Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 korytarz z celami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Ramsess



Posts : 155

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 02, 2015 3:32 pm

Ogierek słuchał swojej mamy dokładnie, bardzo lubił kiedy ta mu opowiadała, czasem spojrzał na siwa klacz, która zamknięta była w celi. Kiedy Vitalia skończyła Ramsi uśmiechnął się do niej:Tak! alw fajnie, chce mieć brata, bo siostrę już mam.-powiedział radosnym głosem. Zarżał głośno, ze szczęścia. Mamo, a jak się robi dzieci?-zapytał, chciał się koniecznie tego dowiedzieć, w końcu kiedyś sam będzie stwarzał nowe pokolenie.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 02, 2015 3:48 pm

Klacz ucieszyła się, że młody się tym interesuje. Może będziesz miał więcej krewnych. - powiedziała, spoglądając na swojego więźnia. Zarżał radośnie. Chcesz być wojownikiem? - spytała się go. Dzieci tworzy się tak, że musi być ogier na przykład Ty i jakaś klaczka, ale musicie mieć po przynajmniej trzy lata. Resztę opowiem Ci jak będziesz starszy, dobrze? - wytłumaczyła trochę.
Powrót do góry Go down
Lijtan



Posts : 181

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 02, 2015 5:42 pm

Przyglądałam się rozmowie tej dwójki. Domyśliłam się, że mały jest synem siwej. Szukałam możliwej drogi ucieczki, ale bezskutecznie. Pęta i drzwi zamknięta na klucz skutecznie uniemożliwiały jakiekolwiek próby. Postanowiłam nie przeszkadzać i słuchałam rozmowy.
Skuliłam się na słowa "taki mój kolega zrobi Ci siostrzyczkę lub braciszka" Powiedziała to tak spokojnie, że zabrzmiało jeszcze straszniej. Pewnie ten sam co się zajął Dallą. Spojrzałam rozpaczliwie na truchło Hery. Szybko odwróciłam głowę na tyle ile to było możliwe. Pojedyncza łza skapnęła mi po policzku, mimo, że tak usilnie starałam się żeby nie wypłynęła. Modliłam się żeby nie zauważyła tego parka uroczo sobie gawędząca jakby tutaj nie leżała jedna martwa klacz, a druga miała niedługo pewnie podzielić jej los.
Kiedy maluch spytał o robienie dzieci, cicho parsknęłam śmiechem i uśmiechnęłam się. Po chwili musiałam się w duchu skarcić. Za to mi się oberwie, mam złe przeczucia... Zaimponowało mi jednak to jak jego matka gładko wybrnęła z sytuacji. Większość osób, które znałam zwykle były zmieszane takimi pytaniami.

Lijtan super Ci idzie, ładny i długi post napisałaś!
Powrót do góry Go down
Ramsess



Posts : 155

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 02, 2015 6:36 pm

Tak chciałbym być wojownikiem-odpowiedział miłym głosikiem. Później słuchał matki jak mu odpowiada na jego pytanie. Skinął głową i odpowiedział: Ok, rozumiem.. Podszedł do wymion i napił się mleka bo odrobinę zgłodniał przez tą podróż i całą rozmowę. Następne stanął przed kratami, w celi której zamknięta była Lijtan. Czemu jesteś taka smutna?-zapytał. Był jeszcze mały i nie czuł żadnej nienawiści. Popatrzył na nią chwilę i położył się obok matki, był nieco zmęczony i chciał sobie trochę odpocząć.
Powrót do góry Go down
Lijtan



Posts : 181

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pon Lis 02, 2015 7:02 pm

Co tu się wyrabia? - pomyślałam. - Oczywiście to normalne, że mamusia przyprowadza jakiegoś nieznajomego konia, zamyka go w lochach i zakłada łańcuchy.
Nie odezwałam się, bo nawet nie wiedziałam jak zareagować. Spuściłam łeb i usilnie wpatrywałam się w swoje kopyta. Nie chciałam powiedzieć nic nieodpowiedniego, więc nie starałam się wymyślić żadnej sensownej odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sro Lis 04, 2015 4:37 pm

Vitalia obserwowała reakcje jej wieźnia. No cóż, mało wojownicze, ponieważ spuszcza głowę i poddaje się. Jakiej jesteś rasy? - spytała się z ciekawości. Koń Andaluzyjski, prawda? - spytała się trochę milej. Siwka widząc jaka ta jest łagodna, stawała się dla niej coraz milsza. Vita przerzuciła swoją długą grzywę na drugi bok szyi. Nie nadawałabyś się tu... Opowiedz coś o sobie... - klacz starała być miła. Rozwiązała drugą siwkę i weszła do celi, zamykając ją szczelnie.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sro Lis 04, 2015 7:04 pm

Wszedłem do lochów, prowadząc czy raczej ciągnąć na linie prawdopodobnie zapierającego się siwego Sebę. Nie zwracając większej uwagi na inne konie, skupiony całkowicie na swoim więźniu, skierowałem się do najdalszej celi, gdzie nieniepokojony mogłem się nim spokojnie zająć. Po drodze wziąłem jakieś dodatkowe liny, kaganiec, po czym siła wciągnąłem go do celi, natychmiast zamykając drzwi na klucz. Rzuciłem się na niego, próbując go powalić na ziemię i przygnieść własnym ciałem, aby następnie wcisnąć mu na pysk kaganiec, nieutrudniający mówienia, dokładnie i ciasno zapinając paski od niego. Obwiązałem mu następnie przednie nogi ciasno linami, aby drań nie próbował wstawania, po czym wpatrzyłem się wyzywająco w jego oczy.
- No to mam Cię kucu! I co teraz? Dalej będziesz taki bezczelny? Dalej masz zamiar rozrabiać? - spytałem pewnym tonem, całkowicie z siebie zadowolony. Ja już miałem zamiar się nim troskliwie zająć! Bardzo troskliwie!
Powrót do góry Go down
Lijtan



Posts : 181

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sro Lis 04, 2015 9:21 pm

Klacz weszła do mojej celi zamknęła drzwi, za nią usłyszałam tylko szarpaninę dwóch koni, z pewnością ktoś jeszcze podzielił mój los. Miałam nadzieję, że był to koń, którego udałoby się namówić na jakiś plan ucieczki, nawet jeśli jest z Halnych, bo raczej Czarnokrwiści nie wpakowaliby swojego do lochów.
Widząc, że siwa jest dla mnie coraz milsza przestałam się tak bardzo denerwować. Wzięłam kilka cichych, ale głębokich oddechów i spojrzałam na klacz. Opowiedziałam jej mniej więcej mój pobyt w stadzie coraz mniej się jąkając. Z każdym słowem nabierałam pewności siebie i udało mi się nawet zaśmiać kilka razy wspominając dobre chwile. W sumie nie jest tak źle jak myślałam..
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Czw Lis 05, 2015 3:09 pm

Vitalia z niewidoczną chciwością pochłaniała informacje. Teraz na temat SMN wiedziała bodajże wszystko. Tamta siwka potwierdziła, że jest Koniem andazulyjskim - Ondi. Nikt inny. On też jest przecież andaluzjanem. - pomyślała. Pewnie Lijtan nie domyśliła się o co chodzi Vicie. Ta za to miała przygotowany dla wszystkich klaczy, które przybywały do lochów określony plan działania. Za to jak ogiery tu przybywały, co było rzadkością po prostu kastrowała je. No ale przecież gatunek koński musi przetrwać, więc jednak zwykle żądała od nich informacje na temat stada. A teraz Espilce przyprowadził siwka. Szkoda, że nie mój... - pomyślała. Przypatrywała się drugiej klaczy.
Powrót do góry Go down
Lijtan



Posts : 181

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Czw Lis 05, 2015 4:09 pm

Zapadła niezręczna cisza. Znów zaczęłam się denerwować. Powiedziałam coś nie tak?! Cała się spięłam i oblał mnie zimny pot. Spojrzałam znowu na swoje nogi oczekując jakiegoś cudu, zbawienia czy coś w ten deseń. Powiedziałam jej wszystko, może jej się nie spodobały wieści i mnie za to ukarze? Chciałam jeszcze coś dodać, ale nawet nie wiedziałam co. Pozwoliłam, więc ciszy trwać i czekałam na... wyrok?
Powrót do góry Go down
Vitalia



Posts : 1288
Age : 26

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 5:50 pm

Vitalia wsłuchiwała się w ciszę. Nie miała zbytnio co robić ze swoją ofiarą. Czy ona naprawdę myśli, że zrobiła coś źle? Dostarczyła mi tylko niezbędne do egzystencji Czarnokrwistych. - pomyślała i przeszywała klacz wzrokiem. Naprawdę nie miała co z nią zrobić. Po chwili przemyśleń wyszła z celi, otwierając drzwi na oścież. Wyszła dumnie i popatrzała jeszcze raz na siwkę. Jej wzrok z jednej strony był bystry, a z drugiej łagodny. Idź i zabieraj ją ze sobą... Życzę miłego dnia. - powiedziała i dała Lijtan sznury z martwą Herą. Po chwili sama odbiegła.
z/t
Powrót do góry Go down
Ramsess



Posts : 155

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 5:56 pm

Mały spał jak kamień , nic nie zdołało go obudzić. Miał nieco przerażający sen. Był o tym że biegł sobie polaną gdy nale zaczął spadać w dół.Od razu się przebudził i wykrzyknął ze strachem w głosie: Aaaaa!, podniósł energicznie łeb, po czym wstał. Rozglądnął się szukając swojej mamy, jednak jej nie było.Mamo! Chciał się do niej przytulić, strasznie się wystraszył tego snu. Chwilę postał, jednak wybiegł z lochów żwawym kłusem nie oglądając się za siebie.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 6:33 pm

Seba posłusznie szedł z fryzem. Miał wszystko w nosie. Olał resztę koni. Ziewnął. Zaparł się nogami i przez chwilę tak sobie stał. Nudno mi. Kiedy wszedł do celi,grzacznie pozwolił na założenie mu kagańca. Nie boję się ciebie szkapo. Sebastian patrzył z dziką pogardą na ogiera. Usiadł dziwacznie na ziemię. Teraz niech robi ze mną co chce. Sebuś przegryzł dolną wargę,miał ochotę mu z całej siły dowalić,ale się powstrzymał. Miał swój plan i koniecznie chciał się go trzymać. Wyglądał ten plan tak:
Rozwcieczyć karego.
Uśpić mu czujność.
Pogrywać jego uczuciami.
Uwolnić się.
I uciec.
Siwek nie miał wątpliwości co do skuteczności planu. Ten laluś nie miał z nim najmniejszych szans Możliwe,że waga fryza sprawia,że jego "męczennik" jest silniejszy,ale na pewno nie zwinniejszy. Zarzucił łbem i zdmuchmął grzywę z oczu.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 6:42 pm

Sprawnie założyłem draniowi kaganiec, po czym starałem się na niego naprzeć, jak siedział dziwnie nie ziemi, aby go powalić, przygnieść własnym ciałem i obwiązać mu przednie nogi, by nie próbował nawet wstawać.
- Nie boisz się mnie? A może powinieneś! - próbowałem go przestraszyć. Był teraz mój, mogłem z nim zrobić co tylko chciałem, a ten się nie bał?
- Od czego tutaj zacząć? - zastanawiałem się przez chwilę... po czym szybko zrozumiałem, że odpowiedź jest oczywista. Wyszedłem z klatki, pamiętając o zamknięciu drzwi, po czym zacząłem... czyścić sobie grzywę i szczotki pęcinowe, które mi ten drań pobrudził błotem. Najpierw umyłem swoje włosie, później jakoś wyczesałem. Zarzuciłem grzywą, zerkając na mojego więźnia z pogardą.
- Widzisz jaką mam grzywę? Ty frajerze takiej nie masz! - parsknąłem z pogardą widząc jego grzywę. Może był i zwinniejszy, wytrzymalszy i silniejszy ode mnie... ale przecież każdy wie, że dla prawdziwego ogiera najważniejsza jest grzywa! A nie jakaś tam kondycja czy sprawność.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 6:53 pm

Chyba spbie żartujesz?! Brzydszej grzywy nigdy bie widziałem. Seba w ten sposób rozpoczął punkt pierwszy: "Rozwcieczyć karego". A skoro jesteś taki piękne to dlaczego bie masz dziewczyny?! Sebastian był zadowolony ze swojego mądrego pomysłu. Energicznie wstał i podszedł do kraty. Jesteś największym durniem na świecie i udowodnię ci to. Pożałujesz tego,że mnie tu zamknąłeś. Pamiętaj!!!! Nie raz spotkasz mnie w koszmarach! Zrobił grymaśną minę,po czym odszedł na konic lochu. Kopał z całej siły kamyczek. Kiedy tak kopał Seba zauważył ,że w ścianie odstaje kamień. Sebastian znalazł sposób na zdjęcie kagańca. Zachaczył paseczkiem o kamień i pociągnął z całej swojej siły. Pasek się zerwał. Seba to samo zrobił z drugim paskiem. I bach. Kagańca nie było. Seba zaśmiał się triumfalnie.
Powrót do góry Go down
Lijtan



Posts : 181

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 7:05 pm

Spojrzałam na klacz z niedowierzaniem. Pewnie to jakiś podstęp, ale lepiej się zmywam.. - pomyślałam. W ciszy zaczęłam zarzucać ciało Hery na grzbiet. Siwa odwróciła się i wyszła z lochów. Krzyknęłam za nią cicho Dziękuję. W sumie nie wiem czemu. Chyba czułam, że powinnam jej podziękować za uwolnienie, mimo jej poprzednich czynów. Wyszłam z lochów z ciałem przyjaciółki na plecach jakby nic się nigdy nie stało..

z/t
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 06, 2015 8:08 pm

Popatrzyłem się złowrogo na tego drania, gdy mnie zaczął obrażać. Ja brzydki? Oj, żeby mu się zaraz nie oberwało!
- A dlaczego uważasz, że nie mam? Z kilkoma klaczami się tutaj zabawiałem. - odpowiedziałem zgodnie z prawdą, usiłując sobie przypomnieć ich imiona - Hmm, ostatnio to była chyba Arcana i Ingrid. - przypomniałem sobie ich imiona.
- Ciekawe, jak mi udowodnisz? - spytałem. Skrzywiłem się, jak ten pozbył się liny z przednich nóg i kagańca z pyska ale dalej był w celi. A z niej nie ma ucieczki.
- No i co Ci to dało? - zapytałem, przekręcając oczami - I tak nie zwiejesz. A ja zaraz wejdę do środka... i znowu Cię spętam. - uświadomiłem mu. Heh, prawdę mówiąc niespecjalnie chciało mi się z nim użerać ale chyba nie miałem innego wyjścia. Tylko co mu zrobić? Pomęczyć go? Torturować? Myślenie o jego bólu sprawiało mi trochę radości... ale wysiłek fizyczny i konieczność ponownego związania go... po prostu nie lubiłem się męczyć.
Powrót do góry Go down
Sebastianek



Posts : 150
Age : 16

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Lis 07, 2015 7:33 am

Ingrid?! Seba uniósł głos,ale szybko się uspokoił. Na pewno to było dawno... To ja miałem wnerwić jego,a nie on mnie. Nie nałożysz mi tego tak łatwo! Tym razem najpierw będziesz musiał walczyć! -Wykrzyknął Sebastian. Fryz chciał już wchodzić do celi. Sebuś wykorzystał to. Przez kratę przeszła grzywa Fryzka. Sebastianek pogalopował tam. Złapał zębami czarną grzywę i ciągnął.Chciał go tylko wkurzyć. Ale przypadkowo urwał kawałek grzywy. Grzywa fryzyjczyka była bardzo gęsta i nie było widać tego braku,ale Seba wiedział jaką wagę do grzywy przywiązuje jego przeciwnik. I wtedy sobie Sebuś pomyślał:Zrobiłem to!!! Urwałem! Urwałem! Urwałem! Ja nie mogę! Sebastian się śmiał i się śmiał i się śmiał. Bez końca po prostu i tyle. Krążył w kółko ,pięknie galopując. Przy tym zarzucał swoim siwym łbem.I dreptał tak i dreptał i dreptał. Co jakiś czas patrzył na karego. Ależ on musi być wkurzony...
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Sob Lis 07, 2015 11:27 pm

Zdziwiło mnie, że mój więzień kojarzył tamtą klacz. Nie wydawało mi się to jakieś bardzo istotne. Bardziej mnie irytowało to, że ten się pozbył kagańca.
- Oj, żebyś się nie zdziwił. Mamy parę pomieszczeń - mogę Cię tak spętać, że kopytkiem ruszysz nie będziesz w stanie. A później będę Cię męczył długo i boleśnie. - próbowałem go przestraszyć. Jeśliby drań dalej się stawiał, mogłem nawet swoje groźby wcielić w życie, ale chyba miałem nadzieję, że same groźby wystarczą, aby mój więzień zmądrzał. Nagle ten doskoczył do krat. Odruchowo się cofnąłem, ale temu udało się mi skubnąć moją cenną grzywę.
- Co? Jak śmiesz! Zabiję Cię! Zabiję! Przeproś! Natychmiast przeproś! - wydzierałem się na niego. Denerwowała mnie jego radość i obnoszenie się z nią. Oj, teraz sobie obiecałem, że mu oddam pięknym za nadobne! Dostanie mu się! Bardzo mocno!
- Masz ostatnią szansę. Albo przeprosisz... albo Cię spętam i będę męczył! - warknąłem na niego.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 13, 2015 7:16 pm

Ingrid szła sobie spokojnie,stawiając ostrożnie nogi. Była dość nie pewna, czuła że szykują się kłopoty, lecz nie do końca wiedziała jakie. Nie znała ich terenów, lecz kojarzyła to miejsce. Weszła ostrożnie do jaskini, wyczola zapach krwi. Prychneła głośno. Szła dalej..stukot jej kopyt roznosił się do okoła. A jej wzrok krążyl po tym okropnym miejscu. Szła dalej bez żadnego zastanowienia.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 13, 2015 7:20 pm

Tak sobie krzyczałem na więźnia, zamkniętego w klatce. Coraz mocniej mnie on denerwował, miałem go już zwyczajnie dość. Nagle wydało mi się, ze słyszę cichy odgłos kopyt. Czyżby ktoś nadchodził? Czyżby Vitalia z nowym więźniem? Nie, bo było słychać raczej dźwięk jednego konia. Odwróciłem się, wpatrując się z wyczekiwaniem w wejście... i nagle zaskoczony dostrzegłem Ingrid! Co ona tutaj robi? Nie miałem pojęcia, ale odruchowo rzuciłem się na nią, starając się ją wepchnąć do otwartej klatki by następnie zamknąć szybko drzwi na klucz. Ale czy zdążyłem i sobie z nią poradziłem?
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 13, 2015 7:32 pm

//Też spróbuję w 1os.

Więc szłam spobie spokojnie,dziwnym trafem nie słyszałam nikogo,myślałam ze jestem tu sama.. Kiedy nagle ktoś wepchnał mnie do celi. Straciłam równowagę, jednak nie wywalilam się. Podnislam wzrok i ujarzałam konia,którego nie nawidze. Był on dla mnie smieciem, w dodatku nic nie wartyn.Wypóść mnie e już! Inaczej tego goszko pożałujesz!-Ryknam na niego z wielkimi pretęsjami. W sumie to chyba nic dziwnego?
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 13, 2015 7:47 pm

//Jak tam chcesz. Niektórzy uważają, że pisanie w pierwszej osobie zabija RP/PBF, ale mi to osobiście odpowiada.

Rozpędziłem się wbiegłem w klacz, wpychając ją do celi, po czym natychmiast zamknąłem drzwi. Zerknąłem na nią, że się co prawda nie wywaliła, ale i bez tego była niespecjalnie zadowolona. To chyba mało powiedziane - była raczej wściekła. Zaśmiałem się, słysząc jej słowa.
- Oj, widzisz? Ostatnio też mówiłaś, że pożałuję. - przypomniałem jej - A nie pożałowałem. - dodałem.
- Ok, udało Ci się uciec, ale... ale to przeszłość. Teraz już tak szybko stąd nie wyjdziesz. - zapowiedziałem jej, uśmiechając się do niej złośliwie.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 13, 2015 8:01 pm

Prychnełam słysząc jego słowa. Kurde co ten frajer sobie w ogóle wyobrażał?Ze po raz kolejny zamknie mnie w celi? Zamknij się!-wrzasnęłam na niego, po czym rzuciłam się na niego z zębami. Chwycilam jego oblesną grzywę, i wyrwalam trochę włosów. Po chwili obrucilam się i kopnęłam go prosto w pysk.I co nadal taki madry?? -zapytałam się, śmiejąc mu się w pysk.
Powrót do góry Go down
Espilce



Posts : 474

PisanieTemat: Re: korytarz z celami   Pią Lis 13, 2015 8:10 pm

- Zamknij się? - oburzyłem się, kładąc uszy po sobie - Mocne słowa jak na więźnia, z którym mogę zrobić, co tylko chcę. Chyba się zapominasz?! - upomniałem ją - Może trochę bólu i tortur nauczy Cię szacunku, posłuszeństwa i trzymania jęzora za zębami! - wydarłem się zirytowany, że klacz mi się tak otwarcie sprzeciwia.

Gdy się na mnie rzuciła, spróbowałem odskoczyć, ale mimo tego chwyciła mi zębami za grzywę, wyrywając kawałek. Kwiknąłem z powodu utraconej dumy, a później również z bólu, gdy mnie kopnęła w pysk. Szybko ewakuowałem się z celi, zamykając natychmiast drzwi za sobą.
- Przeproś! Natychmiast przeproś! - krzyknąłem na nią, po czym zacząłem szukać jakiś lin i kagańca. Po chwili miałem te rzeczy... tylko jakoś obawiałem się wrócić do niej do klatki. Mogła być agresywna.
- Ostatnia szansa... lepiej przeproś i obiecaj mi posłuszeństwo. - doradziłem jej.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: korytarz z celami   

Powrót do góry Go down
 
korytarz z celami
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Tropikalne lochy-
Skocz do: