Saffrin
Witamy na Saffrin! Właśnie znajdujesz się na PBF o tematyce końskiej. Nie zniechęcaj się, każdy chętnie Ci pomoże! Jesteś u nas mile widziany! Zapraszam do przeczytania naszej Encyklopedii, by zapoznać się z zasadami, a potem do założenia Karty Postaci Smile Dołącz do nas! Wciel się w konia i przeżywaj przygody!



 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górska polana

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Mar 20, 2016 8:45 pm

Spokojnie rozglądałem się na boki, podziwiając zieleniącą się trawę... gdy nagle wyczułem dobrze sobie znany zapach wrogiego stada. Ale... ale kto to mógł być? Flover, Viseria, Meli? Czy jeszcze ktoś inny? Nie byłem pewien i mnie to trochę niepokoiło. Nie, to zdecydowanie nikt z tamtych klaczy - domyśliłem się po chwili. Zacząłem się rozglądać na boki... gdy nagle dojrzałem jakąś nieznaną klacz. Młodą. Bardzo młodą. Wbiłem w nią spojrzeniu, po czym zacząłem się zbliżać w jej stronę.
- A ty? Gdzie jesteś? Gdzie masz swoich rodziców? - spytałem podejrzliwie jej się przyglądając.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 129

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Mar 20, 2016 8:51 pm

Wiatr przyniósł zapach osobnika, który był w pobliżu, błąkał się tu, lecz wibracje były zupełnie inne niż te Yennefer.
Uniosła głowę, dumna jak paw, nawet, jeśli nie widziała wtedy obcego, to teraz on widzi, z kim ma teraz do czynienia. Ma do czynienia z prawdziwą damą.
Nieznany ogier wcale nie wzbudził w niej żadnych nerwowych reakcji, zmierzyła araba wzrokiem, patrząc na niego z góry, oceniając jego możliwości. Nie wyglądał imponująco, co innego jej ojciec.. Ale nie. Nie widziała go od 2 lat.. Więc skąd może pamiętać?
- Nie obchodzi mnie to. Nie są mi oni potrzebni, Nieznajomy.- odpowiedziała wlepiając w jego oczy swe błękitne ślepia.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Mar 20, 2016 9:06 pm

Widząc klacz, czy raczej klaczkę, która wysoko podnosi głowę, przewróciłem oczami. Taka młoda a tak się nosi? Jakoś wątpiłem, by ta miała jakiś powód, by było to w jej obecnej sytuacji w najmniejszym stopniu usprawiedliwione. Bo czym? Raczej nie wiekiem, który był młody, i nie życiem, bo pewnie nieznajoma jeszcze nic w życiu nie zrobiłem. Powinna zdecydowanie inaczej się zachowywać, skoro trafiła na nieswoje tereny. A ta zerkała na mnie w sposób, który bardzo mi się nie podobał, i sama się prosiła o guza.
- Nie obchodzi Cię to? Czyżbyś się zgubiła? - spytałem pretensjonalnym tonem, ostentacyjnie traktując ją jak źrebaka, przypominając jej o jej młodym wieku.
- A może powinnaś ich poszukać? Jesteś jeszcze taka malutka. - stwierdziłem ironicznym tonem, chociaż tak naprawdę była wyższa ode mnie. Ciekawe jaki wzrost osiągnie jak wyrośnie - A nie wiem czy wiesz, ale twoje kopytka przywiodły Cię w złe miejsce. Nie jesteś u siebie. Tutaj nie jest miejsce odpowiednie dla młodej damy w Twoim wieku. - delikatnie się z niej nabijałem. Skoro tak się pyszniła to w sumie można było ją sprowadzić na ziemię.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 129

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Mar 20, 2016 9:17 pm

Yenn nie była zadowolona z obecnej sytuacji, to było wręcz irytujące.. Nie mogła pozwolić na to, by ten arab się z niej nabijał..
Lecz dumę, ceniła sobie bardziej, niż miłość.
Jej wrogie spojrzenie objechało całokształt Siwka, a po chwili stanęła niczym królowa Nieba i Ziemi. Za kogo się uważała? Za siebie.
- Nigdy się nie gubię.- odpowiedziała urażona, no cóż, była młodziutką klaczą, z wysokim mniemaniem. Podbiegła bliżej ogiera i wyszczerzyła zęby...
- Wyższa od Ciebie!- wykrzyczała, ale po chwili się uspokoiła.. Dlaczego tak łatwo wyprowadzić mnie z równowagi?!- skarciła się w duchu i spojrzała ponownie na towarzysza.
- Mogę chodzić gdzie sobie chcę.. Nikt taki jak ty, nie będzie mi rozkazywał!- wrzasła na starszego od siebie konia.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Nie Mar 20, 2016 10:07 pm

Widziałem, jak klaczka się przyjemnie denerwuje i wrogo na mnie patrzy. Z jakichś powodów mnie to bawiło. Nawet bardzo. Ta jej źrebięca złość. Jeszcze pewnie kopytem o ziemie, strzeli focha i się rozpłacze. Tak, to było zachowanie odpowiednie dla koni w jej wieku.
- Nie gubisz się źrebaczku? - spytałem wątpiąco - A teraz się nie zgubiłaś? - zauważyłem - A może uważasz, że chciałaś tutaj przyjść? Oj, coś mi się nie chce w to wierzyć. - stwierdziłem kpiąco, obserwując jak ta podbiega do mnie... i tylko straszy groźbą ugryzienia mnie. No, na tyle to ją było chyba tylko stać. Oczy przynajmniej miała dobre, skoro widziała, że jest ode mnie wyższa.
- Oj, nie sądzę, byś mogła chodzić gdzie chcę. Jesteś jeszcze niegrzecznym źrebaczkiem. Lepiej nie podskakuj bo Ci się coś brzydkiego przytrafi. - stwierdziłem rozbawiony jej zachowaniem.
- Zresztą... jak chcesz to mogę... to mogę Cię zabrać na wycieczkę i nauczyć parę rzeczy. - zaproponowałem ze złośliwym uśmiechem. Może jakbym jej kazał trochę posprzątać to by była grzeczniejsza. Bo naskakiwanie na klacz w jej wieku? No, jakoś nie wydawało mi się to etyczne.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 129

PisanieTemat: Re: Górska polana   Wto Mar 22, 2016 6:40 pm

Klacz uniosła wyżej brew, przyglądając się nieznajomemu ogierowi. Dlaczego Ona go bawiła? To jeszcze bardziej ją bulwersowało, powinien mieć jakiś respekt, dystans do takiej złowieszczej postaci.. Czy jej wysiłki wciąż wywołują tylko.. ubaw?
Na jej twarzy zagościł grymas i po chwili tupnęła nogą.
- Jesteś chyba jakiś niedouczony, jeśli uważasz, że 2 letnie konie to źrebaki. Już od roku jest roczniak, nie źrebak!- przypomniała Bursegowi.
- Tak chciałam.. Mogę chodzić, gdzie chcę, jak już mówiłam!- krzyknęła rozzłoszczona.
- Pff.. Proszę bardzo! Przekonasz się, że z nas to nie ja jetem sierotką.
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Mar 24, 2016 9:37 pm

Nie całkiem rozumiałem, czemu ta klaczka podnosi brew. Raczej nie miała ku temu powodów. Może jakiś tik nerwowy? Tak, na to wyglądało. Była zabawne z tym swoim pretensjonalnym stylem bycie i błędnym przekonaniem o swojej supremacji nad innymi.
- Źrebak, odsadek, klaczka, roczniak, dwulatka... jeden pies. - prychnąłem rozbawiony. Charakterek to pewnie kiedyś będzie miała niezły.
- Tak? Gdzie chcesz? Oj, uważaj, żebyś się nie zdziwiła. - parsknąłem.
- Naprawdę chcesz się przekonać? Proszę bardzo... skoro sama o to prosisz. - stwierdziłem rozbawiony... po czym po postu zarzuciłem jej liny na szyję, o ile nie zdążyła się wystarczająco szybko odsunąć.
- Myślę, że byłaby z Ciebie dobra sprzątaczka. - oświadczyłem jej - Do tego chyba się nadasz? - zastanawiałem się na głos.
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 129

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Mar 25, 2016 10:29 am

Zmarszczyła czoło, ten typ był bardzo irytujący, pogrywał sobie z niej.. Ale ona może mu udowodnić, z kim ma do czynienia! Po za tym.. nazywał ją źrebakiem, ale to ona była znacznie wyższa niż ten wyrzutek.
- Może ty jesteś takim psem, ale w tym wypadku to spora różnica, kurduplu!- krzyknęła na starszego ogiera, gdzie jej kultura? Ach, ona jej nie miała.
Otworzyła szeroko oczy i cofnęła się do tyłu, kiedy Burseg zarzucił na nią liny.
- Nadam się do urwania Ci jaj!- wrzasnęła wściekle i zaczęła się szarpać. - Puszczaj gnoju! Zboczeńcu!
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Mar 25, 2016 7:23 pm

Uśmiechnąłem się. Źrebaczka rzucająca się do starszego od niej konia? Jakoś budziło to moją wesołość. Ona się po prostu ocierała o śmieszność. Ciekawe tylko, czy była tego świadoma?
- Psem? Oj, już nie pyskuj, nie pyskuj. - parsknąłem - Ale mi się pyskata małolata trafiła. - zaśmiałem się z niej po czym zarzuciłem na nią liny, które się naprężyły, kiedy klacz się cofnęła. Jej próby obrażania mnie. Bardziej zaskoczyło niż oburzyło mnie jej słownictwo.
- Ojoj, ale my się denerwujemy. - powiedziałem z udawanym oburzeniem, chociaż jej kolejne potężne szarpnięcia zrobiły na mnie wrażenie. Była znacznie silniejsza niż na to wskazywał jej wiek. Tak poleciałem do przodu zaskoczony jej siłą, że o mało nie upadłem. Ledwo dałem radę ustać i utrzymać linę.
- Oj nie, nie puszczę. Zboczeńcu? Chyba sobie za dużo wyobrażasz. - stwierdziłem, po czym zacząłem ją ciągnąć w stronę... właśnie czego? Lochów? Samotni? Zastanawiałem się w trakcie.

/być może z/t?
Powrót do góry Go down
Yennefer

avatar

Posts : 129

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Mar 26, 2016 5:38 pm

Wściekła klacz zaczęła się szarpać, wymachując nogami.. Nie chciała przegrać z Bursegiem, chciała być najlepszą wojowniczką.. Widocznie nie rozumiała tego, że droga do zostania najlepszym jest długa, męcząca i pełna potyczek. Cóż, była tylko dwu-letnią niewychowaną klaczą.
- Lepiej być młodym, niż starym!- warknęła na siwka. On nie był stary.. Ale co tam, można go trochę poobrażać.
Yenn była silniejsza od niego, nie mógł jej utrzymać na linie, dlatego ciągle cofała się do tyłu..
-Wątpię by takim staruchom chodziło po głowie coś innego niż dobieranie się do innych!- zarzuciła arabowi z oburzeniem i kpiną jednocześnie. Po chwili jednak ten zaciągnął ją nie wiadomo gdzie...
z/t
Powrót do góry Go down
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 8:48 pm

No to cóż... powróciłem na górską polanę. Dawno mnie tu nie było, więc rozglądałem się dookoła, podziwiając trawę, która w ciągu ostatnich tygodni bardzo mocno wyrosła. Zacząłem ją łapczywie skubać, rozglądając się od czasu do czasu na boki i sprawdzając, czy żaden intruz nie nadchodzi. Na razie było spokojnie a ja mogłem się w pełni skupić na pochłanianiu pysznych roślin.
Powrót do góry Go down
Leastre Veire

avatar

Posts : 43

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 9:40 pm

Leastre Veire przygalopował spokojnie w to miejsce. Dopiero tu przybył, nie wiedział dokładnie gdzie jest, wiedział jedynie że nie jest w świecie ludzi. On jest w dużo lepszym świecie, bez ludzi. W oddali zauważył pasącego się siwego araba. Witaj. - przywitał się podchodząc do niego i spoglądając na niego podejrzliwym wzrokiem, w końcu mógł się okazać niebezpieczny.
//Liny zrywa się tyle ile ma się [Z]?
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 9:46 pm

Spokojnie sobie jadłem trawę... gdy w pewnej chwili kątem oka dojrzałem... jakiegoś innego kona. Podniosłem łeb, wpatrując się uważnie w niego. Duży, bardzo duży, ogromny. No i nieznany. Nigdy go nie widziałem. Zapach... pachniał Krwistymi. Szybko się domyśliłem, że mam do czynienia z wrogiem.
- A ty? Co tutaj robisz? - spytałem podejrzliwie, ignorując powitanie. Nagle wyjąłem trzy liny i zarzuciłem mu na szyję.
- Pójdziesz kucu ze mną! - warknąłem na niego, szarpiąc go za sznury.

/Tak, zarzuca się [S], zrywa [Z], chociaż w sumie można się co do tego dogadać.
Powrót do góry Go down
Leastre Veire

avatar

Posts : 43

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 9:51 pm

//Ok, chciałam się upewnić. A, i możesz mi podesłać linka do lochów? Bo nie mogę ich znaleźć.
Co robię? Ślepy jesteś? Rozmawiam z tobą. - powiedział arabowi i posłał mu ironiczny uśmiech. Wtedy tamten zarzucił na niego trzy liny. Leastre Veire uniknął zarzucenia na niego dwóch lin, jednak jedna ściskała mu gardło. Wiedział że się nie wyrwie. I kto to mówi. - warknął do niego poirytowany. Stał spokojnie i czekał na przebieg sytuacji.
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 9:56 pm

/Tutaj: http://saffrin.forumpolish.com/f34-mgliste-lochy

Położyłem uszy po sobie, słysząc jego nieuprzejmą odpowiedź.
- Oj, zapominasz się! Zaraz to sobie porozmawiamy... ale w lochu! - warknąłem na niego. Części lin udało się olbrzymowi uniknąć... ale i tak go miałem. No to dorzuciłem mu jeszcze trzy sznury, by drań przypadkiem nie zwiał.
- I kto to mówi? Śmiejesz się ze mnie?! Ty, ty niewymiarowy olbrzymie! Ja tutaj jestem arabem! My mamy właściwą wysokość! A nie jesteśmy tacy przerośnięci! - darłem się na niego. Działał mi na nerwy kpiąc sobie z mojego wzrostu.
- Idziemy! Za mną! - krzyknąłem na niego i pociągnięciem za sznury próbowałem go zmusić, by poszedł za mną do lochów. Ale czy mnie posłuchał?
Powrót do góry Go down
Leastre Veire

avatar

Posts : 43

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 10:02 pm

//Ok, dzięki.
Proszę bardzo panie denerwownisiu. - powiedział do niego ze śmiechem. Taki mały do niego skakał. Leastre Veire był spokojny, zaś ten tutaj... Darł się jak opętany. Przerośnięte to są Shire, panie mądralo. Ja jestem właściwego wzrostu, w przeciwieństwie do ciebie. - dodał z irytacją. Ogier spokojnie ruszył za arabem do lochu, i tak nie miał szansy się wymknąć, zresztą śmieszyło go to zdenerwowanie. Była takie... słodkie.

z/t
Powrót do góry Go down
http://www.howrse.pl/joueur/fiche/?id=3802515
Burseg

avatar

Posts : 562

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Kwi 16, 2016 10:06 pm

Jeszcze mocniej położyłem uszy po sobie.
- Ja zdenerwowany?! Wcale nie jestem zdenerwowany! - darłem się na niego, nie mogąc się uspokoić. Wściekły zacząłem go prowadzić w stronę lochów. Oj, porozmawiamy tam sobie! - obiecywałem mu w myślach.

z/t
Powrót do góry Go down
Lumen

avatar

Posts : 47
Age : 17

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sro Cze 08, 2016 9:37 pm

Przybiegłam tu szybkim galopem, stanełam dęba I opadłam na ziemię. Pięknie tu.... Poczułam głód I zaczełam się paść.Nagle na polanę przyleciało stadko niewielkich rozmiarów ptaków.Przewruciłam oczema i westchnełam.Coś zaczeło mnie swędzieć więc podrapałam się w to miejsce czyli w skronie.Nie zjadłam wiele ale już rozpierała mnie energia.Zaczełam kłusować po polanie.Nagle zatrzymałam się i zaczełam się tarzać.Wstałam, ziewnełam i położyłam się na ziemi.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Cze 09, 2016 8:31 am

Wokół  unosi się jeszcze poranna mgła delikatnie ukrywająca kształty i kontury, a spoglądając w dal, widać górną krawędź słonecznej tarczy dotykającej linii horyzontu. Widać było złocisty krąg promieni, budzący do życia wszystkie stworzenia.
Gdzieś w pobliżu można było usłyszeć ciche skomlenie, znak cierpienia, strachu. W okół było dużo krzewów, całe zarośnięte, jednak wystarczająco bezpieczne. Dlatego zagubione szczenie lisa, schowało się właśnie tutaj.
Zaskomlał cicho, próbując zawołać swoją matkę, której dawno tu nie było- a mały domagał się jedzenia, co zauważyć można było jego wyglądzie. Sierść nie była już tak puszysta, i lśniąca, a po bokach, można było zauważyć nieco wystające żebra.
Powrót do góry Go down
Lumen

avatar

Posts : 47
Age : 17

PisanieTemat: Re: Górska polana   Czw Cze 09, 2016 1:35 pm

Nagle usłyszałam skomlenie.Wilki... pomyślałam i zrozumiałam że to nie Wilk.Odgłosy dochodziły z krzaków.Podeszłam tam i zobaczyłam malutkie szczenię lisa.Było wygłodzone,zmarznięte i zagubione.Ciiiiiicho.... nie bój się wyszeptałam te słowa do malutkiego liska.Trza coś upolować... no trudno ale co!?No tak!Te głupie ptaki!Tylko jak?
Podeszłam do ptaków wyciągając futro wilka od Vitali.Ptaki nie boją się koni więc chyba pójdzie łatwo.Upatrzyłam jakiegoś większego,podeszłam do niego i zarzuciłam na niego skórę.Szybko naskoczyłam na krawędzie skóry.Reszta ptactwa oczywiście odleciała.Zaglądnełam pod skórę,ptak zmarł.Łezka się w oku pojawiła.wziełam ptaka za skrzydła i zaniosłam liskowi.Przyniosłam terz skórę wilka i położyłam obok liska aby miał się na czym położyć.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Cze 10, 2016 1:30 pm

To postać zaczęła się zbliżać. Lis przestał warczeć, skomleć, po prostu zamarł, znieruchomiał. Wbił swe przesiąknięte strachem ślepia, w zbliżające się zwierze- był przerażony.
Głos brzmiał łagodnie, lecz mogła być to tylko sztuczka drapieżnika.. Lisy były cwane, bardzo dobrze wyczuwały zamiary innych. Chciał sie cofnąć.. Był mocno wygłodzony, na walkę tym bardziej nie miał siły. Czy tak ma wyglądać jego koniec? Bez szansy obrony?
Nagle zobaczył jakieś pożywienie. Trudno zliczyć, ile dni zwierzę nie jadło.. A po prostu, po prostu musiał to zjeść. Przyczołgał się więc bliżej, delikatnie zabierając kawałek mięsa, cofając się i zaczął się zajadać, bacznie obserwując konia.
Powrót do góry Go down
Lumen

avatar

Posts : 47
Age : 17

PisanieTemat: Re: Górska polana   Sob Cze 11, 2016 10:15 pm

Jadł, jak dobrze.Jednak nie wyglądało na to by poszło łatwo.Patrzył na mnie ni to ze strachem,ni to z nieufnością.No jedz,jedz... powiedziałam to spokojnie i ziewnęłam krótko.Byłam śpiąca.Położyłam się na trawie i zdrzemnęłam się.Po dziesięciu minutach obudziłam się.Dalej widziałam liska, który również mnie widział.Nic Ci nie zrobię maluchu... Powiedziałam to opikuńczym głosem.Był malutkim rudym liskem, z wyjątkowo włochatą kitą.

Lumen, muszą być co najmniej 4 linijki postu: D Proszę popraw to : D

~`Inn
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Cze 17, 2016 5:21 pm

Ten kęs rozpalił w nim głód, cholernie mocny, przez co po prostu musiał sięgnąć po kolejny kęs.. Dosłownie, jakby to nie mózg, a żołądek kierował zwierzęciem.
Był bezbronny, jak dopiero co urodzone szczenię.
Ale przypomniał sobie, że sam przecież nie zdobył jedzenia.. Przecież to ta istota mu je podarowała.. Czemu? Czyli nie jest groźna? Czy to jego matka, której nie pamięta? I czy może jej zaufać?
Powrót do góry Go down
Lumen

avatar

Posts : 47
Age : 17

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pią Cze 17, 2016 8:29 pm

Uśmiechnęła się chyba najszerzej jak potrafiłam.Musiał być nieźle głodny i na takiego wyglądał.Wstałam jak najciężej mogłam i podeszłam troszkę bliżej do liska starając się go nie spłoszyć.Zachowałam dystans około jednego metra.Miałam nadzieję na to że nie będzie strasznie trudno go oswoić.No cóż tak jak tak nie zawsze będę go nazywać ,,liskiem".Sama niewiem, może Fenek.Nawet ładnie.Patrzył się na mnie swoimi pięknymi ślepkami.Cały z reguły był śliczny.
Powrót do góry Go down
Ingrid



Posts : 466

PisanieTemat: Re: Górska polana   Pon Cze 20, 2016 4:18 pm

Lisek dalej zajadał się mięsem, był wygłodzony. Jego matka gdzieś zaginęła, a sam był za młody by co kolwiek upolować. Z pewnością bez opieki tu nie przeżyję.
Potrafił przejrzeć, że ta tutaj ma dobre serce. Nie chciała dla niego źle, więc przeciwnie.
Spojrzał na nią swoimi dużymi oczyma, prosto w ślepia. Postanowił, że jej zaufa.. Sam nie da rady, leżał tu już od dawna, nie ma szans by sam doszedł do siebie. Jego żołądek się napełnił, i zwierzę z wycieńczenia zasnęło, bez strachu. Powierzam Ci siebie.. Nieznajoma.- zdawał się mówić.

GRATULACJE OSWOIŁAŚ LISA

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górska polana   

Powrót do góry Go down
 
Górska polana
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Saffrin :: Stado Halnego Wiatru :: Terytoria :: Góry élevé-
Skocz do: