Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mała polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Cze 11, 2016 12:12 pm

Szedł miarowo, a z jego nozdrzy buchało gorące powietrze, jak z potężnego miecha. Słońce już kryło się za chmurami i najwidoczniej niedługo zacznie zbierać się na deszcz. Nie przeszkadzało to młodemu konikowi, podobało mu się, gdy wiatr targał jego grzywą. Chociaż nie, "podobało się" to złe słowo. Pustemu w środku ogierkowi nigdy nic się nie podobało, nie przyprawiało go o dreszczyk przyjemnego zdumienia, fascynację, nigdy nie popadał w obsesję na punkcie rzeczy stworzonej przez Pana Światła lub konia. Raczej wszystko go męczyło. Patrzył szklistymi, dwubarwnymi oczyma na świat, nie dostrzegając, bądź też nie chcąc dostrzegać jego piękna, a jedynie surową naturę.
Teraz błądził jak duch po pokrytej świeżą rosą łące, chrapami wodząc w powietrzu. Czuł zapach minionego deszczu, wiedział, że zaraz znowu będzie padało. Ale czuł coś jeszcze. Piżmowy, lekko śmierdzący zapach sierści, ciepłej krwi i śliny. Bardzo znajomy.
- Ignis - powiedział lekko chropowatym tonem, rozpoznawszy woń. Przeżyła. Dobrze.
Wilczyca, starsza już i o wiele większa niż wtedy, gdy po raz pierwszy się spotkali, wyszła nieufnie z zarośli, a sierść miała mokrą, posklejaną i najeżoną. Zupełnie jak jej pan. Gdy rozpoznała zapach Aediona, zawyła głucho i przybliżyła się. Zniżył łeb, zanurzył w jej sierści i buchnął jej w kark gorącym powietrzem z chrap. - Nareszcie się odnalazłaś.
Ignis zadrżała. Wiatr był coraz bardziej porywczy, coraz zimniejszy, ale ogierek w ogóle tego nie czuł.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Cze 11, 2016 4:32 pm

Gorące powietrze unosiło się, niczym zawiesina, sprawiając, że ogier czuł, że niemal paruje. Tak, początek lata, nader gorący i nie do wytrzymania.
Kruczoczarna sierść nagrzała się, niemal parząc Boreasza. Najważniejsze, by w taką pogodę nie dostać udaru- to by było najgorsze, nikt by mu nie pomógł... Choć może jednak?
Zobaczył na horyzoncie ogiera, płeć rozpoznawać mógł od razu, choć młodego, niedoświadczonego. Paradnym kłusem zbliżył się do niego, wdychając parne powietrze w chrapy, a sierść lśniła w promieniach słońca.
Zwolnił, wkrótce stając przed młodziakiem. Miał budowę młodego wojownika, nie był też obcym- to członek jego stada, a więc dumnie stojąc, skinął ku niemu głową, czekając, aż Aedion powita władcę.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Cze 12, 2016 10:17 am

Ogier podniósł głowę, rozszerzonymi chrapami wciągając zapach potu, nagrzanego ciała, wrzącej krwi. Lubił zapach krwi, to on nadawał treści każdej końskiej istocie. Oznaczał, że żyła.
Kopytem odsunął wilczycę, która wyskoczyła przed niego, jakby chcąc go bronić przed nieznajomym. Aediona nie interesowało, kim jest zbliżający się ogier, jakie ma zamiary. Nie bał się, bo strach był jedną z emocji, których on niemal nie odczuwał... niemal. Niby coś się tam tliło, ale czy na pewno?
Aedion jeszcze mocniej rozszerzył chrapy, nim sylwetka karego ogiera zbliżyła się na tyle, by mogli wzajemnie się dostrzec.
Ogier, oczywiście. Dorosły. Może mieć koło czterech, najwyżej sześciu lat. Zresztą, informacja bez znaczenia.
- Witaj... - zaczął i zrobił pauzę, omiatając go uważnym spojrzeniem różnobarwnych oczu. Wysoki, godnie wyprostowany. Nie zniżył majestatu na tyle, by jako pierwszy przywitać młodego konika. No jasne, w końcu od Aediona nie czuć było ani trochę pychy, zadufania, czy też może przekonania, że jest wyższy od kogokolwiek. W jego mniemaniu takie puszenie się było... żałosne. Wszyscy jesteśmy końmi. Ale, naturalnie, muszą być najrówniejsi z równych, pomyślał z nikłym uśmieszkiem w kącikach warg, który zresztą wyparował równie szybko, jak się pojawił. W zasadzie Aediona to nie rozbawiło, ani trochę. Ten gest wydał mu się naturalny. Skończywszy pośpieszną analizę, uniósł trochę pysk, by wyrównać spojrzenia i dokończył sucho: - Władco.
Tak powinien go tytułować? A może nie? Cóż, był źrebakiem, nikt go tego nie nauczył, jego matka zaginęła mu gdzieś podczas powodzi, a on nawet jej ni szukał. Sam zaś uważał to za co najmniej farsę. Skłonił się mimo wszystko lekko przed karusem, zastanawiając się, czy może się nie pomylił. I kłania się właśnie jakiemuś przedstawicielowi Czarnokrwistej gołoty.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Cze 12, 2016 10:56 am

Zauważył, że młodziak ma nawet ciekawą.. obstawę, piękną wilczycę. Nie była mu groźna, zmierzył ją wzrokiem z zainteresowaniem, musiał przyznać, że przyjaźń między koniem i wilkiem to coś trudnego do osiągnięcia..
Podejrzewał, że to po prostu dorastający synek zapewne szczęśliwej, Czarnokrwistej rodzinki. To napełniło go krótką refleksją, gdyż on wciąż po powodzi, nie odnalazł swej córki, ani jednej, ani drugiej.. Na szczęście, jego wybranka, Viseria przeżyła.. Choć zgubiła swoje dzieci.
Viennie.. Serra.- przypomniał sobie ich imiona. Czy żyją? Głównie to chciał wiedzieć... Czy jest sens, by je znaleźć? Mimo, że niewiedza jest męcząca, to mniej bolesna, niż znanie prawdy.
- Witam Cię.- odrzekł na należne powitanie. Zdawał sobie sprawę, że to właśnie źrebięta, kiedyś będą stanowiły społeczność Czarnej Krwi, dlatego trzeba o nie dbać.
- Wspaniała wilczyca.- rzekł, ponownie na nią spoglądając. Miał wrażenie, że nie jest sobą.. Lecz nie mógł sobie pozwolić na dawne zabawy, kiedy był władcą. - Mam dla Ciebie propozycję. Wiesz kim jestem. Chciałbym zagrać z tobą w grę.. W pytania. Ja zadam tobie, następnie ty mi.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Mała polana   Nie Cze 12, 2016 11:08 am

Ignis klapnęła na tylne nogi, wywiesiła język i zaczęła cicho dyszeć, by pozbyć się nawału gorąca z organizmu. Jednocześnie mierzyła karego ogiera zainteresowanym spojrzeniem, być może trochę ciekawa, co wyniknie ze spotkania, być może tylko dlatego, że nie miała nic innego do roboty.
Szczęśliwa, Czarnokrwista rodzinka! To bardzo przykre, że Aedion tego nie usłyszał, choć... choć bywało, że zdawał się jakby dotykać lepkimi mackami swojego umysłu myśli innych, choć była to raczej jakaś paranormalna gra skojarzeń, a także wysnutych na kanwie obserwacji wniosków. Przecież nie istnieje nic takiego, jak telepatia. To w sumie smutne. Ogierka nawet ciekawili inni, lubił ich obserwować. Zabawne, jak w różnych sytuacjach każdy zachowywał się inaczej, mniej lub bardziej destrukcyjnie dla siebie samego.
- Popraw mnie, władco, gdybym się mylił - zaczął ładnie, uprzejmie, jak przystało na dzieciaka. Dzieciaka w świecie skonstruowanym z hierarchii i masek. - Ale sądzę, że coś takiego można nazwać zwyczajnie rozmową. Dlaczego więc nie nazywamy tego rozmową? - zapytał wprost, strzygąc uchem i patrząc przenikliwie na karego.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Boreasz
Władca


Posts : 131

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pon Cze 13, 2016 8:31 am

Mhm, telepatia mogła istnieć, lecz była ona sztuką nie dla wszystkich. Boreasz wiedział, że istniały osoby, które miały tak dobrze opanowany umysł, że mogła wdzierać się do myśli innych, przekazując swoje, czy też zabierając cudze. On jednak tego nie potrafił, i potrafić nie będzie.
Zamiast tego opanowywał mimikę. Z ruchów mięśni, można było czytać jak z kartki, wystarczyło się przypatrzeć. Nerwowe drganie kącików ust, nagłe uniesienie czoła.. Wszystko miało jakieś znaczenie.
Poruszył kopytem, chcąc je odciążyć i machnął ogonem, w lato owady były strasznie natarczywe. Najchętniej wlazł by do jakiegoś jeziora, z piękną Viserią, i zostałby aż do końca upałów.
-Nie. Rozmowa to tylko złudna wymiana słów. Możesz mnie okłamać, udawać kogoś innego.. Odmówić odpowiedzi..- odrzekł, wymieniając różnice między grą w pytania a rozmową.. - Ale jeśli zapytam Cię tu i teraz, w tej chwili, nie możesz mnie okłamać.- zakończył, chyba dobrze to wytłumaczył. Dzięki takiej grze, dowiadywał się wielu rzeczy, a i potrafił poznać, kiedy ktoś kłamie- mimika mówi wszystko.
- Kim jest twoja matka?- zapytał ogiera, być może nie wie, czy przeżyła powódź.. Nie był już uzależniony od rodzicielstwa.
Powrót do góry Go down
Aedion



Posts : 146

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pon Cze 13, 2016 5:58 pm

Pogrzebał chwilę kopytem w ziemi, trąc na pył cienką warstewkę suchej gleby. Piasek osiadł mu na przedniej kończynie, a w glebie powstał niewielki dołek. Przez chwilę gapił się na niego, jakby coś w jego umyśle się zacięło, a potem zwrócił swe spojrzenie na Boreasza. Oczy zaszły mu lekką mgiełką, którą rozproszył, mrugając. Znów były szkliste jak zawsze. Przezroczyste. Jakby bez dna. Widząc swobodny gest karego ogiera, na chwilę zamknęły się, a potem znów otworzyły. Jakby zapisywał sobie ten ruch. Machinalnie, chwilę później, skopiował go, również przestępując z nogi na nogę i potrząsając kopytem. W zasadzie nie wiedział, po co. Zazwyczaj stał jak kamień, spiżowy posąg. Niewzruszony. Nie przeszkadzało mu to.
- Dlaczego? - zadał najbardziej banalne, charakterystyczne dla źrebaków pytanie. Takie łatwe, a jednak takie trudne. No bo dlaczego nie może go okłamać? Jak kary ogier pozna, że to zrobił? Jego ślepia były bez duszy, a on zawsze zachowywał się tak samo. W sumie ciekawiło go, jak władca ma zamiar to sprawdzić. Ale nie na tyle, by znowu pogrążać się w śmieciowej rozmowie, gdy zaczęło się dziać coś bardziej interesującego.
Spiął się cały, uniósł odrobinę pysk, przekrzywił go. Omiótł karusa spojrzeniem.
- Wojowniczką. Rozmawiającą z wilkami. Boginią nocnych łowów - mówił, choć miał już nieco mgliste pojęcie o swojej matce. Nie widział jej od dawna. Nie szukał jej. Pamiętał za to wilka. Wujka Halta, jak powiedziała kiedyś.

____________________________________________

It's not the fall that kills you. It's the landing. | And I O U a fall...

Here comes the East Wind.




Ignis

Forget everything you think you know.
It doesn't matter.
Anymore.

♈ ♉ ♒ ♌
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 2:02 pm

\\uznajmy że to inna część polany

Przybyłem tu cwałem,najszybszym jakim tylko dałem radę.Aby się zatrzymać stanąłem dęba wymachując przednimi nogami.Zaczàłem badać teren,no cóż,mała,ładna polana.W trawie zobaczyłem małą,chodź dorosłą badylarkę.Przyglądałem jej się przez chwilę,fajna strasznie lubię gryzonie.Gapiłem się na nią jak na złoto,(tak to tylko mała myszka),wtem nagle przyleciała jakiś mały drapieżny ptak i porwał ją.Szkoda.Stanąłem i czekałem na rozwój wydarzeń.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 2:11 pm

Przybyłam na polane powolnym kłusem, bo po co się spieszyć. Rozejrzałam się będąc ciekawa, czy spotkam tu coś lub kogoś. No i faktycznie zobaczyłam ogiera był to pierwszy koń jakiego widziałam właśnie w tej krainie. Podeszłam parę kroków do nieznajomego zachowując nadal dystans, nawet spory. Witaj-powiedziałam tylko tyle w końcu nie za bardzo lubiłam poznawać nowe konie, ale moment moment ten był chyba z mojego stada cóż się jeszcze zobaczy.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 2:20 pm

Odwróciłem się i zobaczyłem piękną fryzyjską klacz.Witaj,jestem Orlan a ty jak masz na imię?W powietrzu wyczułem znajomy zapach,to klacz z mojego stada.To dobrze a nawet bardzo dobrze.Do tego czasu znałem większość koni z innych stad.Jesteś że stada Czarnej Krwi prawda?W sumie to byłem wręcz pewien że tak ale lepiej się zapytać.Tak jak tak,gdyby nawet była z innego stada to ja jestem na swoim terenie.Była pełnej krwi fryzyjskiej.Ogólnie ładna rasa.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 2:29 pm

Ja jestem Fauna i tak jestem ze Stada Czarnej Krwi, a ty chyba też prawda?-zapytałam tak dla pewności skoro o pytał o takie rzeczy, to na pewno jest właśnie z tego stada, ale zawsze trzeba się upewnić. Szczerze był całkiem ładny i mi się trochę podobał, ale nie mogę tak po prostu się nagle zakochać. Po chwili rozejrzałam się, czy ja i on jesteśmy tu sami, bo przecież gdzieś mogło czaić się niebezpieczeństwo, więc czemu nie. Za chwilę znowu spojrzałam na ogiera jak był z mojego stada, to naprawdę miałam szczęście, że pierwszy koń, którego tu spotkałam jest właśnie z mojego stada.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 2:40 pm

Piękne imię Fauno.Mówiąc to uśmiechnąłem się do Fauny.Tak jestem z tego stada. Ze stada Czarnej Krwi...Gorąco tu było.No dobra standard,gorąco było pod moją grzywą.Zarzuciłem nią,ale ona,również standard,o padła na tę stronę szyi na której była.Świetnie. Długo tu jesteś?Ja pare tygodni choć sam nie wiem ile.Wyglądała na nową,ale to mi akurat nie przeszkadza.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 2:56 pm

Dzięki twoje też-odwzajemniłam się słowami i przechyliłam głowę. Ja jestem tu dosyć krótko-powiedziałam wymuszając z siebie uśmiech taki niepewny, ale za chwilę ten właśnie uśmiech zmienił się na pewny i już nie przymusowy. Z tym, że grzywka leżała mi na oczach zarzuciłam nią i wylądowała mi na lewym oku. No może opowiesz coś o sobie?-zaproponowałam, a za chwilę zdałam sobie sprawę, że jak ten skończy, to ja będę musiała coś o sobie powiedzieć no, ale cóż on jest z mojego stada, więc mogę mówić bez problemu chyba.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 3:21 pm

Cóż,żyłem w górach a mój ojciec był władcą potężnego stada.Miałem jednego brata bliźniaka i wiele rodzeństwa z tego samego ojca.Matka uważała że jestem gorszy od brata i do szóstego miesiąca jedyne co to karmiła mnie.Wtedy urodziła się moja siostra.Tak miałem wiele sióstr ale ona potrzebowała mojej pomocy.Ojciec sygnał jej matkę gdy mała miała miesiąc.Zająłem się nią,wszystkiego ją nauczyłem.Gdy ona była prawie dorosła ojciec postanowił mnie zabić.A ona uciekła.Jednak mój pieprzony tatuś rozmyślał się i mnie sygnał.No i w zasadzie teraz szukam siostry.//Tak siorka to Lumen// Nie wielu osobom opowiadam swoją historię.A ty coś o sobie powiesz?Jak nie chcesz to nie...Ale się rozgadałem.No ale ważne że prawda.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 3:37 pm

Wysłuchałam słów Ohara z ciekawością-No tak, więc urodziłam się w lesie na wolności. Od razu po moim urodzeniu moja matka zmarła. Ojciec chciał mnie karmić czymś innym niż mleko, a ja go odrzucałam. Kiedyś wybrałam się na spacer z ojcem po lesie i ujrzałam, że las zaczyna płonąć. Wtedy natychmiast powiedzieliśmy o tym innym. Tylko mój ojciec wiedział co robić, ale gdy stado miało stanąć do walki on stanął w płomieniach i nie uciekał. Mnie wtedy napadł atak szału i zaczęłam szarpać się na wszystkie strony-Chwila oddechu-Kiedy miałam 3 i pół roku ogłoszono mnie prawym kopytem władcy. Wtedy na stado napadły inne konie. Właśnie tylko ja walczyłam i wykazałam się odwagą wraz z moim liskiem Iskrą z, którą nie wiem co się stało. Wtedy właśnie zemdlałam i gdy się obudziłam byłam już tu-powiedziałam i westchnęłam ciężko trochę za dużo powiedziałam.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 3:50 pm

No więc ani ty ani ja przyjemnego dzieciństwa nie mieliśmy... Przynajmniej według mnie.Słuchałem Fauny z zaciekawieniem.Ja pożaru nigdy nie widziałem,szkoda...No dobra mam trochę w sobie piromana.Od Fauny byłem nie wiele młodszy.Wspominając mojá historię podziękowałem Bogu że ojciec się rozmyślił.Podeszłem trochę do Fauny bo rozmawialiśmy tak jakby na odległość.Dopiero teraz zauważyłem białe pasmo w grzywkę Fauny.Ładnie wyglądało.Z resztą cała piękna była.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 3:58 pm

Niektórzy nie mają szczęścia no, ale cóż-powiedziałam i westchnęłam-A to wszystko działo się tak nie dawno-pomyślałam i usiadłam na trawie trochę mnie już bolały kopyta no i przy okazji nie będę wiecznie stać. Nastawiłam trochę uszy i spojrzałam w niebo. Wtedy zamknęłam oczy i ukazała mi się moja historia w formie obrazu. Po chwili jednak uświadomiłam sobie, że nie jestem tu sama. Potrząsnęłam łbem i otworzyłam oczy wracając na ziemie spojrzałam znowu na ogiera i delikatnie się uśmiechnęłam.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 4:56 pm

Według mnie mam szczęście,chodźby dlatego że jestem tutaj.Na Saffrin.Ale w dzieciństwie szczęścia nie miałem,to prawda. Westchnąłem.I ty chyba też.Ale po co rozpamiętywać przeszłość. Mówiąc to przeciągnąłem się i również usiadłam.Odwzajemniłem jej uśmiech.Chyba nie znała wielu koni.Może nawet byłem pierwszym koniem którego tu poznała..?Jeśli tak to byłem zaszczycony.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Czw Cze 30, 2016 8:30 pm

No chyba tak-powiedziałam i westchnęłam. Po chwili jednak położyłam się-Wiesz, że jesteś pierwszym koniem, którego tu poznałam-oznajmiłam i rozglądając się moje uszy oklapły. Nie powinnam zbytnio ufać innym no, ale cóż do tego ogiera mam już zaufanie aż za wielkie. Takiego zaufania nikt jeszcze nie otrzymał nawet mój ojciec. No dobra tylko mój zaginiony lis. No właśnie ciekawe co się z nim dzieje.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pią Lip 01, 2016 1:31 pm

No to jestem zaszczycony.Powiedziałem to i uśmiechnąłem się do Fauny.Ufałem jej,i to bardzo.To dość dziwne jak na mnie ufać komuś od pierwszego spotkania.Gdy Fauna położyła się zrobiłem to samo.Słońce powoli zachodziło.Mimo to dalej było ciepło.Popatrzyłem na Faunę, polubiłem ją i to bardzo.Zarzuciłem grzywą(standardowo było pod nią gorąco),ale moja ukochana grzywa naturalnie nie opadła na drugi bok mojej szyi.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pią Lip 01, 2016 2:30 pm

Popatrzyłam na zachodzące słońce widok był piękny. Po chwili znowu popatrzyłam na ogiera. Bardzo go lubiłam aż za bardzo kto wie może i nawet kochałam. Ta temperatura, która teraz jest w sam raz dla mnie. Po chwili poruszyłam uszami nasłuchując wszystkiego co dzieje się wokół. Uśmiechnęłam się do ogiera ten uśmiech mówił, że na sto procent może zostać moim przyjacielem, a no właśnie może go o to zapytam. Chciałbyś może zostać moim przyjacielem?-zapytałam i moje uszy oklapły z czujności.
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pią Lip 01, 2016 3:13 pm

No oczywiście że bym chciał!Odpowiedziałem na pytanie Fauny.No jak mógłbym jej odpowiedzieć ,,nie!"?! Lubiłem ją,może nawet kochałem.Popatrzyłem na Faunę i uśmiechnąłem się do niej.Popatrzyłem na zachód Słońca,był piękny.Przymknąłem oczy,ale zaraz je otworzyłem.Pięknie tu prawa?Nie było tu drzew,tylko łąka.Co prawda,tu było bardziej niebezpiecznie niż w lesie,ale co tam Przecież nic się nie działo.

//Umawialiśmy się na przyjaciół czy partnerów?(moja pamięć zna granicę ale chyba to drugie)
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pią Lip 01, 2016 3:24 pm

Tak bardzo tu pięknie temu nie mogę zaprzeczyć-poparłam ogiera i poczułam delikatny powiew wiatru. Odwzajemniłam się uśmiechem i spojrzałam na niebo było przecudowne od dziecka kochałam zwierzęta i naturę taki mój żywioł. Nawet imię mam takie. Za chwilę znowu spojrzałam na ogiera. Wydawało być się tu niebezpiecznie, ale nawet w najtrudniejszej sytuacji sobie poradzimy chyba, ale raczej tak.

//Na partnerów
Powrót do góry Go down
Orlan



Posts : 66

PisanieTemat: Re: Mała polana   Pią Lip 01, 2016 11:33 pm

Fauna...to imię chyba znaczy zwierzęta czy coś takiego.No tak bo Flora to roślinność.No cóż zachód Słońca w końcu niestety musi się skończyć. Zaczeło się robić ciemno, a co za tym idzie niebezpiecznie.Nie to żebym sobie nie poradził z wilkami czy niedźwiedziem, ale wolałbym nikogo nie zabijać.Wstałem i ziewnąłem krótko.Chodź Fauno, pasuje się z tąd zmywać na noc.Powiedziałem i zrozumiałem że ona może nie chcieć nigdzie iść.Nooo...chyba że nie chcesz. Nie to żebym się bał.
Powrót do góry Go down
Fauna



Posts : 34

PisanieTemat: Re: Mała polana   Sob Lip 02, 2016 10:55 am

No niestety zachód słońca się skończył przytaknęłam na słowa ogiera i wstałam. No dobrze chodźmy-powiedziałam i przeciągnęłam się. Było ciemno i za dużo nie widziałam no, ale cóż i tak było nawet ciepło. Patrzyłam na ogiera, a za chwilę spojrzałam na niebo. Później znowu wróciłam wzrokiem na ziemie i czekałam aż ogier zacznie iść wtedy ja pójdę za nim.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mała polana   Today at 3:10 pm

Powrót do góry Go down
 
Mała polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Dżungla abîme-
Skocz do: