Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Lut 22, 2016 9:41 pm

Spokojnym marszem dotarł właśnie tu - na posiłek. Idąc po miękkiej glebie zostawił stemple w kształcie kopyt. Stanął i obejrzał się za siebie. Potem na boki i znów wolno maszerowal. Jego zad kołysał się na boki - co jakiś czas machał ogonem. Prychnął cicho i pochylił łeb na dół. Powąchał trawę - Wygląda ma smaczną i całkiem przyjemnie pachnie. Wyrwał spory kłąb trawy i posilał się.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 23, 2016 12:00 am

Wróciłam na "swoją" łąkę. Długo mnie tu nie było. Wzięłam głęboki wdech. Przez nozdrza do płuc wpadło chłodne powietrze. Wyczułam kilka nowych zapachów ale zignorowałam to, nie miałam nic przeciwko gościom. Przechadzałam się po polanie aż trafiłam pod swoje ulubione drzewo. Kiedy ostatni raz je widziałam było całe zaśnieżone ale teraz miało dużo malutkich listków zadarłam wysoko głowę i przyjrzałam im się. W lato będą piękne. W końcu dostrzegłam innego konia. Nigdy go tu nie widziałam dlatego postanowiłam, iż najpierw się mu przyjrzę z daleka.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 23, 2016 3:26 pm

Jego głowa była wciąż nad ziemią, skubał trawę. Posuwał się dalej i dalej. W pewnej chwili postanowił podnieść wyżej łeb. Rozejrzał się i dostrzegł sylwetkę - a dokładnie końską. Cicho prychnął i pacnał ogonem po zadzie. Patrzył cały czas w stronę konia. Zrobił parę wolnych kroków do przodu. Czy to oby ... przypadkiem zimnokrwisty? Albo zimnokrwista. ... Myślał w między czasie idąc w stronę konia. To klacz. Zatrzymał się na około 6 metrów przed nią. Stał i się przyglądał.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Lut 23, 2016 4:40 pm

Gdy mnie dostrzegł i ruszył w moją stronę zaczynałam rozpoznawać z nim cechy typowe dla mojej rasy. Czyli nie jestem sama. Ogier zatrzymał się ode mnie jakieś 6 metrów. Czyżby się bał. Może jest nieśmiały. Zastanawiałam się. Może jest z innego stada. Jego zapach na to nie wskazywał ale kto go wie. Gdy nic nie powiedział ja również milczałam. Po chwili uznałam, że warto się przedstawić może będzie miło. Uśmiechnęłam się ładnie i powiedziałam nieśmiało.
-Witaj. Nazywam się Skruszy.-delikatnie dygnęłam.
Cicho westchnęłam. Najtrudniejsza część za mną.
-A ty?
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Lut 24, 2016 3:02 pm

Uniósł wyżej swój czerep. - Witaj.... Jeny.. wielkie nieba. Zimnokrwista. - Cieszę się, że spotkałem kogoś kto wygląda podobnie jak ja. Wysunął przednie kopyto i zrobił kilka kroków do przodu. - Nazywam się Gaucho. Zniżył swoją głowę podczas prezentacji, a potem znów spojrzał na nią. - Świetna polana. Żywa i cicha. Nie sądziłem, że spotkam jeszcze kogoś swojej rasy - naprawdę. Uf..... Stawał z nogi na nogę co jakiś czas słychać było świst jego ogona, który odganiał niechciane owady. - Długo zamieszkujesz te treny?
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Lut 24, 2016 6:15 pm

Gdy kontynuował rozmowę ucieszyłam się myślałam, iż będziemy skazani na niezręczne milczenie. Uśmiechnęłam się. Też się cieszę.Teraz stał bliżej i czułam się przy nim dosyć mała. Gaucho, ładnie. Patrzyłam cały czas na niego starając się by spojrzenie nie było zbyt nachalne.
-Tak, też ją lubię. Dlatego staram się wpadać tu jak najczęściej.-machnęłam ogonem podświadomie naśladując towarzysza.
-Może kilka miesięcy.-Zastanowiłam się chwilę.-Ale mimo tego jeszcze nie byłam na wielu terenach.
Rozejrzałam się po łące w jednak ułamku sekundy wróciłam wzrokiem do Gaucha.
-Ty jesteś tu nowy?-przyglądałam mu się z łagodnym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Lut 25, 2016 9:13 pm

Zapewne ciężko było dostrzec jego oczy, ale mimo tego faktu patrzył się na nią. Ma w sobie gracje.  Przestał swistać ogonem gdyż latające owady sobie odleciały. - Dzika natura jest najwspanialsza. Otwarta przestrzeń, świeże powietrze. ... Oraz pyszny posiłek. Uniósł wyżej głowę i trzepnał nią. Cicho prychajac. - Kilka miesięcy to już coś. Ja przybyłem tutaj zaledwie kilka dni temu. Przyglądał się jej - miły widok. Ktoś z jego rasy to już coś. - Sam chciałbym też pozwiedzać tutejszą ziemię. Uśmiechnął się serdecznie. Wraz z lekkim powiewem mógł dobrze zapamiętać jej zapach.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Lut 26, 2016 12:32 am

Patrzyłam na niego jak w obrazek. Odwzajemniłam jego uśmiech delikatnie przekrzywiając głowę. Ogier wyglądał na godnego zaufania.
-Też bym chciała ale trochę się boję porwań lub walki. Nie jestem zbytnio doświadczona.
Obniżyłam trochę głowę i lekko zawstydzona opuściłam wzrok. Po sekundzie podniosłam go jednak by zadać pytanie.
-Nie pachniesz aż tak obco. Jesteś może z Halnych?-zapytałam spokojnym ciekawskim głosem.
Ciągle patrzyłam w miejsce gdzie powinny być jego oczy. Miałam nadzieję, że zgadłam, ponieważ dogadanie się z koniem z Krwi mogłoby być później o wiele trudniejsze.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Lut 26, 2016 7:07 am

Zawstydzona? Urocze. Dobrze zapamiętał jej zapach. - Faktycznie pełno niebezpieczeństw. Koń koniowi wrogiem. Pokrecił mocno głową aby gęsta grzywa chociaż na chwilę udostępniła jego wzrok. - Zgadza się. Zamieszkuje wraz z tym stadem. Jednak już po chwili jego oczy były zasłonięte. - Skruszy, a może razem spróbujemy znaleźć jakieś ciekawe miejsce? Oby źle mnie nie odebrała.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Lut 26, 2016 7:47 pm

Masz rację. Pomyślałam. To smutne ale czy inne gatunki postępują inaczej. Zamyśliłam się na chwilkę. Gdy potrząsnął grzywą odsłaniając tym samym oczy zapatrzyłam się w nie, były naprawdę ładne. Uśmiechnęłam się słysząc, że należymy do tego samego stada. Gdy wypowiedział moje imię postawiłam uszy . Propozycja Gaucha mnie zaskoczyła, więc kilka sekund zajęło mi przetworzenie jej.
-D-dobrze.-zająknęłam się odrobinę.-A gdzie chciałbyś pójść?
Popatrzyłam na niego z błyskiem w oczach.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Lut 27, 2016 6:48 pm

Rany, ale cisza. Co teraz. Jednak usłyszał po chwili głos klaczy, która sie zgadza. Uff.. Odwzajemnił uśmiech. Patrząc na nią opowiedział. - Sam nie wiem. Zaśmiał się cicho. - Może nad jakiś wodopój? Super, że kogoś spotkałem. Nieco odleciał myślami, lecz po chwili znów mówił. - Słuchaj mam lepszy plan. Jako, że panie mają pierwszeństwo - Ty wybierz. Pod jego kopytami musiały już zostać niezłe ślady - przecież nie był taki lekki.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Lut 27, 2016 11:12 pm

Wodopój, tak? Zastanowiłam się chwilkę przestępując z nogi na nogę. Nie znałam nawet wszystkich miejsc z nazwy dlatego bałam się trochę, że wybiorę miejsce, które mu się nie spodoba.
-Cóż...możemy się wybrać do Górskiej kotliny.
Lekko machnęłam ogonem, odrobinkę zestresowana.
-Jeszcze nigdy tam nie byłam ale z tego co wiem to bardzo miłe miejsce.
Patrzyłam na niego. Ale cudownie nie będę zwiedzać sama! W duszy szalałam ze szczęścia lecz na twarzy dalej widniał uroczy uśmiech. Zanim ruszyłam poczekałam na jego odpowiedź. Może się rozmyśli z tym, że ja mam pierwszeństwo albo już widział kotlinę.
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 28, 2016 11:35 am

Potrzepał głową na lewo i prawo. - Górska kotlina? Brzmi ciekawie. Hm... czuje, że będzie świetna zabawa. Prychnął cicho na znak radości. - Skruszy czy to będzie miłe miejsce czy nie - to już bez znaczenia. Ważne, że spotkałem kogoś takiego jak Ty. Na jego pysku widnieje teraz szczery uśmiech od ucha do ucha. - Jeśli kiedyś będziesz mogła nazwać mnie swoim przyjacielem, będę doprawdy zadowolony. Naprawdę bardzo ją lubię - ma w sobie prawdę i jest delikatna. - Zatem prowadź, jestem gotów na wędrówkę. Zafascynowany ogier tupał już nogami do biegu.
Powrót do góry Go down
Guest
Gość



PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 28, 2016 6:54 pm

Uśmiechnęłam się jeszcze szerzej gdy zaakceptował moją propozycję. Gdy usłyszałam jego wyznanie na temat tego, że spotkał mnie, przyjaźni. Zarumieniłam się, ale nie wiem czy było to widać pod miękką sierścią.
-No to chodźmy.
Odbiegłam kłusem kilka metrów od niego i obróciłam głowę by sprawdzić czy za mną podąża. Po czym ruszyłam miękkim galopem, robiąc ślady na ziemi. Jeśli on również galopował biegłam na równi z nim czasem go lekko wyprzedzając by zachęcić go do małego wyścigu.

z/t

http://saffrin.forumpolish.com/t36-gorska-kotlina
Powrót do góry Go down
Gaucho



Posts : 25

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Lut 28, 2016 8:40 pm

- Świetnie, ruszajmy! Ta klaczka się rumieni? Urocze! Ruszyła i była przed nim gdzieś na kilka metrów, sprawdziła czy oby za nią idę. Nie zostawię Ciebie tak prędko. Ruszyłem więc za nią. Biegliśmy tak więc razem przy sobie galopem - zapewne wyglądali bardzo majestatycznie. Dwa ogromne i silne konie pędzące przez polane. Oczywiście, gdy Skruszy przyspieszała starał się ją doganiać.
z/t
Powrót do góry Go down
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 7:49 pm

Byłem... byłem niesamowicie zirytowany zwianiem tamtej karej arabki. Jak jej się to mogło udać? Nie mogłem sobie wybaczyć tego, że pozwoliłem jej uciec. Żałowałem tego dzień i noc. Tęskniłem za nią i po kilku dniach zacząłem jej szukać, mając nadzieję ją ponownie dorwać i sprowadzić do siebie. Tak, co arabka to arabka. A do tego taka silna i zwinna. Musiałem, po prostu musiałem ją mieć. W końcu postanowiłem się zaczaić w miejscu, gdzie ją za pierwszym razem dorwałem. Przyszedłem na polanę... po czym zacząłem kopać wielki dół w ziemi. Następnie przykryłem ją siatką, przysypałem jakimś sianem i liśćmi by to zamaskować. A na końcu wrzuciłem kilka marchewek na środek. Po chwili schowałem się w krzakach obok. Liczyłem, że klacz znajdzie to, zobaczy marchewkę, będzie chciała ją zjeść... a wtedy wpadnie do dołu dodatkowo zaplątując się w sieć. Ale ja byłem sprytny!
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 8:01 pm

I znów przyszła w to miejsce. Przeklęte? Nie, raczej nie, chociaż spotkanie z pewnym osobnikiem w tym miejscu nie było przyjemne. Z między drzew, jak kiedyś, wyszła na polanę.
Na trawie, tak po prostu były liście i siano. Dziwne? Przynajmniej podejrzane. I marchewki, tak bez celu, leżące na nich. Podeszła do liści, prawie na nich. Zatrzymała się i zchyliła łeb, by spróbować odgadnąć liście. Tam było znów siano. Ale bez celu to tu chyba nie jest? Wyprostowała się i rozejrzała. Nie było nikogo. Na szczęście żadnych innych arabów nie ma, takich siwych, denerwujących. Z imieniem na B.
Postawiła lekko kopyto na liściach, a one się ugięły. Może i były stabilne... trudno. Zrobiła krok w tył i skubnęła trawy. Gdzieś tam trochę mokrej, lecz zawsze jakiejś.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 8:15 pm

W pewnej chwili usłyszałem jakiś dźwięk. Ktoś nadchodził. Nie wychylałem się zza krzaka nie chcąc zostać dostrzeżonym. Po chwili do moich chrap doszedł również i znajomy zapach. Tak, to była ona. Zaraz, zaraz będzie moja! Byłem tego pewien. Czekałem, cierpliwie czekałem. Słyszałem, że podchodziła... ale wciąż nie następował hałas uruchamianej pułapki. W końcu nie wytrzymałem nerwowo tego napięcia. Wychyliłem łeb zza krzaków dostrzegając... że ta ogląda zasadzkę. O nie, nie mogłem jej pozwolić na jej wykrycie. Nagle wygalopowałem zza krzaków tak, że klacz znajdowała się pomiędzy mną a pułapką. Liczyłem, że się przestraszy, cofnie lub odskoczy prostu w dziurę... a jeśli to nie nastąpiło, to spróbowałem ją popchnąć prosto w pułapkę.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 8:29 pm

Zastrzygła uszami, ktoś wybiegł zza krzaków. Tak, to on. W końcu kogo można by się spodziewać? Niespodzianka. Odwróciła się w jego stronę. Po lewej pułapka, po prawej galopujący Burseg. Jak miło... może po prostu zrobić krok do przodu? No tak, tak zrobiła. Lub po prostu uderzyła go przodem, by napastnik złapał dystans.
Mile przywitanie; tak po prostu najlepiej wepchnąć ją do siana. Ani 'me', ani 'be'. Pewnie znajdzie jakiś 'mocny' tekst, więc lepiej poczekać. Witam ponownie.
- O, znowu Ty - rzuciła z erotycznym uśmiechem, przywracając po chwili oczami i powoli odchodząc. Ta rozmowa, jeśli w ogóle jakąś była, nie miała sensu.
- Nie powiem, że miło Cię widzieć. - Nie był mały, więc ona też ne zamierzała.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 8:37 pm

Wybiegłem zza krzaków pędząc wprost na nią. Niestety nie odskoczyła do pułapki tylko odwróciła się przodem do mnie. Próbowałem ją wepchnąć do środka, ale ta w odpowiedzi uderzyła mnie, odrzucając mnie do tyłu. Cóż, czyli mój plan tak nie do końca chyba wypalił.
- Znowu ja? A kogo się spodziewałaś? Świętego Końskiego Mikołaja? - prychnąłem zirytowany, że mój podstęp się nie udał, uderzając kopytem ze wściekłości w ziemię.
- Nie powiesz? A czemu to ukrywasz? Dobrze wiem, że mnie pragniesz! - krzyknąłem dla odwrócenia uwagi. Byłem pewien, że ta zacznie temu zaprzeczać. A ja w tym momencie spróbowałem zarzucić linę na jej szyję ponownie zachodząc ją tak, by byłą między mną a pułapką. Zacznie się szarpać, rzucać? Jeśli szczęście mi dopisze to wpadnie wprost do dołu.
Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 9:19 pm

Nie brakowało wyrozumiałości, czy czegoś tam, by zignorować jego słowa. Kultury mu mogło zabraknąć, a tak było, odkąd... go zobaczyła, do teraz. I może wcześniej też jej nie miał; mniejsza.
- Miło wiedzieć, że ukrywam. - Powiedziała do niego, spoglądając po chwili na pułapkę. Poświęcił swój cenny czas, by ją zrobić. Ale po co? Jak ją tam wrzuci, to potem będzie musiał wyciągać. Jaki w tym sens? Posiedzi tam i tak prędzej czy później wyjdzie.
Po dłuższej szarpaninie miała liny na szyi. No tak, to co teraz będzie raczej pozostanie tajemnicą. Może i wystarczy, że pociągnie i komuś coś się stanie. Komuś, czyli może jej, może jemu. Po co owijać w bawełnę, skoro jest o logiczne.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 9:27 pm

Przekręciłem oczami udając oburzonego jej słowami. Dobrze, wiedziałem, że ta raczej mnie nie pragnie. Przynajmniej jeszcze nie, bo w końcu może zrozumie, że jestem najlepszym, co mogło się jej trafić w tym jej godnym pożałowania życiu. W końcu byłem arabem, ona była arabką, to czemu nie połączysz naszych genów w cudzie natury zwanym prokreacją? Nie rozumiałem, czemu Flover tak się przeciwko temu sprzeciwia. No ale byłem pewien, że szybko zmieni zdanie. Zarzuciłem jej linę na szyję, ale niestety nie udało mi się jej wrzucić do środka. Szkoda, taką ładną pułapkę zrobiłem.
- Pójdziesz teraz za mną! - oznajmiłem jej i pociągnięciem spróbowałem ją przyciągnąć do siebie, mając zamiar ją zawlec do lochów. A jeśli by się rzucała i utrudniała? To tak starałem się ją kierować, by sama wpadła do wykopu. Chociaż miałem nadzieję, że grzecznie pójdzie za mną. Tak byłoby szybciej i wygodniej - pomyślałem.


Powrót do góry Go down
Flover



Posts : 274

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Mar 02, 2016 10:54 pm

Minus był taki, że polana była na terenach Halnych. Mieli prawo, by porwać obcego. Opór i tak niemiałby większego sensu. Czemu on zatem nie chodził na wolne tereny? Bał się?
Gdy szarpnął, robiła krok do przodu, by obluzować napięte liny. Nie miała wyboru. Znów trafi do lochów, z nim.... ugh. Powoli, szła za nim. Nie chciała iść, to logiczne, ale co? Powie mu, że chce iść i on ją puści? Ona ucieknie? Burseg na pewno tego nie zrobi, a ona nie zachowa się jak tchórz. W końcu pozycja namiestnika jest coś warta.
Może i nie był taki zły, gdyby zmienił trochę... No dobrze, trochę bardzo, swój charakter i podejście do klaczy. Przecież gdyby to zrobił, może i w końcu któraś mu się odda. Pomijając Flover... jest wiele klaczy, na pewno któraś już mu przypadła do gustu.

z.t jeśli Burseg wyjdzie.
Powrót do góry Go down
http://envelope.forumpolish.com
Burseg



Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Mar 17, 2016 9:29 pm

Bez jakichś większych planów, bez w zasadzie żadnego celu, przechadzałem się po terenach należących do swojego stada. Robiło się coraz cieplej, dni stawały się dłuższe, trawa coraz ładniej się zieleniła. Tak, cieszyłem się z nadchodzącej coraz wyraźniej wiosny. Wolnym stępem zaszedłem nad górską polanę, którą zaczynała ponownie porastać trawa. Rozglądnąłem się dookoła, podziwiając odradzającą się przyrodę.
Powrót do góry Go down
Yennefer



Posts : 129

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Mar 19, 2016 5:28 pm

Dzień był ciepły, powietrze lekko wilgotne, a wolna dusza Czarnokrwistej klaczy jak zwykle zagubiona. Patrzyła się w niebo, w trawę i we wszystko co żyje, lecz nic nie wywoływało w niej innych emocji jak depresyjne myśli.
Yennefer miała już 2 lata. Była prawie dorosła..Od półtora roku, nie widziała własnej matki.. Co takiego zrobiła, że własna córka nie widziała się z nią tyle czasu?- pomyślała Białowłosa, gapiąc się bezczynnie w stronę polan, gór i wichrów.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska polana   Today at 3:10 am

Powrót do góry Go down
 
Górska polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: