Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Espilca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 7:11 pm

Typowa, niczym nie wyróżniająca się, w miarę rozległa jaskinia. Wejście do niej jest w miarę wąskie a obok znajduje się parę desek, którymi da się zastawić wejście w ten sposób, że w zasadzie nie da się z zewnątrz dostać do środka. W takim wypadku również odsunięcie ich ze środka zajmuje trochę czasu. W rogu jaskini znajduje się trochę słomy, służącej za posłanie. Obok w zamkniętej szafce znajduję się parę sznurów, noży, jakieś łańcuchy i kagańce, czyli to, co Krwawy Zmierzch lubi najbardziej. Po drugiej stronie jaskini że ściany wystaje pierścień, do którego jest przywiązany łańcuch z obrożą na końcu - skromny przyrząd na wypadek niespodziewanych gości.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 7:17 pm

Wprowadziłem Ingrid prowadząc ją na łańcuchu, po czym zawlokłem ją pod skałę, gdzie jej założyłem na szyję obrożę przykutą łańcuchem do skały.
- No to witaj w nowym domu. - oznajmiłem jej.
- I jak Ci się podoba? Spędzisz tutaj trochę czasu więc lepiej się przyzwyczaj. - doradziłem jej.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 7:54 pm

Ingrid, szła spokojnie, jak gdyby nigdy nic. Łeb miała spuszczony. Dobrze wiedziała, że wyrywanie się i tak nic nie da. Szła dalej, i dostrzegła jaskinię, do której po czasie została wprowadzona, i przywiązana.
Twoja zakichna jaskinia, nigdy nie będzie moim domem-krzyknęła.
Ani trochę mi się tu nie podoba, jest tu brzydko i brudno.-rozglądała się do okoła, chcąc zrobic ogierowi na złość.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 7:58 pm

Szafran przyszedł, chwiejąc się i mamrotając pod nisem, Bolała go głowa, a miodowa grzywa opadała mu na oczy. Zataczał się non stop, a nogi się uginały. Cóż, to skutki ostatniego balowania z jego nowym ziomkiem Mariushem. Teraz był w kiepskim stanie, dlatego też przylazł tutaj, zupelnie lekkomyślnie.. Albo mu się coś pomyliło? Wszystko jedno, raczej nie był w stanie się wracać. Ledwo szedł, marzył by się przespać, oczy miał zmęczone, zaczerwienione a głowa mogła mu za chiwlę wybuchnąć. Błądził jeszcze przez chwilę przed jaskinią, aż nagle upadł.. I nic.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 8:13 pm

Widziałem, że klacz sprawia wrażenie coraz bardziej załamanej. Świetnie, powoli ją niszczyłem, pozbawiałem wszelkiej nadziei. Czy mogło byś coś lepszego? No mogło: czyste etnicznie Europa! Tylko Fryzy! Europa dla Fryzów! Tak, ale to marzenie było za piękne, by mogło być prawdziwe.
- Nie będzie? Oj, zdziwisz się. Brzydka i brudna? - zawahałem się, ciężko mi było zaprzeczać w sprawie czegoś tak oczywistego - No może trochę... ale posprzątasz to. Czymś się musisz zająć. Będziesz moją służącą, sprzątaczką i niewolnicą. Co ty na to? Jak Ci się podoba? - dopytywałem, uśmiechając się do niej złośliwe.

W pewnej chwili dostrzegłem kątem oka... że ktoś mi się pakuje do jaskini! Ale o co chodzi? - zdziwiłem się, momentalnie się odwracając w kierunku innego konia. Patrzyłem zaskoczony jak ten się zatacza... po czym upada. W pierwszym momencie podejrzewałem jakiś podstęp albo kawał, jednak po chwili wyczułem od niego alkoholu a następnie... a następnie zapach tego samego stada! Kolejny wróg?! No ilu ich tu się pałęta! Szybko do niego doskoczyłem, chwytając jakiś kaganiec i liny, by go przygnieść, by nie był w stanie powstać. Wtedy spróbowałem mu założyć wspomniany kaganiec na pysk, ciasno zapinając paski od niego, a następnie starałem się mu ciasno związać najpierw przednie nogi, a później dużo silniejsze tylne. Był ogierem, chociaż może trochę mało ogierzo wyglądającym, ale na pewno niebezpieczny. W końcu ogier to nie to samo co bezbronna klacz. Potrafi być znacznie bardziej agresywny i wściekły.
- Mam Cię Kucu! - warknąłem na niego, mimo że ten był porównywalny jeśli chodzi o wzrost o ile nie wyższy. Ale to ja byłem cięższy - nieproszony gość raczej nie miał nadwagi. A przynajmniej nie takiej, jak ja.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 8:34 pm

Klacz zaśmiała się słysząc jego słowa..No chyba masz coś z głową..-prychnęła.
Sam sprzątaj sobie ten syf..-dodała, i krzywo na niego spojrzała.Chciała już mu wygarnąć, miała już to na końcu języka, kiedy Espilce sobie poszedł. Ingrid zrobiła zdziwioną minę, nie ogarniała co się dzieje..
Gdy nagle ogier wprowadził do jaskini, znajomego dla niej konia. Szafran?-pomyślała.
Tak!, to był Szafran, ale wyglądał on nieco inaczej, a pachniało od niego alkoholem.
Szafran! co ty odpierdzielasz-zapytała, nieco podniesionym głosem.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 9:25 pm

Nie wiedział właściwie co się działo, głowa mu pękała, a przed sobą widział jedynie czarną postać, zamazaną i raczej nieciekawą.. Ale nie potrafił skumać, co on mu robi.. Coś zaczęło obwiązywać mu nogi, próbował je wyrwać, ale nie mógł zrobić nic więcej oprócz kilku niezgrabnych ruchów nogami. Otrząsnął się, próbował się ogarnąć, ale zbyt dużo to nie dało. Usłyszał jednak znajomy głos.. -Ingrid..?- nic nie rozumiał, czy ingrid związywała mu nogi? Czemu? Co chcę mu zrobić..
Kucu? Kto to powiedział.. Nagle jakby się orzeźwił, przejrzał na oczy.. Stał nad nim obcy ogier, związał go a w jaskini była Ingrid. -Wypuść nas, inaczej gorzko pożałujesz...- zagroził mu z wściekłością. Gnój dorwał ich, ale na pewno się wydostaną. Są we dwoje.. Tylko szkoda że Szafran jest w kiepskim stanie.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Pon Paź 19, 2015 9:38 pm

Przewróciłem oczami widząc, że klacz mnie dalej obraża. Ona byłą chyba jakaś głupia, jeśli nie rozumiała, że pogarsza swoją sytuację. Naprawdę chciała, bym ją skopał i pogryzł? Jakaś masochistka mi się trafiła, która marzyła o bólu, niczym kandydatka Nowoczesnej? Już miałem jej coś powiedzieć, gdy do jaskini wpadł ogier, zmuszając mnie do skupienia na nim uwagi.

Rzuciłem się na niego, bez większych problemów zakładając mu kaganiec i wiązać nogi. Niby próbował się bronić, ale jakoś bez przekonania. Czyżby za duży alkoholu? Pewnie tak. Tylko się uśmiechnąłem, słysząc jego groźbę.
- Oj, serio? Naprawdę? - spytałem, uśmiechając się do niego - Gorzko pożałuję bo co mi zrobisz? Machniesz uszkiem? Kłapniesz zębami za kagańcem? Poruszasz kopytem od spętanych nóżek? - ironizowałem, naśmiewając się z jego bezradności. Położyłem mu kopyto na szyi, aby nawet drań nie próbował wstać, a później wyzywająco spojrzałem mu się w oczy. Normalnie sam należałem raczej do tchórzliwych koni - w końcu fryzy nie są za silne, za szybkie czy zwinne. Ale jak ofiara była związana, to byłem dużo odważniejszy.
- Jesteś teraz bezbronny! Złapałem Cię, i mogę z Tobą zrobić, co tylko zechcę. A już na pewno Cię nie wypuszczę! - warknąłem na niego, gryząc go lekko w szyję.
- Imię?! Kim jesteś?! - głośno zażądałem.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 20, 2015 3:37 pm

Szafran naprawdę nie miał głowy teraz do czegokolwiek.. Był raczej bez radny, co dopiero na kacu, gdy jest ciotą bez.. i tak jestem nie przydatny.. jak mam uratować ingrid skoro sam siebie nie umiem?- pomyślał z goryczą. Gówniak nad nim stał, a on nie miał jak się podnieść. Ogólnie to musiał odpocząć, bo w takim stanie nie wiedział właściwie co się do niego mówi..Ingrid coś tam krzyczała a ten dziwak próbował nieudolnie zadominować nad nimi. Machnął głową.. - To se rób, powodzenia.- zaśmiał się i zadrwił z niego, chociaż sam nie wiedział czy warto go wkurzać. Zakręciło mu się w głowie, zamknął oczy i popadł w sen..

Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 20, 2015 3:49 pm

Widząc, jak mnie smarkacz ignoruje, zacząłem się irytować i miałem ochotę mu przyłożyć. No ale z drugiej strony może się niepotrzebnie irytowałem? Ogier który nigdy nie był pijany, niech pierwszy rzuci kamieniem. Cóż, mi tez się zdarzało nie raz schlać więc może... może lepiej zaczekać, aż drań wytrzeźwieje. A wtedy sobie z nim porozmawiam! - postanowiłem. Na wszelki wypadek również założyłem mu na szyję obrożę, która była przyczepiona długim łańcuchem do ściany, ale nie na tyle długim, by mogli się z klaczą dotknąć, po czym sam poszedłem do rogu, kładąc się na sianie i zasypiając po chwili, obiecując sobie, że jutro sobie z nim porozmawiam.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 20, 2015 5:30 pm

Klacz, była zirytowana zachowaniem Szafran.. Nachlał się? i jeszcze tu przyszedł?
No w sumie z jednej strony jej to pasowało, bo nie była już sama.
Tak, to ja.-odpowiedziała krótko.
Ahh...-westchnęła i pokręciła głową..
A przez resztę czasu obserwowała, dwóch ogierów. Stała cicho, grzecznie żeby tylko ten tłusty zad do niej nie podłaził.
Szafran stał przywiązany, a Espilce gdzieś poszedł. Ingrid spuściła głowe, i spróbowała zasnąć
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 20, 2015 6:27 pm

// uznajmy, że minęło kilka godzin.

Szafran obudził się, był zmęczony ale czuł się znacznie lepiej. Kiedy zobaczył gdzie jest, od razu się zdenerwował. Ten kary wieśniak mnie związał po alkoholu.. jak mam się wydostać?- pomyślał z goryczą. Przypomniał sobie też o Ingrid.. uhh. Musiał teraz wymyślić, jak się uratować. Czuł się o wiele śmielej, niż na początku. Nie wiedział też nic o owym fryzyjczyku, czy jest silny czy może nie? Nie wyglądał na silnego czy też umięśnionego.. Ale lepiej od Szafrana. -Ingrid.- powiedział po cichu. - Jak się wydostać?- zapytał szeptem. Trzeba zaskoczyć fryza, a potem zwiać..
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 20, 2015 6:56 pm

Następnego dnia obudziłem się dość późno (tak, że pozostałe konie mogły zamienić parę słów szeptem)... w końcu dobre jedzenie, długie spanie, mało wysiłku, dużo przyjemności i przede wszystkim dbanie o grzywę stanowiły główne zasady, jakimi kierowałem się w życiu. Po co więc wcześniej wstawać? Lepiej się wyspać. Przypominałem sobie wczorajszy dzień. Tak, to był dobry dzień. Dorwałem nie tylko Ingrid... ale również jakiegoś frajerskiego ogierka, który przyszedł tutaj pijany tak, że spętanie nie było żadnym problemem. Wstałem więc powoli, rozglądając się po jaskini.
- Witajcie moi... więźniowie. - powiedziałem z wahaniem, zastanawiając się, czy to dobre słowo - Może powinienem was nazywać "sługami" lub "służącymi"? To brzmi chyba lepiej. - stwierdziłem po chwili. Podszedłem powoli, nie spiesząc się niepotrzebnie, do ogiera, który miał związane liną osobno przednie nogi, osobno tylne.
- No, jak Ci się spało, mój mały pijaczku? - spytałem z dobrze słyszalną w głosie ironią, nie przejmując się tym, że "mały pijaczek" był wyższy i pewnie silniejszy ode mnie. W końcu teraz był związany, a więc bezbronny.
- Czyżby to jeden z tych poranków, kiedy konie się budzą i żałują tego, co noc wcześniej robiły, obiecując przy tym, że więcej nie piją? - domyśliłem się.
- Wczoraj byłeś ta pijany, że się nawet nie przedstawiłeś. - przypomniałem mu.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Paź 20, 2015 7:41 pm

Klacz przebudziła się na chwilę i zobaczyła Szafrana, który stał parę metrów od niej.
Hmm, nie mam bladego pojęcia, ale spróbuję coś wymyślić-powiedziała pu szeptem, jednak wystarczająco cicho żeby Espilce nie usłyszał.
Po dłuższej chwili ogier zaszczycił ich swoją osobą. Niestety juz wstał. Słysząc jego słowa, klacz zaśmiała się..
Jeśli ty w ogóle myślisz, że my będziemy twoimi sługami, to jesteś w wielkim błędzie.- odpowiedziała.
Przez resztę czasu słuchała o czym Espilce mówi do Szafrana. I czekała na odpowiedź Szafrana, mając nadzieje że ją jakoś obroni czy poprze..
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Paź 21, 2015 6:09 pm

Szafran odnalazł nagle w sobie odwagę, na pewno większą niż ten lewy fryz i mimo swojego wyglądu i dotychczasowej niesmialosci postanowił w końcu udowodnić że jest ogierem. Ale niestety miał związane nogi.. Tchórz skorzystał z tego że był na kacu. A głupie było też to, że Ingris która była namiestnikiem, dawała się złapać temu fajtlapie. Wkurzały go jego słowa, zwłaszcza z ust kogoś tak bardzo.. Pedalskiego? Szafran nie był bohaterem ale w zachowaniu fryza było coś dziwnego. -I się nie przedstawię wiesniaku. Nawet nie próbuj nas dotykać, bo jesteś bardziej obrzydliwy niż ten smród w twojej jaskini. powiedział odważnym głosem aż sam się zdziwił.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Paź 21, 2015 6:32 pm

Uśmiechnąłem się z pogardą do klaczy.
- Będziecie, będziecie. - zapewniłem ją - Już ja nad tym popracuję. - dodałem. W każdym razie teraz nie chciałem, by mnie ona rozpraszała. Musiałem się skupić na tym podłym kucu. Skierowałem się wiec w jego stronę.
- Wieśniaku? Jak śmiesz mnie tak nazywać! - warknąłem - Nie jestem jakimś ziemniakiem! Nie jestem jakimś SP czy inny NN! Nie jestem roboczym koniem! Jestem Fryzem! - darłem się na niego, a wypowiadając z dumą i namaszczeniem nazwę swojej rasy, zarzuciłem swoją grzywą, by im zademonstrować, jaka jest piękna, długa i bujna.
- Mogę robić... co tylko chcę! - warknąłem na niego, po czym ugryzłem go w szyję aby mu przekazać, że lepiej mnie nie denerwować.
- A teraz przeproś mnie! Natychmiast! - krzyknąłem, kładąc mu kopyto na łopatce w geście panowania nad nim.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Paź 21, 2015 10:49 pm

Szafran z pożałowaniem spojrzał na mało inteligentnego fryza. Niektórzy mogli pomyśleć, że to Złoty jest głupi, ale nic podobnego. Przyszedł tu obcy, bał się, nie miał doświadczenia.. Ale teraz postanowił pokazać na co go stać, nie ma być miejsca na żadne upokorzenia, w tej sprawie już swoje zrobił. A teraz nie miał zamiaru dawać się miotać jakiemuś cebulakowi z wrogiego stada, jeśli faktycznie oni tacy byli wszyscy, to Halny Wiatr górą.. - Nędzna podróba. Fryzów jest od cholerki.- stwierdził krótko, bo mało go obchodziło pochodzenie. Liczył się całokształt, a Espilce nie wyglądał ciekawie, zwłaszcza z jego tłustym zadem. - Ile razy jeszcze mi o tym powiesz? "Mogę robić co chce, jestem debilnym czarnym kucem i mogę se robić co chcę!"- zaczął go przedrzeźniać i się krzywo uśmiechnął. Szafran oddał mu ugryzieniem, bo nie pozwoli sobie na żadne szczypnięcia i zaczepki. - Pocałuj się w ten tłusty zad, zakichany Czarnokrwisty.. Chociaz pewnie jesteś tylko wyrzutkiem na samym dole hierarchii.- powiedział z uśmieszkiem, spoglądając na Ingrid. Espilce był denerwujący i tępy, jak dzida.
Wtedy niespodziewanie wyciągnął szyję, złapał go za jego nogę zębami, po czym puścił ją i szybkim ruchem zębów przegryzł linkę. Wstał opierając się na przednich nogach, a mocnym szarpnięciem rozwiązał tylne nogi. Przywarł Fryza do ściany. - A teraz brudasie, rozkazuję Ci nas przeprosić, zwrócić honor i wypolerować kopyta, niewolniku.- rozkazał mu, wiedząc że go to zirytuje. Cały czas napierał na niego, by gnojek nie mógł się uwolnić.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Sro Paź 21, 2015 11:11 pm

Nie podobał mi się sposób w jaki mój więzień na mnie zerka. Oczekiwałem w jego spojrzeniu raczej strachu, albo podziwu lub zazdrości na widok mojej grzywy. A ten zerkał... no, nie tak jak powinien. Coś z nim musiało być ewidentnie nie tak. Jakiś nienormalny czy co? No ale chodzenie po pijaku po terenach innego stada to w sumie również nie można uznać za zbyt normalne.
- Że co? - warknąłem, otwierając szeroko oczy ze zdziwienia. Czy o mnie obrażał? Zmrużyłem oczy zerkając na niego surowym wzrokiem.
- Chyba się przesłyszałem. - zasugerowałem mu, co powinien odpowiedzieć. Lepiej, by zaczął się wycofywać że swoich słów i przepraszać za nie... bo nie ręczę za siebie.
- Nie jestem podróbą! Jestem rasowy! Moi rodzice również byli fryzami! I wcale nie jest nas wiele! Jesteśmy elitą! Najpiękniejszymi końmi! Ty! Ty! Ty przebrzydły kucu! - darłem się na niego, nie mogąc się powstrzymać. Kompletnie nad sobą nie panowałem. Każde jego słowo było... było gwoździem do jego trumny. Zirytowany ugryzłem go, na co ten łobuz spróbował mi oddać! Na szczęście założyłem mu kaganiec więc zamiast ugryzienia oberwałem metalem, co wcale nie było miłe.
- Przestań! Uspokój się! - krzyknąłem na niego. Widziałem, jak próbuje uwolnić przednie nogi, ale na szczęście kaganiec mu to uniemożliwiał. Niestety jak się zaczął rzucać i machać tyłami, to w końcu lina puściła, uwalniając potężne zadnie nogi. Natychmiast chwyciłem kolejny sznur i rzuciłem się na ogiera, przyciskając go własną masą do posadzki, by łobuz nie mógł wstać.
- Nie ruszaj się! - rozkazałem mu. Zrobiłem na końcu liny pętlę, którą starałem się narzucić mu na zadnie nogi, by następnie ściągnięciem liny ponownie je związać i kilka razy obwiązać dookoła, by tym razem lina nie puściła. Heh, powinienem chyba pomyśleć o jakiś kajdanach. Liny średnio dawały sobie z nim radę. Wciąż go przygniatając do ziemi własnym ciężarem, ponownie użarłem go w szyję.
- Poddaj się! Przeproś! Odwołaj wszystko! - darłem się na niego - Albo... albo dowiesz się, co to tortury i tresura! - zagroziłem mu
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Paź 22, 2015 7:10 pm

Szafran był znudzony tym wszystkim.. Myślał że on sam jest nudny, ale przy tym zakichanym fryzie, był jak kultowa powieść fantasy.. Biedne SCK, takie głupki jedynie ich osłabiają. Postanowił go ignorować, a wpadł też na pomysł..
Nie odzywał się ani słowem, mruczał tylko coś pod nosem, tak jakby nie mógł mówić przez kaganiec.. Jeśli fryz by mu go zdjął.. może udało by się uwolnić? Z takim nudziarzem to niestety.. Nic ciekawego się nie dzieje, gdyby chociaż robił coś innego oprócz pieprzenia od rzeczy. Po za tym, nie miał szans pokonać ich dwóch, Ingridki i Szafrana. Był tępy i nie warty uwagi. Szafran sobie spokojnie leżał i dawał gesty, które świadczą o tym, że nie może mówić.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Paź 22, 2015 7:37 pm

Spokojnie przygniotłem ogiera i związałem mu nogi dziwiąc się, że ten coś tylko mamrocze.
- Nie chcesz mówić? To nie mów! - warknąłem. Może nie mógł? Ale przecież klacz była w stanie spokojnie mówić, mimo kagańca. Jej to w niczym nie przeszkadzało.
- Udajesz? Nie nabierzesz mnie - Ingrid nie ma żadnego problemu w mówieniu z kagańcem. - zauważyłem. Sprawdziłem ponownie sznury, upewniając się, że te mocno obwiązują jego przednie i tylne nogi, po czym z niego wstałem.
- Przedstaw się i przeproś mnie za wszystko! - zażądałem, po czym mocno ugryzłem go w łopatkę tak, aby poczuł co oznacza mi się sprzeciwiać. Skoro słowa nie wystarczały to przyszła pora na bardziej stanowcze środki.
- Mów! - warknąłem, po czym kopnąłem go przednim kopytem w podbrzusze.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Paź 22, 2015 8:14 pm

Klacz zaśmiała się kiedy usłyszała jego brednie..Chyba w twoim śnie, ty..ty tłuściochu.. -uśmiechnęła się z pogardą do ogiera.
Dalej Szafran, przywal mu..-krzyczała, kibicując mu. No czasami ktoś jest za tłusty, i potem przygniata swoją masą..
Tak mogę mówić, jednak wolę się za dużo nie odzywać, bo jak mówisz to strasznie ci jedzie z japy.-mówiła takim zawistnym głosem, po czym uśmiechnęła sie.
Ty chyba masz coś z głową, jeśli myślisz ze kto kol wiek cię przeprosi.-dodała, śmiejąc się.
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Paź 22, 2015 8:26 pm

Miałem już dość i ogiera i klaczy, która mnie znowu obrażała. Byłem tak mocno wkurzony... że myślałem, że ich zabiję! Zacząłem głęboko oddychać, powoli się uspokajając.
- Dobra, koniec z Wami! Zaraz... zaraz albo mnie przeprosicie... albo zrobię Wam takie tortury, że na zawsze pożałujecie! - zagroziłem im.
- A teraz zostawię Was na dobę, bez wody i jedzenia. Może to wystarczy, abyście zmądrzeli! - dodałem, po czym wyszedłem.

z/t
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Paź 22, 2015 9:01 pm

Szafran ignorował przez cały czas tego dekla, bo po co marnować czas na osoby tego pokroju? Jakaś tragedia. Ingrid mu pyskowała, on chętnie by się dołączył ale udawał że nie może mówić tak czy siak. Ucieszył się, kiedy tępak wyszedł, bo to okazja by stąd sobie uciec. Pss.. Ingrid.- zawołał ją. Zahaczył wtedy o wystający kawałek skały, nadział na niego kaganiec i szybkim ruchem zerwał żelastwo ze skórą. Potem zaczął przegryzać krępujące go liny, a nie należało to do trudnych zadań. Kilkoma szybkimi przeżuciami, osłabił powrozy i zerwał je sobie z nóg. - Jestem wolny.- stwierdził. Podszedł szybko do gniadej Ingrid. - Musimy się śpieszyć, inaczej debil tu wróci.- powiedział z lekkim zdenerwowaniem w głosie. Zaczął przegryzać wszystkie liny, obroże czy też kagańce, a po jakimś czasie musiało mu się udać. - Znikajmy. Szybko.- powiedział i ruszył galopem by uciec z tego miejsca z Ingrid.

z/t
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Czw Paź 22, 2015 9:10 pm

Tak, tak, weź spadaj..-odpowiedziała miłym głosem klacz. Kiedy ten frajer już wyszedł. Klacz spojrzała na Szafrana, który ją zawołał. Klacz stała i obserwowała ogiera jak próbuje się uwolnić.
Ingrid zamiast sama się uwolnić stała jak słup. Jednak kiedy Szafran się uwolnił, zaczął ratować także ją. O boże dziękuje Ci-podziękowała i uśmiechnęła się miło do Szafrana.
No masz rację lepiej szybko uciekajmy..-mówiła szybko. Po czym galopem kierowała się ku wyjściu.

z/t
Powrót do góry Go down
Espilce

avatar

Posts : 474

PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   Wto Lis 03, 2015 10:26 pm

Siła wciągnąłem na linie zapewne zapierającego się Szafrana do swojej jaskini. Byłem zmęczony i wściekły, ale wizja zemsty dodawała mi sił. Czym prędzej zatargałem go pod ścianę po czym założyłem mu na szyję mocną obrożę, ciasno ją zapinając, która była przykuta grubym łańcuchem do skały. Odskoczyłem od niego, by nie próbował zrobić niczego głupiego, po czym wpatrzyłem się na niego ze złością.
- Mam Cię! I co żałosny Kucu? Wróciłeś?! Teraz tak szybko nie uciekniesz. - zapowiedziałem mu, zastanawiając się, co z nim zrobić.
- Jak myślisz, jaki los Cię czeka? - spytałem. Wciąż planowałem co z nim zrobić i byłem ciekawy, co przewiduje wstrętny drań. Pewnie wyobrażał sobie niestworzone rzeczy - w końcu konie zwykle najbardziej boją się nieznanego...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Jaskinia Espilca   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Espilca
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Jaskinia nad Urwiskiem (Dom Arabii)
» Jaskinia Pustelnika

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Czarnej Krwi :: Terytoria :: Wulkanisko-
Skocz do: