich rzeczach myśli. Na jej pysku ciągle widać było "szczery" uśmiech.
Powrót do góry Go down
Arcana



Posts : 555

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:48 pm

Patrzyłam, jak ten Czarnuch kładzie się... i zasypia.
- Co za wstyd, spać na gołej ziemi przed swoim więźniem - westchnęłam. - Nikt tu już nie ma jakiegokolwiek honoru.
- Przynajmniej tak nie śmierdzą - powiedziałam, marszcząc pysk. Potem roześmiałam się. - No błagam. Nie utrzymasz mnie tutaj więcej niż cztery dni. Uwierz mi. Więcej ci nie daję. Cztery dni...
Zwróciłam twarz ku Ingrid. Przeraziło mnie, jak ona poddaje się temu gałganowi.
- Nie daj mu się! Nie w ten sposób. Nie jesteśmy ich elementami rozrywki, tak? Ingrid, przecież ty chyba tego nie chcesz?... - powiedziałam, zawieszając głos tak, aby wyczuła oskarżycielską nutkę obrzydzenia.
Żałowałam, że nic nie mogę zrobić. No bo jak, skoro byłam w innej klatce?
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Paź 17, 2015 7:52 pm

Odwzajemniłem uśmiech klaczy. Nie była taka głupia... a przynajmniej nie jak ta druga. Indeed od razu zrozumiała, kto tutaj rządzi i jak należy się zachowywać.
- Tak, tak dużo lepiej. - zgodziłem się podchodząc do klaczy i zdejmując jej kaganiec. Wyrzuciłem go z celi przez kraty na korytarz, aby się tutaj nie walał i nie przeszkadzał. Ponownie się jej przyjrzałem - bez kagańca wyglądała dużo lepiej.
- No to jak chcesz spędzić czas? Co zrobisz aby odzyskać wolność? - dopytywałem się, gładząc ją po szyi chrapami. Ponownie zerknąłem triumfalnie na Arcanę, której chyba nie podobało się zachowanie Ingridy. Czyżby tamta była zazdrosna? Na razie tamtą narwaną ignorowałem. Wtuliłem się swoim łbem w grzywę Ingridy zadowolony, że ta się uspokoiła. Podobało mi się jej zachowanie. Taka grzeczna, miła i potulna. Inne klacze mogły się od niej uczyć.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Today at 3:06 pm

Powrót do góry Go down
 
korytarz z celami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 12Idź do strony : 1, 2, 3 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Tropikalne lochy-
Skocz do: